Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 19
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 karollla - synek Konrad , Swissmed Gdańsk
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek!
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
stary wątek : http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-cz-18-t165499,1,16.html
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 karollla - synek Konrad , Swissmed Gdańsk
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek!
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
stary wątek : http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-cz-18-t165499,1,16.html
czesc Laski! Eh czuje sie dzis do niczego - cisnienie mi od paru tygodni strasznie spadlo i nie moge znalezc energii na NIC! A tak dobrze mi szlo do tej pory. Tak sie odgrazalam, ze bede pracowac do konca, a juz mnie moja ginekolog straszy zwolnieniem do konca ciazy. No zobaczymy, w przyszlym tygodniu mam kontrole...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
Ostola teraz już tak będzie. Jednego dnia ma się mega energię a następnego człowiek czuje się do niczego. Przynajmniej ja tak mam. Choć teraz jak jest taka piękna pogoda i chyba dlatego że to już końcówka, dostałam zastrzyk energii i wykorzystuje czynnie cały dzień:)) Jakoś więcej mi się chce.
Lece do położnej posłuchać tętna małej:)
Lece do położnej posłuchać tętna małej:)
Przy ostatniej wizycie u lekarza mialam cisnienie 90/40. Normalnie byla w szoku ze dalam rade do niej przyjechac... Ale to chyba skacze - nie mierze cisnienia regularnie, ale mam dni, ze tryskam energia, a mam i takie ze mam takie zawroty glowy mdlosci i zero poczucia rownowagi, ze nie daje rady wstac z lozka... I zdarzylo mi sie pare razy zemdlec. Przy czym zaslabniecia zdarzaja mi sie zupelnie znienacka (nie tylko jak za szybko wstane itp.) Raz zdarzylo mi sie ze poczulam ze zaraz zemdleje w drodze do pracy - dodam tylko ze do pracy jezdze autostrada, wiec i predkosc i warunki nie sprzyjaja awaryjnemu zatrzymaniu sie. Przestraszylam sie nie na zarty...
Tez tak macie? Dodam ze wszystkie wyniki mam idealne.
Tez tak macie? Dodam ze wszystkie wyniki mam idealne.
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
czesc dziewczyny :) :) mam chwilke czasu wiec napisze co u nas :) :) dzis jade na wizyte do lekarza na usg, zobacze wiec ile wazy i jak duzy jest moj maluch. Jestem wlasnie w trakcie wykanczania pokoju dla malego... calkiem fajniutko wyglada :) aaa i kupilam ten przewijak z "ikea" ten za 99zł do tego materacyk i pojemniki ktore mozna powiesic z boku :) fajna sprawa...ale nie ukrywam, ze zajmuje duuzo miejsca..dzis zaraz po wizycie jade po lozeczko i baldachim...moja kolyska jeszcze nie przyszla ale moja mama uparla sie, ze lozeczko i tak musi byc... ja chcialam kupic pozniej jak maly z kolyski wyrosnie ale jakos tak mi pusto w tym pokoju wiec juz je kupie dla świetego spokoju :):) dzis mam tez w planach podjechac do Wrzeszcza popatrzec na wozki, bo sama juz nie wiem co wybrac :( a tak z wyprawki to chyba juz wszystko mam...zostaly mi tylko kosmetyki i papmersy..dzieciatko moje dzieki mojej mamie jest ubrane na caly rok razem z 3 kombinezonami na zime :D :D
a co do samopoczucie... czuje sie calkiem niezle...tak jak na poczatku bylo okej tak teraz tez nie jest zle...fakt, ze zaczely mi puchnac nogi...i czasem tez mam dni, ze mi sie nic nie chce...ale wtedy szukam sobie jakiegos zajecia i juz nie mysle o zmeczeniu :)
Ostola piszesz o tym, ze Ci sie slabo robi..ja tak mialam 3 razy jak jeszcze do pracy busem jezdzilam..ale od dluzszego czasu nie mialam i nie chce zapeszyc :):) pan doktor kazal mi na sotatniej wizycie zrobic badanie crp... no i wyszlo mi, ze mam 9,4 a norma jest do 5.0 dzis sie dowiem co jest grane.. a crp to stan zapalny w organizmie...ale ja tam zadnego zapalenia nie czuje hahaha :)
a co do samopoczucie... czuje sie calkiem niezle...tak jak na poczatku bylo okej tak teraz tez nie jest zle...fakt, ze zaczely mi puchnac nogi...i czasem tez mam dni, ze mi sie nic nie chce...ale wtedy szukam sobie jakiegos zajecia i juz nie mysle o zmeczeniu :)
Ostola piszesz o tym, ze Ci sie slabo robi..ja tak mialam 3 razy jak jeszcze do pracy busem jezdzilam..ale od dluzszego czasu nie mialam i nie chce zapeszyc :):) pan doktor kazal mi na sotatniej wizycie zrobic badanie crp... no i wyszlo mi, ze mam 9,4 a norma jest do 5.0 dzis sie dowiem co jest grane.. a crp to stan zapalny w organizmie...ale ja tam zadnego zapalenia nie czuje hahaha :)
Oooo karollla - dlugo Cie nie bylo. Daj znac co to jest to CRP jak juz bedziesz po wizycie. ja mam kontrole w przyszlym tygodniu to moze sie upomne o dodatkowe badanie... Bede miala robiona glukoze. Brrrrrr.... Tu sie nie podaje do picia glukozy tylko taki napoj energetyczny - jest dosc oblesny...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
oj tak, nie bylo mnie 2 tygodnie...ale mam wrazenie , ze minela wiecznosc :) jestem juz na zwolnieniu i mam dostep do kompa tylko jak mezus wraca z pracy albo zapomina komputera :)
Ostatnie 2 tygodnie byly koszmarne bo jak wspominalam mialam meza w szpitalu z podejrzeniem chroby crohna :( ale jest juz w domku wiec jestem duzo spokojniejsza :)
a co do tego badania crp...to lekarz mi je zlecil bo bardzo wzrosla mi liczba leukocytow w ostatnich badaiach a to swiadczy o stanie zapalnym. Crp to cos takiego jak ob, ale jak masz wyniki w normie to nie ma powodu do niepokoju.
Ostatnie 2 tygodnie byly koszmarne bo jak wspominalam mialam meza w szpitalu z podejrzeniem chroby crohna :( ale jest juz w domku wiec jestem duzo spokojniejsza :)
a co do tego badania crp...to lekarz mi je zlecil bo bardzo wzrosla mi liczba leukocytow w ostatnich badaiach a to swiadczy o stanie zapalnym. Crp to cos takiego jak ob, ale jak masz wyniki w normie to nie ma powodu do niepokoju.
Ja wlasnie dzisiaj robilam glukoze, poprzednim razem zwymiotowalam, ale dzis sie udalo:) Wyniki mam w normie wiec sie ciesze:) Mi rzadko jest slabo ale za to czesto mam takie dni ze nie chce mi sie po prostu nic:P Ale kurcze chyba mam problem i musze cwiczyc zwieracze bo dzisiaj jak kichnelam to az odrobine popuscilam siusiu:P Tez tak macie?
Ania też tak mam ;/
A moje samopoczucie odpukać póki co rewelacyjne, energi mam tyle co nigdy, aż mąż ma mnie dośc bo ciągle mnie nosi aby coś robić :))) ale z tego co widze to czeka mnie niedługo spowolnienie hehe
Byłam wczoraj zapisać się na SR na Zaspie, zaczynam od przyszłego tygodnia. I mam pytanie do osób które tam chodzą. Wam też babka powiedziała że maż może na wykłady nie chodzić bo jest dużo ludzi i może nie byc miejsca???? a na ćwiczenia tez lepiej by nie chodził?? a zawsze bedąś uprzedzać jak mąż ma przyjśc?????????? to co ja mam sama na SR chodzić??
A moje samopoczucie odpukać póki co rewelacyjne, energi mam tyle co nigdy, aż mąż ma mnie dośc bo ciągle mnie nosi aby coś robić :))) ale z tego co widze to czeka mnie niedługo spowolnienie hehe
Byłam wczoraj zapisać się na SR na Zaspie, zaczynam od przyszłego tygodnia. I mam pytanie do osób które tam chodzą. Wam też babka powiedziała że maż może na wykłady nie chodzić bo jest dużo ludzi i może nie byc miejsca???? a na ćwiczenia tez lepiej by nie chodził?? a zawsze bedąś uprzedzać jak mąż ma przyjśc?????????? to co ja mam sama na SR chodzić??
cześć dziewczyny :)
Madziulka, to dziwne podejście z tą szkołą rodzenia, przecież mężczyzn tak samo ten temat dotyczy, a tak to uskuteczniają promowanie starych idei, że zajmowanie się dzieckiem leży tylko po stronie kobiet.
U mnie jest śmiesznie, bo faceci zawsze się bardziej udzielają od kobiet i mają mnóstwo pytań, ja niestety chodzę w kratkę raz z mężem, raz sama, ze względu na jego pracę.
Madziulka, to dziwne podejście z tą szkołą rodzenia, przecież mężczyzn tak samo ten temat dotyczy, a tak to uskuteczniają promowanie starych idei, że zajmowanie się dzieckiem leży tylko po stronie kobiet.
U mnie jest śmiesznie, bo faceci zawsze się bardziej udzielają od kobiet i mają mnóstwo pytań, ja niestety chodzę w kratkę raz z mężem, raz sama, ze względu na jego pracę.
Madziulka mi tez tak powiedzieli. Ale jak chodzę to widze ze na wykładach jest dużo facetów. czasami sie zdarzy że nie ma juz krzeseł i wtedy będzie musiał stać ale to nie jest taki problem.
na ćwiczeniach to zależy na którą godzinę pójdziesz. Ja chodzę na 17 i spokojnie mogłabym z mężem chodzić bo miejsca są. Natomiast na 16 jest chyba więcej osób i tam może być ciasno.
Ja tam w końcu i tak chodzę sama a potem przepisuję wykłady i cw. i daję mężowi do poczytania i mu opowiadam :)
na ćwiczeniach to zależy na którą godzinę pójdziesz. Ja chodzę na 17 i spokojnie mogłabym z mężem chodzić bo miejsca są. Natomiast na 16 jest chyba więcej osób i tam może być ciasno.
Ja tam w końcu i tak chodzę sama a potem przepisuję wykłady i cw. i daję mężowi do poczytania i mu opowiadam :)
Problemy z cisnieniem niestety moze czasem byc powazne. Zona mojego kuzyna urodzila w 7 miesiacu bo sie tak fatalnie czula przez cisnienie a znajoma tez urodzila tez w 7 miesiacu do tego zaszla w farmakologiczna spiaczke. Naszczescie wszystko jest juz dobrze widzialam ja ostatnio jak pomykala z wozkiem. Tylko ze akurat ta znajoma to duzo razy byla w okresie ciazy w szpitalu i u niej to byly wieksze problemy. Narazie niemasz co sie stresowac Ostola ale warto zeby lekarz jednak zwrocil uwage na twoje cisnienie moze da ci skierowanie na dodatkowe badania. Ja dzis czuje sie dobrze prasuje wielki kubel ciuchow i jeszcze pelna zapelniona suszarka jak to zrobie to bede wielka. Maz bedzie w szoku bo nielubie prasowac. Jak pracowalam to za prasowanie bralam sie dopiero wtedy jak kubel sie niedomykal teraz staram sie prasowac na bierzaco tylko ostatnio mialam jakies zaleglosci.
weronika, tos mnie nastraszyla z tym moim cisnieniem... Dziwne sa te skoki bo cale zycie mialam cisnienie podrecznikowe... No i w ogole jestem (i zawsze bylam) raczej bardzo zdrowa osoba, a tu masz... Mala ze mnie najlepsze soki ciagnie ;-) No ale niech ciagnie, niech zdrowa rosnie, ja sobie przeciez dam rade... No ale wizja przedwczesnego porodu mi sie zupelnie nie usmiecha... Moze rzeczywiscie poslucham lekarza i pojde na to zwolnienie. Nie ma co "bohaterowac"...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
Hej,
ja bylam na uczelnie niedawno wrocilam i tez jestem padnieta.
Ja mam zawsze slad biała i ketownow moczu,to dopiero mi sie zrobilo jak zaszlam w ciaze i mam nadzieje ze po ciazy znikna.
Nic poza tym sie nie dzieje wiec lekarz kazal mi byc spokojna,bylam tez z tym na IP jak nie bylo mojego lekarza i uspokoili mnie ze to nic takiego jak jest slad:)
ja bylam na uczelnie niedawno wrocilam i tez jestem padnieta.
Ja mam zawsze slad biała i ketownow moczu,to dopiero mi sie zrobilo jak zaszlam w ciaze i mam nadzieje ze po ciazy znikna.
Nic poza tym sie nie dzieje wiec lekarz kazal mi byc spokojna,bylam tez z tym na IP jak nie bylo mojego lekarza i uspokoili mnie ze to nic takiego jak jest slad:)
Co do SR na Zaspie to ja chodziłam sama bo moj mąż pracuje do poźna, ale inne dziewczyny chodzily z partnerami i nikt nic nie mowil,żeby lepiej przychodzily same czy coś.Tylko jak bedziecie mialy zajęcia na sali gimnastycznej to raczej panowie będę się bardzo nudzić, tylko jedne zajęcia są na tej sali z porodu rodzinnego i wtedy sie przydadzą tatusiowie ;-).Tak na ćwiczenia i wykłady jak najbardziej mozna z partnerem, tylko wiadomo ze jak miejsc nie ma, to kobietki ciężarne mają pierwszenstwo do krzeselek i panowie stoją ;l-)
Gdzieś czytałam że te ketony w moczu świadczą o tym że się spala tłuszcz z organizmu jak się człowiek np. głodzi a w ciąży może świadczyć o cukrzycy ciążowej. Ja też je ostatnio miałam. W ogóle miałam beznadzieje wyniki moczu i poszłam dzisiaj jeszcze raz powtórzyć bo w czwartek mam wizytę u lekarza. Jak znowu będę miała słabe to pewnie w czwartek lekarz powie mi co to znaczy. Jak się czegoś dowiem to wam powtórzę:)
A ja byłam u położnej środowiskowej, mam super ciśnienie, mała ma super puls i dostałam siatki z próbkami kosmetyków dla małej więc mam co pakować do szpitala:)))
A ja byłam u położnej środowiskowej, mam super ciśnienie, mała ma super puls i dostałam siatki z próbkami kosmetyków dla małej więc mam co pakować do szpitala:)))
Madziulka, wykłady są w poniedziałki a ćwiczenia zawsze w środy i w piatki, czyli 2 razy w tygodniu. Co do ćwiczeń to faktycznie panowie się na nich dość nudzą. My ćwiczymy na materacach a panowie siedzą sobie gdzieś z tyłu. Miejsc do siedzenia nie ma tam za wiele wiec czasami siadają na jakichś rowerkach stacjonarnych itp. Częsć zajec to ćwiczenia a część zajec położna opowiada, wtedy mąż sobie może posłuchać.
Ćwiczenia trwają ok 40 minut. Ale na 17 jest tak że często czekacie na położną nawet 15 minut bo poprzednia grupa przedłuzy. Wtedy jest jeszcze mierzenie ciśnienia u każdej cieżarnej i podpisanie listy. Potem idziecie na salkę ćwiczeń i tam każdej mierzy się tętno maluszka. Takze wyjdzie z tego zazwyczaj godzinka lub trochę dłużej. :)
Ćwiczenia trwają ok 40 minut. Ale na 17 jest tak że często czekacie na położną nawet 15 minut bo poprzednia grupa przedłuzy. Wtedy jest jeszcze mierzenie ciśnienia u każdej cieżarnej i podpisanie listy. Potem idziecie na salkę ćwiczeń i tam każdej mierzy się tętno maluszka. Takze wyjdzie z tego zazwyczaj godzinka lub trochę dłużej. :)
ja do niedawna cieszyłam się, że nie pucną, ale od weekendu niestety....zaczeły :(
ja mam taki krem Perfecta mama, ale czy skuteczny chyba raczej nie- przynajmniej ja nie odczuwam jakiejs poprawy- jedyne co to daje mile uczucie chlodzenia bo ma mentol.
mi ulge przynosi moczenie stóp w chłodnej wodzie- ale to tez tylko do czasu kiedy stopy są zamoczone :))
ja mam taki krem Perfecta mama, ale czy skuteczny chyba raczej nie- przynajmniej ja nie odczuwam jakiejs poprawy- jedyne co to daje mile uczucie chlodzenia bo ma mentol.
mi ulge przynosi moczenie stóp w chłodnej wodzie- ale to tez tylko do czasu kiedy stopy są zamoczone :))
Ostola mysle, ze nie ma co sie za bardzo martwic cisnieniem u mnie od poczatku ciazy utrzymuje sie na poziomie 90/50 lub 90/60. W sumie przed ciaza tez mialam zawsze niskie, no ale wtedy kilka kawek dziennie i dochodzilo do normy, a teraz kawy nie pije wiec troche bardziej je odczuwam. Moja gin nigdy nie powiedziala nic na niskie cisnienie, mysle ze z dwojga zlego lepiej miec za niskie niz za wysokie... Oczywiscie juz pamietam, zeby nie wstawac od razu z lozka itp., bo wtedy zawroty glowy czy zaslabniecie sa niemal pewne, ale da sie z tym zyc. No gorzej jak zdarzaja sie jak Tobie w trasie...
Ogolnie pomimo niskiego cisnienia przez caly II trymestr mialam duzo energii, teraz troche to sie zmienilo i wrocila nieodparta potrzeba spania, jak na poczatku ciazy. Dzis wzielam urlop, by przygotowac sie do egzaminu, pol dnia nie bylo pradu, wiec nie bylo nic co by mnie rozpraszalo, no a ja oczywiscie zasnelam nad moimi materialami... Teraz wpadlam nadrobic watek i wracam do nauki... Milego popoludnia mamusie :)
Ogolnie pomimo niskiego cisnienia przez caly II trymestr mialam duzo energii, teraz troche to sie zmienilo i wrocila nieodparta potrzeba spania, jak na poczatku ciazy. Dzis wzielam urlop, by przygotowac sie do egzaminu, pol dnia nie bylo pradu, wiec nie bylo nic co by mnie rozpraszalo, no a ja oczywiscie zasnelam nad moimi materialami... Teraz wpadlam nadrobic watek i wracam do nauki... Milego popoludnia mamusie :)
Ja caly dzien gdzies zalatana. Godzinke temu wrocilam to odrazu oagrnelam odkurzylam i wstawilam pralke z Filipka rzeczami :) juz nie duzo zostalo. Tylko kocyki reczniczki i posciele.-to ostatnie to na sam koniec zeby mial swiezutkie:) Dzis wybieramy sie do gin to powie mi co z tymi hemoroidami i zobaczymy ile maly juz wazy:) wiec dam znac wieczorem............
Ja byłam wczoraj u lekarza niestety mój był na urlopie i poszłam do innego a raczej innej bo do kobiety.. Strasznie nie miła kobieta robiła mi usg i nic nie mówiła z łaską mi powiedziała ile malutka waży... Czego to nie trzeba przejść w tej ciąży...
A z samopoczuciem to powiem wam że coraz cięższa się czuje mimo że przytyłam dopiero 4,5 kg to jednak brzuszek da się odczuć ;p
Ale jeszcze tylko trochę nam zostało ;D
Ostatnio kupiłam sobie taką dużą piłkę do ćwiczeń i się na niej gimnastykuję ;p trzeba dbać o formę
A z samopoczuciem to powiem wam że coraz cięższa się czuje mimo że przytyłam dopiero 4,5 kg to jednak brzuszek da się odczuć ;p
Ale jeszcze tylko trochę nam zostało ;D
Ostatnio kupiłam sobie taką dużą piłkę do ćwiczeń i się na niej gimnastykuję ;p trzeba dbać o formę
Weronika 4,5kg ???? wow ... zazdroszczę :)
U mnie ostatnio apetyt wzrósł dwukrotnie, a już wcześniej nie mogłam narzekać ;) do tego zachcianki - intensywniejsze niż na początku ciąży ;) Coś czuję, że skończę jako wielki słoń, ale nie szkodzi - zrzucę. Byle się przemęczyć do końca i nie pokazywać za często znajomym :)
U mnie dziś dzień prania, chyba 5te się robi, ale schnie błyskawicznie :)
U mnie ostatnio apetyt wzrósł dwukrotnie, a już wcześniej nie mogłam narzekać ;) do tego zachcianki - intensywniejsze niż na początku ciąży ;) Coś czuję, że skończę jako wielki słoń, ale nie szkodzi - zrzucę. Byle się przemęczyć do końca i nie pokazywać za często znajomym :)
U mnie dziś dzień prania, chyba 5te się robi, ale schnie błyskawicznie :)
nyzosia głodzic to sie napewno nie głodzę, wręcz przeciwnie ;-), a cukrzycy nie mam, więc juz sama nie wiem...
Kiciuchna te ćwiczenia z porodu rodzinnego polegają na tym, że panowie ucza sie jak nas masować i jak przytrzymac podczas parcia itp.Ja bylam na nich sama i cwiczylam z druga samotną dziewczyną i było ok, wiec niezbedni faceci nie są.Babki sobie zawsze rade dadza ;-)
Kiciuchna te ćwiczenia z porodu rodzinnego polegają na tym, że panowie ucza sie jak nas masować i jak przytrzymac podczas parcia itp.Ja bylam na nich sama i cwiczylam z druga samotną dziewczyną i było ok, wiec niezbedni faceci nie są.Babki sobie zawsze rade dadza ;-)
Ja mam dalej 8 kg na plusie. Od miesiąca waga stoi ale to pewnie zasługa tej cukrzycowej diety:)
Czuje się super - jeżeli chodzi o wygląd. Dzisiaj mama się ze nie śmiała że mój brzuch wygląda ja doklejony. Ja nawet talie mam:) Wszystko poszło tylko w brzusio.
Wreszcie coś miłego od losu dostałam - ładnie wyglądam w ciąży:)
Czuje się super - jeżeli chodzi o wygląd. Dzisiaj mama się ze nie śmiała że mój brzuch wygląda ja doklejony. Ja nawet talie mam:) Wszystko poszło tylko w brzusio.
Wreszcie coś miłego od losu dostałam - ładnie wyglądam w ciąży:)
My juz od lekarza :) Ja mam na plusie 10,5kg a maly wazy juz 2400g :) wszystko jak zwykle wzorowo:) a te hemoroidy niestety moga pojawic sie w czasie porodu przy parciu:( no cos bedzie trzeba wytrzymac. Podobno maly nie ma miejsca i naciska na macice dlatego tez wyszly ale naszczescie juz sie schowaly :) Maly ulozony jest juz do porodu:) ale glowke ma jeszcze wysoko wiec teraz tak szybko nie urodze:P A nastepna wizyte mamy na 1 lipca gdzie bedzie to chyba 38 tydzien!!!!! ale to wyglada :P
Mi na razie nic nie puchnie, ale zmęczenie odczuwam konkretne. Dzisiaj łaziłam z Tośką przez 5 godzin i załatwiłyśmy miliard spraw (drugi miliard na jutro...). Ale nie znalazłam karnisza do pokoju dzieciaków :(
Już mam dooooooość ciąży, czuję się taka wielka, paskudna i tak ciężko się biega za Tośką. Do tego ona chyba przeczuwa, co się święci, i non stop chce się tulasić, na ręce, łazi za mną wszędzie, gdzie się da. Wcześniej tak nie było, była bardzo samodzielna.
Buuuu, mam takiego dola :(
Już mam dooooooość ciąży, czuję się taka wielka, paskudna i tak ciężko się biega za Tośką. Do tego ona chyba przeczuwa, co się święci, i non stop chce się tulasić, na ręce, łazi za mną wszędzie, gdzie się da. Wcześniej tak nie było, była bardzo samodzielna.
Buuuu, mam takiego dola :(
jestem i ja :) juz po wizycie :) moj maluch rozwija sie prawidlowo, wszystkie parametry w normie tylko pan doktor sie smial, ze bedzie wysoki bo wzrost ma na 34 tc a ja mam dopiero 32 :) takze po tatusiu po tatusiu :):) jeszcze 3 tygodnie i jade na oddzial ustalic wszystko i rozpoczac kwalifikacje... :) co do badania cpr, o ktorym pisalam wczesniej, pan doktor stwierdzil, ze jest to niewielki stan zapalny i nie wie skad sie wzial bo reszte wynikow mam ok, zrobil mi wiec posiew i kolejna wizyta za 3 tygodnie. Co do cisnienia to mialam dzis niskie 60/90..
teraz co do materaca... nie , ja nie kupowalam w ikea materaca do lozeczka tylko materacyk do przewijaka :)
bylam dzis rowniez w sklepie "swiat dziecka" i po obejrzeniu wszystkich modeli jestem zdecydowana na maxi cosi mure 4. Juz wiem za co chca tyle kasy i stwierdzam, ze warto :) :)
teraz co do materaca... nie , ja nie kupowalam w ikea materaca do lozeczka tylko materacyk do przewijaka :)
bylam dzis rowniez w sklepie "swiat dziecka" i po obejrzeniu wszystkich modeli jestem zdecydowana na maxi cosi mure 4. Juz wiem za co chca tyle kasy i stwierdzam, ze warto :) :)
Karollla ja też zdecydowałam się ma mure 4 mam już nawet zamówioną. Zakochałam się w tym wózku i żaden inny mi się nie podobał.
A pani w sklepie tłumaczyła nam że są różne wózki tak jak samochody można mieć malucha albo mercedesa - i za to się płaci:)
Ja na szczęście nie puchnę ale w dużej mierze ograniczam spożycie soli. I to daje efekty. Piję też dużo wody. Dzięki temu nogi wyglądają ok, ręce też mi nie puchną i mogę dalej nosić pierścionki:)
Ja do lekarza idę w czwartek. Ciekawe ile mała waży:)
A pani w sklepie tłumaczyła nam że są różne wózki tak jak samochody można mieć malucha albo mercedesa - i za to się płaci:)
Ja na szczęście nie puchnę ale w dużej mierze ograniczam spożycie soli. I to daje efekty. Piję też dużo wody. Dzięki temu nogi wyglądają ok, ręce też mi nie puchną i mogę dalej nosić pierścionki:)
Ja do lekarza idę w czwartek. Ciekawe ile mała waży:)
ogladalam w necie mutsy transportera, o 1000zl tanszy a wyglada podobnie...niestety tylko wyglada podobnie... na zywo jest wielka roznica, pan powiedzial wprost, ze gondola w mutsy starczy mi do listopada moze grudnia a w murze wystarczy do marca. No i kolka... jednak w prowadzeniu tez jest roznica nie wspomne juz o materialach... dla mnie mura wygrywa zdecydowanie. jeszcze nie zamowilam, ale napewno to zrobie. Zastanawiam sie tez nad bazą do auta do fotelika maxi cosi...czy warto wydac 700zł z tego co widzialam w sklepie calkiem latwo montuje sie fotelik pasem...a baza bez isofixów w aucie jest tak samo bezpieczna jak montowanie na samych pasach. Podobno tylko iso fixy połączone z baża dają 99,99% bezpieczenstwa maluchowi.
karolla Ja zamowilam mutsy ale nie transportera bo nie ma wszystkich kol pompowanych itp i dlatego jest tanszy a zamowilam mutsy 4rider i jest super i do tanich nie nalezy. A watpie zeby tak dlugo w gondoli wozic malucha kiedy bedzie chcial juz sam siedziec:) Mi tez podobal sie ten co masz ale wkoncu wygral mutsy:)
ja nie bralam pod uwage innych typow wozkow dlatego nawet sie nie przygladałam innym mutsy, ale transporter okazal sie niewypalem. Nie wiem jak pozostale bo nie patrzylam :) :)
ja tez nie bede tej bazy kupowac, chyba ze wleci mi jakas uzywana okazyjnie na allegro ale raczej na sile nie bede szukac. Pasem tez idzie zamontowac a tak jak mowisz 700zł to jednak duzo kasy, ktora mozna przeznaczyc na inne wydatki dla malucha :)
ja tez nie bede tej bazy kupowac, chyba ze wleci mi jakas uzywana okazyjnie na allegro ale raczej na sile nie bede szukac. Pasem tez idzie zamontowac a tak jak mowisz 700zł to jednak duzo kasy, ktora mozna przeznaczyc na inne wydatki dla malucha :)
Co do wózków to pewnie mnie zaraz zakraczecie - ale uważacie że wasze dzieci będą bardziej szczęśliwsze jeżdżąc wózkiem za 4 tys niż za 2 tys?? Co innego foteliki bo to tyczy się ich bezpieczeństwa ale z wózkiem tak nie jest. Dzieci potrzebują miłości, troski, uwagi a nie koniecznie firmowych zabawek, wózków itp ;)
mjakmama ja się z Tobą zgadzam. I gdyby mnie nie było stać na murę kupiłabym inny wózek i wiem że mała też byłaby szczęśliwa.
Ale że akurat mogłam sobie pozwolić na taki wózek - a właściwie moi rodzice:) - to wybrałam ten. Nie potępiam ani nie neguje wyborów innych dziewczyn. Uważam że np. Jedo też jest super a kosztuje 1000 zł mniej. Ale mura wygrała bo się lepiej składa co dla mnie jest ważne bo będę trzymać wózek w bagażniku samochodu żeby nie dźwigać go na 3 piętro (a nie mam wózkarni:(). Tak więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Madziulka to normalne że główka jest większa od reszty - już o tym pisałyśmy w poprzednich wątkach. Tak więc wszystko jest ok:)
Ale że akurat mogłam sobie pozwolić na taki wózek - a właściwie moi rodzice:) - to wybrałam ten. Nie potępiam ani nie neguje wyborów innych dziewczyn. Uważam że np. Jedo też jest super a kosztuje 1000 zł mniej. Ale mura wygrała bo się lepiej składa co dla mnie jest ważne bo będę trzymać wózek w bagażniku samochodu żeby nie dźwigać go na 3 piętro (a nie mam wózkarni:(). Tak więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Madziulka to normalne że główka jest większa od reszty - już o tym pisałyśmy w poprzednich wątkach. Tak więc wszystko jest ok:)
ja teraz mniej jem, bo częściej mi niedobrze, maluch uciska chyba na żołądek ;-)
w piątek idę na usg, ostatnie to w 3d, mam nadzieje, że Mikołaj będzie ułożony główką w dół
Wczoraj kupiłam w C&A długą sukienkę, taką na ramiączkach do kostek, nigdy wcześniej w takich nie chodziłam, ale pomyślałam sobie, że będzie mi wygodnie. Były tylko dwa kolory, czarny i biały, no i wzięłam tą pierwsza i teraz od wczoraj mam dylemat czy by jej nie wymienić na białą ;D bo straszny gorąc jest, ale z drugiej strony, po porodzie przyda się taka sukienka, w miniówie z pieluchą nie wyskoczę :P a biała to chyba będzie ostro prześwitywać i do niej się only stringi nadają, jak uważacie? ;-)
w piątek idę na usg, ostatnie to w 3d, mam nadzieje, że Mikołaj będzie ułożony główką w dół
Wczoraj kupiłam w C&A długą sukienkę, taką na ramiączkach do kostek, nigdy wcześniej w takich nie chodziłam, ale pomyślałam sobie, że będzie mi wygodnie. Były tylko dwa kolory, czarny i biały, no i wzięłam tą pierwsza i teraz od wczoraj mam dylemat czy by jej nie wymienić na białą ;D bo straszny gorąc jest, ale z drugiej strony, po porodzie przyda się taka sukienka, w miniówie z pieluchą nie wyskoczę :P a biała to chyba będzie ostro prześwitywać i do niej się only stringi nadają, jak uważacie? ;-)
Cześć dziewczynki :)
ja miałam wczoraj wizytę, Mała jest naprawdę mała ;))waży 1400 w 30tc, ale w końcu przekręciła się główką w dół :) choć lekarz szybko ugasił moja radość bo podobno może nawet przed samym porodem się obrócić ;/
co do fotelików to jakie kupujecie? ja patrzałam na teutonie, obowiązkowo z bazą ;) gdy pan ze sklepu mama i ja poszedł z nami mocować foteliki na pasy i na bazę to dla mnie nie ma porównania ! ten na bazę trzyma się mocno a ten na pasy cały lata ;/ jest podobno dobry i wydaje się wygodny
dziś idę do SR ma być psycholog i będziemy malować brzuchy ;))
ja miałam wczoraj wizytę, Mała jest naprawdę mała ;))waży 1400 w 30tc, ale w końcu przekręciła się główką w dół :) choć lekarz szybko ugasił moja radość bo podobno może nawet przed samym porodem się obrócić ;/
co do fotelików to jakie kupujecie? ja patrzałam na teutonie, obowiązkowo z bazą ;) gdy pan ze sklepu mama i ja poszedł z nami mocować foteliki na pasy i na bazę to dla mnie nie ma porównania ! ten na bazę trzyma się mocno a ten na pasy cały lata ;/ jest podobno dobry i wydaje się wygodny
dziś idę do SR ma być psycholog i będziemy malować brzuchy ;))
Gabi białe rzeczy mogą być po porodzie niebezpieczne:) A może nie będzie tak gorąco i w czarnej da się wytrzymać?
Przyszła mama ja kupuje maxi cosi - w zestawie z wózkiem. Bazy są super ale kurcze 700 zł na rok używania to trochę dużo. Chciałam kupić tą bazę family - taka co pasuje też do większego fotelika - ale okazało się że jest trefna i producent ją wycofał ze sprzedaży:( Tak więc będę mocować na pasy.
Przyszła mama ja kupuje maxi cosi - w zestawie z wózkiem. Bazy są super ale kurcze 700 zł na rok używania to trochę dużo. Chciałam kupić tą bazę family - taka co pasuje też do większego fotelika - ale okazało się że jest trefna i producent ją wycofał ze sprzedaży:( Tak więc będę mocować na pasy.
Gabi, ja bym została przy czarnej ;) raz, że biała faktycznie może prześwitywać, dwa, że nie wiadomo na ile "pielucha" będzie się trzymać, a co jeśli coś przeleci ! ;) a trzy, że - czarny wyszczupla hehe :)
Ja mam z kolei problem ze strojem na wesele :/ szykuje mi się za tydzień i nie mam pojęcia w co się ubrać. Eleganckiej sukienki ciążowej nie chcę kupować skoro już zaraz koniec ciąży, a jedyna jaką mam i mi w miarę pasuje jest właśnie ... czarna :/ nie wiem czy na ślub i wesele wypada ...
Ja mam z kolei problem ze strojem na wesele :/ szykuje mi się za tydzień i nie mam pojęcia w co się ubrać. Eleganckiej sukienki ciążowej nie chcę kupować skoro już zaraz koniec ciąży, a jedyna jaką mam i mi w miarę pasuje jest właśnie ... czarna :/ nie wiem czy na ślub i wesele wypada ...
co do bazy...to nie jest nic pewnego...zdarzały sie przypadki ich wypinania, czy złego mocowania jak np. baza family...która została swojego czasu wycofana ze sprzedaży...ale pisałam juz o tym w innym wątku i podałam linka do artykułu o bazach...
ja w 100% jak nyzosia maxi cosi na adapter do wózka szkoda tych 700 zł. chociaz swego czasu upierałam sie przy bazie:) przeszło mi bo testy wykazuja jednakowa skutecznosc fotelików zapinanych na pasy i bazy przy prawidłowym mocowaniu:) choc pewnie jest to wygodniejsze...
ja w 100% jak nyzosia maxi cosi na adapter do wózka szkoda tych 700 zł. chociaz swego czasu upierałam sie przy bazie:) przeszło mi bo testy wykazuja jednakowa skutecznosc fotelików zapinanych na pasy i bazy przy prawidłowym mocowaniu:) choc pewnie jest to wygodniejsze...
mjakmama jezeli chodzi o scislosc mura kosztuje 2500zł a nie 4000zł to raz a dwa co cena wozka ma do milosci do dziecka, uczuc i innych? troche porypane rozumowanie jak dla mnie... kupuje to na co mnie stac...gdyby bylo mnie stac na drozszy wozek to bym kupila drozszy, stac mnie na mure to kupuje mure i tyle :) :) :)
Stopkrotka nawet prosciutka sukieneczka z odpowiednimi dodatkami potrafi zdzialac cuda i daje nieziemski efekt wiec do dzieła :) :) a teraz z innej beczki...jezdzisz juz na kwalifikacje? bylas na oddziale? bo masz termin na 15.07 co nie? ja mam termin na 31.07 a nie jak na liscie na 07.08 troszku mi sie przesunał :):)
musze sie wam pochwalic..kupilam dzis przesliczna bialą letnia bluzeczke koszulowa z h&m mama za 12 zł :) :) oczywiscie z lumpeksu ale sie ucieszylam bo ogladalam ostatnio podobna w sklepie za 119 zł :) wiec ponad 100zł jestem do przodu :D doloze do wozka hihih :):)
Stopkrotka nawet prosciutka sukieneczka z odpowiednimi dodatkami potrafi zdzialac cuda i daje nieziemski efekt wiec do dzieła :) :) a teraz z innej beczki...jezdzisz juz na kwalifikacje? bylas na oddziale? bo masz termin na 15.07 co nie? ja mam termin na 31.07 a nie jak na liscie na 07.08 troszku mi sie przesunał :):)
musze sie wam pochwalic..kupilam dzis przesliczna bialą letnia bluzeczke koszulowa z h&m mama za 12 zł :) :) oczywiscie z lumpeksu ale sie ucieszylam bo ogladalam ostatnio podobna w sklepie za 119 zł :) wiec ponad 100zł jestem do przodu :D doloze do wozka hihih :):)
Eh, i ja muszę się w końcu wybrać na lumpy bo już się wybieram i wybieram, i wybieram ... ;)
Karollla, na kwalifikację jadę już w przyszłym tygodniu :) ! (termin mam na 17stego, ale już mi się nie chce zmieniać na liście). Jeszcze nie wiem którego dnia do nich pojadę, ale pewnie gdzieś na początku tygodnia i na pewno zdam relację.
Karollla, na kwalifikację jadę już w przyszłym tygodniu :) ! (termin mam na 17stego, ale już mi się nie chce zmieniać na liście). Jeszcze nie wiem którego dnia do nich pojadę, ale pewnie gdzieś na początku tygodnia i na pewno zdam relację.
o to fajnie...jak tylko bedziesz cos wiedziala to daj znac :) ja sie wybieram tak ok 35 tygodnia ciazy wiec gdzies na poczatku lipca.. :)
a co do lumpow :) moja mama wyhaczyla ostatnio nosidelko zupelnie nowiusie z disneya rewelka i jeszcze z instrukcja obslugi :)... no i ciuchow mam tyle dla malego, ze rok bedzie w nich pomykal :) na sam poczatek mam nowe koszulki i spiochy, ale od 2 miesiaca wiekszosc mam z drugiej reki i to wlasnie z h&m , nexta itd. ja sama mam wiekszosc ciuchow dla siebie z lumpa jakos szkoda mi wydawac kase na tuniki i bluzki, za 150zł...choc nie mowie bo raz na jakis czas wole wydac wiecej np. na buty :) :)
a co do lumpow :) moja mama wyhaczyla ostatnio nosidelko zupelnie nowiusie z disneya rewelka i jeszcze z instrukcja obslugi :)... no i ciuchow mam tyle dla malego, ze rok bedzie w nich pomykal :) na sam poczatek mam nowe koszulki i spiochy, ale od 2 miesiaca wiekszosc mam z drugiej reki i to wlasnie z h&m , nexta itd. ja sama mam wiekszosc ciuchow dla siebie z lumpa jakos szkoda mi wydawac kase na tuniki i bluzki, za 150zł...choc nie mowie bo raz na jakis czas wole wydac wiecej np. na buty :) :)
ja też kocham ciuchy z lumpków :) Ale teraz trochę ciężko po nich buszować, bo Tośka szybko się nudzi. Z dwójką już w ogóle nie dam rady pójść do lumpka, tym bardziej że prawie wszędzie są schody i nie wniosę podwójnego wózka...
Ja zaraz jadę na mini-wizytę, ciekawe, czy tam coś się dzieje. Będę miała swoje pierwsze ktg w tej ciąży. No i ulubione cewnikowanie moczu :/
Karolla, a z nosidełkiem to uważaj, niby są fajne, ale nie są zdrowe dla kręgosłupa, bioderek maluszka, no i dla Twojego kręgosłupa...
Dziewczyny spodziewające się dziewuszki- mam jeszcze trochę ciuszków po Tosi, naprawdę fajne rzeczy, i chętnie się tego pozbędę za np. 3 kartoniki mleka Nestle Junior (koszt. ok. 36 zł) i dwa opakowania chusteczek nawilżonych (3,99 zł za op.)- są jakieś zainteresowane :)? Niektóre rzeczy są nienoszone :) Będzie tego co najmniej duża reklamówka, dokładam gratis zabaweczki dla niemowlaka, bo mamy za dużo grzechotek, gryzaczków itp. Ciuszki typowo dziewczęce.
Ja zaraz jadę na mini-wizytę, ciekawe, czy tam coś się dzieje. Będę miała swoje pierwsze ktg w tej ciąży. No i ulubione cewnikowanie moczu :/
Karolla, a z nosidełkiem to uważaj, niby są fajne, ale nie są zdrowe dla kręgosłupa, bioderek maluszka, no i dla Twojego kręgosłupa...
Dziewczyny spodziewające się dziewuszki- mam jeszcze trochę ciuszków po Tosi, naprawdę fajne rzeczy, i chętnie się tego pozbędę za np. 3 kartoniki mleka Nestle Junior (koszt. ok. 36 zł) i dwa opakowania chusteczek nawilżonych (3,99 zł za op.)- są jakieś zainteresowane :)? Niektóre rzeczy są nienoszone :) Będzie tego co najmniej duża reklamówka, dokładam gratis zabaweczki dla niemowlaka, bo mamy za dużo grzechotek, gryzaczków itp. Ciuszki typowo dziewczęce.
Mjakmama, mogę zrobić fotki. Mieszkam w Luzinie, ale mąż codziennie do Gdyni jeździ. No i w Gdańsku-Żabiance jesteśmy min. raz na miesiąc.
Moja ginekolog woli cewnikowanie od klasycznego badania moczu, wtedy zawsze mocz jest "czysty" i nie wychodzą żadne niespodzianki, które często wystepują przy pobraniu samodzielnym... Np. wychodza jakieś bakterie, białko czy inne cuda, a w cewnikowanym wyjdą tylko wtedy, jeśli rzeczywiście są w moczu. Ale za to co dwa miesiące mam badanie, bo wyniki mam cały czas wzorowe.
Moja ginekolog woli cewnikowanie od klasycznego badania moczu, wtedy zawsze mocz jest "czysty" i nie wychodzą żadne niespodzianki, które często wystepują przy pobraniu samodzielnym... Np. wychodza jakieś bakterie, białko czy inne cuda, a w cewnikowanym wyjdą tylko wtedy, jeśli rzeczywiście są w moczu. Ale za to co dwa miesiące mam badanie, bo wyniki mam cały czas wzorowe.
pogoda daje w kość, ale na szczęście puchnięcia mnie omijają.
jednak 2.5 wody z cytryną, natka pietruszki i owoce coś dają ;)
mieszkam w Szczecinie i tu upały trwają już ładnych kilka dni...
przyłączam się do klubu "murzastych" :)
mąż zabronił pakowania wózka do kartonu, więc stoi sobie w salonie i czasami robi rundkę po mieszkaniu. choć cena wysoka, nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na ten wózek.
co do fotelika maxi cosi ma najlepsze wyniki w testach właśnie z bazą (5 gwiazdek) ale dodatkowy koszt nas odstraszył. bez niej też jest w czołówce, a montaż pasami to kwestia wprawy.
jednak 2.5 wody z cytryną, natka pietruszki i owoce coś dają ;)
mieszkam w Szczecinie i tu upały trwają już ładnych kilka dni...
przyłączam się do klubu "murzastych" :)
mąż zabronił pakowania wózka do kartonu, więc stoi sobie w salonie i czasami robi rundkę po mieszkaniu. choć cena wysoka, nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na ten wózek.
co do fotelika maxi cosi ma najlepsze wyniki w testach właśnie z bazą (5 gwiazdek) ale dodatkowy koszt nas odstraszył. bez niej też jest w czołówce, a montaż pasami to kwestia wprawy.
Wracając do wątku lumpeksowego - ja też buszuję po lumpeksach, mam całkiem sporo ciuszków z second handów, które są w lepszym stanie niż te, które dostałam od znajomego ;)
Jakie znacie w Gdyni fajne lumpeksy?
Ja chodzę do takiego dużego na Władysława IV (róg Kilińskiego), obok, też na Władysława z kolei do takiego malutkiego second handu i na Kopernika, już prawie przy Świętojańskiej (bo mam najbliżej).
Jeśli są jeszcze jakieś godne polecenia gdyńskie lumpy, to chętnie się dowiem, gdzie, bo mam wrażenie, że te moje już wyczerpałam ;)
Jakie znacie w Gdyni fajne lumpeksy?
Ja chodzę do takiego dużego na Władysława IV (róg Kilińskiego), obok, też na Władysława z kolei do takiego malutkiego second handu i na Kopernika, już prawie przy Świętojańskiej (bo mam najbliżej).
Jeśli są jeszcze jakieś godne polecenia gdyńskie lumpy, to chętnie się dowiem, gdzie, bo mam wrażenie, że te moje już wyczerpałam ;)
Panna z mokrą głową ja też do tych lumpów czasami zachodzę:) Fajny lump z dziecięcymi ciuszkami - tylko z dziecięcymi - jest na placu górnośląskim - koło rynku w Redłowie. Ja najczęściej chodzę do takiego koło mnie - mieszkam na Karwinach - na skrzyżowaniu gdzie jest shell - w piwnicy jest taki niepozorny lump a ma bardzo fajne i mega tanie ciuszki.
Jutro odbieram mój wózek :)))) Pewnie też będę nim jeździła po mieszkaniu:)))
A propo mam do Was pytanie - pierzecie wnętrze wózka i nosidełka?
Yecath współczuje cewnikowania!! Jak miałam w zeszłym roku operację to samej operacji się nie bałam i całego przygotowania do niej też nie - nawet lewatywę przeżyłam - ale jak mi założyli cewnik to się poryczałam. Masakra!! Brrrrr
Jutro odbieram mój wózek :)))) Pewnie też będę nim jeździła po mieszkaniu:)))
A propo mam do Was pytanie - pierzecie wnętrze wózka i nosidełka?
Yecath współczuje cewnikowania!! Jak miałam w zeszłym roku operację to samej operacji się nie bałam i całego przygotowania do niej też nie - nawet lewatywę przeżyłam - ale jak mi założyli cewnik to się poryczałam. Masakra!! Brrrrr
Witam, no t znow mi sie zemdlalo i lekarz wyslal mnie na zwolnienie na tydzien a potem zobaczymy, ale straszyla ze nie chce zebym wracala do pracy i siadala za kolko :-( wiec jestem uziemniona... Mam nadzieje ze tylko na tydzien...
Ktos tu wspominal o pilce do cwiczen. BAAAARDZO polecam! Ostatnio moja ginekolog powiedziala mi ze wiekszosc ciaz posladkowych jest spowodowana zla postawa podczas ciazy. Tak wiec zamiast wygodnego lezenia na kanapie podczas ogladania TV polecam siedziec na pilce. Sa tez super cwiczenia ciazowe na pilce. No i jest tez nieoceniona podczas porodu - okrezne ruchy bioder na pilce sa super kojace podczas skurczy.. JA swoja zabieram do szpitala ;-)
Ktos tu wspominal o pilce do cwiczen. BAAAARDZO polecam! Ostatnio moja ginekolog powiedziala mi ze wiekszosc ciaz posladkowych jest spowodowana zla postawa podczas ciazy. Tak wiec zamiast wygodnego lezenia na kanapie podczas ogladania TV polecam siedziec na pilce. Sa tez super cwiczenia ciazowe na pilce. No i jest tez nieoceniona podczas porodu - okrezne ruchy bioder na pilce sa super kojace podczas skurczy.. JA swoja zabieram do szpitala ;-)
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
o, to faktycznie dobre info z tą piłką apropo ułożenia malucha.
ja też na szkole rodzenia trochę o tym posłuchałam ostatnio i zdziwiła mnie szczególnie jedna sprawa, że podobno lepiej się pochylić po coś, a nawet pochylanie jest wskazane niż kucać. Przy kucaniu maluchowi, który ma główkę w dól jest strasznie niewygodnie. Tak samo sytuacja się ma w momencie leżenia na wznak, maluchowi, który jest dobrze ułożony, czyli główką w dół z twarzą w stronę kręgosłupa jest nie fajno :P i się przekręca twarzą do brzucha. A żeby zmusić go do odwrotnego ułożenia, to trzeba taką taczkę zrobić, wiecie, oprzeć się na rękach, żeby brzuch zwisał ;-) ile w tym prawdy, to nie wiem
yecath, też współczuje tego cewnikowania i ja bym się nie dała. Nie próbowałaś robić normalnego badania moczu? Ja robię i też jak do tej pory jest wszystko ok, więc cewnikowanie po prostu zbędne.
ja też na szkole rodzenia trochę o tym posłuchałam ostatnio i zdziwiła mnie szczególnie jedna sprawa, że podobno lepiej się pochylić po coś, a nawet pochylanie jest wskazane niż kucać. Przy kucaniu maluchowi, który ma główkę w dól jest strasznie niewygodnie. Tak samo sytuacja się ma w momencie leżenia na wznak, maluchowi, który jest dobrze ułożony, czyli główką w dół z twarzą w stronę kręgosłupa jest nie fajno :P i się przekręca twarzą do brzucha. A żeby zmusić go do odwrotnego ułożenia, to trzeba taką taczkę zrobić, wiecie, oprzeć się na rękach, żeby brzuch zwisał ;-) ile w tym prawdy, to nie wiem
yecath, też współczuje tego cewnikowania i ja bym się nie dała. Nie próbowałaś robić normalnego badania moczu? Ja robię i też jak do tej pory jest wszystko ok, więc cewnikowanie po prostu zbędne.
Ja na plecach od jakiś 2 tygodni już nie mogę leżeć. Boli mnie kręgosłup - pewnie mała na niego naciska.
Ja nie mam co prawda piłki ale siadam na niej czasami w SR. Super sprawa. Są też dostępne w szpitalach na salach porodowych:) A w domu mam fattiego - fotel wypchany styropianem. Super sprawa ale trochę ciężko mi się z niego wstaje:)))
Dzisiaj zrobiłam zakupy w aptece - dla siebie i dla małej. Tak więc po woli zaczynam być zwarta i gotowa:)))
Ostola z tymi omdleniami nie ma żartów. Szczególnie jak się prowadzi samochód! Więc może dobrze Ci zrobi trochę odpoczynku:)
Ja nie mam co prawda piłki ale siadam na niej czasami w SR. Super sprawa. Są też dostępne w szpitalach na salach porodowych:) A w domu mam fattiego - fotel wypchany styropianem. Super sprawa ale trochę ciężko mi się z niego wstaje:)))
Dzisiaj zrobiłam zakupy w aptece - dla siebie i dla małej. Tak więc po woli zaczynam być zwarta i gotowa:)))
Ostola z tymi omdleniami nie ma żartów. Szczególnie jak się prowadzi samochód! Więc może dobrze Ci zrobi trochę odpoczynku:)
nyzosia - dzięki za info o lumpkach, na początek sprawdzę ten na pl. górnośląskim, mam bliżej ;)
Właśnie wróciłam z ukochanym z dłuuugiego spaceru - od szpitala w Redłowie lasami i skarpą do Orłowa, a z powrotem plażą :)))) Zdążyliśmy przed deszczem, a po drodze spotkaliśmy ciekawską sarnę, która wcale przed nami nie uciekała. Już się nie mogę doczekać spacerów z synkiem :)
Fantastycznie się czuję po takim wysiłku fizycznym, ale na wszelki wypadek podczas prysznica sprawdziłam, czy kostki są jeszcze widoczne. Są :) Na szczęście nogi mi jeszcze nie puchną.
Ostola - wyluzuj, ja też byłam taką chojraczką dopóki nie trafiłam do szpitala z zagrożeniem urodzenia wcześniaczka. Najważniejsze są nasze skarby, a dla nich jeszcze za wcześnie na spotkanie świata. Lepiej to zrozumieć przed faktem.
Właśnie wróciłam z ukochanym z dłuuugiego spaceru - od szpitala w Redłowie lasami i skarpą do Orłowa, a z powrotem plażą :)))) Zdążyliśmy przed deszczem, a po drodze spotkaliśmy ciekawską sarnę, która wcale przed nami nie uciekała. Już się nie mogę doczekać spacerów z synkiem :)
Fantastycznie się czuję po takim wysiłku fizycznym, ale na wszelki wypadek podczas prysznica sprawdziłam, czy kostki są jeszcze widoczne. Są :) Na szczęście nogi mi jeszcze nie puchną.
Ostola - wyluzuj, ja też byłam taką chojraczką dopóki nie trafiłam do szpitala z zagrożeniem urodzenia wcześniaczka. Najważniejsze są nasze skarby, a dla nich jeszcze za wcześnie na spotkanie świata. Lepiej to zrozumieć przed faktem.
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek!
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
zmieniłam moj termin :) :) jak pokazalo usg jednak bedzie to koniec lipca :)
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek!
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
zmieniłam moj termin :) :) jak pokazalo usg jednak bedzie to koniec lipca :)
To trochę wyjaśnia. Bo ja 15 lipca mam z OM. Z usg ostatnio miałam 7 lipca:)
Jutro rano mam wizytę u lekarza więc może coś więcej się wyjaśni.
Ja chce jeszcze trochę pochodzić w ciąży bo nie jestem jeszcze gotowa na przyjęcie małej a szczególnie nie jestem gotowa na poród! Choć nie wiem czy przez ten miesiąc zdążę się przygotować :))))
Jutro rano mam wizytę u lekarza więc może coś więcej się wyjaśni.
Ja chce jeszcze trochę pochodzić w ciąży bo nie jestem jeszcze gotowa na przyjęcie małej a szczególnie nie jestem gotowa na poród! Choć nie wiem czy przez ten miesiąc zdążę się przygotować :))))
No tak, to faktycznie jasne :) może się uda Yecath, biorąc pod uwagę, że to druga dzidzia.
U nas Nyzosia jest (być może) inaczej dlatego, że pod moim suw. jest podany dzień ciąży, a pod Twoim "wiek" dziecka, a to się chyba inaczej liczy.
Tak czy siak - trochę nam jeszcze zostało.
... ale ja też bym chciała szybciej ;)
U nas Nyzosia jest (być może) inaczej dlatego, że pod moim suw. jest podany dzień ciąży, a pod Twoim "wiek" dziecka, a to się chyba inaczej liczy.
Tak czy siak - trochę nam jeszcze zostało.
... ale ja też bym chciała szybciej ;)
yecath masz już przetarty szlak:)
no właśnie apropos...jak jest w wwo z izba przyjęć? jak wchodzisz wejściem tym od podjazdu..to na lewo jest izba przyjęć ambulatoryjnych, a na prawo położnictwo w takim korytarzyku?
czy jak przyjezdzasz to najpierw trzeba do głównej rejestracji iść na wejściu?
i jeszcze jedno...pamietasz moze jaki lekarz był i połozna przy porodzie?
no właśnie apropos...jak jest w wwo z izba przyjęć? jak wchodzisz wejściem tym od podjazdu..to na lewo jest izba przyjęć ambulatoryjnych, a na prawo położnictwo w takim korytarzyku?
czy jak przyjezdzasz to najpierw trzeba do głównej rejestracji iść na wejściu?
i jeszcze jedno...pamietasz moze jaki lekarz był i połozna przy porodzie?
Dzien dobry Kochane,
Ostola dbaj o siebie i malenstwo, pare dni w domu na pewno dobrze Ci zrobi...
Fajnie, ze tak cieplo jest, mam nadzieje, ze weekend taki zostanie. Tak nieco spontanicznie postanowilismy pojechac w ten weekend na Mazury do naszych rodzicow, ech stesknilam sie juz troszke od wielkanocy i bardzo sie ciesze na ten wyjazd :)))
Mam maly dylemat z wyborem wozka, w sumie z mezem juz jakis czas temu zdecydowalismy sie na Jedo Fyn 4ds i wlasnie na dniach mielismy zamawiac, ale mam okazje kupic krotko uzywany MaxiCosi i juz nie wiem na co sie zdecydowac... Cenowo praktycznie to samo, z tym, ze Jedo bylby nowy, wybralibysmy kolor itd., a MaxiCosi uzywany... W sumie tak jak patrze to Jedo ma nawet troche wiecej opcji, np. regulowane oparcie w gondoli, i kilka poziomow oparcia w spacerowce, a mura z tego co sie orientuje ma tylko dwa. Wagowo Mura tez jest o kg ciezsza od Jedo. Jejku rozwazam te za i przeciw i nie moge sie zdecydowac... :(
Ostola dbaj o siebie i malenstwo, pare dni w domu na pewno dobrze Ci zrobi...
Fajnie, ze tak cieplo jest, mam nadzieje, ze weekend taki zostanie. Tak nieco spontanicznie postanowilismy pojechac w ten weekend na Mazury do naszych rodzicow, ech stesknilam sie juz troszke od wielkanocy i bardzo sie ciesze na ten wyjazd :)))
Mam maly dylemat z wyborem wozka, w sumie z mezem juz jakis czas temu zdecydowalismy sie na Jedo Fyn 4ds i wlasnie na dniach mielismy zamawiac, ale mam okazje kupic krotko uzywany MaxiCosi i juz nie wiem na co sie zdecydowac... Cenowo praktycznie to samo, z tym, ze Jedo bylby nowy, wybralibysmy kolor itd., a MaxiCosi uzywany... W sumie tak jak patrze to Jedo ma nawet troche wiecej opcji, np. regulowane oparcie w gondoli, i kilka poziomow oparcia w spacerowce, a mura z tego co sie orientuje ma tylko dwa. Wagowo Mura tez jest o kg ciezsza od Jedo. Jejku rozwazam te za i przeciw i nie moge sie zdecydowac... :(
Hej dziewczyny,
Morela wcale się nie dziwie że masz dylemat - ja też rozważałam te dwa wózki:))) Są do siebie bardzo podobne i wyglądem i funkcjonalnością. Ja zdecydowałam się na murę z 3 względów: mojemu mężowi bardziej odpowiadała rączka w murze:), mura ma od razu możliwość wstawienia na stelaż nosidełka - nie trzeba mieć adapterów no i najważniejszy powód o którym już pisałam to sposób składania mury. Nie będę go nosiła na 3 piętro tylko wymyśliłam że będę trzymała w bagażniku samochodu w hali garażowej więc dla mnie to bardzo ważne żeby składał i rozkładał się łatwo i zajmował jak najmniej miejsca bo puki co mamy nie duże auto.
Tak więc powodzenia w podejmowaniu decyzji:)))
Ale dzisiaj gorąc. W nocy też upalnie. Ale ja tam lubię taką pogodę nawet w ciąży:)))
Morela wcale się nie dziwie że masz dylemat - ja też rozważałam te dwa wózki:))) Są do siebie bardzo podobne i wyglądem i funkcjonalnością. Ja zdecydowałam się na murę z 3 względów: mojemu mężowi bardziej odpowiadała rączka w murze:), mura ma od razu możliwość wstawienia na stelaż nosidełka - nie trzeba mieć adapterów no i najważniejszy powód o którym już pisałam to sposób składania mury. Nie będę go nosiła na 3 piętro tylko wymyśliłam że będę trzymała w bagażniku samochodu w hali garażowej więc dla mnie to bardzo ważne żeby składał i rozkładał się łatwo i zajmował jak najmniej miejsca bo puki co mamy nie duże auto.
Tak więc powodzenia w podejmowaniu decyzji:)))
Ale dzisiaj gorąc. W nocy też upalnie. Ale ja tam lubię taką pogodę nawet w ciąży:)))
Pogoda super, jednak ja wychodze z domku dopiero wieczorkiem bo inaczej to bym chyba zwariowała ;-)
Wczoraj przeprawilismy sie promem na Westerplatte i siedzielismy sobie wieczorkiem na plaży.Super było, a malutka chyba polubila szum fal bo spala w najlepsze.
nyzosia ja tez planuje trzymać stelaż w bagazniku autka.Dostaliśmy uzywanego Mutsy Urban Rider, ale trzeba go trochę "odswieżyć"Muszę pokombinować co zrobić z gąbka podarta na rączce wozka...
Wczoraj przeprawilismy sie promem na Westerplatte i siedzielismy sobie wieczorkiem na plaży.Super było, a malutka chyba polubila szum fal bo spala w najlepsze.
nyzosia ja tez planuje trzymać stelaż w bagazniku autka.Dostaliśmy uzywanego Mutsy Urban Rider, ale trzeba go trochę "odswieżyć"Muszę pokombinować co zrobić z gąbka podarta na rączce wozka...
och ja własnie chyba nie lubię takiej pogody...tak mi duszno...ze od 5 rano sie kulam...siedze pod wiatrakiem i zdycham:)
mój jedo stacjonuje w duzym pokoiku i nie moge sie doczekać kiedy bedziemy nim szusować:)
swoją drogą jak czesc juz sie rozpakuje...to dopiero bede zazdrościć że są już ze swoimi kruszynkami...a ja tu ze stresikiem..:p
mój jedo stacjonuje w duzym pokoiku i nie moge sie doczekać kiedy bedziemy nim szusować:)
swoją drogą jak czesc juz sie rozpakuje...to dopiero bede zazdrościć że są już ze swoimi kruszynkami...a ja tu ze stresikiem..:p
Aśku_85 nie jesteś aż tak daleko od nas...Ja spokojnie mogę się rozpakować później niż Ty. Nigdy nic nie wiadomo.
Znalazłam ciekawy artykuł:
http://www.mamatezmoze.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=516&Itemid=1
Znalazłam ciekawy artykuł:
http://www.mamatezmoze.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=516&Itemid=1
Aśku, jeśli chodzi o Twoje pytanie, to jak przyjeżdżasz do Wwa na Izbę Przyjęć, najpierw musisz założyć kartę SOR w tym okienku po prawej, a potem iść na prawo (chyba drugie drzwi) :)
A przy moim porodzie była wspaniała położna, ale niestety pamiętam ją jak przez mgłę :) A z lekarzy to chyba Wajlonis i młody Maciejewski. Ale oni i tak przychodzą pod sam koniec :)
No i po wczorajszej wizycie mam w końcu odpowiedź na to, czemu tak często latam do toalety, Młody już jest niziutko. Ale już mnie to denerwuje, średnio co 20-30 minut w ciągu dnia muszę skakać do WC...
Ja się w ogóle nie boję porodu, już się nie mogę doczekać :) Taka adrenalinka mnie łapie konkretna!
A przy moim porodzie była wspaniała położna, ale niestety pamiętam ją jak przez mgłę :) A z lekarzy to chyba Wajlonis i młody Maciejewski. Ale oni i tak przychodzą pod sam koniec :)
No i po wczorajszej wizycie mam w końcu odpowiedź na to, czemu tak często latam do toalety, Młody już jest niziutko. Ale już mnie to denerwuje, średnio co 20-30 minut w ciągu dnia muszę skakać do WC...
Ja się w ogóle nie boję porodu, już się nie mogę doczekać :) Taka adrenalinka mnie łapie konkretna!
Lekarka mi wczoraj mowila ze to normalne,jak juz do 35tyg.donosilam to donosze jak trzeba mimo ze mały jest juz tak nisko,ile w tym prawdy zobaczymy:P
Wogole sie wczoraj dowiedzialam ze wg usg moj Maly jest o tydzien mniejszy wyglada jakby byl w 34 a nie w 35 tyg.,ale u Niego to juz normalne,taki maly dzieciaczek bedzie;)
Wogole sie wczoraj dowiedzialam ze wg usg moj Maly jest o tydzien mniejszy wyglada jakby byl w 34 a nie w 35 tyg.,ale u Niego to juz normalne,taki maly dzieciaczek bedzie;)
A mi jak na razie taka temperatura odpowiada, w sumie w pracy klimatyzacja, w samochodzie tez, wiec tak sie nie odczuwa, na powietrzu to pomimo tego goraca jest dla mnie przyjemnie, tylko gorzej jak juz do domu wroce, mamy mieszkanie od zachodniej strony i zawsze sie nagrzewa, a nocne wietrzenie nie bardzo pomaga...
Gorąco gorąco :)
w nocy trochę ciężko, ale co tam, w sumie już lepsze to niż ta wieczna zima ;)
Ania - ja też tak mam ;) ale to już trochę trwa, więc może tak po prostu się czasem dzieje w ostatnich tygodniach. Z tego co wiem, to ta biegunka przedporodowa trwa kilka godzin i jest dość gwałtowna.
A brzuszek też mam wrażenie, że mi się obniżył ... wprawdzie ciężko mi to ocenić 'na oko', ale wydaje mi się, że bardziej opiera mi się na udach jak siedzę :)
w nocy trochę ciężko, ale co tam, w sumie już lepsze to niż ta wieczna zima ;)
Ania - ja też tak mam ;) ale to już trochę trwa, więc może tak po prostu się czasem dzieje w ostatnich tygodniach. Z tego co wiem, to ta biegunka przedporodowa trwa kilka godzin i jest dość gwałtowna.
A brzuszek też mam wrażenie, że mi się obniżył ... wprawdzie ciężko mi to ocenić 'na oko', ale wydaje mi się, że bardziej opiera mi się na udach jak siedzę :)
ja do porodu kupilam sobie jakas taka nazwyklejsza na ramiaczkach, a dokupilam potem typowo do karmienia takie:
http://www.allegro.pl/item1076063383_koszula_nocna_dla_kobiet_w_ciazy_i_karmienia_l.html
maja takie fajne dziurki po obu bokach :)
http://www.allegro.pl/item1076063383_koszula_nocna_dla_kobiet_w_ciazy_i_karmienia_l.html
maja takie fajne dziurki po obu bokach :)
Cześć :)
mnie dziś wzięło na prasowanie bo mam już prawie wszystko poprane :) w ogóle nie śpię od 5 ;/ cala noc było tak gorąco ze spalam bez kołdry, przy otwartym na oścież oknie i nic nie dawało ;/
Nyzosia - weź mnie nie strasz ta biegunka bo ja tez dostałam od paru dni ta przypadłość ;) a malutka jest taka malutka tj mało wazy jak dla mnie, ale myślę ze w lipcu na 90% się rozpakuje ;) mi tez się brzuch chyba obniżył a to dopiero 31/32 tc!
Modern_Lady - fajna ta koszula, tez muszę sie zaopatrzyć w nią :) na razie mam dwie kupowałam na giełdzie w Pruszczu i sa tam bardzo tanie ok 20 zl
czy któraś z Was mieszka może w domku i pali w kominku/piecu? poszukuje namiarów na opal tj drzewo bo muszę zacząć robić zapasy na zimę ;)
mnie dziś wzięło na prasowanie bo mam już prawie wszystko poprane :) w ogóle nie śpię od 5 ;/ cala noc było tak gorąco ze spalam bez kołdry, przy otwartym na oścież oknie i nic nie dawało ;/
Nyzosia - weź mnie nie strasz ta biegunka bo ja tez dostałam od paru dni ta przypadłość ;) a malutka jest taka malutka tj mało wazy jak dla mnie, ale myślę ze w lipcu na 90% się rozpakuje ;) mi tez się brzuch chyba obniżył a to dopiero 31/32 tc!
Modern_Lady - fajna ta koszula, tez muszę sie zaopatrzyć w nią :) na razie mam dwie kupowałam na giełdzie w Pruszczu i sa tam bardzo tanie ok 20 zl
czy któraś z Was mieszka może w domku i pali w kominku/piecu? poszukuje namiarów na opal tj drzewo bo muszę zacząć robić zapasy na zimę ;)
ja też mam grubszy szlafrok, więc go nie wezmę i nie będę kupować nowego, nie sądzę żeby w ogóle był mi potrzebny, w szpitalu i tak nie ma żadnej intymności, a ciepło na pewno będzie ;-)
poza tym zastanawiam się nad wyjściem ze szpitala na drugi dzień na żądanie, tak nam doradziła babka z SR i mówiła logicznie, dzieci łapią choroby jedno od drugiego, mają słabszą odporności i częściej są później przez to alergikami. Kobiety rodzą w domach, to ja mogę wyjść na drugi dzień, oczywiście jak z małym będzie wszystko ok
poza tym zastanawiam się nad wyjściem ze szpitala na drugi dzień na żądanie, tak nam doradziła babka z SR i mówiła logicznie, dzieci łapią choroby jedno od drugiego, mają słabszą odporności i częściej są później przez to alergikami. Kobiety rodzą w domach, to ja mogę wyjść na drugi dzień, oczywiście jak z małym będzie wszystko ok
ssabinka, na początku też pomyślałam, że może trochę strach, ale przecież w innych państwach jest to normą że wychodzi się po 24h jeśli wszystko jest w porządku. W Polsce trzymają trzy dni żeby dać szczepionkę w 3 dobie życia, poza tym wydaje mi się, że dla niektórych kobiet jest to po prostu wygodne. Koleżanka z pracy mi mówiła już 3 miesiące temu, żebym wybrała szpital gdzie mi małego zabiorą żebym mogła się wyspać. Dla mnie to jest jakieś nieporozumienie, ja sobie nie wyobrażam, że mam go gdzieś zostawić! przecież on będzie taki malutki i ja będę dla niego jedyną rozpoznawalną osobą i co, mam go oddać położnym? Nigdy w życiu
Eh, ja też nic dla siebie jeszcze nie mam. Muszę kupić ze dwa staniki, chociaż jedna koszula do szpitala by się przydała, w domu już sobie poradzę (pewnie będę latać głównie w szlafroku/koszulce na ramiączkach), jeszcze przypomniało mi się o tantum rosa - swoją drogą nie wiem czy z tym "aplikatorem" czy bez.... rany jak ten czas leci :D
a nam mowili ze wypuszczają po 48 godzinach:)
ja na poczatku chciałam kupić szlafrok, bo mam taki grubszy frotte...mam tez taki satynowy..ale myslałam że to troszke nie helol:)
w ostatecznej wersji chyba wogole sobie to daruje...widziałam jak laski na położnictwie pomykaja w samych piżamkach...a w taki gorac...to juz wogóle...
a powiedzcie moje drogie jak sie zapatrujecie na lewatywe? mało przyjemne pytanko, ale ja raczej sie decyduje tylko nigdy tego nie miałam i troche się boje:)
ja na poczatku chciałam kupić szlafrok, bo mam taki grubszy frotte...mam tez taki satynowy..ale myslałam że to troszke nie helol:)
w ostatecznej wersji chyba wogole sobie to daruje...widziałam jak laski na położnictwie pomykaja w samych piżamkach...a w taki gorac...to juz wogóle...
a powiedzcie moje drogie jak sie zapatrujecie na lewatywe? mało przyjemne pytanko, ale ja raczej sie decyduje tylko nigdy tego nie miałam i troche się boje:)
aśku ja też się zastanawiam nad lewatywą
i jeśli nie trafi mnie przed porodowe wypróżnianie :P to chyba się zdecyduje
pytałam mamy i ona to wspomina tragicznie jak mnie rodziła, więc przy następnym porodzie pojechała na ostatnią chwilę żeby jej nie zdążyli zrobić :P
za to koleżanka rodziła w grudniu z mężem no i niestety wypróżniła się w trakcie porodu bo nie chciała lewatywy. Ja pragnę oszczędzić mężowi takich atrakcji :P
i jeśli nie trafi mnie przed porodowe wypróżnianie :P to chyba się zdecyduje
pytałam mamy i ona to wspomina tragicznie jak mnie rodziła, więc przy następnym porodzie pojechała na ostatnią chwilę żeby jej nie zdążyli zrobić :P
za to koleżanka rodziła w grudniu z mężem no i niestety wypróżniła się w trakcie porodu bo nie chciała lewatywy. Ja pragnę oszczędzić mężowi takich atrakcji :P
no właśnie temat mega:)
ja tak sobie myslę że też wolałabym uniknąć takich akcji na porodówce, noi słyszałam ze mozna kupić taką domową eneme chyba? ale skąd wiedzieć kiedy ją zrobić i czy samemu da się rade:ppp
położna nam mówiła że to juz nie te czasy gdzie sie lało litr wody...ponoć troszkę tego tylko dają:p
ja tak sobie myslę że też wolałabym uniknąć takich akcji na porodówce, noi słyszałam ze mozna kupić taką domową eneme chyba? ale skąd wiedzieć kiedy ją zrobić i czy samemu da się rade:ppp
położna nam mówiła że to juz nie te czasy gdzie sie lało litr wody...ponoć troszkę tego tylko dają:p
Najpierw będziemy rozmawiać o naszych, a za miesiąc już o kupkach naszych dzieci. Więc można zacząć się przyzwyczajać ;)
Ja miałam robioną lewatywę parę lat temu przed operacją brzucha i nie wspominam tego jako horroru. Trochę nieprzyjemne, ale przy porodzie to pikuś. Też mi się wydaje, że lepiej się nie wypróżnić przy porodzie ;P
Ja mam kupioną jedną koszulkę do karmienia (na guziki po obu stronach) - kupię pewnie jesszcze jedną i koniec. Do szpitala biorę szlafrok, mam polarowy, neutralny jeśli chodzi o porę roku, więc na wszelki wypadek leży już sobie w torbie.
Tylko nie wiem, co zrobić ze stanikiem do karmienia. Na razie biust mi urósł z A na B, zupełnie nie wiem, jaki rozmiar kupić (zakładam, że po porodzie mi się powiększy jakoś bardziej...)
Ja miałam robioną lewatywę parę lat temu przed operacją brzucha i nie wspominam tego jako horroru. Trochę nieprzyjemne, ale przy porodzie to pikuś. Też mi się wydaje, że lepiej się nie wypróżnić przy porodzie ;P
Ja mam kupioną jedną koszulkę do karmienia (na guziki po obu stronach) - kupię pewnie jesszcze jedną i koniec. Do szpitala biorę szlafrok, mam polarowy, neutralny jeśli chodzi o porę roku, więc na wszelki wypadek leży już sobie w torbie.
Tylko nie wiem, co zrobić ze stanikiem do karmienia. Na razie biust mi urósł z A na B, zupełnie nie wiem, jaki rozmiar kupić (zakładam, że po porodzie mi się powiększy jakoś bardziej...)
no chyba jest inaczej niż za czasów naszych mam :P
ja się obawiam, bo po porodzie czeka mnie najprawdopodobniej usunięcie torbieli jeśli nie pęknie wcześniej, no i wtedy lewatywa obowiązkowo, a jak będzie to dla mnie jakieś tragiczne przeżycie to pewnie będę odwlekać to w nieskończoność:P za pierwszym razem jest jeszcze luz, bo nie wiadomo co nas czeka ;-)
ta domowa to dobry pomysł, tylko czy to można sobie zrobić samemu? :P i czy ze skurczami damy radę? ;-)
Mam pytanko, wcześniej jak mały miał czkawkę, to normalnie po przyłożeniu ręki było czuć, a od wczoraj ja ją czuje w środku, tak jakby mi się odbijał od kręgosłupa, jest to niewyczuwalne z zewnątrz, też tak macie?
ja się obawiam, bo po porodzie czeka mnie najprawdopodobniej usunięcie torbieli jeśli nie pęknie wcześniej, no i wtedy lewatywa obowiązkowo, a jak będzie to dla mnie jakieś tragiczne przeżycie to pewnie będę odwlekać to w nieskończoność:P za pierwszym razem jest jeszcze luz, bo nie wiadomo co nas czeka ;-)
ta domowa to dobry pomysł, tylko czy to można sobie zrobić samemu? :P i czy ze skurczami damy radę? ;-)
Mam pytanko, wcześniej jak mały miał czkawkę, to normalnie po przyłożeniu ręki było czuć, a od wczoraj ja ją czuje w środku, tak jakby mi się odbijał od kręgosłupa, jest to niewyczuwalne z zewnątrz, też tak macie?
Modern Lady, o właśnie taką z rozcięciami miałam i nie polecam, bo biust sobie sam wychodzi, jak zechce... I np. siedziałam sobie na szpitalnym łóżku, były odwiedzinki i nagle patrzę, a mam pierś na wierzchu... :) Dorobiłam sobie do niej zatrzaski (koszt w pasmanterii parę groszy...), ale i tak wolę kopertówki albo na guziczki.
Przyszła mamo, my mamy kominek. Kupowaliśmy jakieś dwa miesiące temu drewno bukowe z Nadleśnictwa Barłomino w cenie ok. 115 zł za metr. Podzwoń po nadleśnictwach okolicznych :)
Aśku, co do lewatywy, to ja bym chciała. Boję się tego, ale z mojego porodu najgorzej wspominam właśnie to, że mi na lewatywę nie pozwolono :/ za szybko poród postępował, no i musiałam najpierw się "załatwić" i to strasznie bolało, jak dla mnie gorzej niż sam poród :/ Potem już wszystko było ok, ale mimo wszystko było to dla mnie upokarzające i bardzo bolesne :( Położna mówiła, że to normalne, że mam się nie przejmować, ale... :/
Żeby nie kończyć wypowiedzi na smutno, to pochwalę się, że kupiłam sobie klapki do szpitala, ale miały poprzyczepiane jakieś kwiatki z brylancikami! No i dzisiaj je sobie elegancko oderwałam i już nie będę musiała być szpitalną diwą :D
Przyszła mamo, my mamy kominek. Kupowaliśmy jakieś dwa miesiące temu drewno bukowe z Nadleśnictwa Barłomino w cenie ok. 115 zł za metr. Podzwoń po nadleśnictwach okolicznych :)
Aśku, co do lewatywy, to ja bym chciała. Boję się tego, ale z mojego porodu najgorzej wspominam właśnie to, że mi na lewatywę nie pozwolono :/ za szybko poród postępował, no i musiałam najpierw się "załatwić" i to strasznie bolało, jak dla mnie gorzej niż sam poród :/ Potem już wszystko było ok, ale mimo wszystko było to dla mnie upokarzające i bardzo bolesne :( Położna mówiła, że to normalne, że mam się nie przejmować, ale... :/
Żeby nie kończyć wypowiedzi na smutno, to pochwalę się, że kupiłam sobie klapki do szpitala, ale miały poprzyczepiane jakieś kwiatki z brylancikami! No i dzisiaj je sobie elegancko oderwałam i już nie będę musiała być szpitalną diwą :D
na początku, jak dziecko chce być przy piersi co 10-15 minut i piersi są obolałe od karmienia, to najlepiej je wietrzyć, czyli nie nosić stanika, tylko właśnie jakąś bawełnianą luźną koszulę albo w ogóle całkiem nago ;) Ale mi było niezręcznie z cyckiem na wierzchu przy koledze, który mnie odwiedził :D Znamy się w sumie już 8 lat, ale cycków jeszcze mu nie pokazywałam tak jawnie :D
A ze stanikami do karmienia to zaszalałam teraz... mam chyba 8 sztuk. Z Tośką miałam same bawełniane- białe i czarne, nuuuda. Teraz mam kolorowe, z koroneczką, w serduszka i inne cuda, bo już miałam kompletnie dosyć tej nudy na piersiach.
A co do kupek niemowlęcych, oj, na pewno będziemy o tym rozmawiać :D Że za często, czy dobry kolor, a czemu zielone, a wylatują bokiem itp Tośka np. na dzień dobry w domu (na przewijaku) strzeliła kupą mężowi na głowę :P schylił się, żeby podnieść chusteczki i akurat trafiła mu idealnie :D:D
A ze stanikami do karmienia to zaszalałam teraz... mam chyba 8 sztuk. Z Tośką miałam same bawełniane- białe i czarne, nuuuda. Teraz mam kolorowe, z koroneczką, w serduszka i inne cuda, bo już miałam kompletnie dosyć tej nudy na piersiach.
A co do kupek niemowlęcych, oj, na pewno będziemy o tym rozmawiać :D Że za często, czy dobry kolor, a czemu zielone, a wylatują bokiem itp Tośka np. na dzień dobry w domu (na przewijaku) strzeliła kupą mężowi na głowę :P schylił się, żeby podnieść chusteczki i akurat trafiła mu idealnie :D:D
O rany :)) wiedziałam, że dziecko może obsikać, ale żeby kupa na głowę ?? .... haha :D biedny tata ...
Ja właśnie złapałam lekkiego dołka, bo chciałam się wybrać na trochę większe zakupy i oczywiście - nie mam się w co ubrać :] teraz już łącznie z butami, bo te serdele mi się nie mieszczą w balerinki, a w japonkach aż wstyd mi je pokazać ... a sandałów nie zdejmę sobie z szafy bo są w ciężkim kartonie i przecież teraz nie udźwignę. Trudno. Ubiorę japonki a poza tym koszulkę z krótkim rękawem zamiast bez i z gorąca chyba zdechnę (!).
Ja właśnie złapałam lekkiego dołka, bo chciałam się wybrać na trochę większe zakupy i oczywiście - nie mam się w co ubrać :] teraz już łącznie z butami, bo te serdele mi się nie mieszczą w balerinki, a w japonkach aż wstyd mi je pokazać ... a sandałów nie zdejmę sobie z szafy bo są w ciężkim kartonie i przecież teraz nie udźwignę. Trudno. Ubiorę japonki a poza tym koszulkę z krótkim rękawem zamiast bez i z gorąca chyba zdechnę (!).
Ale się usmiałam z tych kupek!!!Może jakiś kask ochronny by sie przydał przy przewijaniu heheh.
Co do lewatywy tez kupiłam enemę, ale nie wiem czy robic mam ją sama przed pojechaniem do szpitala czy juz w szpitalu.Przeciez może się okazać, że fałszywy alarm, albo coś...
Koszulki do karmienia mam 3: kopertową, z guziczkami i na ramiączkach, 2 staniki z Alles i szlafroczek taki cienki bawełniany.Narazie musi wystarczyć.
Zastanawiam sie jescze nad tą podusią z dziura po porodzie SN...
Co do lewatywy tez kupiłam enemę, ale nie wiem czy robic mam ją sama przed pojechaniem do szpitala czy juz w szpitalu.Przeciez może się okazać, że fałszywy alarm, albo coś...
Koszulki do karmienia mam 3: kopertową, z guziczkami i na ramiączkach, 2 staniki z Alles i szlafroczek taki cienki bawełniany.Narazie musi wystarczyć.
Zastanawiam sie jescze nad tą podusią z dziura po porodzie SN...
Widze nie tylko ja mam problem z butami i ubiorem,dzisiaj stalam godzine przed lustrem zanim sie zdecydowalam w czym wyscj,a jak juz sie ubralam wpadlam na genialny pomysl ubrac ulubione japonki z tamtego roku,ale mi sie nogi nie zmiescily hehe no niestety takie uroki:P
Ja mam dwie koszule jedna na guziki a druga kopertowa,stanik do karmienia tez mam w razie co,a szlafrok pozyczam od mamy bo ja mam tylko frote a na 2-3 dni do szpitala to mi sie nie oplaca kupowac:P
Ja mam dwie koszule jedna na guziki a druga kopertowa,stanik do karmienia tez mam w razie co,a szlafrok pozyczam od mamy bo ja mam tylko frote a na 2-3 dni do szpitala to mi sie nie oplaca kupowac:P
ja ta poduszkę z dziura kupiłam, tak na wszelki wypadek;)
umieram z gorąca !!!:)) pojadę dziś do sklepu to chyba kupie jakiś dobry wentylator bo nie wytrzymam
tak sobie pomyślałam ze może zrobimy tzn napiszemy listę co mamy dla dziecka ? ja właśnie przeglądałam rzeczy i cały czas wrażenie ze czegoś mi brakuje ;/
staniki gdzie i jakie kupujecie ? ja mierzyłam te z canpolu ale są beznadziejne bo się nie rozciągają ;/
umieram z gorąca !!!:)) pojadę dziś do sklepu to chyba kupie jakiś dobry wentylator bo nie wytrzymam
tak sobie pomyślałam ze może zrobimy tzn napiszemy listę co mamy dla dziecka ? ja właśnie przeglądałam rzeczy i cały czas wrażenie ze czegoś mi brakuje ;/
staniki gdzie i jakie kupujecie ? ja mierzyłam te z canpolu ale są beznadziejne bo się nie rozciągają ;/
Ło matko ale jesteście aktywne dzisiaj!!!
Co do wizyty to się załamałam. Pan dr normalnie mnie opieprzył!!! Oczywiście chodzi o mój cukier. Ja chodziłam na kontrole do diabetologa w Lux Medzie. Byłam też na wizycie na klinicznej i generalnie babki powiedziały mi to samo więc stwierdziłam że mogę chodzić tylko do tej w Lux Medzie skoro i tak mam abonament. Na co pan dr jak zobaczył moje wyniki to nakrzyczał na mnie że to nie są żarty i że nie można chodzić do pierwszego lepszego diabetologa tylko mam maszerować na Kliniczną - najlepiej to już na patologie się położyć. Nie będę pisać co mi powiedział czym grozi ta moja cukrzyca powiem tylko że jak od niego wyszłam to się poryczałam. Suma summarum zadzwonił do tej dr diabetolog z Klinicznej i mam się u niej stawić w poniedziałek. I ona będzie decydować co dalej ze mną będzie.
Z tego wszystkiego to nawet nie wiem ile moja mała waży. Wiem tylko że puki co wszystko jest z nią ok. Jest o tydzień większa niż powinna. Więc jak tak dalej pójdzie to się szybciej rozpakuje:))
Caril mam do Ciebie pytanie o murę. Czy Twoja gondolka też tak lata - tzn. nie trzyma się maksymalnie sztywno na zamocowaniu tylko jak ją dotkniesz to ma taki luz? Ja właśnie rozpakowuje mój wózek i mam wrażenie że coś jest nie tak z tym mocowaniem gondoli.
Co do wizyty to się załamałam. Pan dr normalnie mnie opieprzył!!! Oczywiście chodzi o mój cukier. Ja chodziłam na kontrole do diabetologa w Lux Medzie. Byłam też na wizycie na klinicznej i generalnie babki powiedziały mi to samo więc stwierdziłam że mogę chodzić tylko do tej w Lux Medzie skoro i tak mam abonament. Na co pan dr jak zobaczył moje wyniki to nakrzyczał na mnie że to nie są żarty i że nie można chodzić do pierwszego lepszego diabetologa tylko mam maszerować na Kliniczną - najlepiej to już na patologie się położyć. Nie będę pisać co mi powiedział czym grozi ta moja cukrzyca powiem tylko że jak od niego wyszłam to się poryczałam. Suma summarum zadzwonił do tej dr diabetolog z Klinicznej i mam się u niej stawić w poniedziałek. I ona będzie decydować co dalej ze mną będzie.
Z tego wszystkiego to nawet nie wiem ile moja mała waży. Wiem tylko że puki co wszystko jest z nią ok. Jest o tydzień większa niż powinna. Więc jak tak dalej pójdzie to się szybciej rozpakuje:))
Caril mam do Ciebie pytanie o murę. Czy Twoja gondolka też tak lata - tzn. nie trzyma się maksymalnie sztywno na zamocowaniu tylko jak ją dotkniesz to ma taki luz? Ja właśnie rozpakowuje mój wózek i mam wrażenie że coś jest nie tak z tym mocowaniem gondoli.
Aaa a odnośnie ciekawego tematu lewatywy to ja miałam już robioną przy okazji operacji - da się przeżyć. No i ja na pewno poproszę o lewatywę w szpitalu przed porodem bo po pierwsze nie chce nakupciać podczas porodu a po drugie położna mówiła że lepiej mieć czyste jelita itp bo łatwiej będzie maluchowi wydostać się na świat:)))
nyzosia, bardzo mi przykro, że tak Cię zjechał :/ ale najważniejsze, że z małą wszystko ok
co do wielkości dzieci, to nie sądzę, żeby było to podstawą do wcześniejszego porodu, w czerwcowych, czy w majowych mamach na świat przyszedł chłopczyk z wagą 5200 :D a i była dziewczynka 1900 i urodzona tylko 2tyg przed planowanym terminem, więc nigdy nic nie wiadomo ;-)
co do wielkości dzieci, to nie sądzę, żeby było to podstawą do wcześniejszego porodu, w czerwcowych, czy w majowych mamach na świat przyszedł chłopczyk z wagą 5200 :D a i była dziewczynka 1900 i urodzona tylko 2tyg przed planowanym terminem, więc nigdy nic nie wiadomo ;-)
głównie jem jajka;) ale np w weekend zjadłam 2 gałki loda i zapiekankę i po 2h miałam prawie 200, następnego dnia loda nesqik i czekoladę i 2 kanapki i miałam poniżej 100, dziwne trochę jak dla mnie...jedyne co mi pomaga to mój zestaw całodzienny czyli : 2 kanapki z wędlina w stylu piersi z kurczaka, ta jest najbardziej delikatna do tego pomidor i ogórek świeży i mam ok 90 po 1h, dużo wody, zero herbaty, dużo jogurtów naturalnych i jajka to generalnie mój zestaw na co dzień no i owoce owoce i jeszcze raz owoce ;) aha a jak wypiłam niecałe pól szklaneczki coli to była masakra !
myslałam nyzosiu że tez masz ogarniety cukier i tylko takie pojedyncze wyskoki....
mi raczej tez sie ustabilizował...ja mam taki sposób zeby po jedzeniu iść na spacer albo poćwiczyć...wtedy cukier szybko spada...
no a czy któras z Was robi sama w domu tą eneme? ja z poczatku tak chciałam...ale słyszałam ze lepiej by pielegniarka juz na miejscu zrobiła "profesjonalnie"
mi raczej tez sie ustabilizował...ja mam taki sposób zeby po jedzeniu iść na spacer albo poćwiczyć...wtedy cukier szybko spada...
no a czy któras z Was robi sama w domu tą eneme? ja z poczatku tak chciałam...ale słyszałam ze lepiej by pielegniarka juz na miejscu zrobiła "profesjonalnie"
zna któraś z Was niemiecki ? znalazłam na eBay foteliki nowe maxi cosi za 233zl...w ogóle maja tam jakoś tanio niektóre rzeczy...http://cgi.ebay.pl/Maxi-Cosi-Citi-SPS-Design-MOONLIGHT-2010-NEU-OVP-/370393939664?cmd=ViewItem&pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item563d32fed0
strasznie spodobał mi sie ten fotelik :)) http://cgi.ebay.pl/BabyGo-Traveller-Babyschale-Auto-5-Farben-NEU-OVP-/170475737219?cmd=ViewItem&pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item27b1255083
Na mnie jajka też najlepiej działają więc chyba do końca ciąży codziennie na śniadanie będę jadła omlety:)
Ja na czczo mam super cukier. Najgorzej jest po śniadaniu - no chyba że zjem omleta. Nawet któregoś dnia zjadłam 2 zwykłe bułki na lunch i cukier miałam w granicach 100.
No nie wiem idę w poniedziałek na Kliniczną. Zobaczymy co mi powie.
Idę się pobawić wózkiem to zapomnę o tym cukrze:)
Ja na czczo mam super cukier. Najgorzej jest po śniadaniu - no chyba że zjem omleta. Nawet któregoś dnia zjadłam 2 zwykłe bułki na lunch i cukier miałam w granicach 100.
No nie wiem idę w poniedziałek na Kliniczną. Zobaczymy co mi powie.
Idę się pobawić wózkiem to zapomnę o tym cukrze:)
Ale duchota:/ faktycznie teraz jak brzuszek już dośc spory to taka temperatura nie jest za fajna, na dodatek jeszcze puchną mi stopy i jest problem założyć jakiekolwiek obuwie:/
Tydzień temu miałam usg i wykazywało, że mój synek waży już 2700g :) Doktor powiedział, że mogę urodzić nawet 25 czerwca bo maluch jest jak najbardziej odpowiedni jak na swój tydzień:) cieszę się, bardzo bym chciała urodzić jeszcze w czerwcu i nie czekać już do lipca:)
Wreszcie zakupiliśmy już w pełni całą wyprawkę dla malucha, pozostało mi teraz tylko pranie całej pościeli i pieluch. Ubranka na szczęście już poprane i poprasowane. Torba do szpitala też już spakowana:)
Tak więc mogę już psychicznie powoli się nastawiać na poród:)
Pozdrawiam
Tydzień temu miałam usg i wykazywało, że mój synek waży już 2700g :) Doktor powiedział, że mogę urodzić nawet 25 czerwca bo maluch jest jak najbardziej odpowiedni jak na swój tydzień:) cieszę się, bardzo bym chciała urodzić jeszcze w czerwcu i nie czekać już do lipca:)
Wreszcie zakupiliśmy już w pełni całą wyprawkę dla malucha, pozostało mi teraz tylko pranie całej pościeli i pieluch. Ubranka na szczęście już poprane i poprasowane. Torba do szpitala też już spakowana:)
Tak więc mogę już psychicznie powoli się nastawiać na poród:)
Pozdrawiam
Nyzosiu wspolczuje tej rozmowy z ginem.Mam nadzieje, ze na Klinicznej cie przebadają i wszystko okaże sie ok.
Podziwiam was dziewczyny, że tak dzielnie walczycie z tym cukrem.Ja bym chyba nie dała rady, bo mnie takie zachcianki czasami męczą, ze szok.
My mamy tez juz praktycznie wszystko najpotrzebniejsze.Muszę tylko materacyk kupic do koszyka, ale zamowilam w mama i ja i maja dzwonić jak dostaną dostawę.
Podziwiam was dziewczyny, że tak dzielnie walczycie z tym cukrem.Ja bym chyba nie dała rady, bo mnie takie zachcianki czasami męczą, ze szok.
My mamy tez juz praktycznie wszystko najpotrzebniejsze.Muszę tylko materacyk kupic do koszyka, ale zamowilam w mama i ja i maja dzwonić jak dostaną dostawę.
na zaspie nie ma lewatywy przynajmniej 3 lata temu nie było.
Dziś byłam u gin i Emilka waży 2500 i mam rozwarcie 1,5 cm ale to nic bo szyjka sie nie skraca.
Ja do szpitala mam 3 koszule takie z rozcięciami, szlafroka nie biore bo tam jest mega duchota oni chyba grzali jeszcze dodatkowo, poza tym jak bylam na kilku salach to wrazliwe mamy nawet okna nie pozwolily otworzyc wiec szlafrok zbedny.
Bardzo przydaja sie klapki po d prysznic bo roznie to bywa ;)
Dziś byłam u gin i Emilka waży 2500 i mam rozwarcie 1,5 cm ale to nic bo szyjka sie nie skraca.
Ja do szpitala mam 3 koszule takie z rozcięciami, szlafroka nie biore bo tam jest mega duchota oni chyba grzali jeszcze dodatkowo, poza tym jak bylam na kilku salach to wrazliwe mamy nawet okna nie pozwolily otworzyc wiec szlafrok zbedny.
Bardzo przydaja sie klapki po d prysznic bo roznie to bywa ;)
Ja też dziś byłam zobaczyć naszego synka.
kosć udowa ma 73 mm i mały waży ok 2300g :)
Co do lewatywy na SR na Zaspie mówili, żey najlepiej zrobić samemu w domu. Ewentualnie mozna wziac ją ze sobą do szpitala i tam zrobić-jak się zdąży oczywiscie:). Jak już będziemy rodzić i poczujemy ze nam się chce "co nieco" zrobic to nie pozowlą isć do toalety tylko trzba robić do kaczki :/ brrrr
Dlatego ja mam zamiar zrobic w domu jak zaczną się regularne skurcze (chyba ze mnie coś zaskoczy : ) )
kosć udowa ma 73 mm i mały waży ok 2300g :)
Co do lewatywy na SR na Zaspie mówili, żey najlepiej zrobić samemu w domu. Ewentualnie mozna wziac ją ze sobą do szpitala i tam zrobić-jak się zdąży oczywiscie:). Jak już będziemy rodzić i poczujemy ze nam się chce "co nieco" zrobic to nie pozowlą isć do toalety tylko trzba robić do kaczki :/ brrrr
Dlatego ja mam zamiar zrobic w domu jak zaczną się regularne skurcze (chyba ze mnie coś zaskoczy : ) )
A ja się zastanawiam, czy to, że w 31 tygodniu ciąży (choć prawdopodobnie u mnie jest już prawie 33 tydzień - datę ostatniej miesiączki troszkę zmyśliłam, bo jej nie pamiętałam ;) mój mały-niemały waży 2300 gr, oznacza, że urodzę wcześniej niż 13go sierpnia czy to, że urodzę 5-cio kilowego grubaska... Wymarzyłam sobie wagę 3500 i boję się, że z większym pójdzie mi trudniej przy porodzie...
Panna z mokrą głową podoba mi się tekst że zmyśliłaś datę ostatniej miesiączki bo jej nie pamiętasz:))))) Niezła impreza była:)
Na usg powinnaś mieć podane który tydzień ciąży jest wg rozmiarów dziecka. U mnie teraz już się mniej więcej zgadza - mała jest większa o 5 dni niż wychodzi z daty OM.
Ja już po manicurze i pedicurze. Od razu lepiej się człowiek czuje:) Ale chyba dzisiaj ostatni raz robiłam sobie pedicure sama. Następnym razem pojadę do kosmetyczki)
Na usg powinnaś mieć podane który tydzień ciąży jest wg rozmiarów dziecka. U mnie teraz już się mniej więcej zgadza - mała jest większa o 5 dni niż wychodzi z daty OM.
Ja już po manicurze i pedicurze. Od razu lepiej się człowiek czuje:) Ale chyba dzisiaj ostatni raz robiłam sobie pedicure sama. Następnym razem pojadę do kosmetyczki)
Co ma być, to będzie, przecież nie mogę przestać jeść - poza tym, to i tak by nic nie dało, bo mały by korzystał z moich zapasów.
Czytam sobie wątek mam czerwcowych i one w większości są już z dzieciaczkami, albo rozpakują się na dniach... Czasami mi się łezka w oku kręci, jak piszą o tych swoich maluszkach :))
Czytam sobie wątek mam czerwcowych i one w większości są już z dzieciaczkami, albo rozpakują się na dniach... Czasami mi się łezka w oku kręci, jak piszą o tych swoich maluszkach :))
panna z mokrą głową, chyba sobie niepotrzebnie coś nawkręcałaś :P Twój maluch nie jest wcale taki ogromniasty, tylko normalny, sprawdź sobie nawet na kalkulatorze wagi płodu, tym bardziej jak mówisz, że to już 33 tydzień. Mój będzie podobnie ważył i myślę, że ogólnie 3,5 nie przekroczy, bo teraz maluchy wolniej tyją:)
~Gabi - pewnie tak, nie chcę wcale dramatyzować. Tak się złożyło, że miałam ważenie co tydzień przez trzy tygodnie. I jak młody ważył 1300-1700-2300 to sobie zaczęłam wyobrażać to geometryczne tempo i oczyma wyobraźni widziałam olbrzyma w za ciasnym body ;) Następną wizytę mam dopiero 1 lipca, więc postaram się wyluzować.
Trzymam kciuki, żeby skończyło się na - tak, jak mówisz - 3500 :)))
Trzymam kciuki, żeby skończyło się na - tak, jak mówisz - 3500 :)))
Zapraszam do nowego wątku - przy okazji dopisałam szpital, w którym chcę rodzić :) A stary wątek już przekroczył 200... mamy tempo, że hoho!
Miłego wieczoru/nocy :))
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167038&c=1&k=16
Miłego wieczoru/nocy :))
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167038&c=1&k=16


