Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 20

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk

***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena

***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek

MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:

25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)

stary wątek: http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166564&c=1&k=16#fs
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja torbę mam już spakowaną :)
I powiem wam że ja lubię taką pogode - i mam więcej energi niż przy deszczach :)
A to fioletowe do pępka to się nazywa gencjana - nie wiem jak to schodzi z ciuszków bo na zaspie jak smarowali to tylko pępuszek a poza tym chłopaki miały tylko kaftaniki + skarpetki i pieluchę, a pępolki odpadły jeszcze w szpitalu gdzie dawali na pamiątkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż jeździ do pracy rowerem+skm, jak będzie akurat w Gdyni, to może nie zdążyć...

To fioletowe nazywa się gencjana i w niektórych szpitalach rzeczywiście tym smarują pępuszek, w Wejherowie dają spirytus. To, co nam dali, wystarczyło nam aż do odpadnięcia kikuta.

A co do brudzenia... Ja rodziłam w swojej koszuli do karmienia i o dziwo nic się nie wybrudziła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do skurczów to chyba nie warto tak od razu jechać. Wczoraj gin mi mówił, że jak są małe skórcze to warto poczekać w domu wyluzować się a nie gnać do szpitala i stresować się krzykami rodzących itp mi kazał jechać jak będą co 5 min regularnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja o torbie jeszcze nie myśle ale wy jesteście blizej niz ja :P

ja tylko mowie to co mowia w radiu :P (odnosnie pogody haha )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
stopkrotka - ja mam taki chytry plan, żeby jak najszybciej przejść etap I porodu. Ale nie pomyślałam o tym, kto by zabrał moją torbę, gdyby mi się zebrało na spacerek na porodówkę ;)
Wydaje mi się, że faktycznie lepiej poczekać do skurczy co 5 minut, nie ma co się spieszyć na oddział.

Zastanawiam się, co zrobić, jak mnie odeślą z oddziału, bo nie będzie wolnych miejsc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepiej jak najdłużej zostać w domku, zjesc cos, wziasc prysznic i poleżec...jak za szybko sie pojedzie co 10/15 min skurcz to można troche w szpitalu poczekać...a w domku lepiej...

mój mąż jest ph i codziennie jest w innym mieście, czesto jest jakies 200, 300 a nawet i 600 km od gdyni ...czasem ma dwudniówki np. do białegostoku i tez sie boje co i jak...ale ugadaliśmy sie że jak bedzie blisko terminu to bedzie sie krecił w poblizu w trójmiescie czy np. elblag, tczew...z kolei nie moze tak czesto robic bo ma gps podłaczony pod fure i szefostwo monitoruje wojaże:(

co do porodu to nam na sr mówili zeby była to koszula krótka i rozpinana bo malucha podają do ciałka...jakoś nie moge znalezc nic takiego...a kumpela mówiła ze jej poprostu rozcieli ta koszule...
Yecath miałas rozpinana do porodu?

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam blisko do szpitala, ale własnie kto mi ta torbe poniesie?A wazy chyba tone!!!!

Coś sie chyba na burze zbiera....Może bedzie czym oddychac w koncu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
idzie idzie...u mnie ciemno sie zrobiło i taka wichura sie zebrała ze szok...a jaka ulga:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie juz grzmi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie ciemno jak cholera, leje jak cholera i burza jak cholera :D Cudownie!!!

Miałam rozpinaną koszulę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
noi doszły do mnie te grzmoty i ulewa:))))


wiec jednak rozpinaną:ppp tylko tego mi brakuje do spakowania torby...




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się upieram przy starym tiszircie męża - najwyżej mi rozetną :)
Oho - w Gdyni błyska i grzmi, ale jeszcze nie pada. Naprawdę groźnie to wygląda!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie w gdyni pogórze pada ze hoho juz od jakis 5 minut...
także kwestia czasu:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też jeszcze "tylko" ciemno i wieje :)
ale temperatura spadła, to skorzystałam z okazji i poleciałam do sklepu.
A teraz okno na oścież i czekam na burzeee ! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow znowu jesteście mega aktywne. Chyba te upały tak na Was działają.

U mnie się chmurzy - jestem pod Malborkiem - ale jeszcze nie pada. A skwar jest niezły:)

Kupiłam sobie dzisiaj pierwsze czereśnie. Nawet smaczne. Nie wiem tylko co moja cukrzyca na to:)

Ja do szpitala sama jechać nie będę. Albo mąż mnie zawiezie a jak on nie dojedzie to zadzwonię po mamę albo brata na szczęście mieszkają 10 min od nas więc ktoś dojedzie:) No i właśnie te wszystkie torby ktoś musi wziąć. Ja już mam wszystko kupione ale nie mogę się zebrać żeby spakować te rzeczy do kupy!! Czekam na brzydką pogodę:) A koszulę kupiłam w lumpie - zwykły wielki t shirt więc w razie czego mi go potną żeby dać mi małą. Albo wezmę szpitalną.

Aha i monitor oddechu z niania za 400 zł - to bardzo dobra cena! Później śmiało można sprzeda też za dobrą cenę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jak juz piszecie o pakowaniu to mam pytanie.
W jaką torbę się pakujecie? w taką walizkę na kółkach czy zwykłą sportowa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie zrobiłam ostatnio przegląd toreb jakie mam i będę się pakować w takie miękkie. Żeby upchać pod szpitalnym łóżkiem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez jestem mega ciekawa tych czeresni:) truskawki jadłam garsciami i jakoś był w normie:) a czeresni tez bym sie najadła...tylko ja mam taki problem ze jak zaczne to skonczyc nie moge-oczywiscie chodzi tu..az mnie brzuch nie rozboli



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam zwykla sportowa torbe;)
Mam pytanko ile pieluszek bierzecie dla malucha i podkladow dla siebie??
I czy cos do pielegnacji malca tez bierzecie czy liczycie na to ze na oddziale cos bedzie?Bo ja wszystko dla siebie mam i nie wiem co jeszcze dla malucha mozna/albo nawet trzeba zabrac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja żadnych kosmetyków dla malucha nie biorę - w szpitalu wszytsko powinno być, a jak będzie coś nagle trzeba, to mąż mi przywiezie z domku. Ale my mamy blisko (jakieś 4 minuty autem).
Zaraz - wezmę na wszelki wypadek spirytus a psikaczu i tyle.
Ile pieluszek? Różnie mówią - raz, że 12, raz, że paczkę... Dwanaście sztuk to wydaje mi się strasznie mało!
A podkłady jakie kupujecie? Jakieś specjalne czy po prostu maxi-podpaski?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry