Widok
yecath - czasami trzeba ochłonąć, zwłaszcza, jak się ma dwa szkraby i nie wystarcza sił na bycie aniołem non-stop :) Pilnuj swojego zdrowia psychicznego - takie ochłonięciew to dla mnie lepsze rozwiązanie niż eskalacja frustracji i np. wydarcie się na dzieciaki. nO, ALE dla mnie to jeszcze teoria ;)
Jak ten czas leci.. Tak nie dawno pisałyśmy o szczęściu o wiadomości że jesteśmy w ciąży potem o pierwszych r******h dolegliwościach ciażowych a teraz o porodach... Za rok o tej porze będziemy pisać o urodzinach naszych dzieciaczków....
No ale jakby co to wciąż oczekujemy na narodziny.... :D
Jeszcze tylko parę dni i mam nadzieję że będę już będę po :> Myślę pozytywnie bo to najważniejsze....
No ale jakby co to wciąż oczekujemy na narodziny.... :D
Jeszcze tylko parę dni i mam nadzieję że będę już będę po :> Myślę pozytywnie bo to najważniejsze....
Ufff.... W końcu nowy wątek, bo tamten już nie chciał mi się ładować. Helka się zlitowała nad moim wolnym internetem :)
Dziewczynki, ogromne gratulacje!!! Wracajcie do nas szybko i opowiadajcie, co i jak :)
Wy przytyłyście po 10-12 kg, a ja miałam 21 kg na plusie... :/ Ciekawe, ile teraz zeszło, czuję, że sporo, ale jeszcze sporo jest do zrzucenia.
Czekamy na następne szczęśliwe wieści o nowych wątkowych dzieciaczkach!
A ja wczoraj miałam ochotę uciec i nie wracać, od 17 do 22 Wojtuś jęczał. Na zmianę z rykiem. Nie chciał zasnąć, jadł łapczywie i potem ulewał, masakra... Do tego Tosia też się denerwowała. Nawet zostawiłam ryczące dzieci w domu na jakieś 5 minut i wyszłam na deszcz, żeby trochę ochłonąć, bo naprawdę już nie mogłam wytrzymać...
Dziewczynki, ogromne gratulacje!!! Wracajcie do nas szybko i opowiadajcie, co i jak :)
Wy przytyłyście po 10-12 kg, a ja miałam 21 kg na plusie... :/ Ciekawe, ile teraz zeszło, czuję, że sporo, ale jeszcze sporo jest do zrzucenia.
Czekamy na następne szczęśliwe wieści o nowych wątkowych dzieciaczkach!
A ja wczoraj miałam ochotę uciec i nie wracać, od 17 do 22 Wojtuś jęczał. Na zmianę z rykiem. Nie chciał zasnąć, jadł łapczywie i potem ulewał, masakra... Do tego Tosia też się denerwowała. Nawet zostawiłam ryczące dzieci w domu na jakieś 5 minut i wyszłam na deszcz, żeby trochę ochłonąć, bo naprawdę już nie mogłam wytrzymać...
Ja na razie równe 10 kilo, ale też ostatnio mam większy apetyt, więc jak mnie Młody przetrzyma, to jeszcze co nieco dojdzie. Ale nie mam zamiaru się tym przejmować :)
U mnie dziwnie dosyć - wieczorami mam bóle brzucha u skurcze (półbolesne, nieregularne, trwające godzinę) więc trochę się męczę a i tak czuję, że nic z tego nie będzie. Na razie konsekwentnie trzymam się postanowienia o braku ciśnienia i czuję się jakby szczęśliwsza :)
Kicichna - trzymamy kciuki, może to dziś? :))
U mnie dziwnie dosyć - wieczorami mam bóle brzucha u skurcze (półbolesne, nieregularne, trwające godzinę) więc trochę się męczę a i tak czuję, że nic z tego nie będzie. Na razie konsekwentnie trzymam się postanowienia o braku ciśnienia i czuję się jakby szczęśliwsza :)
Kicichna - trzymamy kciuki, może to dziś? :))
Ale fajnie...Nyzosia - GRATULACJE!!! Która następna? :) Dawać dawać dziewczyny... :) U mnie też humor się poprawił jak poczytałam o kolejnych narodzinach. A dzisiaj w nocy strasznie bolał mnie krzyż (żadna pozycja nie pomagała) i podbrzusze więc może mała też się już tam wstawia i będzie chciała wyjść. Trzymam kciuki za kolejne mamusie!
Gratuluję nowym mamusiom.
Ale się posypało. Teraz znów będzie kilka dni ciszy a później się posypiemy no nie?No zobaczymy,która następna. Ja cały tydzień lezę i mam nadzieję, ze do niedzieli nie urodzę bo nie mamy samochodu.Ogólnie to nie chcę długo przenosić ciąży ale 7.08 są imieniny Dorotki więc fajno by było w nie trafić ale zobaczymy.Upały mają wrócić więc lepiej się rozpakować dziewczyny w przyszłym tygodniu.
Ale się posypało. Teraz znów będzie kilka dni ciszy a później się posypiemy no nie?No zobaczymy,która następna. Ja cały tydzień lezę i mam nadzieję, ze do niedzieli nie urodzę bo nie mamy samochodu.Ogólnie to nie chcę długo przenosić ciąży ale 7.08 są imieniny Dorotki więc fajno by było w nie trafić ale zobaczymy.Upały mają wrócić więc lepiej się rozpakować dziewczyny w przyszłym tygodniu.
Same dobre wieści z rana ;D
Kolejne forumkowe dzieciaczki
Helenka się nad nami zlitowała bo wiedziała że nie można tak męczyć kobiet w ciązy z trzymaniem kciuków.
Ja jutro mam wizytę zobaczymy co mój cudowlny lekarz powie...
Weronikka cieszę się że wszystko dobrze teraz spokojnie możesz rodzić musimy się wymienić numerami telefonów to dam Ci znać o Kartuzach a kto wie może się tam spotkamy ;D
Ja to ostatnio mam apetyt jak nigdy w ciąży nie wiem co na mnie tak nagle wpłynęło...
Kolejne forumkowe dzieciaczki
Helenka się nad nami zlitowała bo wiedziała że nie można tak męczyć kobiet w ciązy z trzymaniem kciuków.
Ja jutro mam wizytę zobaczymy co mój cudowlny lekarz powie...
Weronikka cieszę się że wszystko dobrze teraz spokojnie możesz rodzić musimy się wymienić numerami telefonów to dam Ci znać o Kartuzach a kto wie może się tam spotkamy ;D
Ja to ostatnio mam apetyt jak nigdy w ciąży nie wiem co na mnie tak nagle wpłynęło...