Widok
witam:)
pomyslalam ze odezwe sie w koncu w Waszym watku bo czytam juz od dluzszego czasu:)
tez jestem sierpnioweczka:) a termin mam na ...dzis:) i oczywisicie zero akcji, hehe
takze dolaczam do grona poterminowych;)
czekam na druga Corcie, pierwsza w czerwcu skonczyla dwa latka:)
a wiec dziewczyny....czekamy na nasze Lwiatka:)))
pomyslalam ze odezwe sie w koncu w Waszym watku bo czytam juz od dluzszego czasu:)
tez jestem sierpnioweczka:) a termin mam na ...dzis:) i oczywisicie zero akcji, hehe
takze dolaczam do grona poterminowych;)
czekam na druga Corcie, pierwsza w czerwcu skonczyla dwa latka:)
a wiec dziewczyny....czekamy na nasze Lwiatka:)))
Witamy nowa mamusie:)
Nilkaa daj linka do tej aukcji na której kupiłaś chustę. Ja tez muszę kupić.
Yecath trzymamy kciuki za Wojtusia :)
Nam kikut odpadł dzisiaj:) Ja czyściłam na sucho patyczkami do uszu i od czasu do czasu oktaniseptem:) I już nam odpadł:)
Z tym stanikiem to sie zastanawiam bo sie boje ze w nocy druty mi sie powbijają i coś narobią. Ale fakt ze bez stanika sie nie da. Cyce po pas:) Może będę zakładać taki sportowy bez drutów.
Musze wam powiedzieć ze jestem w szoku jak szybko dochodzę do siebie po porodzie. Brzucha już prawie nie mam - mam chyba mniejszy niz sprzed ciąży:))) Nacięcie sie ładnie goi, prawie juz nie krwawię... Myślałam ze to jakoś dłużej trwa:)
Nilkaa daj linka do tej aukcji na której kupiłaś chustę. Ja tez muszę kupić.
Yecath trzymamy kciuki za Wojtusia :)
Nam kikut odpadł dzisiaj:) Ja czyściłam na sucho patyczkami do uszu i od czasu do czasu oktaniseptem:) I już nam odpadł:)
Z tym stanikiem to sie zastanawiam bo sie boje ze w nocy druty mi sie powbijają i coś narobią. Ale fakt ze bez stanika sie nie da. Cyce po pas:) Może będę zakładać taki sportowy bez drutów.
Musze wam powiedzieć ze jestem w szoku jak szybko dochodzę do siebie po porodzie. Brzucha już prawie nie mam - mam chyba mniejszy niz sprzed ciąży:))) Nacięcie sie ładnie goi, prawie juz nie krwawię... Myślałam ze to jakoś dłużej trwa:)
witam nową mamę :)
Madziulka, spóźnione życzonka rocznicowe :)
kasiaka, koniecznie do lekarza!
yecath, ale Wam się przydarzyło :/ trzymam kciuki żeby plasterki pomogły i Wojtuś szybko wyzdrowiał
u nas jeszcze pępek nie odpadł, trochę się martwię, bo do miesiąca maks powinno być po wszystkim, czyli mamy dwa dni, a się nie zapowiada.
Też kupiłam herbetkę z kopru, bo przedwczoraj miałam Mikołaja prawie cały czas przy cycu, ciągle wołał jeść, pociągnął parę razy i po wszystkim, w ogóle nie spał. Teraz jak po jedzeniu woła to dostaje herbatkę i jest spokój.
Któraś z Was pisała o chuście, że na jesień się nie opłaca, na SR kobieta mówiła, że i w zimie nie ma problemu, żeby nosić tak dziecko.
My już mamy w domu taką: http://allegro.pl/item1053243688_piekna_chusta_nati_paleta_kolorow.html, ale musimy się wstrzymać z noszeniem na piersi bo mały strasznie się wygina do tyłu, pręży się w księżyc, muszę strasznie uważać bo ta główka to mu wszędzie lata, pediatra powiedziała, że do 3miesiąca niektóre dzieci tak mają, ale mąż mnie już nastraszył, że to coś groźnego, bo się naczytał w internecie :/
Gwiazduś współczuje, że musieliście być aż 10dni w szpitalu i dobrze wiem o co chodzi z tymi infekcjami i z zachowaniem położnych.. Mikołaj leżał na sali z klimatyzacją, która była raz włączona, a raz wyłączona, musiałam ciągle pilnować żeby mu nie było zimno, albo się nie przegrzał, ale matki innych dzieci były dochodzące, więc te maluszki tak bidne leżały. Najważniejsze, że już wszystko ok :) Mikołaj jest z tego samego dnia :) ale przy Twoim to maluszek, bo będzie ważył teraz z 3200 ;-)
A co do wagi z USG dziewczyny to nie chce Was straszyć, ale mi w szpitalu powiedzieli, że Mikołaj będzie ważył 2550, a wyszło 2980 ;D
Udanego dzionka :)
Madziulka, spóźnione życzonka rocznicowe :)
kasiaka, koniecznie do lekarza!
yecath, ale Wam się przydarzyło :/ trzymam kciuki żeby plasterki pomogły i Wojtuś szybko wyzdrowiał
u nas jeszcze pępek nie odpadł, trochę się martwię, bo do miesiąca maks powinno być po wszystkim, czyli mamy dwa dni, a się nie zapowiada.
Też kupiłam herbetkę z kopru, bo przedwczoraj miałam Mikołaja prawie cały czas przy cycu, ciągle wołał jeść, pociągnął parę razy i po wszystkim, w ogóle nie spał. Teraz jak po jedzeniu woła to dostaje herbatkę i jest spokój.
Któraś z Was pisała o chuście, że na jesień się nie opłaca, na SR kobieta mówiła, że i w zimie nie ma problemu, żeby nosić tak dziecko.
My już mamy w domu taką: http://allegro.pl/item1053243688_piekna_chusta_nati_paleta_kolorow.html, ale musimy się wstrzymać z noszeniem na piersi bo mały strasznie się wygina do tyłu, pręży się w księżyc, muszę strasznie uważać bo ta główka to mu wszędzie lata, pediatra powiedziała, że do 3miesiąca niektóre dzieci tak mają, ale mąż mnie już nastraszył, że to coś groźnego, bo się naczytał w internecie :/
Gwiazduś współczuje, że musieliście być aż 10dni w szpitalu i dobrze wiem o co chodzi z tymi infekcjami i z zachowaniem położnych.. Mikołaj leżał na sali z klimatyzacją, która była raz włączona, a raz wyłączona, musiałam ciągle pilnować żeby mu nie było zimno, albo się nie przegrzał, ale matki innych dzieci były dochodzące, więc te maluszki tak bidne leżały. Najważniejsze, że już wszystko ok :) Mikołaj jest z tego samego dnia :) ale przy Twoim to maluszek, bo będzie ważył teraz z 3200 ;-)
A co do wagi z USG dziewczyny to nie chce Was straszyć, ale mi w szpitalu powiedzieli, że Mikołaj będzie ważył 2550, a wyszło 2980 ;D
Udanego dzionka :)
Witamy nową mamusię.
Dziewczyny, czy wam wasze dzieciaczki też tak dają popić i popalić?? Moja mała się wierci jak szalona. Ciągle mi włazi pod żebra, za chwilę gdzieś w pachwinę potem jeszcze zaliczy pęcherz i tak w kółko. Wczoraj przez 20 minut nie mogłam się ruszyć z bólu bo wlazła mi na jakiś nerw albo coś... Żadne głaskanie, przekręcanie się ani prośby słowne nie pomagają. Jak dalej tak będzie to do porodu moje wnętrzności będą zmasakrowane. Jest strasznie żywiołowa. Potrafi przez 3-4h się wiercić bez chwili spokoju. Mam tylko nadzieję, że tą energię po porodzie spożytkuje jakoś inaczej a nie płaczem i marudzeniem.
Dziewczyny, czy wam wasze dzieciaczki też tak dają popić i popalić?? Moja mała się wierci jak szalona. Ciągle mi włazi pod żebra, za chwilę gdzieś w pachwinę potem jeszcze zaliczy pęcherz i tak w kółko. Wczoraj przez 20 minut nie mogłam się ruszyć z bólu bo wlazła mi na jakiś nerw albo coś... Żadne głaskanie, przekręcanie się ani prośby słowne nie pomagają. Jak dalej tak będzie to do porodu moje wnętrzności będą zmasakrowane. Jest strasznie żywiołowa. Potrafi przez 3-4h się wiercić bez chwili spokoju. Mam tylko nadzieję, że tą energię po porodzie spożytkuje jakoś inaczej a nie płaczem i marudzeniem.
http://allegro.pl/item1167856888_chusta_elastyczna_lennylamb_gratis_wysylka_0zl.html
Proszę :) Ja będę miała w końcu Lapis lazuli. A chusta sądzę, że przede wszystkim przyda się w domku, ale nie tylko... Jeszcze spora część jesieni przed nami :)) Poza tym myślałam, że chusta może mi się przydać do jakiś szybkich zakupów. Mieszkam na 3 piętrze, więc znoszenie całego wózka, gondolki będzie dość ciężkie .. A tak na 5 minut uda mi się szybko wyjść ... Nawet po schodach, jeśli w drugiej ręce będę trzymać gondolkę to powinno być wykonalne, szczególnie że sam stelaż tyle waży - a on raczej na dole będzie stał ...
Nyzosia - zazdroszczę, że tak szybko wracasz do swoich kształtów :) Ja, mimo, że wszyscy zachwycają się, jak wyglądam w ciąży, czuję się już jak słonica i chciałabym, żeby było mnie znów mniej ...
A ja od jutra, przez najbliższe dwa tygodnie będę miała gości... Na szczęście udało się to tak poukładać, że wszyscy będą przed porodem :). Więc potem już będzie spokój. Dziś robię pranie za praniem, dodatkowo wszystko co się da już prasuję, aby potem mieć mniej roboty :).
Proszę :) Ja będę miała w końcu Lapis lazuli. A chusta sądzę, że przede wszystkim przyda się w domku, ale nie tylko... Jeszcze spora część jesieni przed nami :)) Poza tym myślałam, że chusta może mi się przydać do jakiś szybkich zakupów. Mieszkam na 3 piętrze, więc znoszenie całego wózka, gondolki będzie dość ciężkie .. A tak na 5 minut uda mi się szybko wyjść ... Nawet po schodach, jeśli w drugiej ręce będę trzymać gondolkę to powinno być wykonalne, szczególnie że sam stelaż tyle waży - a on raczej na dole będzie stał ...
Nyzosia - zazdroszczę, że tak szybko wracasz do swoich kształtów :) Ja, mimo, że wszyscy zachwycają się, jak wyglądam w ciąży, czuję się już jak słonica i chciałabym, żeby było mnie znów mniej ...
A ja od jutra, przez najbliższe dwa tygodnie będę miała gości... Na szczęście udało się to tak poukładać, że wszyscy będą przed porodem :). Więc potem już będzie spokój. Dziś robię pranie za praniem, dodatkowo wszystko co się da już prasuję, aby potem mieć mniej roboty :).
anett, niestety, duży maluch = dużo doznań ;D
przez mojego prawie padła mi wątroba, więc wiesz :P
ten link od chusty nie działa, więc wklejam nowy http://allegro.pl/item1169390920_chusta_nati_22_kolory_rozmiar_l_promocja.html
jest naprawdę bardzo fajna
przez mojego prawie padła mi wątroba, więc wiesz :P
ten link od chusty nie działa, więc wklejam nowy http://allegro.pl/item1169390920_chusta_nati_22_kolory_rozmiar_l_promocja.html
jest naprawdę bardzo fajna
Alycja witamy :)
Yecath trzymam kciuki za Wojtusia.
nilkaa tez wlasnie u tego sprzedawcy zamowilam lapis lazuli i ladnie sie prezentuje :) Mam nadzieje ze poradze sobie z wiazaniem i noszeniem w niej maluszka, samo wiazanie na sucho calkiem niezle wychodzilo i nie jest tak skomplikowane, jak wczesniej myslalam, oby tak samo bylo z wsadzaniem malenstwa :)
Nyzosia zazdroszcze powrotu do figury. Wczoraj ogladalam swoje zdjecia sprzed ciazy i zatesknilam za moim dawnym wygladem, ech troche strach mnie oblecial, czy jeszcze kiedys bede tak wygladac, no ale mam nadzieje, ze nie zabraknie mi silnej woli...
Yecath trzymam kciuki za Wojtusia.
nilkaa tez wlasnie u tego sprzedawcy zamowilam lapis lazuli i ladnie sie prezentuje :) Mam nadzieje ze poradze sobie z wiazaniem i noszeniem w niej maluszka, samo wiazanie na sucho calkiem niezle wychodzilo i nie jest tak skomplikowane, jak wczesniej myslalam, oby tak samo bylo z wsadzaniem malenstwa :)
Nyzosia zazdroszcze powrotu do figury. Wczoraj ogladalam swoje zdjecia sprzed ciazy i zatesknilam za moim dawnym wygladem, ech troche strach mnie oblecial, czy jeszcze kiedys bede tak wygladac, no ale mam nadzieje, ze nie zabraknie mi silnej woli...
yecath daj znac co z pępuszkiem Wojtka.
Nyzosia zazdroszcze ze juz zgubiłaś brzuszek..mi niby się wsiaka ale nie nazwałabym tego wygladem sprzed ciązy://// moze po cc dojście do siebie zajmuje troszke dłużej..
pepek dalej mamy, a chciałabym zeby już sobie odpadł...
a my byliśmy na rewie z maluchem na spacerku i było superancko...mały od razu zasypia i w autku i w wóziu:P
Nyzosia zazdroszcze ze juz zgubiłaś brzuszek..mi niby się wsiaka ale nie nazwałabym tego wygladem sprzed ciązy://// moze po cc dojście do siebie zajmuje troszke dłużej..
pepek dalej mamy, a chciałabym zeby już sobie odpadł...
a my byliśmy na rewie z maluchem na spacerku i było superancko...mały od razu zasypia i w autku i w wóziu:P
Moja mała to chyba chce rodzica prezent zrobić na pierwszą rocznice ślubu i urodzić się w niedziele (08.08) fajną datę by miała i tatusiowi łatwo byłoby za pamiętać ;D
Ja w ciąży dużo nie przytyłam w sumie ok 8 kg mam nadzieje że większa część zajdzie wraz z porodem.
A co do wagi dzieciaczków wg usg to naprawdę nie są one miarodajne mojej siostrze lekarz pomylił się o 0,8 kg i mały zamiast 3800 miał 4600 dobrze że miała cesarkę :)
Ja w ciąży dużo nie przytyłam w sumie ok 8 kg mam nadzieje że większa część zajdzie wraz z porodem.
A co do wagi dzieciaczków wg usg to naprawdę nie są one miarodajne mojej siostrze lekarz pomylił się o 0,8 kg i mały zamiast 3800 miał 4600 dobrze że miała cesarkę :)
A ja mam wciąż wklęsły pępek ...A zawsze chciałam mieć w ciąży taki wystający :P
A waga mi stoi od prawie 4 miesięcy - tak jak na początku sporo przytyłam tak teraz już w ogóle ... - więc jest 10 i chyba już tak zostanie.
Nyzosia:
A Ty ile w ciąży przytyłaś? Ciekawi mnie ile można w tydzień po porodzie schudnąć :)
A waga mi stoi od prawie 4 miesięcy - tak jak na początku sporo przytyłam tak teraz już w ogóle ... - więc jest 10 i chyba już tak zostanie.
Nyzosia:
A Ty ile w ciąży przytyłaś? Ciekawi mnie ile można w tydzień po porodzie schudnąć :)