Widok

MAMUSIE STYCZNIOWE 2012

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam:)))

Właśnie jestem po wizycie, jestem w 6t2d, wstępnie termin na 23 styczeń 2012??? Czy znajdą się jakieś mamusie styczniowe??? jak tak to wpisujcie się:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczynki link do nowego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=245956&c=1&k=160
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Struś witamy!:) Termin jak rozumiem 26.01, nie 26.02? Jak się czujesz w tym pięknym stanie?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
próba suwaczka
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin, może załóżmy kontynuację wątku od nowa, i w tytule wpisz styczniowe i lutowe mamusie. Widze, że lutowych przybywa, a część może nawet do nas nie zagląda bo myśłi, że tylko styczniowe jesteśmy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Halo Halo!!!
Ja również zapowiadam się stycznową mamusią!
termin wypada 26.02.2012 r.!!!

Witam wszytskie przyszłe mamy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta, na pewno się uda tym razem! Musisz być dobrej myśłi. Na pewno masz stresa przed wizytą, ale zobaczysz będzie dobrze.
Wasi mężowie o Was już dbają, a mój nawet nie wie jeszcze. I do 27.06 mam zamiar nic mu nie mówić , dopiero właśnie w rocznicę mu powiem. No oczywiście, jeżeli mój plan nie zawiedzie z jakiegoś powodu. Ale i tak myślę, że jakoś specjalnie by o mnie nie dbał. Przy pierwszej ciąży nie przypaminam sobie żadnej taryfy ulgowej. Ale prawdą jest również to, że jej nie potrzebowałam. Czułam się super od pierwszego do ostatniego dnia ciąży. Wyszłam z pracy, poszłam urodzić i wróciłam do pracy z maleństwem. I pewnie tym razem będzie podobnie. Ale to jeszcze zobaczymy.
Madziakin, pytałaś ile ma nasz mały, więc 2 lata i 3 miesiące.
Dziś byłam na powtórce bety, jutro podjadę po odbiór i zobaczymy który mi tydzień pokarze tak dokłądniej. Nawet nie wiem, ale chyba można po tym badaniu właśnie tydzień ciąży określić.
Miłego wieczorka!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hihi no bardzo troskliwego męża masz:))))) to miłego wieczorku życzę:*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hihih, Madziakin - co do humorów to ja może się nie denerwuję, ale zawsze muszę postawić na swoim, bronię się zaciekle, udało mi się kilka spraw w urzędach pozałatwiać tak jak nigdy;) Jakieś takie zacięcie mam;)

My to jednak mamy kochanych mężów, mój M właśnie stwierdził że jako ojciec naszego maleństwa ma prawo zabronić mi siedzenia przy kompie bo to szkodzi, więc wzywa mnie nieodwołalnie na kanapę;) Żegnam się zatem z Wami na dziś hihih;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no póki co też bardzo wyrozumiale, pomaga mi dużo, troszczy się abym się zdrzemnęła chociaż troszkę w dzień, ale również wyciąga mnie na spacery mimo to że czasami mi się bardzo nie chce, ale zawsze taki spacerek mi bardzo dobrze robi:) no i bardzo dzielnie znosi moje humory, bo bardzo szybko się denerwuję ostatnio...;) mam nadzieję,że jeszcze trochę wytrzyma;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin - :) a jak Twój mąż znosi to zmęczenie i niemoc?:) Mój póki co wyrozumiale i pomaga mi troskliwie, ale nie wiem jak długo jeszcze pociągnie w takim stanie;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin, Ania, Misia - macie rację żeby nie czytać bajerów w necie, bo można naprawdę niezłą schizę załapać. Ja się dowiedziałam przez to forum że jedna moja koleżanka z reala straciła dzidziusia:( Ehh... To się zdarza, ale gdyby każde nasze podejście miało się tak kończyć to ludzie by wyginęli, a skoro nasza populacja nie ginie, to znak że jednak mamy większe szanse na powodzenie:)

Co do czytania informacji to dostałam kilka czasopism i broszurek fachowych od mojej gin i je czytam, bo jednak jakąś wiedzę dobrze mieć. Dziewczyny a czy Wy zamierzacie iść do szkoły rodzenia? Jeśli tak to z partnerami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta - B to dobrze,że plamienia ustały:)
tylko pozazdrościć tego wolnego, też bym tak chciała;)

ojj ja też się trochę czuję jak stara babcia hihi;) szybko się męczę, ciągle zmęczona i nic się nie chce... ojj mam nadzieję,że już niedługo to minie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti - ja też im bliżej wieczora tym gorzej się czuję. Ale przynajmniej łatwo mi rano wstać;) Co do pracy... latem gdy jest gorąco szybciej się męczymy i tak sobie pomyślałam, czy nie ma może wskazań żebyś wzięła zwolnienie? Tzn. jeśli chcesz i czujesz się na siłach pracować to ok, tylko tak mi się wydaje że skoro boisz się że nie utrzymasz ciąży to może warto pomyśleć o zwolnieniu?

Ja to jestem szczęściara, bo jako nauczyciel latem mam wakacje, więc te 3 najważniejsze miesiące spędzę na spokojnie w domu.

Co bo plamienia to ustało po południu tego samego dnia którego się zaczęło, ale dużo odpoczywam - gdy wyjdę coś załatwić na 2 godzinki to potem po prostu padam z nóg. Nie wyobrażam sobie w takim stanie ogarniać zgrai dzieciaków - niepełnosprawnych lub z zaburzeniami zachowania... Czuję się trochę jak stara babcia: leżę lub siedzę, szybko się męczę, jestem taka niepotrzebna... ale trudno, skoro tak najlepiej dla naszego maleństwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti nie martw się tym razem na pewno się uda i wszytko będzie dobrze:) Najważniejsze to nie stresować się i być dobrej myśli:) na pewno masz stresa przed tą wizytą ale teraz na pewno wszystko będzie dobrze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny. Mnie przez weekend nie było bo wyjechałam z mężem odpocząć. Pogoda dopisała, nawet sie troche opaliłam na rowerze wodnym:) Samopoczucie rano mam dobre a im bliżej wieczora tym gorzej. Wczoraj od 22 byłam juz w łózku i się kręciłam i nie mogłam spać. To mnie w brzuchu coś zakuło , to tv za głośno...cholery można czasem dostać. Zastanawiam sie jak ja lato w pracy wytrzymam. Klimatyzacji nie mamy, jest duszno, jeszcze remont ulicy na zewnątrz... naprawde nie wiem. Już teraz mam nogi opuchnięte cały czas. Jestem wzdęta jakaś . No zobaczymy jak będzie jutro.... Ja to też przewrażliwiona jestem i sie boję , bo chce by sie wreszcie nam udało, chce tą ciażę utrzymać. W czwartek mam wizytę i powiem wam że mam juz stresa... Poprostu sie boję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny:)

no ja właśnie po pracy, w końcu:) strasznie się nie wyspałam, bo jakoś duszno mi było w nocy i kręciłam się z boku na bok... dziś średnio się czuje, rano nie najgorzej, później mnie siły opuściły, trochę mdliło, w głowie się kręciło i trochę mnie krzyż bolał... no ale teraz już się lepiej poczułam:)

ja też se postanowiłam,że nie będę czytać w necie różnych niestworzonych rzeczy na temat ciąży bo naprawdę można zgłupieć... ostatnio się naczytałam na różnych forach jak to kobiety szczęśliwe że w ciąży, poszły na drugą wizytę a tu już serduszko nie biło;( i se tak wkręciłam i cały czas się stresowałam ale naprawdę tak nie można bo można zwariować... kiedyś nie było takiego dostępu do netu, nie było tak łatwo dostępnej wszelakiej wiedzy a nasze mamy jakoś rodziły, nie przejmowały się tak bardzo i wszystko było ok:)

aniu normalnie powiedz mężowi, na pewno się ucieszy:) a kiedy Wasza rocznica??? ile masz Wasza pociecha teraz???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć,
u nas też niedziela całkiem sympatycznie zleciała, cieplutko i słonecznie, siedziałam na plaży z małym. Tzn, biegałam za nim po placu zabaw na plaży, bo siedziałam tylko kiedy na chwilke się zatrzymywał aby coś przekąsić. Ale ogólnie lubie słoneczko więc jest ok. Też staram się jakoś specjalnie nie opalać, ale nie moge zrezygnować z pobytu na plaży, bo dla malego to super frajda.
misia, ja już dawno zrezygnowałam z czytania o ciąży w necie, bo w pierwszej ciąży, jak czytałam, to na każdym portalu było coś innego, wszyscy coś innego mi mówili, a ja głupiałam.Teraz postanowiłam, że nie będę głupieć i nie będę tracić wzroku czytając mylne informacje. Myślę, że jak coś będzie nie tak to mi powie gin, albo sama to będę czuć.
Kurcze, mdli mnie ostatnio, a ja tego nienawidze. Jak się czymś zajmuje to nie myśle i jest ok, a jak tylko usiąde na chwilke to od razu mi nie dobrze. No i nie chcę żeby mąż już odkrył. A ja wciąż nie wiem jak mu to powiedzieć. Pewnie do prezentu dołączę fotke z usg i tyle. Ciekawe czy zrozumie o co chodzi:)
Jutro może mi się uda podjechać na powtórke badania, to wtedy będę pewna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no, chyba mi sie te nazwy pokrecily:) to przez ten internet wszystko, czlowiek czyta i potem sie zastanawia;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia ja niestety nie mogę się połapać w tym USG i nie wiem który zapis oznacza ciałko żółte... ale nie masz się co martwić, bo jakby coś było nie tak to gin by ci powiedział!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a jaką macie wielkość ciałka zółtego wpisaną w usg (i w którym tyg)? Bo ja ostatnio miałam 30 mm i nie wiem czy nie za duże jest, na necie znalazlam na jakimś forum, że powinno być max 6 mm i nie wiem czy to o ten sam wymiar chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

do góry