Widok
dziewczyny wpadłam tu do Was z sentymentu :)
jestem mamusią lutową tegoż roku i jak widzę Wasz wątek to aż łezka staje w oku ;) rok temu przeżywałam dokładnie to samo co Wy teraz :) ależ ten czas szybko mija :)
w każdym bądź razie chcę Wam życzyć fantastycznych 9 miesięcy, spokojnego (lekkiego) porodu i samych radosnych chwil już z malcami w rękach :)
jestem mamusią lutową tegoż roku i jak widzę Wasz wątek to aż łezka staje w oku ;) rok temu przeżywałam dokładnie to samo co Wy teraz :) ależ ten czas szybko mija :)
w każdym bądź razie chcę Wam życzyć fantastycznych 9 miesięcy, spokojnego (lekkiego) porodu i samych radosnych chwil już z malcami w rękach :)
Jestem po wizycie....
I wyszłam trochę zawiedziona.... Babeczka powiedziała że "ja tu jeszcze nic nie widzę." :(
Ciąże potwierdziła, owszem i usg co do dnia wyliczyło dzień ciąży... I wtedy się okazało, że ja sobie źle wyliczyłam. Pomyliłam się o tydzień. Czyli zamiast w 5 tygodniu jak myślałam od zeszłego tygodnia to jestem w czwartym (dokładnie 4 tydzień i 6 dzień) i piąty to dopiero od jutra się zaczyna :lol: To tłumaczy dlaczego jako jedyna wśród was nie mam mdłości, bóli czy objawów zmęczenia. DOPIERO SIĘ ZACZNIE!!!
A następna wizyta dopiero za dwa tygodnie. Jak ja mam się doczekać? To wieczność jest.
I wyszłam trochę zawiedziona.... Babeczka powiedziała że "ja tu jeszcze nic nie widzę." :(
Ciąże potwierdziła, owszem i usg co do dnia wyliczyło dzień ciąży... I wtedy się okazało, że ja sobie źle wyliczyłam. Pomyliłam się o tydzień. Czyli zamiast w 5 tygodniu jak myślałam od zeszłego tygodnia to jestem w czwartym (dokładnie 4 tydzień i 6 dzień) i piąty to dopiero od jutra się zaczyna :lol: To tłumaczy dlaczego jako jedyna wśród was nie mam mdłości, bóli czy objawów zmęczenia. DOPIERO SIĘ ZACZNIE!!!
A następna wizyta dopiero za dwa tygodnie. Jak ja mam się doczekać? To wieczność jest.
Luciolla no niestety w 4 tygodniu jeszcze nic nie widać... ;( musisz się uzbroić w cierpliwość i poczekać do następnej wizyty, wtedy już na pewno zobaczysz malusią kropeczkę:))))) mi objawy się zaczęły jakoś pod koniec 4 tygodnia, parę dni przed spodziewaną miesiączką... a Tobie ile się spóźnia??
i nie zamartwiaj się, dasz radę:) ja też jak sobie zrobiłam test czekałam prawie dwa tygodnie z wizytą żebym jak już poszła było coś widać:)
i nie zamartwiaj się, dasz radę:) ja też jak sobie zrobiłam test czekałam prawie dwa tygodnie z wizytą żebym jak już poszła było coś widać:)
U mnie cały cykl był regulowany lekami. Mam zespół policystycznych jajników i miałam bezowulacyjne cykle. Wiec od ponad pół roku co miesiąc na początku cyklu brałam Clostilbegyt, potem usg a od polowy cyklu Luteina. Według tego okres powinnam była dostać 30 maja. Tego też dnia zrobiłam test i wyszła bledziutka kreseczka :)
oj madziakin żebyś wiedziała, że ten mój mały nicpoń jest największym szczęściem, którego nie mogłam się doczekać od chwili, gdy zobaczyłam 2 kreseczki :)
luciolla tak tylko informacyjnie to własnie kończy Ci się 5 tydzień a nie 4 :) tygodnie ciążowe liczysz troszeczkę inaczej - jeśli jesteś w 6 tyg i 1 dniu to już ci leci 7 tydzień (troszkę inaczej niż w przypadku lat, bo liczysz w ktorym tyg jesteś a nie który się skończył) ;)
a co do objawów, to nie ma co porównywać - każda kobieta i każda ciąża jest inna... jedna będzie miała takie mdłości że nie będzie jej się chciało żyć, a druga nawet nie odczuje, że jest w ciąży... :)
luciolla tak tylko informacyjnie to własnie kończy Ci się 5 tydzień a nie 4 :) tygodnie ciążowe liczysz troszeczkę inaczej - jeśli jesteś w 6 tyg i 1 dniu to już ci leci 7 tydzień (troszkę inaczej niż w przypadku lat, bo liczysz w ktorym tyg jesteś a nie który się skończył) ;)
a co do objawów, to nie ma co porównywać - każda kobieta i każda ciąża jest inna... jedna będzie miała takie mdłości że nie będzie jej się chciało żyć, a druga nawet nie odczuje, że jest w ciąży... :)
devil83 ojj wierzę Ci że Twój synuś jest Twoim największym szczęściem... jeszcze malutki jest ale niedługo będziesz się z nim miała jak zacznie dreptać wszędzie:)
nie wiem jak to jest z tymi tygodniami, ja teraz jestem w 8 tygodniu 1 dniu i ja to rozumiem tak że 8 już się skończył i leci 9... mi wyszło tak jak sobie wyliczyłam jak poszłam na wizytę to byłam w 6tg3d a według USG wyszło 6t2d czyli prawie tak jak według obliczeń:)
nie wiem jak to jest z tymi tygodniami, ja teraz jestem w 8 tygodniu 1 dniu i ja to rozumiem tak że 8 już się skończył i leci 9... mi wyszło tak jak sobie wyliczyłam jak poszłam na wizytę to byłam w 6tg3d a według USG wyszło 6t2d czyli prawie tak jak według obliczeń:)
ehhh.... takie brzdące są cudowne. Ja się rozkleiłam jak moja bratanica stawiała pierwsze kroczki, to co to będzie jak zobaczę mojego malucha
Ja póki co najbardziej czekam na powrót mojego narzeczonego. Wróci dopiero za 3 tygodnie. Już nie mogę doczekać się jak mu powiem. A Wy? Jak przekazałyście tą nowinę. Może zgapię jakiś pomysł.
Ja myślę żeby wręczyć mu koszulkę z datą porodu i napisem "dzień w którym zostanę najlepszym Tatą pod Słońcem" :)
Ja póki co najbardziej czekam na powrót mojego narzeczonego. Wróci dopiero za 3 tygodnie. Już nie mogę doczekać się jak mu powiem. A Wy? Jak przekazałyście tą nowinę. Może zgapię jakiś pomysł.
Ja myślę żeby wręczyć mu koszulkę z datą porodu i napisem "dzień w którym zostanę najlepszym Tatą pod Słońcem" :)
Ciao:)
ja wciąż was podczytuję, ale nie byłam jeszcze u gina, jakoś brak mi czasu. W ciąży jestem na 99%, chociaż testy różnie mi wychodzą, raz tak raz nie. Z moich obliczeń wynika że to jakiś 5-6 tydz.
Co do objawów ciążowych, to na razie żadnych, po za tym biuuuuuustem :) Ale tak samo było przy pierwszym moim urwisie, więc liczę że i tym razem obejdzie się bez atrakcji.
Uwazam, że termin styczeń luty to idealny termin, akurat na lato maluch jest już "duży". Więc będzie dobrze i oby do zimy:)
ja wciąż was podczytuję, ale nie byłam jeszcze u gina, jakoś brak mi czasu. W ciąży jestem na 99%, chociaż testy różnie mi wychodzą, raz tak raz nie. Z moich obliczeń wynika że to jakiś 5-6 tydz.
Co do objawów ciążowych, to na razie żadnych, po za tym biuuuuuustem :) Ale tak samo było przy pierwszym moim urwisie, więc liczę że i tym razem obejdzie się bez atrakcji.
Uwazam, że termin styczeń luty to idealny termin, akurat na lato maluch jest już "duży". Więc będzie dobrze i oby do zimy:)
taka koszulka byłaby rewelacyjnym prezentem, gdybyś miała pewność ze tego dnia urodzisz... a takiej pewność niestety nie masz... ale jeśli troszeczkę zmodyfikujesz tekst to może mieć naprawdę super pamiątkę ;)
chociaż tak sobie myslę, że jeżeli to miałaby być informacja o ciąży to czemu nie??? super pomysł :) ja nie miałam tyle czasu, żeby kombinować takie rzeczy ;)
chociaż tak sobie myslę, że jeżeli to miałaby być informacja o ciąży to czemu nie??? super pomysł :) ja nie miałam tyle czasu, żeby kombinować takie rzeczy ;)