Widok
Bardzo chcemy chłopca, po dziadku męża będzie Ignacy(Ignaś, Inek)-imię wybierałam ja. Dla dziewczynki wybierał mąż- Łucja(Lusia, Luśka).
Już zgodnie postanowione tylko niech Dziecko się w końcu określi płcią:).
Ja wcześniej myślałam o dziewczęcych imionach Marta i Ewa.
Dla mnie ważne jest, żeby imię można było wypowiedzieć za granicą, bo któż to wie, gdzie Nasze dzieci poniesie w dorosłym życiu:)Ignacio i Lucia nie będą problemem;)
Już zgodnie postanowione tylko niech Dziecko się w końcu określi płcią:).
Ja wcześniej myślałam o dziewczęcych imionach Marta i Ewa.
Dla mnie ważne jest, żeby imię można było wypowiedzieć za granicą, bo któż to wie, gdzie Nasze dzieci poniesie w dorosłym życiu:)Ignacio i Lucia nie będą problemem;)
Martyno ja też oglądałam już taki komplet marynarski dla chłopca strasznie mi się spodobał i nawet mówiliśmy że to nasz mały kosmita (to po pierwszych prenatalnych gdyż dziecko obcego przypominało) siedzi w brzuchu;)...
Ale mąż stwierdził że następny będzie chłopiec;))) więc zobaczymy jak się życie potoczy;) Ale z kobitkami chyba nie jest aż tak źle;)
Ale mąż stwierdził że następny będzie chłopiec;))) więc zobaczymy jak się życie potoczy;) Ale z kobitkami chyba nie jest aż tak źle;)
Oj mój też mówi że następny będzie syn, tylko ja nie wiem czy będzie następny. Troszkę się załamaliśmy gdyż głupie przesądy że pierwszy powinien być syn. :(
Dziś nawet jak coś chciałam kupić to dostałam lekką z***ę że nie kupuje się nic przed 6 miesiącem żeby nie zapeszyć. Kurcze ja zapracowana jestem nie wiem czy zdążę
Dziś nawet jak coś chciałam kupić to dostałam lekką z***ę że nie kupuje się nic przed 6 miesiącem żeby nie zapeszyć. Kurcze ja zapracowana jestem nie wiem czy zdążę
Ja akurat w przesądy nie wierzę;) wózek kupiliśmy już w czerwcu;) nowy za świetną cenę z 900 zł na 350 zł;) takiej okazji nie mogliśmy odpuścić;)
Choć po za nim i łóżeczkiem od znajomych nie mamy nic...
Ale sklepy teraz pełne wszystkiego więc nie ma pośpiechu, a i tak pewnie wszystko przez neta kupimy;)
Choć po za nim i łóżeczkiem od znajomych nie mamy nic...
Ale sklepy teraz pełne wszystkiego więc nie ma pośpiechu, a i tak pewnie wszystko przez neta kupimy;)
Druga corke;) Chcialam chlopaka bo chcialam parke, ale dziewczynki sa naprawde kochane, wiec w sumie fajnie:) Mi sie wydaje ze duzo zalezy od kontaktu z dzieckiem, moi rodzice nie pozwalali mi na wszystko, dobrze mnie trzymali w ryzach ze tak powiem, swoje za uszami mialam jak kazda nastolatka ale specjalnych problemow ze mna nie mieli. Wydaje mi sie ze w razie problemow z dzieckiem zawsze jest jakis czas zeby odpowiednio zareagowac, porozmwiac ale rodzice albo nie zauwazaja albo bagatelizuja. Nie da sie okreslic czy bedzie wiecej problemow z dziewczynka czy z chlopcem, moze byc roznie, ale mysle ze kazdy wychowuje najepiej jak potrafi i plec tu niewiele zmienia, wychowanie dziecka to ciezka sprawa a bedzie pewnie coraz trudniej:)
Zobaczysz ze zakochacie sie w corce oboje:) Serce tatusia jest miekkie wobec corki hehe:) Moj maz tez chcial syna, ale nie jakos mocno, teraz jest totalnie zakochany w corce z wzajemnoscia, mi bylo troche smutno ze teraz nie bedzie synka, ale maz sie cieszy bardzo, mowi ze jak ma byc chociaz w polowie tak kochana jak pierwsza to bedzie super:) Zreszta-dziewczynka to nie tylko rozowe ubranka, lalki i malowanie. Nasza majterkuje chetnie z Tata, pomga mu skladac jakis mebel jak cos kupimy nowego, puszcza z nim latawce, bawi sie jakimis samolocikami i gra w pilke.
Ja myślę, że w obecnych czasach mogą być duże problemy i z chłopcem i z dziewczynką. I zgadzam się, że wiele zależy od kontaktu z rodzicami. Poza tym chciałabym, aby moja córka po latach powiedziała, że chciałaby być taką mamą jak ja. Ja o swojej mamie mogę tak powiedzieć, bo parząc wstecz mogę stwierdzić, że miałam wspaniałe dzieciństwo i młodość. Myślę, że takie słowa to najlepsza nagroda dla każdej mamy i potwierdzenie, że sprawdziło się w tej roli. :)
Bez przesady, czym tu sie martwic? Jesli nastoletni chlopak bawilby sie lalkami to bym sie martwila, ale male dziecko? Dzieci nie znaja takaich podzialow i dobrze, niech sie bawi czym chce, oby bylo bezpieczne. Moja corka lubi sie pobawic samochodzikami, jakbym miala synka i pobawil sie czasem lalkami rowniez nie widzialabym w tym nic zlego.
Dzula ja rowniez moge powiedziec to samo o moich rodzicach, dlatego swoja corke wychowuje podobnie i duzo metod wychowawcych powtarzam. Dla mnie najwazniejsze jest poswiecanie czasu dziecku, duzo rozmow na kazdy temat, pokazywanie swiata, wyrobienie w nim poczucia wlasnej wartosci.
Dzula ja rowniez moge powiedziec to samo o moich rodzicach, dlatego swoja corke wychowuje podobnie i duzo metod wychowawcych powtarzam. Dla mnie najwazniejsze jest poswiecanie czasu dziecku, duzo rozmow na kazdy temat, pokazywanie swiata, wyrobienie w nim poczucia wlasnej wartosci.