Widok
MAMUŚKI I MALUSZKI LISTOPADOWE I GRUDNIOWE 2009 cz.51 (9)
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSKI-I-MALUSZKI-LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-2009-cz-50-8-t153407,1,130.html
NASZA LISTA MAMUŚ I DZIECIACZKÓW :-)
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp 16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp. 12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11
Gani 20.11 - AMELKA - 3990g, 57cm, -> ptp 22.11
Sara03 21.11 - PAULINKA - 2250g, 47cm, szpital Kliniczna -> ptp 26.12
Zabulka 22.11 -MAJA- 2440,55cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 29.11
Agusia29 23.11 - OLIWIA - 3640g, 55cm - szpital Redłowo -> ptp 19.11
NataliaR 25.11 - MAKSIU - 3560g, 56cm, szp. Zaspa -> ptp. 27.11
Ojjka 28.11 - MARCELINA - 3890g, 52cm, szp. Kliniczna -> ptp. 27.11
LidiaM 01.12 - KASJAN - 3715g, 56cm,szp. Kliniczna -> ptp. 08.12
Perelka82 03.12 - AMELIA - 3510g, 54cm, szp. Wejherowo -> ptp. 14.12
Beacia 03.12 - NATALKA ->ptp.15.12
DominikaK 06.12 - dziewczynka szp.Wojewódzki -> ptp. 28.11
Basia7 06.12 - DARIA - 4200g, 58cm, szp.Redłowo -> ptp. 14.12
Izulucha 08.12 – BLANKA - 4500g, 58 cm, szp. Londyn ->ptp. 11.12
Crazy 09.12 – WERONIKA – 3145g, 54 cm, szp. Zaspa ->ptp. 08.12
Małgoś25 10.12 – AMELKA – 3595 g, 54 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 12.12
Asikk 11.12 - LENA - 3650g, 58 cm, szp. Wejherowo ->ptp 28.11
Dorotaaaa 14.12 – NATALKA – 3420g, 56cm , szp. Zaspa -> ptp. 13.12
Kamila1869 14.12 - MAJA- 3030g, 53cm, szpital Zaspa -> ptp. 24.12
Medullah 19.12 - FRANEK- 3500g, 54cm, szpital Zaspa -> ptp. 05.12
Monako 22.12 - MAJA - 3620g, 55cm, szpital Kliniczna -> ptp.4.12
Gosina7 23.12 – dziewczynka, 4050g, 56 cm -> ptp. 15.12
Mała ciężarówka 25.12- LIWIA – 4025g, 55cm,szpital Kliniczna-> ptp. 22.12
Kasia31 28.12 – AMELKA - 2810 g, 52 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 31.12
Kiccek 28.12 – ZUZIA - 3670 g, 56 cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 25.12
Zapraszam :)
NASZA LISTA MAMUŚ I DZIECIACZKÓW :-)
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp 16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp. 12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11
Gani 20.11 - AMELKA - 3990g, 57cm, -> ptp 22.11
Sara03 21.11 - PAULINKA - 2250g, 47cm, szpital Kliniczna -> ptp 26.12
Zabulka 22.11 -MAJA- 2440,55cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 29.11
Agusia29 23.11 - OLIWIA - 3640g, 55cm - szpital Redłowo -> ptp 19.11
NataliaR 25.11 - MAKSIU - 3560g, 56cm, szp. Zaspa -> ptp. 27.11
Ojjka 28.11 - MARCELINA - 3890g, 52cm, szp. Kliniczna -> ptp. 27.11
LidiaM 01.12 - KASJAN - 3715g, 56cm,szp. Kliniczna -> ptp. 08.12
Perelka82 03.12 - AMELIA - 3510g, 54cm, szp. Wejherowo -> ptp. 14.12
Beacia 03.12 - NATALKA ->ptp.15.12
DominikaK 06.12 - dziewczynka szp.Wojewódzki -> ptp. 28.11
Basia7 06.12 - DARIA - 4200g, 58cm, szp.Redłowo -> ptp. 14.12
Izulucha 08.12 – BLANKA - 4500g, 58 cm, szp. Londyn ->ptp. 11.12
Crazy 09.12 – WERONIKA – 3145g, 54 cm, szp. Zaspa ->ptp. 08.12
Małgoś25 10.12 – AMELKA – 3595 g, 54 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 12.12
Asikk 11.12 - LENA - 3650g, 58 cm, szp. Wejherowo ->ptp 28.11
Dorotaaaa 14.12 – NATALKA – 3420g, 56cm , szp. Zaspa -> ptp. 13.12
Kamila1869 14.12 - MAJA- 3030g, 53cm, szpital Zaspa -> ptp. 24.12
Medullah 19.12 - FRANEK- 3500g, 54cm, szpital Zaspa -> ptp. 05.12
Monako 22.12 - MAJA - 3620g, 55cm, szpital Kliniczna -> ptp.4.12
Gosina7 23.12 – dziewczynka, 4050g, 56 cm -> ptp. 15.12
Mała ciężarówka 25.12- LIWIA – 4025g, 55cm,szpital Kliniczna-> ptp. 22.12
Kasia31 28.12 – AMELKA - 2810 g, 52 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 31.12
Kiccek 28.12 – ZUZIA - 3670 g, 56 cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 25.12
Zapraszam :)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Betrisa, brawo dla Ewci ;))
Ojjka, ja tez nie czuję kompletnie tych świąt, ale jakoś nigdy nie przepadałam za Wielkanocą, na szczescie ja nie musze nic przygotowywać, bo my idziemy do moich rodziców, a w lany poniedziałek do mojego brata na 4 urodzinki mojej chrześniaczki
dziewczyny, czy zauważyłyście u swoich ząbkujących dzieciaczków żeby miały częstsze wypróżniania?? bo Maksiu od dwóch dni robi po 4 kupki, a już było 1-2/dzień.. a nie podejrzewam żeby był chory na brzuszek bo ma wspaniały humor i nie płacze, więc nic mu pewnie nie dolega, tyle że pcha do buziaka wszystko co się da i u góry ma zaczerwienione dziąsełka - to może być z ząbkowania???
Ojjka, ja tez nie czuję kompletnie tych świąt, ale jakoś nigdy nie przepadałam za Wielkanocą, na szczescie ja nie musze nic przygotowywać, bo my idziemy do moich rodziców, a w lany poniedziałek do mojego brata na 4 urodzinki mojej chrześniaczki
dziewczyny, czy zauważyłyście u swoich ząbkujących dzieciaczków żeby miały częstsze wypróżniania?? bo Maksiu od dwóch dni robi po 4 kupki, a już było 1-2/dzień.. a nie podejrzewam żeby był chory na brzuszek bo ma wspaniały humor i nie płacze, więc nic mu pewnie nie dolega, tyle że pcha do buziaka wszystko co się da i u góry ma zaczerwienione dziąsełka - to może być z ząbkowania???
melduje sie i ja z Blanka...
wow Betriso gratulki dla Ewci, moja tez sie przekreca , ale leniuszek rowniez i jest taka gapka, trzymam ja i buzia otwarta i patrzy non stop i rozglada sie , a babcia i ciocia tylko mi rozpieszczaja ja, ale juz tesknie za domkiem w Londku, gdybym tylko przeniosla Jelitkowo ze mna tam to byloby super...
a ja zalatwilam chrzciny, mamy 30 maja uff, teraz szukam knajpy itp i zadnych problemow, tylko akt urodzenia i bez roznicy w ktorym jezuku...super, teraz tylko nie wiem ile zaplacic ksiedzu...
wow Betriso gratulki dla Ewci, moja tez sie przekreca , ale leniuszek rowniez i jest taka gapka, trzymam ja i buzia otwarta i patrzy non stop i rozglada sie , a babcia i ciocia tylko mi rozpieszczaja ja, ale juz tesknie za domkiem w Londku, gdybym tylko przeniosla Jelitkowo ze mna tam to byloby super...
a ja zalatwilam chrzciny, mamy 30 maja uff, teraz szukam knajpy itp i zadnych problemow, tylko akt urodzenia i bez roznicy w ktorym jezuku...super, teraz tylko nie wiem ile zaplacic ksiedzu...
My dajemy max 100zł
Byłam dziś u lekarzy, troszkę się wypytałam co i jak :)))
No więc jeśli dziecko kładzie rączki wzdłuż ciała, mamy mu pomagać je kłaść do góry. Lekarka pokazała mi jak ćwiczyć z Amelią, troszkę te ćwiczenie brutalne, bo kładę ją na plecach, łapię za nóżkę i przekręcam na brzuszek. Tym samym jedna rączka lub dwie pozostają pod brzuszkiem. Dziecko ma tak zrobić żeby wyciągnąć je spod siebie ;)
To właśnie typowe ćwiczenie na rączki.
Mamy też ćwiczyć dłonie, żeby oduczyć ją zaciskania piąstek :)))
Natomiast co do 60 dni. Więc tylko powiedziano mi, że wszystko zależy od lekarza. Pani dr powiedziała, że jak nie będę miała co zrobić z dzieckiem mam przyjść do niej
Byłam dziś u lekarzy, troszkę się wypytałam co i jak :)))
No więc jeśli dziecko kładzie rączki wzdłuż ciała, mamy mu pomagać je kłaść do góry. Lekarka pokazała mi jak ćwiczyć z Amelią, troszkę te ćwiczenie brutalne, bo kładę ją na plecach, łapię za nóżkę i przekręcam na brzuszek. Tym samym jedna rączka lub dwie pozostają pod brzuszkiem. Dziecko ma tak zrobić żeby wyciągnąć je spod siebie ;)
To właśnie typowe ćwiczenie na rączki.
Mamy też ćwiczyć dłonie, żeby oduczyć ją zaciskania piąstek :)))
Natomiast co do 60 dni. Więc tylko powiedziano mi, że wszystko zależy od lekarza. Pani dr powiedziała, że jak nie będę miała co zrobić z dzieckiem mam przyjść do niej
witam w nowym watku :-)
boogosia - moja po marchewce robila czesciej (ze 3 x) ale juz nie takie rzadkie
a mi macierzynski konczy sie 23.04 (razem juz z tymi 2 tyg) potem urlop zalegly i biezacy i 9.07 bym musiala do pracy wrocic...
co do chrzcin to robimy w Katedrze (nasza parafia) i jak bylismy zalatwiac formalnosci i moj maz spytal sie a ile mamy dac to siostra pow ze jest to bezplatne ale jak chcemy cos dac to co łaska - wiec 50 zł dalismy - moim zdaniem to tak symbolicznie i wystarczy :-)
I TERAZ UWAGA!!!
zanim Paulinka zaczela wcinac marchewke pobuszowalam po sklepach bo sobie mysle ze trzeba jej miekka lyzeczke kupic!
no a dzis w ramach rehabiliacji w Osrodku bylismy na wizycie u logopedy
pani spr jak mala pije, czy ma po obydwu stronach w kacikach ust te same odruchy "szukania" no i pozniej mowila cos o lyzeczkach
i tu moje zdziwienia - jak jej pow ze mam TAKA SPECJALNA łyzeczke dla malej to ona sie skrzywila i mowila ze najlepsze sa ZWYKLE METALOWE :-) ale najwazniejsze zeby byla jak najbardziej plaska i jak najbardziej okrągła
wiec jak jeszcze nie kupilyscie specjalnej lyzeczki (a planujecie - bo sie jeszcze okaze ze wszystkie o tym wiedzialyscie tylko nie ja hihihi) nie warto, ta metalowa lyzeczka jest lepsza dla dziecka bo po pierwsze twarda, po drugie zimna no i łatwiej dziecku zamknąć buzie i zjesc to co na niej jest
boogosia - moja po marchewce robila czesciej (ze 3 x) ale juz nie takie rzadkie
a mi macierzynski konczy sie 23.04 (razem juz z tymi 2 tyg) potem urlop zalegly i biezacy i 9.07 bym musiala do pracy wrocic...
co do chrzcin to robimy w Katedrze (nasza parafia) i jak bylismy zalatwiac formalnosci i moj maz spytal sie a ile mamy dac to siostra pow ze jest to bezplatne ale jak chcemy cos dac to co łaska - wiec 50 zł dalismy - moim zdaniem to tak symbolicznie i wystarczy :-)
I TERAZ UWAGA!!!
zanim Paulinka zaczela wcinac marchewke pobuszowalam po sklepach bo sobie mysle ze trzeba jej miekka lyzeczke kupic!
no a dzis w ramach rehabiliacji w Osrodku bylismy na wizycie u logopedy
pani spr jak mala pije, czy ma po obydwu stronach w kacikach ust te same odruchy "szukania" no i pozniej mowila cos o lyzeczkach
i tu moje zdziwienia - jak jej pow ze mam TAKA SPECJALNA łyzeczke dla malej to ona sie skrzywila i mowila ze najlepsze sa ZWYKLE METALOWE :-) ale najwazniejsze zeby byla jak najbardziej plaska i jak najbardziej okrągła
wiec jak jeszcze nie kupilyscie specjalnej lyzeczki (a planujecie - bo sie jeszcze okaze ze wszystkie o tym wiedzialyscie tylko nie ja hihihi) nie warto, ta metalowa lyzeczka jest lepsza dla dziecka bo po pierwsze twarda, po drugie zimna no i łatwiej dziecku zamknąć buzie i zjesc to co na niej jest
Iza, pisałaś że tylko akt urodzenia do chrztu potrzebny, ale czyj? Wasze akty czy dziecka... a nie wiesz jak w tym kościele jest z rodzicami bez ślubu? czy ksiądz udzieli chrztu takiemu dziecku? bo my nie mamy slubu i narazie nie bedziemy brać, ale dziecko chciałabym ochrzcić normalnie, a nie z jakimś naciąganiem, że "jesteśmy narzeczeństwem i planujemy w tym roku", bo tak nie jest (musimy sie ustatkować, a slub poczeka)
ja bym dała ksiedzu na chrzest 100zł, bo 50 według mnie to na kolędzie się daje (chociaż ja dałam w tym roku tylko 20zł bo nie miałam więcej ;) )
ja bym dała ksiedzu na chrzest 100zł, bo 50 według mnie to na kolędzie się daje (chociaż ja dałam w tym roku tylko 20zł bo nie miałam więcej ;) )
Sara, fajnie że piszesz o tej łyżeczce, bo ja właśnie Młodemu daję codziennie witaminki ze zwykłej metalowej łyż. bo nie mam innej i jest OK, od razu ją załapał, w takim razie, skoro tak mówisz, nie będę specjalnie kupować plastikowej udziwnionej ;))
a co do rehabilitacji, gdzie chodzisz? na Tysiąclecia czy na Śląską czy na Polanki? chyba że jest jeszcze gdzieś jakiś Ośrodek...
czy znasz może jakieś ćwiczenia dla dziecka które ma asymetrię główki? tzn. Maksiu ma na prawo i muszę go przestawić na lewo, bo mu krzywa główka się robi.. ja nie wiem jak to robić oprócz układania go poprostu na lewym boczku.. a do lekarza rehabilitanta dopiero na 7.maja się dostałam.. (nie mówiąc już o tym że na rehabilitację tez się czeka około 3 miesięcy - tak jest na Śląskiej w "Krok po kroku")
a co do rehabilitacji, gdzie chodzisz? na Tysiąclecia czy na Śląską czy na Polanki? chyba że jest jeszcze gdzieś jakiś Ośrodek...
czy znasz może jakieś ćwiczenia dla dziecka które ma asymetrię główki? tzn. Maksiu ma na prawo i muszę go przestawić na lewo, bo mu krzywa główka się robi.. ja nie wiem jak to robić oprócz układania go poprostu na lewym boczku.. a do lekarza rehabilitanta dopiero na 7.maja się dostałam.. (nie mówiąc już o tym że na rehabilitację tez się czeka około 3 miesięcy - tak jest na Śląskiej w "Krok po kroku")
meldujemy sie i my,znowu nocka bez podbudki( no o 7 dopiero wstała czyli spała 10 godzin,zjadła i spi dalej)takze superrrrr.........ja nadal sie nie mohge doczekac az Liwia zacznie sie głosno smiac!! Jak narazie to gaworzy bardzo głosno jakby spiewała albo starała sie cos opowiedziec,bardzo przy tym przezywa,hahaha.
czy macie tez problem z wkladaniem dziecka do wozka na spacer?u nas masakra,ubrac jakos sie da ale jak ja wkladam to ryk i czasem walcze dlugo zeby wyjsc.i wogóle czy wasze dzieci sa przed noca marudne?? Liwia wlasnie wieczorem juz nie daje nam spokoju.niewiem o co chodzi.ząbków nie widac.Wczoraj męzowi urzadzila koncert godzinny ,dopiero jak ja ja wziełam to po chwili sie uspokoiła.
czy macie tez problem z wkladaniem dziecka do wozka na spacer?u nas masakra,ubrac jakos sie da ale jak ja wkladam to ryk i czasem walcze dlugo zeby wyjsc.i wogóle czy wasze dzieci sa przed noca marudne?? Liwia wlasnie wieczorem juz nie daje nam spokoju.niewiem o co chodzi.ząbków nie widac.Wczoraj męzowi urzadzila koncert godzinny ,dopiero jak ja ja wziełam to po chwili sie uspokoiła.
Emi to się już rechocze jak ropucha :) i gada jak stara, tylko oczywiście przewracać się nie chce, nie lubi ćwiczeń po mamusi ;)
u mnie z wyjściami jest spokój, nie płacze ani przy ubieraniu ani przy wkładaniu do wózka,
za to wieczorem marudzi przed snem, po dniu pełnym wrażeń musi się wyciszyć, ja kładę wieczorem, po kąpieli Emi do łóżeczka w śpiworku (tylko na noc), zawieszam zabawkę i daję jej się wyjęczęć i pokwilić, zasypia sama
u mnie z wyjściami jest spokój, nie płacze ani przy ubieraniu ani przy wkładaniu do wózka,
za to wieczorem marudzi przed snem, po dniu pełnym wrażeń musi się wyciszyć, ja kładę wieczorem, po kąpieli Emi do łóżeczka w śpiworku (tylko na noc), zawieszam zabawkę i daję jej się wyjęczęć i pokwilić, zasypia sama
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mała ciężarówko, nasza też urządza koncert i to przeważnie wieczorem (kolki to nie są), pytałam się pani doktor czy to ząbkowanie ale ona stwierdziła, że raczej nie. Jednak jak podpytałam położnej i znajomego neaontologa to stwierdzili,że to może być właśnie początek ząbkowania a ząbki mogą się przebić dzisiaj, za tydzień a i również za miesiąc. Nie ma reguły.
Nasza pediatra musi mieć namacalny dowód...ehhh
Ja myślę, że u naszej małej to właśnie początek ząbkowania, bo straaasznie się ślini, pcha rączki do buzi, a wieczorami się przeokropnie wkurza :)
Co do chrztu to my dajemy 100 zł chciałam dać 200 ale chrztu nie będzie na mszy tylko po niej i dlatego daję 100 zł.
Właśnie a nie wiecie czy skoro chrzest jest po mszy to my na tej mszy musimy być???Zastanawiam się jak by było z komunią?? Bo my i chrzestni na pewno chcielibyśmy do komunii przystąpić, ale nie wiem jak to wszystko wygląda.
Boję się, że jak pójdziemy na mszę to mała da taki koncert, że hej :(
Nasza pediatra musi mieć namacalny dowód...ehhh
Ja myślę, że u naszej małej to właśnie początek ząbkowania, bo straaasznie się ślini, pcha rączki do buzi, a wieczorami się przeokropnie wkurza :)
Co do chrztu to my dajemy 100 zł chciałam dać 200 ale chrztu nie będzie na mszy tylko po niej i dlatego daję 100 zł.
Właśnie a nie wiecie czy skoro chrzest jest po mszy to my na tej mszy musimy być???Zastanawiam się jak by było z komunią?? Bo my i chrzestni na pewno chcielibyśmy do komunii przystąpić, ale nie wiem jak to wszystko wygląda.
Boję się, że jak pójdziemy na mszę to mała da taki koncert, że hej :(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
u nas ksiądz powiedział,ze co łaska opłata, a ponieważ nie mamy teraz za bardzo damy 50, Jeszcze piec gazowy nam się popsuł i musieliśmy 300 dać, nieplanowany wydatek. Moja zasypia koło 21 i ma ostatnio jedną pobudkę w nocy około 3-4 godz, potem śpi tak do 7-7.30. No ale nie nażekam, bo nie muszę jakoś się starać,żeby zasnęła.
No ale teraz nam płacze w samochodzie- wydaje mi się,ze jej nie za wygodnie w foteliku samochodowym:( on jest niby do 13 kg ale ciasnawy dla niej. Fakt nie wiem czemu ona tak tyje- pulpet taki,że nie wiem, a jak ją karmię to wydaję mi się,że ona bardzo mało je. Mój mąż się śmieje:co ty sterydy masz w tym mleku?:) mały zawodnik sumo nam się robi. Krystian też był duży, 95 centyl a ona 90 jest ale nie maiał takich serdeli na nogach.
No ale teraz nam płacze w samochodzie- wydaje mi się,ze jej nie za wygodnie w foteliku samochodowym:( on jest niby do 13 kg ale ciasnawy dla niej. Fakt nie wiem czemu ona tak tyje- pulpet taki,że nie wiem, a jak ją karmię to wydaję mi się,że ona bardzo mało je. Mój mąż się śmieje:co ty sterydy masz w tym mleku?:) mały zawodnik sumo nam się robi. Krystian też był duży, 95 centyl a ona 90 jest ale nie maiał takich serdeli na nogach.
Witam. Ja wprawdzie październikowa jestem, ale tak sobie Was czytuję.
NatalioR - pytałaś o chrzciny jak nie macie ślubu. W niektórych parafiach robią problemy, ale pytaliśmy u Dominikanów (kościół Św Mikołaja w Gdańsku) i tam rodzice nie muszą mieć ślubu, a nawet jeden z rodziców chrzestnych nie musi być katolikiem (będzie wtedy tzw świadkiem, a nie rodzicem chrzestnym).
NatalioR - pytałaś o chrzciny jak nie macie ślubu. W niektórych parafiach robią problemy, ale pytaliśmy u Dominikanów (kościół Św Mikołaja w Gdańsku) i tam rodzice nie muszą mieć ślubu, a nawet jeden z rodziców chrzestnych nie musi być katolikiem (będzie wtedy tzw świadkiem, a nie rodzicem chrzestnym).
Właśnie Betrisa miałam napisać Ci coś, bo mi wczoraj koleżanka powiedziała, że najpierw próbowała dać swojemu Tymkowi marchewkę, no i hippa jadł, a gerbera nie znosił :) I chciałam Ci powiedzieć, że może Ewie firma nie podpasowała :)))
Mój zjada marchewkę, w niedzielę daliśmy mu tak około 1.5 łyżeczki, wczoraj już chyba ze 3 :) no i kupki już zaczął normalnie robić po tym, więc dzisiaj chyba podamy więcej :) Ja ciągle nie wiem dlaczego mamy śluz w kupkach, ciągle :/
Kasia, dzięki za info odnośnie rączek. A co do tych 60dni, to do mnie ciągle koleżanka nie pisze jak to u niej było. Ale ja przy okazji szczepienia też się chyba pediatry zapytam, ale idziemy dopiero 14 kwietnia na 3cią dawkę.
Natalia - odnośnie asymetrii główki, to Jaś miał, potem bylismy na kontroli i się poprawiło ale jeszcze leciutko ma i lekarz nam kazał kłaść go na brzuszek i jak się opiera na lewej rączce (też ma asymetrię prawą) to wtedy rozmasowywać mięsień z tyłu głowy po skosie od ucha z lewej strony, bo to napięcie mięśniowe i Jaś też za bardzo przyciąga lewe ucho do lewego ramienia.
Mój zjada marchewkę, w niedzielę daliśmy mu tak około 1.5 łyżeczki, wczoraj już chyba ze 3 :) no i kupki już zaczął normalnie robić po tym, więc dzisiaj chyba podamy więcej :) Ja ciągle nie wiem dlaczego mamy śluz w kupkach, ciągle :/
Kasia, dzięki za info odnośnie rączek. A co do tych 60dni, to do mnie ciągle koleżanka nie pisze jak to u niej było. Ale ja przy okazji szczepienia też się chyba pediatry zapytam, ale idziemy dopiero 14 kwietnia na 3cią dawkę.
Natalia - odnośnie asymetrii główki, to Jaś miał, potem bylismy na kontroli i się poprawiło ale jeszcze leciutko ma i lekarz nam kazał kłaść go na brzuszek i jak się opiera na lewej rączce (też ma asymetrię prawą) to wtedy rozmasowywać mięsień z tyłu głowy po skosie od ucha z lewej strony, bo to napięcie mięśniowe i Jaś też za bardzo przyciąga lewe ucho do lewego ramienia.
Ciężarówko, u nas z ubieraniem na dw ór kiedys był ryk, ale teraz jest ok, a jak wkładamy Małego do wózka lub do fotelika to tym bardziej się uspokaja, jakby czuł że na spacer idzie ;))
a oczko u nas też jedno inne od drugiego, ale to po mnie ma - jedno bardziej płaskie a drugie bardziej okrągłe.. ale już taki urok.. człowiek nigdy nie jest symetryczny całkowicie..
a wieczorami czasem też jest ryk przed snem, to z emocji.. ale od zmiany czasu kapiemy go teoretycznie godzinę wczesniej (czyli tak jakby o 19 starego czasu) i dzieki temu jest spokojniejszy i zasypia bez problemu.. widać wcześniej może za późno go kąpaliśmy o 20...
Baśka, a co to są "migusie" i co to za instruktor??
Paulina1010, dzięki za odpowiedź i podpowiedź z tym kościołem Sw.Mikołaja ;)) byłam tam nawet na ślubie znajomej i fajny ładny kościól, a skoro tam nie robią problemów to może rozważymy ten temat, dzięki bardzo ;))
Bogosia, czy to Tymek sierpniowy? z wątku wrzesniowego?? bo jak tak to osobiście go znam ;)))
a mi neurolog nic nie mówiła o ćwiczeniach na tą asymetrię, tylko tyle żeby kłaść na lewym boku, żeby nie nosić na rękach w pionie (a tak robiłam od samego początku, ale skąd mogłam wiedzieć że nie można) tylko na przedramionach w literkę C.. i tez żeby dużo na brzuszku leżał.. nic więcej mi nie mówiła ://
byłam dziś na spacerze na Żabiance (2 godz), zaszłam do Guldenu bo tam "teściowa" pracuje, i jak zaczęła się chwalić wnusiem to na 20min zabrała mi wózek i po każdym boxie jeździła... a ja jej interesu pilnowałam.. troche mnie wkurzyło że tyle bab się gapiło do wózka i każda "a-ciu-ciu-ciu" i złapać za rączkęmusiały.. zwróciłam uwage teściowej, żeby nie dotykały brudnymi paluchami mojego dziecka.. ale nie mogłam jej zabronić cieszyć się wnusiem.. no cóż, takie babcie..(a ona jest młodą zadbaną babcią, mogłaby wyglądać nawet na matkę, heheh)
oczywiście niektóre się wymądrzały, żebym zawiesiła czerwoną kokardkę w wózku, albo jak go ubieram, a jak karmię... a ja z nieszczerym uśmiechem odpowiadałam.. nie wiem co mnie podkusiło iść tam, chyba tylko to że wczoraj teśćiowa miała urodziny i pojechałam jej złożyc życzenia...
a oczko u nas też jedno inne od drugiego, ale to po mnie ma - jedno bardziej płaskie a drugie bardziej okrągłe.. ale już taki urok.. człowiek nigdy nie jest symetryczny całkowicie..
a wieczorami czasem też jest ryk przed snem, to z emocji.. ale od zmiany czasu kapiemy go teoretycznie godzinę wczesniej (czyli tak jakby o 19 starego czasu) i dzieki temu jest spokojniejszy i zasypia bez problemu.. widać wcześniej może za późno go kąpaliśmy o 20...
Baśka, a co to są "migusie" i co to za instruktor??
Paulina1010, dzięki za odpowiedź i podpowiedź z tym kościołem Sw.Mikołaja ;)) byłam tam nawet na ślubie znajomej i fajny ładny kościól, a skoro tam nie robią problemów to może rozważymy ten temat, dzięki bardzo ;))
Bogosia, czy to Tymek sierpniowy? z wątku wrzesniowego?? bo jak tak to osobiście go znam ;)))
a mi neurolog nic nie mówiła o ćwiczeniach na tą asymetrię, tylko tyle żeby kłaść na lewym boku, żeby nie nosić na rękach w pionie (a tak robiłam od samego początku, ale skąd mogłam wiedzieć że nie można) tylko na przedramionach w literkę C.. i tez żeby dużo na brzuszku leżał.. nic więcej mi nie mówiła ://
byłam dziś na spacerze na Żabiance (2 godz), zaszłam do Guldenu bo tam "teściowa" pracuje, i jak zaczęła się chwalić wnusiem to na 20min zabrała mi wózek i po każdym boxie jeździła... a ja jej interesu pilnowałam.. troche mnie wkurzyło że tyle bab się gapiło do wózka i każda "a-ciu-ciu-ciu" i złapać za rączkęmusiały.. zwróciłam uwage teściowej, żeby nie dotykały brudnymi paluchami mojego dziecka.. ale nie mogłam jej zabronić cieszyć się wnusiem.. no cóż, takie babcie..(a ona jest młodą zadbaną babcią, mogłaby wyglądać nawet na matkę, heheh)
oczywiście niektóre się wymądrzały, żebym zawiesiła czerwoną kokardkę w wózku, albo jak go ubieram, a jak karmię... a ja z nieszczerym uśmiechem odpowiadałam.. nie wiem co mnie podkusiło iść tam, chyba tylko to że wczoraj teśćiowa miała urodziny i pojechałam jej złożyc życzenia...
NataliaR ja to tez nie lubie jak ktoś dotyka rączek Bąbelka. Sama tego nigdy nie robiłam jak chciałam dotknąć inne dziecko. Później maluch bierze rączki do buzi. Na tym punkcie to mam fioła.A co do pytań o karmienie to strasznie mnie drazni jak się pytaja czy karmie piersią....niestety karmiłam tylko 2 miesiące i troche przeżywałam to, że muszę przejść na butelkę a teraz te pytania ;-((
od urodzenia w pionie trzymam oprawie wyłącznie, bo mi nie wygodnie było tak na płasko. krystiana nosiłam tak na płasko ale przy drugim to człowiek jakoś inaczej podchodzi. teraz na płasko to już i tak bezsensu bo ona głowę podnosi i już by nawet nie chciała.Ona mi już zresztą jak ją łapię za rączki to się do siadania prawieże podnosi. Ale chyba nie ma w tym nic złego, bo lekarka też na badaniu ostatnio testowała jak mała siada za rączki.
Natalia:-) migusie to taki sposób komunikacji z maluszkami. Na ich stronie migusie.pl jest sporo informacji, ale zasadniczo chodzi o to, że maluchy sa w stanie coś pokazac rekami zanim zaczna mówic, tylko trzeba ich tych gestów nauczyc. Wtedy nie trzeba się domyślac, dlaczego mały płacze. Świetna sprawa. Wiem, że są jakieś warsztaty dla rodziców (2h). gdzie uczą, jak to robic. Sprawdzam tą ich stroinę od jakiegoś czasu i ciągle nic o Trójumieście nie było, a w poniedziałek napisali, że jest w Gdańsku trenerka, ale nie umiem znaleźc na nią namiarów...
aa, dzieki Basia za wytłumaczenie, faktycznie fajna sprawa, ale pewnie trudno tak nauczyć siebie i dziecko ;/
a co do noszenia w pionie to neurolog mówił, że własnie wtedy dziecko sie wygina nienaturalnie na którąś ze stron i sie odchyla na boki i do tyłu, dlatego może mieć ta asymetrię.. ja tak nosiłam Małego w gabinecie, a pobadaniu babka mi powiedziała, że nie mam tego robić... szczerze powiedziawszy to czasem nadal tak go noszę, bo nie dość że nie da się ciągle na płasko dziecka nosić to jeszcze on często tak nie lubi i marudzi..
a co do noszenia w pionie to neurolog mówił, że własnie wtedy dziecko sie wygina nienaturalnie na którąś ze stron i sie odchyla na boki i do tyłu, dlatego może mieć ta asymetrię.. ja tak nosiłam Małego w gabinecie, a pobadaniu babka mi powiedziała, że nie mam tego robić... szczerze powiedziawszy to czasem nadal tak go noszę, bo nie dość że nie da się ciągle na płasko dziecka nosić to jeszcze on często tak nie lubi i marudzi..
wiecie co, ja slucham juz tylko swojej intuicji, jak nie trzymalabym w pionie dzidzi to placz itp, ona nienawidzi byc noszona na plasko, nawet jak zaczynam karmic to szybko butle podaje, bo inaczej ryk i juz kopie, aby wyrwac sie...tak samo z lyzeczka...u nas kazali soft, bo jest lepsza szczegolnie jak daje sie dzidzi 4-miesiecznej, ona np.mi zlizuje i polyka itp...dalej ulga dla bolacych dziaselek hihi...ale u mnie zadnej asymetrii nie ma...
Natalio, idz do Dominikanow, tez wiem, ze nie robia problemow...itp.
Natalio, idz do Dominikanow, tez wiem, ze nie robia problemow...itp.
nam też neurolog powiedziała żeby nie nosić w pionie, Emi też ma asymetrię i lekkie napięcie pasa barkowego, staram się w pionie nie nosić, ale jeżeli już to biorę ją bardzo wysoko ąż łapki zwisają jej po drugiej stronie moich pleców, a żeby nie płakała jak noszę ją na płasko zmieniłam pozycję na leżącą na brzuszku i tak ją noszę, pozycję pokazała mi neurolog, i w literkę C tak jak pisze Natalia też proponowała ale małej za bardzo nie pasuje
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Baśka przecież na stronie tych migusiów są namiary na instruktorkę w Gdańsku
Kasia Strzała
ul. Piekarnicza 17/37
80-126 Gdańsk
tel: 509201345 kasiastrzala@poczta.onet.pl
też bym się chciała nauczyć ale nie mam kasy na takie rzeczy :/
Kasia Strzała
ul. Piekarnicza 17/37
80-126 Gdańsk
tel: 509201345 kasiastrzala@poczta.onet.pl
też bym się chciała nauczyć ale nie mam kasy na takie rzeczy :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hmmm migusie, jak ja nienawidzilam procesow poznawczych bleee na studiach 2 lata meki, dobrze , ze na pierwszych tylko..., ale Piaget jak najbardziej na tak hihi...
dziewczyny dzis bylam w Cocordillo w g.przymorze i bylo sporo ciuszkow po przecenie tak bardziej w glab sklepu, duzo rzeczy bylo na rozmiar 68-74, niestety na 80-86 nie bylo tak wiele, ale kupilam sukienke na szelkach, i 2 pary spodni, wiec jak ktos ma czas to niech wstapi...
dziewczyny dzis bylam w Cocordillo w g.przymorze i bylo sporo ciuszkow po przecenie tak bardziej w glab sklepu, duzo rzeczy bylo na rozmiar 68-74, niestety na 80-86 nie bylo tak wiele, ale kupilam sukienke na szelkach, i 2 pary spodni, wiec jak ktos ma czas to niech wstapi...
Witam w nowym watku.
A my bylysmy dzisiaj na kolejnym szczepieniu,pierwszy raz malutka mi nie plakala tylko obserwowala co sie dzieje dookola.Przytyla 830gr i wazy teraz 6760gr.Pediatra powiedziala,ze bardzo ladnie sie rozwija z czego bardzo sie ciesze.
Mam pytanko do mam ktore nie szczepily dzieci na te dodatkowe szczepienia,czy w pozniejszym okresie (jak dziecko skonczy np.rok) macie zamiar zaszczepic je na pneumokoki? Ja zaczelam sie nad tym zastanawiac jak mi dzisiaj pediatra powiedziala abym to jednak przemyslala.
Co do chrztu to my dalismy 100zł. I mieslismy chrzest zaraz po mszy swietej.My akurat bylismy na tej mszy ,ale ksiadz powiedzial,ze jesli nie chcemy to nie musimy przychodzic na msze z dzieckiem tylko przyjsc na sam koniec.Oczywiscie wtedy komuni sie nie daje,tak wiec jesli chcecie przyjac komunie to trzeba byc na danej mszy.A odbylo sie to tak,ze po mszy my juz stalismy przy chrzcielnicy,wyszedl ksiadz z ministrantem,kazal wziasc dziecko na reke i wyglosil formulke taka sama jak na chrzcie ,ktory jest podczas mszy,byla szatka,swieca,polewanie glowki woda i poswiecenie pamiatek jesli ktos ma no i do domku.
A co do wieczornego placzu to ja akurat nie mam takiego problemu z Oliwia,jedynie wtedy kiedy nie chce jej za wczesnie polozyc i ja przetrzymuje ze spanie i jedzenie,ale jak tylko dostanie cycusia to od razu przy nim zasypia.Niestety nocek nie ma takich fajnych jak wiekszosc z was bo moja corcia tak dlugo nie spi,budzi sie jeszcze dwa razy na jedzenie,co prawda je na spiocha i od razu zasypia no ale zawsze trzeba wstac.
Moja Oliwka czasami placze przy ubieraniu najczesciej przy czapeczce,ale jak tylko wloze ja do wozka lub fotelika i wyjde na klatke to sie od razu uspokaja jak by wiedziala,ze wychodzimy.
Dzisiaj byla taka piekna pogoda,ze bylysmy na spacerku prwaie 4h i przez ten czas malutka caly czas spala.Mam nadzieje,ze jutro tez bedzie taka piekna pogoda,fajnie byloby gdyby zrobilo sie juz tak ciepluto na dluzej.
A my bylysmy dzisiaj na kolejnym szczepieniu,pierwszy raz malutka mi nie plakala tylko obserwowala co sie dzieje dookola.Przytyla 830gr i wazy teraz 6760gr.Pediatra powiedziala,ze bardzo ladnie sie rozwija z czego bardzo sie ciesze.
Mam pytanko do mam ktore nie szczepily dzieci na te dodatkowe szczepienia,czy w pozniejszym okresie (jak dziecko skonczy np.rok) macie zamiar zaszczepic je na pneumokoki? Ja zaczelam sie nad tym zastanawiac jak mi dzisiaj pediatra powiedziala abym to jednak przemyslala.
Co do chrztu to my dalismy 100zł. I mieslismy chrzest zaraz po mszy swietej.My akurat bylismy na tej mszy ,ale ksiadz powiedzial,ze jesli nie chcemy to nie musimy przychodzic na msze z dzieckiem tylko przyjsc na sam koniec.Oczywiscie wtedy komuni sie nie daje,tak wiec jesli chcecie przyjac komunie to trzeba byc na danej mszy.A odbylo sie to tak,ze po mszy my juz stalismy przy chrzcielnicy,wyszedl ksiadz z ministrantem,kazal wziasc dziecko na reke i wyglosil formulke taka sama jak na chrzcie ,ktory jest podczas mszy,byla szatka,swieca,polewanie glowki woda i poswiecenie pamiatek jesli ktos ma no i do domku.
A co do wieczornego placzu to ja akurat nie mam takiego problemu z Oliwia,jedynie wtedy kiedy nie chce jej za wczesnie polozyc i ja przetrzymuje ze spanie i jedzenie,ale jak tylko dostanie cycusia to od razu przy nim zasypia.Niestety nocek nie ma takich fajnych jak wiekszosc z was bo moja corcia tak dlugo nie spi,budzi sie jeszcze dwa razy na jedzenie,co prawda je na spiocha i od razu zasypia no ale zawsze trzeba wstac.
Moja Oliwka czasami placze przy ubieraniu najczesciej przy czapeczce,ale jak tylko wloze ja do wozka lub fotelika i wyjde na klatke to sie od razu uspokaja jak by wiedziala,ze wychodzimy.
Dzisiaj byla taka piekna pogoda,ze bylysmy na spacerku prwaie 4h i przez ten czas malutka caly czas spala.Mam nadzieje,ze jutro tez bedzie taka piekna pogoda,fajnie byloby gdyby zrobilo sie juz tak ciepluto na dluzej.
Natalia - my chodzimy z mala na Tysiąclecia, zapisyałam sie w grudniu i wtedy udało nam sie dostac do dr na styczen a na cwiczenia na luty, na szczescie jak mowi pani od reh mala ma tylko lekką asymetrie ułożeniową wiec szybko to powinna wyprowadzic na prosto,
co do cwiczen to tak jak na poczatku pisalam robimy:
- przy karmieniu pozycja na zmiane (raz z lewej raz z prawej - u ciebie to jest pewnie naturalnie bo karmisz piersią :-) no a u dzieci butelkowych trzeba o tym pamietac)
- nastepnie aby dziecko osiągnęło linięśrodkową ciała bierzyemyrączki o dotykamy jedna o drugą, albo posrodku wkładam małej piłeczkę z wypustkami,
- bierzemy stópki i tez je o siebie"trzemy", pukamy
- bierzemy lewą rękę i prawą stópke i tak po skosie dotykamy dłonią do stopy, pukamy, głaszczemy i to samo dla drugiej strony
- jak lezy na brzuszku (a ze tv mamy wysoko na scianie- tzn wysoko jak dla niej) to przed dokladnie aby głowa była po srodku a nie trzymana na boku to albo jej maz grzechocze, albo inna zabaweczke jej kładziemy a w najgoszym wypadku jak juz ja ciezko czyms zainteresowac to kładę ramkę cyfrową i wtedy skupia wzrok (wiadomo za długo nie wskazane....)
dodatkowo na zajeciach pani robi z nia podobne cwiczenia ale dodatkowo jeszcze jakoś reką napina brzuszke zeby byl silniejszy, a jak mala lezy u niej na kolanach na brzuszku to ręką łapie tzn kciukiem i srodkowym palcem trzyma na jej skroni i lekko przekreca głowe na wprost
no i wiadomo pilnujemy w domu jak lezy na przewijaku, w foteliku aby jej ta głowka nie uciekała (wiec poprawiamy lub po prostu zabezpieczamy reczniczkiem, pieluszka...)
mała ciezarówka - widze ze teraz Liwia ładnie daje pospac mamusi, my np wczoraj pozniej wrocilismy wiec mala zjadala o 20 i pozniej o 24 i spala do 8 wiec tez nie najgorzej :-) a ze my chodzimy wlasnie ok 12-1 spac to to karmienie o 24 na razie nam pasuje...
z wkładaniem malej do wozka nie mam problemu, za to czapka to masakara... powoli juz sie to jakos normuje ale na poczatku to czasami we dwojke czape ubieralismy tzn jedna osoba ubierala a druga zabawiala
Paulinka tez juz sie głosno smieje ale musi byc powod wiec najczesniej jak cos do niej mowie i moze jakos smiezny ton mi wyjdzie to wtedy odpowiada wlasnie takich rechotaniem jak pisze Salambo
aha a co do oklulisty to ja nie mialam skierowania, po prostu zadzwonilam na Wejhera i sie umówilam na dany dzien
i u nas mala tez ma jedno oczko troszkę mniejsze ale nawet nie pomyslalam zeby spytac dr o to... wiem ze dorosli tez tak maja i myslalam ze to po prostu taka uroda
aha i Paulinka powoli zaczyna chwytac zabawki - jestem zadowolona ale widze ze jednak potrzebuje troszke wiecej czasu na takie rzeczy niz wasze donoszone brzdące, no i ostatnio lezala sobie na brzuszku 10 min a zwykle po 3-5 jest ryk..
Salambo - no wlasnie moja mala zaczela marudzic ostatnio i odkrylam kołdre i przykrywam cienszym kocykiem na na noc, rano wstaje a ona odkryta.... wiec albo zaczne jej jakos miedzy szczebelki ten kocyk "upinac" albo taki spiworek..
ojjka - jak bylam u mojej chrzesniaczki na chrzcie (po mszy był) to na mszy również byliśmy, chyba wypada a z drugiej trony mozna dac mala w wozku z dziadkiem na dwor...
Lidia - no własnie jak tam na nartach sama byłas? no i jednak nie macie chrzcin w katedrze? bylam wczoraj na naukach to ciebie nie widzialam
Betrisa - moaj tez ma mega serdelki :-) na nogach wazyla ostatnio 6400 i tez 90 centyl, a zjada 5x 150 (czasami 4x i wtedy danie np marchewka albo brokuły) soczek pije tylko marchewkowy hippa ale rozcienczamy z woda, czasami dostanie herbatki ale wiecje w nia nie "wpychamy" a i tak ladnie przybiera
aha i u nas jablko równiez nie przeszło, mąz dokoczyl polowe sloiczka a drugie pol z talerzyka wylądowalo w koszu, za to marchewke super wcina, brokuły słabiej...
Agusia - ja mialam najpierw w planach szczepic mala na pneum po 6 mż ale teraz sama nie wiem....
o a o migusiach mowili w DDTVN - bede musiala sie zastanowic nad tym...
oki ja juz zmykam na sniadanko i potem na scaperek, ale chyba gdzies tu niedaleko bo jakas taka niewyrazna pogoda...
co do cwiczen to tak jak na poczatku pisalam robimy:
- przy karmieniu pozycja na zmiane (raz z lewej raz z prawej - u ciebie to jest pewnie naturalnie bo karmisz piersią :-) no a u dzieci butelkowych trzeba o tym pamietac)
- nastepnie aby dziecko osiągnęło linięśrodkową ciała bierzyemyrączki o dotykamy jedna o drugą, albo posrodku wkładam małej piłeczkę z wypustkami,
- bierzemy stópki i tez je o siebie"trzemy", pukamy
- bierzemy lewą rękę i prawą stópke i tak po skosie dotykamy dłonią do stopy, pukamy, głaszczemy i to samo dla drugiej strony
- jak lezy na brzuszku (a ze tv mamy wysoko na scianie- tzn wysoko jak dla niej) to przed dokladnie aby głowa była po srodku a nie trzymana na boku to albo jej maz grzechocze, albo inna zabaweczke jej kładziemy a w najgoszym wypadku jak juz ja ciezko czyms zainteresowac to kładę ramkę cyfrową i wtedy skupia wzrok (wiadomo za długo nie wskazane....)
dodatkowo na zajeciach pani robi z nia podobne cwiczenia ale dodatkowo jeszcze jakoś reką napina brzuszke zeby byl silniejszy, a jak mala lezy u niej na kolanach na brzuszku to ręką łapie tzn kciukiem i srodkowym palcem trzyma na jej skroni i lekko przekreca głowe na wprost
no i wiadomo pilnujemy w domu jak lezy na przewijaku, w foteliku aby jej ta głowka nie uciekała (wiec poprawiamy lub po prostu zabezpieczamy reczniczkiem, pieluszka...)
mała ciezarówka - widze ze teraz Liwia ładnie daje pospac mamusi, my np wczoraj pozniej wrocilismy wiec mala zjadala o 20 i pozniej o 24 i spala do 8 wiec tez nie najgorzej :-) a ze my chodzimy wlasnie ok 12-1 spac to to karmienie o 24 na razie nam pasuje...
z wkładaniem malej do wozka nie mam problemu, za to czapka to masakara... powoli juz sie to jakos normuje ale na poczatku to czasami we dwojke czape ubieralismy tzn jedna osoba ubierala a druga zabawiala
Paulinka tez juz sie głosno smieje ale musi byc powod wiec najczesniej jak cos do niej mowie i moze jakos smiezny ton mi wyjdzie to wtedy odpowiada wlasnie takich rechotaniem jak pisze Salambo
aha a co do oklulisty to ja nie mialam skierowania, po prostu zadzwonilam na Wejhera i sie umówilam na dany dzien
i u nas mala tez ma jedno oczko troszkę mniejsze ale nawet nie pomyslalam zeby spytac dr o to... wiem ze dorosli tez tak maja i myslalam ze to po prostu taka uroda
aha i Paulinka powoli zaczyna chwytac zabawki - jestem zadowolona ale widze ze jednak potrzebuje troszke wiecej czasu na takie rzeczy niz wasze donoszone brzdące, no i ostatnio lezala sobie na brzuszku 10 min a zwykle po 3-5 jest ryk..
Salambo - no wlasnie moja mala zaczela marudzic ostatnio i odkrylam kołdre i przykrywam cienszym kocykiem na na noc, rano wstaje a ona odkryta.... wiec albo zaczne jej jakos miedzy szczebelki ten kocyk "upinac" albo taki spiworek..
ojjka - jak bylam u mojej chrzesniaczki na chrzcie (po mszy był) to na mszy również byliśmy, chyba wypada a z drugiej trony mozna dac mala w wozku z dziadkiem na dwor...
Lidia - no własnie jak tam na nartach sama byłas? no i jednak nie macie chrzcin w katedrze? bylam wczoraj na naukach to ciebie nie widzialam
Betrisa - moaj tez ma mega serdelki :-) na nogach wazyla ostatnio 6400 i tez 90 centyl, a zjada 5x 150 (czasami 4x i wtedy danie np marchewka albo brokuły) soczek pije tylko marchewkowy hippa ale rozcienczamy z woda, czasami dostanie herbatki ale wiecje w nia nie "wpychamy" a i tak ladnie przybiera
aha i u nas jablko równiez nie przeszło, mąz dokoczyl polowe sloiczka a drugie pol z talerzyka wylądowalo w koszu, za to marchewke super wcina, brokuły słabiej...
Agusia - ja mialam najpierw w planach szczepic mala na pneum po 6 mż ale teraz sama nie wiem....
o a o migusiach mowili w DDTVN - bede musiala sie zastanowic nad tym...
oki ja juz zmykam na sniadanko i potem na scaperek, ale chyba gdzies tu niedaleko bo jakas taka niewyrazna pogoda...
Melduję się w nowym wątku.
Zmartwiłyście mnie tym, że nie powinno się dziecka nosić w pionie. Mi tylko tak wygodnie. Jutro idziemy na szczepienie to zapytam czy wszystko w porządku, ale i tak w przyszłym tygodniu na pewno idziemy na rehabilitację bo Amelia jest zbyt wiotka. Nie podnosi za bardzo główki :( i lekarka dała skierowanie.
Idziemy na spacer póki nie pada :) Udanego dnia!
Zmartwiłyście mnie tym, że nie powinno się dziecka nosić w pionie. Mi tylko tak wygodnie. Jutro idziemy na szczepienie to zapytam czy wszystko w porządku, ale i tak w przyszłym tygodniu na pewno idziemy na rehabilitację bo Amelia jest zbyt wiotka. Nie podnosi za bardzo główki :( i lekarka dała skierowanie.
Idziemy na spacer póki nie pada :) Udanego dnia!
Nowy wątek - witam:-)
Bylam wczoraj u mojej mamy z mala, bo mielismy nauki przed chrzcinami. Tak to jej jeszcze placzacej nie slyszalam. Zanosila sie, nie mogla sie uspokoic - nowe twarze, otoczenie, zapach. No ale zostawilam ja a jak wrocilismy z kosciola, to moja mama byla " lekko" zmeczona. Nawet jak maz ja wzial na rece, to tez plakala. Szkoda...Wasze dzidzie tez tak reaguja?
Co do oczek - to Mala tez ma jedno wieksze a drugie mniejsze. Nie jest to jakas kolosalna roznica, ale ja ją zauwazylam. Zreszta ja tez tak mam:-))
W niedziele mamy chrzciny i juz sie tego boje. Bedzie 9-ro dzieci a chrzest jest podczas mszy. Nie wiem jak mala to wytrzyma, chodzi mi glownie o czas no i czy troszke polezy w wozeczku a potem w domku-ten tlum ludzi. Ahhhh nie ma lekko..
Bylam wczoraj u mojej mamy z mala, bo mielismy nauki przed chrzcinami. Tak to jej jeszcze placzacej nie slyszalam. Zanosila sie, nie mogla sie uspokoic - nowe twarze, otoczenie, zapach. No ale zostawilam ja a jak wrocilismy z kosciola, to moja mama byla " lekko" zmeczona. Nawet jak maz ja wzial na rece, to tez plakala. Szkoda...Wasze dzidzie tez tak reaguja?
Co do oczek - to Mala tez ma jedno wieksze a drugie mniejsze. Nie jest to jakas kolosalna roznica, ale ja ją zauwazylam. Zreszta ja tez tak mam:-))
W niedziele mamy chrzciny i juz sie tego boje. Bedzie 9-ro dzieci a chrzest jest podczas mszy. Nie wiem jak mala to wytrzyma, chodzi mi glownie o czas no i czy troszke polezy w wozeczku a potem w domku-ten tlum ludzi. Ahhhh nie ma lekko..
Moj skarbek jest towarzyski. Usmiecha sie nawet do obcych ludzi i nie przeszkadza mu ilosc ludzi. Tak wiec nie mamy z nim problemow.
Mamy jednak inny problem z kupkami. Juz chyba od miesiaca robi takie normalne kupy,taki jeden wielki bobek. Daje mu wode,herbatke na trawienie i jabluszko,ale to za bardzo nie pomaga :(. Za miesiac jade do Polski. Tam pojde do lekarza,bo tutaj nic nie mowia.
Mamy jednak inny problem z kupkami. Juz chyba od miesiaca robi takie normalne kupy,taki jeden wielki bobek. Daje mu wode,herbatke na trawienie i jabluszko,ale to za bardzo nie pomaga :(. Za miesiac jade do Polski. Tam pojde do lekarza,bo tutaj nic nie mowia.
biedronko, zauwazylas czy cierpi przy tym, ze nie moze wycisnac itp...bo jak nie to moze taka jego uroda ...
Malgos, moja tez placze bardzo w nowychmiejscach, nie wiem ja zwalam na wiek itp, mowilam jak przylecialalm to pierwszy dzien u babci placz i na rece, nadal w kosciele nie potrafi zachowac sie, dobrze, ze chrzciny sa po mszy...a wlasnie dzis knajpe zalatwilam w sobote jade menu ustalic, bo maz przyjezdza hihi...latwe nie ylo, bo wtedy wszystkie komunie sa i juz sa rezerwacja, bo zastrzeglam, ze nie chce aby byly komunie i latajace dzieci wokol, mowie nie...
Malgos, moja tez placze bardzo w nowychmiejscach, nie wiem ja zwalam na wiek itp, mowilam jak przylecialalm to pierwszy dzien u babci placz i na rece, nadal w kosciele nie potrafi zachowac sie, dobrze, ze chrzciny sa po mszy...a wlasnie dzis knajpe zalatwilam w sobote jade menu ustalic, bo maz przyjezdza hihi...latwe nie ylo, bo wtedy wszystkie komunie sa i juz sa rezerwacja, bo zastrzeglam, ze nie chce aby byly komunie i latajace dzieci wokol, mowie nie...
Sara, dzięki za ćwiczenia, cieszę się tymbardziej, bo ja sama z siebie w domku robię mu takie jak napisałaś.. juz od jakiegoś czasu tak robię, więc może coś pomoże ;))
ja byłam dziś na spacerku w Sopocie na Monciaku i w parczku przy Kościuszki, chodziliśmy 2 godziny, a spacer kończyliśmy zgrzani.. tak słońce dawało po pyskach!! Młodego na ulicy rozbierałam z kurtki, czapki i spodenek, normalnie w zwykłych "domowych" ciuszkach jechał (a miałam tylko fotelik sam. ze sobą) a i tak było za gorąco.. super! wiosna-lato idzie ;-D
coś mi strasznie marudzi dziś cały wieczór.. już nie wiem czy to od tych ząbków?? smarowałam dziąsełka Bobodentem, ale widac nie pomaga, wszystkie inne sprawy są ok, nie wiem co mu dolega...
ja byłam dziś na spacerku w Sopocie na Monciaku i w parczku przy Kościuszki, chodziliśmy 2 godziny, a spacer kończyliśmy zgrzani.. tak słońce dawało po pyskach!! Młodego na ulicy rozbierałam z kurtki, czapki i spodenek, normalnie w zwykłych "domowych" ciuszkach jechał (a miałam tylko fotelik sam. ze sobą) a i tak było za gorąco.. super! wiosna-lato idzie ;-D
coś mi strasznie marudzi dziś cały wieczór.. już nie wiem czy to od tych ząbków?? smarowałam dziąsełka Bobodentem, ale widac nie pomaga, wszystkie inne sprawy są ok, nie wiem co mu dolega...
Biedronko a probowalas dac rumianek do picia ?Mojej malutkiej to pomoglo jak nie mogla zrobic kupki,moze warto sprobowac.Daje sie maksymalnie 50ml lekko zaparzonego rumianku.
Malgos moja mala roznie reaguje na nowe miejsca i ludzi,do jednych od razu sie usmiecha i nic jej nie przeszkadza a na innych wystarczy,ze spojrzy i jest placz.Jesli chodzi o nowe miejsca to nie ma problemu,duzo sie rozglada ale jak juz jestem powyzej 2h w nowym miejscu to zaczyna pomalutku marudzic.
A dzisiaj moj maz zrobil 3,5h spacerek z coreczka i ona podczas spcerku caly czas jemu ladnie spala :-).Zreszta nigdy nie mialam z nia problemu na spacerze,bo prawie zawsze caly przesypia a jak sie obudzi to jest to kwestia 10-15 min,ze spobie patrzy i zaraz zasypia :-)
Gani - musztardowe są ok :) U nas są musztardowe ale ciągle jest śluz i nie wiem dlaczego :/ Jesteśmy na Bebilon Pepti.
Jasiek dzisiaj wciągnął prawie cały słoiczek marchewki a to dopiero czwarty dzień podawania marchewki :) ale płakał bo chciał więcej to musiałam dać :D
Warbuziaczku - jutro odpiszę na maila, bo dopiero do kompa się dorwałam i chyba zaraz polegnę :)
Jasiek dzisiaj wciągnął prawie cały słoiczek marchewki a to dopiero czwarty dzień podawania marchewki :) ale płakał bo chciał więcej to musiałam dać :D
Warbuziaczku - jutro odpiszę na maila, bo dopiero do kompa się dorwałam i chyba zaraz polegnę :)
w koncu mam chwile wolnego,ciagle cos musze robic....
dziewczyny bylam dzisiaj w Pepco na Oruni,w koszu wyszukałam sliczne bodziaki ( rozniaste,nawet z napisami I Love daddy,mummy loves me)i koszulki na lato.Jak dla mnie super ,po 5-7 zł.I skarpetki hello kitty taniutkie .Przejde sie jeszcze raz bo za mało kasy mialam.
dziewczyny bylam dzisiaj w Pepco na Oruni,w koszu wyszukałam sliczne bodziaki ( rozniaste,nawet z napisami I Love daddy,mummy loves me)i koszulki na lato.Jak dla mnie super ,po 5-7 zł.I skarpetki hello kitty taniutkie .Przejde sie jeszcze raz bo za mało kasy mialam.
Bogoogosia dziekuje za link do suwaczka,jak bede miala chwile to sobie go zmienie :-)
Biedronko dajesz normalny rumianek taki jak sama pijesz,z ta roznica ze maksymalnie 50ml,zaparzasz w duzej szklance 1 szaszetke przez okolo 3 min i zanim podasz Oskarkowi to rozciencz to woda czyli 30ml.rumianku i 20 ml wody oczywiscie przegotowanej i podajesz do picia w takiej samej temp.jak herbatke.Mam nadzieje,ze jemu to pomoze i nie bedzie sie tak meczyl.
Superz zdjecia ,ale dzieciaczki sie pozmienialy i wszystkie takie slodkie :-))
Biedronko dajesz normalny rumianek taki jak sama pijesz,z ta roznica ze maksymalnie 50ml,zaparzasz w duzej szklance 1 szaszetke przez okolo 3 min i zanim podasz Oskarkowi to rozciencz to woda czyli 30ml.rumianku i 20 ml wody oczywiscie przegotowanej i podajesz do picia w takiej samej temp.jak herbatke.Mam nadzieje,ze jemu to pomoze i nie bedzie sie tak meczyl.
Superz zdjecia ,ale dzieciaczki sie pozmienialy i wszystkie takie slodkie :-))
Ja kupuję jabłuszka takie jak mi poleci Pani w warzywniaku :) Zawsze proszę o słodkie, smaczne i faktycznie jak mówię, że dla tej małej panny to dostaję pyszne :))) Szczerze, to nie zwróciłam uwagę jak się nazywają, ale myślę, że jak poprosisz o słodkie i koniecznie nasze krajowe :) to babka w warzywniaku powinna wiedzieć które będę ok :)
Emily waży już pewnie ponad 7 kg, ale ma już 67 cm, taki długasek
dzisiaj spotkałam się ze znajomą i jej Lenka jest o 3 miesiące starsza, ale jak leżały obok siebie to były prawie takiego samego wzrostu :) a Emi w odróżnieniu od mamusi jest szczuplutka, sadełko na rączkach i nóżkach ma, ale brzusio ma płaski i jędrniutki ;)
a Marcelinka jakie fajne włoski ma :)
dzisiaj spotkałam się ze znajomą i jej Lenka jest o 3 miesiące starsza, ale jak leżały obok siebie to były prawie takiego samego wzrostu :) a Emi w odróżnieniu od mamusi jest szczuplutka, sadełko na rączkach i nóżkach ma, ale brzusio ma płaski i jędrniutki ;)
a Marcelinka jakie fajne włoski ma :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no wlasnie czuprynki sa niezle ;-)))mojej psiapsioly synek ma rok i tylko troszke wiekszy, ale wiadomo chodzi, gada itp, taki maly kurdupelek z niego...no wlasnie moja ma juz tez ok. 7800g, ale mierzy ok.74cm, i tez dlugasna, ja juz na 80-86 kupuje...a i wszyscy w szoku wlasnie, ze nie jest taka grubasna, jak kazdy sadzi, albo tak mowia...mamusia przytyla w ciagu ostatnich 2 lat itp...a tak to chudzina bylam...
a maz dzis o 2 w nocy wyjezdza , mam nadzieje, ze bedzie w nocy w sobote i aby wszytko bylo ok, ale jedzie z bratem wiec zawsze to 2 kierowcow...
a maz dzis o 2 w nocy wyjezdza , mam nadzieje, ze bedzie w nocy w sobote i aby wszytko bylo ok, ale jedzie z bratem wiec zawsze to 2 kierowcow...
Izulucha mój mąż jutro wyjeżdża ale będzie w nocy bo ma zdecydowanie bliżej, 3 tygodnie się nie widzieliśmy i jestem okrutnie stęskniona :)
Emi może faktycznie figurkę ma po mnie, bo ja się roztyłam dopiero po rzuceniu palenia, a tak to szprycha byłam :D
Emi może faktycznie figurkę ma po mnie, bo ja się roztyłam dopiero po rzuceniu palenia, a tak to szprycha byłam :D
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
to ja jeszcze wrzucę zdjęcie małej z ulubionym gryzaczkiem, z mamunią zdjęć nie ma bo mamunia jest okropnie niefotogeniczna, po za tym to ja ciągle robię zdjęcia :)
wszystkim z mężem i Emily życzymy świąt rodzinnych, zdrowych i pogodnych :)
wszystkim z mężem i Emily życzymy świąt rodzinnych, zdrowych i pogodnych :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
a dziekuje i zycze wam rowniez udanych swiat hihi, ale piekne te nasze dzidzie, a Jasio ma piekne rzesy hihi
a mi mija za 3 dni rok od momentu jak wyszedl mi tescik pozytywny, a teraz my friend zaszla, zreszta z watku starajacych sie po prostu super...
a wlasnie maz jest juz w PL, ale pod szczecinem, wyszedla z domu o 2.20 czasu polskiego , przeprwa przez tunel i juz w PL, 12h niezle tempo, ale teraz najgorsza droga...
a mi mija za 3 dni rok od momentu jak wyszedl mi tescik pozytywny, a teraz my friend zaszla, zreszta z watku starajacych sie po prostu super...
a wlasnie maz jest juz w PL, ale pod szczecinem, wyszedla z domu o 2.20 czasu polskiego , przeprwa przez tunel i juz w PL, 12h niezle tempo, ale teraz najgorsza droga...
O Iza, to pewnie nie możesz się już doczekać :) Germania za mężem i na nasze super drogi się przestawić to nie lada wyzwanie :)) Ale będzie dobrze, grunt że o tej porze jedzie to jeszcze takiego ruchu nie ma.
Nam już minął jakiś czas od dwóch kreseczek na teście, bo u nas to był fuks, postanowiliśmy się zacząć starać o dzidzię i udało się za pierwszym razem :) A ja testy zaczęłam robić chyba 5 dni przed datą @ i zrobiłam chyba 5 bo oczami wyobraźni widziałam te dwie kreski i wreszcie na piątym zobaczyłam wyraźnie :)))
Nam już minął jakiś czas od dwóch kreseczek na teście, bo u nas to był fuks, postanowiliśmy się zacząć starać o dzidzię i udało się za pierwszym razem :) A ja testy zaczęłam robić chyba 5 dni przed datą @ i zrobiłam chyba 5 bo oczami wyobraźni widziałam te dwie kreski i wreszcie na piątym zobaczyłam wyraźnie :)))
Biedronko, Oscarek super, gdzie można takie okulary dostać dla maluszków? bo sie własnie zastanawiałam czy są takie.. chętnie bym kupiła, bo mój Młoda nienawidzi słońca jak mu daje w pyszczek (a czasem ciężko przysłonić w wózku)
a poza tym to jak on się trzyma w tej hustawce? ja bym się bała wkładac jeszcze Młodego, bałabym sie że fiknie jakoś w tył lub na boki..
Kasiu, Twoja Amelka prawie 2 mies. młodsza od Oscarka jak dobrze patrzę, więc nie dziwne że taka róznica...
ale mój Maks 3 tyg młodsy od Oscara (mniej więcej) i tez jeszcze sam nie siedzi (wyrywa sie bardzo, ale wiem, że ma jeszcze czas), więc gratuluję ;))
Ojjka, Marcela jest cudowna, no ta jej czuprynka jest poprostu z****iaszczawa ;))) a Ty też super wyglądasz.. jak widziałyśmy sie chyba w 8 mies ciąży to trochę róznica, co nie? ;))
Emilka os Salambo też widzę nieźle czupryniasta, super macie ;)) mój Młody ma złoto-blond włoski i slicznie mu sie błyszczą, ale na zdjęciach widać jakby łysolek był, chociaż widze że mu już urosły od narodzin ;]
Salambo, a zapytam jeszcze.. z jakiej firmy ten gryzaczek? bo widzę że dobrze się trzyma i dobrze wchodzi do buźki.. my mamy rózne ale Młody czasem ma problem z trafieniem właściwą stroną..
Jasiek ma fajne nie tylko rzęsy ale i brwi!! takie wyraźne ;)
u mnie z testem ciążowym to było śmiesznie, bo ja najpierw sama się domysliłam że jestem w c. (około 4 tc) potem poszłam do gin (w 6tc dokładnie w prima aprilis własnie rok temu równy), a ta zaleciła mi zrobić test ciąż. aby sie upewnić, a potem iść na USG.. więc mi właściwe test nie był potrzebny ;) ale zrobiłam i dopiero po ok. godzinie pojawiły sie 2 kreseczki - jakis felerny był? (nie mam go, nie pomyslałam żeby zostawić, wywaliłam go, może przy kolejnym dziecku pomyślę)
a poza tym to jak on się trzyma w tej hustawce? ja bym się bała wkładac jeszcze Młodego, bałabym sie że fiknie jakoś w tył lub na boki..
Kasiu, Twoja Amelka prawie 2 mies. młodsza od Oscarka jak dobrze patrzę, więc nie dziwne że taka róznica...
ale mój Maks 3 tyg młodsy od Oscara (mniej więcej) i tez jeszcze sam nie siedzi (wyrywa sie bardzo, ale wiem, że ma jeszcze czas), więc gratuluję ;))
Ojjka, Marcela jest cudowna, no ta jej czuprynka jest poprostu z****iaszczawa ;))) a Ty też super wyglądasz.. jak widziałyśmy sie chyba w 8 mies ciąży to trochę róznica, co nie? ;))
Emilka os Salambo też widzę nieźle czupryniasta, super macie ;)) mój Młody ma złoto-blond włoski i slicznie mu sie błyszczą, ale na zdjęciach widać jakby łysolek był, chociaż widze że mu już urosły od narodzin ;]
Salambo, a zapytam jeszcze.. z jakiej firmy ten gryzaczek? bo widzę że dobrze się trzyma i dobrze wchodzi do buźki.. my mamy rózne ale Młody czasem ma problem z trafieniem właściwą stroną..
Jasiek ma fajne nie tylko rzęsy ale i brwi!! takie wyraźne ;)
u mnie z testem ciążowym to było śmiesznie, bo ja najpierw sama się domysliłam że jestem w c. (około 4 tc) potem poszłam do gin (w 6tc dokładnie w prima aprilis własnie rok temu równy), a ta zaleciła mi zrobić test ciąż. aby sie upewnić, a potem iść na USG.. więc mi właściwe test nie był potrzebny ;) ale zrobiłam i dopiero po ok. godzinie pojawiły sie 2 kreseczki - jakis felerny był? (nie mam go, nie pomyslałam żeby zostawić, wywaliłam go, może przy kolejnym dziecku pomyślę)
Natalia, mu kupiliśmy gryzaczek w QQ KIDS na Zaspie. Nie wiem czy jest dobry ;) bo młoda jeszcze sama nic w rączkach nie trzyma, ale opinie o nim są rewelacyjne :)
Moja Amelia, jest z tych słabszych dzieci. Jeszcze sama główki nie trzyma, słabo ją podnosi, ale byliśmy u neurologa i wszystko ok, tyle, że dla Pani neurolog to wcześniak :/ Podejrzewają, że małą za szybko wyjeli z brzucha :/
Dziewczyny życzę Wam zdrowych, wesołych Świąt. My mamy zapiernicz w domu okropny, bo chrzciny Amelki mamy w święta.
Odebrałam dziś sernik i snikersa od babeczki z Przywidza. Takich ciast to latami nie jadłam, rewelacja ! POLECAM, kobieta dla połowy trójmiasta piecze i gotuje jedzonko ;)
a w ogóle jakoś smutno mi :( 5 rocznica śmierci Papieża :( Zapaliłam świeczkę i wspominam tego Wspaniałego Człowieka
Moja Amelia, jest z tych słabszych dzieci. Jeszcze sama główki nie trzyma, słabo ją podnosi, ale byliśmy u neurologa i wszystko ok, tyle, że dla Pani neurolog to wcześniak :/ Podejrzewają, że małą za szybko wyjeli z brzucha :/
Dziewczyny życzę Wam zdrowych, wesołych Świąt. My mamy zapiernicz w domu okropny, bo chrzciny Amelki mamy w święta.
Odebrałam dziś sernik i snikersa od babeczki z Przywidza. Takich ciast to latami nie jadłam, rewelacja ! POLECAM, kobieta dla połowy trójmiasta piecze i gotuje jedzonko ;)
a w ogóle jakoś smutno mi :( 5 rocznica śmierci Papieża :( Zapaliłam świeczkę i wspominam tego Wspaniałego Człowieka
tak faktycznie, masz rację, też zapalę świeczki, bo sama w domku jestem (tzn. Młody spi).. i taka zaduma i chwila refleksji sie przyda.. już minęło 5 lat i około 25 minut :( żal jak sobie przypomnę tamte chwile...
ale cóż.. dobrze że mamy powody do usmiechów, nasze małe "powody" ;))) niech sobie smacznie śpiulkają tej nocy ;))
a QQ KIDS to nie wiem gdzie jest.. nie słyszałam chyba o tym sklepie..
ale cóż.. dobrze że mamy powody do usmiechów, nasze małe "powody" ;))) niech sobie smacznie śpiulkają tej nocy ;))
a QQ KIDS to nie wiem gdzie jest.. nie słyszałam chyba o tym sklepie..
BOGOSIA - czytałam kiedyś Twój wątek o poplamionych dżinsach. Dziś, przy sprzataniu, przyszła mi myśl, że może zejdzie jak nałozysz na plamę i zapierzesz pastą BHP. Tanie to jak barszcz, a jest super na trudne plamy.
Dzięki dziewczyny za rady odnośnie karmienia. Łyżeczka soft zakupiona i "działa".
Wesołych Świąt i bogatego Zajączka!
Dzięki dziewczyny za rady odnośnie karmienia. Łyżeczka soft zakupiona i "działa".
Wesołych Świąt i bogatego Zajączka!
Natalia, QQ Kids jest na Zaspie w Lotni, ale również mają swoją ofertę na allegro.
a tu ich oferta
http://allegro.pl/item976529047_mam_bite_brush_gryzak_dziaselko_bpa_free.html
Opinie o nim są super, podobno zaprojektowany przez ortodontów
a tu ich oferta
http://allegro.pl/item976529047_mam_bite_brush_gryzak_dziaselko_bpa_free.html
Opinie o nim są super, podobno zaprojektowany przez ortodontów
ja tylko na sekundę ;)
mój gryzak to tommy tippee, musiałam kupić coś na szybko i ten wydał mi się bardzo poręczny dla malucha, i tak faktycznie jest, łatwo chwycić go w łapki, i którą stroną maluch nie włoży go do buźki to pasuje :)
jak dla mnie ten gryzak jest super
mój gryzak to tommy tippee, musiałam kupić coś na szybko i ten wydał mi się bardzo poręczny dla malucha, i tak faktycznie jest, łatwo chwycić go w łapki, i którą stroną maluch nie włoży go do buźki to pasuje :)
jak dla mnie ten gryzak jest super
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja też tylko na chwilke, miałam w planach dzis zrobic duze zakupy, jakos przez te chrzciny jutro wylecialo mi z głowy ze dzis sobota wielkanocna :/
a zaraz jedziemy odebrac tort, ciasta napoje i kwiaty i musimy do knajpki podrzucic i umowe z nimi podpisac, troszke pozno :-) ale jakos wczesniej nie udalo nam sie zgrac
dziewczyny dla was i waszych maluszkow oraz tych wiekszych skarbów (czyt. mężusiów) zdrowych i pogodnych świąt :-)))
a zaraz jedziemy odebrac tort, ciasta napoje i kwiaty i musimy do knajpki podrzucic i umowe z nimi podpisac, troszke pozno :-) ale jakos wczesniej nie udalo nam sie zgrac
dziewczyny dla was i waszych maluszkow oraz tych wiekszych skarbów (czyt. mężusiów) zdrowych i pogodnych świąt :-)))
Kasiu, ja nie zamawiałam Tortu kwadratowego takiego typowego na chrzciny.
Zamawiam taki okrągły na 16 osób tylko z dekoracją na chrzest. Za dekorację dopłacam 20 zł, a tort będzie ważył około 1,5- 2 kg.
A Ty skąd zamawiałaś taki torcik??
Zamawiam taki okrągły na 16 osób tylko z dekoracją na chrzest. Za dekorację dopłacam 20 zł, a tort będzie ważył około 1,5- 2 kg.
A Ty skąd zamawiałaś taki torcik??
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Mąż dzis własnie odebrał tort i na razie co moge powiedziec jest prześliczny, a co do smaku to dam znać po chrzcinach - zdjecie tez jutro wam wkleje :-) płaciliśmy 160 zł bo ze zdjeciem mamy
ojjka - tak to jest kolezanka martszp
aha i chyba nic złego nie zrobie jak oficjalnie podam jej maila - kfiedorowicz@wp.pl telefonu akurat do niej nie mam
Kasia - to daj znac jutro jak torcik Amelki smakował
aha no i powodzenia jutro :-)))
ojjka - tak to jest kolezanka martszp
aha i chyba nic złego nie zrobie jak oficjalnie podam jej maila - kfiedorowicz@wp.pl telefonu akurat do niej nie mam
Kasia - to daj znac jutro jak torcik Amelki smakował
aha no i powodzenia jutro :-)))
Sara, jaki macie smak ? My czekoladowy
Ciekawe jak będzie smakował :)))) Bo za sam wygląd to 6+ :) Mam nadzieję, że smak również ok, no i konsystencja ;) bo już miałam tort za 150zł konsystencji papki ;)
My już gotowi, mała śpi od 20stej Sukieneczka czeka na wieszaczku, jutro ten wielki dzień :)))
Jeszcze raz, spokojnych świąt dziewczyny
Ciekawe jak będzie smakował :)))) Bo za sam wygląd to 6+ :) Mam nadzieję, że smak również ok, no i konsystencja ;) bo już miałam tort za 150zł konsystencji papki ;)
My już gotowi, mała śpi od 20stej Sukieneczka czeka na wieszaczku, jutro ten wielki dzień :)))
Jeszcze raz, spokojnych świąt dziewczyny
http://www.zyczeniawielkanocne.yoyo.pl/zyczenia.swf
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
hej,
jeszcze raz dziekueje i zycze wam rowniez milego spedzania czasu...
my jutro do tesciowej itp...abym to przezyla i Blanka tez...i wracam we wtorek...
my tez juz chrzciny mamy ustalone itp, ale najsmniejsze jest w tym, ze juz tesciowa i meza bracia powiedzieli, ze nie przyjada,wiec zaprosimy inna rodzine meza z Gda...
a tak to bylismy na spacerze i ide pakowac sie.
jeszcze raz dziekueje i zycze wam rowniez milego spedzania czasu...
my jutro do tesciowej itp...abym to przezyla i Blanka tez...i wracam we wtorek...
my tez juz chrzciny mamy ustalone itp, ale najsmniejsze jest w tym, ze juz tesciowa i meza bracia powiedzieli, ze nie przyjada,wiec zaprosimy inna rodzine meza z Gda...
a tak to bylismy na spacerze i ide pakowac sie.
biedronka - ja zamawiałam tort wczesniej, w niczym mi to nie przeszkodziło :-) tzn jak juz wiesz na ile osob i dokladnie na kiedy to ja bym zamawiala teraz bo juz jedna rzecz z głowy
u nas tez po chrzcie, bardzo sie ciesze :-) mała w kościele troszke marudziła ale na samo polewanie głowy wodą była spokojna i jakby z uwaga przyglądała się księdzu
no ale za to w wieczorem mialam z nia pierwaszy raz przeboje przy zasypianiu, tak jak bogosia wczesniej pisala o Jaśku - chciala spac ale jakby nie mogla, krecila sie, ryczala...
no i wklejam fotki tortu - ps. smakował gościom bardzo takze moge szczerze polecić (mielismy skam truskawkowy na pół z czarnym lasem)




u nas tez po chrzcie, bardzo sie ciesze :-) mała w kościele troszke marudziła ale na samo polewanie głowy wodą była spokojna i jakby z uwaga przyglądała się księdzu
no ale za to w wieczorem mialam z nia pierwaszy raz przeboje przy zasypianiu, tak jak bogosia wczesniej pisala o Jaśku - chciala spac ale jakby nie mogla, krecila sie, ryczala...
no i wklejam fotki tortu - ps. smakował gościom bardzo takze moge szczerze polecić (mielismy skam truskawkowy na pół z czarnym lasem)




Więc u nas Patrycja odwrotnie :)
Mała była cały czas grzeczna, a na samo polewania woda, darła się okropnie :)
Później już mieliśmy spokój. Małą spała do 16stej. Wiec obudziła się wypoczęta i do 20stej urzędowała :)
Płaszczyka nie mieliśmy. Ja sprzedałam rozmiar 68 bo Młoda tonęła w nim i kupiłam od naszej forumowej Jolgii. Sprawdził nam się super, bo nie był ani za ciepły, ani za chodny :)
Co do tortu, również polecam !! PYCHOTA !! My mieliśmy czekoladowy z wiśniami w środku. Naprawdę polecam. Wyglądał tak :)

Mała była cały czas grzeczna, a na samo polewania woda, darła się okropnie :)
Później już mieliśmy spokój. Małą spała do 16stej. Wiec obudziła się wypoczęta i do 20stej urzędowała :)
Płaszczyka nie mieliśmy. Ja sprzedałam rozmiar 68 bo Młoda tonęła w nim i kupiłam od naszej forumowej Jolgii. Sprawdził nam się super, bo nie był ani za ciepły, ani za chodny :)
Co do tortu, również polecam !! PYCHOTA !! My mieliśmy czekoladowy z wiśniami w środku. Naprawdę polecam. Wyglądał tak :)

hej my dzis smutne wiesci:( bylismy w szpitalu z malutką,6 godzin ,uderzyła sie w glowe lezac na przewijaku ,zaczela mocnooo plakac ,potem główka jest co pare chwil drgała,przerazilam sie na maksa,nie dalo sie jej niczym uspokoic,mąż byl w domu w 10 minut i pojechalismy.zrobili jej rtg głowy bo usg juz sie nie da,ciemiaczka prawie nie ma!!!!!i zostalismy na obserwacjido 21.jest ok,mąż wziął jutro wolne bo ja sie boje zostac sama i bedziemny ja obserwowac.
nigdy sie tak nie bałam!!
nigdy sie tak nie bałam!!
Cześć! Zaglądam tu rzadko, jeszcze rzadziej piszę ale w spisie jestem więc o sobie przypomnę ;D.
Mała ciężarówko, współczuję Twojej córeczce! Jestem jednak pewna że nic się nie stało. Moja córeczka raz uderzyła się tak właśnie o szczebelki i nie było żadnych negatywnych efektów a raz spadła na nią żelazna klapka niemowlęcego łóżeczka szpitalnego, lekarze kazali tylko obserwować i wszystko było w porządku.
Nasze maluszki mają twarde główki a jeśli my się przestraszymy, to tym lepiej, będziemy jeszcze bardziej przewidujące w przyszłości.
Biedronko, ja też miałam w planach chodzenie z niemowlaczkiem na basen ale lekarz odradził bo moja córeczka miała zakażenie dróg moczowych.
I teraz aż mnie nosi bo i chciałabym, i boję się zignorować ostrzeżenia lekarza.
A gdzie byłaś na basenie z synkiem? Nie marzł? Podobało mu się?
Mała ciężarówko, współczuję Twojej córeczce! Jestem jednak pewna że nic się nie stało. Moja córeczka raz uderzyła się tak właśnie o szczebelki i nie było żadnych negatywnych efektów a raz spadła na nią żelazna klapka niemowlęcego łóżeczka szpitalnego, lekarze kazali tylko obserwować i wszystko było w porządku.
Nasze maluszki mają twarde główki a jeśli my się przestraszymy, to tym lepiej, będziemy jeszcze bardziej przewidujące w przyszłości.
Biedronko, ja też miałam w planach chodzenie z niemowlaczkiem na basen ale lekarz odradził bo moja córeczka miała zakażenie dróg moczowych.
I teraz aż mnie nosi bo i chciałabym, i boję się zignorować ostrzeżenia lekarza.
A gdzie byłaś na basenie z synkiem? Nie marzł? Podobało mu się?
mała cieżarówko- będzie dobrze. Pamiętam jakie rzeczy się krystianowi przytrafiały jak był mały-spadał z łóżka, uderzenia, dwa razy ze schjodów spadł:( i nic mó nie było poza wielkimi nerwami. Nie uniknie się tego typu spraw, a dziecko tak łatwo sobie krzywdy nie zrobi.
U nas jeszcze nic nie było poza tym,że muiszę uważać właśnie na ewci braciszka, bo niestety może jej krzywdę zrobić i nie zawsze się upilnuje i niestety za każde dokuczenie małej, które powoduje jej płacz dostaje w tyłek. I wie,ze dostanie bo nabroi i mówi potem bezczelnie:poproszę lekko:) Nie zdaża się to za często ale niestety nosi go.
U nas jeszcze nic nie było poza tym,że muiszę uważać właśnie na ewci braciszka, bo niestety może jej krzywdę zrobić i nie zawsze się upilnuje i niestety za każde dokuczenie małej, które powoduje jej płacz dostaje w tyłek. I wie,ze dostanie bo nabroi i mówi potem bezczelnie:poproszę lekko:) Nie zdaża się to za często ale niestety nosi go.
matko jakie ja błędy strzelam przy pisaniu! masakra.... ale napisać mó to już mistrzostwo świata normalnie;)
co do ciemiączka to u ewci jeszcze jest, jakoś powoli to u niej idzie. Ja ciągle zapominam z tą wit d może to jest przyczyna no ale kiedyś zarośnie, a teraz jak je inne posiłki to nie wiem czy dawać, przecież wit d jest np. w marchewce chyba
co do ciemiączka to u ewci jeszcze jest, jakoś powoli to u niej idzie. Ja ciągle zapominam z tą wit d może to jest przyczyna no ale kiedyś zarośnie, a teraz jak je inne posiłki to nie wiem czy dawać, przecież wit d jest np. w marchewce chyba
Meldujemy się po świętach i po chrzcinach. Uff, mała dała popis w kościele :) Księdza nie było słychać :D
Mała ciężarówko, współczuję. Ale nie martw się. Na pewno lekarze dokładnie sprawdzili i wszystko jest w porządku.
Sajwer, badacie mocz? Jak często? Mieliście nawroty? Nie pomyślałam, że ZUM może być przeszkodą do chodzenia na basen. Szkoda :(
Który z Pierwszych Owoców polecacie? Chciałabym dziś zamówić, ale nie mam możliwości zobaczenia ich najpierw na żywo i nie wiem który wybrać.
Mała ciężarówko, współczuję. Ale nie martw się. Na pewno lekarze dokładnie sprawdzili i wszystko jest w porządku.
Sajwer, badacie mocz? Jak często? Mieliście nawroty? Nie pomyślałam, że ZUM może być przeszkodą do chodzenia na basen. Szkoda :(
Który z Pierwszych Owoców polecacie? Chciałabym dziś zamówić, ale nie mam możliwości zobaczenia ich najpierw na żywo i nie wiem który wybrać.
czesc, ja po powrocie od tesciowe, w ciagu 2 dni zrobilismy prawnie 800km z Blanka, ja wykonczona, moja mama dzis rano zajela sie i teraz na spacerku...
M.Ciezarowko, oj przykro mi z Liwia, ze tak sie stalo, ale na pewno bedzie dobrze, tak jak ja mowilam u Blanki tez nie ma juz ciemiaczka...
a strasznie ciezko bylo, bo tesciowa b.plakakal szczegolnie wieczorami, ale Blanka byla zachwycona, na chrzciny nie wybierze sie, ale juz ja tez tam nie pojade, te3sciowa b.starala sie itp, szcz.ze jest w ciezkiej sytuacji finansowej itp, a przygotowala sie bardzo, to inni nawalili np. brat, ktory mieszka 200m dalej 30 minut przed naszym przyjazdem stwierdzil, ze nie bedzie objadu i jak przyjechalismy do tesciowej to nikogo nie bylo w domu, ona z placzem na szybko przygotowuje obiad itp, moj maz- troszke glupio mu bo i w ogole, a ja zajmowalam sie dzieckiem itp...i w ogole nie bylo mi przykro a wczoraj pojechalismy do babci meza, ma 90 lat i tez zachwycona Blanka itp...
Biedronko, a bylas na basenie zyklym czy w jakies szkole dla dzidziusiow?
a w piatek powot nas czeka i to samochodem , mam nadzieje, ze bedzie ok...
M.Ciezarowko, oj przykro mi z Liwia, ze tak sie stalo, ale na pewno bedzie dobrze, tak jak ja mowilam u Blanki tez nie ma juz ciemiaczka...
a strasznie ciezko bylo, bo tesciowa b.plakakal szczegolnie wieczorami, ale Blanka byla zachwycona, na chrzciny nie wybierze sie, ale juz ja tez tam nie pojade, te3sciowa b.starala sie itp, szcz.ze jest w ciezkiej sytuacji finansowej itp, a przygotowala sie bardzo, to inni nawalili np. brat, ktory mieszka 200m dalej 30 minut przed naszym przyjazdem stwierdzil, ze nie bedzie objadu i jak przyjechalismy do tesciowej to nikogo nie bylo w domu, ona z placzem na szybko przygotowuje obiad itp, moj maz- troszke glupio mu bo i w ogole, a ja zajmowalam sie dzieckiem itp...i w ogole nie bylo mi przykro a wczoraj pojechalismy do babci meza, ma 90 lat i tez zachwycona Blanka itp...
Biedronko, a bylas na basenie zyklym czy w jakies szkole dla dzidziusiow?
a w piatek powot nas czeka i to samochodem , mam nadzieje, ze bedzie ok...
Dziewczyny,
Jak Wasze dzieci reagują na inne osoby? Mój synek ma 5mc i nikogo poza mną i mężem nie toleruje. Z dziadkami widzi się raz na tydzień.Jak tylko ktoś chce wziąć go na ręce, albo tylko pogłaskac jest RYK. Zupełnie nie wiem czy to minie, jak mogłabym mu pomóc.Dodam że synek jest pogodnym dzieckiem, dużo się smieje, oboje z mezem jestesmy towarzyscy, odwiedzaja nas znajomi.Czy z tego wyrosnie?
Jak Wasze dzieci reagują na inne osoby? Mój synek ma 5mc i nikogo poza mną i mężem nie toleruje. Z dziadkami widzi się raz na tydzień.Jak tylko ktoś chce wziąć go na ręce, albo tylko pogłaskac jest RYK. Zupełnie nie wiem czy to minie, jak mogłabym mu pomóc.Dodam że synek jest pogodnym dzieckiem, dużo się smieje, oboje z mezem jestesmy towarzyscy, odwiedzaja nas znajomi.Czy z tego wyrosnie?
Sara, Kasia - torty wyglądają rewelacyjnie!!!
Mała cięzarówko współczuję i mam nadzieję, że z Liwią wszystko będzie w porządeczku. Ale co się nastrachałaś to niestety Twoje :-( a rozumiem, bo moja mała w taki sposób ostatnio sie przemieszcza - mostek i odpychamy sie nóżkami - kilka razy o mały włos też uderzyła by w ścianę - na szczęście się udało!
Ja dzisiaj mam ostatni dzień macierzyńskiego ;-( od jutra powrót do pracy - znaczy najpierw wykorzystuję urlop za zeszły rok. A od wczoraj moja córka jest dumną posiadaczką dolnego lewego siekacza przyśrodkowego, a drugi jest już w drodze - niestety troszkę się przy tym nacierpieliśmy :-(
pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i Maluszki :-)
Mała cięzarówko współczuję i mam nadzieję, że z Liwią wszystko będzie w porządeczku. Ale co się nastrachałaś to niestety Twoje :-( a rozumiem, bo moja mała w taki sposób ostatnio sie przemieszcza - mostek i odpychamy sie nóżkami - kilka razy o mały włos też uderzyła by w ścianę - na szczęście się udało!
Ja dzisiaj mam ostatni dzień macierzyńskiego ;-( od jutra powrót do pracy - znaczy najpierw wykorzystuję urlop za zeszły rok. A od wczoraj moja córka jest dumną posiadaczką dolnego lewego siekacza przyśrodkowego, a drugi jest już w drodze - niestety troszkę się przy tym nacierpieliśmy :-(
pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i Maluszki :-)
Witam poświątecznie :) My jeszcze świętujemy u moich Rodziców na Mazurach :)
Mój Synuś to Cygan :) Tak czaruje wszystkich, awet osoby które pierwszy raz widzi, że szok :) Uśmiecha się, gada, bawi :)
Sara - Ty chyba pisałaś o zasypianiu - potwierdziła to nasza pediatra oraz starsze stażem mamy, no i ja teraz w 100% potwierdzam, że im więcej wrażeń w ciągu dnia, tym trudniej zasnąć. Płacz, marudzenie, rozglądanie się, a jednocześnie ziewaniu, tarcie oczek i robienie dzięciołka - u nas tak jest jak tylko więcej się dzieje w ciągu dnia. Dziecko nie radzi sobie jeszcze w żaden inny sposób z emocjami no i tak to wychodzi.
Gani - nie wiem czy chodziło Ci o owoce maskotki TL z serii mój pierwszy owoc, ale jeśli tak, to my mamy Bananową Annę i Jabłkowego Andy, mi się bardziej Andy podoba, ale Jaśkowi przypasowała Anna i już od około 2-3mcy ją maltretuje :)))
Warbuziaczku - gratulacje dla Milenki z powodu zębulka :)) Ja niestety ciągle czekam na tego maila od koleżanki i nic cisza.
Dziewczyny - torty rewelacja. Dla mnie to niewyobrażalne zrobienie takiego cudu z ciasta, ja ledwo co chleb potrafię prosto pokroić :DDD
Super że Chrzciny już za Wami. My chyba dopiero w połowie czerwca, bo w maju nie damy rady, a na początku czerwca mamy chrzciny w rodzince.
Mój Synuś to Cygan :) Tak czaruje wszystkich, awet osoby które pierwszy raz widzi, że szok :) Uśmiecha się, gada, bawi :)
Sara - Ty chyba pisałaś o zasypianiu - potwierdziła to nasza pediatra oraz starsze stażem mamy, no i ja teraz w 100% potwierdzam, że im więcej wrażeń w ciągu dnia, tym trudniej zasnąć. Płacz, marudzenie, rozglądanie się, a jednocześnie ziewaniu, tarcie oczek i robienie dzięciołka - u nas tak jest jak tylko więcej się dzieje w ciągu dnia. Dziecko nie radzi sobie jeszcze w żaden inny sposób z emocjami no i tak to wychodzi.
Gani - nie wiem czy chodziło Ci o owoce maskotki TL z serii mój pierwszy owoc, ale jeśli tak, to my mamy Bananową Annę i Jabłkowego Andy, mi się bardziej Andy podoba, ale Jaśkowi przypasowała Anna i już od około 2-3mcy ją maltretuje :)))
Warbuziaczku - gratulacje dla Milenki z powodu zębulka :)) Ja niestety ciągle czekam na tego maila od koleżanki i nic cisza.
Dziewczyny - torty rewelacja. Dla mnie to niewyobrażalne zrobienie takiego cudu z ciasta, ja ledwo co chleb potrafię prosto pokroić :DDD
Super że Chrzciny już za Wami. My chyba dopiero w połowie czerwca, bo w maju nie damy rady, a na początku czerwca mamy chrzciny w rodzince.
mała cieżarówko - strasznie mi przkro, ale musi byc wszystko ok, ja raz jak mala kaplam spadl na nia (tzn wyslizgnal mi sie )plyn do kapieli nivea,plakala a ja razem z nia :-(((
warbuziaczku - no to gratulujemy ząbka teraz to juz bedzie mame gryźć :-)
u mnie macierzynski konczy sie 23.04 ale mam urlp zalegly potem biezacy i wypada 9.07 ale potem albo zw albo wychowaczy....
warbuziaczku - no to gratulujemy ząbka teraz to juz bedzie mame gryźć :-)
u mnie macierzynski konczy sie 23.04 ale mam urlp zalegly potem biezacy i wypada 9.07 ale potem albo zw albo wychowaczy....
boogosia - dzieki za info tak podejrzewalam bylo to po chrzcinach wiec pierwszy raz kosciół, imprezka w tak duzym gronie....
a mowisz ze Jasiek to cygan? no to Paulinka to cyganka - bo u niej tak samo wystarczy ze ktokolwiek do niej zagada (chociazby pani sprzedawczyni) i zaraz jest seria usmiechów, gadanie, a nie daj boze ktos sie odwroci to zaraz zaczyna krzyczec i upominac sie o uwage :-)
przyglada sie wszystkim z uwaga i tylko sie smieje taki chichrak maly
no i mowia nam ze bardzo pogodne dziecko mamy
a mowisz ze Jasiek to cygan? no to Paulinka to cyganka - bo u niej tak samo wystarczy ze ktokolwiek do niej zagada (chociazby pani sprzedawczyni) i zaraz jest seria usmiechów, gadanie, a nie daj boze ktos sie odwroci to zaraz zaczyna krzyczec i upominac sie o uwage :-)
przyglada sie wszystkim z uwaga i tylko sie smieje taki chichrak maly
no i mowia nam ze bardzo pogodne dziecko mamy
Teraz dopiero doczytałam wszystko - Mała Ciężarówko, mam nadzieję, że z Liwią już wszystko dobrze. Trzymam kciuki.
Mi się kończy wszystko łącznie z zaległymi urlopami i bieżącymi około 25 czerwca a potem załamka :/
Sara, w jaki sposób chciałabyś iść na zw? :) Ja kombinuję, ale jeszcze nie wiem co bo finansowo będzie krucho :/
Mi się kończy wszystko łącznie z zaległymi urlopami i bieżącymi około 25 czerwca a potem załamka :/
Sara, w jaki sposób chciałabyś iść na zw? :) Ja kombinuję, ale jeszcze nie wiem co bo finansowo będzie krucho :/
No właśnie ja się zastanawiam jak z jedzeniem. Na razie podajemy marchewkę, ale już wcina prawie słoiczek na 1 raz. Zaczniemy od jutra jabluszko, ale ja nie wiem czy dawać i marchewkę i jabłuszko, czy tylko jedno dziennie no i ile. Czy słoiczek czy więcej dziennie. No i kiedy to wszystko po kolei? Ziemniaczki, brokuły dynię :/ Nie mam zielonego pojecia, muszę chyba poczytać. A soczki kiedy można zacząć? No i ciekawe czy 2 słoiczki dziennie to przesada :)
bogosia - ja mysle o tym na dziecko, ale nie wiem jak moja ped podchodzi do tego, jak nie to na pewno jakos od ogolnej wezme, a moze od chirurga...
co do jedzonka, to ja daje tak (moze zle, ale robie jak uwazam)
tzn najpierw dostala marchewke i tak przez 5 dni, potem brokuly ale 1 dzien bo nie chce tego jesc, potem byla zupa marchewkowa z ryzem chyba ze 2 dni, potem szpinak z ziemniaczkami -ale tego to jzu wogole nie chciala, jutro dostaje zupke jarzynowa, mam tez juz zakupione dynia z ziemniakami, i marchewka z ziemniakami,
no i ja jej podaje tak:
7-8 mleko 150 ml
11-12 deserek (tzn jablko z marchewka) albo sok do picia ale raczej marchewke sama lub z jablkiem, pol na pol z woda,
jezeli wytrzyma to ok 14 zupka (no i to tez zalezy od dnia bo dzis np zjadla o 7,11, 16 i 19)
ok 17 obiadek, ok 19 kapiel i mleko i ok 23 mleko
czyli 3 x mleko, raz deserek lub soczek, raz zupka, raz obiadek
co do jedzonka, to ja daje tak (moze zle, ale robie jak uwazam)
tzn najpierw dostala marchewke i tak przez 5 dni, potem brokuly ale 1 dzien bo nie chce tego jesc, potem byla zupa marchewkowa z ryzem chyba ze 2 dni, potem szpinak z ziemniaczkami -ale tego to jzu wogole nie chciala, jutro dostaje zupke jarzynowa, mam tez juz zakupione dynia z ziemniakami, i marchewka z ziemniakami,
no i ja jej podaje tak:
7-8 mleko 150 ml
11-12 deserek (tzn jablko z marchewka) albo sok do picia ale raczej marchewke sama lub z jablkiem, pol na pol z woda,
jezeli wytrzyma to ok 14 zupka (no i to tez zalezy od dnia bo dzis np zjadla o 7,11, 16 i 19)
ok 17 obiadek, ok 19 kapiel i mleko i ok 23 mleko
czyli 3 x mleko, raz deserek lub soczek, raz zupka, raz obiadek
Sara od kiedy dajesz małej zupki ??
Moja je jabłuszko i od kilku dni marchewkę :)
Czy któraś z Was daje kaszki ?
Warbuziaczku, gratulacje ząbka :)
Dziewczyny ja nawet nie chcę myśleć o powrocie do pracy :( Muszę siedzieć z Małą do roczku, bo nie wyobrażam sobie powrotu i zostawienia jej z kimkolwiek :( Szczególnie z jej skłonnościami do krztuszeń :(
Czy ktoś wie co u Lidii ??
Moja je jabłuszko i od kilku dni marchewkę :)
Czy któraś z Was daje kaszki ?
Warbuziaczku, gratulacje ząbka :)
Dziewczyny ja nawet nie chcę myśleć o powrocie do pracy :( Muszę siedzieć z Małą do roczku, bo nie wyobrażam sobie powrotu i zostawienia jej z kimkolwiek :( Szczególnie z jej skłonnościami do krztuszeń :(
Czy ktoś wie co u Lidii ??
Dziewczyny, a jak zachoruję w trakcie mojego urlopu wypoczynkowego to przedłuża mi się urlop i płatne za zwolnienie? :-)
Sara, to Ty odważna jesteś :) Ale ja chyba też zacznę więcej wprowadzać. A wiecie co mnie zaskoczyło? że na początku marchewkę kupiłam hippa i bobovity, bo innych nie było, a teraz kupiłam gerbera, No i wszystko jest po 4mcu, no i niby napisane "Danie marchewka" A jak się okazało tej marchewki gerber ma 100% a BoboVita ma około 70% marchewki a reszta ryż i woda, a ja myślałam że to sama marchewka bo było napisane DANIE MARCHEWKA i nie doczytałam :/
Sara, to Ty odważna jesteś :) Ale ja chyba też zacznę więcej wprowadzać. A wiecie co mnie zaskoczyło? że na początku marchewkę kupiłam hippa i bobovity, bo innych nie było, a teraz kupiłam gerbera, No i wszystko jest po 4mcu, no i niby napisane "Danie marchewka" A jak się okazało tej marchewki gerber ma 100% a BoboVita ma około 70% marchewki a reszta ryż i woda, a ja myślałam że to sama marchewka bo było napisane DANIE MARCHEWKA i nie doczytałam :/
No właśnie, Bogosiaa, o tym samym myślę, żeby zamulacza podawać na noc ;P Choc moja i tak na nutritonie, ale nie przesypia nocy :)
My w połowie maja dopiero idziemy do OWI, jeśli skierują nas na rehabilitacje to idę na opiekę tą 60 dni, jeśli nie to idę na zwolnienie dla siebie ( ortopedyczne ) posypałam się nieziemsko podczas tej ciązy i nie dość, że mam z biodrem problem, to teraz siadły mi kolana, nie będę się zabijac i wracać do pracy, zastanawiając się, czy ktoś odpowiednio zajmie się moim dzieckiem podczas tego jak zacznie się krztusić, a dziś znowu miałam powtórkę jak ją zatkało i nie wiadomo dlaczego nie mogła złapać powietrza :(
My w połowie maja dopiero idziemy do OWI, jeśli skierują nas na rehabilitacje to idę na opiekę tą 60 dni, jeśli nie to idę na zwolnienie dla siebie ( ortopedyczne ) posypałam się nieziemsko podczas tej ciązy i nie dość, że mam z biodrem problem, to teraz siadły mi kolana, nie będę się zabijac i wracać do pracy, zastanawiając się, czy ktoś odpowiednio zajmie się moim dzieckiem podczas tego jak zacznie się krztusić, a dziś znowu miałam powtórkę jak ją zatkało i nie wiadomo dlaczego nie mogła złapać powietrza :(
Kasia - jakos chyba 3 dni temu dostala zupke po raz pierwszy, a kaszek nie daje, bo kaszka i mleko to juz 2x wiecej kaloryczne, a moja nie ma problemow z przybieraniem na wadze, no chyba ze jakies na wodzie sa...
a moja jak dostanie 150 ml mleka ok 23 to potrafi i do 8- 9 spac... bez przerwy, ale wczoraj sprobowalam nakarmic ja ok 21 i niestety juz do rana nie spala tylko obudzila sie ok 3,30
Bogosia - moze i odwazna, ale ja np lubie cieple mleczko i malej tez takie daje, herbatki zimnej tez nie podaje tylko soczek z woda np chłodniejszy, tak samo jak wkolko nie chcialabym jesc jednego wiec daje malej wszystko co po 4 m-cu no i robie to po kons z ped
a moja jak dostanie 150 ml mleka ok 23 to potrafi i do 8- 9 spac... bez przerwy, ale wczoraj sprobowalam nakarmic ja ok 21 i niestety juz do rana nie spala tylko obudzila sie ok 3,30
Bogosia - moze i odwazna, ale ja np lubie cieple mleczko i malej tez takie daje, herbatki zimnej tez nie podaje tylko soczek z woda np chłodniejszy, tak samo jak wkolko nie chcialabym jesc jednego wiec daje malej wszystko co po 4 m-cu no i robie to po kons z ped
Sajwer ja mieszkam za granica,wiec tam bylam na basenie. Na poczatku byl strasznie zdziwiony gdzie on jest,ale nie plakal. Potem sie zachlystnal woda i sie troszke przestraszyl. Trzymal sie mnie caly czas i ssal moje rece. Chyba chcial cycka na uspokojenie :). Troszke zimno mu bylo,mial sine nozki,ale mialam go caly czas pod woda (oprocz glowki). Bylismy 30min.
Izulucha nie bylismy na zadnej grupie. Byl taki osobny basen dla dzieciaczkow i tam poszlismy z siostra i kolezanka.
Jesli chodzi o obcych,to moj Oscarek sie nie boi. Do kazdego sie smieje na ulicy,a jak stoimy gdzies w kolejce,to zagaduje osobystojace przed nami :).
Ja podaje malemu kaszki na wode. Czasami dodaje jakies owoce ze sloiczka do kaszki. Jest smaczniejsze :).
A drugi posilek zaczne podawac za ok dwa tygodnie.
Izulucha nie bylismy na zadnej grupie. Byl taki osobny basen dla dzieciaczkow i tam poszlismy z siostra i kolezanka.
Jesli chodzi o obcych,to moj Oscarek sie nie boi. Do kazdego sie smieje na ulicy,a jak stoimy gdzies w kolejce,to zagaduje osobystojace przed nami :).
Ja podaje malemu kaszki na wode. Czasami dodaje jakies owoce ze sloiczka do kaszki. Jest smaczniejsze :).
A drugi posilek zaczne podawac za ok dwa tygodnie.
Bogosiaa, nie sotałam maile, jeśli do mnie pisałaś :)
My dziś znowu po lekarzach. Małej tak jakby wysiadł głosik. Poszliśmy do lekarza, ale osłuchowo ok, więc nie wiem o co chodzi. Czekam do jutra, jeśli dalej tak będzie, będę na nowo atakować pediatrę. Chciałam iść prywatnie do dr Bałandy, ale nie mogę za każdym razem jak coś się dzieje lecieć prywatnie bo z kasą też nie jest różowo :/ poza tym, mam nadzieję, że pediatra wie co robi i jeśli mówi, że dziecko zdrowe to tak jest, tylko dlaczego głosik zanika :(
Byliśmy również u znajomych w odwiedzinkach. Były dwie koleżanki z dziećmi, dzieciaczki po 4 miesiące, a gaworzyły jak najęte :) Tylko moja coś leniuszek, bo mało gada :(
ech...Mam nadzieję, że mi się Amelka dobrze rozwija
My dziś znowu po lekarzach. Małej tak jakby wysiadł głosik. Poszliśmy do lekarza, ale osłuchowo ok, więc nie wiem o co chodzi. Czekam do jutra, jeśli dalej tak będzie, będę na nowo atakować pediatrę. Chciałam iść prywatnie do dr Bałandy, ale nie mogę za każdym razem jak coś się dzieje lecieć prywatnie bo z kasą też nie jest różowo :/ poza tym, mam nadzieję, że pediatra wie co robi i jeśli mówi, że dziecko zdrowe to tak jest, tylko dlaczego głosik zanika :(
Byliśmy również u znajomych w odwiedzinkach. Były dwie koleżanki z dziećmi, dzieciaczki po 4 miesiące, a gaworzyły jak najęte :) Tylko moja coś leniuszek, bo mało gada :(
ech...Mam nadzieję, że mi się Amelka dobrze rozwija
Kasia, to wysłałam jeszcze raz :)
Nie przejmuj się.. u mnie byli znajomi, których synek ma rok i 5mcy i ledwo raczkuje i nic nie gada, a jest zupełnie normalnym dzieckiem, z kolei moja kuzynka adoptowała wcześniaka, który sie urodził w 7mcu i w domu dziecka wiadomo nie rozwijał się za bardzo a jak tylko do nich przyszedł to od razu w 2 tygodnie postępy jak w 3mce, także jedne dzieciaczki szybciej, drugie wolniej, ale ja uważam że wszystko swoim tempem powinno być. Więc Amelka jak Ci zacznie gadać to będziesz tęskniła za chwilami ciszy - ja ostatnio brałam tabletki od bólu głowy pod koniec dnia jak mi Jasiek nadawał dzień cały + piski i zabawa głosem a na końcu marudzenie :/ :) A Amelcia jest wśród naszych Maluchów prawie najmłodsza, więc wszystko w swoim czasie :)
Nie przejmuj się.. u mnie byli znajomi, których synek ma rok i 5mcy i ledwo raczkuje i nic nie gada, a jest zupełnie normalnym dzieckiem, z kolei moja kuzynka adoptowała wcześniaka, który sie urodził w 7mcu i w domu dziecka wiadomo nie rozwijał się za bardzo a jak tylko do nich przyszedł to od razu w 2 tygodnie postępy jak w 3mce, także jedne dzieciaczki szybciej, drugie wolniej, ale ja uważam że wszystko swoim tempem powinno być. Więc Amelka jak Ci zacznie gadać to będziesz tęskniła za chwilami ciszy - ja ostatnio brałam tabletki od bólu głowy pod koniec dnia jak mi Jasiek nadawał dzień cały + piski i zabawa głosem a na końcu marudzenie :/ :) A Amelcia jest wśród naszych Maluchów prawie najmłodsza, więc wszystko w swoim czasie :)
KAsia mojej Liwce wczoraj wysiadł głos,ale chwilowo,tak jakby chrypka jej zalegała na gardle czy cos,ale samo sie naprawiło.
Czy waszym dzieciom znikł juz calkiem "meszek"moja po urodzeniu miala na uszach i nie wytarło sie do konca ,cos tam jeszcze ma,nieduzo.
Liwia takie harce odtsawia ze musze ja miec na oku wciaz,bo klade ja na mate a ona za minute juz lezy na dywanie!! albo obrócona o 180 stopni ,nogi zarzucone gdzies na zabawki.W łożeczku obraca sie o 90 stopni i nogi wklada miedzy szczebelki !I wogóle bardzo jest ruchliwa!i nerwowa,niestety po mnie:(
Czy waszym dzieciom znikł juz calkiem "meszek"moja po urodzeniu miala na uszach i nie wytarło sie do konca ,cos tam jeszcze ma,nieduzo.
Liwia takie harce odtsawia ze musze ja miec na oku wciaz,bo klade ja na mate a ona za minute juz lezy na dywanie!! albo obrócona o 180 stopni ,nogi zarzucone gdzies na zabawki.W łożeczku obraca sie o 90 stopni i nogi wklada miedzy szczebelki !I wogóle bardzo jest ruchliwa!i nerwowa,niestety po mnie:(
o bardziej moje rodzinne strony :)))
Jak byłam młoda i piękna no i panną to mieszkałam na kołobrzeskiej :)))w bloku na przeciwko przychodni na kołobrzeskiej :)))
'
A tak pytałam z ciekawości bo wczoraj mijałam sporo mam w lotni, które właśnie kierowały się w stronę QQ i zastanawiałam się czy to może któraś z forumek :)
Jak byłam młoda i piękna no i panną to mieszkałam na kołobrzeskiej :)))w bloku na przeciwko przychodni na kołobrzeskiej :)))
'
A tak pytałam z ciekawości bo wczoraj mijałam sporo mam w lotni, które właśnie kierowały się w stronę QQ i zastanawiałam się czy to może któraś z forumek :)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Ja chyba zrezygnuje ze spacerów,mąż bedzie chodził wieczorem czy jak........dzisiaj chcialam troche pobalkonowac ja ale nie da rady,krzyk jeden wielki,pisk.Ubrac jakos ubiore ale potem tak placze ze sie zanosi no i juz wtedy musze ja brac z powrotem do domu.Albo czasem wychodze ,slonko jej na sekunde zaswieci i pisk juz i do domu.Ubieranie tez w sumie masakra.Takze siedzimy w domu:(Wczoraj mi sie udało wyjsc,cud jakis.
dziewczyny, po dłuższej nieobecności wracam do Was;)
jeszcze nie miałam czasu przeczytać tego całego wątku, ale jutro (ostatni goście wyjadą) myślę, że dam radę i zabiorę głos;)
Bogusiu, widzę, że zaniepokoiłaś się moją nieobecnością (ale trafiłam z otwarciem tego wątku i to pierwsze zauważyłam;))
byłam w Francji na nartach. było super, piękna pogoda, najeździłam się jak nigdy , tylko strasznie tęskniłam... wiem, że maluchy miały super opiekę, mam doskonałego męża, cudowną mamę i koleżanki, które zabierały do siebie do swoich dzieci popołudniami Kornelkę , żeby odciążyć moją mamę i męża.
mąż też wziął wolne, żebym ja mogła jechać na narty.... jest cudowny;)
wróciłam i trzeba było po mojej nieobecności odgruzować mieszkanie, a zajęło nam to dwa pełne dni... mąż nie zapanował nad porządkiem i stwierdził, że nie wie jak to wszystko ogarniam. po pierwszym dniu miał kryzys, i stwierdził, że nie da rady sam... ale uparty jest , wziął się w garść, wymyślił grafik zajęć i się lepiej zorganizował;)
jak odgruzowaliśmy mieszkanie, w środę przyjechali teściowie, i jeszcze są do jutra... to było tydzień przed świętami. w swięta robiliśmy chrzciny Kasjana (muszę doczytać , na pewno pisałyście o chrzcinach swoich maluchów)
wszystko się udało! Warbuziaczku, ziemniaczki zrobiłam tak jak mi podpowiedziałaś, ugotowałam wcześniej, posypałam ziołami i do piekarnika ciepłego wstawiłam razem z przygotowanym już mięsem. impreza się udała! i jeszcze raz dziękuję za przygotowanie pięknych zaproszeń! wszystkim bardzo się podobały;)
żeby było mało Kornelka przed świętami złapała anginę ropną i szybko działaliśmy, żeby mały do świąt nie złapał.... i było ok.
po świętach ciągle gości mamy i naprawdę dziewczyny, nie miałam już siły przy kompie siedzieć;( nawet wieczorami.
a mały już przesypiał mi ładnie do 6,30 (od 19.00), a teraz znów się budzi po północy i około 4... a co za tym idzie znówj je za dużo.
własnie dziś wróciłam ze szczepienia. mały ma 4 m-ce i waży 9120.... brakuje mu 1kg do wagi rocznego dziecka. dostałam niezłe zjoby. jeśli do kolejnego szczepienia nie przystopuje z przybieraniem na wadze, do dostanę skierowanie do endokrynologa. je za dużo. czasem nawet 7 butli po 180. podobno dorosły by nie przerobił takiej ilości nabiału.
mam mu zmniejszyć do 4x180, 1x sinlac (któraś z was podaje?) i 1x zupka warzywna. owoce, tylko gotowane mogę do sinlacu podawać.
Kasjan jeszcze się nie przekręca, ale mam mu dać jeszcze miesiąc bo ciężki jest. za to ładnie siedzi sztywno (nie sam oczywiście), ale na kolankach;)
zakładam mu ciuszki na 74/80. w foteliku nogi mu wystają i mam problem!!! podobno chicco 9-18kg można montować przodem i tyłem. dostał kasę na chciny na fotelik , więc musze podjechać i zakupić;)
a ja walczę z katarem po chcinach. nie zmarzłam, bo cieplutko w święta było, ale goście zasmarkani byli, a ja złapałam..... a z dobrych rzeczy, nie mam już anemi! dziś odebrałam wyniki i tak jak w lutym chcieli mnie na zastrzyki z żelaza wysyłać, tak się dźwignęłam i wszystko mam w normie!
to na tyle;) doczytam wszystko od początku i popiszę troszę z wami, bo się strasznie już stęskniłam za naszymi pogaduchami;)
jeszcze nie miałam czasu przeczytać tego całego wątku, ale jutro (ostatni goście wyjadą) myślę, że dam radę i zabiorę głos;)
Bogusiu, widzę, że zaniepokoiłaś się moją nieobecnością (ale trafiłam z otwarciem tego wątku i to pierwsze zauważyłam;))
byłam w Francji na nartach. było super, piękna pogoda, najeździłam się jak nigdy , tylko strasznie tęskniłam... wiem, że maluchy miały super opiekę, mam doskonałego męża, cudowną mamę i koleżanki, które zabierały do siebie do swoich dzieci popołudniami Kornelkę , żeby odciążyć moją mamę i męża.
mąż też wziął wolne, żebym ja mogła jechać na narty.... jest cudowny;)
wróciłam i trzeba było po mojej nieobecności odgruzować mieszkanie, a zajęło nam to dwa pełne dni... mąż nie zapanował nad porządkiem i stwierdził, że nie wie jak to wszystko ogarniam. po pierwszym dniu miał kryzys, i stwierdził, że nie da rady sam... ale uparty jest , wziął się w garść, wymyślił grafik zajęć i się lepiej zorganizował;)
jak odgruzowaliśmy mieszkanie, w środę przyjechali teściowie, i jeszcze są do jutra... to było tydzień przed świętami. w swięta robiliśmy chrzciny Kasjana (muszę doczytać , na pewno pisałyście o chrzcinach swoich maluchów)
wszystko się udało! Warbuziaczku, ziemniaczki zrobiłam tak jak mi podpowiedziałaś, ugotowałam wcześniej, posypałam ziołami i do piekarnika ciepłego wstawiłam razem z przygotowanym już mięsem. impreza się udała! i jeszcze raz dziękuję za przygotowanie pięknych zaproszeń! wszystkim bardzo się podobały;)
żeby było mało Kornelka przed świętami złapała anginę ropną i szybko działaliśmy, żeby mały do świąt nie złapał.... i było ok.
po świętach ciągle gości mamy i naprawdę dziewczyny, nie miałam już siły przy kompie siedzieć;( nawet wieczorami.
a mały już przesypiał mi ładnie do 6,30 (od 19.00), a teraz znów się budzi po północy i około 4... a co za tym idzie znówj je za dużo.
własnie dziś wróciłam ze szczepienia. mały ma 4 m-ce i waży 9120.... brakuje mu 1kg do wagi rocznego dziecka. dostałam niezłe zjoby. jeśli do kolejnego szczepienia nie przystopuje z przybieraniem na wadze, do dostanę skierowanie do endokrynologa. je za dużo. czasem nawet 7 butli po 180. podobno dorosły by nie przerobił takiej ilości nabiału.
mam mu zmniejszyć do 4x180, 1x sinlac (któraś z was podaje?) i 1x zupka warzywna. owoce, tylko gotowane mogę do sinlacu podawać.
Kasjan jeszcze się nie przekręca, ale mam mu dać jeszcze miesiąc bo ciężki jest. za to ładnie siedzi sztywno (nie sam oczywiście), ale na kolankach;)
zakładam mu ciuszki na 74/80. w foteliku nogi mu wystają i mam problem!!! podobno chicco 9-18kg można montować przodem i tyłem. dostał kasę na chciny na fotelik , więc musze podjechać i zakupić;)
a ja walczę z katarem po chcinach. nie zmarzłam, bo cieplutko w święta było, ale goście zasmarkani byli, a ja złapałam..... a z dobrych rzeczy, nie mam już anemi! dziś odebrałam wyniki i tak jak w lutym chcieli mnie na zastrzyki z żelaza wysyłać, tak się dźwignęłam i wszystko mam w normie!
to na tyle;) doczytam wszystko od początku i popiszę troszę z wami, bo się strasznie już stęskniłam za naszymi pogaduchami;)
właśnie podałam jarzynową z królikiem;) zjadł pół słoiczka i dalej płacz.... zmiękłam trochę i dałam 90ml butli. ale kolejna już na noc (mam zagęścić kleikiem) i w nocy przetrzymać do rana.... cięzkie dni i noce przed nami. w końcu musiało się kiedyś zacząć.
własnie teściów wyrzuciłam na "spacer" do Ikei;)
mieszkają pod Zieloną Górą i jak już przyjeżdżają, to na dłużej... i tak dałam radę;)
mam chwilę, to zaczynam czytać;)
własnie teściów wyrzuciłam na "spacer" do Ikei;)
mieszkają pod Zieloną Górą i jak już przyjeżdżają, to na dłużej... i tak dałam radę;)
mam chwilę, to zaczynam czytać;)
witam, mam małe zaległości bo 8 dni tu nie zagladałam.. postaram się nadrobić
Kasiu31, dzieki za ten link do gryzaczka, warto wiedzieć że ten sklep sprzedaje też w Allegro ;)
wszystkim chrzczonym gratuluję!!! ;-)) i piękne stroje i torty ;))
ja tez myślę całkiem poważnie o basenie, w Aquaparku są zajęcia dla maluszków od 4 m-ca ż. 10 wejść (30min) chyba w cenie 270zł... ale nie pamietam dokładnie, bo ceny są uzależnione od dnia tyg.
Kasiu, Izo i Mała C.- mój tez już prawie nie ma ciemiączka, zarośnięte prawie miał już około miesiąc temu, nie wiem od czego to tak szybko zarasta... Wit.D daję cały czas codziennie po kapsułce..
Izulucha, już dziś wróciłąś do Anglii?? szybko to zleciało, co nie..
Eve, mój synek jest radosny w wielu rekach, nieważne czy znajomy, czy rodzina, czy rodzic, czy obcy.. Maksiu zawsze jest pogodny i usmiechnięty jak tylko go ktoś trzyma i z nim pogada ;)) więc my nie mamy problemu z tym..
mój Młody przy przewijaniu tez ostatnio się mocno wierzga i tez taki mostek robi, szczególnie na prawą stronę się wygina..
aha! i juz z pozycji półleżącej sam siada, odpycha się łokciami i siedzi, trzeba go tylko z przodu podpierać bo robi taki mocny skłon ;)) juz go samego tak nie mogę zostawić na kanapie, chyba że leży na płasko, ale wtedy się wkurza bo dźwiga głowę i łokciami sie odpycha, nogi do góry ciągnie a usiąść nie może ;)
Aniu gratuluję ząbala Mili ;))) wiecie co? aż nie chce mi się wierzyć, ale jak zaglądam od kilku dni do buźki Maksia (jak płacze najlepiej widać) to widzę taką ostra białą kropkę na dziąsełku ale nie dość że u góry to jeszcze tak około trzeciego zęba.. to chyba niemożliwe żeby najpierw się tamten wyrżnął co?? na dole na pewno nic nie widać, a Młody wprost zjada wszystko co ma pod ręką, nawet ostatnio pilota od TV brał do buzi.. i zły jest jak nie może nic "pogryźć"..
Kasiu31, dzieki za ten link do gryzaczka, warto wiedzieć że ten sklep sprzedaje też w Allegro ;)
wszystkim chrzczonym gratuluję!!! ;-)) i piękne stroje i torty ;))
ja tez myślę całkiem poważnie o basenie, w Aquaparku są zajęcia dla maluszków od 4 m-ca ż. 10 wejść (30min) chyba w cenie 270zł... ale nie pamietam dokładnie, bo ceny są uzależnione od dnia tyg.
Kasiu, Izo i Mała C.- mój tez już prawie nie ma ciemiączka, zarośnięte prawie miał już około miesiąc temu, nie wiem od czego to tak szybko zarasta... Wit.D daję cały czas codziennie po kapsułce..
Izulucha, już dziś wróciłąś do Anglii?? szybko to zleciało, co nie..
Eve, mój synek jest radosny w wielu rekach, nieważne czy znajomy, czy rodzina, czy rodzic, czy obcy.. Maksiu zawsze jest pogodny i usmiechnięty jak tylko go ktoś trzyma i z nim pogada ;)) więc my nie mamy problemu z tym..
mój Młody przy przewijaniu tez ostatnio się mocno wierzga i tez taki mostek robi, szczególnie na prawą stronę się wygina..
aha! i juz z pozycji półleżącej sam siada, odpycha się łokciami i siedzi, trzeba go tylko z przodu podpierać bo robi taki mocny skłon ;)) juz go samego tak nie mogę zostawić na kanapie, chyba że leży na płasko, ale wtedy się wkurza bo dźwiga głowę i łokciami sie odpycha, nogi do góry ciągnie a usiąść nie może ;)
Aniu gratuluję ząbala Mili ;))) wiecie co? aż nie chce mi się wierzyć, ale jak zaglądam od kilku dni do buźki Maksia (jak płacze najlepiej widać) to widzę taką ostra białą kropkę na dziąsełku ale nie dość że u góry to jeszcze tak około trzeciego zęba.. to chyba niemożliwe żeby najpierw się tamten wyrżnął co?? na dole na pewno nic nie widać, a Młody wprost zjada wszystko co ma pod ręką, nawet ostatnio pilota od TV brał do buzi.. i zły jest jak nie może nic "pogryźć"..
Kamila, Ty mieszkasz całkiem niedaleko mnie w takim rzie, bo ja na Śląskiej ;))
Lidka, na nartach byłaś sama? a dzieci z mężem zostawiłaś? podziwiam Cie za odwagę!! ja jutro zostawiam Małęgo na cały dzień samego z tatą i nie wiem jak sobie poradzą, a Ty na tyle czasu dwójkę zostawiłąś , hehe :) (tyle że mój jest ciągle tylko na cycku i musiałam ściągnąć na kilka karmień, a już tyle nie daję rady ściągać laktatorem.. jak Mały ciągnie to mam pokarm, ale sztuczne ściąganie to jakoś mało mi tego wychodzi)
a Kasjan na tym zdjęciu w gajerku wcale nie wygląda na grubaska, serio, widać że poprostu jest duży, długi.. ale fakt, trzeba trochę przystopować jego wzrost ;)) (mój nosi jeszcze ciuszki 62/68 hehe)
czy Wasze maluchy tez tak mało śpią w ciągu dnia? kurcze, ja nie wiem co z tym moim Bąblem, normalnie bije rekordy w niespaniu... jak obudzi sie rano (około 6.30-7.30) tak potem jeszcze pospi czasem 2 godz a czasem tylko pół i później juz nie chce.. nawet na spacerze.. najwyżej 20 min śpi... w ciągu dnia kładę się z nim w łóżku, daję cycka na leżąco i też nie zaśnie, albo tylko na 10-15min.... czasem sobie myslę, że plusem sztucznego mleka jest to że dziecko długo po nim spi :)
ale ja chcę jak najdłużej naturalnie karmić.. najwyżej po kons z ped zacznę mu podawać coś jeszcze dodatkowo np. na noc (bo budzi się równo co 3 godz w nocy.. jakby budzik miał, czy co..?)
Lidka, na nartach byłaś sama? a dzieci z mężem zostawiłaś? podziwiam Cie za odwagę!! ja jutro zostawiam Małęgo na cały dzień samego z tatą i nie wiem jak sobie poradzą, a Ty na tyle czasu dwójkę zostawiłąś , hehe :) (tyle że mój jest ciągle tylko na cycku i musiałam ściągnąć na kilka karmień, a już tyle nie daję rady ściągać laktatorem.. jak Mały ciągnie to mam pokarm, ale sztuczne ściąganie to jakoś mało mi tego wychodzi)
a Kasjan na tym zdjęciu w gajerku wcale nie wygląda na grubaska, serio, widać że poprostu jest duży, długi.. ale fakt, trzeba trochę przystopować jego wzrost ;)) (mój nosi jeszcze ciuszki 62/68 hehe)
czy Wasze maluchy tez tak mało śpią w ciągu dnia? kurcze, ja nie wiem co z tym moim Bąblem, normalnie bije rekordy w niespaniu... jak obudzi sie rano (około 6.30-7.30) tak potem jeszcze pospi czasem 2 godz a czasem tylko pół i później juz nie chce.. nawet na spacerze.. najwyżej 20 min śpi... w ciągu dnia kładę się z nim w łóżku, daję cycka na leżąco i też nie zaśnie, albo tylko na 10-15min.... czasem sobie myslę, że plusem sztucznego mleka jest to że dziecko długo po nim spi :)
ale ja chcę jak najdłużej naturalnie karmić.. najwyżej po kons z ped zacznę mu podawać coś jeszcze dodatkowo np. na noc (bo budzi się równo co 3 godz w nocy.. jakby budzik miał, czy co..?)
Lidia - ale nie rozumiem dlaczego ty dotalas ochrzan od pediatry? ja miałam kurcze tak samo, ale to chyba nie nasza wina ze nasz maluszki maja takie apetyty? kurcze czułam sie czasem u tej pani dr jakbym specjalnie faszerowała mala... no i zmienilam lekarza i jestem juz spokojniesza.. ja podaje 3x150 ml i 1x obiadek, 1x zupka i raz owoc
moja wazy 6600 ale wyskoczyla z wagi 2250 wiec tez szybko przybiera, a ciuszki to na 62 nosi
Betrsia - mam juz kuferek w koncu skompletowany, jutro jade na 2 makiajaze (mama pana mlodego i siostra pana młodego) wiec moze daj znac na maila nt wspołpracy, bo kiedyś coś wspominałaś? oczywiscie jezeli jeszcze aktualne, no i jak to ma wyglądać bo ja się kompletnie nie znam
moja wazy 6600 ale wyskoczyla z wagi 2250 wiec tez szybko przybiera, a ciuszki to na 62 nosi
Betrsia - mam juz kuferek w koncu skompletowany, jutro jade na 2 makiajaze (mama pana mlodego i siostra pana młodego) wiec moze daj znac na maila nt wspołpracy, bo kiedyś coś wspominałaś? oczywiscie jezeli jeszcze aktualne, no i jak to ma wyglądać bo ja się kompletnie nie znam
NataliaR ja tez karmie mala piersia i ona jak zasypia ok 19-19.30 to pozniej budzi sie ok + - 1,+ - 3 i pozniej miedzy 5-6.30, bo wlasnie ostatnio upodobala sobie wstawanie o ok 6:(,fakt zje jeszcze,pogada i idzie spac na godz lub dwie. A co do spania w dzien to jest to srednio 2 max 3 razy po ok 40min,jak ostatnio zasnela na 2h to co chwile sprawdzalam czy wszystko z nia ok:)
Wiec taka juz uroda naszych dzieci,najwidoczniej na razie nie jest nam dane porzadnie sie wyspac:)
Wiec taka juz uroda naszych dzieci,najwidoczniej na razie nie jest nam dane porzadnie sie wyspac:)
co za tragedia od samego rana, widzę że nawet forumki pogrążone w zadumie nic nie piszą :(
a ja dziś zostawiłam Maksia na pół dnia od 11 do 16 z tatą, zostawiłam im dwie buteleczki mleczka i sie bawili sami :) musiałam jechac na szkolenie do Gdyni.. ale mi się nazbierało w ten czas mleczka w piersiach, po powrocie do domu pierwsze co musiałam ściągnać i do zamrożenia znów pójdzie:)
ale Młody znów spać nie chce, dzis od 6.10 nie spał.. dopiero zasnął (podobno) o 13 po butli ale tylko na 40 min.. i teraz po kąpieli też zasnął ale po 25 min się obudził i oczywiście nie śpi... czort mały!!! śpi mniej ode mnie chyba!! co poradzić??
jak słyszę w tv że nie żyją to mi się ciągle wierzyć nie chce.. nie dociera do mnie ta informacja!!! :((
a ja dziś zostawiłam Maksia na pół dnia od 11 do 16 z tatą, zostawiłam im dwie buteleczki mleczka i sie bawili sami :) musiałam jechac na szkolenie do Gdyni.. ale mi się nazbierało w ten czas mleczka w piersiach, po powrocie do domu pierwsze co musiałam ściągnać i do zamrożenia znów pójdzie:)
ale Młody znów spać nie chce, dzis od 6.10 nie spał.. dopiero zasnął (podobno) o 13 po butli ale tylko na 40 min.. i teraz po kąpieli też zasnął ale po 25 min się obudził i oczywiście nie śpi... czort mały!!! śpi mniej ode mnie chyba!! co poradzić??
jak słyszę w tv że nie żyją to mi się ciągle wierzyć nie chce.. nie dociera do mnie ta informacja!!! :((
czesc,
my juz w domku wreszczie, po 20h jazdy samohcodem, mala znosla b.dobrze, wyjezdzalismy na noc, wiec pierwsze 12h spala, a pozniej jadla, spala itp, nawet przejazd tunelem b.dobrze zniosla...w Belgii dostalam telefon o rragedii narodowej, nie mogle nadal w to uwierzyc, a Anglicy pytaja o co chodzi, bo kto to jest prezydent itp...maz rowniez w szoku...ale jak zobaczylismy samolot to po prostu masakra...najgorsze, ze stracilismy tylu ludzi tak waznych naraz, kto ich zastapi...
NatalioR, wow to masz pelno mleka hihi,
mojej tez zeby wychodza do tego strasznie cierpi...
ja daje ok. 4-5 butli po ok.180ml, do tego 1 sloik i do picia 200ml soczku lub herbatki jak to wypije to przegotowana wode..., a w srode mam wazenie wiec zobaczymy...
LidiM, podziwiam cie rowniez, ze zabralas sie i poszusowalas, ale rozumiem, przeciez zostawialas w b.dobrych rekach dzieci...a z ta lekarka to dziwne, a jaki mi wzrost, bo np. moja tez wazy pewnie cos kolo tego, a ciuszki na r.74 juz zaczynaja ciasnawe byc, wiec ma sie to nijak do srednich...
my juz w domku wreszczie, po 20h jazdy samohcodem, mala znosla b.dobrze, wyjezdzalismy na noc, wiec pierwsze 12h spala, a pozniej jadla, spala itp, nawet przejazd tunelem b.dobrze zniosla...w Belgii dostalam telefon o rragedii narodowej, nie mogle nadal w to uwierzyc, a Anglicy pytaja o co chodzi, bo kto to jest prezydent itp...maz rowniez w szoku...ale jak zobaczylismy samolot to po prostu masakra...najgorsze, ze stracilismy tylu ludzi tak waznych naraz, kto ich zastapi...
NatalioR, wow to masz pelno mleka hihi,
mojej tez zeby wychodza do tego strasznie cierpi...
ja daje ok. 4-5 butli po ok.180ml, do tego 1 sloik i do picia 200ml soczku lub herbatki jak to wypije to przegotowana wode..., a w srode mam wazenie wiec zobaczymy...
LidiM, podziwiam cie rowniez, ze zabralas sie i poszusowalas, ale rozumiem, przeciez zostawialas w b.dobrych rekach dzieci...a z ta lekarka to dziwne, a jaki mi wzrost, bo np. moja tez wazy pewnie cos kolo tego, a ciuszki na r.74 juz zaczynaja ciasnawe byc, wiec ma sie to nijak do srednich...
Izulucha, z tym wyjazdem to ciężko było. jak podpisywałam umowę miesiąc wcześniej, to taka odważna byłam i śmiało mówiłam, że przecież mały na butli, będzie już miał 4 m-ce i dam radę. jednak dzień wcześniej popłakiwałam już i chciałam rezygnować z wyjazdu. jak się pakowałam, to już zupełnie rozklejona byłam... ale wróciłam i na poewno nie będę miała już okazji powtórzyć takiej rozłąki w tym wieku.
było mi prościej, bo mamy już Kornelkę i przy drugim dziecku już troszkę inaczej jest. wiem czego mogę się spodziewać po mężu, mojej mamie, a są wspaniałymi opiekunami na równi ze mną. tyle, że moja mama do tego ma jeszcze przygotowanie , bo całe życie pracowała w służbie zdrowia. a mąż? jest wspaniałym człowiekiem i świetnie gotuje w domu. czasem mam trzy obiady, bo mam ochotę za jakąś zupę, Kornelka na placki a mężuć jeszcze na coś innego;)
koniec o mnie..
wiecie, przestanę się przejmować wagą mojegio szkraba. co prawda, startował z 3700 i tylko ogranicze mu to mleczko (z 6-7 na 4 +zupka+ kaszka sinlac tak jak zaleciła).
jak u was jest z jedzeniem zupek? mój pluje i się wzdryga. zmieniam mu smaki, ale jakoś nie podpasowały mu i pluje okrutnie;)
było mi prościej, bo mamy już Kornelkę i przy drugim dziecku już troszkę inaczej jest. wiem czego mogę się spodziewać po mężu, mojej mamie, a są wspaniałymi opiekunami na równi ze mną. tyle, że moja mama do tego ma jeszcze przygotowanie , bo całe życie pracowała w służbie zdrowia. a mąż? jest wspaniałym człowiekiem i świetnie gotuje w domu. czasem mam trzy obiady, bo mam ochotę za jakąś zupę, Kornelka na placki a mężuć jeszcze na coś innego;)
koniec o mnie..
wiecie, przestanę się przejmować wagą mojegio szkraba. co prawda, startował z 3700 i tylko ogranicze mu to mleczko (z 6-7 na 4 +zupka+ kaszka sinlac tak jak zaleciła).
jak u was jest z jedzeniem zupek? mój pluje i się wzdryga. zmieniam mu smaki, ale jakoś nie podpasowały mu i pluje okrutnie;)
biedronka - ja daje normalne zupki bobovity w słoiczku - po 4 mcu sa jarzynowa i marchewkowa z ryzem, ale nie wiem czy inne firmy tez maja zupki, chyba jeszcze hippa widzialam
co do obiadkow to moja dzis wsunela z hippa dynie z ziemniakami i baardzo jej smakowalo, a ja tez zadwolona bo nie brudzi to danie tak jak marchewka brrrr
co do obiadkow to moja dzis wsunela z hippa dynie z ziemniakami i baardzo jej smakowalo, a ja tez zadwolona bo nie brudzi to danie tak jak marchewka brrrr
a ja dalam brokulki i wcinala, ale pozniej miala straszne gazy i plakala, do tego te zabki, placze, marudzi w dzien, ach...jeszcze pies sasiada siedzi w ogrodzie i szczeka, ciekawe co bedzie bo rodzi im sie syn w czerwcu...
mam pytanie odnosnie kaszek? ja chce podac w butli i terazjaki smoczek, jak wielka dziurka ma byc?
moja tez wcina juz wszytko itp...za 2 tyg. wporwadze 2 posilki...a w ogole to znow jedziemy na wakacje , tym razem do Szkocji na 5 dni, bylam tam 7 lat temu wtedy z moim chlopakiem, dzis juz mezem...
LidioM, ja tez potrzebuje czasami takie wolne od dzidzi...a tak jak pisalam zazdroszcze, ze masz komu zostawic dzidzie, ja tego luksusu w Londynie nie mam...a czyli z drugim jest latwiej... to jest budujace ;-)))
mam pytanie odnosnie kaszek? ja chce podac w butli i terazjaki smoczek, jak wielka dziurka ma byc?
moja tez wcina juz wszytko itp...za 2 tyg. wporwadze 2 posilki...a w ogole to znow jedziemy na wakacje , tym razem do Szkocji na 5 dni, bylam tam 7 lat temu wtedy z moim chlopakiem, dzis juz mezem...
LidioM, ja tez potrzebuje czasami takie wolne od dzidzi...a tak jak pisalam zazdroszcze, ze masz komu zostawic dzidzie, ja tego luksusu w Londynie nie mam...a czyli z drugim jest latwiej... to jest budujace ;-)))
a my po 3 szczepieniu i kontroli bioderek /w środe i czwartek/ wszystko super ! Mały nawet nie płakał, ale teraz ma takir twarde zgrubienie po szczepieniu, że aż się martwię. Wcześniej tak nie było :(
Poza tym Filip waży 7900 i ma 68 cm. Jada 3 razy 170 ml mleka zmodyfikowanego o 11, o 16 i o 19 po kąpieli + mojego cyca w nocy i w ciągu dnia+ deserek w ciągu dnia. Niestety budzi mi sie w nocy 2 razy na karmienie, a od tygodnia dodatkowo budzi się z takim płaczek jeszcze z 2 lub 3 razy i nie mogę go uspokoic. Ani smok, ani piers. Czasem pomaga picie a czasem smok. Nie wiem co to za cholerstwo :(
Za kaszka nie przepada. Wypluwa i krzywi się jakbym dawała mu cytrynę. Może jest za gęsta ???
Poza tym Filip waży 7900 i ma 68 cm. Jada 3 razy 170 ml mleka zmodyfikowanego o 11, o 16 i o 19 po kąpieli + mojego cyca w nocy i w ciągu dnia+ deserek w ciągu dnia. Niestety budzi mi sie w nocy 2 razy na karmienie, a od tygodnia dodatkowo budzi się z takim płaczek jeszcze z 2 lub 3 razy i nie mogę go uspokoic. Ani smok, ani piers. Czasem pomaga picie a czasem smok. Nie wiem co to za cholerstwo :(
Za kaszka nie przepada. Wypluwa i krzywi się jakbym dawała mu cytrynę. Może jest za gęsta ???
izulucha - ja mojej kaszek nie podaje wiec nie wiem, ale kupowałam ostatnio smoczek do gęstszych rzeczy w QQ kids i pani mowila ze jest do papek aha i na opakowaniu bylo po 6 m-cu
dzis byliśmy na spacerku i jedna fotka małej (no własnie juz nie takiej małej, kurcze nie jest długa a powoli ta gondola robi sie dla niej za mala więc pewnie na majówkę będziemy już śmigać spacerówką - a jak wasze dzieciaczki dziewczyny w gondolach x-landera?)

no i jedno z chrzcin

dzis byliśmy na spacerku i jedna fotka małej (no własnie juz nie takiej małej, kurcze nie jest długa a powoli ta gondola robi sie dla niej za mala więc pewnie na majówkę będziemy już śmigać spacerówką - a jak wasze dzieciaczki dziewczyny w gondolach x-landera?)

no i jedno z chrzcin

ale pieknosci ;-)))
Saro, czy ty kupowalas smoczke do butlek MAM 3- od 4 miesiaca, czy ten od 6 miesiaca z roznym przeplywem, co pani ci mowila, chodz o te papki?
ja przeszlam do spacerowki jak tylko zobaczylam, jak mala obijala mi sie raczkami o boki i wybudzala sie i zaczela podnosic sie, do tego ja byl kombi, spiworek to jej naprawde ciasno byla, a teraz mam luksus i dzidzia wesola jest, wiec ja jestem za spacerowka jak najbardziej, zreszta w PL spacerowki sa ogromne hihi.
ps pyt, kiedy przestac uzywac spiworka...w wozku, przy jakiej Tempaeratudze...
Saro, czy ty kupowalas smoczke do butlek MAM 3- od 4 miesiaca, czy ten od 6 miesiaca z roznym przeplywem, co pani ci mowila, chodz o te papki?
ja przeszlam do spacerowki jak tylko zobaczylam, jak mala obijala mi sie raczkami o boki i wybudzala sie i zaczela podnosic sie, do tego ja byl kombi, spiworek to jej naprawde ciasno byla, a teraz mam luksus i dzidzia wesola jest, wiec ja jestem za spacerowka jak najbardziej, zreszta w PL spacerowki sa ogromne hihi.
ps pyt, kiedy przestac uzywac spiworka...w wozku, przy jakiej Tempaeratudze...
izulucha - o ja juz spiworka nie uzywam od tego dnia jak było tak super ciepło u nas :-) hmm ale nie pamietam kiedy to bylo chyba w polowie marca, mala jest ubrana w body, skarpetki, bluzeczka z dł spodenki kurteczka i cienki kocyk, czasami ta osłonka z wozka
a smoczek to byl ten pow 6 mca ale jeszcze nie próbowałam
kamila - co do kurteczki to własnie w sob bylam w tesco w gdyni kolo obwodnicy po raz pierwszy i juz wiem ze czesciej tam bede zajezdzac :-)
oprocz kurteczki zakupilam body dsineya i bluze disney oba z myszka miki takie ciemno rozowe, i super dzinsy :-) oczywiscie kupowalam juz na 6-9 mcy bo tych na 62 i 68 mam sporo :-) ale ciuszki maja tam śliczne i była jakaś promocja tzn moze nie duza ale na 4 szt zaoszczedziłam 30 zł :-)
a czapka to gratis od jednej z forumek przy okazji kupowania innych ciuszków, więc nie wiem skąd jest czapeczka
aha a ta kurteczka to taki płaszczyk grzybek i w sumie ten materiał jest sliski taki
Lidia - ja malej raz spróbowalam zagescic mleko kleikiem, myslalam ze tez pospi dluzej no ale sie nie udalo :-) a ty zageszczasz przeciwko ulewaniu czy własnie na dłuższy sen?
a smoczek to byl ten pow 6 mca ale jeszcze nie próbowałam
kamila - co do kurteczki to własnie w sob bylam w tesco w gdyni kolo obwodnicy po raz pierwszy i juz wiem ze czesciej tam bede zajezdzac :-)
oprocz kurteczki zakupilam body dsineya i bluze disney oba z myszka miki takie ciemno rozowe, i super dzinsy :-) oczywiscie kupowalam juz na 6-9 mcy bo tych na 62 i 68 mam sporo :-) ale ciuszki maja tam śliczne i była jakaś promocja tzn moze nie duza ale na 4 szt zaoszczedziłam 30 zł :-)
a czapka to gratis od jednej z forumek przy okazji kupowania innych ciuszków, więc nie wiem skąd jest czapeczka
aha a ta kurteczka to taki płaszczyk grzybek i w sumie ten materiał jest sliski taki
Lidia - ja malej raz spróbowalam zagescic mleko kleikiem, myslalam ze tez pospi dluzej no ale sie nie udalo :-) a ty zageszczasz przeciwko ulewaniu czy własnie na dłuższy sen?
Smoczki Dr Brown są specjalne do kaszki są to smoczki typu "Y".
My dzisiaj obniżyliśmy łóżeczko, bo Jasiek "wyskakiwał" nam. przewracał się, potem zakładał nogę na poręcz i się wspinał. W ogóle nie mogę z niego oka ściągnąć, bo pełza :) Nauczył się przekręcać na brzuszek i teraz pełzak się zrobił :)
W czwartek poza marchewką zaczęliśmy podawać jabłuszko gotowane własnej roboty :) Wczoraj zjadł 200g :))) Dzisiaj trochę mniej, ale aprtyt po tych innych rzeczach niż mleczko mu wzrósł. A waży już 7kg a startował z wagi 2920 :)
Lidka - fajnie że jesteś :) Już się zaczęłam zastanawiać co tak długo milczysz, ale skoro powody miałaś fajne to super. A Kasjanek wcale na grubaska nie wygląda. Uważam że nawet jeśli powinnaś mu dawać mniej jedzonka, to nic na siłę, tzn jeśli będzie płakał z głodu to nie ma sensu, no chyba że przetrzymacie kilka dni a potem się przyzwyczai, ale pewnie jak pójdzie na nogi to szybko to zgubi, więc nie ma się czym martwić.
Zupki też chyba zaczniemy podawać, póki co tylko marchewkę Jasiek jadł i jabłuszko, ale jutro podamy brokuły. Z marchewki plamy mi nie schodzą, macie jakieś sposoby?
Czytałam co pisałyście przez te pare dni i miałam tyle napisać, ale przez tą całą masakrę co się dzieje, wszystko mi z głowy powypadało i jestem strasznie przybita :(
My dzisiaj obniżyliśmy łóżeczko, bo Jasiek "wyskakiwał" nam. przewracał się, potem zakładał nogę na poręcz i się wspinał. W ogóle nie mogę z niego oka ściągnąć, bo pełza :) Nauczył się przekręcać na brzuszek i teraz pełzak się zrobił :)
W czwartek poza marchewką zaczęliśmy podawać jabłuszko gotowane własnej roboty :) Wczoraj zjadł 200g :))) Dzisiaj trochę mniej, ale aprtyt po tych innych rzeczach niż mleczko mu wzrósł. A waży już 7kg a startował z wagi 2920 :)
Lidka - fajnie że jesteś :) Już się zaczęłam zastanawiać co tak długo milczysz, ale skoro powody miałaś fajne to super. A Kasjanek wcale na grubaska nie wygląda. Uważam że nawet jeśli powinnaś mu dawać mniej jedzonka, to nic na siłę, tzn jeśli będzie płakał z głodu to nie ma sensu, no chyba że przetrzymacie kilka dni a potem się przyzwyczai, ale pewnie jak pójdzie na nogi to szybko to zgubi, więc nie ma się czym martwić.
Zupki też chyba zaczniemy podawać, póki co tylko marchewkę Jasiek jadł i jabłuszko, ale jutro podamy brokuły. Z marchewki plamy mi nie schodzą, macie jakieś sposoby?
Czytałam co pisałyście przez te pare dni i miałam tyle napisać, ale przez tą całą masakrę co się dzieje, wszystko mi z głowy powypadało i jestem strasznie przybita :(
byliśmy dziś o 12 na spacerku pod domem Kaczyńskich w Sopocie, zapalić znicze i położyć kwiaty.. 2 minuty ciszy były... dużo ludzi..
potem spacer na molo, trochę wiało..
Iza, żebyś wiedziała że mlesia się nazbierało przez kilka godzin niekarmienia (dwie buteleczki mam znów w zamrożeniu, 140 i 125 ml a mój Młody i tak więcej niż 140 jeszcze nie pije)
Zabulka, dzieki za info, ale jak się zdecyduję na basenik to wybiorę Aquapark, cena m/w ta sama, odległość od domu tez mam podobną,a ajkoś wydaje mi się że warunki są lepsze niż na PG, chociaz nie spieram się :) (poza tym prawdopodobnie moja znajoma ze studiów prowadzi zajęcia dla maluszków tam w Sopocie ;) )
Iza, a co do smoczków do kaszek, ja wyczytałam w książce "Pierwszy rok życia dziecka", że warto podawać kaszki, zupki, soczki itp. nie z butelek tylko już z kubka-niekapka, nawet 2 miesieczne dziecko można tak juz karmić.. a uczy już picia z kubka.. może spróbuj też tak podawać kaszki
Sara, piekny płaszczyk Małej :))
my jeszcze w gondoli, bo po 1. to mój Młody roz.68 dopiero zaczyna nosić, a po 2. to mamy dużą gondolę i z podnoszonym oparciem, więc siedzieć tez w niej będzie mógł..
potem spacer na molo, trochę wiało..
Iza, żebyś wiedziała że mlesia się nazbierało przez kilka godzin niekarmienia (dwie buteleczki mam znów w zamrożeniu, 140 i 125 ml a mój Młody i tak więcej niż 140 jeszcze nie pije)
Zabulka, dzieki za info, ale jak się zdecyduję na basenik to wybiorę Aquapark, cena m/w ta sama, odległość od domu tez mam podobną,a ajkoś wydaje mi się że warunki są lepsze niż na PG, chociaz nie spieram się :) (poza tym prawdopodobnie moja znajoma ze studiów prowadzi zajęcia dla maluszków tam w Sopocie ;) )
Iza, a co do smoczków do kaszek, ja wyczytałam w książce "Pierwszy rok życia dziecka", że warto podawać kaszki, zupki, soczki itp. nie z butelek tylko już z kubka-niekapka, nawet 2 miesieczne dziecko można tak juz karmić.. a uczy już picia z kubka.. może spróbuj też tak podawać kaszki
Sara, piekny płaszczyk Małej :))
my jeszcze w gondoli, bo po 1. to mój Młody roz.68 dopiero zaczyna nosić, a po 2. to mamy dużą gondolę i z podnoszonym oparciem, więc siedzieć tez w niej będzie mógł..
dziewczyny, coś czuję od wczoraj wieczór, że jakies choróbsko na mnie idzie, ratujcie! jak mogę szybko się podleczyć przy karmieniu piersią??? katar już mam i od wczoraj boli mnie gardło (czuję jakby migdałek mi się powiększał)
mam tylko sok malinowy i witaminę C i Rutinoscorbin.. nie wiem co jeszcze można brać.. żadnego czosnku nie chcę, bo mleko może zmienić smak i zapach...
jak macie pomysły to piszcie..
mam tylko sok malinowy i witaminę C i Rutinoscorbin.. nie wiem co jeszcze można brać.. żadnego czosnku nie chcę, bo mleko może zmienić smak i zapach...
jak macie pomysły to piszcie..
Natalia moja nosi 62 cm ale te xlanderowe gondole to jednak małe sa :-(
my dzis pod katedrą zapalilismy znicz a jak wracalismy do domu to moj maz własnie pow ze szkoda ze do sopotu pod dom nie pojechalismy :-(
Bogosia - no to wage dalej Paulinka trzyma podobna do Jaska (chociaz z niższej startowała) wazylam ja 3 dni temu to wazyla 6800, a jak dł jest Jasiek? No i fajnie ze taki pełzak z niego moja to lezy i lezy i lezy :-) jedyne co to ładnie głowke trzyma no i w koncu chwyta zabawki i wpycha do buzi :-)
i dziekujemy za miłe komentarze, wogóle te nasze dzieciaczki sa słodkie no i jakie już "duże"
my dzis pod katedrą zapalilismy znicz a jak wracalismy do domu to moj maz własnie pow ze szkoda ze do sopotu pod dom nie pojechalismy :-(
Bogosia - no to wage dalej Paulinka trzyma podobna do Jaska (chociaz z niższej startowała) wazylam ja 3 dni temu to wazyla 6800, a jak dł jest Jasiek? No i fajnie ze taki pełzak z niego moja to lezy i lezy i lezy :-) jedyne co to ładnie głowke trzyma no i w koncu chwyta zabawki i wpycha do buzi :-)
i dziekujemy za miłe komentarze, wogóle te nasze dzieciaczki sa słodkie no i jakie już "duże"
Dziewczyny, któraś z Was pytała o czapeczkę ze zdjęcia Sary, właśnie zobaczyłam podobną w komisie który się ogłasza.
http://www.boboland.shop.pl/index.php?id=wypo&category=16 nie wiem czy dobry link mi się wklei, ale jest ona w odzieży
http://www.boboland.shop.pl/index.php?id=wypo&category=16 nie wiem czy dobry link mi się wklei, ale jest ona w odzieży
Sara - Jasiek nosi ubranka na 68, ale ile ma to nie wiem, bo ostatnio u lekarza byliśmy 5 tygodni temu i wtedy miał 61cm.
Dziś się śmiałam, że tak bardzo chciałam żeby zaczął pełzać, ale jak już zaczął to ja tęsknię do chwil kiedy leżał :)
W ogóle zauważyłam, że jak pojedziemy do moich rodziców na dłużej to Jasiek nowych umiejętności się uczy :) Pomijając to przekręcanie się i pełzanie to teraz już wyciąga dwie rączki do nas i do zabawek :) i z leżaczka się wychyla i chce wychodzić więc też musi być "przywiązany" :)
Dziś się śmiałam, że tak bardzo chciałam żeby zaczął pełzać, ale jak już zaczął to ja tęsknię do chwil kiedy leżał :)
W ogóle zauważyłam, że jak pojedziemy do moich rodziców na dłużej to Jasiek nowych umiejętności się uczy :) Pomijając to przekręcanie się i pełzanie to teraz już wyciąga dwie rączki do nas i do zabawek :) i z leżaczka się wychyla i chce wychodzić więc też musi być "przywiązany" :)
Jeszcze muszę coś napisać odnośnie karmienia. Natalia, a może Maksio się nie najada? Może jednak brakuje mu troszkę mleczka skoro jak ściągasz to jest tego niewiele? Wiem, że dziecko ściągnie więcej niż laktator, ale laktatorem powinno być też sporo. Ja po kilku godzinach gdy mi nie brakowało jeszcze mleka z 2 piersi ściągałam 400ml, a rekord był pół litra. Ja uważam że super jest karmić piersią i sama bardzo chciałam, ale nie dane mi było długo i trudno nic na siłę. Na początku było mi przykro, ale bez przesady. I tak uważam teraz że długo dałam radę ciągnąć laktatorem kosztem tylu nerwów i teraz nie wiem czy znowu tak długo bym to robiła bo mieszkanka sztuczna wcale taka zła nie jest :) I tak sobie pomyślałam, bo piszesz, że budzi się często w nocy i mało przybiera. U nas było tak, że nawet jak Jaś był tylko na moim mleczku, ale podawanym z butelki, to jak zjadł wystarczającą ilość (wtedy około 100-120ml) to potrafił przespać 6-8godzin i się nie budzić. Uważam że to kwestia dziecka. Warbuziaczek i Betrisa też karmią tylko piersią, a z tego co pamiętam to córeczki im przesypiają nocki. Może teraz jak macie ten czas kontrolny to się polepszy i Maksiu będzie więcej rosnąć - trzymam kciuki!!
Sara, cudną masz córeczkę. Mała księżniczka :)
My taką podobną czapeczkę kupiliśmy na allegro
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=988161788
Płaszczyk faktycznie Paulinka ma rewelacyjny. W tesco można dostać naprawdę fajne ciuszki :) My teraz wskoczyliśmy w 62 :) ( w końcu ) :) więc też szalejemy, bo wybór takich rozmiarów jest dużo fajniejszy :)
a to moje dwie dziewczynki, w odwiedzinach u babci :)
My taką podobną czapeczkę kupiliśmy na allegro
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=988161788
Płaszczyk faktycznie Paulinka ma rewelacyjny. W tesco można dostać naprawdę fajne ciuszki :) My teraz wskoczyliśmy w 62 :) ( w końcu ) :) więc też szalejemy, bo wybór takich rozmiarów jest dużo fajniejszy :)
a to moje dwie dziewczynki, w odwiedzinach u babci :)
sara, Kasiu- piękne te wasze dziewczyny;)
co do kleiku, to zagęszczam wg wskazań pediatry. mały w zasadzie spi tak samo. takie zalecenia dlatego, że zjadał ponad litr mleka na dobę i ciągle go wysypuje na buźce... podobno kleik się inaczek rozkłada i nie będzie od tego przybierał. i jeszcze jedną butlę mam zastąpić Sinlacem. zaczynam od jutra. dziś zjadł cały słoiczek z zupką i o butlę się już nie upominał. zobaczymy jutro;)
co do smutku, to właśnie dobiłam się jeszcze Listem w butelce na TVN, film z którego ścieżkę dźwiękową znam na pamięć. przepłakałam pół filmu i wyglądam na wczorajszą.... idę spać. do środy jestem sama z maluchami.
ps. ja też się cieszę, że wróciłam;)
co do kleiku, to zagęszczam wg wskazań pediatry. mały w zasadzie spi tak samo. takie zalecenia dlatego, że zjadał ponad litr mleka na dobę i ciągle go wysypuje na buźce... podobno kleik się inaczek rozkłada i nie będzie od tego przybierał. i jeszcze jedną butlę mam zastąpić Sinlacem. zaczynam od jutra. dziś zjadł cały słoiczek z zupką i o butlę się już nie upominał. zobaczymy jutro;)
co do smutku, to właśnie dobiłam się jeszcze Listem w butelce na TVN, film z którego ścieżkę dźwiękową znam na pamięć. przepłakałam pół filmu i wyglądam na wczorajszą.... idę spać. do środy jestem sama z maluchami.
ps. ja też się cieszę, że wróciłam;)
śliczne dzieciaczki :)
moja Emi to mały leniuszek, ani myśli przekręcać się na brzuszek, a jak leży na brzuszku to robi takie ruchy jakby pływała, i jakby chciała podnieść pupę do góry ale jeszcze nie skumała że musi podeprzeć się rękoma,
ja mam pytanie czy stosujecie jakieś tricki przy karmieniu naszych małych ludzików? bo Emi podczas wsuwania marchewki pcha do buźki łapki, śliniak i wszystko co jej w ręce wpadnie, skutkiem tego wszystko dookoła mam upaprane, przy jabłku mam to w nosie ale marchewka jest żrąca :)
jeszcze nie daję zupek, chociaż pediatra zaleciła żeby w przyszłym miesiącu podawać już zupkę z mięskiem zagęszczoną kleikiem glutenowym, od 6 m-ca ponoć trzeba już gluten wprowadzać
moja Emi to mały leniuszek, ani myśli przekręcać się na brzuszek, a jak leży na brzuszku to robi takie ruchy jakby pływała, i jakby chciała podnieść pupę do góry ale jeszcze nie skumała że musi podeprzeć się rękoma,
ja mam pytanie czy stosujecie jakieś tricki przy karmieniu naszych małych ludzików? bo Emi podczas wsuwania marchewki pcha do buźki łapki, śliniak i wszystko co jej w ręce wpadnie, skutkiem tego wszystko dookoła mam upaprane, przy jabłku mam to w nosie ale marchewka jest żrąca :)
jeszcze nie daję zupek, chociaż pediatra zaleciła żeby w przyszłym miesiącu podawać już zupkę z mięskiem zagęszczoną kleikiem glutenowym, od 6 m-ca ponoć trzeba już gluten wprowadzać
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo - ja do karmienia Jaśka wkładam albo do fotelika, albo do leżaczka. Jedną rękę opieram na jego łapkach, a drugą karmię, ale to i tak jest akrobacja z mojej strony bo on macha czym ma :) Marchewka jest straszna do spierania to fakt :/
Dziewczyny, czy któraś z Was idzie teraz 17kwietnia w sobotę na szkolenie z ratownictwa na Morenę do Natalii?
Dziewczyny, czy któraś z Was idzie teraz 17kwietnia w sobotę na szkolenie z ratownictwa na Morenę do Natalii?
Bogosia - widac mazurskie klimaty sprzyjaja małemu do nauki :-) my na majówkę wybieramy sie do Miołajek wiec zobacze moze i ten klimat tez podziała na małą :-) jeszcze zacznie nam chodzic hihihi
Kasia - no a ty to już masz 2 księżniczki, widać ze starsza kocha siostre :-)
pewnie jej pomoc przy Amelce tez jest dla ciebie cenna
Salambo - u nas podobnie jest z tym karmieniem, staram sie po prostu jej zabierac raczki jak zdaze albo jak nie to od razu wycieram w chusteczki te nawilizajace, a sliniakm mam z rekawkiem
dziewczyny i na Żabiance w hali awf sa targi - brzuszek i maluszek -
http://brzuszekimaluszek.pl/
słyszałam ze wstep to 5 zł na całą rodzinę
Kasia - no a ty to już masz 2 księżniczki, widać ze starsza kocha siostre :-)
pewnie jej pomoc przy Amelce tez jest dla ciebie cenna
Salambo - u nas podobnie jest z tym karmieniem, staram sie po prostu jej zabierac raczki jak zdaze albo jak nie to od razu wycieram w chusteczki te nawilizajace, a sliniakm mam z rekawkiem
dziewczyny i na Żabiance w hali awf sa targi - brzuszek i maluszek -
http://brzuszekimaluszek.pl/
słyszałam ze wstep to 5 zł na całą rodzinę
szkoda że nie jestem już w Gda, chętnie bym poszła na te targi, ja co do targów mam pecha, jak były w Wawie to ja akurat byłam w Gda i na odwrót :/
już myślałam że Emi dzisiaj z rana w końcu przewróci się na brzuszek, mało brakowało ale jednak nie wyszło, a potem straciła chęć na gimnastykę
musiałam kupić łuk do łóżeczka, bo mała strasznie marudzi jak leży, mam nadzieję że jeszcze trochę nam posłuży, bo chęci do ruchu fizycznego czyt. pełzania to Ona nie ma żadnych :/
za 6 tygodni mamy jeszcze szczepienie i następne dopiero w 13 m-cu, nareszcie dłuższa przerwa
już myślałam że Emi dzisiaj z rana w końcu przewróci się na brzuszek, mało brakowało ale jednak nie wyszło, a potem straciła chęć na gimnastykę
musiałam kupić łuk do łóżeczka, bo mała strasznie marudzi jak leży, mam nadzieję że jeszcze trochę nam posłuży, bo chęci do ruchu fizycznego czyt. pełzania to Ona nie ma żadnych :/
za 6 tygodni mamy jeszcze szczepienie i następne dopiero w 13 m-cu, nareszcie dłuższa przerwa
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no moja na szczęście nie potrzebuje zbytnich stymulacji, rechocze się dużo i głośno, nawet jak byliśmy na szczepieniu to pielęgniarka się dziwiła że tak się śmieje :) no ale na brzuch nie chce się przewracać :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Aga, pediatra nam kazała tak kontrolnie, bo 2 razy włączył nam się pierwszy ostrzegawczy sygnał w Angelu (przed alarmem) no i Jasiek ma ciągle marmurkową skórkę i kazała nam kontrolnie go zbadać.
Ale teraz się tak zastanawiam czy nie zarejestruję go do invicty, bo tam jest podobno super lekarz i super sprzęt, tylko że wizyta 200zł :/
Ale jeszcze dopytam pediatry.
Ale teraz się tak zastanawiam czy nie zarejestruję go do invicty, bo tam jest podobno super lekarz i super sprzęt, tylko że wizyta 200zł :/
Ale jeszcze dopytam pediatry.
bylam dzis z \majka u dr olszewskiej neurologa i mala ma asymetrie prawostronna :( mamy ja ukladac na lewym boku i wogole wszystko robic z lewej strony i podchodzic do niej z lewej , trzymac na drugim ramieniu do odbicia, i ma troszke mniejsza glowe w porownaniu do klatki piersiowej (jest w rozmiarem glowy do wieku w najnizszej normie :( ) mamy zrobic badanie na poziom wapnia fosfoalanow czy jakos tak no i wit b1 b6 , i mamy ja nosic przed soba w litere c , i cwiczyc z nia rece , cwiczenia obejmujace czy jakos tak , bo mala lezac na brzuchu nie podpiera sie za dlugo na rekach tylko rozklada je na boki i nie chce lezec na brzuchu wtedy , i pyt do dziewczn ktore cwicza ze swoimi maluchami , zapodajcie jakies cwiczenia na ta asymetrie , na raczki zeby ich nie rozkladala , zeby na brzuchu chciala lezec i na zacisniete piastki bo czasem jej sie zdaza miec zacisniete , z gory dziekuje :)
juz nic nie rozumiem,Kamili corcia przytyla w ciagu 3 tyg 200g i nie musi jej dokarmiac ani wprowadzac dodatkowych pokarmow,a za to moja Maja w ciagu 6 tyg przytyla ponad 800g i pediatra fakt, powiedziala ze malo to nie jest ale duzo tez nie, ale ze juz jakies kleiki czy marchewka lub jabluszko moge jej czasami dac,sama nie wiem co mam robic...kazdy pediatra mowi co innego... :/
U nas na zaciśnięte piąstki neurolog kazała dawać jakieś małe miękkie piłeczki ( takie jak dla kotka do zabawy ) ;)
Natomiast moja również jeszcze 2 tygdnie temu nie trzymała rączek przed sobą i nie podpierała się na nich. Nam lekarka kazała kłaść Amelkę na plecki, złapać za nóżkę ( udo ) i obrócić dziecko na brzuszek. Obracanie w ten sposób powoduje u dziecka, że rączki zostają pod brzuszkiem, cały szkopuł w tym żeby dziecko je wyciągnęło spod tego brzusia i położyło pod siebie. Moja się wkurzała na maxa, darła się, ale zacisnęłam zęby i robiłam jej tak. Minęły jakieś 2 tygodnie, a Amelka już ślicznie podtrzymuje się na rękach i nie kładzie je wzdłuż ciała :)
Ciekawe co powiedzą w OWI, bo w maju idziemy, może już nie będą potrzebne rehabilitacje i damy radę same w domu ćwiczyć
Natomiast moja również jeszcze 2 tygdnie temu nie trzymała rączek przed sobą i nie podpierała się na nich. Nam lekarka kazała kłaść Amelkę na plecki, złapać za nóżkę ( udo ) i obrócić dziecko na brzuszek. Obracanie w ten sposób powoduje u dziecka, że rączki zostają pod brzuszkiem, cały szkopuł w tym żeby dziecko je wyciągnęło spod tego brzusia i położyło pod siebie. Moja się wkurzała na maxa, darła się, ale zacisnęłam zęby i robiłam jej tak. Minęły jakieś 2 tygodnie, a Amelka już ślicznie podtrzymuje się na rękach i nie kładzie je wzdłuż ciała :)
Ciekawe co powiedzą w OWI, bo w maju idziemy, może już nie będą potrzebne rehabilitacje i damy radę same w domu ćwiczyć
mi już zdecydowanie mniej wypadają i znów mam mało kłaczków, a w ciąży miałam takie bujne owłosienie ;)
mierzyłam dziś moją córę 69 cm na centymetrze, a do gondolki ledwo wchodzi, ma tylko po 5 cm luzu z każdej strony, coś mi się zdaje że całkiem niedługo będziemy robić przesiadkę do spacerówki,
wieszam Emi nad łóżeczkiem zabawki na takiej gumce i dziś ten mały łobuziak położyła się w poprzek łóżeczka, rączki i nóżki zarzuciła na ta gumkę i wyglądała jak taki mały leniwiec :)
i dostałą dziś pismo z pracy że łaskawie wyrażają zgodę na urlop wychowawczy - jakby mieli coś do powiedzenia ;)
mierzyłam dziś moją córę 69 cm na centymetrze, a do gondolki ledwo wchodzi, ma tylko po 5 cm luzu z każdej strony, coś mi się zdaje że całkiem niedługo będziemy robić przesiadkę do spacerówki,
wieszam Emi nad łóżeczkiem zabawki na takiej gumce i dziś ten mały łobuziak położyła się w poprzek łóżeczka, rączki i nóżki zarzuciła na ta gumkę i wyglądała jak taki mały leniwiec :)
i dostałą dziś pismo z pracy że łaskawie wyrażają zgodę na urlop wychowawczy - jakby mieli coś do powiedzenia ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Witam,
Slodkie te wasze maluszki,torciki piekne i zapewne tez bardzo dobre.
Ja mojej malutkiej daje juz prawie wszystko co jest w sloiczkach ale tylko 1 dziennie.Kaszke na noc Oliwka tez juz dostala i spala jak na nia bardzo ladnie.A od dzisiaj malutka dostaje dalej 1 sloiczek + kaszke oczywiscie sloiczek okolo godz 14 a kaszke o 18 no i kolo 20 do snu jeszcze cycusia i od razu zasypia :-)
Wyczytalam,ze nie ktore z was tez juz daja sloiczki i chcialam zapytac jak jest z kupkami waszych dzieciaczkow,bo moja malutka nie mogla na pocztku zrobic kupki przez 3 dni az nareszcie zrobila jedna tak ogrpomniasta.Zastanawiam czy to dlatego ,ze dostaje cos nowego a nie sama piers,bo jak do tej pory to karmie tylko piersia.
Bogoosia szkoda,ze nie napislas ze masz do sprzedania pampersiki bo wzielabym je wszystkie od razu od ciebie gdyz nam sie wlasnie skonczyly a tak niestety juz kupilam zapasik z Reala .
A ja dzisiaj napislam podanie do pracy o wykorzystanie urlopu wypoczynkowego starego i nowego zanim pojde na urlop wychowawczy bo mam az do wykorzystania 49 dni,ciekawa jestem jaka dadza mi odpowiedz bo slyszalam ze moga odmowic
Slodkie te wasze maluszki,torciki piekne i zapewne tez bardzo dobre.
Ja mojej malutkiej daje juz prawie wszystko co jest w sloiczkach ale tylko 1 dziennie.Kaszke na noc Oliwka tez juz dostala i spala jak na nia bardzo ladnie.A od dzisiaj malutka dostaje dalej 1 sloiczek + kaszke oczywiscie sloiczek okolo godz 14 a kaszke o 18 no i kolo 20 do snu jeszcze cycusia i od razu zasypia :-)
Wyczytalam,ze nie ktore z was tez juz daja sloiczki i chcialam zapytac jak jest z kupkami waszych dzieciaczkow,bo moja malutka nie mogla na pocztku zrobic kupki przez 3 dni az nareszcie zrobila jedna tak ogrpomniasta.Zastanawiam czy to dlatego ,ze dostaje cos nowego a nie sama piers,bo jak do tej pory to karmie tylko piersia.
Bogoosia szkoda,ze nie napislas ze masz do sprzedania pampersiki bo wzielabym je wszystkie od razu od ciebie gdyz nam sie wlasnie skonczyly a tak niestety juz kupilam zapasik z Reala .
A ja dzisiaj napislam podanie do pracy o wykorzystanie urlopu wypoczynkowego starego i nowego zanim pojde na urlop wychowawczy bo mam az do wykorzystania 49 dni,ciekawa jestem jaka dadza mi odpowiedz bo slyszalam ze moga odmowic
Agusia :) Ja dzisiaj postanowiłam je sprzedać, bo wczoraj kupiliśmy już czwórki i tak myślałam że jeszcze zużyjemy trochę trójek, ale to nie ma sensu bo już są na styk, więc sprzedaję. Zabulka bierze jumbo pack a zostaną jeszcze 2 paczki po 62sztuki :)
Ja w pracy tylko poinformowałam że po macierzyńskim chcę zaległy wypoczynkowy i aktualny a potem wychowawczy :)
A co do kupek, to jak pierwszego dnia wprowadziliśmy marchewkę to kupka była po 2 dniach. Potem codziennie po 2, a jak jemy jabłuszko to nawet bywają 3.
A Jasiek dzisiaj tak świruje że szok. Cały dzień mi dał popalić :/ Nie wiem już czy to zęby czy co :( Mąż się godzinkę zajmował teraz i mówi "szacun" za cały dzień :))
Zabulka, zaraz napiszę maila.
Ja w pracy tylko poinformowałam że po macierzyńskim chcę zaległy wypoczynkowy i aktualny a potem wychowawczy :)
A co do kupek, to jak pierwszego dnia wprowadziliśmy marchewkę to kupka była po 2 dniach. Potem codziennie po 2, a jak jemy jabłuszko to nawet bywają 3.
A Jasiek dzisiaj tak świruje że szok. Cały dzień mi dał popalić :/ Nie wiem już czy to zęby czy co :( Mąż się godzinkę zajmował teraz i mówi "szacun" za cały dzień :))
Zabulka, zaraz napiszę maila.
zazdroszę Wam wychowawczego. ja mam umowę do lipca i musze wrócić. U mnie wychowawczy = zwolnienie, ale powiem wam, że nie wiem czy nie zrezygnuję z pracy, bo dojeżdzam 70 km w jedna stronę i 13 godz nie będzie mnie w domu.... nie wyobrażam soebie zostawic małego na cały dzień. Mama namawia mnie na odejście z pracy i robieniem drugiej dzidzi a za 2-3 lata szukanie drugiej pracy. Na początku ja wyśmiałam, ale teraz mysle o tym coraz częściej. Może ma rację.... Boje sie 2 dzidzi, ale to nie jest takie głupie. Zwłaszcza, że mieszkam z rodzicami.
A Wy planujecie 2 dzidzię???????????? jak tak to z jaka przerwą???????????/ moja mama urodziła rok po roku i mówi, że tylko przez pierwszy miesiąc jest meksyk ale potem super. Ja miałabym pomoc mamy. Juz sama nie wiem :((((((((((((((((((((((((((((((((((
A Wy planujecie 2 dzidzię???????????? jak tak to z jaka przerwą???????????/ moja mama urodziła rok po roku i mówi, że tylko przez pierwszy miesiąc jest meksyk ale potem super. Ja miałabym pomoc mamy. Juz sama nie wiem :((((((((((((((((((((((((((((((((((
Bogosia, doczytałam dopiero teraz co pisałaś mi o karmieniu... byc może jest tak że się nie najada na noc, ale co zrobić skoro często zasypia właśnie przy cycku.. może już mu będę do mojego mleczka wieczorem troszkę kaszki dodawać.. i tak w 5-5 miesiącu powinno się zacząć wprowadzać kaszkę (gluten generalnie).. także spróbuję.. zobaczymy czy pomoże :)
Sara, super, że napisałąś o tych targach rodzinnych :)) chętnie się wybiorę ;))
Kamila, ja tez była miesiąc temu równo u Olszewskiej i Maksiu ma dokładnie to samo i tez kazała to samo robić, tez obejmowanie rączek, noszenie na lewym ramieniu w literkę C, wit B1i B6 i wszystko na lewo.. za miesiac na kontrolę.. ale ja juz zapisałam Maksia na rehabilitację ale jest długi termin oczekiwania, więc może do tego czasu się samo poprawi :)
a my dziś byliśmy u ped na badaniu i trzecim szczepieniu 5w1, wczoraj na morfologii (powtórnie) byliśmy... wszystkie ukłucia Maks przechodzi tak dzielnie że wszystkie panie go chwalą, bez kitu dziś na szczepieiu nawet nie zauważył że igła była i to bez smoka!!! hehehe miał paluszki w buźce :)))
waży 6270g, niestety mało (ostatni miesiąc przytył zaledwie 280g), ale ped jeszcze nie alarmuje.. powiedziała że do mnie zależy decyzja czy chcę już wprowadzać inne pokarmy oprócz piersi..
Lidia, mi jakieś 3 tyg temu zaczęły bardziej wypadać i teraz to rzeczywiście wszędzie ich pełno.. kupuję sobie odzywkę i szampon do zniszczonych włosów.. może też coś pomoże, nie wiem... mi się przerzedziła czupryna o połowę, ale na szczescie zawsze miałam dużo włosów, więc nie jest jeszcze źle :))
Sara, super, że napisałąś o tych targach rodzinnych :)) chętnie się wybiorę ;))
Kamila, ja tez była miesiąc temu równo u Olszewskiej i Maksiu ma dokładnie to samo i tez kazała to samo robić, tez obejmowanie rączek, noszenie na lewym ramieniu w literkę C, wit B1i B6 i wszystko na lewo.. za miesiac na kontrolę.. ale ja juz zapisałam Maksia na rehabilitację ale jest długi termin oczekiwania, więc może do tego czasu się samo poprawi :)
a my dziś byliśmy u ped na badaniu i trzecim szczepieniu 5w1, wczoraj na morfologii (powtórnie) byliśmy... wszystkie ukłucia Maks przechodzi tak dzielnie że wszystkie panie go chwalą, bez kitu dziś na szczepieiu nawet nie zauważył że igła była i to bez smoka!!! hehehe miał paluszki w buźce :)))
waży 6270g, niestety mało (ostatni miesiąc przytył zaledwie 280g), ale ped jeszcze nie alarmuje.. powiedziała że do mnie zależy decyzja czy chcę już wprowadzać inne pokarmy oprócz piersi..
Lidia, mi jakieś 3 tyg temu zaczęły bardziej wypadać i teraz to rzeczywiście wszędzie ich pełno.. kupuję sobie odzywkę i szampon do zniszczonych włosów.. może też coś pomoże, nie wiem... mi się przerzedziła czupryna o połowę, ale na szczescie zawsze miałam dużo włosów, więc nie jest jeszcze źle :))
Natalia, to może zamiast wprowadzać sztuczne mleczko to po prostu jakieś słoiczki dodatkowo do piersi?
Mój już wcina marchewkę, jabłko a dzisiaj zaczął brokuły - spróbowałam i dla mnie były okropne, a on wyglądał jakby mu smakowały. I chyba po tym jak zaczęłam wprowadzać słoiczki to ma lepszy apetyt :)
Mój już wcina marchewkę, jabłko a dzisiaj zaczął brokuły - spróbowałam i dla mnie były okropne, a on wyglądał jakby mu smakowały. I chyba po tym jak zaczęłam wprowadzać słoiczki to ma lepszy apetyt :)
nie nie!! sztucznego mleczka na pewno nie bede wprowadzac póki moge karmić naturalnie.. ale mówiła ped że można do mojego mleczka ściągnietęgo dodac troszkę kaszki... albo tez proponowała soczek marchewkowy pół/pól z wodą (ale mała ilość na poczatek) albo własnie słoiczki... może od weekendu zaczniemy :)


















