Widok
My też po szczepieniu, młoda 5800 waży. Szczepienie jak zwykle strasznie przeżyłam, nie cierpię tego :P
U nas chrzest to ok. 25 osób. Też robimy w lokalu, nawet bym tyle luda nie zmieściła w domu.
Waga wreszcie ruszyła w dół, wczoraj -1kg, dziś kolejny -1, nie wiem od czego nagle tak szybko spada :O
haemka współczuję komplikacji. Jak ja się cieszę, że już nie muszę o tym myśleć i mam wszystko za sobą!
U nas chrzest to ok. 25 osób. Też robimy w lokalu, nawet bym tyle luda nie zmieściła w domu.
Waga wreszcie ruszyła w dół, wczoraj -1kg, dziś kolejny -1, nie wiem od czego nagle tak szybko spada :O
haemka współczuję komplikacji. Jak ja się cieszę, że już nie muszę o tym myśleć i mam wszystko za sobą!
Ja już po kontroli u gina i mam jakieś tam zapalenie w środku od szwu, oczywiście tabsy dopochwowe i musiałam do szpitala lecieć do lekarza bo kazał mi kupić jakieś lekarstwo w ampułce, w której było może z 5 ml a kosztowała 50 zł no i w szpitalu mi tam trochę pogrzebał i mam zglosić się 27 lipca...
u nas chrzest 20 lipca i akurat tak się składa, że dostajemy gości... łącznie chrzest na 36 os.. jak małe wesele hehe :P
dziewuszki przybierają, mają ponad 4kg. karmione są tylko mm, mój pokarm niestety zanikł jakieś 2 tyg temu...
jesteśmy po pierwszym szczepieniu, u Patrycji wystąpiła opuchlizna uda ale na szczęście już zeszło :)
co do spania w nocy.. pobudki są ok. 24. potem ok 3 i później tak między 5 a 6.. jak się budzą po tej 5 to potrafią nie spać nawet 2-3 godziny i wtedy dokazują. płaczą, marudzą..
przebiła mi się dętka wwózku i daliśmy na wulkanizacje żeby zakleili i napompowali.. tak napompowali, że dętka pękła a przy okazji rozwaliło felgę.. i na razie jesteśmy uziemieni.. na szczęście kółko zamówione :)
u nas chrzest 20 lipca i akurat tak się składa, że dostajemy gości... łącznie chrzest na 36 os.. jak małe wesele hehe :P
dziewuszki przybierają, mają ponad 4kg. karmione są tylko mm, mój pokarm niestety zanikł jakieś 2 tyg temu...
jesteśmy po pierwszym szczepieniu, u Patrycji wystąpiła opuchlizna uda ale na szczęście już zeszło :)
co do spania w nocy.. pobudki są ok. 24. potem ok 3 i później tak między 5 a 6.. jak się budzą po tej 5 to potrafią nie spać nawet 2-3 godziny i wtedy dokazują. płaczą, marudzą..
przebiła mi się dętka wwózku i daliśmy na wulkanizacje żeby zakleili i napompowali.. tak napompowali, że dętka pękła a przy okazji rozwaliło felgę.. i na razie jesteśmy uziemieni.. na szczęście kółko zamówione :)
Moseka my też mamy dużą rodzinę u nas miało by tylko najbliższych 18osób skończyło się na 14, ale i tak w domu sobie tego nie wyobrażam. Robiliśmy w Euro-Grillu. Tam robiliśmy też chrzciny naszego starszego synka i jego roczek.
Hexusia można dopajac, ale nie trzeba, bo mleko z cycka służy także jako picie. Myślę, że ta herbatka to bardziej na trawienie lepsze, bądź bączki np. koperkowa.
Hexusia można dopajac, ale nie trzeba, bo mleko z cycka służy także jako picie. Myślę, że ta herbatka to bardziej na trawienie lepsze, bądź bączki np. koperkowa.
Helooooo ! jakos nie mogę się ogarnąć i wejść do was.
My mamy chrzest 18 sierpnia.
Ja karmię piersią i mlekiem m. Ale cyckiem karmię też w nocy. Nie chce mi się wstawać i walczyć z butlami. Ulewa dalej .
My szczepimy teraz w piątek na pneumo i rota plus 6 w 1. Koszt za jedną serię ponad 1000 u nas.
U nas gorsze i lepsze dni.
Dzisiaj koleżanka powiedziała, że karmiąc piersią dopaja dziecko herbatką. Zdziwiłam się. Można tak ???
My mamy chrzest 18 sierpnia.
Ja karmię piersią i mlekiem m. Ale cyckiem karmię też w nocy. Nie chce mi się wstawać i walczyć z butlami. Ulewa dalej .
My szczepimy teraz w piątek na pneumo i rota plus 6 w 1. Koszt za jedną serię ponad 1000 u nas.
U nas gorsze i lepsze dni.
Dzisiaj koleżanka powiedziała, że karmiąc piersią dopaja dziecko herbatką. Zdziwiłam się. Można tak ???
Muszczek, ja tą noc mogę zaliczyć do przespanych i wyspanych :P ogólnie o ile nie muszę wstawać to praktycznie się nie rozbudzam, więc tylko podawałam pierś i spałam dalej - jak musiałam do niej wstać, nakarmić i odłożyć do łóżeczka to później potrzebowałam jeszcze sporo czasu żeby zasnąć - tu tego kłopotu nie miałam ;)
My nie wiemy kiedy chrzciny zrobimy, trzeba trochę kasy uskładać, bo nie chcę ich robić w domu, a nawet zapraszając najbliższą rodzinę, z którą widuję się na urodzinach/imieninach to mamy już 20 osób... duża rodzina jest fajna, ale w takich chwilach to spory kłopot :/
uh ja już bym chciała iść do gina i dowiedzieć się jak tam się pogoiło - ogólnie chciałabym, żeby już było wygojone, bo teraz to się boję męża nagabywać :P a libido wróciło - w sumie zniknęło tylko na tydzień przed porodem i pierwsze dni po porodzie :P
My nie wiemy kiedy chrzciny zrobimy, trzeba trochę kasy uskładać, bo nie chcę ich robić w domu, a nawet zapraszając najbliższą rodzinę, z którą widuję się na urodzinach/imieninach to mamy już 20 osób... duża rodzina jest fajna, ale w takich chwilach to spory kłopot :/
uh ja już bym chciała iść do gina i dowiedzieć się jak tam się pogoiło - ogólnie chciałabym, żeby już było wygojone, bo teraz to się boję męża nagabywać :P a libido wróciło - w sumie zniknęło tylko na tydzień przed porodem i pierwsze dni po porodzie :P
hej Dziewczyny:-)
co do nocy przespanych mniej badz bardziej:-) jak raz wzielam Hubcia do lozka to spalismy 7 godzin bez pobudki bo Norbus dal nam spac..on w swoim lozeczku my z Hubciem..ale nie biore ich do lozka co by sie nie przyzwyczaili.. ogolnie to wstajemy srednio 2 razyw nocy okolo 1-1.30 i 4-4.30. ja w ciazy budzilam sie w podobnych porach bo chlopcy mnie tak kopali..pozniej juz nie budzilam sie..nie wiem,czy to moze sie przyzwyczailam do ich ruchow o tej porze,czy moze oni spali:P mam nadzieje,ze to drugie hehe:-))
w dzien sa cudni..ladnie spia okolo 3godz..potem przewijanie,karmienie i do wozka dalej na spacer i dalej spia.. ale za to od 18 do teraz to jest horror..caly czas wyja.. i nie jest to placz glodnego dziecka.. az padna i spia..
jutro mamy wizyte u pediatry i szczepienie.. i na pneumokoki szczepimy bo zakwalifikowaliśmy sie do darmowych:-)
jutro tez poznam wage i wzrost maluszkow..ciekawe ile przytyli:-)w sr ide do gin..
pozdrawiam i zycze milego wieczorku:-)
co do nocy przespanych mniej badz bardziej:-) jak raz wzielam Hubcia do lozka to spalismy 7 godzin bez pobudki bo Norbus dal nam spac..on w swoim lozeczku my z Hubciem..ale nie biore ich do lozka co by sie nie przyzwyczaili.. ogolnie to wstajemy srednio 2 razyw nocy okolo 1-1.30 i 4-4.30. ja w ciazy budzilam sie w podobnych porach bo chlopcy mnie tak kopali..pozniej juz nie budzilam sie..nie wiem,czy to moze sie przyzwyczailam do ich ruchow o tej porze,czy moze oni spali:P mam nadzieje,ze to drugie hehe:-))
w dzien sa cudni..ladnie spia okolo 3godz..potem przewijanie,karmienie i do wozka dalej na spacer i dalej spia.. ale za to od 18 do teraz to jest horror..caly czas wyja.. i nie jest to placz glodnego dziecka.. az padna i spia..
jutro mamy wizyte u pediatry i szczepienie.. i na pneumokoki szczepimy bo zakwalifikowaliśmy sie do darmowych:-)
jutro tez poznam wage i wzrost maluszkow..ciekawe ile przytyli:-)w sr ide do gin..
pozdrawiam i zycze milego wieczorku:-)
Moseka, nie wiem czy noc spędzoną przy cycu (w jakikolwiek sposób) nazwałabym przespaną ;) U nas młoda budzi się raz w nocy, ostatnio koło 3-3.30, za to dzisiaj w dzień dała się we znaki :/ Na szczęście już zasypia. A w dzień je ciągle co 2h, rzadko wytrzymuje dłużej.
Na penumokoki chcieliśmy szczepić, ale jakoś się odwlekało i odwlekało i synek jeszcze nieszczepiony.
Chrzcimy dopiero pod koniec sierpnia albo na początku września, bo teraz wakacje, a moja rodzina mocno wyjazdowa, poza tym 27 lipca wesele siostry - to imprezy po imprezie nikt nie chce... A przed ich ślubem nie chcieliśmy, bo jej mąż będzie chrzestnym, więc niech się najpierw pobiorą ;)
Dzisiaj byłam na kontroli u gina, wszystko się dobrze wygoiło :) Jego waga pokazuje 2 kg mniej niż moja!
Zaraz idę biegać :)
Na penumokoki chcieliśmy szczepić, ale jakoś się odwlekało i odwlekało i synek jeszcze nieszczepiony.
Chrzcimy dopiero pod koniec sierpnia albo na początku września, bo teraz wakacje, a moja rodzina mocno wyjazdowa, poza tym 27 lipca wesele siostry - to imprezy po imprezie nikt nie chce... A przed ich ślubem nie chcieliśmy, bo jej mąż będzie chrzestnym, więc niech się najpierw pobiorą ;)
Dzisiaj byłam na kontroli u gina, wszystko się dobrze wygoiło :) Jego waga pokazuje 2 kg mniej niż moja!
Zaraz idę biegać :)
czytam i czytam, ale ostatnio cos nie mam czasu napisac nic :/
co do zoltaczki to moj starszy mial 5tygodni zoltaczke i lekarz nam powiedzial, ze nawet do 8 tygodni moze trwac.
Nikus tez mial i to dosc mocno. pojawila sie w 3 dobie i nie wypuscili nas ze szpitala. podwyzszona bilirubina i konieczne byly naswietlania. ciezko to znioslam, ale po 18h naswietlan bylo juz na tyle dobrze, ze wyszlismy do domku i juz pozniej samo sie stabilizowalo powoli. powoli to schodzilo, ale zeszlo zupelnie.
w tym czasie maly ciagle spal i prawie nie jadl- duuuuzo mleka sciagnelam w tym czasie. stacil na wadze 0,5kg, ale jak juz zeszla mu zoltaczka, to jadl za 3 :)
mialam pochwalic sie ale zapomnialam. 2tygodnie temu Nikuch wazyl juz 6220g :O taki wielkoludek mi sie chowa. strasznie szybko mi rosnie. taki byl malutki jak go ze szpitala przywiozlam a teraz taki wielki. czasami mam wrazenie, ze on ma 4 mce a nie 2 niecale.
co do zoltaczki to moj starszy mial 5tygodni zoltaczke i lekarz nam powiedzial, ze nawet do 8 tygodni moze trwac.
Nikus tez mial i to dosc mocno. pojawila sie w 3 dobie i nie wypuscili nas ze szpitala. podwyzszona bilirubina i konieczne byly naswietlania. ciezko to znioslam, ale po 18h naswietlan bylo juz na tyle dobrze, ze wyszlismy do domku i juz pozniej samo sie stabilizowalo powoli. powoli to schodzilo, ale zeszlo zupelnie.
w tym czasie maly ciagle spal i prawie nie jadl- duuuuzo mleka sciagnelam w tym czasie. stacil na wadze 0,5kg, ale jak juz zeszla mu zoltaczka, to jadl za 3 :)
mialam pochwalic sie ale zapomnialam. 2tygodnie temu Nikuch wazyl juz 6220g :O taki wielkoludek mi sie chowa. strasznie szybko mi rosnie. taki byl malutki jak go ze szpitala przywiozlam a teraz taki wielki. czasami mam wrazenie, ze on ma 4 mce a nie 2 niecale.
A u nas dzisiaj 3 tygodnie odkad w domku jestesmy. I niestety tak cudownie jak u Ciebie Moseka to nie jest- w sensie zeby maly tyle spal :) W nocy pobudka ze dwa, trzy razy. W dzien ladnie spi, ma tez coraz dluzsze okresy czuwania. Juz sie taki fajny, papuśny na bużce zrobił :) Za to ja dzisiaj w jakiejs gorszej formie, bardzo zmeczona i spiaca. Teraz chwile sie zdrzemnelam jak starszy zasnal.
dziś minie tydzień jak jesteśmy z młodą w domu, mamy pierwszą noc przespaną w całości - niestety mała spędziła ją z nami w łóżku... całą noc przytulona do cycka, budziła się, przysysała do cyca i zasypiała, ja nawet się nie rozbudzałam, mąż wreszcie przespał noc w całości (ja budzę się na płacz, on budzi się na najmniejsze marudzenie). Młodej się chyba podobało, bo wstała w bardzo dobrym humorze i jakoś dziś nie marudzi strasznie :)
Wczoraj była na spacerze ze swoją ciocią i wujkiem i spała od 18 do 23 o.O nie obudziliśmy jej na karmienie bo padliśmy razem z nią, cały dzień nam marudziła, więc z mężem zasnęliśmy na kanapie w oczekiwaniu na 19, żeby ją wykąpać.. kąpaliśmy o 23... ale chyba to jej nie przeszkadzało, przynajmniej ładnie zasnęła przy cycku i dała nam pospać do 8 ;)
Wczoraj była na spacerze ze swoją ciocią i wujkiem i spała od 18 do 23 o.O nie obudziliśmy jej na karmienie bo padliśmy razem z nią, cały dzień nam marudziła, więc z mężem zasnęliśmy na kanapie w oczekiwaniu na 19, żeby ją wykąpać.. kąpaliśmy o 23... ale chyba to jej nie przeszkadzało, przynajmniej ładnie zasnęła przy cycku i dała nam pospać do 8 ;)
Buniak, mój synek miał dość silną żółtaczkę i utrzymywała się do prawie miesiąca. Gdzieś właśnie w 3 tygodniu zaczęła znikać. Musisz obserwować czy się nie pogarsza. U nas najgorzej było gdzieś w 4-5 dobie czyli już w domku, ale oglądała go nasza pediatra i powiedziała, że nawet do 6 tygodnia może się utrzymywać. Mieliśmy przyjść jeśli pogorszyłaby się. Mały miał żółtą buźkę, trochę brzuch, ale rączki i nóżki ok. Przed wypuszczeniem do domu badali mu CRP i poziom bilirubiny i było ok.
Dziewczyny, czy Wasze dzieciaczki miały żółtaczkę fizjologiczną przy wypisie ze szpitala? Olek właśnie ma i wczoraj byliśmy u pediatry no i niby powoli mu schodzi ale podobno nawet do 3 tygodni może to trwaći. Nic nie trzeba robić, ale ja i tak trochę niespokojna jestem. Podobno dzieci spokojne przy żółtaczce- i to się zgadza, mały dużo śpi. No i lekarka się niby czepia, że powinien więcej przybierać na wadze- ok 1800-200g tygodniowo, a u nas w 5 dni przybrał 110g. Wg mnie nieźle, tym bardziej patrząc na to że ospały jest przez żółtaczkę. Denerwują mnie te tabele, przecież każde dziecko inaczej przybiera, grunt że w ogóle przybrał, poza tym jego masa urodzeniowa była spora, więc teraz waży 3830 w 10 dobie.
U mnie Mała niby nie wymusza, ale też taka piszcząca się zrobiła, a ja jakaś mało cierpliwa ostatnio jestem... Muszę się za siebie bardziej wziąć!!
U mnie Mała niby nie wymusza, ale też taka piszcząca się zrobiła, a ja jakaś mało cierpliwa ostatnio jestem... Muszę się za siebie bardziej wziąć!!
witam,
mam do sprzedania ubranko na chrzest dla chłopca, rozm. 62 może kogoś zainteresuje....
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/ubranko-do-chrztu-dla-chlopca-rozm-62-64-ogl6983703.html
mam do sprzedania ubranko na chrzest dla chłopca, rozm. 62 może kogoś zainteresuje....
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/ubranko-do-chrztu-dla-chlopca-rozm-62-64-ogl6983703.html
Moja wczoraj spała do 5 rano bez pobudki! Od 20!! Dzisiaj już nie było tak pięknie, ale prawie co noc śpi przynajmniej do 3.30, więc szał :)
U nas kolek nie ma. Często wieczorem mała jest niespokojna i sporo płacze, ale nie jest to wrzask, a zawiązana w chustę się uspokaja i zasypia, w nocy też bez problemu. Synek chętniej spał sam ale za to kolki miał, więc chyba wolę obecną wersję :)
U nas kolek nie ma. Często wieczorem mała jest niespokojna i sporo płacze, ale nie jest to wrzask, a zawiązana w chustę się uspokaja i zasypia, w nocy też bez problemu. Synek chętniej spał sam ale za to kolki miał, więc chyba wolę obecną wersję :)