Widok

Majowo - Czerwcowe Mamusie 2013 (5)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Ponieważ nikt się nie kwapi, a mnie dziś do szaleństwa doprowadzało przeglądanie forum na telefonie ;) (poprzedni wątek jest zdecydowanie za długi :P ) zakładam nowy ;)

Majowo - czerwcowe mamusie 2013

Maj 2013

04.05 Kasieńka79
07.05 kinki.em
09.05 Muszczek
12.05 ZielonaCytrynka
15.05 aravls
17.05 aniella - SYNEK
23.05 gani - SYNEK
24.05 _dee_ - CÓRCIA
26.05 Grosik - SYNEK
27.05 Kitka_86
27.05 Adziula - SYNEK

Czerwiec 2013

06/07.06 Hexusia - SYNEK
07.06 Jotenka
08.06 stenemi - CÓRCIA
08.06 inka2 - SYNEK
12.06 MamaJasia - SYNEK
13.06 ja_sama - SYNEK
14.06 h_and_m (haemka) - CÓRECZKA i .....
16.06 stokrotka24s - SYNEK i prawdopodobnie CÓRECZKA
20.06 julka - SYNEK
20.06 HappyMum - CÓRECZKA
21.06 Justa78
23.06 Buniak
28.06 edycia32
28.06 moseka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Muszczek komuś musi się nudzić :) bo też nie sadzę,że dziewczyny zapisane na naszym forum "kciukują" w dół ;) tak to jest jak forum jest otwarte i każdy może przeczytać.
Zawsze można pomyśleć o jakimś zamkniętym forum ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej, mi też się wydaje, że klikanie to od osób z zewnątrz. A w ogóle nie zwracałam na to uwagi, dopiero jak temat wyszedł, to rzeczywiście komuś się nudzi widać :)
Stokrotka, u mnie mniej więcej Dzidzia rusza się codziennie, więc jakoś nie mam żadnych obaw.U ciebie jak w weekend słabiej się ruszają, to może dlatego że Ty odpoczywasz? Ciężko powiedzieć. Jeśli jednak czujesz niepokój, to może warto gdzieś jechać sprawdzić, lepiej dmuchać na zimne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mnie mała się ostatnio dwa dni nie ruszała, trochę się bałam, ale na wizycie się okazało że ona szaleje a ja po prostu tego nie wyczuwam, bo się we mnie schowała - była bardzo głęboko, więc wydaje mi się że to zależy od tego gdzie malec zawędruje - moja ma jeszcze miejsce, więc sobie wycieczki urządza ;)
Wczoraj czułam ją dopiero wieczorkiem dziś teraz jak siedzę czuję delikatnie, a w piątek szalała tak, że kopniaka czułam co chwilę XD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie też wkurzają te kciuki w dół.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziś mały szaleje:)) Ale to dobrze bo prznajmniej sie nie denerwuje:))
Ale tez bywa że pukam w brzuch i próbuje go budzic żeby poczuc:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi mój lekarz powiedział,jak mu zadałam pytanie,że nie czuje ruchów za bardzo (20tydz to był) to, po pierwsze,że mam jeszcze czas a po drugie dziecko to też człowiek i ma rożne dni tak jak i My i raz bardziej aktywne raz mniej :)
a jak pokazał mi na usg i policzył ruchy to stwierdził,że jest nawet bardziej aktywne od przeciętnej hehe :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe, teraz wszystkie mamy minusy, super :D Ja nie wiem, w moim poprzednim wątku (w sensie ze starszym dzieckiem) się jakoś nie zdarzało, a tutaj to jest nagminne.

Ja chora, tzn. mam straszny kaszel i ledwo mówię. Wczoraj pomalowaliśmy sufit i wyszorowaliśmy ściany. W przyszłą sobotę malujemy do końca :)

Moje się rusza cały czas i jakoś nie zauważyłam spokojniejszych dni... Ale nie sądzę, aby oznaczały coś złego - najważniejsze, że czujesz ruchy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
My dziś po kolejnym spacerze, tym razem udało się wyciągnąć pana męża XD więc było mi lżej, chociaż psy jakoś bardziej niesforne - mąż ma na nie zły wpływ XD i czuje się o wiele lepiej niż ostatnio, a poszliśmy nawet jeszcze dłuższą trasą :) Mała teraz szaleje w brzuszku, w czasie spacerku grzecznie spała :)
Pogoda dziś super, aż szkoda nam było do domu wracać.. ale ktoś obiad zrobić musi ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
stokrotko mam tak samo jak Ty, przez kilka dni się ruszają tak, że mnie kopią nawet w pęcherz i od razu do łazienki muszę biegać a od piątku tak spokojiniej. Myślę, zże nie ma na razie o co się martwić. We wtorek idę do lekarza i się go o to zapytam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
h_and_m - u mnie po podrozy autem się rozbujaly..spiewalam w samochodzie do muzyki z radia - o ile to można nazwac spiewem.. i się obudzily chyba.. czułam je przy pępku:-)))

ide do gin w sr a jutro na pobranie krwi na morfologie i mocz..a potem do poloznej się wybieram jutro to podpytam ja.. teraz tez czuje je..uspokoiłam się..kurcze..wiem,ze panikuje ale boje się.. każdy mi mowi,ze one sa mniejsze niż 1 dziecko i sila ich kopniaczkow na pewno jest slabsza..ale ważne,ze się ruszają.. może to i racja.. pewnie do następnego razu...

kupiliśmy w ikei lozeczka, kołderki i kocyki:-)) a wczoraj posciele..bo nie pameitam już czy pisałam o tym..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny. Mi Niuńka dała dziś popalić po 4.00 spać nie mogłam, tak skakała :) Tak pisałyście o tym Smyku, że też się wczoraj wybrałam i co prawda zrobiłam zakupy za jakieś 130 zł, ale kupiłam imultipaki body i pół śpiochy i bluzę dla braciszka. Dorwałam też w HM body born 2013.
Powiedzcie mi dziewczyny co do tych zakupów, jak się czujecie na nich? Bo ja szczerze mówią za dużo to nie mogę łazić,nie tak jak przed ciążą. Pomijając to, że w tych centrach po prostu ogrzewanie jest jakieś nie dopasowane, w tej kurtce mi duszno, bez niej źle- zresztą cały czas ciągać ten płaszcz też nie fajnie :P Szybko się jakoś męczę i zniechęcam ot co.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z chodzeniem po sklepach też mam kłopoty.. jakoś mi się mieni w oczach, ciężko jest... za to łażenie po dworze chętnie ;) chociaż po 2tyg w domu, pierwszy spacer był dla mnie masakrą, ale się zawzięłam i teraz codziennie chodzę z kundlami na co najmniej 8km spacer i dziś już np było super, bo ani plecy ani biodra nie bolały - a wcześniej było fatalnie..
ja się trochę wkurzyłam, bo przed ciążą chodziłam z psami co tydzień na spacer taki 25km... na pół soboty znikałam z domu.. a teraz nagle po 8km nie mogłam się ruszyć, miałam rwe kulszową i krzyż bolał jakbym tonę węgla przerzuciła.. no ale wracam do formy, na razie uskuteczniamy spacery do 10-12km, mam nadzieję że to się nie zmieni do końca ciąży..
a sklepy... mam podobne odczucia, to zimno to gorąco, jakoś się szybciej męczę, ostatnio wybieraliśmy stół w agacie na szadółkach i trochę pokrążyliśmy - musiałam usiąść bo po chwili nie miałam już sił.. ale męcząca była chyba sama atmosfera sklepu, jakiś dziwny pośpiech, konieczność wyboru, szukanie, niż samo chodzenie..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wcześniej jak miałam te problemu z łozyskiem to wogóle jakieś spacery to masakra, ale teraz jest juz lepiej:))

Ostatnio własnie jak byłam w Smyku to się nałazilam, naschylałam i poszłam nawet do Ikei i dałam radę:))

Więc nie jest tak źle, ale to prawda z tym ogrzewanie to jest tragedia w tych sklepach.

W piatek byłam na tym usg echo serca płodu w Madisonie, a że mialam katar to myślałam, że umre tak mi wysuszyło śluzuwki, za bardzo tam grzeją i wogole nie nawilżają powietrza. To raj dla rozwijania wirusów:(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wchodząc do Medisona od razu rozpinam kurtkę .. a jestem tam co 4tyg, bo na górze przyjmuje moja gin, więc widzę różnice - na początku ciąży w ogóle nie robiło na mnie wrażenia to ogrzewanie i powietrze, teraz do gina idę z butelką wody albo soku, bo kilka chwil w Medisonie i zaraz usycham z pragnienia...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moseka czyli chodzisz do Invicty?

Jak tak do jakiej Pani dr?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodzę do dr Królikowskiej-Kobierskiej, ona przyjmuje w prywatnym gabinecie na przeciwko invicty( po lewej są drzwi do invicty, po prawej za szklanymi drzwiami pierwsze drzwi na prawo ;) ), przyjmuje w każdy czwartek, w inne dni w tym gabinecie przyjmują inni lekarze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już czuję nad pępkiem, a najbardziej z mężem uwielbiamy patrzeć na brzusio jak się rusza, trochę śmiesznie to wygląda hehe ;)
my na łóżeczka jeszcze czekamy bo jedno przyjechać ma zPoznania a drugie od kuzynki dostaniemy także z meblowaniem pokoju czekamy ale takie inne graty to już kupujemy :)

w pt teściowa wyciągnęła mnie do lumpa i kupiłyśmy masę małych ubranek za niecałą stówkę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
co do minusow Muszczek, to proponuje nie zwracac uwagi, po co sie przejmowac takimi glupotami jak nie jedna z nas ma napewno wazniejsze problemy i klopoty na glowie :)

chodzic po sklepach tez nie cierpie w tej ciazy- normalnie jak tylko wchodze to mi slabo jest, a jak juz wejde np do kilku sklepow to mi sie w oczach mieni i mam wrazenie, ze zaraz zemdleje :/

tez kupilam dzisiaj w H&M ale skarpetki born 2012- tak dlugo wybieralam i przebieralam, ze zamiast wziac te 2013 to wzielam 2012 :/ no ale nie ma tego zlego- spodobaly mi sie jeszcze body, spodenki i czapeczki, wiec jak tylko dostane kase w przyszly weekend to jade wymienic skarpetki i dokupic cala reszte :)

u nas malowanie prawie zakonczone, prawie bo okazalo sie, ze sufit odpada :/ tzn tylk z sufitu, a ze wynajmujemy mieszkanie, to jutro wlasciciel ma przyjechac i to naprawiac. mam nadzieje tylko, ze nie zmarnuje 4 dni naszej roboty :/ skrecilismy tez juz lozeczko dla malucha :) Mikolaj nie chcial z niego wyjsc, a teraz chcial isc w nim spac. ledwie sie w nim miesci na dlugosc i jak go takiego wielkiego zobaczylam w tym lozeczku to sie strasznie rozczulilam :)
takze jutro sufit jeszcze, w tym tygodniu mam nadzieje przyjdzie druga naklejka na sciane i pokoik chlopakow bedzie gootowy. zostanie najgorszcze czyli sprzatanie.

musze tez wkoncu poprosic mame albo siostre, zeby moja paczke z pl naszykowaly, bo tam wszytkie proszki i plyny do prania dla dzidziusia. zanim one sie zbiora to podejzewam, ze kwiecien mnie zastanie :D

no ja sie spac wybieram juz, a mlody sie wlasnie obudzil i pewnie bedzie kopal tak przez nastepna godzinke :D

ah, szkoda ze weekend tak szybko minal. znowu tyle czekania, zeby spedzic troche czasu z mezem :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam Was!

Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka z roczną córeczką. I powiem Wam na 1000% stracimy zbędne kalorie po porodzenia a już na pewno w rok;-) Ciągle w ruchu ta mała, zdrowa, śliczna a my za nią. Słodkie takie maleństwa.

W każdym razie od jutra zaczynamy z Stenemi szkołę rodzenia can't wait. No i mam 4,5 kg na plusie. Brzuch mi faluje - bardzo śmiesznie to wygląda. I muszę ale to muszę ograniczyć słodycze. To jakiś koszmar. Kiedyś słodycze mogły dla mnie nie istnieć a teraz jak widzę to reaguje jak kot na mysz;) Spakowałam wszystko co miałam słodkiego i oddałam mężowi do pracy. Po glukozie w sobotę chociaż mnie mdliło i byłam pewna, że nic nie tknę wciągnęłam 4 wafle.
Miłego poniedziałku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny jak sypiacie?
u mnie ze snem coraz gorzej... budzę się w nocy kilka razy, do tego mam jakieś głupie sny, brzuch w nocy boli, mimo, że mam poduszkę nie mogę się ułożyć, muszę często zmieniać pozycję, a to oznacza przebudzenie się i kombinowanie jak się położyć żeby było ok..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry