Widok
Ja to wszystko jakoś na razie mam na zasadzie "jeszcze zdążę" albo "jakoś to będzie", ale chyba pod Waszym wpływem stwierdziłam, że może trzeba jednak coś dokupić i kupiłam pieluszki, żeby się lepiej poczuć :) dużo mam po małej, chociaż te najmniejsze rzeczy niestety dawno oddałam, co do rozmiaru to nie ma chyba reguły, moja córka urodziła się taka mała, że nawet 56 dosłownie na niej wisiało, jeszcze ze szpitala prosiłam, żeby dokupić najmniejsze ubranka jakie się da, ale wtedy jakoś nie było, teraz widuję w sklepach takie rozmiary 50 np., teraz mam nadzieję, że synek będzie większy i tak "życzeniowo" będę gromadzić raczej 62,
byłam na usg po 30 tyg. i według planu minimum zalecanego przez lekarzy to jest ostatnie, tylko lekarz nic nie powiedział, jak w takim razie szacuje się wagę urodzeniową, wiem, że w poprzedniej ciąży wiedziałam, ile mniej więcej ma ważyć dziecko urodzone w terminie, przecież od tego może nawet zależeć jaki to będzie poród, może wiecie jak to z tym jest?
mam jeszcze pytanie do chodzących na szkołę rodzenia - w którym tygodniu położne radzą spakować torbę do szpitala?
a do rodzących w Wojewódzkim lub na Zaspie (bo jeszcze się waham) spisałyście może co trzeba wrzucić do tej torby (wiem, że w Wojewódzkim to jest wypisane na tablicy przy wejściu na oddział, ale jakoś nie mam okazji się wybrać)?
byłam na usg po 30 tyg. i według planu minimum zalecanego przez lekarzy to jest ostatnie, tylko lekarz nic nie powiedział, jak w takim razie szacuje się wagę urodzeniową, wiem, że w poprzedniej ciąży wiedziałam, ile mniej więcej ma ważyć dziecko urodzone w terminie, przecież od tego może nawet zależeć jaki to będzie poród, może wiecie jak to z tym jest?
mam jeszcze pytanie do chodzących na szkołę rodzenia - w którym tygodniu położne radzą spakować torbę do szpitala?
a do rodzących w Wojewódzkim lub na Zaspie (bo jeszcze się waham) spisałyście może co trzeba wrzucić do tej torby (wiem, że w Wojewódzkim to jest wypisane na tablicy przy wejściu na oddział, ale jakoś nie mam okazji się wybrać)?
Ja mam ciuszków mnóstwo, na pewno nie będę tego liczyć, ale teraz to już kupuję tylko to co mi się strasznie podoba i jest typowo dziewczęce - po synku mnóstwo ubrań mam uniwersalnych.
Ja zamierzam na dwór ubierać w pajaca tak samo jak do domu, tak najwygodniej. Pewnie, że to jak piżama - tylko niby co takie małe dziecko robi na dworze? Raczej śpi ;) Ale wiadomo, że każdy ubiera jak chce.
Ja zamierzam na dwór ubierać w pajaca tak samo jak do domu, tak najwygodniej. Pewnie, że to jak piżama - tylko niby co takie małe dziecko robi na dworze? Raczej śpi ;) Ale wiadomo, że każdy ubiera jak chce.
mi tez wydaje sie, ze Miko dosc dlugo nosil takie ubranka 0-3mc czy 56cm. mam ich dosc sporo nawet musze powiedziec i nie wiem czy uda nam sie to wszytko wynosic. a wcale tak duzo tym razem nie kupilam. wiekszoc mam po Mikolaju.
u nas same body i polspiochy albo spodenki. pajace sa u nas na noc do spania, a spiochow mam kilka i to nie wiem po co je mam. niecierpie ich, ale bede uzywala na zmiane z polspiochami o ile wogole.
ubranka na wyjscie- mam chyba ze 2 sweterki, jakies ogrodniczki i takie miekkie bawelniane ladne ubranka- tego nie ma co za wiele kupowac, bo dziecku ma byc wygodnie a nie ma ladnie wygldac.
Miko znowu chory- w piatek w przedszkolu bez skarpet chodzil, a nauczycielki nawet sie tym faktem nie zainteresowaly. no i mam teraz takiego marude w domu, ze juz padam na pysk. do tego dochodza ostatnio moje zajecia zwiazane z malym interesem i po 19 to ja juz w lozku leze i czekam na sen :) pozycja kanapowa jest zreszta najlepsza. strasznie mnie boli brzuch jak stoje. dzisiaj zmywalam naczynia w pol zgieta, bo inaczej nie dalo rady.
rowne 10 tygodni zostalo :D:D:D
w weekend chyba wytargam walizke ze schowka i zaczne pomalu do niej wrzucac co mi potrzeba do szpitala i dokupowac co jeszcze brakuje.
cos mam przeczucie, ze szybciej skoncze na porodowce niz sie wydaje. ale jeszcze troche niech posiedzi maly wiercioch :)
u nas same body i polspiochy albo spodenki. pajace sa u nas na noc do spania, a spiochow mam kilka i to nie wiem po co je mam. niecierpie ich, ale bede uzywala na zmiane z polspiochami o ile wogole.
ubranka na wyjscie- mam chyba ze 2 sweterki, jakies ogrodniczki i takie miekkie bawelniane ladne ubranka- tego nie ma co za wiele kupowac, bo dziecku ma byc wygodnie a nie ma ladnie wygldac.
Miko znowu chory- w piatek w przedszkolu bez skarpet chodzil, a nauczycielki nawet sie tym faktem nie zainteresowaly. no i mam teraz takiego marude w domu, ze juz padam na pysk. do tego dochodza ostatnio moje zajecia zwiazane z malym interesem i po 19 to ja juz w lozku leze i czekam na sen :) pozycja kanapowa jest zreszta najlepsza. strasznie mnie boli brzuch jak stoje. dzisiaj zmywalam naczynia w pol zgieta, bo inaczej nie dalo rady.
rowne 10 tygodni zostalo :D:D:D
w weekend chyba wytargam walizke ze schowka i zaczne pomalu do niej wrzucac co mi potrzeba do szpitala i dokupowac co jeszcze brakuje.
cos mam przeczucie, ze szybciej skoncze na porodowce niz sie wydaje. ale jeszcze troche niech posiedzi maly wiercioch :)
Ja myślę dziewczyny, że dużo będzie zależeć od tego jakie będzie lato w tym roku. Jeżeli np będzie tak ciepło, że nam będzie ciężko wytrzymać w bluzeczce na ramiączkach i spodenkach- to wiadomo, że Maluszkom naszym też, i nawet w pajacyku mogłoby być za ciepło. Ja tam nie nastawiam się, że będę Niunię ubierać w ileś warstw. Będzie upał to będzie bodziak, zrobi się chłodniej to pewnie jakieś pół spiochy i długi rękaw, albo pajacyk. Sądzę, że wyjdzie w tzw. "praniu" :) Mam kilka rzeczy, których wcale nie jestem pewna czy zdąży ubrać :) ale przede wszystkim mam body,pajace i pół śpiochy. Sporo dostałam w spadku. Swoją drogą, pojawiały się tu wpisy, żeby ubranek w rozm.56 kupować jak najmniej, a z kolei rozmawiałam teraz z koleżanką, która urodziła w listopadzie córeczkę- miała 55 cm, i nawet 56 były na nią duże. Rozwija się dobrze, 4 miesiąc jej leci, dopiero zaczyna nosić 62. Także to też zależy od dziecka, pewnie u każdej z nas będzie inaczej. I tak samo uważam, że żadnej z nas na początek ubranek nie zabraknie, a trakcie wyjdzie, co jest potrzebne i co ewentualnie trzeba dokupić :) Mężów mamy też bardziej uświadomionych niż np. nasze Mamy, więc w razie byśmy się nie mogły same ruszyć, to myślę, że chłopy dadzą radę :)
Pokupowałam takie śliczne kolorowe w Smyku, więc na dwór jak najbardziej:) A te bardziej bieliźniane w domku będzie nosił:)
http://www.smyk.com/cool-club-rampers-chlopiecy-z-krotkim-rekawem-3-pack-rozmiar-56,p1045835682,ubranka-dla-dzieci-p
http://www.smyk.com/cool-club-rampers-chlopiecy-z-krotkim-rekawem-3-pack-rozmiar-56,p1045835682,ubranka-dla-dzieci-p
Ja tam nie widzę problemu w pajacach na dwór.. przez pierwsze miesiące moje będzie latało w "bieliźnie" :P nie chcę dziecka męczyć spodenkami czy bluzami.. założę po prostu body + kaftan + śpiochy + pajac i do wózka czy w chuste - zimno dziecku nie będzie, a to najważniejsze. Przecież takie maleństwo i tak nie chodzi, jest w wózku przykryte czy w nosidełku, też przykryte - co to za różnica czy ma na sobie pajaca czy jeansy albo spodnie dresowe?
Chociaż przyznam, że dostałam w prezencie dresik i pewnie młoda go założy na pierwszą wizytę cioci od której go dostała :P
Chociaż przyznam, że dostałam w prezencie dresik i pewnie młoda go założy na pierwszą wizytę cioci od której go dostała :P
No tak, ale taki pajac to raczej w domu, na dwor jak dla mnie nie bardzo, bo to jest jak pizama czy bielizna. Body plus bawelniane dresiki lub jakies leginsy plus body/tunika (zaleznie od plci;) ) to juz bardziej na dwor
Wiadomo ze wlasnie najtrudniej sie powstrzymac przy takich "doroslych" rzeczach, ale tak jak pisalam - dla synka mialam sporo takich i wiekszosc zalozone raz :/ wiec teraz nie chce tak szalec, ze 2 "doly" plus 2 bluzy/sweterki chyba starcza na poczatek
Wiadomo ze wlasnie najtrudniej sie powstrzymac przy takich "doroslych" rzeczach, ale tak jak pisalam - dla synka mialam sporo takich i wiekszosc zalozone raz :/ wiec teraz nie chce tak szalec, ze 2 "doly" plus 2 bluzy/sweterki chyba starcza na poczatek
Co do ciuszków "wyjściowych", też trzeba dośc ostrożnie, bo jak u mnie poród wypada pod koniec czerwca, to nie ma sensu np. nic welurowego kupować raczej, bo lepiej w bawełnie trzymać- liczę, że jednak w lato będzie ciepło ;)))))
Także ostrożnie ze sweterkami czy dresikami, zresztą osobiście uważam, że noworodkowi najwygodniej w śpiochach/ pajacykach się leży- przynajmniej w piewrszych 1-3 miesiącach- potem można stroić w "dorosłe" ubranka.
Także ostrożnie ze sweterkami czy dresikami, zresztą osobiście uważam, że noworodkowi najwygodniej w śpiochach/ pajacykach się leży- przynajmniej w piewrszych 1-3 miesiącach- potem można stroić w "dorosłe" ubranka.
ja mam 7 body + jedno body na 56, 4 kaftaniki, 2 pajacyki, 4 śpiochy, 4 czapeczki bawełniane cieniutkie, 3 ciepłe czapeczki w tym jedna rozmiar większa niż dwie pierwsze.
Mam już zapowiedzianą kolejną dostawę ciuszków na 68 (teraz mam wszystko na 62) zaraz przed porodem, bo ciotki już się nie mogą powstrzymać.. więc myślę że kolejne ubranka kupię dopiero po porodzie, bo teraz nie ma sensu, nie wiem czy młoda założy to co dostanie... wiem, że moja mama też się czai, to samo kuzynki i inne ciotki, ale oni mają nerwy na wodzy i czekają na potwierdzenie płci :P
Mam już zapowiedzianą kolejną dostawę ciuszków na 68 (teraz mam wszystko na 62) zaraz przed porodem, bo ciotki już się nie mogą powstrzymać.. więc myślę że kolejne ubranka kupię dopiero po porodzie, bo teraz nie ma sensu, nie wiem czy młoda założy to co dostanie... wiem, że moja mama też się czai, to samo kuzynki i inne ciotki, ale oni mają nerwy na wodzy i czekają na potwierdzenie płci :P
Mnie strasznie korci żeby właśnie te wyjściowe (sweterki, spodenki) pokupować, ale wiem, że na razie nie ma sensu. Przez pierwszy miesiąc to różnie może być (leżałam 2 tygodnie z córką w szpitalu), ale generalnie za dużo się po ludziach nie chodzi. A potem to nie wiadomo jak szybko dziecko będzie rosło ani jaka będzie pogoda. Także na razie się powstrzymuję, ale dziewczyna od której kupowałam ubranka dla córki właśnie wystawiła po synku i ciężko jest się oprzeć :)
Ja mam ogólnie mało ubranek póki co. Jak odłożyłam "dziewczęce", to niewiele tego zostało. Z pewnością będę musiała uzupełnić szafę, ale tym się zajmę, jak już pójdę na zwolnienie- a planuję tak od początku kwietnia.
Wtedy albo pokupuję coś w internecie, albo po lumpkach się przejdę, albo może ktoś mnie obdaruję- liczę na jedną koleżankę, która rodziła 2,5 miesiące temu...
Póki co to wszystko raczej na 62 mam, no i będzie może z 3- 4 szt body, ok4-5 pajacyków (pajacyki kupiłam 3 szt w smyku, więc więcej nie będę dokupować). Półśpiochy- 3 szt, kaftaniki- może 2-3 szt ?, śpiochy- może 1-2 szt? To tak, z tego co pamiętam, jak ciuszki przebierałam, ale jak już mówiłam, ostatecznie się okaże, jak już na dobre zacznę wyciągać i odświeżać.
Wtedy albo pokupuję coś w internecie, albo po lumpkach się przejdę, albo może ktoś mnie obdaruję- liczę na jedną koleżankę, która rodziła 2,5 miesiące temu...
Póki co to wszystko raczej na 62 mam, no i będzie może z 3- 4 szt body, ok4-5 pajacyków (pajacyki kupiłam 3 szt w smyku, więc więcej nie będę dokupować). Półśpiochy- 3 szt, kaftaniki- może 2-3 szt ?, śpiochy- może 1-2 szt? To tak, z tego co pamiętam, jak ciuszki przebierałam, ale jak już mówiłam, ostatecznie się okaże, jak już na dobre zacznę wyciągać i odświeżać.