Widok
czytaj ze zrozumieniem nie z kim a z mezem z ktorym bylam 4 latapewnie kazdego zeycie mozna sobie z milosci na,,,, dzieci tylko potem zdych sie z nimi z glodu bo maz jak chce bzyknac to kocha a potem pomiata i depta i traktuje jak zero to uwazasz za milosc gratuluje ze dobrze trafilas ja zle wspomnienia i nikogo nie mam i nie szukam bo znlaezc kogos do zycia to ciezko do lozka zawsze sie znajdzie ale mi nie o to cjhodzi .Jak ktos chce to zrozumie to co chce przekazac jesli nie to kazdegoi pryawtna interpretacja.
Daria, więc ja chyba nie jestem na tyle perfidna by komuś cokolwiek wytykać palcem. Rozumiem, że to forum publiczne, ale czasami mam wrażenie że ludzie mnie otaczający nie wiedzą co to jest empatia (czasami mylą z zupą z azji;)).
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
W sumie racja. W końcu to nie jest forum wzajemnej adoracji ;)
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Zostałam wywołana do tablicy, więc odpowiem: To jest publiczne forum, jeśli opisujemy swoją sytuację, musimy liczyć się z tym, ze ktoś ją skomentuje. Jeden pocieszy, inny powie parę gorzkich słów. Nikogo nie obraziłam, nigdzie nie napisałam równiez, że Paulinie nalezy "dokopać", życzę, by sytuacja skończyła się pomyślnie. Od pocieszania sa przyjaciele, a na forum róznie bywa... :)
Wracając jeszcze do zabezpieczenia,ha mój twierdzi że z gumą to jak całowanie przez szybę,hehhe
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Pola, jeszcze jedno do Ciebie. Piszesz, że nie należy głaskać i mówić że się ułoży. Myślę że Paulina jest świadoma tego że samo się nie ułoży. Chyba wszyscy to wiedzą. Zawsze trzeba się samemu wziąć w garść.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)