Widok
piri
uśmiech Twojego milusińskiego jest zabójczy!!!Taki radosny i śliczny maluch, że wzroku nie można oderwać!
nieee, cała porcja mojego odciągniętego mleka wylądowała na podłodze :( a tak się staram, żeby je jak najszybciej zmagazynować, aby starczyło Natusi do skończenia przez nią 6 miesięcy, przy założeniu, że będzie je piła 2 razy dziennie... mam już ze 2 litry, więc muszę się jeszcze odrobinę postarać.
basiu, pochwal się Julcią, ona jest taka słodka :))) no i reszta mamuś oczywiście też :)
uśmiech Twojego milusińskiego jest zabójczy!!!Taki radosny i śliczny maluch, że wzroku nie można oderwać!
nieee, cała porcja mojego odciągniętego mleka wylądowała na podłodze :( a tak się staram, żeby je jak najszybciej zmagazynować, aby starczyło Natusi do skończenia przez nią 6 miesięcy, przy założeniu, że będzie je piła 2 razy dziennie... mam już ze 2 litry, więc muszę się jeszcze odrobinę postarać.
basiu, pochwal się Julcią, ona jest taka słodka :))) no i reszta mamuś oczywiście też :)
a co to za śliczny młodzieniec! na gryzonia nie wygląda :))) ale na kochaną maskotkę już tak ;-) i wszystkie nasze pociechy ze smokami :) Nataszka też lubi, ale zazwyczaj jak robi się senna, wtedy nie ma zmiłuj się i latanie do wypadającego smoka murowane!
Nataszka leżąc na pleckach również wierzga jakby jechała na rowerze, a na dodatek jakby ktoś ją gonił... skarpetki gubi bardzo często i jej pozycja też ulega zmianie, po kilku minutach nigdy nie znajduje się w tej wyjściowej ;-) W jej buzi ląduje zazwyczaj pieluszka, lub zabawka szmacianka-przytulanka, albo po prostu rączki. Robi to już nałogowo i namiętnie :) Lubi zabawę idzie rak nieborak i jak na damę przystało przeglądanie się w lustrze, oraz kizi mizi, która polega na tym, że delikatnie łaskoczę ją swoimi włosami po twarzy. Aaa, no i cmokanie w brzuchol lubi... Z zabawek preferuje te, które wydają dźwięki, upodobała sobie grającą zebrę Fishera, a do snu musi grać karuzela ;-)
teraz sobie śpi, a do południa zaliczy jeszcze jedną drzemkę. Gdzieś pomiędzy tym będzie czas na leżenie na brzuchu, czego nie znosi, ale staram się chociaż kilka razy dziennie na chwilę kłaść ją w tej pozycji. Podnosi przy tym rączki, co powoduje, że traci równowagę i ląduje na plecach... zawsze znajdzie sposób, żeby nie leżeć na brzuszku :)))
Nataszka leżąc na pleckach również wierzga jakby jechała na rowerze, a na dodatek jakby ktoś ją gonił... skarpetki gubi bardzo często i jej pozycja też ulega zmianie, po kilku minutach nigdy nie znajduje się w tej wyjściowej ;-) W jej buzi ląduje zazwyczaj pieluszka, lub zabawka szmacianka-przytulanka, albo po prostu rączki. Robi to już nałogowo i namiętnie :) Lubi zabawę idzie rak nieborak i jak na damę przystało przeglądanie się w lustrze, oraz kizi mizi, która polega na tym, że delikatnie łaskoczę ją swoimi włosami po twarzy. Aaa, no i cmokanie w brzuchol lubi... Z zabawek preferuje te, które wydają dźwięki, upodobała sobie grającą zebrę Fishera, a do snu musi grać karuzela ;-)
teraz sobie śpi, a do południa zaliczy jeszcze jedną drzemkę. Gdzieś pomiędzy tym będzie czas na leżenie na brzuchu, czego nie znosi, ale staram się chociaż kilka razy dziennie na chwilę kłaść ją w tej pozycji. Podnosi przy tym rączki, co powoduje, że traci równowagę i ląduje na plecach... zawsze znajdzie sposób, żeby nie leżeć na brzuszku :)))
Dziś pobudka była o 5 rano. Potem 1,5 zabawy, 30 minut drzemki i znowu zabawa. Normalnie jestem nieprzytomna.
Pytanko: czy Wasze dzieciaczki też próbują już pełzać??
Jak kładę synka na brzuszku to on podnosi wysoko pupę próbuje podciągnąć kolana a potem się odpycha z całej siły.
Jak go położę z kolei na pleckach to zaczyna wierzgać nóżkami z całych sił. W ten sposób potrafi obrócić się o 90 stopni ;) i ściągać skarpetki przy okazji ;)
W ogóle już nasze ząbki widać na maksa. Ulubiona zabawa Mateusza to upolować mój palec a potem wsadzić go sobie do buzi i celować w niego zębami. Potrafi już nieźle ukąsić. ;)
Macie jakieś ulubione zabawy z dziećmi??
Bo my lubimy bawić się w "akuku" i w oglądanie bobasa w lustrze. ;)
Załączam aktualne zdjęcie Gryzonia ;)

Pytanko: czy Wasze dzieciaczki też próbują już pełzać??
Jak kładę synka na brzuszku to on podnosi wysoko pupę próbuje podciągnąć kolana a potem się odpycha z całej siły.
Jak go położę z kolei na pleckach to zaczyna wierzgać nóżkami z całych sił. W ten sposób potrafi obrócić się o 90 stopni ;) i ściągać skarpetki przy okazji ;)
W ogóle już nasze ząbki widać na maksa. Ulubiona zabawa Mateusza to upolować mój palec a potem wsadzić go sobie do buzi i celować w niego zębami. Potrafi już nieźle ukąsić. ;)
Macie jakieś ulubione zabawy z dziećmi??
Bo my lubimy bawić się w "akuku" i w oglądanie bobasa w lustrze. ;)
Załączam aktualne zdjęcie Gryzonia ;)





