Widok
a kupiłaś nowy tak??
ja zastanawiam się czy nie kupić używanego, bo fakt można zaoszczędzić połowę kaski, właśnie miałam ten wózek kupić z full wyposażeniem od koleżanki za 550 zł, ale w ostatniej chwili zrezygnowała ze sprzedaży, a tak się nastawiłam:(
no bede musiała go obejrzec w sklepie i przetestować
ja zastanawiam się czy nie kupić używanego, bo fakt można zaoszczędzić połowę kaski, właśnie miałam ten wózek kupić z full wyposażeniem od koleżanki za 550 zł, ale w ostatniej chwili zrezygnowała ze sprzedaży, a tak się nastawiłam:(
no bede musiała go obejrzec w sklepie i przetestować
perełka napisał(a):
> no własnie rozważam Roana, a powiedz czy już rozważasz to że
> kupisz spacerówkę inną lżejsza??
> i czy tym wózkiem spokojnie mozna jeżdzić w sklepie, czy nie
> jest zbyt duży??
> no i czy ta budka się tak hałaśliwie składa??
>
>
Po sklepie spokojnie. Jest zwrotny i łatwo można nim manewrować.
Budka wydaje taki śmieszny odgłos ale szczerze Mateusz ani razu się nie obudził. Musisz wypróbować czy Cię to wkurza czy nie.
Spacerówkę lżejszą kupię jak Mateuszek zacznie chodzić.
Na pewno całe lato przejeździmy tym.
> no własnie rozważam Roana, a powiedz czy już rozważasz to że
> kupisz spacerówkę inną lżejsza??
> i czy tym wózkiem spokojnie mozna jeżdzić w sklepie, czy nie
> jest zbyt duży??
> no i czy ta budka się tak hałaśliwie składa??
>
>
Po sklepie spokojnie. Jest zwrotny i łatwo można nim manewrować.
Budka wydaje taki śmieszny odgłos ale szczerze Mateusz ani razu się nie obudził. Musisz wypróbować czy Cię to wkurza czy nie.
Spacerówkę lżejszą kupię jak Mateuszek zacznie chodzić.
Na pewno całe lato przejeździmy tym.
Roan Marita
Zalety:
- przestrzenna gondolka
- łatwy w prowadzeniu
- pompowane amortyzowane koła - dzidziuś nie czuje wybojów
- doskonały na dalekie spacery, niekoniecznie po hipermarketach lub chodnikach czy ulicach ;)tzn fajnie się nim jeździ po lesie, plaży itp.
- przystępna cena
- znakomity wózek do prowadzenia przez wysoką osobę, ;) my z mężem jesteśmy wysocy i kupując wózek musieliśmy brać to pod uwagę,
Wady:
- dość ciężki, aczkolwiek można się przyzwyczaić, ;) ja znoszę albo czasami ściągam go z 2 piętra,
- zajmuje dużo miejsca w bagażniku, ale się mieści ;)
Mamy go od listopada i szczerze mówiąc nie zamieniłabym go na inny model. Przez ten czas tylko raz złapaliśmy gumę ale nowa dętka to koszt ok 7 zł.
Na forum chyba jeszcze Dziób ma Roana ;)
Zalety:
- przestrzenna gondolka
- łatwy w prowadzeniu
- pompowane amortyzowane koła - dzidziuś nie czuje wybojów
- doskonały na dalekie spacery, niekoniecznie po hipermarketach lub chodnikach czy ulicach ;)tzn fajnie się nim jeździ po lesie, plaży itp.
- przystępna cena
- znakomity wózek do prowadzenia przez wysoką osobę, ;) my z mężem jesteśmy wysocy i kupując wózek musieliśmy brać to pod uwagę,
Wady:
- dość ciężki, aczkolwiek można się przyzwyczaić, ;) ja znoszę albo czasami ściągam go z 2 piętra,
- zajmuje dużo miejsca w bagażniku, ale się mieści ;)
Mamy go od listopada i szczerze mówiąc nie zamieniłabym go na inny model. Przez ten czas tylko raz złapaliśmy gumę ale nowa dętka to koszt ok 7 zł.
Na forum chyba jeszcze Dziób ma Roana ;)
k@juta, to nawet bardzo dobrze, że Kubuś jako mężczyzna jest podobny do swojego tatusia, a zwłaszcza jego dolne partie ciała :)))) ale, że co? że już są identyczni? hehehe :)))))
my się zdecydowaliśmy na wózek Mutsy wersja Joey ze stelażem 3raider, i fotelik Prima Mutsy wersja Traveller firmy Play, z możliwością zakładania go na stelaż wózka. Jestem bardzo zadowolona i z wózka i z fotelika (spacerówki jeszcze nie używałam, bo Natusia jest za mała). Wózek prowadzi się jedną ręką z uwagi na skrętne przednie koła (w sumie to trzykołowiec, ale z przodu ma dwa podwójne koła, które leżą blisko siebie, co powoduje, że wózek jest zwrotny). Przednie koło, a raczej koła,blokuję, gdy jeżdżę po wertepach i znowu sunie jak strzała ;-) Koła wózka ściąga się jednym ruchem (ja ściągam jedno, aby schować stelaż do bagażnika samochodu, bo w sumie nie zabieram go do domu, a znoszę samą gondolkę lub fotelik i montuję już na dworzu. Nie muszę przez to tachać całego wózka :)). Oparcie fotelika reguluje się w trzech pozycjach, od zupełnie płaskiego po typowo siedzące. To że jest możliwość ułożenia płaskiego pozwala mi na bardzo częste wożenie Smerfeci właśnie w foteliku, zwłaszcza gdy jedziemy na zakupy - mała w samochodzie w foteliku, a potem fotelik na stelaż i już powożę ją po sklepie :) nie muszę dodatkowo wozić gondolki, dla mnie rewelka! Lubię ten wózek, jazda nim sprawia mi naprawdę wiele przyjemności. O pozostałych parametrach wózka poczytaj np. na allegro, ja już nie będę się rozpisywała, bo jest tego sporo i mogłabyś się zanudzić ;-)
my się zdecydowaliśmy na wózek Mutsy wersja Joey ze stelażem 3raider, i fotelik Prima Mutsy wersja Traveller firmy Play, z możliwością zakładania go na stelaż wózka. Jestem bardzo zadowolona i z wózka i z fotelika (spacerówki jeszcze nie używałam, bo Natusia jest za mała). Wózek prowadzi się jedną ręką z uwagi na skrętne przednie koła (w sumie to trzykołowiec, ale z przodu ma dwa podwójne koła, które leżą blisko siebie, co powoduje, że wózek jest zwrotny). Przednie koło, a raczej koła,blokuję, gdy jeżdżę po wertepach i znowu sunie jak strzała ;-) Koła wózka ściąga się jednym ruchem (ja ściągam jedno, aby schować stelaż do bagażnika samochodu, bo w sumie nie zabieram go do domu, a znoszę samą gondolkę lub fotelik i montuję już na dworzu. Nie muszę przez to tachać całego wózka :)). Oparcie fotelika reguluje się w trzech pozycjach, od zupełnie płaskiego po typowo siedzące. To że jest możliwość ułożenia płaskiego pozwala mi na bardzo częste wożenie Smerfeci właśnie w foteliku, zwłaszcza gdy jedziemy na zakupy - mała w samochodzie w foteliku, a potem fotelik na stelaż i już powożę ją po sklepie :) nie muszę dodatkowo wozić gondolki, dla mnie rewelka! Lubię ten wózek, jazda nim sprawia mi naprawdę wiele przyjemności. O pozostałych parametrach wózka poczytaj np. na allegro, ja już nie będę się rozpisywała, bo jest tego sporo i mogłabyś się zanudzić ;-)
perełko ja mam drivera i jestem generalnie zadowolona tylko to duży wózek i dużo miejsca zajmuje ale ma świetne koła do jazdy terenowej
sysiu ja też juz czekam jak Kuba odkryje swoje nogi:)
a jeżeli chodzi o podobieństwo niesty to kopia taty nawet od pasa w dół:)
a dziękuję Elizo fatycznie on jest strasznym przytulakiem:)
sysiu ja też juz czekam jak Kuba odkryje swoje nogi:)
a jeżeli chodzi o podobieństwo niesty to kopia taty nawet od pasa w dół:)
a dziękuję Elizo fatycznie on jest strasznym przytulakiem:)
Dzięki za zdjęcie. Kubuś ślicznie wygląda w białym.
Synek jest podobny do Twojego męża. Oglądałam Waszą relację na Weselniku ;)
Oczywiście, że się umówimy. Będę podjeżdżać do Was do Redy. ;)albo Wy do mnie do Wejherowa ;)
W ogóle śmieszna rzecz: Mateusz odkrył swoje nóżki. Podnosi je wysoko i łapie ja rączkami. Potrafi w ten sposób ściągnąć skarpetkę.
Ja się cieszę bo wreszcie moja waga się ruszyła w dół. Przez ostatni tydzień schudłam 2 kg. To dzięki naszym intensywnym spacerkom. ;)
Synek jest podobny do Twojego męża. Oglądałam Waszą relację na Weselniku ;)
Oczywiście, że się umówimy. Będę podjeżdżać do Was do Redy. ;)albo Wy do mnie do Wejherowa ;)
W ogóle śmieszna rzecz: Mateusz odkrył swoje nóżki. Podnosi je wysoko i łapie ja rączkami. Potrafi w ten sposób ściągnąć skarpetkę.
Ja się cieszę bo wreszcie moja waga się ruszyła w dół. Przez ostatni tydzień schudłam 2 kg. To dzięki naszym intensywnym spacerkom. ;)
sysiu to prawda niestety nasze chłopaki mają mniejszy wybór w ciuszkach:) z drugiej strony chyba wtedy wogle nie mogła bym sie zdecydować na ciuszki bo i tak jest tyle pięknych że szok
ja mam mało zdjęć z chrzcin ponieważ robiła moja siostrzenica no i wyszły jej tak sobie dopiero się uczy ale prześlę ci na meila fotkę Kubusia ze mną jak był ubrany ale czapka ledwo ledwo:)
aaa no i młody waży 7045:) ale się dziś w końcu pogoda sklarowała i jak byłam na spacerku pięknie świeciło
ja mam mało zdjęć z chrzcin ponieważ robiła moja siostrzenica no i wyszły jej tak sobie dopiero się uczy ale prześlę ci na meila fotkę Kubusia ze mną jak był ubrany ale czapka ledwo ledwo:)
aaa no i młody waży 7045:) ale się dziś w końcu pogoda sklarowała i jak byłam na spacerku pięknie świeciło
sysia
macie termina chrztu ustalony w dzień, kiedy Natusia skończy 4 miesiące :)
my imprezujemy 8 czerwca, w przyszłym tygodniu chcemy pojeździć po lokalach, zorientować się w cenach, no i zarezerwować jakiś. Trzeba się spieszyć, bo to już czas ślubów, więc wybór i tak pewnie będzie ograniczony.
a u nas dzisiaj była pogoda w sam raz na spacer. Miałam przynajmniej chwilę na poczytanie książki, bo Nataszka spała, a ja zasiadłam na osiedlowej ławce - przyjemne z pożytecznym :)
ale jazda, wiecie, czasami tok rozumowania dzieci dla nas dorosłych jest nieodgadniony...Nataszka po długim czasie picia mleka z butelek Tommee Tippee wczoraj się zbuntowała i za cholercie nie chciała jej wziąć do buzi :( piła kilka razy mleko z butelki Canpolu, ale to jakiś czas temu i niedługo, bo smoczek się nieodpowietrzał, więc z niej zrezygnowaliśmy, a teraz musieliśmy się z nią przeprosić, bo tylko z niej chce pić...
macie termina chrztu ustalony w dzień, kiedy Natusia skończy 4 miesiące :)
my imprezujemy 8 czerwca, w przyszłym tygodniu chcemy pojeździć po lokalach, zorientować się w cenach, no i zarezerwować jakiś. Trzeba się spieszyć, bo to już czas ślubów, więc wybór i tak pewnie będzie ograniczony.
a u nas dzisiaj była pogoda w sam raz na spacer. Miałam przynajmniej chwilę na poczytanie książki, bo Nataszka spała, a ja zasiadłam na osiedlowej ławce - przyjemne z pożytecznym :)
ale jazda, wiecie, czasami tok rozumowania dzieci dla nas dorosłych jest nieodgadniony...Nataszka po długim czasie picia mleka z butelek Tommee Tippee wczoraj się zbuntowała i za cholercie nie chciała jej wziąć do buzi :( piła kilka razy mleko z butelki Canpolu, ale to jakiś czas temu i niedługo, bo smoczek się nieodpowietrzał, więc z niej zrezygnowaliśmy, a teraz musieliśmy się z nią przeprosić, bo tylko z niej chce pić...
Hej
Widzę, że jesteście w trakcie planowania chrzcin albo już po. Nas też niedługo czeka ta uroczystość - dokładnie 20 kwietnia.
Kurde przez tą ciągle zmieniającą się pogodę mam problem z dobraniem ciuszków dla Mateusza. Po cichu mam nadzieję, ze będzie ciepło. ;)
Zresztą mam wrażenie, ze wszędzie więcej ciuszków jest dla dziewczynek i to o wiele ładniejszych niż dla chłopców.
W Akpolu widziałam cudne sukieneczki do chrztu ;) jakby ktoś był zainteresowany.
Co prawda w końcu udało znaleźć mi się kreację dla synka - wystąpi w ten dzień na niebiesko ;)ale zajęło mi to trochę czasu.
Eliza wybrałaś już konkretny termin na chrzciny??
Kajuto pochwal się zdjęciami z chrzcin Kubusia, bo chyba tego jeszcze nie zrobiłaś??
Fajnie, że Twój synek tak wszystko wcina. Nasz po jabłku miał wzdęcie, tak więc na razie zaprzestałam kulinarnych eksperymentów na brzuszku Mateuszka.
Ale dziś beznadziejna pogoda. Jakoś tak mglisto :(
Ale i tak spacer nas nie ominie. ;)
Widzę, że jesteście w trakcie planowania chrzcin albo już po. Nas też niedługo czeka ta uroczystość - dokładnie 20 kwietnia.
Kurde przez tą ciągle zmieniającą się pogodę mam problem z dobraniem ciuszków dla Mateusza. Po cichu mam nadzieję, ze będzie ciepło. ;)
Zresztą mam wrażenie, ze wszędzie więcej ciuszków jest dla dziewczynek i to o wiele ładniejszych niż dla chłopców.
W Akpolu widziałam cudne sukieneczki do chrztu ;) jakby ktoś był zainteresowany.
Co prawda w końcu udało znaleźć mi się kreację dla synka - wystąpi w ten dzień na niebiesko ;)ale zajęło mi to trochę czasu.
Eliza wybrałaś już konkretny termin na chrzciny??
Kajuto pochwal się zdjęciami z chrzcin Kubusia, bo chyba tego jeszcze nie zrobiłaś??
Fajnie, że Twój synek tak wszystko wcina. Nasz po jabłku miał wzdęcie, tak więc na razie zaprzestałam kulinarnych eksperymentów na brzuszku Mateuszka.
Ale dziś beznadziejna pogoda. Jakoś tak mglisto :(
Ale i tak spacer nas nie ominie. ;)
