Widok

Mamusie kwietniowe 2014 (7)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podaję Wam listę rzeczy, co położna polecała na sr:

Na czas porodu dla mamy:
-wygodna koszula, krótka do porodu, może być większy t-shirt
-można mieć majtki w pierwszej fazie do czasu odejścia wód pł
-szlafrok
-klapki pod prysznic, żadne kapcie !
-duży ręcznik kąpielowy
-woda mineralna do picia naklepiej butelki 0,5l niekapki 3-4 butelki
-coś słodkiego do zjedzenia(baton, czekolada)
-jeśli trafiamy do szpitala w nocy albo późnym wieczorem warto wziąć kanapki
-kubek
-enema do małej lewatywy

Na czas porodu dla taty:
-zielony strój szpitalny + ochraniacze na buty - do zkaupienia w automacie w szpitalu(warto wziąć drobne pieniadze, bo w szpitalu nie rozmieniają)
-aparat foto/ kamera + akumulatorki
-telefon+ładowarka

Na czas porodu dla dziecka:
(spakować w oddzielnej paczce, worku, siatce)
-pajac, body lub kaftanik, czapeczka nie zawiązywana, niedrapki, skarpetki - WAŻNE żeby rzeczy były bez metek, bo podobno zdarzają się laski co przychodzą do szpitala z nowo kupionymi ciuchami

Na czas pobytu w szpitalu dla mamy:
-1 podkład do przewijania 60x60 lub 60x90 żeby położyć na łóżku, żeby nie pobrudzić pościeli szpitalnej
-piżama/ koszula co komu wygodniejsze 2szt
-podpaski duże lub podkłady poporodowe 10 szt na początek a potem mąż może donieść gdyby brakło
-sztućce, kubek, talerzyk
-ręcznik
-1 papier toaletowy
-kosmetyki (szampon, płyn do mycia, szczotka do zębów, pasta)
-laktator w opakowaniu
-telefon+ładowarka
-coś do jedzenia zamknietego (wafelek, biszkopty,woda niegazowana)

Na czas pobytu w szpitalu dla dziecka:
-3 zmiany ubrań (pajac+body/kaftanik+skarpetki), czapeczka może być 1-2, niedrapki też 1-2 pary
-pampersy 10szt na dobę
-chusteczki nawilżone
-maść do pupy (linomag, alantan)
-rożek/ kocyk
-2-3 pieluchy tetrowe
-1 flanelowa pielucha
-1 podkład do przewijania
-ręcznik lub pielucha do wycierania po kąpieli

Na wyjście ze szpitala dla mamy:
-mogą to być ciuchy spakowane w dniu przyjęcia do szpitala, które tatusiowe zabierają do domu, tylko trzeba zapakować świeżą bieliznę dodatkowo-położna wskazała, żeby brać ciuchy ciążowe, bo macica w ciągu 2-3 dni się nie skórczy tak szybko i cw iuchy sprzed ciąży możemy się nie dopiąć

Na wyjście ze szpitala dla dziecka (okres zimowy):
-kombinezon
-kocyk
-pielucha tetrowa na buzię
-czapeczka szpitalna może być przylegająca a na to można większą bawełnianą ubrać
-body + pajac lub body + spiochy
-sweterek
-fotelik

Położna polecała zapakowanie na każdy dzień kompletu dla malucha
w osobne woreczki, łatwiej to wyciagać z torby i unika się szperania po całej torbie. Ułatwienie to też służy położnym, które pomagają przewijać dzieci kobietom, co miały cesarkę, położna wyciaga z torby pakiet i ubiera malucha, nie musi grzebać po całej torbie pacjentki.

A w domu polecała spakowanie dodatkowo 2-3 kompletów, gdyby pobyt się przedłużył w szpitalu a dzięki temu ojcowie w domu będą spokojniejsi, jak będą wiedzieli, że mają wziąć tylko te pakiety woreczkowe, które np będą leżały w pokoju dziecinnym na komodzie.Zaoszczędza to stresu tatusiom i zbędnym telefonom do mamusiek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńkas bardzo cenne uwagi, te "woreczkowe". Dzięki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam położna jeszcze zwróciła uwagę, że jeśli tatusiowie pracują w garniturach, to warto wrzucić do torby dla taty jakieś wygodne ciuchy - na wypadek, gdyby mąż jechał na porodówkę prosto z pracy - żeby potem 15 godzin w koszuli z krawatem i spodniach w kant nie siedział. Ma to sens :)
Ja jeszcze słyszałam o jednej "dobrej radzie" - żeby wziąć sobie jakąś lekką zupę w termosie, np. rosół. Jak już urodzimy i dzidzia po wizycie przy maminej piersi pójdzie na ważenie/mierzenie, to żeby sobie ten rosół wypić, bo co prawda położne starają się zostawić kanapki z kolacji, ale to nie zawsze zadowala głód po takim wysiłku :)
Dostałam dzisiaj od teściowej pieluchy, całe mnóstwo :) powoli nie mam gdzie upychać tych zapasów :)
PS - w redłowie tatusiowe nie muszą mieć tych zielonych fartuchów :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
PIELUSZKI-dziewczyny ważna informacja, teraz do 27 lutego w Rossmanie są wszystkie produkty pampers o 20% tańsze, a i bez tego są w rossmanie najtańsze, trzeba tylko mieć tą ich kartę rossnet, ale to można wziąć sobie z półki przy pieluszkach. Taniej chyba nie będzie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy zaczęło lecieć wam już mleko? Ja dziś przy kąpieli odkryłam ze zaczyna mi już coś tam sie wydostawać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi nie zaczęło, wręcz przeciwnie - piersi się wyraźnie zmniejszyły... Też już czekam na inaugurację baru mlecznego, a tu nic i nic :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasienkas - super te pomysly z woreczkami, takie proste a czlowiek by nie pomyslal ;)

Mam pytanie, czy ktoras z was musi przyjmowac zastrzyki clexane? Ja dzis dostalam, codziennie do konca ciazy mam robic (zeby brzuszek malemu urosl, bo jest hipotroficzny) i sie denerwuje troche na codzienny widok igly. Ale czego sie nie robi dla malucha, zostalo tylko 6 tyg :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, tak od 2 czy 3 miesięcy. Na początku nie dużo, a teraz cały czas z wkładkami laltacyjnymi. Jak mi się w nocy przesunie, to mam piżamę mokrą. Nie ma tego jakoś szczególnie dużo, ale wystarczy, aby zrobić pranie :).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sharana słaba ta miejscówka szkoły rodzenia, jakoś sposobności nie ma żeby porozmawiać i poznać się z pozostałymi dziewczynami. Dobrze że piszesz jak to realnie wygląda w szpitalu, lepiej się nastawić na gorsze i się ewentualnie mile zaskoczyć. Moja siostra rodziła 3,5 roku temu w wojewódzkim i mówi że panie salowe zmieniały jej pościele na życzenie wręcz. Długi poród miała, który ostatecznie skończył się CC więc trochę czasu tam spędziła.

Staram się jak najwięcej leżeć, nie wychodzę z domu praktycznie i chodzę tylko z pokoju do pokoju. Rozmawiałam po zajęciach w szkole rodzenia z położną, zdziwiła się że mam nakaz leżenia przy takiej długości szyjki i powiedziała że nie radzi aby ciągle leżeć. I weź tu człowieku bądź mądry ;)

Co myślicie o spotkaniu w Gdańsku zrobiłabym sobie małą dyspensę :D Może na początku tygodnia uda nam się na szybka kawę spotkać?

Rahhel fajne autko sobie sprawiliście :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mirandaja ja biorę clexane juz od miesiąca, to jest mala igielka nie wiecej niż centymetr. Mi zastrzyki robi mąż,ja tylko chwytam walek skory i trzymam , nie boli aż tak jak mozna byloby sie spodziewać. U mnie byly slabe przeplywy wewnątrz macicy, dzięki tym zastrzykom poprawily sie znacznie, mam jeszcze żylaki i też raczej do końca będę brać clexane ,ja mam dawkę. 0,6 a Ty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mirandaja moja pierwsza córka miała hipotrofię, ale nie zostało to odkryte w odpowiednim czasie, dopiero w 39 tc trafiłam na patologię i 4 dni brałam medargin. Szkoda że to zastrzyki, ale z drugiej strony super że lekarz to zauważył tak wcześnie :)

kasia u mnie nie, ani przedtem ani teraz, ale tak czy inaczej zacznie się zaraz po porodzie jeśli malucha będzie się często przystawiać :)

Agnieszka56 umawiałam się z Blondynaa w tym tygodniu, ale w końcu nie wyszło :) niestety w przyszłym tygodniu mnie nie ma i wracam w weekend. Na początku marca jak najbardziej, ale obawiam się że może być licha frekwencja bo już od dawna o tym spotkaniu mówię i jakoś chętnych brak ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem za spotkaniem, tylko nie mogę w godzinach "pracowniczych" :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sharana , teraz w marcu musi się udać :) Kończę już szkołę rodzenia więc luzik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sharana dzieki za info z tymi pieluchami z rossmana. To super okazja.

Kasia, mi mleczko-siara troszke leci. Ale doslownie po pare kropel. Juz tak od okolo miesiaca a koncze aktualnie 32tc.

Kasienkas witaj znow z nami:-) Twoja lista jest mega pomocna. Usciski i buziaki ze wrzucialas taka sciage:-) juz sobie skopiowalam i druknelam:-) dzieki jeszcze raz. Ale juz jestes praktycznie na finiszu z rzeczami dla malenstwa-zazdroszcze. Ja przy Tobie jestem daleko w polu... zawstydzilas mnie;-) postaram sie nadgonic:-)

Nasza malutka dopiero w 31tc obrocila sie glowa w dol, bo wczesniej lezala poziomo. Oby tak juz zostalo. Ale wierci sie tak dziwnie ze sie zastanawiam czy sie nie obkreca wlasnie na ukos. Zobaczymy. Trzeba byc dobrej mysli.

Co do spotkania w Gdansku tez jestem za w godzinach nie pracowniczych, bo jeszcze chodze do pracy. Po 7 godzinach mam kryzys i troche mnie boli krzyz, ale jak wstane od oomputera to od razu lepiej:-) chyba juz powoli zbliza sie pora na odpoczynek. I wtedy bede miala czas nadrobic przygotowania :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mattelka - ja mam 0,4. dziś sama sobie zrobiłam pierwszy zastrzyk, trochę przy tym było "zabawy" (za trzecim wkłuciem dałam radę), ale chyba opanuję. Dopiero jak złapałam skórę tak na dole brzucha (gdzie jest za co złapać) to było ok, wcześniej chciałam wyżej (w okolicach pępka) to aż pisnęłam. Ale skoro Ty już od miesiąca dajesz radę to i ja się przyzwyczaję :-)

Sharana - a jak było po porodzie i teraz? czy wszystko jest okej? u mnie chodzi o za mały brzuszek, reszta w porządku + trzeba polepszyć przepływy w łożysku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
drosera tylko chyba i tak masz do Gdańska daleko, chyba że jakaś sobota weszła by w grę.

Blondynaaa teraz już na pewno, nawet aga już będzie wolna ;)

mirandaja urodziła się z wagą 2600 w dzień terminu, miała nie do końca zrośniętą przegrodę w serduszku, ale to jest częste, teraz jest już ok. Plusem hipotrofii jest to że prawdopodobnie nigdy nie będzie mieć do czynienia z nadwagą ;) Szczerze to wszystko jest z nią ok, nie miała na nic alergii, żadnych kolek, początkowo słabo przybierała, ale to dlatego że nie chciało jej się ode mnie ciągnąć jak należy ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz wyjeżdżamy i wracamy za tydzień, korzystam z okazji bo potem już nie chce się ruszać z miejsca. Ciuszki jakimś cudem wszystkie poprane i poprasowane, zostaje tylko torbę spakować a potem czekać ;)
Trzymajcie się mocno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki sharana, to pocieszające :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny,

no to trochę mam nadrabiania, ostatnio zaniedbałam forum ale już jestem :) dziś się obroniłam i teraz mam czas na odpoczynek i przygotowania :) wiec piszę się na ewentualne spotkanie przy herbatce :)
zrealizowałam swoje plany przed przyjściem na świat naszego maleństwa... tzn obronić się i zrobić prawko by być mobilna i nie męczyć się w autobusach gdy auto stoi pod blokiem :) no i udało się... przyznam się że jestem z siebie dumna że dotrzymałam postanowienia ;D

We wtorek w końcu zaczynam szkołe rodzenia... strasznie odwlekali a ze względu na mój brak czasu też specjalnie nie naciskałam... zobaczymy ile zdążę pochodzić... nie ważne ile by nie było mam nadzieje, że czegoś sensownego się dowiem:)

W przyszłym tygodniu zamierzam zabrać się za pranie ubranek chociaż prasowanie mnie przeraża bo strasznie tego nie lubię...
Nie wiem czy wspominałam już wcześniej ale mamy już kupione łóżeczko, przewijak, wózek, fotelik do auta, wanienkę już mam od kuzynki... ciuszki już prawie skompletowane... butelki, smoczki kupione, zostaje nam jeszcze akcesoria kosmetyczne, pościel i przygotować torbę do szpitala więc teraz będę spokojnie to ogarniać.

Sharana dobrze, że piszesz o promocji pampersów :) na pewno skorzystam... ostatnio przy zakupach dostałam tą ich kartę rossnę ale by korzystać z rabatów trzeba ją wcześniej zarejestrować więc muszę to ogarnąć.
Szczerze to chyba dobrze że lekarz sugeruje zrobić dodatkowe badania... na pewno jest wszystko okej ale zawsze bedziesz spokojniejsza :)
Maluszek już rośnie jak na drożdżach z resztą mój wagowo chyba idzie podobnie :)
u mnie z kolei wg lekarza termin jest na 11kwietnia ale licząc od pierwszego dnia miesiączki to powinien być 4kwietnia... zobaczymy kiedy będzie :) jeszcze chwilę i bedziemy tylko obserwować która pierwsza się "rozsypie" :) a czas leciiiiiiii... nie wiem kiedy zleciało tyle miesięcy ;O
Mam nadzieję, ze już się nie będziesz tak przepracowywać... chociaż łatwo się mówi. Tak czy inaczej uważaj na siebie i więcej odpoczywaj.
Skoro wyjeżdżasz to udanego wypoczynku i jak wrócisz nadrobimy zaległości ze spotkaniem :)

Kasia mi mleko jeszcze nie leci... ale nie śpieszno mi do tego :) ważne aby zaczęło jak mały się urodzi:)
co do infekcji to mam nadzieję, że szybko minie... i tego Tobie życzę.

Mattelka i Mirandaja współczuje Wam zastrzyków... oczywiście czego się nie robi dla maleństwa ale mnie na samą myśl o igle ciarki przechodzą :( dlatego Was podziwiam i wspieram... dzielne jesteście:)

Domikaj my też obstawiamy za pieluszkami jednorazowymi... jakoś nie wyobrażam sobie inaczej... skoro już takie są i ma być nam wygodniej to czemu nie korzystać :) z drugiej strony tak jak pisze Kaja przy pierwszym dziecku będziemy się uczyć jego obsługi i myślę, że wszystko bedzie zajmowało nam dwa razy więcej czasu :) poza tym ja jeszcze muszę się nastwić psychicznie, że pierwsze dwa miesiące Mąż będzie z nami w domu a później znów będzie musiał wyjażdżać wiec wszytko będzie na mojej głowie... a samej jest mi teraz ciężko a co tu mówić później...

Drosera podziwiam Cię, że jeszcze masz siłę pracować... ja to choćby przez nie przespane noce bym nie dawała rady codziennie wstawać. Chociaż pracując na pewno inaczej czas Ci leci jak nie ma męża na miejscu... a wiem co przechodzisz. Mój niestety znów wyjechał i wróci dopiero pod koniec marca ;/
Dobrze że maluszek już obrócony... nasz już jest tak od co najmniej 27tyg i obawiam się aby coś mu się nie odwidziało... z drugiej strony że też im to nie przeszkadza tyle czasu leżeć głową w dół :)

Rahhel gratuluję zakupu :) przygotowania pełną parą i kto by pomyślał, ze mały człowiek robi taką rewolucję w życiu rodziców :)

majka2 niestety ze snem mam problem od dłuższego czasu i to bieganie do toalety... średnio co dwie godziny wstaję ale to podobno też jest przyzwyczajanie organizmu matki do nocnego wstawania na karmienie. Problemy z oddychaniem... hmm biorąc pod uwagę że mały uciska mi na przeponę i po chwili rozmowy dostaję zadyszki jak po maratonie to fakt jest męczące... dziś po raz pierwszy poczulam co to zgaga... myślałam, że coś mi utknęło w przełyku ale caly dzien nie przechodzi... straszne uczucie (a tak się cieszyłam, że mnie to ominie).
no i czuje, ze woda w organizmie mi się zatrzymuje... już po twarzy widzę, że jestem opuchnięta... dobrze że na dworze ciepło bo czasem to mam problem z zapięciem kozaków więc wskakuje w wygodne adidasy...

Kasieńkas mam nadzieje, ze się obróci jak należy, ale powiem Ci że znajoma teraz urodziła a mała prawie do ostatnich dni miala ułożenie pośladkowe wiec tak jak piszesz nie ma reguły... znudziło jej się leżenie do gory nogami ale jak będzie pora to wróci do wcześniejszej pozycji :)
Widzę, że już jesteś przygotowana :) ale jednak jako pierwsza na liście wiec nie ma co się dziwić :)
Super ta lista... zaraz ją sobie wydrukuję aby móc się przygotować :)

Agnieszka56 najgorsze jak ktoś podważa zdanie lekarza... zgłupieć można :) najchętniej to posłuchać położnej bo co za przyjemność leżeć ale z drugiej strony lekarz to lekarz chyba wie co mówi.
co do spotkania to już jestem za... bardzo chętnie się wyrwę z domu i z Wami spotkam :)

Uciekam spać bo trochę mi zajęło nadrabianie zaległości :) ale teraz to już cześciej będę tu zaglądać...

trzymajcie się dziewczyny i dobrej nocy życzę... bez nocnych wędrówek do toalety ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i obudzilam sie:-) to nie żart:-) od paru dni budze sie po 4 i to by było na tyle spania! Na szczescie internet w telefonie pozwala dotrwac do rana. Ciekawe czy malutka sie przyzwyczai do takiej godziny i bedzie sie budzila przed 5. Najgorsze ze dzis sobota, do pracy nie ide, wiec mial byc leniwy poranek...
Chociaz z forum bede na bierzaco:-) a co tam trzeba widziec jakies plusy;-)
Ja zamykam liste, wiec mam chyba najwiecej czasu na nadrobienie przygotowan. Juz od jakiegos czasu lekarz na wizytach wspomina o 25.04 ale nie bede wprowadzala zmian na liscie bo pozniej mowi ze moge troche przenosic wiec i tak oscyluje znowu kolo 30. Zobaczymy w praniu:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry