Widok
Mamusie kwietniowe 2014 (7)
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Ale mnie dzisiaj energia rozpiera :) ja najchętniej bym już poprała rzeczy dla małej ale boję się że się trochę zakurzą więc poczekam na początek marca :) i sądzę że to będzie najlepszy pomysł jeśli termin mam na początek kwietnia :) no i wtedy spakuję torbę do szpitala by być gotową :)
co do pępka u nas położna mówiła aby spokojnie z środkami, chyba że coś się dzieje to wtedy i owszem.
Co do pielęgnacji również odradzała emolienty jeśli skóra jest zdrowa i nic się nie dzieje. Więc ja na początek próbuję nivea, jako osoba dorosła jestem do tej firmy przekonana więc póki co zostaję przy tej firmie, potem się zobaczy :)
w marcu czeka nas zmiana samochodu i wierzcie mi to nie jest takie łatwe ;) no i kupno fotelika i materaca i będziemy gotowi w 100 %
Do mnie też dociera że to już coraz bliżej a i tygodnie jakoś szybciej lecą ;)
co do pępka u nas położna mówiła aby spokojnie z środkami, chyba że coś się dzieje to wtedy i owszem.
Co do pielęgnacji również odradzała emolienty jeśli skóra jest zdrowa i nic się nie dzieje. Więc ja na początek próbuję nivea, jako osoba dorosła jestem do tej firmy przekonana więc póki co zostaję przy tej firmie, potem się zobaczy :)
w marcu czeka nas zmiana samochodu i wierzcie mi to nie jest takie łatwe ;) no i kupno fotelika i materaca i będziemy gotowi w 100 %
Do mnie też dociera że to już coraz bliżej a i tygodnie jakoś szybciej lecą ;)
Rahhel, to przy kupnie auta zwróć uwagę na przednie poduszki powietrzne! Jeśli maluszek ma jeździć z Tobą (mężem) z przodu - co na pewno jest wygodne, jeśli jedzie tylko kierowca z maluchem, to musisz mieć możliwość wyłączenia poduszki powietrznej pasażera! Ja się niedługo wybieram do warsztatu z tym problemem, no w moim aucie nie ma takiego wyłącznika, i muszę go zainstalować :/
Agnieszka56 no to lekarz trochę popłynął, powodzenia w takim razie i daj znać jeśli będziesz czegoś potrzebować, bo zawsze możemy wpaść w odwiedziny ;)
domikaj pechowo w tym luxmedzie trafiłaś, obyś nie musiała po jakieś skierowanie więcej jechać bo to znowu wizyta i pewnie znowu do innego człowieka. Jak widać co miasto to inne podejście.
kasia ja mam ziajke z jakimś emolientem, w sumie zdecydowałam się na to z wygody, ale jest szansa że i tak będziemy malucha oliwkować, wszystko zależy od tego jak zareaguje na kosmetyki.
Kaja kaki jest zaskakująco dobre, jak na owoc który się w sumie omija na półkach, szkoda tylko że nie jest to rzecz sezonowa kiedy można dostac taniej :) za pranie biorę się za tydzień, będzie trochę roboty, jeszcze przemeblowanie pokoju, akurat 6 tygodni przed terminem, coś będzie trzeba robić :) nie używałam nic dodatkowego przy pierwszej córce do prania, samo prasowanie już zmiękcza ciuszki, także chyba nie ma konieczności. 4 tygodnie przed to chyba dobry moment, liczę że wyjdzie mi to naturalnie bo nie mam pojęcia kiedi się za torby zabrać, a na razie w szkole rodzenia kobieta jeszcze tego tematu nie poruszyła :/ a samochód kupiliśmy jak mała skończyła rok ;)
Blondynaaa na kikut polecają Octenisept w szpitalach również, ale to jest takie delikatnie draństwo że dłużej trwa gojenie, także 70% spirytus jest lepszy, czyli ze zwykłym mieszasz wodę w proporcji 2/1.
domikaj pechowo w tym luxmedzie trafiłaś, obyś nie musiała po jakieś skierowanie więcej jechać bo to znowu wizyta i pewnie znowu do innego człowieka. Jak widać co miasto to inne podejście.
kasia ja mam ziajke z jakimś emolientem, w sumie zdecydowałam się na to z wygody, ale jest szansa że i tak będziemy malucha oliwkować, wszystko zależy od tego jak zareaguje na kosmetyki.
Kaja kaki jest zaskakująco dobre, jak na owoc który się w sumie omija na półkach, szkoda tylko że nie jest to rzecz sezonowa kiedy można dostac taniej :) za pranie biorę się za tydzień, będzie trochę roboty, jeszcze przemeblowanie pokoju, akurat 6 tygodni przed terminem, coś będzie trzeba robić :) nie używałam nic dodatkowego przy pierwszej córce do prania, samo prasowanie już zmiękcza ciuszki, także chyba nie ma konieczności. 4 tygodnie przed to chyba dobry moment, liczę że wyjdzie mi to naturalnie bo nie mam pojęcia kiedi się za torby zabrać, a na razie w szkole rodzenia kobieta jeszcze tego tematu nie poruszyła :/ a samochód kupiliśmy jak mała skończyła rok ;)
Blondynaaa na kikut polecają Octenisept w szpitalach również, ale to jest takie delikatnie draństwo że dłużej trwa gojenie, także 70% spirytus jest lepszy, czyli ze zwykłym mieszasz wodę w proporcji 2/1.
Sharana dziękuję za wsparcie :) Planuje tylko wychodzić na szkołe rodzenia i do lekarza
Zamówiłam w gemini ostatnie rzeczy, będę spokojniejsza W przyszłym tygodniu będę prać, wczoraj dowieźli nam szafkę na ubranka więc będę miała gdzie układać Położna wspominała, że warto aby ubranka po praniu trochę poleżały w domu i zaprzyjaźniły się z naturalnymi zarazkami z otoczenia :)
Mój mąż postanowił zrobić przewijak samodzielnie, taki stelaż na komodę którą mamy w sypialni Cieszę się na takie rozwiązanie :)
Czytałyście artykuł o aborcji dziecka w 24 tyg, które ostatecznie ratowali? Mnie zaciekawiło:
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/wroclaw-wazace-700-gramow-dziecko-przezylo-aborcje/5kv7p
Zamówiłam w gemini ostatnie rzeczy, będę spokojniejsza W przyszłym tygodniu będę prać, wczoraj dowieźli nam szafkę na ubranka więc będę miała gdzie układać Położna wspominała, że warto aby ubranka po praniu trochę poleżały w domu i zaprzyjaźniły się z naturalnymi zarazkami z otoczenia :)
Mój mąż postanowił zrobić przewijak samodzielnie, taki stelaż na komodę którą mamy w sypialni Cieszę się na takie rozwiązanie :)
Czytałyście artykuł o aborcji dziecka w 24 tyg, które ostatecznie ratowali? Mnie zaciekawiło:
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/wroclaw-wazace-700-gramow-dziecko-przezylo-aborcje/5kv7p
Hej dziewczyny:) U nas wszystko w normie ,zastrzyki pomogły przepływy w macicy sie poprawiły ,ale jeszcze muszę sie kłuc ze względu na zylaki. Myslicie ,że warto to łożeczko wraz z całym wyposażeniem z darlandu zamówić ? Zastanawiam sie na ile wiarygodna jest ta firma, dajcie znac jesli ktoras z Was zamawiała tam jakies produkty i czy wszystko przyszło zgodnie z zamówieniem. Ja kupiłam juz proszek do prania i po weekendzie zaczynam pranko, najwyżej po praniu i prasowaniu w szafie przykryję je prześcieradłami ,żeby sie nie zakurzyły ,ale bedę juz spokojniejsza jak będą już poprane.
Mattelka "dziwny" internetowy sklep. Zamówiłam, wpłaciłam kasę w pt. Ok. 11. Przelew w czasie rzeczywistym. Od razu był u nich na koncie. Co nie sprawiło, że w statusie zamówienia pojawiło się, że jest opłacone (wcześniej na stronie po złożeniu zamówienia otrzymałam informację, że status zamówienia należy SPR. Telefonicznie). W sobotę wysłałam e-mail, na który nie otrzymałam nigdy odpowiedzi, a w pon. Zadzwoniłam. Okazało się, że pani nie dostaje żadnego info o przelewach i sprawdza wszystko ręcznie ok. 11.30 :P.
W każdym razie w czwartek otrzymałam przesyłkę. Wszystko się zgadzało :) GLS na bieżąco informowało, gdzie jest paczka.
W każdym razie w czwartek otrzymałam przesyłkę. Wszystko się zgadzało :) GLS na bieżąco informowało, gdzie jest paczka.
Dziewczyny, kupujecie pieluszki wielorazowe bądź ekologiczne?
Coś w tym stylu:http://www.mamazen.pl/category/pieluszki-wielorazowe-pieluszki-z-kieszonka
Zastanawiam się, czy we dwie się nie zaopatrzyć, ale wizja kupy w takiej pieluszce nie brzmi optymistycznie.
Coś w tym stylu:http://www.mamazen.pl/category/pieluszki-wielorazowe-pieluszki-z-kieszonka
Zastanawiam się, czy we dwie się nie zaopatrzyć, ale wizja kupy w takiej pieluszce nie brzmi optymistycznie.
Dziś byłam na badaniu prenatalnym, pełny 32tc i maluch waży 2240, termin przesunął się z 12 kwietnia na 6, ale i tak biorę datę którą się wylicza od ostatniej miesiączki. Ten lekarz w każdym razie jest bardzo dokładny i przez to trochę stresujący, bo m.in. stwierdził że warto umówić się na echo serca i sprawdzić czy wszystko gra, też dlatego że pierwsze dziecko miało małą wadę. Ogólnie wszystkie przepływy w porządku, serduszko jak należy, mózg też, jedynie pępowina jest już raz owinięta wokół szyjki, ale powiedział że jego obie córki też tak miały. No i jak się tu nie stresować :)
Mattelka troche tego kłucia masz, ale dobrze że pomaga :) jest jeszcze sklep Boboraj na Kartuskiej w gdańsku w którym można kupić łóżeczko z wyposażenie, mają całkiem przystępne ceny. My akurat jechaliśmy osobiście ale sklep online też mieli.
domikaj jeśli chodzi o kupkę to jak będziesz z czasem malucha odzwyczajać od pieluszek to będzie podobnie ;) my będziemy używać jednorazowe tak jak wcześniej, głównie ze względu na wygodę, może uda mi się znaleźć jeszcze inne argumenty :)
Mattelka troche tego kłucia masz, ale dobrze że pomaga :) jest jeszcze sklep Boboraj na Kartuskiej w gdańsku w którym można kupić łóżeczko z wyposażenie, mają całkiem przystępne ceny. My akurat jechaliśmy osobiście ale sklep online też mieli.
domikaj jeśli chodzi o kupkę to jak będziesz z czasem malucha odzwyczajać od pieluszek to będzie podobnie ;) my będziemy używać jednorazowe tak jak wcześniej, głównie ze względu na wygodę, może uda mi się znaleźć jeszcze inne argumenty :)
Dziewczyny orientujecie sie moze w temacie jakiegos kremu / masci na brodawki? Mozecie cos polecic? Wole byc przygotowana:-) u mnie juz konczy sie 31tc i mleczko sie pojawia. Wprawdzie nie codziennie ale... to chyba znaczy ze cos z tych moich niewielkich piersi moze uda sie wyprodukowac:-D planuje ie uzywac wkladek chlodza ych czy to zbedne waszym zdaniem?
Aaaa zapomnialam Wam sie pochwalic:-) jestesmy juz po badaniu usg genetycznym:-) wszystko ok:-) i malutka sie wkoncu obrocila glowka w dol:-) ufff odetchnelam z ulga, bo lezenie w poziome raczej wykluczalo porod silami natury a bardzo mi na tym zalezy i mam naxzieje ze dam rade:-D
Aaaa zapomnialam Wam sie pochwalic:-) jestesmy juz po badaniu usg genetycznym:-) wszystko ok:-) i malutka sie wkoncu obrocila glowka w dol:-) ufff odetchnelam z ulga, bo lezenie w poziome raczej wykluczalo porod silami natury a bardzo mi na tym zalezy i mam naxzieje ze dam rade:-D
Kaja
mnie na bolesne i gorące piersi bardzo pomaga krem Perfecty http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26371 - zużywam już drugą tubkę i pewnie przy karmieniu też będę używała, bo przynosi niesamowitą ulgę. jedyny jej minus to to, że trzeba zmywać z brodawek przed karmieniem.
a dodatkowo mam Mustele http://www.doz.pl/apteka/p22512-Mustela_9_m-cy_balsam_do_brodawek_piersiowych_30ml której zmywać nie trzeba, ale jeszcze nie używałam, bo póki co sutki dają mi żyć:)
mnie na bolesne i gorące piersi bardzo pomaga krem Perfecty http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26371 - zużywam już drugą tubkę i pewnie przy karmieniu też będę używała, bo przynosi niesamowitą ulgę. jedyny jej minus to to, że trzeba zmywać z brodawek przed karmieniem.
a dodatkowo mam Mustele http://www.doz.pl/apteka/p22512-Mustela_9_m-cy_balsam_do_brodawek_piersiowych_30ml której zmywać nie trzeba, ale jeszcze nie używałam, bo póki co sutki dają mi żyć:)
Dziewczyny gdzie się podziewacie, wyszło słońce i od razu forum opustoszało :) Też pewnie wzięłyście się jednak ostro za przygotowania. W najbliższym czasie tyle sobie zaplanowałam że o odpoczynku mowy nie ma, a coraz ciężej się robi.
kasia znając mojego lekarza to by ręką machnął, że to normalne w ciąży i nic bym nie dostała, przynajmniej masz pewność że będzie wszystko wyleczone :) ładnie malutka rośnie, teraz będzie świat do góry nogami oglądać ;)
kasia znając mojego lekarza to by ręką machnął, że to normalne w ciąży i nic bym nie dostała, przynajmniej masz pewność że będzie wszystko wyleczone :) ładnie malutka rośnie, teraz będzie świat do góry nogami oglądać ;)
Ja się zgłaszam:-) Myślenie mnie chyba pochłania, bo MYŚLE czy to juz czas, aby kupić lózeczko, zaczac prac posciele i pieluszki... Czy juz torby pakowac czy wózek zamowić, czy pokoik wysprzątać, firanki wyprać :-) No i tak w kółko ogladam to, co już wybrane... Nie chce nic za wczesnie, aby sie nie kurzylo i nie brudzilo, ale nie moze to byc za późno, bo moj mąż nie ogarnie sam :-) I popadam w otchłań przemyśleń...:-)
Ja dzisiaj dostałam energii :) bo piękna pogoda za oknem :)
samochód kupiliśmy :) jutro jedziemy po odbiór więc będzie można ogarnąć kupno fotelika :) na początku marca kupno materaca i będzie już wszystko kupione :) od marca zacznę pranie i prasowanie :) i muszę zrobić listę rzeczy kosmetycznych które mi jeszcze brakuje :) i będzie wszystko :)
ja już czekam na maleństwo :) a wizytę u ginekologa mam w przyszłym tygodniu więc też już powoli odmierzam czas by zobaczyć jak mała rośnie i czy moje przeziębienie nie było problemem :)
samochód kupiliśmy :) jutro jedziemy po odbiór więc będzie można ogarnąć kupno fotelika :) na początku marca kupno materaca i będzie już wszystko kupione :) od marca zacznę pranie i prasowanie :) i muszę zrobić listę rzeczy kosmetycznych które mi jeszcze brakuje :) i będzie wszystko :)
ja już czekam na maleństwo :) a wizytę u ginekologa mam w przyszłym tygodniu więc też już powoli odmierzam czas by zobaczyć jak mała rośnie i czy moje przeziębienie nie było problemem :)
Ja dzisiaj wyszłam do sklepu i się spociłam! Mebelki dla dziecka już przyszły wraz z materacykiem. Mąż złożył łóżeczko. A pozostałe mebelki złożymy w weekend.
Wózek czeka, pościel czeka na pranie wraz z pieluchami tetrowymi, kocykami i ciuszkami. Więcej mam tych w rozmiarze 62. Ale plan jest taki, że jak się okaże, że urodzę naprawdę małego maluszka, to mąż szybko dokupi jakieś mniejsze ubrania :P.
Brakuje nam jeszcze kosmetyków, akcesoriów kąpielowych, sterylizatora, butelek itp. Oraz rzeczy dla mnie (2 koszule nocne kupiłam), staników, podkładów itp.... A i fotelika z easyfixem (już wybrany, trzeba tylko kupić).
Czasu coraz mniej, ale kupując wszystko na raz można by zbankrutować.
Ogólnie ja już siły nie mam. Prawie w ogóle nie śpię. Jak nie dziwne odruchy z nogami, to dretwieje mi ręka, chce mi /się siku lub jest mi niewygodnie. Zasypiam dopiero nad ranem.
Rahhel gratuluję samochodu!
Kasia przechodziłam to, leki pomogły :) mam nadzieję,że infekcja nie powróci. Niestety, ponoć ciąża sprzyja takim niespodziankom :/.
Wózek czeka, pościel czeka na pranie wraz z pieluchami tetrowymi, kocykami i ciuszkami. Więcej mam tych w rozmiarze 62. Ale plan jest taki, że jak się okaże, że urodzę naprawdę małego maluszka, to mąż szybko dokupi jakieś mniejsze ubrania :P.
Brakuje nam jeszcze kosmetyków, akcesoriów kąpielowych, sterylizatora, butelek itp. Oraz rzeczy dla mnie (2 koszule nocne kupiłam), staników, podkładów itp.... A i fotelika z easyfixem (już wybrany, trzeba tylko kupić).
Czasu coraz mniej, ale kupując wszystko na raz można by zbankrutować.
Ogólnie ja już siły nie mam. Prawie w ogóle nie śpię. Jak nie dziwne odruchy z nogami, to dretwieje mi ręka, chce mi /się siku lub jest mi niewygodnie. Zasypiam dopiero nad ranem.
Rahhel gratuluję samochodu!
Kasia przechodziłam to, leki pomogły :) mam nadzieję,że infekcja nie powróci. Niestety, ponoć ciąża sprzyja takim niespodziankom :/.
Ja też się melduję :) Mnie pochłania jak zawsze praca, czas zacząć kończyć pewne rzeczy i przekazać obowiązki, żeby w kwietniu nie ciągnęły się za mną niedokończone sprawy :)
Teściowa wpadła w szał zakupów, mam oliwki, balsamy, kremy, pieluszki i chusteczki... ;) To akurat się nie przeterminuje, ani nie zakurzy, więc super :)
Próbuję wymyślić, kiedy oddam auto do mechanika, żeby mi ten wyłącznik poduszki powietrznej zamontował, heh, nie ma kiedy - cały czas potrzebne :/
A poza tym czekam na męża, od wyjazdu tylko raz udało mu się złapać zasięg, a potem zapadła komunikacyjna cisza... Wraca już niedługo, bo za tydzień, wtedy się dowiem, czy wyjeżdża również na cały marzec, czy jednak zostanie w domu :)
Jutro wizyta u lekarza, nie mogę się doczekać. Mały ustawił się już dawno główką do dołu (jakieś 4 tygodnie temu), więc o to jestem spokojna, ale bardzo mnie ciekawi, ile przybrał na wadze :)
Teściowa wpadła w szał zakupów, mam oliwki, balsamy, kremy, pieluszki i chusteczki... ;) To akurat się nie przeterminuje, ani nie zakurzy, więc super :)
Próbuję wymyślić, kiedy oddam auto do mechanika, żeby mi ten wyłącznik poduszki powietrznej zamontował, heh, nie ma kiedy - cały czas potrzebne :/
A poza tym czekam na męża, od wyjazdu tylko raz udało mu się złapać zasięg, a potem zapadła komunikacyjna cisza... Wraca już niedługo, bo za tydzień, wtedy się dowiem, czy wyjeżdża również na cały marzec, czy jednak zostanie w domu :)
Jutro wizyta u lekarza, nie mogę się doczekać. Mały ustawił się już dawno główką do dołu (jakieś 4 tygodnie temu), więc o to jestem spokojna, ale bardzo mnie ciekawi, ile przybrał na wadze :)
Faktycznie coś tu życie zamarło :)
Jestem po wizycie u lekarza, mały nadal leży głową do dołu i chyba już mu tak zostanie ;) Waży 1691 g, wszystkie wymiary w granicach średniej. Tylko znowu jakieś zakażenie mi się przypałętało, najpewniej bakteryjne, ale lekarz pogonił mnie do laboratorium z wymazem na posiew - za 3 doby wyniki.
Jestem po wizycie u lekarza, mały nadal leży głową do dołu i chyba już mu tak zostanie ;) Waży 1691 g, wszystkie wymiary w granicach średniej. Tylko znowu jakieś zakażenie mi się przypałętało, najpewniej bakteryjne, ale lekarz pogonił mnie do laboratorium z wymazem na posiew - za 3 doby wyniki.
No ja przesadziłam trochę z chodzeniem i pracami domowymi i kiepsko się czuję, cała obolała z mdłościami i bólem głowy. Wydaje mi się że mogę tyle zrobić, a potem okazuje się że nie znam możliwości swojego organizmu i jest problem :/
SheIsLike no ja się wzięłam już teraz ale w sumie nie wiem dlaczego :) trochę ciuszków miałam nowych w domu i uznałam że trzeba je gdzieś ułożyć, a najpierw wyprać. W końcu wyszły mi 2 suszarki samych jasnych i będą następne 2 ciemnych. Łóżeczko rzeczywiście na sam koniec bo wtedy tatuś czuje że jest częścią przygotowań ;) z pozostałymi przygotowaniami chyba poczekam te 5 tygodni, żeby nie było że maluszek za wcześnie się pojawi od tych zbyt intensywnych przygotowań :)
Rahhel z nowym autkiem to inaczej od razu zakupy się robi ;) i tak jakoś naturalnie wszystko przygotowane, także rzeczywiście teraz tylko maluszka brakuje. Ciekawe jaka duża już jest, ten czas tak leci :)
domikaj tak samo zrobiliśmy z pierwszą córką, mieliśmy same 62 a potem dokupiliśmy mniejsze, lepiej w tą stronę, bo co potem zrobić z za małymi ubrankami. No tak, staników też nie mam i nie mogę się za to zabrać, bo wiem że i tak każdy będzie nieodpowiedni :/ To z nogami też troszkę czuję, to się ponoć nazywa zespół niespokojnych nóg i przeszkadza w spaniu, ale po ciąży przejdzie, tylko póki co jest irytujące.
drosera no jeszcze trochę się pomęczysz z tą pracą, ale z drugiej strony nie będziesz się przepracowywać w domu robiąc rzeczy których ciężaróweczka nie powinna :) powodzenia żeby już mąż był w domu, bo to jednak spore wsparcie i zawsze jest się do kogo odezwać, ja mam dość czekania do tej 18 codziennie, także nie wyobrażam sobie całego miesiąca bez męża, chociaż rok temu wyjechał właśnie na tyle, to się wyniosłam na większą część czau do rodziców i jakoś minęło :)
SheIsLike no ja się wzięłam już teraz ale w sumie nie wiem dlaczego :) trochę ciuszków miałam nowych w domu i uznałam że trzeba je gdzieś ułożyć, a najpierw wyprać. W końcu wyszły mi 2 suszarki samych jasnych i będą następne 2 ciemnych. Łóżeczko rzeczywiście na sam koniec bo wtedy tatuś czuje że jest częścią przygotowań ;) z pozostałymi przygotowaniami chyba poczekam te 5 tygodni, żeby nie było że maluszek za wcześnie się pojawi od tych zbyt intensywnych przygotowań :)
Rahhel z nowym autkiem to inaczej od razu zakupy się robi ;) i tak jakoś naturalnie wszystko przygotowane, także rzeczywiście teraz tylko maluszka brakuje. Ciekawe jaka duża już jest, ten czas tak leci :)
domikaj tak samo zrobiliśmy z pierwszą córką, mieliśmy same 62 a potem dokupiliśmy mniejsze, lepiej w tą stronę, bo co potem zrobić z za małymi ubrankami. No tak, staników też nie mam i nie mogę się za to zabrać, bo wiem że i tak każdy będzie nieodpowiedni :/ To z nogami też troszkę czuję, to się ponoć nazywa zespół niespokojnych nóg i przeszkadza w spaniu, ale po ciąży przejdzie, tylko póki co jest irytujące.
drosera no jeszcze trochę się pomęczysz z tą pracą, ale z drugiej strony nie będziesz się przepracowywać w domu robiąc rzeczy których ciężaróweczka nie powinna :) powodzenia żeby już mąż był w domu, bo to jednak spore wsparcie i zawsze jest się do kogo odezwać, ja mam dość czekania do tej 18 codziennie, także nie wyobrażam sobie całego miesiąca bez męża, chociaż rok temu wyjechał właśnie na tyle, to się wyniosłam na większą część czau do rodziców i jakoś minęło :)
Cześć Dziewczyny
Od dziś jeszcze 2 miesiące zostały do terminu mojego porodu, czas mi się wlecze niesłychanie Chyba trochę na życzenie uczyniłam z tej ciąży okres oderwania od normalności :/
Wyprałam już pierwszą partię ciuszków, teściowa swoim narzucającym tonem już skomentowała że pranie mam zostawić na czas aż zrobi się ciepło Zauważyłam, że potrafię powoli jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać te jej mądrości Zamierzam sukcesywnie poprać wszystko w najbliższym czasie
Zaplanowałam ustawienie mebli, miejsce na łóżeczko już jest Wszystkie elementy przygotuje i mąż rozstawi je w ostatnim momencie
Też mam jakąś infekcję Lekarz przepisał mi MACMIROR globulki dopochwowe Miała któraś z was z nimi do czynienia? Stosuję je na noc i mam wrażenie że do rana cała tabletka wypływa i codziennie musze zmieniać piżamy
Rahhel pochwal się jakie auto kupiliście My planujemy zakup w maju, corsa niewiele pomieści Mąż w kółko ogląda te auta w necie
Wczoraj na szkole rodzenia położna wspomniała, że do porodu dobrze nadaje się duży tshirt Nie pomyślałam wcześniej o tym Mam w domu jakieś koszule, ale raczej z tworzyw sztucznych Szkoda kasy na nowa bawełniana do porodu, więc może skuszę się na ta koszulkę w rozmiarze xxl Wspominała również, że warto zabrać ze sobą do szpitala podkłady na łóżko bo bywa że pościel nie jest zmieniana podczas całej wizyty
Mały wierci mi się w brzuchu, z czego się cieszę Mniej przyjemne jest jak kopie przez dłuższy czas w jedno miejsce, brzuch mi wtedy drętwieje z bólu Zwłaszcza że to jest zawsze ten sam punkt, po lewej stronie nad pępkiem Tu ma nóżki jak myślę
Pozdrawiam
Od dziś jeszcze 2 miesiące zostały do terminu mojego porodu, czas mi się wlecze niesłychanie Chyba trochę na życzenie uczyniłam z tej ciąży okres oderwania od normalności :/
Wyprałam już pierwszą partię ciuszków, teściowa swoim narzucającym tonem już skomentowała że pranie mam zostawić na czas aż zrobi się ciepło Zauważyłam, że potrafię powoli jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać te jej mądrości Zamierzam sukcesywnie poprać wszystko w najbliższym czasie
Zaplanowałam ustawienie mebli, miejsce na łóżeczko już jest Wszystkie elementy przygotuje i mąż rozstawi je w ostatnim momencie
Też mam jakąś infekcję Lekarz przepisał mi MACMIROR globulki dopochwowe Miała któraś z was z nimi do czynienia? Stosuję je na noc i mam wrażenie że do rana cała tabletka wypływa i codziennie musze zmieniać piżamy
Rahhel pochwal się jakie auto kupiliście My planujemy zakup w maju, corsa niewiele pomieści Mąż w kółko ogląda te auta w necie
Wczoraj na szkole rodzenia położna wspomniała, że do porodu dobrze nadaje się duży tshirt Nie pomyślałam wcześniej o tym Mam w domu jakieś koszule, ale raczej z tworzyw sztucznych Szkoda kasy na nowa bawełniana do porodu, więc może skuszę się na ta koszulkę w rozmiarze xxl Wspominała również, że warto zabrać ze sobą do szpitala podkłady na łóżko bo bywa że pościel nie jest zmieniana podczas całej wizyty
Mały wierci mi się w brzuchu, z czego się cieszę Mniej przyjemne jest jak kopie przez dłuższy czas w jedno miejsce, brzuch mi wtedy drętwieje z bólu Zwłaszcza że to jest zawsze ten sam punkt, po lewej stronie nad pępkiem Tu ma nóżki jak myślę
Pozdrawiam
Sharana z tymi pracami domowymi to nie do końca. Męża nie ma, więc wszystko spada na mnie, niestety :/ Brudem bym zarosła, gdybym chciała czekać, aż wróci i posprząta :) Ale w sobotę po wysprzątaniu większości mieszkania, jak doszłam do łazienki i szorowania wanny i kafli, to mnie brzuch zaczął naprawdę boleć i poczułam, że to już było za dużo. Musiałam leżeć do końca dnia, bo jak wstawałam, to mnie skurcze łapały.
Czy Wy też z dnia na dzień czujecie się coraz bardziej ociężałe? Ja już od 3 dni mam problemy z zasypianiem, co się położę w obojętnie jakiej pozycji to mała zaczyna się strasznie wiercić, co chwilę budzę się w nocy i latam do toalety. Dodatkowo niefortunnie uciska mi na przeponę i żołądek, przez co strasznie ciężko mi się oddycha i ta straszna zgaga, a jak nie zgaga to czuję jakby mi taka wielka kluska utknęła w przełyku.
Majka mam problem ze spaniem od kilku tygodni. Akurat mi zgaga nie dokucza, ale podobnie jak Sharanie niespokojne nogi. Co do pozycji, to również w żadnej mi nie jest wygodnie... a najmniej wygodnie jest w tej zalecanej. Jak pomyślę o tym lewym boku... :P a do tego toaleta... drętwiejąca ręka na lewym boku, latające nogi, rwa kulszowa i czasami wiercący się maluch. Choć z tego wszystkiego to on mi najmniej doskwiera :)
Agnieszka, kasia - co do globulek, brałam 3 różne w ciąży i we wszystkich było napisane, że mogą wypływać i trzeba je głęboko wsadzić (łatwo napisać :P niektóre miały taki kształt, że wsadzenie ich graniczyło z cudem). Najważniejsze, że pomogły :). Na dół wkładki, na górę wkładki :) i jakoś leci.
Agnieszka, kasia - co do globulek, brałam 3 różne w ciąży i we wszystkich było napisane, że mogą wypływać i trzeba je głęboko wsadzić (łatwo napisać :P niektóre miały taki kształt, że wsadzenie ich graniczyło z cudem). Najważniejsze, że pomogły :). Na dół wkładki, na górę wkładki :) i jakoś leci.
Mi na zgagę pomaga rennie, jak też kubek ciepłego mleka przed snem (solę je dodatkowo, to mój smak z dzieciństwa)
Moje globulki wyjątkowo duże, ale racja - że najważniejsze żeby pomagały
Śpi mi sie odpukać lepiej niż w II trymestrze, owijam sie kołdrą 2 x 2,2 m ze wszystkich stron i w końcu znajduję pozycję Czasami boję się że przygniotę Malucha w brzuchu, ale to raczej mało realne :P
Moje globulki wyjątkowo duże, ale racja - że najważniejsze żeby pomagały
Śpi mi sie odpukać lepiej niż w II trymestrze, owijam sie kołdrą 2 x 2,2 m ze wszystkich stron i w końcu znajduję pozycję Czasami boję się że przygniotę Malucha w brzuchu, ale to raczej mało realne :P
Agnieszka56 zapominam że chodzimy na te same zajęcia i nadal nie miałyśmy okazji pogadać ;) powiem Ci że niestety na moje położna mało wie, może dlatego że pracuje na patologii i nie ma nawet do czynienia z noworodkami. To że nie zmieniają pościeli to jedno, ale jeśli po porodzie wybrudzi się od krwi i nie będzie salowych to sama musisz ją zmienić, żadna położna w tym nie pomorze. Miałam taką niefajną sytuację, urodziłam o 21.20, miałam swój podkład do spania, ale nie wystarczył i jak wstałam nad ranem to krew wręcz mnie zalała spływając na podłogę. Położna przyszła, spojrzała, powiedziała że to się zdarza i poszła. Sama musiałam wszystko posprzątać, zmienić pościel zaczynając od przejścia całego korytarza do łazienki żeby się umyć. Prawie wszystkie pierworódki w czasie pobytu w szpitalu płaczą, ale nie dlatego że im ilość hormonów spadłą, tylko dlatego że czują się bezradne a położne w ciągu dnia rzadko pomagają, a nawet mają pretensje że im się przeszkadza (te w nocy są na szczęście bardziej pozytywne). No to trochę nastraszyłam ;) osobiście wolę być pozytywnie zaskoczona warunkami niż nagle dowiedzieć się że nie mam szansy na wsparcie ze strony personelu.
Ciekawa jestem co zmieni pogoda, swoją drogą do kwietnia może się wcale nie ocieplić ;) pierwszy raz słyszę żeby prać jak się zrobi cieplej. Swoją drogą jak się czujesz? rzeczywiście głównie leżysz, czy po prostu się oszczędzasz (moje ulubione słowo ;)
drosera no i pewnie o to chodzi w tym oszczędzaniu się, tylko że trudno się powstrzymać, nawet mam wyrzuty sumienia jak jeden dzień nic nie robię.
majka2 wszystko zależy od tego jak maluszek się ułoży. Przez jakiś czas naciskał mi na żołądek i wiecznie miałam zgagę, teraz się chyba przesunął bo nie mam już takiego problemu. Rzeczywiście jest coraz ciężej, trudniej się śpi, a nocy się budzę i nawet 2 godziny potrafią minąć nim znowu zasnę, także drzemka w dzień musi być.
Ciekawa jestem co zmieni pogoda, swoją drogą do kwietnia może się wcale nie ocieplić ;) pierwszy raz słyszę żeby prać jak się zrobi cieplej. Swoją drogą jak się czujesz? rzeczywiście głównie leżysz, czy po prostu się oszczędzasz (moje ulubione słowo ;)
drosera no i pewnie o to chodzi w tym oszczędzaniu się, tylko że trudno się powstrzymać, nawet mam wyrzuty sumienia jak jeden dzień nic nie robię.
majka2 wszystko zależy od tego jak maluszek się ułoży. Przez jakiś czas naciskał mi na żołądek i wiecznie miałam zgagę, teraz się chyba przesunął bo nie mam już takiego problemu. Rzeczywiście jest coraz ciężej, trudniej się śpi, a nocy się budzę i nawet 2 godziny potrafią minąć nim znowu zasnę, także drzemka w dzień musi być.
My kupiliśmy Hondę CR-V :) więc dość spore auto i na jakiś czas starczy :)
mi przeziębienie wreszcie schodzi :) lekki katar został ale już wychodzę na dwór więc źle nie jest :)
za tydzień wizyta u ginekologa i się doczekać nie mogę :) i już odliczam szczerze powiedziawszy do porodu :)
od przyszłego tygodnia zamierzam już prać ciuszki żeby być gotową :)
mi przeziębienie wreszcie schodzi :) lekki katar został ale już wychodzę na dwór więc źle nie jest :)
za tydzień wizyta u ginekologa i się doczekać nie mogę :) i już odliczam szczerze powiedziawszy do porodu :)
od przyszłego tygodnia zamierzam już prać ciuszki żeby być gotową :)
Cześć,
Dawno mnie tu nie było, bo przerzuciłam się na marcówki, bo z kilkoma dziewczynami chodziłam na warsztaty z Promamy. Fajne te warsztaty były.
U mnie połowa 34 tygodnia. Mała waży około 2,3kg. Termin cały czas na 30.03, więc jeszcze 5,5 tygodnia.
Ciuszki mam już poprane, wyprasowane, wózek kupiony (gondola ze spacerówką + fotelik z adapterami do wózka). Łóżeczko już stoi złożone z materacem i przewijakiem. Apteczno-kosmetyczne rzeczy zakupione. Zapas pieluch jakiś też tam jest. Auto rodzinne z większym bagażnikiem i 5 drzwiami kupione.
Wczoraj przyszły moje koszule szpitalne, czekam aż wyschną i zabieram się za pakowanie torby, w sumie gromadzę już wszystko do szpitala na 1 półce-co dla mnie ma być do zabrania do szpitala a co dla małej, potem tylko zostanie wrzucenie do torby.
W tym tygodniu byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia - wiem niezłe tempo :(. Cóż okolicznośći były różne, szkoły rodzenia na klinicznej mnie zwodziły więc zapisałam się do innej i musiałam czekać na termin nowej grupy. Zajęcia 10tyg i co ma być to będzie. Do ilu wytrwam, na tylu będę. Może z 4-5 zajęć uda się przejść.
Od tygodnia jestem już na zwolnieniu lekarskim. 8h w pracy to już za ciężko, plecki bolały. Poza tym spanie na lewym boku też trochę doskwiera, czasem problem ze snem w nocy, ale z innych dolegliwości to nic. Nie jest źle.
Córcia 6 tygodni temu była ułożona główką do dołu a na osttaniej kontroli 1,5 tyg temu okazało się, że leży jakoś po skosie, obróciła się i nie wiadomo co dalej. Jak się nie obróci to cesarka, bo z takiej pozycji się nie urodzi.
Czeka jeszcze mnie 1 wizyta u okulisty i może ostatecznie będzie decyzja czy ze względu na oczy zalecają cesarkę czy nie. Potem czekanie czy mała się obróci czy zostanie w tej dziwnej skośnej pozycji, jeszcze ma czas, za 5 dni kolejne usg, więc zobaczymy...
Znam przypadki, że maluchy na 4 dni przed porodem się obkręcały głową w dół dopiero, albo w 38, czy 39 tygodniu także ciekawe czy się doczekam.Trochę mam cykora.
Dawno mnie tu nie było, bo przerzuciłam się na marcówki, bo z kilkoma dziewczynami chodziłam na warsztaty z Promamy. Fajne te warsztaty były.
U mnie połowa 34 tygodnia. Mała waży około 2,3kg. Termin cały czas na 30.03, więc jeszcze 5,5 tygodnia.
Ciuszki mam już poprane, wyprasowane, wózek kupiony (gondola ze spacerówką + fotelik z adapterami do wózka). Łóżeczko już stoi złożone z materacem i przewijakiem. Apteczno-kosmetyczne rzeczy zakupione. Zapas pieluch jakiś też tam jest. Auto rodzinne z większym bagażnikiem i 5 drzwiami kupione.
Wczoraj przyszły moje koszule szpitalne, czekam aż wyschną i zabieram się za pakowanie torby, w sumie gromadzę już wszystko do szpitala na 1 półce-co dla mnie ma być do zabrania do szpitala a co dla małej, potem tylko zostanie wrzucenie do torby.
W tym tygodniu byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia - wiem niezłe tempo :(. Cóż okolicznośći były różne, szkoły rodzenia na klinicznej mnie zwodziły więc zapisałam się do innej i musiałam czekać na termin nowej grupy. Zajęcia 10tyg i co ma być to będzie. Do ilu wytrwam, na tylu będę. Może z 4-5 zajęć uda się przejść.
Od tygodnia jestem już na zwolnieniu lekarskim. 8h w pracy to już za ciężko, plecki bolały. Poza tym spanie na lewym boku też trochę doskwiera, czasem problem ze snem w nocy, ale z innych dolegliwości to nic. Nie jest źle.
Córcia 6 tygodni temu była ułożona główką do dołu a na osttaniej kontroli 1,5 tyg temu okazało się, że leży jakoś po skosie, obróciła się i nie wiadomo co dalej. Jak się nie obróci to cesarka, bo z takiej pozycji się nie urodzi.
Czeka jeszcze mnie 1 wizyta u okulisty i może ostatecznie będzie decyzja czy ze względu na oczy zalecają cesarkę czy nie. Potem czekanie czy mała się obróci czy zostanie w tej dziwnej skośnej pozycji, jeszcze ma czas, za 5 dni kolejne usg, więc zobaczymy...
Znam przypadki, że maluchy na 4 dni przed porodem się obkręcały głową w dół dopiero, albo w 38, czy 39 tygodniu także ciekawe czy się doczekam.Trochę mam cykora.
Podaję Wam listę rzeczy, co położna polecała na sr:
Na czas porodu dla mamy:
-wygodna koszula, krótka do porodu, może być większy t-shirt
-można mieć majtki w pierwszej fazie do czasu odejścia wód pł
-szlafrok
-klapki pod prysznic, żadne kapcie !
-duży ręcznik kąpielowy
-woda mineralna do picia naklepiej butelki 0,5l niekapki 3-4 butelki
-coś słodkiego do zjedzenia(baton, czekolada)
-jeśli trafiamy do szpitala w nocy albo późnym wieczorem warto wziąć kanapki
-kubek
-enema do małej lewatywy
Na czas porodu dla taty:
-zielony strój szpitalny + ochraniacze na buty - do zkaupienia w automacie w szpitalu(warto wziąć drobne pieniadze, bo w szpitalu nie rozmieniają)
-aparat foto/ kamera + akumulatorki
-telefon+ładowarka
Na czas porodu dla dziecka:
(spakować w oddzielnej paczce, worku, siatce)
-pajac, body lub kaftanik, czapeczka nie zawiązywana, niedrapki, skarpetki - WAŻNE żeby rzeczy były bez metek, bo podobno zdarzają się laski co przychodzą do szpitala z nowo kupionymi ciuchami
Na czas pobytu w szpitalu dla mamy:
-1 podkład do przewijania 60x60 lub 60x90 żeby położyć na łóżku, żeby nie pobrudzić pościeli szpitalnej
-piżama/ koszula co komu wygodniejsze 2szt
-podpaski duże lub podkłady poporodowe 10 szt na początek a potem mąż może donieść gdyby brakło
-sztućce, kubek, talerzyk
-ręcznik
-1 papier toaletowy
-kosmetyki (szampon, płyn do mycia, szczotka do zębów, pasta)
-laktator w opakowaniu
-telefon+ładowarka
-coś do jedzenia zamknietego (wafelek, biszkopty,woda niegazowana)
Na czas pobytu w szpitalu dla dziecka:
-3 zmiany ubrań (pajac+body/kaftanik+skarpetki), czapeczka może być 1-2, niedrapki też 1-2 pary
-pampersy 10szt na dobę
-chusteczki nawilżone
-maść do pupy (linomag, alantan)
-rożek/ kocyk
-2-3 pieluchy tetrowe
-1 flanelowa pielucha
-1 podkład do przewijania
-ręcznik lub pielucha do wycierania po kąpieli
Na wyjście ze szpitala dla mamy:
-mogą to być ciuchy spakowane w dniu przyjęcia do szpitala, które tatusiowe zabierają do domu, tylko trzeba zapakować świeżą bieliznę dodatkowo-położna wskazała, żeby brać ciuchy ciążowe, bo macica w ciągu 2-3 dni się nie skórczy tak szybko i cw iuchy sprzed ciąży możemy się nie dopiąć
Na wyjście ze szpitala dla dziecka (okres zimowy):
-kombinezon
-kocyk
-pielucha tetrowa na buzię
-czapeczka szpitalna może być przylegająca a na to można większą bawełnianą ubrać
-body + pajac lub body + spiochy
-sweterek
-fotelik
Położna polecała zapakowanie na każdy dzień kompletu dla malucha
w osobne woreczki, łatwiej to wyciagać z torby i unika się szperania po całej torbie. Ułatwienie to też służy położnym, które pomagają przewijać dzieci kobietom, co miały cesarkę, położna wyciaga z torby pakiet i ubiera malucha, nie musi grzebać po całej torbie pacjentki.
A w domu polecała spakowanie dodatkowo 2-3 kompletów, gdyby pobyt się przedłużył w szpitalu a dzięki temu ojcowie w domu będą spokojniejsi, jak będą wiedzieli, że mają wziąć tylko te pakiety woreczkowe, które np będą leżały w pokoju dziecinnym na komodzie.Zaoszczędza to stresu tatusiom i zbędnym telefonom do mamusiek.
Na czas porodu dla mamy:
-wygodna koszula, krótka do porodu, może być większy t-shirt
-można mieć majtki w pierwszej fazie do czasu odejścia wód pł
-szlafrok
-klapki pod prysznic, żadne kapcie !
-duży ręcznik kąpielowy
-woda mineralna do picia naklepiej butelki 0,5l niekapki 3-4 butelki
-coś słodkiego do zjedzenia(baton, czekolada)
-jeśli trafiamy do szpitala w nocy albo późnym wieczorem warto wziąć kanapki
-kubek
-enema do małej lewatywy
Na czas porodu dla taty:
-zielony strój szpitalny + ochraniacze na buty - do zkaupienia w automacie w szpitalu(warto wziąć drobne pieniadze, bo w szpitalu nie rozmieniają)
-aparat foto/ kamera + akumulatorki
-telefon+ładowarka
Na czas porodu dla dziecka:
(spakować w oddzielnej paczce, worku, siatce)
-pajac, body lub kaftanik, czapeczka nie zawiązywana, niedrapki, skarpetki - WAŻNE żeby rzeczy były bez metek, bo podobno zdarzają się laski co przychodzą do szpitala z nowo kupionymi ciuchami
Na czas pobytu w szpitalu dla mamy:
-1 podkład do przewijania 60x60 lub 60x90 żeby położyć na łóżku, żeby nie pobrudzić pościeli szpitalnej
-piżama/ koszula co komu wygodniejsze 2szt
-podpaski duże lub podkłady poporodowe 10 szt na początek a potem mąż może donieść gdyby brakło
-sztućce, kubek, talerzyk
-ręcznik
-1 papier toaletowy
-kosmetyki (szampon, płyn do mycia, szczotka do zębów, pasta)
-laktator w opakowaniu
-telefon+ładowarka
-coś do jedzenia zamknietego (wafelek, biszkopty,woda niegazowana)
Na czas pobytu w szpitalu dla dziecka:
-3 zmiany ubrań (pajac+body/kaftanik+skarpetki), czapeczka może być 1-2, niedrapki też 1-2 pary
-pampersy 10szt na dobę
-chusteczki nawilżone
-maść do pupy (linomag, alantan)
-rożek/ kocyk
-2-3 pieluchy tetrowe
-1 flanelowa pielucha
-1 podkład do przewijania
-ręcznik lub pielucha do wycierania po kąpieli
Na wyjście ze szpitala dla mamy:
-mogą to być ciuchy spakowane w dniu przyjęcia do szpitala, które tatusiowe zabierają do domu, tylko trzeba zapakować świeżą bieliznę dodatkowo-położna wskazała, żeby brać ciuchy ciążowe, bo macica w ciągu 2-3 dni się nie skórczy tak szybko i cw iuchy sprzed ciąży możemy się nie dopiąć
Na wyjście ze szpitala dla dziecka (okres zimowy):
-kombinezon
-kocyk
-pielucha tetrowa na buzię
-czapeczka szpitalna może być przylegająca a na to można większą bawełnianą ubrać
-body + pajac lub body + spiochy
-sweterek
-fotelik
Położna polecała zapakowanie na każdy dzień kompletu dla malucha
w osobne woreczki, łatwiej to wyciagać z torby i unika się szperania po całej torbie. Ułatwienie to też służy położnym, które pomagają przewijać dzieci kobietom, co miały cesarkę, położna wyciaga z torby pakiet i ubiera malucha, nie musi grzebać po całej torbie pacjentki.
A w domu polecała spakowanie dodatkowo 2-3 kompletów, gdyby pobyt się przedłużył w szpitalu a dzięki temu ojcowie w domu będą spokojniejsi, jak będą wiedzieli, że mają wziąć tylko te pakiety woreczkowe, które np będą leżały w pokoju dziecinnym na komodzie.Zaoszczędza to stresu tatusiom i zbędnym telefonom do mamusiek.
Nam położna jeszcze zwróciła uwagę, że jeśli tatusiowie pracują w garniturach, to warto wrzucić do torby dla taty jakieś wygodne ciuchy - na wypadek, gdyby mąż jechał na porodówkę prosto z pracy - żeby potem 15 godzin w koszuli z krawatem i spodniach w kant nie siedział. Ma to sens :)
Ja jeszcze słyszałam o jednej "dobrej radzie" - żeby wziąć sobie jakąś lekką zupę w termosie, np. rosół. Jak już urodzimy i dzidzia po wizycie przy maminej piersi pójdzie na ważenie/mierzenie, to żeby sobie ten rosół wypić, bo co prawda położne starają się zostawić kanapki z kolacji, ale to nie zawsze zadowala głód po takim wysiłku :)
Dostałam dzisiaj od teściowej pieluchy, całe mnóstwo :) powoli nie mam gdzie upychać tych zapasów :)
PS - w redłowie tatusiowe nie muszą mieć tych zielonych fartuchów :)
Ja jeszcze słyszałam o jednej "dobrej radzie" - żeby wziąć sobie jakąś lekką zupę w termosie, np. rosół. Jak już urodzimy i dzidzia po wizycie przy maminej piersi pójdzie na ważenie/mierzenie, to żeby sobie ten rosół wypić, bo co prawda położne starają się zostawić kanapki z kolacji, ale to nie zawsze zadowala głód po takim wysiłku :)
Dostałam dzisiaj od teściowej pieluchy, całe mnóstwo :) powoli nie mam gdzie upychać tych zapasów :)
PS - w redłowie tatusiowe nie muszą mieć tych zielonych fartuchów :)
Kasienkas - super te pomysly z woreczkami, takie proste a czlowiek by nie pomyslal ;)
Mam pytanie, czy ktoras z was musi przyjmowac zastrzyki clexane? Ja dzis dostalam, codziennie do konca ciazy mam robic (zeby brzuszek malemu urosl, bo jest hipotroficzny) i sie denerwuje troche na codzienny widok igly. Ale czego sie nie robi dla malucha, zostalo tylko 6 tyg :)
Mam pytanie, czy ktoras z was musi przyjmowac zastrzyki clexane? Ja dzis dostalam, codziennie do konca ciazy mam robic (zeby brzuszek malemu urosl, bo jest hipotroficzny) i sie denerwuje troche na codzienny widok igly. Ale czego sie nie robi dla malucha, zostalo tylko 6 tyg :)
Sharana słaba ta miejscówka szkoły rodzenia, jakoś sposobności nie ma żeby porozmawiać i poznać się z pozostałymi dziewczynami. Dobrze że piszesz jak to realnie wygląda w szpitalu, lepiej się nastawić na gorsze i się ewentualnie mile zaskoczyć. Moja siostra rodziła 3,5 roku temu w wojewódzkim i mówi że panie salowe zmieniały jej pościele na życzenie wręcz. Długi poród miała, który ostatecznie skończył się CC więc trochę czasu tam spędziła.
Staram się jak najwięcej leżeć, nie wychodzę z domu praktycznie i chodzę tylko z pokoju do pokoju. Rozmawiałam po zajęciach w szkole rodzenia z położną, zdziwiła się że mam nakaz leżenia przy takiej długości szyjki i powiedziała że nie radzi aby ciągle leżeć. I weź tu człowieku bądź mądry ;)
Co myślicie o spotkaniu w Gdańsku zrobiłabym sobie małą dyspensę :D Może na początku tygodnia uda nam się na szybka kawę spotkać?
Rahhel fajne autko sobie sprawiliście :)
Staram się jak najwięcej leżeć, nie wychodzę z domu praktycznie i chodzę tylko z pokoju do pokoju. Rozmawiałam po zajęciach w szkole rodzenia z położną, zdziwiła się że mam nakaz leżenia przy takiej długości szyjki i powiedziała że nie radzi aby ciągle leżeć. I weź tu człowieku bądź mądry ;)
Co myślicie o spotkaniu w Gdańsku zrobiłabym sobie małą dyspensę :D Może na początku tygodnia uda nam się na szybka kawę spotkać?
Rahhel fajne autko sobie sprawiliście :)
Mirandaja ja biorę clexane juz od miesiąca, to jest mala igielka nie wiecej niż centymetr. Mi zastrzyki robi mąż,ja tylko chwytam walek skory i trzymam , nie boli aż tak jak mozna byloby sie spodziewać. U mnie byly slabe przeplywy wewnątrz macicy, dzięki tym zastrzykom poprawily sie znacznie, mam jeszcze żylaki i też raczej do końca będę brać clexane ,ja mam dawkę. 0,6 a Ty?
mirandaja moja pierwsza córka miała hipotrofię, ale nie zostało to odkryte w odpowiednim czasie, dopiero w 39 tc trafiłam na patologię i 4 dni brałam medargin. Szkoda że to zastrzyki, ale z drugiej strony super że lekarz to zauważył tak wcześnie :)
kasia u mnie nie, ani przedtem ani teraz, ale tak czy inaczej zacznie się zaraz po porodzie jeśli malucha będzie się często przystawiać :)
Agnieszka56 umawiałam się z Blondynaa w tym tygodniu, ale w końcu nie wyszło :) niestety w przyszłym tygodniu mnie nie ma i wracam w weekend. Na początku marca jak najbardziej, ale obawiam się że może być licha frekwencja bo już od dawna o tym spotkaniu mówię i jakoś chętnych brak ;)
kasia u mnie nie, ani przedtem ani teraz, ale tak czy inaczej zacznie się zaraz po porodzie jeśli malucha będzie się często przystawiać :)
Agnieszka56 umawiałam się z Blondynaa w tym tygodniu, ale w końcu nie wyszło :) niestety w przyszłym tygodniu mnie nie ma i wracam w weekend. Na początku marca jak najbardziej, ale obawiam się że może być licha frekwencja bo już od dawna o tym spotkaniu mówię i jakoś chętnych brak ;)
Sharana dzieki za info z tymi pieluchami z rossmana. To super okazja.
Kasia, mi mleczko-siara troszke leci. Ale doslownie po pare kropel. Juz tak od okolo miesiaca a koncze aktualnie 32tc.
Kasienkas witaj znow z nami:-) Twoja lista jest mega pomocna. Usciski i buziaki ze wrzucialas taka sciage:-) juz sobie skopiowalam i druknelam:-) dzieki jeszcze raz. Ale juz jestes praktycznie na finiszu z rzeczami dla malenstwa-zazdroszcze. Ja przy Tobie jestem daleko w polu... zawstydzilas mnie;-) postaram sie nadgonic:-)
Nasza malutka dopiero w 31tc obrocila sie glowa w dol, bo wczesniej lezala poziomo. Oby tak juz zostalo. Ale wierci sie tak dziwnie ze sie zastanawiam czy sie nie obkreca wlasnie na ukos. Zobaczymy. Trzeba byc dobrej mysli.
Co do spotkania w Gdansku tez jestem za w godzinach nie pracowniczych, bo jeszcze chodze do pracy. Po 7 godzinach mam kryzys i troche mnie boli krzyz, ale jak wstane od oomputera to od razu lepiej:-) chyba juz powoli zbliza sie pora na odpoczynek. I wtedy bede miala czas nadrobic przygotowania :-)
Kasia, mi mleczko-siara troszke leci. Ale doslownie po pare kropel. Juz tak od okolo miesiaca a koncze aktualnie 32tc.
Kasienkas witaj znow z nami:-) Twoja lista jest mega pomocna. Usciski i buziaki ze wrzucialas taka sciage:-) juz sobie skopiowalam i druknelam:-) dzieki jeszcze raz. Ale juz jestes praktycznie na finiszu z rzeczami dla malenstwa-zazdroszcze. Ja przy Tobie jestem daleko w polu... zawstydzilas mnie;-) postaram sie nadgonic:-)
Nasza malutka dopiero w 31tc obrocila sie glowa w dol, bo wczesniej lezala poziomo. Oby tak juz zostalo. Ale wierci sie tak dziwnie ze sie zastanawiam czy sie nie obkreca wlasnie na ukos. Zobaczymy. Trzeba byc dobrej mysli.
Co do spotkania w Gdansku tez jestem za w godzinach nie pracowniczych, bo jeszcze chodze do pracy. Po 7 godzinach mam kryzys i troche mnie boli krzyz, ale jak wstane od oomputera to od razu lepiej:-) chyba juz powoli zbliza sie pora na odpoczynek. I wtedy bede miala czas nadrobic przygotowania :-)
Mattelka - ja mam 0,4. dziś sama sobie zrobiłam pierwszy zastrzyk, trochę przy tym było "zabawy" (za trzecim wkłuciem dałam radę), ale chyba opanuję. Dopiero jak złapałam skórę tak na dole brzucha (gdzie jest za co złapać) to było ok, wcześniej chciałam wyżej (w okolicach pępka) to aż pisnęłam. Ale skoro Ty już od miesiąca dajesz radę to i ja się przyzwyczaję :-)
Sharana - a jak było po porodzie i teraz? czy wszystko jest okej? u mnie chodzi o za mały brzuszek, reszta w porządku + trzeba polepszyć przepływy w łożysku.
Sharana - a jak było po porodzie i teraz? czy wszystko jest okej? u mnie chodzi o za mały brzuszek, reszta w porządku + trzeba polepszyć przepływy w łożysku.
drosera tylko chyba i tak masz do Gdańska daleko, chyba że jakaś sobota weszła by w grę.
Blondynaaa teraz już na pewno, nawet aga już będzie wolna ;)
mirandaja urodziła się z wagą 2600 w dzień terminu, miała nie do końca zrośniętą przegrodę w serduszku, ale to jest częste, teraz jest już ok. Plusem hipotrofii jest to że prawdopodobnie nigdy nie będzie mieć do czynienia z nadwagą ;) Szczerze to wszystko jest z nią ok, nie miała na nic alergii, żadnych kolek, początkowo słabo przybierała, ale to dlatego że nie chciało jej się ode mnie ciągnąć jak należy ;)
Blondynaaa teraz już na pewno, nawet aga już będzie wolna ;)
mirandaja urodziła się z wagą 2600 w dzień terminu, miała nie do końca zrośniętą przegrodę w serduszku, ale to jest częste, teraz jest już ok. Plusem hipotrofii jest to że prawdopodobnie nigdy nie będzie mieć do czynienia z nadwagą ;) Szczerze to wszystko jest z nią ok, nie miała na nic alergii, żadnych kolek, początkowo słabo przybierała, ale to dlatego że nie chciało jej się ode mnie ciągnąć jak należy ;)
Cześć Dziewczyny,
no to trochę mam nadrabiania, ostatnio zaniedbałam forum ale już jestem :) dziś się obroniłam i teraz mam czas na odpoczynek i przygotowania :) wiec piszę się na ewentualne spotkanie przy herbatce :)
zrealizowałam swoje plany przed przyjściem na świat naszego maleństwa... tzn obronić się i zrobić prawko by być mobilna i nie męczyć się w autobusach gdy auto stoi pod blokiem :) no i udało się... przyznam się że jestem z siebie dumna że dotrzymałam postanowienia ;D
We wtorek w końcu zaczynam szkołe rodzenia... strasznie odwlekali a ze względu na mój brak czasu też specjalnie nie naciskałam... zobaczymy ile zdążę pochodzić... nie ważne ile by nie było mam nadzieje, że czegoś sensownego się dowiem:)
W przyszłym tygodniu zamierzam zabrać się za pranie ubranek chociaż prasowanie mnie przeraża bo strasznie tego nie lubię...
Nie wiem czy wspominałam już wcześniej ale mamy już kupione łóżeczko, przewijak, wózek, fotelik do auta, wanienkę już mam od kuzynki... ciuszki już prawie skompletowane... butelki, smoczki kupione, zostaje nam jeszcze akcesoria kosmetyczne, pościel i przygotować torbę do szpitala więc teraz będę spokojnie to ogarniać.
Sharana dobrze, że piszesz o promocji pampersów :) na pewno skorzystam... ostatnio przy zakupach dostałam tą ich kartę rossnę ale by korzystać z rabatów trzeba ją wcześniej zarejestrować więc muszę to ogarnąć.
Szczerze to chyba dobrze że lekarz sugeruje zrobić dodatkowe badania... na pewno jest wszystko okej ale zawsze bedziesz spokojniejsza :)
Maluszek już rośnie jak na drożdżach z resztą mój wagowo chyba idzie podobnie :)
u mnie z kolei wg lekarza termin jest na 11kwietnia ale licząc od pierwszego dnia miesiączki to powinien być 4kwietnia... zobaczymy kiedy będzie :) jeszcze chwilę i bedziemy tylko obserwować która pierwsza się "rozsypie" :) a czas leciiiiiiii... nie wiem kiedy zleciało tyle miesięcy ;O
Mam nadzieję, ze już się nie będziesz tak przepracowywać... chociaż łatwo się mówi. Tak czy inaczej uważaj na siebie i więcej odpoczywaj.
Skoro wyjeżdżasz to udanego wypoczynku i jak wrócisz nadrobimy zaległości ze spotkaniem :)
Kasia mi mleko jeszcze nie leci... ale nie śpieszno mi do tego :) ważne aby zaczęło jak mały się urodzi:)
co do infekcji to mam nadzieję, że szybko minie... i tego Tobie życzę.
Mattelka i Mirandaja współczuje Wam zastrzyków... oczywiście czego się nie robi dla maleństwa ale mnie na samą myśl o igle ciarki przechodzą :( dlatego Was podziwiam i wspieram... dzielne jesteście:)
Domikaj my też obstawiamy za pieluszkami jednorazowymi... jakoś nie wyobrażam sobie inaczej... skoro już takie są i ma być nam wygodniej to czemu nie korzystać :) z drugiej strony tak jak pisze Kaja przy pierwszym dziecku będziemy się uczyć jego obsługi i myślę, że wszystko bedzie zajmowało nam dwa razy więcej czasu :) poza tym ja jeszcze muszę się nastwić psychicznie, że pierwsze dwa miesiące Mąż będzie z nami w domu a później znów będzie musiał wyjażdżać wiec wszytko będzie na mojej głowie... a samej jest mi teraz ciężko a co tu mówić później...
Drosera podziwiam Cię, że jeszcze masz siłę pracować... ja to choćby przez nie przespane noce bym nie dawała rady codziennie wstawać. Chociaż pracując na pewno inaczej czas Ci leci jak nie ma męża na miejscu... a wiem co przechodzisz. Mój niestety znów wyjechał i wróci dopiero pod koniec marca ;/
Dobrze że maluszek już obrócony... nasz już jest tak od co najmniej 27tyg i obawiam się aby coś mu się nie odwidziało... z drugiej strony że też im to nie przeszkadza tyle czasu leżeć głową w dół :)
Rahhel gratuluję zakupu :) przygotowania pełną parą i kto by pomyślał, ze mały człowiek robi taką rewolucję w życiu rodziców :)
majka2 niestety ze snem mam problem od dłuższego czasu i to bieganie do toalety... średnio co dwie godziny wstaję ale to podobno też jest przyzwyczajanie organizmu matki do nocnego wstawania na karmienie. Problemy z oddychaniem... hmm biorąc pod uwagę że mały uciska mi na przeponę i po chwili rozmowy dostaję zadyszki jak po maratonie to fakt jest męczące... dziś po raz pierwszy poczulam co to zgaga... myślałam, że coś mi utknęło w przełyku ale caly dzien nie przechodzi... straszne uczucie (a tak się cieszyłam, że mnie to ominie).
no i czuje, ze woda w organizmie mi się zatrzymuje... już po twarzy widzę, że jestem opuchnięta... dobrze że na dworze ciepło bo czasem to mam problem z zapięciem kozaków więc wskakuje w wygodne adidasy...
Kasieńkas mam nadzieje, ze się obróci jak należy, ale powiem Ci że znajoma teraz urodziła a mała prawie do ostatnich dni miala ułożenie pośladkowe wiec tak jak piszesz nie ma reguły... znudziło jej się leżenie do gory nogami ale jak będzie pora to wróci do wcześniejszej pozycji :)
Widzę, że już jesteś przygotowana :) ale jednak jako pierwsza na liście wiec nie ma co się dziwić :)
Super ta lista... zaraz ją sobie wydrukuję aby móc się przygotować :)
Agnieszka56 najgorsze jak ktoś podważa zdanie lekarza... zgłupieć można :) najchętniej to posłuchać położnej bo co za przyjemność leżeć ale z drugiej strony lekarz to lekarz chyba wie co mówi.
co do spotkania to już jestem za... bardzo chętnie się wyrwę z domu i z Wami spotkam :)
Uciekam spać bo trochę mi zajęło nadrabianie zaległości :) ale teraz to już cześciej będę tu zaglądać...
trzymajcie się dziewczyny i dobrej nocy życzę... bez nocnych wędrówek do toalety ;)
no to trochę mam nadrabiania, ostatnio zaniedbałam forum ale już jestem :) dziś się obroniłam i teraz mam czas na odpoczynek i przygotowania :) wiec piszę się na ewentualne spotkanie przy herbatce :)
zrealizowałam swoje plany przed przyjściem na świat naszego maleństwa... tzn obronić się i zrobić prawko by być mobilna i nie męczyć się w autobusach gdy auto stoi pod blokiem :) no i udało się... przyznam się że jestem z siebie dumna że dotrzymałam postanowienia ;D
We wtorek w końcu zaczynam szkołe rodzenia... strasznie odwlekali a ze względu na mój brak czasu też specjalnie nie naciskałam... zobaczymy ile zdążę pochodzić... nie ważne ile by nie było mam nadzieje, że czegoś sensownego się dowiem:)
W przyszłym tygodniu zamierzam zabrać się za pranie ubranek chociaż prasowanie mnie przeraża bo strasznie tego nie lubię...
Nie wiem czy wspominałam już wcześniej ale mamy już kupione łóżeczko, przewijak, wózek, fotelik do auta, wanienkę już mam od kuzynki... ciuszki już prawie skompletowane... butelki, smoczki kupione, zostaje nam jeszcze akcesoria kosmetyczne, pościel i przygotować torbę do szpitala więc teraz będę spokojnie to ogarniać.
Sharana dobrze, że piszesz o promocji pampersów :) na pewno skorzystam... ostatnio przy zakupach dostałam tą ich kartę rossnę ale by korzystać z rabatów trzeba ją wcześniej zarejestrować więc muszę to ogarnąć.
Szczerze to chyba dobrze że lekarz sugeruje zrobić dodatkowe badania... na pewno jest wszystko okej ale zawsze bedziesz spokojniejsza :)
Maluszek już rośnie jak na drożdżach z resztą mój wagowo chyba idzie podobnie :)
u mnie z kolei wg lekarza termin jest na 11kwietnia ale licząc od pierwszego dnia miesiączki to powinien być 4kwietnia... zobaczymy kiedy będzie :) jeszcze chwilę i bedziemy tylko obserwować która pierwsza się "rozsypie" :) a czas leciiiiiiii... nie wiem kiedy zleciało tyle miesięcy ;O
Mam nadzieję, ze już się nie będziesz tak przepracowywać... chociaż łatwo się mówi. Tak czy inaczej uważaj na siebie i więcej odpoczywaj.
Skoro wyjeżdżasz to udanego wypoczynku i jak wrócisz nadrobimy zaległości ze spotkaniem :)
Kasia mi mleko jeszcze nie leci... ale nie śpieszno mi do tego :) ważne aby zaczęło jak mały się urodzi:)
co do infekcji to mam nadzieję, że szybko minie... i tego Tobie życzę.
Mattelka i Mirandaja współczuje Wam zastrzyków... oczywiście czego się nie robi dla maleństwa ale mnie na samą myśl o igle ciarki przechodzą :( dlatego Was podziwiam i wspieram... dzielne jesteście:)
Domikaj my też obstawiamy za pieluszkami jednorazowymi... jakoś nie wyobrażam sobie inaczej... skoro już takie są i ma być nam wygodniej to czemu nie korzystać :) z drugiej strony tak jak pisze Kaja przy pierwszym dziecku będziemy się uczyć jego obsługi i myślę, że wszystko bedzie zajmowało nam dwa razy więcej czasu :) poza tym ja jeszcze muszę się nastwić psychicznie, że pierwsze dwa miesiące Mąż będzie z nami w domu a później znów będzie musiał wyjażdżać wiec wszytko będzie na mojej głowie... a samej jest mi teraz ciężko a co tu mówić później...
Drosera podziwiam Cię, że jeszcze masz siłę pracować... ja to choćby przez nie przespane noce bym nie dawała rady codziennie wstawać. Chociaż pracując na pewno inaczej czas Ci leci jak nie ma męża na miejscu... a wiem co przechodzisz. Mój niestety znów wyjechał i wróci dopiero pod koniec marca ;/
Dobrze że maluszek już obrócony... nasz już jest tak od co najmniej 27tyg i obawiam się aby coś mu się nie odwidziało... z drugiej strony że też im to nie przeszkadza tyle czasu leżeć głową w dół :)
Rahhel gratuluję zakupu :) przygotowania pełną parą i kto by pomyślał, ze mały człowiek robi taką rewolucję w życiu rodziców :)
majka2 niestety ze snem mam problem od dłuższego czasu i to bieganie do toalety... średnio co dwie godziny wstaję ale to podobno też jest przyzwyczajanie organizmu matki do nocnego wstawania na karmienie. Problemy z oddychaniem... hmm biorąc pod uwagę że mały uciska mi na przeponę i po chwili rozmowy dostaję zadyszki jak po maratonie to fakt jest męczące... dziś po raz pierwszy poczulam co to zgaga... myślałam, że coś mi utknęło w przełyku ale caly dzien nie przechodzi... straszne uczucie (a tak się cieszyłam, że mnie to ominie).
no i czuje, ze woda w organizmie mi się zatrzymuje... już po twarzy widzę, że jestem opuchnięta... dobrze że na dworze ciepło bo czasem to mam problem z zapięciem kozaków więc wskakuje w wygodne adidasy...
Kasieńkas mam nadzieje, ze się obróci jak należy, ale powiem Ci że znajoma teraz urodziła a mała prawie do ostatnich dni miala ułożenie pośladkowe wiec tak jak piszesz nie ma reguły... znudziło jej się leżenie do gory nogami ale jak będzie pora to wróci do wcześniejszej pozycji :)
Widzę, że już jesteś przygotowana :) ale jednak jako pierwsza na liście wiec nie ma co się dziwić :)
Super ta lista... zaraz ją sobie wydrukuję aby móc się przygotować :)
Agnieszka56 najgorsze jak ktoś podważa zdanie lekarza... zgłupieć można :) najchętniej to posłuchać położnej bo co za przyjemność leżeć ale z drugiej strony lekarz to lekarz chyba wie co mówi.
co do spotkania to już jestem za... bardzo chętnie się wyrwę z domu i z Wami spotkam :)
Uciekam spać bo trochę mi zajęło nadrabianie zaległości :) ale teraz to już cześciej będę tu zaglądać...
trzymajcie się dziewczyny i dobrej nocy życzę... bez nocnych wędrówek do toalety ;)
No i obudzilam sie:-) to nie żart:-) od paru dni budze sie po 4 i to by było na tyle spania! Na szczescie internet w telefonie pozwala dotrwac do rana. Ciekawe czy malutka sie przyzwyczai do takiej godziny i bedzie sie budzila przed 5. Najgorsze ze dzis sobota, do pracy nie ide, wiec mial byc leniwy poranek...
Chociaz z forum bede na bierzaco:-) a co tam trzeba widziec jakies plusy;-)
Ja zamykam liste, wiec mam chyba najwiecej czasu na nadrobienie przygotowan. Juz od jakiegos czasu lekarz na wizytach wspomina o 25.04 ale nie bede wprowadzala zmian na liscie bo pozniej mowi ze moge troche przenosic wiec i tak oscyluje znowu kolo 30. Zobaczymy w praniu:-)
Chociaz z forum bede na bierzaco:-) a co tam trzeba widziec jakies plusy;-)
Ja zamykam liste, wiec mam chyba najwiecej czasu na nadrobienie przygotowan. Juz od jakiegos czasu lekarz na wizytach wspomina o 25.04 ale nie bede wprowadzala zmian na liscie bo pozniej mowi ze moge troche przenosic wiec i tak oscyluje znowu kolo 30. Zobaczymy w praniu:-)
Hej, hej.
Pisalam do Was jakies 2 dni temu,ale mi komp.padl i wcielo posta ;/
Po rekolekcjach, super rewelacja! ;p
Polecam!
Generlanie poza tym,ze ostatnio Mała zrobiła Nam psikusa i sie ulozyla miednicowo to jest w miare ok, zgaga juz mnie dopada,choc nie az tak straszna jak to byc potrafi.
Obawiam sie troche,ze kaza mi rodzic miednicowo wrrr...
Nawet nie probuje Was za bardzo nadrabiac bo z tych 2 tyg. to bym kolejny tydzien siedziala i czytala :P
Dzis mam kolejny powod do zdenerwowania,a mianowicie okazuje sie,ze moje zwolnienie za okres 8-29 stycznia wplynelo do ZUS-u 19 lutego!!! Dacie wiare?! Paranoja jakas, biorac pod uwage ,ze pracodawca ma tez konkretny czas na dostarczenie zwolnienia bo inaczej kara to pewnie wpisali fikcyjna date dotarczenia zowlnienia przeze mnie. No toc mnie cos trafi chyba..wrrrrr
I tak to sie week zaczal ;/
Rahhel dobry wybor, hondy sa najlepsze ;)!
Kaja dobre podejscie, przynajmniej jestes na biezaco ;) Co do terminow to niejeden raz jeszcze sie zmieni ;) w zaleznosci od tempa wzrostu dziecka, najtrafniejszy jest jednak ten termin poczatkowo wyznaczony.
No i witam sie wkoncu po juz praktycznie 3 tygodniach ;) :)))
Pisalam do Was jakies 2 dni temu,ale mi komp.padl i wcielo posta ;/
Po rekolekcjach, super rewelacja! ;p
Polecam!
Generlanie poza tym,ze ostatnio Mała zrobiła Nam psikusa i sie ulozyla miednicowo to jest w miare ok, zgaga juz mnie dopada,choc nie az tak straszna jak to byc potrafi.
Obawiam sie troche,ze kaza mi rodzic miednicowo wrrr...
Nawet nie probuje Was za bardzo nadrabiac bo z tych 2 tyg. to bym kolejny tydzien siedziala i czytala :P
Dzis mam kolejny powod do zdenerwowania,a mianowicie okazuje sie,ze moje zwolnienie za okres 8-29 stycznia wplynelo do ZUS-u 19 lutego!!! Dacie wiare?! Paranoja jakas, biorac pod uwage ,ze pracodawca ma tez konkretny czas na dostarczenie zwolnienia bo inaczej kara to pewnie wpisali fikcyjna date dotarczenia zowlnienia przeze mnie. No toc mnie cos trafi chyba..wrrrrr
I tak to sie week zaczal ;/
Rahhel dobry wybor, hondy sa najlepsze ;)!
Kaja dobre podejscie, przynajmniej jestes na biezaco ;) Co do terminow to niejeden raz jeszcze sie zmieni ;) w zaleznosci od tempa wzrostu dziecka, najtrafniejszy jest jednak ten termin poczatkowo wyznaczony.
No i witam sie wkoncu po juz praktycznie 3 tygodniach ;) :)))
Witajcie .... lozeczko juz zlozine karuzela powieszona ..musialam sprawdzic jak wszystko sie komponuje ...jeszcze pozostalo poprzestawianie mebli i kupno komody :) dzisiaj zajrzalam do ciuszkow i okazuje sie ze tyle sie tego nazbieralo ze sama nie wiedzialam ze tyle tego mamy :) az milo sie patrzy na te male ciuszki :) jak pomysle ile prasowania to slabo sie robi heh
Milego weekendu :)
Milego weekendu :)
Weekend słoneczny to zapadła cisza każdy pewnie korzysta ze spacerów :)
Kaja nie zazdroszczę pobudek o 5, ja to zazwyczaj mam problem z zaśnięciem bo zanim się ułożę wygodnie to mija sporo czasu, później pobudki na siku a rano nie mogę się wybudzić... z resztą zawsze byłam śpiochem :)
Ru.minka witamy z powrotem :) mam nadzieję, że wypoczęta po rekolekcjach wróciłaś ale jak piszesz, ze rewelacja to przyjmuję że na pewno tak jest :) co do ułożenia to jeszcze chwilę czasu zostało więc oby się córcia ułożyła jak należy...
z tym zwolnieniem to kiepsko, może masz możliwość jakoś udokumentować kiedy dostarczyłaś do firmy? trzymam kciuki aby wszystko się wyjaśniło bo szkoda Twoich nerwów.
Blondynaaa i jak już nacieszyłaś "oko" złożonym łóżeczkiem? mój Mąż też złożył przed samym wyjazdem, bo ja nie mogłam się doczekać a poza tym nie wiem czy zdaży wrócić przed porodem a ja muszę mieć wszystko przygotowane jak zaplanowałam :)
Teraz przechodząc obok jeszcze bardziej nie mogę się doczekać aż nasz mały Szkrab będzie z nami ;D
właśnie sobie przypomniałam, że moja teściowa w tym tygodniu ma urodziny i za cholerę nie mam pomysłu co by jej kupić... macie może jakieś pomysły? :)
Kaja nie zazdroszczę pobudek o 5, ja to zazwyczaj mam problem z zaśnięciem bo zanim się ułożę wygodnie to mija sporo czasu, później pobudki na siku a rano nie mogę się wybudzić... z resztą zawsze byłam śpiochem :)
Ru.minka witamy z powrotem :) mam nadzieję, że wypoczęta po rekolekcjach wróciłaś ale jak piszesz, ze rewelacja to przyjmuję że na pewno tak jest :) co do ułożenia to jeszcze chwilę czasu zostało więc oby się córcia ułożyła jak należy...
z tym zwolnieniem to kiepsko, może masz możliwość jakoś udokumentować kiedy dostarczyłaś do firmy? trzymam kciuki aby wszystko się wyjaśniło bo szkoda Twoich nerwów.
Blondynaaa i jak już nacieszyłaś "oko" złożonym łóżeczkiem? mój Mąż też złożył przed samym wyjazdem, bo ja nie mogłam się doczekać a poza tym nie wiem czy zdaży wrócić przed porodem a ja muszę mieć wszystko przygotowane jak zaplanowałam :)
Teraz przechodząc obok jeszcze bardziej nie mogę się doczekać aż nasz mały Szkrab będzie z nami ;D
właśnie sobie przypomniałam, że moja teściowa w tym tygodniu ma urodziny i za cholerę nie mam pomysłu co by jej kupić... macie może jakieś pomysły? :)
Ag_86... a fajna ta teściowa? :) AA i gratuluję OBRONY!!!! Teraz to już masz przynajmniej spokojną głowę!
Ru.minka super, że wypoczęłaś. Aż zazdroszczę!
A z tym zwolnieniem, to brak mi słów na Twojego pracodawcę. Ja zawsze się boję, że mi ktoś taki numer wywinie, tym bardziej, że ja dostarczam zwolnienie do Warszawy. Przed wysłaniem robię skan, wysyłam mailem do wiadomości szefowej i kadr. A oprócz tego wysyłam poleconym, a nie pocztą korporacyjną, aby mieć potwierdzenie nadania przesyłki. Nie wiem, na ile to by pomogło w razie takiej sytuacji, ale czuję się lepiej.
A kadry czy też księgowość u Ciebie (w zależności, kto się tym zajmuje) to brak słów. A dzwoniłaś już do ZUS i pytałaś?
Kaja... o 5.00 rano często jeszcze próbuję zasnąć, aby nie wybudzić się po 15 minutach :)Udaje mi się zwykle tak między 5 a 7 rano.. i wtedy jak mam fart to do 10.00 pośpię sobie :).
U mnie już mebelki złożone :) Muszę tylko z folii materacyk odwinąć, aby się trochę przewietrzył. Cały czas jeździmy do nowego mieszkanka i pomału kończymy urządzanie :). Nie mogę się doczekać przeprowadzki. Uwielbiam przebywać w pokoju małego :) Jak tak siedzę tam i patrzę na wózek i łóżeczko, to już nie mogę się doczekać :D.
A jeszcze przede mną pranie i prasowanie....
Ru.minka super, że wypoczęłaś. Aż zazdroszczę!
A z tym zwolnieniem, to brak mi słów na Twojego pracodawcę. Ja zawsze się boję, że mi ktoś taki numer wywinie, tym bardziej, że ja dostarczam zwolnienie do Warszawy. Przed wysłaniem robię skan, wysyłam mailem do wiadomości szefowej i kadr. A oprócz tego wysyłam poleconym, a nie pocztą korporacyjną, aby mieć potwierdzenie nadania przesyłki. Nie wiem, na ile to by pomogło w razie takiej sytuacji, ale czuję się lepiej.
A kadry czy też księgowość u Ciebie (w zależności, kto się tym zajmuje) to brak słów. A dzwoniłaś już do ZUS i pytałaś?
Kaja... o 5.00 rano często jeszcze próbuję zasnąć, aby nie wybudzić się po 15 minutach :)Udaje mi się zwykle tak między 5 a 7 rano.. i wtedy jak mam fart to do 10.00 pośpię sobie :).
U mnie już mebelki złożone :) Muszę tylko z folii materacyk odwinąć, aby się trochę przewietrzył. Cały czas jeździmy do nowego mieszkanka i pomału kończymy urządzanie :). Nie mogę się doczekać przeprowadzki. Uwielbiam przebywać w pokoju małego :) Jak tak siedzę tam i patrzę na wózek i łóżeczko, to już nie mogę się doczekać :D.
A jeszcze przede mną pranie i prasowanie....
No Aga, gratulacje!! Super, że obie rzeczy udało Ci się zrealizować :))
Ja mam już łóżeczko ustawione, komoda jest, szuflady pełne są ;) Prać nadal nie piorę, bo i tak remont jeszcze w marcu... Mąż jutro wraca, hurra :) Nie rozmawiałam z nim od 12tu dni, bo nie miał zasięgu, już połowę rzeczy, które chciałam mu opowiedzieć, to zapomniałam ;) Dowiem się od razu, czy za 3 dni wyjeżdża znowu na miesiąc, jeśli tak, to mam problem, bo remontem będę musiała kierować sama :/
Mam jeszcze do kupienia wózek z fotelikiem i takie drobiazgi jak wanienka, kilka(naście?) sztuk pieluszek tetrowych, "coś" do pielęgnacji pępka i "coś" do pielęgnacji oczek... Na pewno jeszcze coś :) Z laktatorem nadal czekam :) Na razie nic nie wskazuje, żeby miał być potrzebny, wręcz przeciwnie, stanik ciążowy zrobił się za duży. Może to cisza przed burzą :)
Ja mam już łóżeczko ustawione, komoda jest, szuflady pełne są ;) Prać nadal nie piorę, bo i tak remont jeszcze w marcu... Mąż jutro wraca, hurra :) Nie rozmawiałam z nim od 12tu dni, bo nie miał zasięgu, już połowę rzeczy, które chciałam mu opowiedzieć, to zapomniałam ;) Dowiem się od razu, czy za 3 dni wyjeżdża znowu na miesiąc, jeśli tak, to mam problem, bo remontem będę musiała kierować sama :/
Mam jeszcze do kupienia wózek z fotelikiem i takie drobiazgi jak wanienka, kilka(naście?) sztuk pieluszek tetrowych, "coś" do pielęgnacji pępka i "coś" do pielęgnacji oczek... Na pewno jeszcze coś :) Z laktatorem nadal czekam :) Na razie nic nie wskazuje, żeby miał być potrzebny, wręcz przeciwnie, stanik ciążowy zrobił się za duży. Może to cisza przed burzą :)
ag_86 rekolekcje super, polecam, polecam :)))
A propos roznic damsko meskich polecam...
http://www.youtube.com/watch?v=z_oasTe39U8
Mielismy okazje ogladac caly film , smiali sie wszyscy od 30 do 70 latkow ;)
Jesli chodzi o zwolnienie to chyba zaczne kserowac i prosic o potwierdzenie odbioru... nie wiem jak szefowa zareaguje ale ...trudno, no skoro nie da sie normalnie... nie doczytalam ile ma pracodawca na zlozenie,ale nie chcialabym dostac kary. Jest to slaba sytuacja, nie ukrywam ;/
Obrony gratulowac?Gratuluje!!! ja do tylu troche takze wybacz :)
Dominikaj widzisz moja praca kilka ulic dalej wiec osobiscie dostarczam,albo Maz jak ja nie moge,ale jesli podloze ksero i poprosze o potwierdzenie odbioru to moze to wygladac glupio,ale w sumie zaczyna mi to byc mocno obojetne.
Mam ten profil pue w zusie i tam mozna zadawac pytania, wiec spytalam bo cos podejrzanie dlugo to trwa,a jest tam tez wglad w domkumenty ktore sa wtrakcie "przerabiania" przez zus. Nie bylo tego wiec spytalam i babka mi odpisala,ze dotarlo ... 19 lutego!!! toc to masakra bo jednak 30 stycznia to ja juz kolejne mialam dostarczone ;/ ciekawe czy przynajmniej zlozyli oba...
Ksiegowy to jest masakra takze ...
Mama poprasowala mi reszte ubranek ktore zostaly(kiedy My bylismy w Gnieznie ) takze super, ubranka gotowe, nawet mysle powoli o pakowaniu do szpitala. Jeszcze kosmetyki musze kupic, co kupujecie do kapieli?
Milego poranka :)
A propos roznic damsko meskich polecam...
http://www.youtube.com/watch?v=z_oasTe39U8
Mielismy okazje ogladac caly film , smiali sie wszyscy od 30 do 70 latkow ;)
Jesli chodzi o zwolnienie to chyba zaczne kserowac i prosic o potwierdzenie odbioru... nie wiem jak szefowa zareaguje ale ...trudno, no skoro nie da sie normalnie... nie doczytalam ile ma pracodawca na zlozenie,ale nie chcialabym dostac kary. Jest to slaba sytuacja, nie ukrywam ;/
Obrony gratulowac?Gratuluje!!! ja do tylu troche takze wybacz :)
Dominikaj widzisz moja praca kilka ulic dalej wiec osobiscie dostarczam,albo Maz jak ja nie moge,ale jesli podloze ksero i poprosze o potwierdzenie odbioru to moze to wygladac glupio,ale w sumie zaczyna mi to byc mocno obojetne.
Mam ten profil pue w zusie i tam mozna zadawac pytania, wiec spytalam bo cos podejrzanie dlugo to trwa,a jest tam tez wglad w domkumenty ktore sa wtrakcie "przerabiania" przez zus. Nie bylo tego wiec spytalam i babka mi odpisala,ze dotarlo ... 19 lutego!!! toc to masakra bo jednak 30 stycznia to ja juz kolejne mialam dostarczone ;/ ciekawe czy przynajmniej zlozyli oba...
Ksiegowy to jest masakra takze ...
Mama poprasowala mi reszte ubranek ktore zostaly(kiedy My bylismy w Gnieznie ) takze super, ubranka gotowe, nawet mysle powoli o pakowaniu do szpitala. Jeszcze kosmetyki musze kupic, co kupujecie do kapieli?
Milego poranka :)
Dziewczyny bardzo dziękuję za gratulacje :)
Czy fajna teściowa... różnie z nią bywa ale prezent dać trzeba :) przyjmijmy, że "fajna" ;)
Ru.minka obejrzałam zwiastun i powiem Ci, że też się pośmiałam chętnie obejrzę film w całości więc sobie go poszukam :)
Cudownie, że mama Ci poprasowała ciuszki ;) ja tego nie lubię robić więc podwójnie doceniam :)
Drosera super, że mąż wraca i życzę Tobie aby już został dłużej w domku :) jak nie będziesz zaglądać tu przez najbliższe dni to już wiemy dlaczego :D
właśnie zauważyłam, że czasem piszecie Aga i się zastanawiałam czy to chodzi o mnie:) ag to tylko login imię mam inne :)
Domikaj to jeszcze Cię przeprowadzka czeka i sporo pracy w takim razie ale to już sama przyjemność... :)
my to potrafimy świrować na punkcie maleństwa :) to takie fajne uczucie, a im bliżej tym bardziej nie można się doczekać :)
pogoda piękna... oby tak już zostało i zima nie wracała :) podobno już bociany przyleciały w nasze rejony...
życzę Wam miłego dnia :)
Czy fajna teściowa... różnie z nią bywa ale prezent dać trzeba :) przyjmijmy, że "fajna" ;)
Ru.minka obejrzałam zwiastun i powiem Ci, że też się pośmiałam chętnie obejrzę film w całości więc sobie go poszukam :)
Cudownie, że mama Ci poprasowała ciuszki ;) ja tego nie lubię robić więc podwójnie doceniam :)
Drosera super, że mąż wraca i życzę Tobie aby już został dłużej w domku :) jak nie będziesz zaglądać tu przez najbliższe dni to już wiemy dlaczego :D
właśnie zauważyłam, że czasem piszecie Aga i się zastanawiałam czy to chodzi o mnie:) ag to tylko login imię mam inne :)
Domikaj to jeszcze Cię przeprowadzka czeka i sporo pracy w takim razie ale to już sama przyjemność... :)
my to potrafimy świrować na punkcie maleństwa :) to takie fajne uczucie, a im bliżej tym bardziej nie można się doczekać :)
pogoda piękna... oby tak już zostało i zima nie wracała :) podobno już bociany przyleciały w nasze rejony...
życzę Wam miłego dnia :)
ag_86 ja tez nie znosze prasowac ;p wiec generalnie zachwycona jestem ;)
Jesli chodzi o film to nie jest hyba dostepny do sciagniecia. Wydawnictwo Vocatio wydalo,ale dosc kosztowne, chociaz jak bede przy kasie, o ile to kiedys nastapi biorac od uwage moja Szefowa :P i Jej wspaniale pomysly to chyba zakupie,mimo,ze ogladalam, to dobra inwestycja.
Kiedy My ogladalismy, wszyscy lezeli ze smiechu , choc wiekszosc par byla w wieku 40+ ;) Troche facet przejaskrawia,ale mowi najprawdziwsza prawde ;p
Racja, niech juz przyjdzie wiosna!
Juz sie nie moge doczekac srodowej wizyty u gin. bo raz,ze z Mezem a dwa,ze mam nadz.uslyszec,ze sie Malutka obrocila jednak :P
Cos mnie z prawej str. ostatnio bolalo jakby jajnik, trza to sprawdzic.
Jesli chodzi o film to nie jest hyba dostepny do sciagniecia. Wydawnictwo Vocatio wydalo,ale dosc kosztowne, chociaz jak bede przy kasie, o ile to kiedys nastapi biorac od uwage moja Szefowa :P i Jej wspaniale pomysly to chyba zakupie,mimo,ze ogladalam, to dobra inwestycja.
Kiedy My ogladalismy, wszyscy lezeli ze smiechu , choc wiekszosc par byla w wieku 40+ ;) Troche facet przejaskrawia,ale mowi najprawdziwsza prawde ;p
Racja, niech juz przyjdzie wiosna!
Juz sie nie moge doczekac srodowej wizyty u gin. bo raz,ze z Mezem a dwa,ze mam nadz.uslyszec,ze sie Malutka obrocila jednak :P
Cos mnie z prawej str. ostatnio bolalo jakby jajnik, trza to sprawdzic.
Zaliczylam dzis wixzyte na izbie przyjec Cala noc nie moglam spac, brzuch mi twardnial i te skurcze mnie budzily Dostalam zastrzyk domiesniowy i wieksza dawke lekow Jesli sytuacja sie powtorzy to bede musiala polezec troche w szpitalu
Plus tej sytuacji taki ze odwiedzilam szpital, w ktorym chce rodzic tj szpital na Zaspie Wrazenia pozytywne, tym bardziej ze przyjal mnie moj lekarz prowadzacy :-)
W tym samym czasie przyszly 2 dziewczyny do porodu Obie byly spokojne, nie widac po nich bylo jakichkolwiek objawow Normalnie jakby czekaly na wizyte w SPA :) Osobiscie nie wyobrazam sobie porodu, wole o tym nie myslec
Moj Franio rosnie, trwa 33 tydzien a wazy 2100 - takze przecietnie ;)
Plus tej sytuacji taki ze odwiedzilam szpital, w ktorym chce rodzic tj szpital na Zaspie Wrazenia pozytywne, tym bardziej ze przyjal mnie moj lekarz prowadzacy :-)
W tym samym czasie przyszly 2 dziewczyny do porodu Obie byly spokojne, nie widac po nich bylo jakichkolwiek objawow Normalnie jakby czekaly na wizyte w SPA :) Osobiscie nie wyobrazam sobie porodu, wole o tym nie myslec
Moj Franio rosnie, trwa 33 tydzien a wazy 2100 - takze przecietnie ;)
Jestem wlasnie po wizycie u mojego gina. Kurcze martwie sie. Koncze 32tc a malutka wazy 1700:-( Co za kruszyna... lekarz mnie uspokaja ze poprostu nie bedzie gigantem ale do mnie to jakos nie przemawia. Moze to przez ta moja bezsennosc a raczej wczesnoranne pobudki...?
Jakby tego bylo malo mam liczne bakterie w moczu. Krew wprawdzie ok ale ten mocz...
Jakos mnie to zdolowalo. Im blizej rozwiazania tym bardziej jestem zmartwiona. A do okolo 30tc wwzystko szlo jak po masle.
Jakby tego bylo malo mam liczne bakterie w moczu. Krew wprawdzie ok ale ten mocz...
Jakos mnie to zdolowalo. Im blizej rozwiazania tym bardziej jestem zmartwiona. A do okolo 30tc wwzystko szlo jak po masle.
Kaja nie przejmuj się ciężarem Małej. Ma jeszcze kilka tygodni i zapewne dobije do normy.
Mnie dzisiaj obleciał strach. Boję się. Zaczynam się zastanawiać, czy nie odszedł mi ten czop śluzowy... Wg dwóch lekarzy mam ponoć rodzić na samym początku kwietnia....
A my się jeszcze nie wprowadziliśmy. Ubranka nie poprane. Torba niespakowana i jeszcze tylu rzeczy brakuje. Boję się jak cholera, że nie zdążymy. A nie potrafię niektórych spraw przyspieszyć.
Mnie dzisiaj obleciał strach. Boję się. Zaczynam się zastanawiać, czy nie odszedł mi ten czop śluzowy... Wg dwóch lekarzy mam ponoć rodzić na samym początku kwietnia....
A my się jeszcze nie wprowadziliśmy. Ubranka nie poprane. Torba niespakowana i jeszcze tylu rzeczy brakuje. Boję się jak cholera, że nie zdążymy. A nie potrafię niektórych spraw przyspieszyć.
Mirandaja ja wazyłam 3600!
Juz mysle czy jakos bardziej sie nie objadac... ale jestem na takim etapie ze jak zjem troche to jestem pelna, pewnie Malutka lezy w takiej pozycji ze styka sie z rzoladkiem i zjem troche i jestem syta. Dzis na obiad w siebie doslownie wmuszalam mimo tego uczucia zeby do niej wiecej dotarlo...
Nie wiem czy to pomorze, bo do terax jestem taka przejedzona ze az mi troche niedobrze... i jak tu byc mądrym...???
Juz mysle czy jakos bardziej sie nie objadac... ale jestem na takim etapie ze jak zjem troche to jestem pelna, pewnie Malutka lezy w takiej pozycji ze styka sie z rzoladkiem i zjem troche i jestem syta. Dzis na obiad w siebie doslownie wmuszalam mimo tego uczucia zeby do niej wiecej dotarlo...
Nie wiem czy to pomorze, bo do terax jestem taka przejedzona ze az mi troche niedobrze... i jak tu byc mądrym...???
Mi lekarz powiedział, że dziecko na tym etapie do porodu zwiększy swoją wagę i każdy maluch ma swoje tempo wzrostu. Jeden na tydzień przybiera po 200 g, a drugi raz 50 g a raz 400 g w jednym tygodniu. Zresztą usg też ma granicę błędu. To jest estymacja wagi na podstawie wielkości, co nie oznacza, że mała tyle waży.
A ile ważył tata, kiedy się urodził?
Myślę, że z przejadaniem powinnaś sobie dać spokój. Mała i tak weźmie tylko tyle, ile potrzebuje, a nie więcej :). A Ty przynajmniej nie będziesz czuła odruchu wymiotnego :P.
Jeżeli, Twój gin nie powiedział, że jest źle, tzn., że jest dobrze!
A ile ważył tata, kiedy się urodził?
Myślę, że z przejadaniem powinnaś sobie dać spokój. Mała i tak weźmie tylko tyle, ile potrzebuje, a nie więcej :). A Ty przynajmniej nie będziesz czuła odruchu wymiotnego :P.
Jeżeli, Twój gin nie powiedział, że jest źle, tzn., że jest dobrze!
Tak tak to znowu nie żart - jest 4.20 nad ranem a ja nie spie... i o dziwo obudzilam sie wyspana?! Ja chyba robie sie dziwna w tej ciazy;-)
Mirandaja, dominikaj - dzieki za pocieszenie. Z tym przejadaniem to chyba nie dam rady bo czulam sie fatalnie. Wiec bede jadla wg potrzeb i zobczymy jak malutka bedzie rosla. Ona jest ruchliwa- wiec sobie to tlumacze ze jak tak fika to duzo spala:-D hehe cos trzeba sobie wkrecic:-)
Ciaza niby taki piekny stan a u mnie to wyglada tak, ze co chwila cos mnie martwi. I nie chodzi tu absolutnie o mnie tylko o Malutka. Jak juz bedzie na swiecie to wreszcie odetchne:-)
Spijcie ile mozecie a ja policze barany;-)
Mirandaja, dominikaj - dzieki za pocieszenie. Z tym przejadaniem to chyba nie dam rady bo czulam sie fatalnie. Wiec bede jadla wg potrzeb i zobczymy jak malutka bedzie rosla. Ona jest ruchliwa- wiec sobie to tlumacze ze jak tak fika to duzo spala:-D hehe cos trzeba sobie wkrecic:-)
Ciaza niby taki piekny stan a u mnie to wyglada tak, ze co chwila cos mnie martwi. I nie chodzi tu absolutnie o mnie tylko o Malutka. Jak juz bedzie na swiecie to wreszcie odetchne:-)
Spijcie ile mozecie a ja policze barany;-)
Hej Dziewczyny,
Ru.minka dziś chyba masz wizytę więc dawaj znać co tam słychać :)
Agnieszka56 nie zazdroszczę wizyt w szpitalu, ma nadzieję, że jednak sytuacja się nie powtórzy i doczekasz terminu spokojnie w domu a nie na oddziale w szpitalu.
Kaja nie przejmuj się wagą, jedna dzieciaczki ważą więcej inne mniej... poza tym do terminu porodu jeszcze trochę zostało więc ma czas na przybranie na wadze. Szczerze powiedziawszy to ja wychodzę z założenia, ze jeśli dzieciątko drobniejsze to i poród łagodniejszy... ja się obawiam aby nasz nie był z kolei za duży bo ja ważyłam ok 3,5kg a moj mąż ponad 5kg wiec wyobraź sobie urodzić takie sporo dzieciątko ;O
A skoro lekarz mówi że wszystko jest okej to znaczy, że tak jest :)
Domikaj myślisz, że już by Ci odszedł czop śluzowy? trochę szybko chociaż może odchodzić przez dwa trzy tygodnie przed porodem... umów się najlepiej do lekarza to potwierdzi Twoje wątpliwości... szkoda nerwów dla Ciebie i dzieciatka.
Blondynaaa to sporo pokazuje ale ja też uważam, że usg nigdy nie pokaże prawdziwej wagi... kwestia jakości i marginesu błędu więc wszystkie się przekonamy ile ważą nasze maleństwa jak już się urodzą.
Drosera w takim razie wykorzystaj męża ile się da do tej niedzieli... będziemy się wspólnie wspierać :) ja też do konca marca sama i liczę tylko na to aby zdążył wrócić na poród.
Wczoraj byłam W KOŃCU na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia na Klinicznej... co prawda były to już drugie zajęcia ale jakoś pominęli mnie przy informowaniu o rozpoczęciu :) nie ważne... ;)
Calkiem ciekawie babka prowadzi i mówi do rzeczy ale dwie godziny w jednym miejscu ciężko było mi usiedzieć :)
Ostatnio chyba za dużo rozmyślam i się stresuje niepotrzebnie nie ktorymi rzeczami bo później odbija się na moim samopoczuciu.
Kaja ja mam z kolei problem ze snem taki, że jak w nocy się przebudzę na siku to później leże od pół do godziny i nie mogę zasnąć ;/ i tak ze trzy pobudki w nocy są a rano budzę się bardziej zmęczona.
Dziś mam meeeega lenia i ciezko mi się zmobilizować aby coś porobić ;/
trzymajcie się cieplutko dziewczyny :)
Ru.minka dziś chyba masz wizytę więc dawaj znać co tam słychać :)
Agnieszka56 nie zazdroszczę wizyt w szpitalu, ma nadzieję, że jednak sytuacja się nie powtórzy i doczekasz terminu spokojnie w domu a nie na oddziale w szpitalu.
Kaja nie przejmuj się wagą, jedna dzieciaczki ważą więcej inne mniej... poza tym do terminu porodu jeszcze trochę zostało więc ma czas na przybranie na wadze. Szczerze powiedziawszy to ja wychodzę z założenia, ze jeśli dzieciątko drobniejsze to i poród łagodniejszy... ja się obawiam aby nasz nie był z kolei za duży bo ja ważyłam ok 3,5kg a moj mąż ponad 5kg wiec wyobraź sobie urodzić takie sporo dzieciątko ;O
A skoro lekarz mówi że wszystko jest okej to znaczy, że tak jest :)
Domikaj myślisz, że już by Ci odszedł czop śluzowy? trochę szybko chociaż może odchodzić przez dwa trzy tygodnie przed porodem... umów się najlepiej do lekarza to potwierdzi Twoje wątpliwości... szkoda nerwów dla Ciebie i dzieciatka.
Blondynaaa to sporo pokazuje ale ja też uważam, że usg nigdy nie pokaże prawdziwej wagi... kwestia jakości i marginesu błędu więc wszystkie się przekonamy ile ważą nasze maleństwa jak już się urodzą.
Drosera w takim razie wykorzystaj męża ile się da do tej niedzieli... będziemy się wspólnie wspierać :) ja też do konca marca sama i liczę tylko na to aby zdążył wrócić na poród.
Wczoraj byłam W KOŃCU na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia na Klinicznej... co prawda były to już drugie zajęcia ale jakoś pominęli mnie przy informowaniu o rozpoczęciu :) nie ważne... ;)
Calkiem ciekawie babka prowadzi i mówi do rzeczy ale dwie godziny w jednym miejscu ciężko było mi usiedzieć :)
Ostatnio chyba za dużo rozmyślam i się stresuje niepotrzebnie nie ktorymi rzeczami bo później odbija się na moim samopoczuciu.
Kaja ja mam z kolei problem ze snem taki, że jak w nocy się przebudzę na siku to później leże od pół do godziny i nie mogę zasnąć ;/ i tak ze trzy pobudki w nocy są a rano budzę się bardziej zmęczona.
Dziś mam meeeega lenia i ciezko mi się zmobilizować aby coś porobić ;/
trzymajcie się cieplutko dziewczyny :)
Dziś pogoniłam męża i mamy już przemeblowana sypialnie łóżeczko na szczęście pasuje idealnie :) Do prania mam już tylko pościel i pieluchy tetrowe. Slabo mi się tylko robi jak patrze na ta kupkę prasowania jak rośnie :)W poniedziałek mam mieć badanie na paciorkowca ciekawe jaki będzie wynik.
Mam nadzieje ze zima juz nie wróci bo wczoraj juz ledwo w kurtkę sie zapięłam .
Starsza córka jest chora i od 2 dni siedzimy w domu- masakra. Jutro można już na jakiś spacer wyjść wiec nie będzie mi marudzić :)
Tez chciałam się zabrać za faworki ale w końcu postanowiłam ze pójdziemy jutro do paczkarni po świeże pączusie .
Mam nadzieje ze zima juz nie wróci bo wczoraj juz ledwo w kurtkę sie zapięłam .
Starsza córka jest chora i od 2 dni siedzimy w domu- masakra. Jutro można już na jakiś spacer wyjść wiec nie będzie mi marudzić :)
Tez chciałam się zabrać za faworki ale w końcu postanowiłam ze pójdziemy jutro do paczkarni po świeże pączusie .
http://babyonline.pl/mamo-to-ja-warsztaty-rejestracja.html może jeszcze zdążycie przed porodem... :)
Warsztaty w 100% polecam , byłam na październikowych :) troszkę reklamują produkty ;)
co , do pączków zjadłam już 3 :) wczoraj sama robiłam :)
w końcu mamy komodę i część gratów można poukładać a w weekend wielkie pranie i prasowanie :) a za tydz mycie okien i pakowanie torby , dokupię parę bzdurek z apteki i jestem gotowa :)
co , do pączków zjadłam już 3 :) wczoraj sama robiłam :)
w końcu mamy komodę i część gratów można poukładać a w weekend wielkie pranie i prasowanie :) a za tydz mycie okien i pakowanie torby , dokupię parę bzdurek z apteki i jestem gotowa :)
Czesc :)
ag_86 My po wczorajszej wizycie odetchnelismy z ulga, MAlutka ulozyla sie grzecznie z powrotem.
Wazy równe 2 kg i ma 6,75 cm stopy ;) Skonczylismy wlasnie 32 tydzien. Mysle,ze córcia będzie podobnych rozmiarów jak starsza NAsza, gdy sie urdziła miała: 59 cm i 3480 g :)
Stres przedporodowy powoli zaczyna sie pojawiac, aczkolwiek jestem zdania ze lepiej nie myslec, nie zastanawiac sie jak bedzie, jak juz sie zacznie trzeba dzialac by bylo dobrze i ku koncowi :) To chyba najlepsza metoda :) Wiedac co mnie czeka tak wole :)
Dominikaj spoko, jak sie wezmiesz za robote to moze nawet lepiej bo cos przyspieszy, usprawni ;)
A propos pytania o Nasza wage przy urdzeniu to ja bylam wczesniakiem i wazylam 1750 g :P hehe
Kaja ja mysle,ze chyba nie tyle objadanie co jakies indywidualne sklonnosci maja wplyw na wage, mysle,ze nie ma sie co martwic, jeszcze jest czas, z 1,5 kg moze przybrac jeszcze. Nie ma co sie stresowac, a lekarz co Ci mowi?
Czop jakies 2-3 tyg. przed porodem zwykle odchodzi,ale to chyba roznie, tak samo jak to,ze czasem w calosci a czasem czesciowo. W poprzedniej ciazy obserwowalam i widzialam dokladnie kiedy sie "to" dzialo ;)
Ja nie dosc ,ze na siku wstaje to starsza córcia coś sie budzi czasem,ale nic to, przygotowuje sie do nocnego wstawania :D
Jeszcze jedno pranie mnie czeka i powoli pakuje torbe.
Dobrego dnia Mamusie!
ag_86 My po wczorajszej wizycie odetchnelismy z ulga, MAlutka ulozyla sie grzecznie z powrotem.
Wazy równe 2 kg i ma 6,75 cm stopy ;) Skonczylismy wlasnie 32 tydzien. Mysle,ze córcia będzie podobnych rozmiarów jak starsza NAsza, gdy sie urdziła miała: 59 cm i 3480 g :)
Stres przedporodowy powoli zaczyna sie pojawiac, aczkolwiek jestem zdania ze lepiej nie myslec, nie zastanawiac sie jak bedzie, jak juz sie zacznie trzeba dzialac by bylo dobrze i ku koncowi :) To chyba najlepsza metoda :) Wiedac co mnie czeka tak wole :)
Dominikaj spoko, jak sie wezmiesz za robote to moze nawet lepiej bo cos przyspieszy, usprawni ;)
A propos pytania o Nasza wage przy urdzeniu to ja bylam wczesniakiem i wazylam 1750 g :P hehe
Kaja ja mysle,ze chyba nie tyle objadanie co jakies indywidualne sklonnosci maja wplyw na wage, mysle,ze nie ma sie co martwic, jeszcze jest czas, z 1,5 kg moze przybrac jeszcze. Nie ma co sie stresowac, a lekarz co Ci mowi?
Czop jakies 2-3 tyg. przed porodem zwykle odchodzi,ale to chyba roznie, tak samo jak to,ze czasem w calosci a czasem czesciowo. W poprzedniej ciazy obserwowalam i widzialam dokladnie kiedy sie "to" dzialo ;)
Ja nie dosc ,ze na siku wstaje to starsza córcia coś sie budzi czasem,ale nic to, przygotowuje sie do nocnego wstawania :D
Jeszcze jedno pranie mnie czeka i powoli pakuje torbe.
Dobrego dnia Mamusie!
Pranie powoli się robi :) zostały w sumie pieluchy tetrowe, jakieś białe body, pościel dla Kornelki i będzie można wszystko wyprasować :)
Mi też zaczyna "wydobywać się" jakaś gęsta wydzielina ostatnio, prócz tego mam dość często spięty brzuch a w nocy budzi mnie taki ból w podbrzuszu. Ale przeważnie przechodzi po jakimś czasie :) dzisiaj wizyta u ginekologa i będzie szansa sprawdzić co u malej :) i ciekawa jestem ile przybrała na wadze bo coś czuję że solidna dziewczyna z niej będzie :)
Ja póki co dzisiaj ani jednego pączka nie zjadłam :) ale mąż jadąc do pracy kupił sobie więc ufam, że z jednego to mi zostawi :)
w przyszłym tygodniu będę mogła przygotować torbę do szpitala i będzie można spokojnie czekać na maleństwo. Ufam, że szybciej się nie będzie pchała na ten świat ;) mąż urodził się o terminie, ale ważył 5 kg... mi się zachciało szybciej wychodzić z jakieś 15 dni i ważyłam 2900. :)
W weekend ostatni raz przed porodem jadę do swojej rodzinki w odwiedziny :) trzeba przetestować nowe autko ;)
Mi też zaczyna "wydobywać się" jakaś gęsta wydzielina ostatnio, prócz tego mam dość często spięty brzuch a w nocy budzi mnie taki ból w podbrzuszu. Ale przeważnie przechodzi po jakimś czasie :) dzisiaj wizyta u ginekologa i będzie szansa sprawdzić co u malej :) i ciekawa jestem ile przybrała na wadze bo coś czuję że solidna dziewczyna z niej będzie :)
Ja póki co dzisiaj ani jednego pączka nie zjadłam :) ale mąż jadąc do pracy kupił sobie więc ufam, że z jednego to mi zostawi :)
w przyszłym tygodniu będę mogła przygotować torbę do szpitala i będzie można spokojnie czekać na maleństwo. Ufam, że szybciej się nie będzie pchała na ten świat ;) mąż urodził się o terminie, ale ważył 5 kg... mi się zachciało szybciej wychodzić z jakieś 15 dni i ważyłam 2900. :)
W weekend ostatni raz przed porodem jadę do swojej rodzinki w odwiedziny :) trzeba przetestować nowe autko ;)
po wizycie u ginekologa :)
mała rośnie 35 tydzień 2726 g :) długie nogi ma :) ogólnie wszystko ok :)
co do śluzu z pochwy lekarz stawia na jakąś infekcję więc prócz posiewu na paciorkowca zalecił by zrobić ogólny i zobaczyć co z tego będzie :) wyniki za 3 dni, mimo że mam wizytę dopiero za miesiąc to wyniki mam skonsultować z nim mailowo :) póki co dostałam na ten czas globulki.
dostałam śliczne zdjęcie buźki z usg :) przez ten miesiąc będę się w nie wpatrywać :) a mała dziś się wierci strasznie :)
mała rośnie 35 tydzień 2726 g :) długie nogi ma :) ogólnie wszystko ok :)
co do śluzu z pochwy lekarz stawia na jakąś infekcję więc prócz posiewu na paciorkowca zalecił by zrobić ogólny i zobaczyć co z tego będzie :) wyniki za 3 dni, mimo że mam wizytę dopiero za miesiąc to wyniki mam skonsultować z nim mailowo :) póki co dostałam na ten czas globulki.
dostałam śliczne zdjęcie buźki z usg :) przez ten miesiąc będę się w nie wpatrywać :) a mała dziś się wierci strasznie :)
Dziewczyny składałyście juz pismo do pracy o urlop macierzyński? i w jakiej wysokości ma yc wypłacany np.80% . U mnie w pracy jest jakaś nadąsana asystentka kazała mi dopiero po porodzie złożyć papiery .
Powiem wam ze to mój drugi poród ale jego wizja zaczyna mię coraz bardziej przerażać . Jeszcze wszystko nie przygotowane a to juz 36 tydz sie zaczyna. Core rodziłam w 38 tyg.
Powiem wam ze to mój drugi poród ale jego wizja zaczyna mię coraz bardziej przerażać . Jeszcze wszystko nie przygotowane a to juz 36 tydz sie zaczyna. Core rodziłam w 38 tyg.
Jak chcesz iść na roczny to najpóźniej 14 dni po porodzie składasz wniosek o udzielenie urlopów: macierzyńskiego, dodatkowego macierzyńskiego i rodzicielskiego. Wtedy udziela się ich w pełnych wymiarach, a cały okres zasiłkowy będzie wypłacany zasiłek w wysokości 80%.
Oczywiście możesz złożyć wniosek wcześniej, ale jak pani-asystentka-kadrowej-księgowej sobie nie życzy, to olej to, przygotuj wniosek i wyślij męża osobiście lub na pocztę po porodzie.
Oczywiście możesz złożyć wniosek wcześniej, ale jak pani-asystentka-kadrowej-księgowej sobie nie życzy, to olej to, przygotuj wniosek i wyślij męża osobiście lub na pocztę po porodzie.
Cześć Dziewczyny! A wniosek o ten urlop sklada sie podając (wyliczając samodzielnie) przedziały czasowe od dnia porodu najpierw do konca macierzynskiego, potem dodatkowego i potem rodzicielskiego czy po prostu od nia porodu wszystkie trzy wskazac i ktos za nas wyliczy dokladnie kiedy ktory sie konczy, a który rozpoczyna?
Może jeżeli któraś z Nas ma bardziej przychylną kadrową, która pomoże w napisaniu tego lub udzieli wyczerpującej informacji, niech wklei jakiś szkic pisma..?
Ja jestem w proszku z przygotowaniami :-/ Tak mi dobrze, sukcesywnie szło, a teraz Darland nie ma łóżeczek, wózek do 25 dni roboczych, a za pranie ciuszków z nieznanych mi przyczyn zabrać sie nie mogę.. Może dziś, może z nudów, bo mąż wybył...
Pozdrawiam!
Może jeżeli któraś z Nas ma bardziej przychylną kadrową, która pomoże w napisaniu tego lub udzieli wyczerpującej informacji, niech wklei jakiś szkic pisma..?
Ja jestem w proszku z przygotowaniami :-/ Tak mi dobrze, sukcesywnie szło, a teraz Darland nie ma łóżeczek, wózek do 25 dni roboczych, a za pranie ciuszków z nieznanych mi przyczyn zabrać sie nie mogę.. Może dziś, może z nudów, bo mąż wybył...
Pozdrawiam!
Ja o urlop macierzyński wniosek złożę po porodzie jak już będę miała akt urodzenia dziecka. Biorę 20 tyg + 6 dodatkowego, składam na 1 wniosku, płatne 100%. Na rodzicielski póki co nie idę, chyba, że coś się zmieni w naszych planach.
Jak składacie o cały 20tyg mac+6tyg dodatk+26tyg rodzic to wtedy macie wypłacane w 80%.
Jak składacie o cały 20tyg mac+6tyg dodatk+26tyg rodzic to wtedy macie wypłacane w 80%.
Za Wami czasem ciężko nadążyć :) chwile nie zaglądam i już nadrabiania...
Blondynaaa jak tam Twoje wielkie pranie i prasowanie? ja już wszystko wyprałam zaraz zabieram się za prasowanie i porządki w szafach bo trzeba trochę miejsca zwolnić...
Ru.minka nawet nie wiesz jak się cieszę, że mała ułożyła się już jak należy :) przynajmniej się nie będziesz stresować. Ale ma "dużą" stopę :) dla mnie stopki i rączki u małych dzieci są najbardziej urocze :) wręcz je uwielbiam :)
Rahhel mam nadzieję, że wyniki będą okej... ja mam w przyszłym tyg wizytę i te same badania... co do infekcji to niestety chyba każda z nas przechodzi bądź przechodziła... taki urok ciąży.
Co do zdjęcia to super są takie pamiątki ;D ja dostaję co wizytę zdjęcie buźki na pamiątkę ale nasz mały nie lubi pozować i zawsze zakrywa się rączkami a jak już się odsłoni to zdjecie jest z profilu bo na wprost nigdy się nie pokazuje.
Twój mąż ważył podobnie jak mój... trzeba przyznać że niezłe klopsy z nich były :) moja teściowa się do tej pory śmieje, że dwa tyg czekała aby zobaczyć jego oczy bo wyglądał jak ludzik z reklamy opon michelina ;D
Drosera ja takie modły odprawiam codziennie... hehe :) i powtarzam małemu aby nie brał przykładu z tatusia i dbał o linię w brzuszku :)
Piszecie o urlopie macierzyńskim a ja od tygodnia się zbieram aby odezwać się do ksiegowej w tej sprawie... w poniedziałek do niej napiszę aby wysłała mi calą instrukcję wytycznych co muszę spełnić aby wszystko było załatwione jak należy. Wolę sobie to przygotować przed porodem aby później na spokojnie mąż mógł tylko zawieźć do firmy... u mnie jeszcze dodatkowo zgloszenie małego do składek ubezpieczeniowych bo mąż jest zatrudniony u zagranicznego pracodawcy.
SheIsLike coś wiem na temat braku chęci do zabierania się za pranie... zawsze milion innych rzeczy (przyjemniejszych) do zrobienia:)
Jeśli Ci to pomoże to przesyłam Ci moje wsparcie i mobilizację do działania :) ja zaraz kończę moje pisanie i zabieram się za prasowanie... tak więc będę Ci towarzyszyć w tych czynnościach na odległość :)
Aga M trochę przetrzymałaś... daj znać jak już będzie po :) mam nadzieję, że szybko i lekko pójdzie :D Jak widać Twojemu maleństwu lepiej w Twoim brzuszku :)
miłego dnia Mamuśki :)
Blondynaaa jak tam Twoje wielkie pranie i prasowanie? ja już wszystko wyprałam zaraz zabieram się za prasowanie i porządki w szafach bo trzeba trochę miejsca zwolnić...
Ru.minka nawet nie wiesz jak się cieszę, że mała ułożyła się już jak należy :) przynajmniej się nie będziesz stresować. Ale ma "dużą" stopę :) dla mnie stopki i rączki u małych dzieci są najbardziej urocze :) wręcz je uwielbiam :)
Rahhel mam nadzieję, że wyniki będą okej... ja mam w przyszłym tyg wizytę i te same badania... co do infekcji to niestety chyba każda z nas przechodzi bądź przechodziła... taki urok ciąży.
Co do zdjęcia to super są takie pamiątki ;D ja dostaję co wizytę zdjęcie buźki na pamiątkę ale nasz mały nie lubi pozować i zawsze zakrywa się rączkami a jak już się odsłoni to zdjecie jest z profilu bo na wprost nigdy się nie pokazuje.
Twój mąż ważył podobnie jak mój... trzeba przyznać że niezłe klopsy z nich były :) moja teściowa się do tej pory śmieje, że dwa tyg czekała aby zobaczyć jego oczy bo wyglądał jak ludzik z reklamy opon michelina ;D
Drosera ja takie modły odprawiam codziennie... hehe :) i powtarzam małemu aby nie brał przykładu z tatusia i dbał o linię w brzuszku :)
Piszecie o urlopie macierzyńskim a ja od tygodnia się zbieram aby odezwać się do ksiegowej w tej sprawie... w poniedziałek do niej napiszę aby wysłała mi calą instrukcję wytycznych co muszę spełnić aby wszystko było załatwione jak należy. Wolę sobie to przygotować przed porodem aby później na spokojnie mąż mógł tylko zawieźć do firmy... u mnie jeszcze dodatkowo zgloszenie małego do składek ubezpieczeniowych bo mąż jest zatrudniony u zagranicznego pracodawcy.
SheIsLike coś wiem na temat braku chęci do zabierania się za pranie... zawsze milion innych rzeczy (przyjemniejszych) do zrobienia:)
Jeśli Ci to pomoże to przesyłam Ci moje wsparcie i mobilizację do działania :) ja zaraz kończę moje pisanie i zabieram się za prasowanie... tak więc będę Ci towarzyszyć w tych czynnościach na odległość :)
Aga M trochę przetrzymałaś... daj znać jak już będzie po :) mam nadzieję, że szybko i lekko pójdzie :D Jak widać Twojemu maleństwu lepiej w Twoim brzuszku :)
miłego dnia Mamuśki :)
SheIsLike cieszę się, że udało mi Cię wesprzeć :)
oczywiście jak tylko mi podeśle co i jak z tym urlopem to zdam relacje.
Blondynaaa to i tak dobrze poszło:) te maleńkie ciuszki niewyobrażalnie dużo miejsca zajmują na suszarce wbrew pozorom :) i sztuk też się nam nazbierało...
A pochwalisz się literkami jak zrobiłaś? wrzuć proszę fotkę, może mnie zainspirujesz i sama też zrobię chociaż myślałam aby kupić gotowca ;/
A ja właśnie zabrałam się za zamawianie art higienicznych i kosmetycznych z apteki gemini bo torbę już powoli powinnam zacząć pakować a ja nie ogarnięta nadal :(
Muszę jeszcze zamówić pościel ale to już mam wybrane wiec oby przyszła w przyszłym tyg bo będę się stresować... chce zamówić z tej strony alaias z tego co pamiętam Drosera tam zamawiałaś... długo czekałaś? i czy jesteś zadowolona z jakości? :) daj proszę znać...
oczywiście jak tylko mi podeśle co i jak z tym urlopem to zdam relacje.
Blondynaaa to i tak dobrze poszło:) te maleńkie ciuszki niewyobrażalnie dużo miejsca zajmują na suszarce wbrew pozorom :) i sztuk też się nam nazbierało...
A pochwalisz się literkami jak zrobiłaś? wrzuć proszę fotkę, może mnie zainspirujesz i sama też zrobię chociaż myślałam aby kupić gotowca ;/
A ja właśnie zabrałam się za zamawianie art higienicznych i kosmetycznych z apteki gemini bo torbę już powoli powinnam zacząć pakować a ja nie ogarnięta nadal :(
Muszę jeszcze zamówić pościel ale to już mam wybrane wiec oby przyszła w przyszłym tyg bo będę się stresować... chce zamówić z tej strony alaias z tego co pamiętam Drosera tam zamawiałaś... długo czekałaś? i czy jesteś zadowolona z jakości? :) daj proszę znać...
No i mąż pojechał. Wraca za miesiąc :/
Udało nam się wczoraj wybrać i zamontować karnisz do pokoju dziecięcego. Czas wybierać zasłonki.. Nakleiłam również naklejki na ściany - fajny efekt, ale muszę przyznać, że nie trzymają się za bardzo, muszę teraz wszystkie podsmarować klejem do tapet :/
W tym tygodniu mam znowu wizytę u lekarza, przez tą infekcję zawezwał mnie wcześniej. I tak chyba zaraz zaczniemy wszystkie chodzić na wizyty częściej? Mój lekarz sugerował, że po 35tym co tydzień..
Ja jeszcze ubranek nie poprałam, ciągle jeszcze czekam. Myślę, że niedługo wypiorę te, które wybrałam do szpitala - żeby mieć gotową torbę, ale z resztą chcę się wstrzymać.
Udało nam się wczoraj wybrać i zamontować karnisz do pokoju dziecięcego. Czas wybierać zasłonki.. Nakleiłam również naklejki na ściany - fajny efekt, ale muszę przyznać, że nie trzymają się za bardzo, muszę teraz wszystkie podsmarować klejem do tapet :/
W tym tygodniu mam znowu wizytę u lekarza, przez tą infekcję zawezwał mnie wcześniej. I tak chyba zaraz zaczniemy wszystkie chodzić na wizyty częściej? Mój lekarz sugerował, że po 35tym co tydzień..
Ja jeszcze ubranek nie poprałam, ciągle jeszcze czekam. Myślę, że niedługo wypiorę te, które wybrałam do szpitala - żeby mieć gotową torbę, ale z resztą chcę się wstrzymać.
Ja badanie na paciorkowca mam mieć w najbliższy piątek a będzie to 35tydzień.
mój mail to ag_86@op.pl - czekam na fotki :)
Drosera trzymaj się dzielnie!
Kasia pamiątka z pewnością super... ja też sobie robiłam razem z mężem... co prawda mało ich dostaliśmy i nie wszystkie nam się podobają ale mamy swoje jedno ulubione wiec chociaż dla ednego takiego warto :)
Miłej niedzieli Wam życzę... tylko przydałoby się jeszcze do niej słońce za oknem... od razu byłoby lepiej :)
mój mail to ag_86@op.pl - czekam na fotki :)
Drosera trzymaj się dzielnie!
Kasia pamiątka z pewnością super... ja też sobie robiłam razem z mężem... co prawda mało ich dostaliśmy i nie wszystkie nam się podobają ale mamy swoje jedno ulubione wiec chociaż dla ednego takiego warto :)
Miłej niedzieli Wam życzę... tylko przydałoby się jeszcze do niej słońce za oknem... od razu byłoby lepiej :)
jeśli mogłabym prosić o wzór pisma do zakładu pracy na @ to też byłabym wdzięczna :) sabi.rutkowska@gmail.com
A mnie lekarz powiedział, że paciorkowiec w 38tc, więc za 2 tygodnie. Ale i tak już chodzę na wizyty co tydzień ;) czas spakować torbę....
czy wy też tak kiepsko sypiacie? ja ostatnio mam bardzo nieregularny tryb, trochę przez pracę męża, ale trochę przez to, że jak się położę do łóżka to zaczynam myśleć, kombinować, ogarniać co jeszcze jest do zrobienia i zwyczajnie się denerwować + myśleć "jak to będzie" :) w efekcie śpię po 2-3h, potem w dzień też 2-3h jak mnie najdzie ;)
A mnie lekarz powiedział, że paciorkowiec w 38tc, więc za 2 tygodnie. Ale i tak już chodzę na wizyty co tydzień ;) czas spakować torbę....
czy wy też tak kiepsko sypiacie? ja ostatnio mam bardzo nieregularny tryb, trochę przez pracę męża, ale trochę przez to, że jak się położę do łóżka to zaczynam myśleć, kombinować, ogarniać co jeszcze jest do zrobienia i zwyczajnie się denerwować + myśleć "jak to będzie" :) w efekcie śpię po 2-3h, potem w dzień też 2-3h jak mnie najdzie ;)
Mirandaja jak dostane info od księgowej to dam Wam znać.
Co do snu to jest tragedia... staram sie kłaść 22-23 a leżę w łóżku co najmniej do 2 i męczę się aby zasnąć... właśnie to rozmyślanie chyba tak działa, że podświadomie się denerwuje bo boje się czy wszystko zdążę przygotować na czas i czy mąż zdąży wrócić zanim się rozsypie...
Co do snu to jest tragedia... staram sie kłaść 22-23 a leżę w łóżku co najmniej do 2 i męczę się aby zasnąć... właśnie to rozmyślanie chyba tak działa, że podświadomie się denerwuje bo boje się czy wszystko zdążę przygotować na czas i czy mąż zdąży wrócić zanim się rozsypie...
jak pisałam już wcześniej, też mam problem ze spaniem, ale po Waszych postach doszłam do wniosku, że to chyba norma.
Co do paciorkowca, to mi gin nic o tym nie mówił, pewnie za tydzień powie. Jak na razie też nic nie wspominał o częstszych wizytach. Powiedział tylko, że wszystko ok, do zob. za miesiąc, czyli w marcu :P.
Ja już prawie wszystko mam zakupione/zamówione dojdzie w tym tygodniu. Brakuje mi jeszcze jednego stanika do karmienia i klapek pod prysznic z rzeczy do zakupienia. Pozostało mi tylko czekać aż mąż zainstaluje mi pralkę w nowym mieszkanku, abym mogła poprać ciuszki i spakować torbę.
A więc Drosera mi też jeszcze pranie zostało :).
Co do paciorkowca, to mi gin nic o tym nie mówił, pewnie za tydzień powie. Jak na razie też nic nie wspominał o częstszych wizytach. Powiedział tylko, że wszystko ok, do zob. za miesiąc, czyli w marcu :P.
Ja już prawie wszystko mam zakupione/zamówione dojdzie w tym tygodniu. Brakuje mi jeszcze jednego stanika do karmienia i klapek pod prysznic z rzeczy do zakupienia. Pozostało mi tylko czekać aż mąż zainstaluje mi pralkę w nowym mieszkanku, abym mogła poprać ciuszki i spakować torbę.
A więc Drosera mi też jeszcze pranie zostało :).
No to wróciłam do domu po ostatnim wyjeździe przed rozwiązaniem. Niestety, wyjazd z 2,5 letnim maluchem nie może być nazwany odpoczynkiem, wróciłam zmęczona i zestresowana :/ Po powrocie okazało się że komputer odmówił posłuszeństwa i potrzebny był format więc dopiero teraz mogę nadrobić zaległości forumowe.
Maluszek rusza się jak trzeba, ale coś mało od ostatniej wizyty przybrałam i trochę mnie to martwi, ale dopiero we wtorek na wizycie dowiem się jak to dokładnie wygląda. Co dziwne nie czuję żeby było mi bardziej niewygodnie lub bardziej ciężko, także mam nadzieję że maluszek rośnie jak trzeba i tylko wkręcam sobie za dużo :/ No tak, oczywiście nie mam staników do karmienia, coś mi się zdaje że o tym zapomnę i będzie problem.
No to chyba trzeba w końcu się spotkać bo zaraz się okaże że już niektóre z nas urodziły ;)
ag_86 wielkie gratulacje że udało Ci się to wszystko jeszcze przed porodem, z pewnością ta satysfakcja będzię pomocna w najbliższym czasie :) Ubranka to ciężka przekrawa, chociaż mi wyszły 4 pralki i razem z prasowaniem zajęło tylko 2 dni. Generalnie prasowanie daje to że ciuszki są delikatniejsze dla młodej skórki , nawet lepiej prasować na lewej stronie. Najlepiej włączyć sobie jakiś film i wtedy wszystko szybciej idzie :) Doła ostatnio łapię jak jestem zmęczona po słabo przespanej nocy i mam do wszystkich pretensje. Niestety klasycznie w nocy budzę się ok. 4 do łazienki i czegoś się napić, potem nie mogę zasnąć więc idę do drugiego pokoju i czytam, taka przerwa to u mnie nawet 2h, ale wiem że nocne karmienie też może tyle zająć, bo jak się maluch obudzi to ululanie go na nowo zajmuje mase czasu.
Kaja u mnie spanie to też dramat, kładę się koło północy, bo wcześniej nie jestem dość zmęczona i budzę o 4, potem nie śpię 2h i kładę się ponownie, ale ok. 7 budzi się starsza córka więc w końcu niewiele śpię. A na wyjeździe oczywiście nie odpoczęłam, więc się cieszę że wróciłam, jednak jak wyślę małą do żłobka to mam czas dla siebie i mogę chociaż trochę poleżeć, bo tak to za nią bez przerwy biegam, niestety bunt 2-latka pełną parą daje o sobie znać. Wiem że to pewnie nie pocieszy ale moja mała w 32tc ważyła 1500, a 1700 to jest całkiem niezła waga, w pełni prawidłowa, ale nie licz na łatwy porób bo mała może jeszcze swoje urosnąć ;) Widzę że rzeczywiście przechodzisz na tryb nocny ;) Możesz sobie zrobić meliskę do picia i poczytać coś, bo komputer niestety działa tak jak telewizor czyli pobudzająco i nie pomaga w spaniu. Chociaż nie ukrywam że też bym sobie w nocy ponadrabiała, ale na noc zawsze wyłączamy modem bo mamy go w sypialni i dziwne dzwieki wydaje.
Ru.minka jestem akurat po formacie kompa i to podwójnym, bo po pierwszym głupiał i się zawieszał. Kobieta w szkole rodzenia mówiła że u nich tylko pierworódki rodzą przez cesarkę miednicowo, a kolejne naturalnie :/ No ale to porodu jeszcze trochę więc jest szansa na zmianę :) co w końcu z tym zwolnieniem będzie, masz jakąś kopię czy dowód że było wystawione? Fajnie jak się pracodawca przejmuje po swojemu :/
Maluszek rusza się jak trzeba, ale coś mało od ostatniej wizyty przybrałam i trochę mnie to martwi, ale dopiero we wtorek na wizycie dowiem się jak to dokładnie wygląda. Co dziwne nie czuję żeby było mi bardziej niewygodnie lub bardziej ciężko, także mam nadzieję że maluszek rośnie jak trzeba i tylko wkręcam sobie za dużo :/ No tak, oczywiście nie mam staników do karmienia, coś mi się zdaje że o tym zapomnę i będzie problem.
No to chyba trzeba w końcu się spotkać bo zaraz się okaże że już niektóre z nas urodziły ;)
ag_86 wielkie gratulacje że udało Ci się to wszystko jeszcze przed porodem, z pewnością ta satysfakcja będzię pomocna w najbliższym czasie :) Ubranka to ciężka przekrawa, chociaż mi wyszły 4 pralki i razem z prasowaniem zajęło tylko 2 dni. Generalnie prasowanie daje to że ciuszki są delikatniejsze dla młodej skórki , nawet lepiej prasować na lewej stronie. Najlepiej włączyć sobie jakiś film i wtedy wszystko szybciej idzie :) Doła ostatnio łapię jak jestem zmęczona po słabo przespanej nocy i mam do wszystkich pretensje. Niestety klasycznie w nocy budzę się ok. 4 do łazienki i czegoś się napić, potem nie mogę zasnąć więc idę do drugiego pokoju i czytam, taka przerwa to u mnie nawet 2h, ale wiem że nocne karmienie też może tyle zająć, bo jak się maluch obudzi to ululanie go na nowo zajmuje mase czasu.
Kaja u mnie spanie to też dramat, kładę się koło północy, bo wcześniej nie jestem dość zmęczona i budzę o 4, potem nie śpię 2h i kładę się ponownie, ale ok. 7 budzi się starsza córka więc w końcu niewiele śpię. A na wyjeździe oczywiście nie odpoczęłam, więc się cieszę że wróciłam, jednak jak wyślę małą do żłobka to mam czas dla siebie i mogę chociaż trochę poleżeć, bo tak to za nią bez przerwy biegam, niestety bunt 2-latka pełną parą daje o sobie znać. Wiem że to pewnie nie pocieszy ale moja mała w 32tc ważyła 1500, a 1700 to jest całkiem niezła waga, w pełni prawidłowa, ale nie licz na łatwy porób bo mała może jeszcze swoje urosnąć ;) Widzę że rzeczywiście przechodzisz na tryb nocny ;) Możesz sobie zrobić meliskę do picia i poczytać coś, bo komputer niestety działa tak jak telewizor czyli pobudzająco i nie pomaga w spaniu. Chociaż nie ukrywam że też bym sobie w nocy ponadrabiała, ale na noc zawsze wyłączamy modem bo mamy go w sypialni i dziwne dzwieki wydaje.
Ru.minka jestem akurat po formacie kompa i to podwójnym, bo po pierwszym głupiał i się zawieszał. Kobieta w szkole rodzenia mówiła że u nich tylko pierworódki rodzą przez cesarkę miednicowo, a kolejne naturalnie :/ No ale to porodu jeszcze trochę więc jest szansa na zmianę :) co w końcu z tym zwolnieniem będzie, masz jakąś kopię czy dowód że było wystawione? Fajnie jak się pracodawca przejmuje po swojemu :/
Blondynaaa czyżby taka duża córeczka Ci się szykowała? ;) Błąd ponoć może wynosić nawet 0,5kg i prawdopodobnie tak jest, moja mała kilka dni przed porodem miała ważyć 3100 a ważyła 2600 :/ Zrób zdjęcie komórką gotowego pokoju to będziemy podziwiać jak się spotkamy :) U nas będą literki drewniane, dla córki już wiszą, też sama malowałam, a dla małego zrobię jak się urodzi i będzie pewność że to chłopak :)
domikaj masz jeszcze trochę czasu, zrób obie listę na kartce rzeczy do zrobienia i jak się już za nie weźmiesz to zrobisz raz dwa, a potem nie będziesz wiedziała co z wolnym czasem robić ;) nie wiem jak wygląda odejście czopu, ale pare razy też wydawało mi się że już go nie ma. Jest szansa że to po prostu gęstsza wydzielina, ale jak coś maluch jeszcze nie musi pchać się na świat :)
drosera kurcze to prawie do końca sama jesteś, straszna lipa, ale dobrze że już końcówka, tylko żeby jak najszybciej wrócił. No widzisz, a ja mam wizytę we wtorek a następną za 3 tygodnie czyli dopiero w 38tc, także nie zmienia się to za bardzo. Póki co maluch się rusza więc się nie stresuję, ale co będzie pod koniec, nie wiem.
Agnieszka56 i jak się teraz czujesz? Nie dość że musisz leżeć to jeszcze groźba szpitala się pojawiła. Nie mieli do Ciebie jakiś pretensji na izbie przyjęć że panikujesz czy coś? Jak w pierwszej ciąży pojechałam do szpitala wieczorem to lekarz marudził że nie było potrzeby przyjeżdżać o takiej porze. No ale własny lekarz to zawsze inaczej potraktuje :)
Kasia bez względu na wynik paciorkowca nie przejmuj się nim bo to jest częste, w pierwszej ciąży miałam i dali mi antybiotyk, co ciekawe po porodzie. Cały tydzień siedziałam ze starszą córką u dziadków i niestety mam dość, cieszę się że idzie jutro do żłobka, bo zwyczajnie nie mogę normalnie poleżeć bo ciągle czegoś chce i marudzi, taki moment. Hmm czyli jest szansa że za 2 tygodnie będziesz rodzić? Też tak chce ;) wiesz ja sobie mówię że skoro to drugi poród to gorzej nie będzie :) Tez myślałam o sesji, ale wydanie 250 zł to trochę za dużo, szczególnie że muszę zrobić to echo serca malucha które kosztuje prywatnie tyle samo :/
Rahhel fajnie że dał Ci zdjęcie, mi nawet wymiarów nie drukuje :( dziwne że dopiero za miesiąc, teraz już rzeczywiście mogłoby być częściej. No ale malutka i tak spora, może chociaż te 4kg osiągnie ;)
domikaj masz jeszcze trochę czasu, zrób obie listę na kartce rzeczy do zrobienia i jak się już za nie weźmiesz to zrobisz raz dwa, a potem nie będziesz wiedziała co z wolnym czasem robić ;) nie wiem jak wygląda odejście czopu, ale pare razy też wydawało mi się że już go nie ma. Jest szansa że to po prostu gęstsza wydzielina, ale jak coś maluch jeszcze nie musi pchać się na świat :)
drosera kurcze to prawie do końca sama jesteś, straszna lipa, ale dobrze że już końcówka, tylko żeby jak najszybciej wrócił. No widzisz, a ja mam wizytę we wtorek a następną za 3 tygodnie czyli dopiero w 38tc, także nie zmienia się to za bardzo. Póki co maluch się rusza więc się nie stresuję, ale co będzie pod koniec, nie wiem.
Agnieszka56 i jak się teraz czujesz? Nie dość że musisz leżeć to jeszcze groźba szpitala się pojawiła. Nie mieli do Ciebie jakiś pretensji na izbie przyjęć że panikujesz czy coś? Jak w pierwszej ciąży pojechałam do szpitala wieczorem to lekarz marudził że nie było potrzeby przyjeżdżać o takiej porze. No ale własny lekarz to zawsze inaczej potraktuje :)
Kasia bez względu na wynik paciorkowca nie przejmuj się nim bo to jest częste, w pierwszej ciąży miałam i dali mi antybiotyk, co ciekawe po porodzie. Cały tydzień siedziałam ze starszą córką u dziadków i niestety mam dość, cieszę się że idzie jutro do żłobka, bo zwyczajnie nie mogę normalnie poleżeć bo ciągle czegoś chce i marudzi, taki moment. Hmm czyli jest szansa że za 2 tygodnie będziesz rodzić? Też tak chce ;) wiesz ja sobie mówię że skoro to drugi poród to gorzej nie będzie :) Tez myślałam o sesji, ale wydanie 250 zł to trochę za dużo, szczególnie że muszę zrobić to echo serca malucha które kosztuje prywatnie tyle samo :/
Rahhel fajnie że dał Ci zdjęcie, mi nawet wymiarów nie drukuje :( dziwne że dopiero za miesiąc, teraz już rzeczywiście mogłoby być częściej. No ale malutka i tak spora, może chociaż te 4kg osiągnie ;)
Sharana dzieki za pocieszenie. Caly czas sie futruje zeby mala troche przybrala. We wtorek mam wizyte wiec sie dowiem dokladnie. Oby przybrala. No i wreszcie pojde na zwolnienie. Czas juz wreszcie odpoczac. Fakt ze prace mam biurowa i caly czas dawalam rade bez problemu, ale stwierdzam ze od 34tygodnia to juz jest czas dla mnie na wyciszenie i ogolnie na przygotowanie sie na te wszystkie zmiany jakie juz niebawem nas czekaja. Moze odpoczynek sprawi ze malutka przybierze wiecej...
Noce mam dalej... trudne. Od okolo 3 juz nie spie wiec jest w sumie gorzej niz bylo. A pozniej w okolicach 21-22 "odlatuje" bo jestem taka padnieta. Mam nadzieje ze corcia sie nie przyzwyczai do takiego trybu. Chyba pomysl zeby do drugiego pokoju pojsc i poczytac bedzie lepszy niz necik w komorce.
Pierwszy raz zlozylam dzis zamowienie w aptece gemini. Kurcze niektore rzeczy maja naprawde duuzo taniej-szok!
W superpharm jest promocja na pampersy 2 - cena 41,99 za 80szt. Trojki czesciej sa w promocj w roznych marketachi ale dwojek wczesniej nie widzialam.
Trzymajcie kciuki za mnie i malutka we wtorek. Oby dziecinka przybrala na wadze!
W tym tygodniu planuje pranie i prasowanko-ktorego szczerze nieznosze.
Ciekawq jestem pogody na koniec kwietnia, bo wlasnie zdalam sobie sprawe ze chyba powinnam zakupic jakis wiosenny kombinezonik na wyjscie ze szpitala. Nie chce tez dziecka przegrzewac no ale welurkowy pajac i kocyk to na bank bedzie za malo. A wy jaki macie plan na stroj na wyjscie pociech ze szpitala?
Porobily sie Wam rozstepy? Mi poki co nie, ale dziwnie mnie czasem swedzi miejsce w okolicy pepka. Smaruje sie codziennie i sie zastanawiam czy to zbiego okolicznosci czy to moga pozniej byc rozstepy?
Ale sie rozpisalam, o matko:-D
Spijcie dobrze i oby bez pobudek nocnych;-) a jak sie juz obudzicie to pomysl ie ze ja od 3tez pewnie nie spie;-) moze tak chociaz bedac myslami ze soba bedzie latwiej. A te ktore spia dobrze to szczescie maja jak cholera:-) i tego Wam zazdroszcze:-)
Noce mam dalej... trudne. Od okolo 3 juz nie spie wiec jest w sumie gorzej niz bylo. A pozniej w okolicach 21-22 "odlatuje" bo jestem taka padnieta. Mam nadzieje ze corcia sie nie przyzwyczai do takiego trybu. Chyba pomysl zeby do drugiego pokoju pojsc i poczytac bedzie lepszy niz necik w komorce.
Pierwszy raz zlozylam dzis zamowienie w aptece gemini. Kurcze niektore rzeczy maja naprawde duuzo taniej-szok!
W superpharm jest promocja na pampersy 2 - cena 41,99 za 80szt. Trojki czesciej sa w promocj w roznych marketachi ale dwojek wczesniej nie widzialam.
Trzymajcie kciuki za mnie i malutka we wtorek. Oby dziecinka przybrala na wadze!
W tym tygodniu planuje pranie i prasowanko-ktorego szczerze nieznosze.
Ciekawq jestem pogody na koniec kwietnia, bo wlasnie zdalam sobie sprawe ze chyba powinnam zakupic jakis wiosenny kombinezonik na wyjscie ze szpitala. Nie chce tez dziecka przegrzewac no ale welurkowy pajac i kocyk to na bank bedzie za malo. A wy jaki macie plan na stroj na wyjscie pociech ze szpitala?
Porobily sie Wam rozstepy? Mi poki co nie, ale dziwnie mnie czasem swedzi miejsce w okolicy pepka. Smaruje sie codziennie i sie zastanawiam czy to zbiego okolicznosci czy to moga pozniej byc rozstepy?
Ale sie rozpisalam, o matko:-D
Spijcie dobrze i oby bez pobudek nocnych;-) a jak sie juz obudzicie to pomysl ie ze ja od 3tez pewnie nie spie;-) moze tak chociaz bedac myslami ze soba bedzie latwiej. A te ktore spia dobrze to szczescie maja jak cholera:-) i tego Wam zazdroszcze:-)
Aga M. G R A T U L A C J E !!!
Co do spania, ja co 2 godz wstaje do toalety, wiec tryb przerywany nie daje mi wypocząć. Ostatnio opatentowałam, ze gdy zasne późno, ok. 24:00 to pierwsze budzenie wypada ok.5:00, jest to jakas metoda.
Ja dzis po miesiacu ide na kontrole, ciekawe jam Mały rośnie. W 31 tc mial 1900g, wiec jestem mocno ciekawa czy go dalej tak nie ponosi :-)
Udanego dzionka!
Co do spania, ja co 2 godz wstaje do toalety, wiec tryb przerywany nie daje mi wypocząć. Ostatnio opatentowałam, ze gdy zasne późno, ok. 24:00 to pierwsze budzenie wypada ok.5:00, jest to jakas metoda.
Ja dzis po miesiacu ide na kontrole, ciekawe jam Mały rośnie. W 31 tc mial 1900g, wiec jestem mocno ciekawa czy go dalej tak nie ponosi :-)
Udanego dzionka!
Aga M gratulacje :D na kiedy miałaś termin, bo nie wiem??
Dziewczyny bardzo Wam współczuję tych problemów ze spaniem :(
Ja kładę się do łóżka i zasypiam jak kamień - zazwyczaj ok. 22:30-23:00. Wstaję w nocy do toalety raz albo wcale, i nie ma problemu, żeby znowu zasnąć. A do pracy wstaję 6:45, i budzę się dopiero na budzik. Jakbym nie mogła spać tak jak Wy, to byłaby prawdziwa MASAKRA :/
Zatrzymała mi się waga ostatnio. W siódmym miesiącu przybierałam dużo, teraz z nadejściem ósmego waga się zatrzymała dwa tygodnie temu, potem trochę spadło i tak sobie stoi. Ciekawe..
Dziewczyny bardzo Wam współczuję tych problemów ze spaniem :(
Ja kładę się do łóżka i zasypiam jak kamień - zazwyczaj ok. 22:30-23:00. Wstaję w nocy do toalety raz albo wcale, i nie ma problemu, żeby znowu zasnąć. A do pracy wstaję 6:45, i budzę się dopiero na budzik. Jakbym nie mogła spać tak jak Wy, to byłaby prawdziwa MASAKRA :/
Zatrzymała mi się waga ostatnio. W siódmym miesiącu przybierałam dużo, teraz z nadejściem ósmego waga się zatrzymała dwa tygodnie temu, potem trochę spadło i tak sobie stoi. Ciekawe..
Aga M. no to super wiadomość, trochę maleństwo Cię przetrzymało, ale taki poród to tylko pozazdrościć. Dużo cierpliwości życzę i zdrówka :)
drosera też coś właśnie mało przybieram, od początku przybyło mi 13kg, ale tylko brzuch mi urósł, a reszta właściwie bez zmian.
Ta noc niestety bardzo słaba, ale dlatego że starsza córka musiała sobie popłakać, bez wyraźnego powodu a potem krztusiła się od tego katarem, jestem zmęczona ale jakoś mnie energia rozpiera że nawet niespecjalnie tym się przejmuję :)
drosera też coś właśnie mało przybieram, od początku przybyło mi 13kg, ale tylko brzuch mi urósł, a reszta właściwie bez zmian.
Ta noc niestety bardzo słaba, ale dlatego że starsza córka musiała sobie popłakać, bez wyraźnego powodu a potem krztusiła się od tego katarem, jestem zmęczona ale jakoś mnie energia rozpiera że nawet niespecjalnie tym się przejmuję :)
Aga M gratulacje!!!
Domikaj właśnie mi przypomniałaś, że jeszcze muszę kupić stanik do karmienia... ciągle o czymś zapominam, muszę zacząć spisywać sobie listę potrzebnych rzeczy.
Sharana witamy z powrotem :) szkoda tylko, że nie udało Ci się odpocząć ale mam nadzieję, że teraz nadrobisz zaległości jak mała będzie w żłobku.
Kaja na pewno będzie wszystko w porządku a maleńka przybiera jak należy :)
Ja na wyjście ze szpitala najpierw kupiłam kurteczke na wyprzedaży w 5-10-15 ale okazało się że rozm 62 jest tak duży że moja roczna bratanica ją ubrała i dla niej była dobra...
ostatecznie kupiliśmy kombinezon z kolekcji wiosennej w smyku i w razie gdyby było zimno to na wierzch jeszcze przykryjemy kocykiem wiec tylko tyle by do samochodu przejść ten kawałek.
Rozstępów póki co się nie dopatrzyłam i mam nadzieję, ze tak już zostanie.
SheIsLike dawaj znać jak tam po wizycie :)
Drosera ja myśle, że twój organizm wie, że jeszcze pracujesz dlatego Cię tak nie męczy i daje Ci spać w nocy :)
Ja od początku przybrałam 13kg, najpierw poszlo wszystko w brzuch a teraz przez to, ze zatrzymuje mi się woda w organizmie moje nogi czasem wyglądają jak baloniki... ogólnie zależy od dnia ale coraz bardziej puchnę wiec muszę pogadać o tym z lekarzem bo staram się zdrowo odzywiać i nie jeść słonego... a mimo to jest kiepsko.
Moja noc też była straszna... nie mogłam spać do 3 a jak już udalo się zasnąć to strasznie niespokojnie i co chwilę się budziłam... dopiero rano dobrze zasnęłam i ciężko bylo wstać z łóżka przez co ostatecznie zwlekłam się o 10.
miłego dnia :)
Domikaj właśnie mi przypomniałaś, że jeszcze muszę kupić stanik do karmienia... ciągle o czymś zapominam, muszę zacząć spisywać sobie listę potrzebnych rzeczy.
Sharana witamy z powrotem :) szkoda tylko, że nie udało Ci się odpocząć ale mam nadzieję, że teraz nadrobisz zaległości jak mała będzie w żłobku.
Kaja na pewno będzie wszystko w porządku a maleńka przybiera jak należy :)
Ja na wyjście ze szpitala najpierw kupiłam kurteczke na wyprzedaży w 5-10-15 ale okazało się że rozm 62 jest tak duży że moja roczna bratanica ją ubrała i dla niej była dobra...
ostatecznie kupiliśmy kombinezon z kolekcji wiosennej w smyku i w razie gdyby było zimno to na wierzch jeszcze przykryjemy kocykiem wiec tylko tyle by do samochodu przejść ten kawałek.
Rozstępów póki co się nie dopatrzyłam i mam nadzieję, ze tak już zostanie.
SheIsLike dawaj znać jak tam po wizycie :)
Drosera ja myśle, że twój organizm wie, że jeszcze pracujesz dlatego Cię tak nie męczy i daje Ci spać w nocy :)
Ja od początku przybrałam 13kg, najpierw poszlo wszystko w brzuch a teraz przez to, ze zatrzymuje mi się woda w organizmie moje nogi czasem wyglądają jak baloniki... ogólnie zależy od dnia ale coraz bardziej puchnę wiec muszę pogadać o tym z lekarzem bo staram się zdrowo odzywiać i nie jeść słonego... a mimo to jest kiepsko.
Moja noc też była straszna... nie mogłam spać do 3 a jak już udalo się zasnąć to strasznie niespokojnie i co chwilę się budziłam... dopiero rano dobrze zasnęłam i ciężko bylo wstać z łóżka przez co ostatecznie zwlekłam się o 10.
miłego dnia :)
Też mnie to zastanawia, bo uda co prawda mi przytyły, ale też bez przesady. A po której stronie ud masz? Ja mam takie "stare" rozstępy, z wieku dojrzewania na zewnętrznej części, teraz dla kontrastu zrobiły mi się wewnątrz. Brzuch za to przez ostatnie 3 tygodnie powiększył się bardzo. Mąż jak mnie zobaczył po powrocie z morza, to powiedział: "nooo... jesteś jakaś większa..." :> Ciekawe co powie jak mnie za prawie 4 tygodnie zobaczy :>
Drosera mi tez od wewnątrz :) to w sumie dobrze, zawsze mniej widać ;) mam nadzieje ze sie rozjaśnia. Ale zdziwily mnie bardzo, bo tak w okolicach 5-6 miesiąca zrobilo mi sie po jednej malutkiej kreseczce na boczkach i nic wiecej. Cieszylam sie mega, a tu 7 miesiąc przyszedl i jak uda obsypalo....ech :) ale tez mam tendencje, te "nastoletnie" rozstępy na udach tez mam, ale tez od wewnątrz, z tym, ze są takie jasne i malutkie ze nawet ich nie zauważam.
a brzuch juz spooory i idzie tylko do przodu. Ja mam z natury talie bardzo wysoko, wiec nawet mi zostala hehe :) z tylu jak spojrzec tez "normalnie" wyglądam, a z przodu to za 3 osoby :P
a brzuch juz spooory i idzie tylko do przodu. Ja mam z natury talie bardzo wysoko, wiec nawet mi zostala hehe :) z tylu jak spojrzec tez "normalnie" wyglądam, a z przodu to za 3 osoby :P
Bawcie się dobrze, ja z powodu godziny znowu odpadam :)
Wszystkie rozstępy z czasem się rozjaśniają, pytanie tylko, czy jest srebrna mała kreska, czy szeroki pasek :/ Podobno na takie rozstępy w fazie rozjaśniania pomaga krem na blizny. Na razie moje rozstępy kwalifikują się do tych wąskich, ale jeszcze 2 miesiące... Też mi jeszcze wcięcie w talii ocalało, mąż uprzejmie stwierdził, że od tyłu ciąży nie widać ;)
Wszystkie rozstępy z czasem się rozjaśniają, pytanie tylko, czy jest srebrna mała kreska, czy szeroki pasek :/ Podobno na takie rozstępy w fazie rozjaśniania pomaga krem na blizny. Na razie moje rozstępy kwalifikują się do tych wąskich, ale jeszcze 2 miesiące... Też mi jeszcze wcięcie w talii ocalało, mąż uprzejmie stwierdził, że od tyłu ciąży nie widać ;)
Pocieszę Was dziewczyny, na brzuchu rozstępy zwykle pojawiają się dopiero w 9 miesiącu więc jeszcze jest szansa :D Gdzieś ostatnio przeczytałam że znaczenie ma tendencja do rozstępów, jeśli ktoś takową ma to smarowanie nic nie da bo i tak się w końcu zrobią. Sama mam na brzuchu po pierwszej ciąży i zrobiły mi się może jakieś 3 tygodnie przed porodem w ciągu kilkunastu minut, dosłownie, jak wychodziłam z domu nie było, dotarła do mojej siostry i już były. Są na tyle nisko że nie przeszkadzają mi specjalnie, bardziej biust który po zakończonym karmieniu znowu będzie nieciekawie opróżniony ;)
Cześć dziewczyny :)
U mnie rozstępy zaczęły szaleć, z dnia na dzień coraz więcej na biuście, są też na brzuchu a to dopiero 34 tydzień bleeeee Te moje 16 kg na plusie daje się we znaki, bo smarowałam się od początku ciąży 2 razy dziennie Cuda na kiju stosowała, a rozstępy są i to szybko Esh nie podoba mi się to Dziś odwiedziła mnie koleżanka i powiedziała że mam buzię jak księżyc w pełni
Sharana na izbie przyjęć byli bardziej przewrażliwieni niż ja Lekarz zaznaczył że jeśli cokolwiek podobnego się wydarzy mam od razu przyjechać i przyjmą mnie na oddział Stwierdził, że poród w 35 tygodniu nie robi już na nim wrażenia a jak dotrwam do 36 to pozwoli mi po centrach handlowych polatać ;)
Moja siostra jest tuż przed porodem, termin ma na 11.03 opowieści z izby przyjęć mam na bieżąco :D
U mnie rozstępy zaczęły szaleć, z dnia na dzień coraz więcej na biuście, są też na brzuchu a to dopiero 34 tydzień bleeeee Te moje 16 kg na plusie daje się we znaki, bo smarowałam się od początku ciąży 2 razy dziennie Cuda na kiju stosowała, a rozstępy są i to szybko Esh nie podoba mi się to Dziś odwiedziła mnie koleżanka i powiedziała że mam buzię jak księżyc w pełni
Sharana na izbie przyjęć byli bardziej przewrażliwieni niż ja Lekarz zaznaczył że jeśli cokolwiek podobnego się wydarzy mam od razu przyjechać i przyjmą mnie na oddział Stwierdził, że poród w 35 tygodniu nie robi już na nim wrażenia a jak dotrwam do 36 to pozwoli mi po centrach handlowych polatać ;)
Moja siostra jest tuż przed porodem, termin ma na 11.03 opowieści z izby przyjęć mam na bieżąco :D
Hej dziewczyny :)
Mam do Was takie pytanie :) otóż moja położna dała mi kartkę z wyprawką do szpitala i tym jakie wyniki badań trzeba mieć zrobione i tam było że musi być dwukrotne badanie na WR (kiła) na początku i końcu ciąży. Czy Wasi lekarze kierują Was ponownie na to badanie?
Dziś mam jakiś kryzys :( że nic mi się nie chce.
Mam do Was takie pytanie :) otóż moja położna dała mi kartkę z wyprawką do szpitala i tym jakie wyniki badań trzeba mieć zrobione i tam było że musi być dwukrotne badanie na WR (kiła) na początku i końcu ciąży. Czy Wasi lekarze kierują Was ponownie na to badanie?
Dziś mam jakiś kryzys :( że nic mi się nie chce.
Agnieszka56 to razem z siostrą tak blisko jesteście? :) moje kuzynki które też są siostrami rodziły miesiąc po sobie, takie zaraźliwe to jest ;) o ile dobrze zrozumiałam poród w 36 jest już ok? no to rzeczywiście lada chwila, daj znać to chętnie polatam z Tobą bo też zaraz w 36tc będę ;)
Rahhel też nie robiłam na kiłę, jedynie na hiv, a mój lekarz nie jest za powtarzaniem jakichkolwiek badań, raz i koniec, w sumie to sie cieszę że nie trafię na niego na porodówce :)
Rahhel też nie robiłam na kiłę, jedynie na hiv, a mój lekarz nie jest za powtarzaniem jakichkolwiek badań, raz i koniec, w sumie to sie cieszę że nie trafię na niego na porodówce :)
Tak, siostra o rok starsza i mieszka dwa bloki obok :) A tak poza tym rodzinę mamy daleko, więc tym bardziej cieszę się że tak nam się poukładało.
Mój lekarz stwierdził że poród w 36 tyg jest ok, przy okazji opowiadał jak robił cesarskie cięcie w 27 tygodniu. Chłopiec szybko rósł i wszystko skończyło się ok.
Rahell ja miałam raz to badanie Mi się wydaje że to kwestia lekarza jest Mój np. w każdym trymestrze zleca badanie na tokspolazmozę, za 2 tygodnie mam zrobić Nie sądzę żeby wymagali tego w szpitalu, a przynajmniej u nas na szkole rodzenia położna o tym nie mówiła
Chciałabym się z Wami spotkać w środę, mam nadzieję że wstanę prawą nogą i brzuch nie zaprotestuje Mam ułatwione zadanie bo wiem jak wygląda Sharana, chociaż imienia nie znam ;)
Mój lekarz stwierdził że poród w 36 tyg jest ok, przy okazji opowiadał jak robił cesarskie cięcie w 27 tygodniu. Chłopiec szybko rósł i wszystko skończyło się ok.
Rahell ja miałam raz to badanie Mi się wydaje że to kwestia lekarza jest Mój np. w każdym trymestrze zleca badanie na tokspolazmozę, za 2 tygodnie mam zrobić Nie sądzę żeby wymagali tego w szpitalu, a przynajmniej u nas na szkole rodzenia położna o tym nie mówiła
Chciałabym się z Wami spotkać w środę, mam nadzieję że wstanę prawą nogą i brzuch nie zaprotestuje Mam ułatwione zadanie bo wiem jak wygląda Sharana, chociaż imienia nie znam ;)
AGA M. GRATULACJE! I podziwiam Ciebie, że z oddziału położniczego miałaś czas na forum zajrzeć! Gratuluję!
Ja w Superpharm kupiłam pampersy za 37.99 newborn (2-5kg). Trzeba poprosić obsługę o kartę superpharm i takie bony "bobas" czy jakoś tam i tam jest kupon na kosmetyki dla niemowląt oraz pampersy do wielokrotnego wykorzystania do końca marca.
Ja tu chyba u Was jestem rekordzistką, jeśli chodzi o tycie. Mam na plusie 14,5 kg :) rozstępów na razie nie widać.
Mój lekarz powiedział mężowi, że ma mnie pilnować, abym przed 38 tc. na porodówkę nie trafiła, więc co lekarz to opinia.
Co do WR miałam robione to badanie na początku. Na razie kolejnego mi nie kazał robić. Będę w przyszłym tygodniu i się dowiem. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że sobie odpuści. Nie miałam się jak zarazić kiłą czy innymi chorobami wenerycznymi. Wiem, że to jest to samo pobranie krwi, ale... przy zwykłym badaniu, mogę sobie wyniki wydrukować z konta w necie, a przy WR trzeba się udać do przychodni i odebrać tajemniczy wynik w kopercie.
Ja w Superpharm kupiłam pampersy za 37.99 newborn (2-5kg). Trzeba poprosić obsługę o kartę superpharm i takie bony "bobas" czy jakoś tam i tam jest kupon na kosmetyki dla niemowląt oraz pampersy do wielokrotnego wykorzystania do końca marca.
Ja tu chyba u Was jestem rekordzistką, jeśli chodzi o tycie. Mam na plusie 14,5 kg :) rozstępów na razie nie widać.
Mój lekarz powiedział mężowi, że ma mnie pilnować, abym przed 38 tc. na porodówkę nie trafiła, więc co lekarz to opinia.
Co do WR miałam robione to badanie na początku. Na razie kolejnego mi nie kazał robić. Będę w przyszłym tygodniu i się dowiem. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że sobie odpuści. Nie miałam się jak zarazić kiłą czy innymi chorobami wenerycznymi. Wiem, że to jest to samo pobranie krwi, ale... przy zwykłym badaniu, mogę sobie wyniki wydrukować z konta w necie, a przy WR trzeba się udać do przychodni i odebrać tajemniczy wynik w kopercie.
Ja miałam wyniki WR do pobrania w necie.. Ciekawe, co laboratorium to inaczej. Ja powtarzałam w ciąży toksoplazmozę, ale to dlatego, że w ogóle nie miałam przeciwciał, a jutro mam zrobić ponownie przeciwciała RhD (to się sprawdza jak rodzice są w konflikcie serologicznym..). Drugiego WR jeszcze mi lekarz nie zlecił :)
W lidlu będą tanie pampersy, za 2 wychodzi 47 gr/szt
http://www.lidl.pl/cps/rde/SID-5212EB88-CCA13137/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?id=218
http://www.lidl.pl/cps/rde/SID-5212EB88-CCA13137/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?id=218
Drosera, powtarzasz czynnik RH? Ja mam minus, mąż ma plus i mam po prostu zaświadczenia z naszą grupą krwi mieć doczepione do karty ciąży. Lekarz mi powiedział, że kiedyś profilaktycznie dawali szczepionkę, ale teraz jest za droga i dopiero dostanę szczepionkę, jak potwierdzą, że mały ma rh po tacie, czyli plus.
Zapraszam, może którejś z mam się spodoba :)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/wozek-tutek-grander-2w1-ogl7984653.html
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/wozek-tutek-grander-2w1-ogl7984653.html
Nie czynnik Rh, on jest znany i niezmienny, ale antyciała RhD, które mogą się wytworzyć w czasie ciąży i zagrażać dziecku, albo po porodzie, po kontakcie krwi matki z dzieckiem i zagrażać kolejnemu dziecku. Za granicą bierze się dwie szczepionki - jedną w trakcie ciąży, drugą po porodzie, u nas refundowana jest tylko ta po porodzie (ale faktycznie podają dopiero, jeśli stwierdzą niezgodność matka-dziecko).
Tu coś o tym badaniu co trymestr jest napisane:http://www.maluchy.pl/artykul/114
Jak to mądrze wyjaśniłaś i od razy wszystko wiadomo :) szkoda że rozmowa na ten temat z lekarzem nie jest taka oczywista. Ciekawa też jestem czy w przypadku "ciąży konfliktowej" czyli jesli ten przeciwciała rzeczywiście sie pojawiły, to będą kończyć ciąże wcześniej. Ciekawe, bo nawet nie wiem czy po pierwszym porodzie ją dostałam, nigdzie nie bylo informacji.
Właśnie nie wiem czy dostałam, bo nikt mi w końcu w szpitalu nie powiedział. Lekarz do którego chodzę na usg prenatalne prywatnie, powiedział że on zleca takie badanie w każdym kwartale. Na początku ciąży badanie robiłam i było ok. Generalnie jest sporo sprzeczności między tym co mówi mój lekarz prowadzący, który generalnie niewiele mówi a moja wizyta trwa 5 minut :/ a tym co mówi ten prywatny.
Ja nie wiem jak z tym jest. Kiedy ostatni raz rozmawiałam z lekarzem o konflikcie, to powiedział, że zagrożenie powstaje dopiero przy krwawieniu (np. przy porodzie).
A na sam konflikt serologiczny trzeba uważać przede wszystkim przy drugim dziecku z czynnikiem RH plus.
A zawsze jest 40 proc. szans, że dziecko odziedziczy minus po mamie :P.
W ogóle ostatnio przypomniałam sobie lekcję genetyki z liceum i sprawdzałam, jaką grupę krwi może mieć moje dziecko. Gdyby nie nauka, to chyba bym potem pomyślała, że mi dziecko podmienili (po określeniu grupy krwi). Okazało się, że dziecko nie odziedziczy grupy krwi ani po mnie, ani po mężu :D Przynajmniej tak wychodzi z krzyżówki.
http://parenting.pl/portal/jaka-grupe-krwi-bedzie-mialo-dziecko
A na sam konflikt serologiczny trzeba uważać przede wszystkim przy drugim dziecku z czynnikiem RH plus.
A zawsze jest 40 proc. szans, że dziecko odziedziczy minus po mamie :P.
W ogóle ostatnio przypomniałam sobie lekcję genetyki z liceum i sprawdzałam, jaką grupę krwi może mieć moje dziecko. Gdyby nie nauka, to chyba bym potem pomyślała, że mi dziecko podmienili (po określeniu grupy krwi). Okazało się, że dziecko nie odziedziczy grupy krwi ani po mnie, ani po mężu :D Przynajmniej tak wychodzi z krzyżówki.
http://parenting.pl/portal/jaka-grupe-krwi-bedzie-mialo-dziecko
Zawsze lubiłam krzyżówki :) Dzięki temu wiedziałam jak mniej więcej będzie wyglądać pierwsze dziecko. Córka ma 0rh- po mnie, u nas sprawa jest prosta bo oboje mamy 0. Z wyglądem była zabawa bo mam niebieskie oczy i ciemny blond włosy a mąż brązowe oczy i czarne włosy, także mogły wyjść cuda na kiju ;) Na razie oczy jej się zmieniają jak w kalejdoskopie, nie ma już niebieskich ale brązowych też nie a włosy trochę ciemniejsze niż moje. Zaczynam się zastanawiać jakie będzie to drugie ;)
Rahhel jak sie czujesz? Ciekawe czy wylądujemy razem na porodówce bo terminy mamy podobne :) Ja dziś zabieram się za ostatnią turę prasowania i powoli mogę się pakować. Mam wrażenie że nie dotrwam do kwietnia :) !
10 marca mam wizytę to będzie juz 37 tydz. i podejrzewam że to już będzie ostatnia wizyta przed porodem. Im bliżej terminu tym większe obawy mam chociaż raz już przez to przechodziłam. Pocieszam się że ponoć drugi poród jest szybszy (pierwszy miałam ekspresowy ) ale na to nigdy nie ma reguły :)
10 marca mam wizytę to będzie juz 37 tydz. i podejrzewam że to już będzie ostatnia wizyta przed porodem. Im bliżej terminu tym większe obawy mam chociaż raz już przez to przechodziłam. Pocieszam się że ponoć drugi poród jest szybszy (pierwszy miałam ekspresowy ) ale na to nigdy nie ma reguły :)
Kasia, Rahhel a zdecydowałyście już który szpital? Ja raczej do Redłowa się skieruję.
A sharana, co do Twojej sytuacji :) to u mnie też moi rodzice oboje 0, ja odziedziczyłam 0 RH- po mamie. Matka blondynka, ojciec brunet... mama niebieskie oczy, ojciec piwne itp. :) Ja z dwiema siostrami mamy włosy brązowe... moje cienkie i nie układają się po matce (tylko jedna siostra ma grube włosy), a oczy dwie mamy piwne, a jedna ma w sumie nie wiem jaki to kolor... ni to niebieslki ni to brązowy :P. Taki totalny miszmasz :)
A sharana, co do Twojej sytuacji :) to u mnie też moi rodzice oboje 0, ja odziedziczyłam 0 RH- po mamie. Matka blondynka, ojciec brunet... mama niebieskie oczy, ojciec piwne itp. :) Ja z dwiema siostrami mamy włosy brązowe... moje cienkie i nie układają się po matce (tylko jedna siostra ma grube włosy), a oczy dwie mamy piwne, a jedna ma w sumie nie wiem jaki to kolor... ni to niebieslki ni to brązowy :P. Taki totalny miszmasz :)
Hej hej :)
Mój termin w sumie z miesiączki na 09.04 a z usg na 04.04. :) ostatnie z usg są na koniec marca ale wiadomo że ich za bardzo nie ma co brać pod uwagę ;)
Czuję się dobrze, aczkolwiek dzisiaj miałam jakiegoś dołka psychicznego i od rana tylko bym płakała... chyba powoli strach przed porodem podświadomie zaczyna wychodzić i niepewność czy damy radę z takim maleństwem. Niby wiem że tak ale jednak jakiś lęk zostaje.
Wyniki posiewu wyszły dobre więc nadal nie wiem z czego wynika ten śluz... po globulkach nadal jest więc logika podpowiada że może to być czop.. ale do porodu zostało 4 tygodnie...
Poza tym trochę puchnę ale za to serce mi zwolniło tempo ;)
Ciuszki poprane :) ten tydzień zostaje na poprasowanie i spakowanie torby :) no i planuję wyjście do fryzjera ;) aby sobie przed porodem zrobić przyjemność bo po porodzie może być już ciężej przez jakiś czas :)
Co do szpitala to chyba jednak Wejherowo :) bo ten sam argument za mną przemawia co u Kasi :) nie wyobrażam sobie braku męża, jest dla mnie ogromnym wsparciem i chciałabym by mógł być przy mnie i małej. W szczególnym przypadku zostanie Redłowo.
Co do tego jaka będzie mała to po zdjęciu buźki już zaczęliśmy się zastanawiać bo na usg wyszedł dość pokaźny nos ;) i szukaliśmy po rodzinie w kogo ;) frajdy było dość sporo ;) no i ustka dość pokaźne ale mąż się śmieje że ponętne jak u mamusi ;)
Mój termin w sumie z miesiączki na 09.04 a z usg na 04.04. :) ostatnie z usg są na koniec marca ale wiadomo że ich za bardzo nie ma co brać pod uwagę ;)
Czuję się dobrze, aczkolwiek dzisiaj miałam jakiegoś dołka psychicznego i od rana tylko bym płakała... chyba powoli strach przed porodem podświadomie zaczyna wychodzić i niepewność czy damy radę z takim maleństwem. Niby wiem że tak ale jednak jakiś lęk zostaje.
Wyniki posiewu wyszły dobre więc nadal nie wiem z czego wynika ten śluz... po globulkach nadal jest więc logika podpowiada że może to być czop.. ale do porodu zostało 4 tygodnie...
Poza tym trochę puchnę ale za to serce mi zwolniło tempo ;)
Ciuszki poprane :) ten tydzień zostaje na poprasowanie i spakowanie torby :) no i planuję wyjście do fryzjera ;) aby sobie przed porodem zrobić przyjemność bo po porodzie może być już ciężej przez jakiś czas :)
Co do szpitala to chyba jednak Wejherowo :) bo ten sam argument za mną przemawia co u Kasi :) nie wyobrażam sobie braku męża, jest dla mnie ogromnym wsparciem i chciałabym by mógł być przy mnie i małej. W szczególnym przypadku zostanie Redłowo.
Co do tego jaka będzie mała to po zdjęciu buźki już zaczęliśmy się zastanawiać bo na usg wyszedł dość pokaźny nos ;) i szukaliśmy po rodzinie w kogo ;) frajdy było dość sporo ;) no i ustka dość pokaźne ale mąż się śmieje że ponętne jak u mamusi ;)
Dziś byłam na wizycie i gdyby nie końcówka to bym lekarza zmieniła :/ 35tc i dowiedziałam się jedynie że mały waży 2600. Robiłam wcześniej ktg to nawet go nie skomentował, jak zapytałam o ktg to też nic nie powiedział, nie mówiąc już że nie dostałam skierowania. Jestem załamana, chce już urodzić i nie mieć już z nim kontaktu, bo nigdy niczego nie tłumaczy :( eh, załamka.
domikaj no to fajna mieszanka wyszła :) ciekawa jak będzie maluszek wyglądał ;)
No to dziewczyny jutro 11.30, mam nadzieję że jednak jeszcze ktoś się dodatkowo pojawi :)
domikaj no to fajna mieszanka wyszła :) ciekawa jak będzie maluszek wyglądał ;)
No to dziewczyny jutro 11.30, mam nadzieję że jednak jeszcze ktoś się dodatkowo pojawi :)
też czekam na relację!
Sharana życzę Ci dużo cierpliwości do takiego lekarza-d*pka-gbura.
Rahhel, czytałam trochę o tym czopie i to w sumie może być to... u niektórych czop zaczyna odchodzić nawet na miesiąc przed porodem! U jednych jest lekko zabarwiony krwią, a u drugi przypomina ciągnące gile z nosa. Chyba, że to jeszcze jakaś inna niespodzianka, którą przygotowała natura (nie wiem.... naturalne nawilżenie...).
Sharana życzę Ci dużo cierpliwości do takiego lekarza-d*pka-gbura.
Rahhel, czytałam trochę o tym czopie i to w sumie może być to... u niektórych czop zaczyna odchodzić nawet na miesiąc przed porodem! U jednych jest lekko zabarwiony krwią, a u drugi przypomina ciągnące gile z nosa. Chyba, że to jeszcze jakaś inna niespodzianka, którą przygotowała natura (nie wiem.... naturalne nawilżenie...).
Co do lekarzy różnie bywa :/ ja chodzę do swojego prywatnie, ale też nie jestem zadowolona. O wszystko trzeba pytać i wyciągać. A najlepsza była i tak jego odpowiedź mailowa na wynik posiewu... przez pocztę poprosiłam aby napisał czy wszystko ok. Odpowiedź: ok. Rozpisał się jak nic... ale to już kultura człowieka wychodzi. Ja rozumiem że ma dużo pacjentek, pracuje na NFZ jako ordynator szpitala i prywatną ma praktykę, ale chyba go nikt do tego nie zmusza to raz, dwa chodząc prywatnie oczekuję nieco więcej zaangażowania no i irytuje mnie to że umawiając się na konkretną godzinę wizyty jeszcze mi się nie zdarzyło by nie było co najmniej 30 minutowego opóźnienia... no ale nie ma się co dziwić jeśli przeważnie większość jego pacjentek to ciężarne a są umawiane co 15 min... nawet dwie na tą samą godzinę....
no to ulżyłam sobie pisząc to ;)
Co do wydzieliny to teraz do 38 tyg staram się nic nie robić by nie prowokować skurczy bo brzuch się często spina :)
dziś moje samopoczucie lepsze mimo że pogoda słabsza i mniej przyjazna :) ale mam jakoś więcej optymizmu i chęci :) co te hormony robią z człowieka :) przez całą ciążę nie miałam takich huśtawek jak wczoraj :)
ja już prawie że odliczam do sądnego dnia i jakoś tak mi się to dłuży :)
miłego dnia Wam życzę :)
no to ulżyłam sobie pisząc to ;)
Co do wydzieliny to teraz do 38 tyg staram się nic nie robić by nie prowokować skurczy bo brzuch się często spina :)
dziś moje samopoczucie lepsze mimo że pogoda słabsza i mniej przyjazna :) ale mam jakoś więcej optymizmu i chęci :) co te hormony robią z człowieka :) przez całą ciążę nie miałam takich huśtawek jak wczoraj :)
ja już prawie że odliczam do sądnego dnia i jakoś tak mi się to dłuży :)
miłego dnia Wam życzę :)
No, u mojego lekarza też zawsze są opóźnienia, ale to na szczęście jedyne, co mogę mu zarzucić. Jak złapałam tę infekcję ostatnio i trochę krwawienia miałam, to zapytał się, jak bardzo mnie to stresuje, czy jeśli położy mnie na oddział to będę się czuła bezpieczniej. Potem jeszcze dwa dni później dzwonił, czy na pewno wszystko ze mną w porządku :)
Też chodzę prywatnie... i brak kolejek to mit ;) Mój lekarz każdej pacjentce mówi, że przyjmuje od 15.00 do 19.00 i prawie za każdym razem czekam. A kilka razy czekałam nawet 3 godziny! Pan doktor na ciężarną poświęca od 30 do 60 minut. W zależności od tego czy jest USG czy nie. Drażnią mnie jedynie te kolejki i do niczego więcej nie mogę się przyczepić :P
Choć bawi mnie czasami to, że kiedy przychodzę do niego co miesiąc, odbieram wrażenie, że mój lekarz widzi mnie po raz pierwszy :P.
Choć bawi mnie czasami to, że kiedy przychodzę do niego co miesiąc, odbieram wrażenie, że mój lekarz widzi mnie po raz pierwszy :P.
my od wczoraj w domu:) termin byl na 24 z om i 28 ego z usg z 12 tygodnia.
cwiczenia na awf pomogly, wiec szybko poszło, dzien wczesniej jeszcze po makro biegałam:) siły po porodzie spore. teraz jeszcze mnie bola łydki i rece - pijcie dużo magnezu przed porodem. zaraz wyciagam masazer z kartonu - prezenty slubne od wysportowanych cioc bywaja przydatne:P
cwiczenia na awf pomogly, wiec szybko poszło, dzien wczesniej jeszcze po makro biegałam:) siły po porodzie spore. teraz jeszcze mnie bola łydki i rece - pijcie dużo magnezu przed porodem. zaraz wyciagam masazer z kartonu - prezenty slubne od wysportowanych cioc bywaja przydatne:P
Chyba się zbiera na mróz, dziś wypiłam ze 3 litry płynów ale niestety wizyty co godzinę w łazience nieuniknione :/
No to my po spotkaniu, fajnie jak 4 kuleczki w jednym miejscu się spotykają ;) Mogłaby pogoda być lepsza bo przemarzłam wracając do domu. Szczerze dla mnie takie spotkania zawsze są za krótkie i jeśli będzie okazja to jeszcze przed porodem chętnie się gdzieś spotkam :)
drosera rośnie maluszek, jest szansa że do końca tygodnia podskoczy jeszcze o te 200g :) po wizycie trochę spokoju przez kilka dni jak wiadomo że wszystko ok, ale 2 tygodnie teraz szybko zlecą :)
Kaja no to super, osiągnęła średnią swojego wieku :) czyli że nie masz co liczyć na lekki poród małego dziudziulka ;)
Rahhel no nie ma jak powściągliwość lekarza, wcale nie najlepsza rzecz :/ mój zwykle ma opóźnienie godzinę, ale teraz tak sobie ustawiłam że jestem pierwsza w kolejce, ale zwykle więcej się nasłucham o tym jak jego żona była w ciąży niż o swojej. Ale trochę lepsze samopoczuciu po takim rozpisaniu się ;)
domikaj no 3h to już ostro, aż warto przed wyjściem zadzwonić z pytaniem o której przyjechać ;)
No to my po spotkaniu, fajnie jak 4 kuleczki w jednym miejscu się spotykają ;) Mogłaby pogoda być lepsza bo przemarzłam wracając do domu. Szczerze dla mnie takie spotkania zawsze są za krótkie i jeśli będzie okazja to jeszcze przed porodem chętnie się gdzieś spotkam :)
drosera rośnie maluszek, jest szansa że do końca tygodnia podskoczy jeszcze o te 200g :) po wizycie trochę spokoju przez kilka dni jak wiadomo że wszystko ok, ale 2 tygodnie teraz szybko zlecą :)
Kaja no to super, osiągnęła średnią swojego wieku :) czyli że nie masz co liczyć na lekki poród małego dziudziulka ;)
Rahhel no nie ma jak powściągliwość lekarza, wcale nie najlepsza rzecz :/ mój zwykle ma opóźnienie godzinę, ale teraz tak sobie ustawiłam że jestem pierwsza w kolejce, ale zwykle więcej się nasłucham o tym jak jego żona była w ciąży niż o swojej. Ale trochę lepsze samopoczuciu po takim rozpisaniu się ;)
domikaj no 3h to już ostro, aż warto przed wyjściem zadzwonić z pytaniem o której przyjechać ;)
Jakby budzenie się w nocy do łazienki to było za mało, to pojawiło się coś oryginalnego, mam jakiś problem z okiem, wczoraj wieczorem było lekko czerwone, w nocy zaczęło boleć tak że nie mogłam spać, a rano obudziłam się z kompletnie zalepionym :( biorę krople po konsultacji telefonicznej z lekarzem, ale mam wrażenie że jestem opuchnięta a wtedy byłby spory problem :( kurcze, czy to działanie wczesnej wiosny, nie jestem alergikiem ale chyba ciąża rzeczywiście objawia wszystko co gdzieś tam siedzi utajone.
Blondynaaa 13 marca muszę skoczyć do lidla wiec jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to mozemy nawet do leone skoczyc :)
domikaj ostatnio właśnie nie mam apetytu, prawie nie jem normalnym posiłków tylko jakieś dojadanie, ale pije rzeczywiście na okrągło, tak samo jak biegam do łazienki. Cieszę się że udało się zebrać aż 4 osoby w jednym miejscu, może po porodzie będzie więcej chętnych przy pięknej pogodzie :)
kasia no z tymi wodami to trochę niebezpiecznie ;) przed pierwszym porodem śniło mi się że trafiłam na porodówkę, ale leżałam na korytarzu obok ludzi siedzących na krzesłach, cuda jakieś :)
Blondynaaa 13 marca muszę skoczyć do lidla wiec jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to mozemy nawet do leone skoczyc :)
domikaj ostatnio właśnie nie mam apetytu, prawie nie jem normalnym posiłków tylko jakieś dojadanie, ale pije rzeczywiście na okrągło, tak samo jak biegam do łazienki. Cieszę się że udało się zebrać aż 4 osoby w jednym miejscu, może po porodzie będzie więcej chętnych przy pięknej pogodzie :)
kasia no z tymi wodami to trochę niebezpiecznie ;) przed pierwszym porodem śniło mi się że trafiłam na porodówkę, ale leżałam na korytarzu obok ludzi siedzących na krzesłach, cuda jakieś :)
Witajcie, nadrabiam jak zwykle ;p
ag_86 no mnie tez najbardziej rozczulaja stopki i lapeczki, Nasza starsza córcia jak sśpi to tak fajnie jak po porodzie te łapki wygladają, to znaczy wiadomo,że większe ;),ale nawet nie wiem jak to opisac, ma takie dlugie paluszki i slodki te raczulki wygladają.
Postanowilam,ze zwolnienia lek.bede sama zanosic do ZUS i tak tez dzis uczynilam z ostatnim, ktorego ksiegowy nawet nie odebral w ciagu tgodnia,zatem zabralismy je i zawiezlismy sami.
Podobno dzieci ktore maja byc duze, zdradzaja sie juz teraz majac tluszczyk dookola brzuszka,taka grubsza warstwe ;) Nasza na szczescie nie ma ;p
Chce sie wziac za spakowanie torby hehe,ale slabo idzie, zakupilam zel do kapieli ,koszule jedna i mam 2 w sumie i mysle,czy jeszcze jednej nie kupic, chociaz szkoda mi troche kasy bo jednak nie spie w koszulach...a na 2 dni do szpitala ...(po pierwszej ciazy jedna(porzadniejsza) sobie zostawilam a pozostale 2 oddalam kuzynce, tylko wtedy to byly wydatki rzedu 16 zl. i calkiem ladne byly,a teraz to minimum 25 zl. kazda i sama nie wiem)
SheIsLike ja robilam w 33 tyg. a wlasciwie w 32 to badanie. W pierwszej ciazy w 37 tyg.,ale teraz to teraz :P bo poprzednio mialam poytyw wiec teraz to formalnosc,zeby zobaczyc ile tego jest ;p bo to na cale zycie.
Drosera wspolczuje wyjazdu Męża. Serio. Ja jestem z tych mocno przywiazanych i zle mi jak nie ma Go caly dzien,a co dopiero miesiac.
Mi tez gin.mowila ze co tydzien juz chyba od nastepnej wizyty, chodze na nfz wiec niz przeciwko nie mam, tym bardziej,ze teraz to juz ktg beda robic pod koniec na kazdej wizycie. Bede sie czula bezpieczniej.
Spie fatalnie,asnac nie moge etc.,ale i tak wychodze z alozenia,ze jak na 8 mies. nie jest zle z samopoczuciem ;)
http://allegro.pl/tommee-tippee-zestaw-startowy-do-karmienia-butelka-i3995868829.html mysle o tych butelkach na wrazie "w" i do picia i w ogole , nie wiem jak opinie na temat tomee tippiee,ale kolezanka jedna uzywala i mowi,ze fajne, a w sklepie duzo drozsze.
Sharana ja w ciagu mies. od 28-32 tyg. przy leniuchowaniu i regularnym jedzeniu przytylam, 1,7 wiec tez nie mega duzo,a ogolnie niecale 8 kg do ostatniej wizyty. Mala ma 2 kg wiec jest spoko, nie martw sie ;)
Prasowanie glownie zabijanie bakterii ma na celu.
Co do ulozenia, na szczescie MAlej zarty przeszly i sie ulozyla. Ja po ostatnich aferach na pewno robilabym raban o cesarke.
Co do zwolnienia to napisalam do ZUS i odpisali ze wplynelo po 1,5 mies. wiec jak pisalam sama teraz bede wozic.
Aga juz gratulowalam czekam na fotki ;)
Mam nadz.,ze po pierwszym porodzie,ktory od pierwszych skurczy trwal rowne 5h( a wiec czas niezly) drugi bedzie jeszcze szybszy ;p
Kaja co do rozstepow to mam z pierwszej ciazy i wczesniej za nastolatki mi sie zrobily,ale zbytnio sie nie przejmuje ;) poza tym jak sie skora troche ogarnie i wstapi to nie widac ich za bardzo, natomiast w tej ciazy tez powoli cos tam chyba wyszlo,ale mam nadz.,ze wiecej nie bedzie. z Tylu wygladam jakbym w ciazy nie byla haha bo brzuszek mam jakos tak z przodu, nawet wciecie w talii lekkie jest ;)))
Niby tendencja rozstepowa jest genet.,ale moja mam 4 dzieci ma i nie ma rozstepow z tego co wiem :P a ja to i w wieku dojrzewania dostalam bo bylam mega patyczakiem :D
A w pierwszej ciazy niecale 12 kg prztylam a mialam takze...;p
Pijecie liscie mailn? ;p musze poszukac gdzies w Rumi, Redzie...
Co do tokso to chyba juz pisalam ,ze moja gin. np. uwaza,ze gdyby cos sie dzialo to byloby to widac w orazie usg wtedy sie jakies zwapnienia robia czy cos i wtedy sie zleca bad. bo kosztowne i nierefundowane atem nie robilam na tokso.
Tylko ujemny czynnik Rh matki jest zagrozeniem jak jest plusik to luz.
Ojciec wtedy moze miec jakakolwiek grupe. Podobno pierwsza ciaza nie jest zagrozona jesli przebiega prawidl. kolejne ciaze o jesli po jakichs 4 latach to tez juz jest podobno ok.
Moja gin. kazda ciezarna trzyma ze 45 min. A kolejki... ja jade zwykle na 13( a przyjmuje od 14) a nawet wczesniej sobie z gazeta i jestem pierwsza. wole tak niz sie stresowac,ze Maz do pracy nie zdarzy( choc od jakiegos czasu prosze zeby jednak mial wolne w dniu wizyty,ale nie wiem jak to bedzie jak co tydzien bede tam bywac ;p), zajmuje kolejke, zasiadam i nadrabiam nowinki prasowe ;)
ag_86 no mnie tez najbardziej rozczulaja stopki i lapeczki, Nasza starsza córcia jak sśpi to tak fajnie jak po porodzie te łapki wygladają, to znaczy wiadomo,że większe ;),ale nawet nie wiem jak to opisac, ma takie dlugie paluszki i slodki te raczulki wygladają.
Postanowilam,ze zwolnienia lek.bede sama zanosic do ZUS i tak tez dzis uczynilam z ostatnim, ktorego ksiegowy nawet nie odebral w ciagu tgodnia,zatem zabralismy je i zawiezlismy sami.
Podobno dzieci ktore maja byc duze, zdradzaja sie juz teraz majac tluszczyk dookola brzuszka,taka grubsza warstwe ;) Nasza na szczescie nie ma ;p
Chce sie wziac za spakowanie torby hehe,ale slabo idzie, zakupilam zel do kapieli ,koszule jedna i mam 2 w sumie i mysle,czy jeszcze jednej nie kupic, chociaz szkoda mi troche kasy bo jednak nie spie w koszulach...a na 2 dni do szpitala ...(po pierwszej ciazy jedna(porzadniejsza) sobie zostawilam a pozostale 2 oddalam kuzynce, tylko wtedy to byly wydatki rzedu 16 zl. i calkiem ladne byly,a teraz to minimum 25 zl. kazda i sama nie wiem)
SheIsLike ja robilam w 33 tyg. a wlasciwie w 32 to badanie. W pierwszej ciazy w 37 tyg.,ale teraz to teraz :P bo poprzednio mialam poytyw wiec teraz to formalnosc,zeby zobaczyc ile tego jest ;p bo to na cale zycie.
Drosera wspolczuje wyjazdu Męża. Serio. Ja jestem z tych mocno przywiazanych i zle mi jak nie ma Go caly dzien,a co dopiero miesiac.
Mi tez gin.mowila ze co tydzien juz chyba od nastepnej wizyty, chodze na nfz wiec niz przeciwko nie mam, tym bardziej,ze teraz to juz ktg beda robic pod koniec na kazdej wizycie. Bede sie czula bezpieczniej.
Spie fatalnie,asnac nie moge etc.,ale i tak wychodze z alozenia,ze jak na 8 mies. nie jest zle z samopoczuciem ;)
http://allegro.pl/tommee-tippee-zestaw-startowy-do-karmienia-butelka-i3995868829.html mysle o tych butelkach na wrazie "w" i do picia i w ogole , nie wiem jak opinie na temat tomee tippiee,ale kolezanka jedna uzywala i mowi,ze fajne, a w sklepie duzo drozsze.
Sharana ja w ciagu mies. od 28-32 tyg. przy leniuchowaniu i regularnym jedzeniu przytylam, 1,7 wiec tez nie mega duzo,a ogolnie niecale 8 kg do ostatniej wizyty. Mala ma 2 kg wiec jest spoko, nie martw sie ;)
Prasowanie glownie zabijanie bakterii ma na celu.
Co do ulozenia, na szczescie MAlej zarty przeszly i sie ulozyla. Ja po ostatnich aferach na pewno robilabym raban o cesarke.
Co do zwolnienia to napisalam do ZUS i odpisali ze wplynelo po 1,5 mies. wiec jak pisalam sama teraz bede wozic.
Aga juz gratulowalam czekam na fotki ;)
Mam nadz.,ze po pierwszym porodzie,ktory od pierwszych skurczy trwal rowne 5h( a wiec czas niezly) drugi bedzie jeszcze szybszy ;p
Kaja co do rozstepow to mam z pierwszej ciazy i wczesniej za nastolatki mi sie zrobily,ale zbytnio sie nie przejmuje ;) poza tym jak sie skora troche ogarnie i wstapi to nie widac ich za bardzo, natomiast w tej ciazy tez powoli cos tam chyba wyszlo,ale mam nadz.,ze wiecej nie bedzie. z Tylu wygladam jakbym w ciazy nie byla haha bo brzuszek mam jakos tak z przodu, nawet wciecie w talii lekkie jest ;)))
Niby tendencja rozstepowa jest genet.,ale moja mam 4 dzieci ma i nie ma rozstepow z tego co wiem :P a ja to i w wieku dojrzewania dostalam bo bylam mega patyczakiem :D
A w pierwszej ciazy niecale 12 kg prztylam a mialam takze...;p
Pijecie liscie mailn? ;p musze poszukac gdzies w Rumi, Redzie...
Co do tokso to chyba juz pisalam ,ze moja gin. np. uwaza,ze gdyby cos sie dzialo to byloby to widac w orazie usg wtedy sie jakies zwapnienia robia czy cos i wtedy sie zleca bad. bo kosztowne i nierefundowane atem nie robilam na tokso.
Tylko ujemny czynnik Rh matki jest zagrozeniem jak jest plusik to luz.
Ojciec wtedy moze miec jakakolwiek grupe. Podobno pierwsza ciaza nie jest zagrozona jesli przebiega prawidl. kolejne ciaze o jesli po jakichs 4 latach to tez juz jest podobno ok.
Moja gin. kazda ciezarna trzyma ze 45 min. A kolejki... ja jade zwykle na 13( a przyjmuje od 14) a nawet wczesniej sobie z gazeta i jestem pierwsza. wole tak niz sie stresowac,ze Maz do pracy nie zdarzy( choc od jakiegos czasu prosze zeby jednak mial wolne w dniu wizyty,ale nie wiem jak to bedzie jak co tydzien bede tam bywac ;p), zajmuje kolejke, zasiadam i nadrabiam nowinki prasowe ;)
Dzis robiłam badanie na paciorkowca teraz do poniedziałku na wynik czekam,lekarz mnie uspokoił ze jak wyjdzie pozytywnie to nic strasznego przy porodzie antybiotyk sie dostaje :)
Na domiar złego zaczął mnie bolec jeden cycek masakryczny ból , tak jakby mi sie tam mleko zbierało i zaraz miało by wybuchnąć. Tylko czekac kiedy mnie zaleje :)
Co do tych oczu to u mojej malej w przedszkolu panuje zapalenie spojówek .
Na domiar złego zaczął mnie bolec jeden cycek masakryczny ból , tak jakby mi sie tam mleko zbierało i zaraz miało by wybuchnąć. Tylko czekac kiedy mnie zaleje :)
Co do tych oczu to u mojej malej w przedszkolu panuje zapalenie spojówek .
Ruminka ja jeszcze nie piję liści malin, bo jestem późno-kwietniowa, ale zamierzam. Zacznę jak mąż już będzie blisko Polski :) Męża nie miałam już miesiąc, był na 3 dni, i znowu go nie ma miesiąc. Ale na kwiecień na szczęście bierze wolne.
Mam bardzo taktowną koleżankę, zapytałam ostatnio co u niej słychać, i zaczęła mi mówić, że wojna, że Ukraina, że Putin, że konserwy trzeba kupić. W histerię wpadła. A mi rozmowa o Ukrainie narusza i tak ledwo zachowywany spokój - mąż na manewrach NATO, lada chwila mogą zmienić kurs na Morze Czarne, a dowiem się o tym z telewizji, bo nawet kontaktu z nim nie mam - na pełnym morzu nie ma zasięgu... Umieram z nerwów i niepokoju, boje się, że przez ten stres urodzę, a jeszcze mnie znajomi potrafią tak dobić :/ No, to się wyżaliłam...
Mam bardzo taktowną koleżankę, zapytałam ostatnio co u niej słychać, i zaczęła mi mówić, że wojna, że Ukraina, że Putin, że konserwy trzeba kupić. W histerię wpadła. A mi rozmowa o Ukrainie narusza i tak ledwo zachowywany spokój - mąż na manewrach NATO, lada chwila mogą zmienić kurs na Morze Czarne, a dowiem się o tym z telewizji, bo nawet kontaktu z nim nie mam - na pełnym morzu nie ma zasięgu... Umieram z nerwów i niepokoju, boje się, że przez ten stres urodzę, a jeszcze mnie znajomi potrafią tak dobić :/ No, to się wyżaliłam...
to ja teraz trochę nastraszę ;)
dziewczyny radzę spakować już torby, tak w razie czego.
Ja dziś poszłam do lekarza i mam skierowanie do szpitala, z rana jadę. To 36 tc i co prawda mam wskazania do szybszego porodu, ale zupełnie nie byłam przygotowana, że to tak już i jak widzicie do późnej nocy ogarniałam temat pakowania.
Myślę, że jakbym była już spakowana to zawsze mniejsza panika ;)
dziewczyny radzę spakować już torby, tak w razie czego.
Ja dziś poszłam do lekarza i mam skierowanie do szpitala, z rana jadę. To 36 tc i co prawda mam wskazania do szybszego porodu, ale zupełnie nie byłam przygotowana, że to tak już i jak widzicie do późnej nocy ogarniałam temat pakowania.
Myślę, że jakbym była już spakowana to zawsze mniejsza panika ;)
hehe to w sumie fajna niespodzianka ;) dobrze że masz wszystko w domu, bo ja muszę jeszcze dokończyć zakupy. Trzymaj się w takim razie i daj znać jak poszło :)
Dziewczyny byłam wczoraj w Fashion Housie w poszukiwaniu stanika i koszuli nocnej. W Triupmhie są staniki za 99zł miękkie do rozmiaru F, co ciekawe nawet był trochę na mnie za duży, ale nie chciałam wydawać póki co takie sumy na miękki stanik, także jeszcze poczekam. W Estique też są staniki w niższych cenach, po jakieś 32zł, ale mniejsze rozmiary. Mają też koszule do karmienia i takie fajne krótkie do porodu do których można dokupić na później spodnie. Generalnie można coś dostać :)
Dziewczyny byłam wczoraj w Fashion Housie w poszukiwaniu stanika i koszuli nocnej. W Triupmhie są staniki za 99zł miękkie do rozmiaru F, co ciekawe nawet był trochę na mnie za duży, ale nie chciałam wydawać póki co takie sumy na miękki stanik, także jeszcze poczekam. W Estique też są staniki w niższych cenach, po jakieś 32zł, ale mniejsze rozmiary. Mają też koszule do karmienia i takie fajne krótkie do porodu do których można dokupić na później spodnie. Generalnie można coś dostać :)
Hej :)
mnie ten śluz trochę bardziej zmobilizował do ogarnięcia sprawy torby i w ten weekend chcę się ostatecznie spakować bo gdyby coś było szybciej to będzie nerwówka a przy okazji porodu i z racji pierwszego dziecka to i tak będzie to już wystarczający stres dla nas :)
dzisiaj piękna pogoda :) słoneczko świeci :) trzeba będzie podreptać na jakiś mały spacerek :)
miłego dnia mamuśki
mnie ten śluz trochę bardziej zmobilizował do ogarnięcia sprawy torby i w ten weekend chcę się ostatecznie spakować bo gdyby coś było szybciej to będzie nerwówka a przy okazji porodu i z racji pierwszego dziecka to i tak będzie to już wystarczający stres dla nas :)
dzisiaj piękna pogoda :) słoneczko świeci :) trzeba będzie podreptać na jakiś mały spacerek :)
miłego dnia mamuśki
Hej :)
Spotkanie bardzo fajne, dobrze czasem wyjść do ludzi Jestem za kolejnym
Sharana jakby ciąża to było za mało to jeszcze oczy atakuje :/ Lepiej coś? Jeśli to zapalenie spojówek to znam ten ból, miałam wiele razy
Mirandaja a czemu już musiałaś pojechać do szpitala? Jak się czujesz? W którym szpitalu będziesz rodzić?
Jak już wcześniej pisałam, moja siostra rodziła we wtorek na Zaspie Wczoraj spędziłam tam trochę czasu i się naoglądałam i nasłuchałam porodowych historii ;) Z kilkoma się podzielę, może kogoś zainteresuje :)
Położne są w większości niemiłe, nie pomagają kobietom Przykład moja siostra miała cesarkę i po kilku godzinach kazali jej wstać (nikt jej nie pomógł oczywiście) Na podłogę skapło jej trochę krwi, a położna rzuciła jej chusteczkę na podłogę i kazała sprzątać Rozumiem że one nie są od sprzątania, ale zachować się mogła grzeczniej
Jedna z kobiet idąca do porodu była sama i nie była w stanie wziąć swojej torby, o czym powiedziała położnej która stwierdziła że za ból krzyża jej tu nie płacą Ostatecznie położna kopała torbę, która sunęła się po podłodze
Pierwsze dziecko siostra rodziła w wojewódzkim i z cesarką zwlekali 35 godzin, dlatego tym razem wybrała zaspę Jednego dnia na zaspie zrobili 10 cesarek a kolejnego 7 (do godz 20, a potem nie wiem) Strasznie dużo jak na mój gust, myślałam że tendencja jest inna
Obudził mnie dziś ból brzucha jak na okres, pewnie to z nadmiaru wrażeń Nie mniej zmobilizowało mnie to do spakowania torby, w weekend będę już gotowa Jutro zaczynam 35 tydzień, chciałabym jeszcze ze 2 tygodnie przynajmniej wytrzymać Oby się Franio nie pośpieszył
Dodam jeszcze że jak patrzę na swojego małego siostrzeńca to tym bardziej nie mogę się doczekać swojego Cudowne takie małe dziecko, tyle radości dla całej rodziny
Spotkanie bardzo fajne, dobrze czasem wyjść do ludzi Jestem za kolejnym
Sharana jakby ciąża to było za mało to jeszcze oczy atakuje :/ Lepiej coś? Jeśli to zapalenie spojówek to znam ten ból, miałam wiele razy
Mirandaja a czemu już musiałaś pojechać do szpitala? Jak się czujesz? W którym szpitalu będziesz rodzić?
Jak już wcześniej pisałam, moja siostra rodziła we wtorek na Zaspie Wczoraj spędziłam tam trochę czasu i się naoglądałam i nasłuchałam porodowych historii ;) Z kilkoma się podzielę, może kogoś zainteresuje :)
Położne są w większości niemiłe, nie pomagają kobietom Przykład moja siostra miała cesarkę i po kilku godzinach kazali jej wstać (nikt jej nie pomógł oczywiście) Na podłogę skapło jej trochę krwi, a położna rzuciła jej chusteczkę na podłogę i kazała sprzątać Rozumiem że one nie są od sprzątania, ale zachować się mogła grzeczniej
Jedna z kobiet idąca do porodu była sama i nie była w stanie wziąć swojej torby, o czym powiedziała położnej która stwierdziła że za ból krzyża jej tu nie płacą Ostatecznie położna kopała torbę, która sunęła się po podłodze
Pierwsze dziecko siostra rodziła w wojewódzkim i z cesarką zwlekali 35 godzin, dlatego tym razem wybrała zaspę Jednego dnia na zaspie zrobili 10 cesarek a kolejnego 7 (do godz 20, a potem nie wiem) Strasznie dużo jak na mój gust, myślałam że tendencja jest inna
Obudził mnie dziś ból brzucha jak na okres, pewnie to z nadmiaru wrażeń Nie mniej zmobilizowało mnie to do spakowania torby, w weekend będę już gotowa Jutro zaczynam 35 tydzień, chciałabym jeszcze ze 2 tygodnie przynajmniej wytrzymać Oby się Franio nie pośpieszył
Dodam jeszcze że jak patrzę na swojego małego siostrzeńca to tym bardziej nie mogę się doczekać swojego Cudowne takie małe dziecko, tyle radości dla całej rodziny
Bardzo fajne zestawienie preparatów na rozstępy w ciąży:
http://www.srokao.pl/2011/03/analiza.html#more
Mi juz pewnie nic nie pomoże ;)
Poniższa strona z promocjami już się chyba pojawiła, ale wrzuce jeszcze raz - może ktoś jest na etapie podobnych zakupów:
http://promobaby.pl/
http://www.srokao.pl/2011/03/analiza.html#more
Mi juz pewnie nic nie pomoże ;)
Poniższa strona z promocjami już się chyba pojawiła, ale wrzuce jeszcze raz - może ktoś jest na etapie podobnych zakupów:
http://promobaby.pl/
Agnieszka jestem przerażona tym, co piszesz!!...
Ja w ogóle bardziej niż samego porodu to boję się chyba tej "czułej" opieki położnych :/ Pamiętam, że Sharana chyba coś pisała już na ten temat kiedyś?
Mnóstwo jest tych historii, że się pościel zabrudziła, a na prośbą o zmianę był foch/odmowa/zignorowanie tematu, że nie pomagają, że są opryskliwe dla matek, które dziecka nie potrafią przewinąć/przystawić (czyli dla takich, jak ja, bo ja nie potrafię - niby skąd?). Naprawdę się tego obawiam, mam nadzieję, że będę miło zaskoczona... ale jakoś realistyczne spojrzenie nie pozwala mi na nadmierny optymizm :/
Ja w ogóle bardziej niż samego porodu to boję się chyba tej "czułej" opieki położnych :/ Pamiętam, że Sharana chyba coś pisała już na ten temat kiedyś?
Mnóstwo jest tych historii, że się pościel zabrudziła, a na prośbą o zmianę był foch/odmowa/zignorowanie tematu, że nie pomagają, że są opryskliwe dla matek, które dziecka nie potrafią przewinąć/przystawić (czyli dla takich, jak ja, bo ja nie potrafię - niby skąd?). Naprawdę się tego obawiam, mam nadzieję, że będę miło zaskoczona... ale jakoś realistyczne spojrzenie nie pozwala mi na nadmierny optymizm :/
Agnieszka co do tych cesarek to mój lekarz mówił ze w Redłowie tez dość sporo jest. Tylko kobiety ie zdają soie sprawy ze potem mogą yc rożne komplikacje nawet za parę lat. Ja jednak jestem za naturalnym i raczej ie chciałabym cesarki o chyba że zajdzie taka potrzeba.
Ja jeszcze ie mogę się zmobilizować do pakowania torby a już koniec 36 tyg.Może po weekendzie zaczne :)
Ja jeszcze ie mogę się zmobilizować do pakowania torby a już koniec 36 tyg.Może po weekendzie zaczne :)
HEY dziewczyny :) dzisiaj miałam wizytę mam 36 tydz i mała waży 2900g ...dzisiaj przyczepiło się do mnie jakieś przeziębienie .. jak przez całą ciążę nic to na sam koniec grrr... dzisiaj przyjdzie wózek jestem ciekawa czy wszystko okey ...
Położna mówiła ze w Gdańsku lub na pomorzu nie pamietam dokładnie jest 40% cesarek ... strasznie dużo w porównaniu do krajów skandynawskich ...
Położna mówiła ze w Gdańsku lub na pomorzu nie pamietam dokładnie jest 40% cesarek ... strasznie dużo w porównaniu do krajów skandynawskich ...
Drosera ja tez poznokwietniowa,ale slyszalam gdzies ze od 33 tyg. mozna pic, a sama nie wiem bo u niektorych skurcze wywoluje. W pierwszej ciazy nie stosowalam wynalazkow, wiesiolek lepszy podobno...
Mirandaja czekamy na wiesci zatem hehe,ale Ci fajnie,ze to bedzie "juz" ja teraz sie biore za pakowanie powoli ;p na dniach dokupie co trzeba, listy nie mam nie pamietam co tam trza zabrac,ale sie ogarne.
Co do koszul to jak pisalam generalnie kolo 30 zl. w tych najtanszych sklepach typu textil market ;p,ale ja szalec nie chce bo to "na raz" i bez sensu jakos...
Patrzylam na butle tommy tippiee i decyduje sie na ten zestaw. wychodzi jakos o polowe taniej.
Agnieszka56 normalnie historie jak z horroru z tego szpitala, no wez stres rodzenia i w ogole a tu jeszcze "to" potrzebne... masakra.
Na wejherowo nie moglam narzekac, co prawda moja polozna "porodowa" raczej oschla, mloda dziewczyna, ale ogolnie nie bylo zle, babki raczej mile, pod koniec mialam mega fajna polozna juz na same parte przyszla i byla cudowna, chcialaym na Nia trafic tym razem. Babeczki zawsze pierwszy raz do toalety czy pod prysznic prowadzily pozniej proponowaly,ze spojrza na MAluszka zeby moc pojsc do lazienki sie ogarnac etc. takze spoko. Jedyne co to w NAszej sali nie bylo dzwonka i kolezanka po cc dosc czesto potrzebowala pomocy bo to kroplowka to cos... wiec prosily zebym dala znac,ale nie naduzywalysmy jesli nie musialysmy,a mimo to jak uslyszalam "pani to sie nachodzi" to rzeklam,ze"dla przyjemnosci Jej nie wyciagam z pokoju" cos w tym stylu ;p no i jedno co to po porodzie na brzuch mi naciskala jedna baeczka i tez nie byla zbyt ani delikatna ani sympatyczna,ale z drugiej strony jak mowila musi to zrobic,a nie raz oberwala od rodzacej za to ;) wiec z gory pyskowala na wszelkie proby ruchu ;p
Ale naprawde spoko, same pytaly czy pomoc przy przebraniu, czy wykapac etc. takze ogolnie wrazenie odnioslam mile poza jakimis tam takimi wlasnie ekscesami;)
podobno w ogole cesarek jest kolo 30 % w Polsce.
Mirandaja czekamy na wiesci zatem hehe,ale Ci fajnie,ze to bedzie "juz" ja teraz sie biore za pakowanie powoli ;p na dniach dokupie co trzeba, listy nie mam nie pamietam co tam trza zabrac,ale sie ogarne.
Co do koszul to jak pisalam generalnie kolo 30 zl. w tych najtanszych sklepach typu textil market ;p,ale ja szalec nie chce bo to "na raz" i bez sensu jakos...
Patrzylam na butle tommy tippiee i decyduje sie na ten zestaw. wychodzi jakos o polowe taniej.
Agnieszka56 normalnie historie jak z horroru z tego szpitala, no wez stres rodzenia i w ogole a tu jeszcze "to" potrzebne... masakra.
Na wejherowo nie moglam narzekac, co prawda moja polozna "porodowa" raczej oschla, mloda dziewczyna, ale ogolnie nie bylo zle, babki raczej mile, pod koniec mialam mega fajna polozna juz na same parte przyszla i byla cudowna, chcialaym na Nia trafic tym razem. Babeczki zawsze pierwszy raz do toalety czy pod prysznic prowadzily pozniej proponowaly,ze spojrza na MAluszka zeby moc pojsc do lazienki sie ogarnac etc. takze spoko. Jedyne co to w NAszej sali nie bylo dzwonka i kolezanka po cc dosc czesto potrzebowala pomocy bo to kroplowka to cos... wiec prosily zebym dala znac,ale nie naduzywalysmy jesli nie musialysmy,a mimo to jak uslyszalam "pani to sie nachodzi" to rzeklam,ze"dla przyjemnosci Jej nie wyciagam z pokoju" cos w tym stylu ;p no i jedno co to po porodzie na brzuch mi naciskala jedna baeczka i tez nie byla zbyt ani delikatna ani sympatyczna,ale z drugiej strony jak mowila musi to zrobic,a nie raz oberwala od rodzacej za to ;) wiec z gory pyskowala na wszelkie proby ruchu ;p
Ale naprawde spoko, same pytaly czy pomoc przy przebraniu, czy wykapac etc. takze ogolnie wrazenie odnioslam mile poza jakimis tam takimi wlasnie ekscesami;)
podobno w ogole cesarek jest kolo 30 % w Polsce.
Mowisz? to ja tez poczekam chwile jeszcze,ale pozniej dzialam :P hehe Co prawda pierwszy porod byl spoko jesli chodzi o czas,ale kurde krzyzowe bole to byla lekka masakra a ze w Wejherowie nie daja znieczulen zadnych to musze chociaz akcje przyspieszyc ;)
Bo ja w sumie jak skurczy pierwszych dostalam to po chwili byly juz co 2-3 min. wiec od razu na porodowke,ale co z tego jak sie ie chcialo roziwerac :P
Bo ja w sumie jak skurczy pierwszych dostalam to po chwili byly juz co 2-3 min. wiec od razu na porodowke,ale co z tego jak sie ie chcialo roziwerac :P
Mirandaja trzymam kciuki! Ja mam nadzieję, że do wtorku spakuję torbę
Drosera.... nie ma to jak takt... no chyba, że znajoma nie wiedziała o tym, że mąż jest na manewrach.
Co do samej Ukrainy, to wiem, że sprawa jest poważna, ale staram się nie myśleć, bo się wtedy nakręcam i zaczynam się bać. Jestem dobrej myśli.
Wolę zdecydowanie temat butelek. Ja zakupiłam cały zestaw z Aventa. Łącznie ze sterylizatorem, który mój mąż chciał zwrócić, ale w rezultacie został z nami. Mam nadzieję, że to nie będzie 200 złotych wyrzucone w błoto :).
Drosera.... nie ma to jak takt... no chyba, że znajoma nie wiedziała o tym, że mąż jest na manewrach.
Co do samej Ukrainy, to wiem, że sprawa jest poważna, ale staram się nie myśleć, bo się wtedy nakręcam i zaczynam się bać. Jestem dobrej myśli.
Wolę zdecydowanie temat butelek. Ja zakupiłam cały zestaw z Aventa. Łącznie ze sterylizatorem, który mój mąż chciał zwrócić, ale w rezultacie został z nami. Mam nadzieję, że to nie będzie 200 złotych wyrzucone w błoto :).
Czesc Dziewczyny :-) U mnie po kontroli 35tc i Mały 2900g ! Termin porodu juz drugi raz przyspiesza o 2 tyg wg usg... Ciekawe.
19stego mam wizyte na Zaspie, okaże się czy sn czy cc...
GBS pobrane.
Jedna torba, moja, spakowana. Dzieciaczkowa nie ruszona :-/
W Mapu w Gdyni kupilam dziś Pampersy 72szt "dwójki" za 39zł. To chyba dobra cena.
Pytanie: granatowy wózek - przedobrze, jeśli taki kupie "na lato"?
19stego mam wizyte na Zaspie, okaże się czy sn czy cc...
GBS pobrane.
Jedna torba, moja, spakowana. Dzieciaczkowa nie ruszona :-/
W Mapu w Gdyni kupilam dziś Pampersy 72szt "dwójki" za 39zł. To chyba dobra cena.
Pytanie: granatowy wózek - przedobrze, jeśli taki kupie "na lato"?
Hej Dziewczyny,
Ostatnio duże tempo na siebie narzuciłam i teraz znalazłam chwile aby nadrobić na forum...
Spotkanie bardzo fajna sprawa :) miło było posiedzieć w towarzystwie "brzuchów" :) tak sobie pomyślałam po spotkaniu to pewnie byłyśmy fajnym zjawiskiem dla ludzi w koło... same ciężarówki :)
chętnie spotkam się z Wami ponownie... może uda się w jeszcze większym gronie.
Dziś byłam na wizycie u lekarza, mały waży już 2,8kg trochę spory ale lekarz mnie pocieszał że do porodu będzie ważyć między 3,5 a 3,7kg.
Wszystko jest w porządku, a wizyt nie mam teraz częściej... mam przyjść za 4 tyg chyba, ze sama będę czuła, ze coś się dzieje co by mnie zaniepokoiło... chociaż stwierdził, że raczej urodzę wcześniej więc dzisiejsza wizyta już była pewnie ostatnia przed porodem.
Pytałam go co sądzi odnośnie masażu krocza to powiedział, że to jest naciąganie pacjentek i wcale nie działa, a to czy uda się poród bez nacinania zależy od elastyczności skóry na co nie mają wpływu żadne specyfiki. Natomiast jeśli chodzi o herbatę z liści malin to powiedział, że jak najbardziej poleca i mogę ja zacząć już pić... chociaż trochę się obawiam aby ta herbata nie przyśpieszyła za mocno akcji porodowej... bo mąż wroci dopiero na koniec marca a ja jakoś nie wyobrażam sobie być sama w domu w takim momencie;/
Udało mi się poprasować już wszystkie ciuszki, teraz muszę spakować torbę do szpitala ale cieżko mi sie za to zabrać chociaż już prawie wszystko mam kupione.
Dziś mam kryzys bólu pleców... nie mogę wytrzymać i już nie wiem jak się ułożyć bo ani na siedząco ani na leżąco nie jest mi wygodnie.
Sharana jak Twoje oko?
Agnieszka56 trochę przerażające te historie, dalej myślisz o zaspie aby rodzić?
Drosera zawsze znajdą się osoby bardzo taktowne ale nie przejmuj się wszystko będzie dobrze :)
Mirandaja wszystkie trzymamy kciuki i czekamy na wieści :)
zaczyna się rozsypywanie... aaaaaa!!!... chyba zaczyna mnie to przerażać :)
A tak sobie przypomniałam, gdyby się okazało, że którejś z nas jeszcze maluszek zrobił psikusa i obrócił się miednicowo to położna na szkole rodzenia nam mówiła aby leżakować ale pod pupę ułożyć sobie bardzo wysoko poduszek i w takiej pozycji jest szansa, że maleństwo ułoży się jak należy.
miłego wieczorku:)
Ostatnio duże tempo na siebie narzuciłam i teraz znalazłam chwile aby nadrobić na forum...
Spotkanie bardzo fajna sprawa :) miło było posiedzieć w towarzystwie "brzuchów" :) tak sobie pomyślałam po spotkaniu to pewnie byłyśmy fajnym zjawiskiem dla ludzi w koło... same ciężarówki :)
chętnie spotkam się z Wami ponownie... może uda się w jeszcze większym gronie.
Dziś byłam na wizycie u lekarza, mały waży już 2,8kg trochę spory ale lekarz mnie pocieszał że do porodu będzie ważyć między 3,5 a 3,7kg.
Wszystko jest w porządku, a wizyt nie mam teraz częściej... mam przyjść za 4 tyg chyba, ze sama będę czuła, ze coś się dzieje co by mnie zaniepokoiło... chociaż stwierdził, że raczej urodzę wcześniej więc dzisiejsza wizyta już była pewnie ostatnia przed porodem.
Pytałam go co sądzi odnośnie masażu krocza to powiedział, że to jest naciąganie pacjentek i wcale nie działa, a to czy uda się poród bez nacinania zależy od elastyczności skóry na co nie mają wpływu żadne specyfiki. Natomiast jeśli chodzi o herbatę z liści malin to powiedział, że jak najbardziej poleca i mogę ja zacząć już pić... chociaż trochę się obawiam aby ta herbata nie przyśpieszyła za mocno akcji porodowej... bo mąż wroci dopiero na koniec marca a ja jakoś nie wyobrażam sobie być sama w domu w takim momencie;/
Udało mi się poprasować już wszystkie ciuszki, teraz muszę spakować torbę do szpitala ale cieżko mi sie za to zabrać chociaż już prawie wszystko mam kupione.
Dziś mam kryzys bólu pleców... nie mogę wytrzymać i już nie wiem jak się ułożyć bo ani na siedząco ani na leżąco nie jest mi wygodnie.
Sharana jak Twoje oko?
Agnieszka56 trochę przerażające te historie, dalej myślisz o zaspie aby rodzić?
Drosera zawsze znajdą się osoby bardzo taktowne ale nie przejmuj się wszystko będzie dobrze :)
Mirandaja wszystkie trzymamy kciuki i czekamy na wieści :)
zaczyna się rozsypywanie... aaaaaa!!!... chyba zaczyna mnie to przerażać :)
A tak sobie przypomniałam, gdyby się okazało, że którejś z nas jeszcze maluszek zrobił psikusa i obrócił się miednicowo to położna na szkole rodzenia nam mówiła aby leżakować ale pod pupę ułożyć sobie bardzo wysoko poduszek i w takiej pozycji jest szansa, że maleństwo ułoży się jak należy.
miłego wieczorku:)
No dobra, 200 wątków, więc zapraszam do kolejnego wątku :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=528060&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=528060&c=1&k=160