Widok
Mamusie kwietniowe 2014 (8)
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
pierwsza!
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Uaktualniłam, choć pewnie imię zmieniać się jeszcze będzie, a przynajmniej jest takie ryzyko ;p
Drosera ja tez sie wkurzam ta Ukrainą aczkolwiek staram się nie myśleć. Trza być dobrej myśli :) olewaj gadanie ;)
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Uaktualniłam, choć pewnie imię zmieniać się jeszcze będzie, a przynajmniej jest takie ryzyko ;p
Drosera ja tez sie wkurzam ta Ukrainą aczkolwiek staram się nie myśleć. Trza być dobrej myśli :) olewaj gadanie ;)
Niech sobie daty zostaną takie jakie są, będzie fajne porównanie jak już maluchy się urodzą :)
Byłam dziś na tym echo serca prywatnie, wszystkie jest dobrze, serduszko odpowiednio duże i pracuje jak należy, nie ma żadnych ubytków w przegrodzie, zastawki działają jak należy, czyli ogólnie wszystko gra. Rzeczywiście warto zrobić coś takiego bo jeśli coś zostanie wykryte to wtedy lepiej rodzić w wojewódzkim gdzie od razu kardiochirurga mają, tylko tak naprawdę nigdy nie wiadomo ginekolog będzie w stanie wykryć jakieś rzeczy które wzbudzą wątpliwości :) Jedno zmartwienie mniej.
Niestety jestem zła jak licho bo mój genialny szwagier który ma w tym roku 30-tke i mieszka w angli, wymyślił przejazd do kraju 17 marca. Kurde nawet nas nie zapytal czy nam pasuje, wie ze czekamy na malucha, to jak już chce u nas chwilę pobyć to zamiast zostać od razu po przyjeździe to wymyślił że wpadnie 24-25 marca, 3 tygodnie przed terminem!!! Co za egoistyczny typ, bo on ma już bilet kupiony na autobus i nie może zostać od razu po przylocie. Nienawidzę człowieka, robi wszystko żebym go nienawidziła. Ale najbardziej wkurzyło mnie to że mój mąż zamiast postawić się własnemu bratu, jak obiecywał, to na wszystko się godzi, miękka buła :/ Wybaczcie, ale musiałam się wyżalić, ostatnio taki moment jest. Żebym kurcze miała pewność że uda mi się urodzić te 3 tygodnie przed terminem, to by było super :)
Agnieszka56 na szczęście lepiej, jeszcze czerwone ale widać światełko w tunelu, mam dobrego lekarza rodzinnego :) siostra ma pecha z tymi położnymi, ale oby jak najszybciej do domu wróciła bo w nerwice wpadnie, chociaż mam wrażenie że baby specjalnie są wredne żeby nikt dłużej w szpitalu zostać nie chciał ;)
drosera tak ja pisałam o doświadczeniach poporodowych, ale teraz uznałam że podchodzę do tego po pierwsze z dystansem a po drugie od razu najeżona, bo wolę być mile zaskoczona opieką niż łapać doła że wszyscy mają do mnie pretensje :)
Blondynaaa ta Twoja kruszyna to jakiś gigant rzeczywiście, ciekawa jestem jaką wagę w rzeczywistości będzie miała, bo zwykle sporo się różnią :)
ag_86 a dziękuję, oko lepiej, ciągle w miejscu i nie wypłynęło ;) też maluszek spory, ale rzeczywiście nie ma to wpływu na łatwość porodu, mi kroczę samo pękło przy maluchu 2600, więc 3,5-4kg może równie dobrze pójść szybko :) chciałam się wziąć za te liście malin, ale w mojej aptece się skończyły, szkoda że nie poszłam na świętokrzyską do apteki, a teraz mi za daleko ;)
Byłam dziś na tym echo serca prywatnie, wszystkie jest dobrze, serduszko odpowiednio duże i pracuje jak należy, nie ma żadnych ubytków w przegrodzie, zastawki działają jak należy, czyli ogólnie wszystko gra. Rzeczywiście warto zrobić coś takiego bo jeśli coś zostanie wykryte to wtedy lepiej rodzić w wojewódzkim gdzie od razu kardiochirurga mają, tylko tak naprawdę nigdy nie wiadomo ginekolog będzie w stanie wykryć jakieś rzeczy które wzbudzą wątpliwości :) Jedno zmartwienie mniej.
Niestety jestem zła jak licho bo mój genialny szwagier który ma w tym roku 30-tke i mieszka w angli, wymyślił przejazd do kraju 17 marca. Kurde nawet nas nie zapytal czy nam pasuje, wie ze czekamy na malucha, to jak już chce u nas chwilę pobyć to zamiast zostać od razu po przyjeździe to wymyślił że wpadnie 24-25 marca, 3 tygodnie przed terminem!!! Co za egoistyczny typ, bo on ma już bilet kupiony na autobus i nie może zostać od razu po przylocie. Nienawidzę człowieka, robi wszystko żebym go nienawidziła. Ale najbardziej wkurzyło mnie to że mój mąż zamiast postawić się własnemu bratu, jak obiecywał, to na wszystko się godzi, miękka buła :/ Wybaczcie, ale musiałam się wyżalić, ostatnio taki moment jest. Żebym kurcze miała pewność że uda mi się urodzić te 3 tygodnie przed terminem, to by było super :)
Agnieszka56 na szczęście lepiej, jeszcze czerwone ale widać światełko w tunelu, mam dobrego lekarza rodzinnego :) siostra ma pecha z tymi położnymi, ale oby jak najszybciej do domu wróciła bo w nerwice wpadnie, chociaż mam wrażenie że baby specjalnie są wredne żeby nikt dłużej w szpitalu zostać nie chciał ;)
drosera tak ja pisałam o doświadczeniach poporodowych, ale teraz uznałam że podchodzę do tego po pierwsze z dystansem a po drugie od razu najeżona, bo wolę być mile zaskoczona opieką niż łapać doła że wszyscy mają do mnie pretensje :)
Blondynaaa ta Twoja kruszyna to jakiś gigant rzeczywiście, ciekawa jestem jaką wagę w rzeczywistości będzie miała, bo zwykle sporo się różnią :)
ag_86 a dziękuję, oko lepiej, ciągle w miejscu i nie wypłynęło ;) też maluszek spory, ale rzeczywiście nie ma to wpływu na łatwość porodu, mi kroczę samo pękło przy maluchu 2600, więc 3,5-4kg może równie dobrze pójść szybko :) chciałam się wziąć za te liście malin, ale w mojej aptece się skończyły, szkoda że nie poszłam na świętokrzyską do apteki, a teraz mi za daleko ;)
Sharana dobrze, że z serduszkiem wszystko w porządku... na pewno od razu kamień z serca spadł :)
Bardzo dobrze, ze chociaż tu się wyżalisz zawsze robi się lepiej a tym bardziej, że my wiemy jak hormony w nas buzują i wiele rzeczy nas stokrotnie bardziej denerwuje... no to teraz musisz koniecznie pić te herbatki z liści malin aby przyśpieszyć akcję :) to może zdążysz przed przyjazdem szwagra urodzić :)
Jutro będę u mnie na górnej szła do apteki i mam nadzieję, że będą mieli te liście malin to mogę również Tobie kupić i przy okazji będąc w okolicy Ci podrzucić...
Bardzo dobrze, ze chociaż tu się wyżalisz zawsze robi się lepiej a tym bardziej, że my wiemy jak hormony w nas buzują i wiele rzeczy nas stokrotnie bardziej denerwuje... no to teraz musisz koniecznie pić te herbatki z liści malin aby przyśpieszyć akcję :) to może zdążysz przed przyjazdem szwagra urodzić :)
Jutro będę u mnie na górnej szła do apteki i mam nadzieję, że będą mieli te liście malin to mogę również Tobie kupić i przy okazji będąc w okolicy Ci podrzucić...
Dziewczyny od jakiejś godz czuje male ukucia w dole brzucha coś jak skurcz ,czy macie coś podobnego ?
Moj cycek nadal boli i nawet zauważyłam male zaczerwienienie ,mam nadzieje ze nie robi mi sie tam jakieś zapalenie albo zator. Staram sie sobie go masować nawet próbowałam wycisnąć trochę mleczka ale opornie szlo.
Moj cycek nadal boli i nawet zauważyłam male zaczerwienienie ,mam nadzieje ze nie robi mi sie tam jakieś zapalenie albo zator. Staram sie sobie go masować nawet próbowałam wycisnąć trochę mleczka ale opornie szlo.
ag_86 o pisze sie,jesli dostaniesz to poprosze 3 opakowania,jedno jakies 2-3 zl,odbiore z pewnoscia szybko ;)
kasia rozne bole mijaja i zwykle przechodza po odpoczynku, a jesli sie nasilaja to wtedy porodowe,ale narazie odpoczywaj :) na piers zrob najpierw zimny oklad potem goracy,przy zastojach w czasie karmienia pimaga. Pokaz to tez lekarzowi przynajblizszej wizycie.
kasia rozne bole mijaja i zwykle przechodza po odpoczynku, a jesli sie nasilaja to wtedy porodowe,ale narazie odpoczywaj :) na piers zrob najpierw zimny oklad potem goracy,przy zastojach w czasie karmienia pimaga. Pokaz to tez lekarzowi przynajblizszej wizycie.
Kasia ja ukłucia czasem czuje ale są one chwilowe i przechodzą... dziś lekarz mi powiedział, że jak brzuch zrobi się twardy i ból będzie nie do wytrzymania wtedy się zaczęło i należy jechać do szpitala :) a takich skórczy przed porodowych możemy mieć teraz dużo i różnie mogą sie objawiać... tak mi tłumaczył...
Co do piersi to nie mam doświadczenia... u mnie na razie nic się nie dzieje. Może spróbuj robić sobie zimne okłady z lodu aby poczuć ulgę.
Co do piersi to nie mam doświadczenia... u mnie na razie nic się nie dzieje. Może spróbuj robić sobie zimne okłady z lodu aby poczuć ulgę.
Czesc dziewczyny :)
mnie wzieli do szpitala bo maly przestal juz calkiem rosnac, nawet pomimo tego ze robilam sobie codziennie zastrzyki na pobudzenie wzrostu. Lekarz stwierdzil, ze nic wiecej juz nie wymysli, lozysko jest mega slabe i musze polozyc sie na patologii.
jestem w redlowie, powiem szczerze ze poki co czuje sie "bardzo zaopiekowana" :) wszystkie babeczki sa tez mile. Przez weekend jestem na obserwacji bardziej, dopiero w poniedzialek beda decydowac co dalej, czy czekamy czy ciecie. A poniewaz nie bylo miejsc na patologii (jest w remoncie) to leze na oddziale poporodowym, widze pelno pieknych maluszkow i juz bym chciala takiego swojego przytulic ;) z drugiej strony widze tez obolale pacjentki i mnie to stresuje. Jedno co wiem to ze na pewno zamiast kwietniowek bede marcowka ;)
milego dnia kobiet wszystkim :)
mnie wzieli do szpitala bo maly przestal juz calkiem rosnac, nawet pomimo tego ze robilam sobie codziennie zastrzyki na pobudzenie wzrostu. Lekarz stwierdzil, ze nic wiecej juz nie wymysli, lozysko jest mega slabe i musze polozyc sie na patologii.
jestem w redlowie, powiem szczerze ze poki co czuje sie "bardzo zaopiekowana" :) wszystkie babeczki sa tez mile. Przez weekend jestem na obserwacji bardziej, dopiero w poniedzialek beda decydowac co dalej, czy czekamy czy ciecie. A poniewaz nie bylo miejsc na patologii (jest w remoncie) to leze na oddziale poporodowym, widze pelno pieknych maluszkow i juz bym chciala takiego swojego przytulic ;) z drugiej strony widze tez obolale pacjentki i mnie to stresuje. Jedno co wiem to ze na pewno zamiast kwietniowek bede marcowka ;)
milego dnia kobiet wszystkim :)
Mirandaja, trzymaj się dzielnie i zdawaj relacje jak się sprawy mają... trzymamy mocno kciuki aby wszystko było okej i obyś długo nie musiała gościć w szpitalu...
Domikaj w końcu doczekałaś się przeprowadzki :) teraz będziesz spokojniejsza jak już wszystko sobie poukładasz... tylko nie przemęczaj się za mocno.
Sharana niestety u mnie w aptece też nie mają tej herbaty :( musimy szukać dalej...
pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
Domikaj w końcu doczekałaś się przeprowadzki :) teraz będziesz spokojniejsza jak już wszystko sobie poukładasz... tylko nie przemęczaj się za mocno.
Sharana niestety u mnie w aptece też nie mają tej herbaty :( musimy szukać dalej...
pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
Mirandaja - bądz dzielna w szpitalu, jak dasz rade i bedziesz miała nastrojto informuj jak sie u Ciebie i Malenstwa sprawy mają. Oby uroslo:-) czekamy na info, ale nie przenos sie na watek marcowy;-)
Nasza malutka yez srednio rosnie... wiec martwimy sie o podobne rzeczy, z tym ze ostatnio przybrala 300g i troszke mi ulzylo.
A Twoje malensywo jaka ma wage szacowana w tym tyg?
Tak wiec trzymaj sie i oby w szpitalu dalej o Ciebie dbali!:-D
A wszystkim mamusiom forumkowym wszystkiego naj naj naj w dniu naszego swieta:-D
Niech nas dzis rozpieszczaja, i oby slodko minal ten nasz dzien;-)
Nasza malutka yez srednio rosnie... wiec martwimy sie o podobne rzeczy, z tym ze ostatnio przybrala 300g i troszke mi ulzylo.
A Twoje malensywo jaka ma wage szacowana w tym tyg?
Tak wiec trzymaj sie i oby w szpitalu dalej o Ciebie dbali!:-D
A wszystkim mamusiom forumkowym wszystkiego naj naj naj w dniu naszego swieta:-D
Niech nas dzis rozpieszczaja, i oby slodko minal ten nasz dzien;-)
Mirandaja trzymaj sie tam i nie dawaj zlym myslom ;p
Obolale to wiadomo,ale to szybciutko mija zwykle, nawet po cc mysle.
Wszystko warte zachodu.
Dziewczyny pytalam kolezanki, farmaceutki i mowi,ze to w zielarskich,swoja droga tez pila wiec zaczynam wierzyc w skutecznosc tego picia ;)
Co do Naszego Świeta przyłączam się do życzeń. Ja niestety Męża mialam do południa tylko ,ale wieczorem jak nie padne to jeszcze sie zdarzymy zobaczyć ;p
Obolale to wiadomo,ale to szybciutko mija zwykle, nawet po cc mysle.
Wszystko warte zachodu.
Dziewczyny pytalam kolezanki, farmaceutki i mowi,ze to w zielarskich,swoja droga tez pila wiec zaczynam wierzyc w skutecznosc tego picia ;)
Co do Naszego Świeta przyłączam się do życzeń. Ja niestety Męża mialam do południa tylko ,ale wieczorem jak nie padne to jeszcze sie zdarzymy zobaczyć ;p
Wczoraj odwiedziłam dwa zielarskie w Gdyni, nie ma naszej herbatki. Znalazłam za to w Necie, podaję:
http://www.delikatesyznatury.pl/pl_PL/p/LISC-MALINY-HERBATKA-25G-DARY-NATURY/598?gclid=CIGUp9D6hL0CFQEXwwodBxkA1w
Mąż dzwonił :) nadal nie płynie na niebezpieczne wody, humor od razu mi się poprawił :)
Mirandaja trzymam kciuki za Wasze zdrowie, odzywaj się :)
http://www.delikatesyznatury.pl/pl_PL/p/LISC-MALINY-HERBATKA-25G-DARY-NATURY/598?gclid=CIGUp9D6hL0CFQEXwwodBxkA1w
Mąż dzwonił :) nadal nie płynie na niebezpieczne wody, humor od razu mi się poprawił :)
Mirandaja trzymam kciuki za Wasze zdrowie, odzywaj się :)
Drosera i bardzo dobrze :) Mam nadzieję, że teraz będziesz spokojniejsza.
Mirandaja trzymam mocno kciuki za Ciebie. Na pewno wszystko będzie dobrze. Jeżeli czegoś potrzebujesz to daj znać.
Dobrze, że w tym szpitalu nie jest aż tak źle!.
Ja już prawie przeprowadzona. Mąż właśnie podłączył pralkę i robi jakieś próbne pranie i później zaczniemy pranie ekwipunku dla maluszka :) wózek i materac wietrzą się na balkonie. Jest tak pięknie, że gdybym mogła więcej chodzić, to bym cały dzień spędziła na spacerowaniu, ale niestety mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa.
Mirandaja trzymam mocno kciuki za Ciebie. Na pewno wszystko będzie dobrze. Jeżeli czegoś potrzebujesz to daj znać.
Dobrze, że w tym szpitalu nie jest aż tak źle!.
Ja już prawie przeprowadzona. Mąż właśnie podłączył pralkę i robi jakieś próbne pranie i później zaczniemy pranie ekwipunku dla maluszka :) wózek i materac wietrzą się na balkonie. Jest tak pięknie, że gdybym mogła więcej chodzić, to bym cały dzień spędziła na spacerowaniu, ale niestety mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa.
Sharana... nie ma to jak rodzina i takt... pewnie myśli, że nie przeszkadza, choć gdyby tak pobył przez kilka dni w ciąży to by pewnie zrozumiał.
Pamiętam do tej pory, jak kiedyś moja ciotka się wkurzyła. Właśnie urodziła synka i była jeszcze w szpitalu, kiedy wpadła do niej w odwiedziny siostra męża z mężem i jego siostrą. Moja ciocia była tak zła, bo od razu po porodzie nie miała ochoty ich oglądać! A oni długo nie mogli zrozumieć, dlaczego ona była taka nie w humorze na ich widok... przecież przyjechali ją odwiedzić, dotrzymać jej towarzystwa :D.
Pamiętam do tej pory, jak kiedyś moja ciotka się wkurzyła. Właśnie urodziła synka i była jeszcze w szpitalu, kiedy wpadła do niej w odwiedziny siostra męża z mężem i jego siostrą. Moja ciocia była tak zła, bo od razu po porodzie nie miała ochoty ich oglądać! A oni długo nie mogli zrozumieć, dlaczego ona była taka nie w humorze na ich widok... przecież przyjechali ją odwiedzić, dotrzymać jej towarzystwa :D.
Nie ma jak odwiedziny rodziny weekend, nie ma mowy o oszczędzaniu się, a potem tylko stres bo wszystko boli, brzuch twardy i nie wiadomo czy maluch się rusza. Eh, jeszcze tylko 2 tygodnie i nie będę się przejmować takimi dniami jak minie już 37 tydzień :) z drugiej jednak strony trochę też zaczęłam panikować jak sobie poradzę z porodem. Błędne koło.
ag_86 mogę zamówić w swojej aptece i na następny dzień będą te liście do odbioru, tylko daj znać ile potrzebujesz opakowań, bo czytałam że na pół litra sypie się aż 3 łyżki liści.
mirandaja jest szansa że po tych 4 dniach Cię wypuszczą kiedy okaże się że maluch urósł, mi dawali medargin i mała rzeczywiście urosła przez ten czas. Chociaż mój lekarz nie mógł zrozumieć czemu mnie wypuścili, tak samo jak chyba nie rozumie jak to jest siedzieć tyle czasu w szpitalu ;) na szczęście na patologii kobitki są miłe żeby ciężarnych bardziej nie stresować, po porodzie już tak różowo nie będzie ;)
Ru.minka niestety Ci goście co u nas będą nawet jeśli gdzieś tam kojarzą że w ciąży wiedzą to mój genialny mąż nie wpadł na to żeby ich poinformować że jest już tak blisko, a widzimy ich raz na pół roku :/ Swoją drogą nie obchodzę takich sztucznych świąt tak samo jak dnia teściowej, w końcu mają we wrześniu dzień chłopaka :)
Blondynaaa odpoczywaj i dużo wygrzewaj się w łóżku, bo to chyba najlepsze lekarstwo, straszna lipa w ciąży gorączka a na takim etapie to już wyjątkowo. Dużo zdrówka. Aha, może też Ci zamówić te liście, to wtedy hurtowo wezme :)
drosera no i uff, dobrze że się odezwał, nie ma jak dobre wieści w okolicach dzień kobiet ;)
domikaj dobrze że przeprowadzka się kończy, trochę ciężka praca ale teraz będzie przyjemnie w nowym miejscu :) no i niestety tak jest z odwiedzinami, nikt nie rozumie dlaczego ktoś może ich nie chcieć, ale wyjątkowo teraz nawet nie mam wyrzutów sumienia, po prostu liczę na trochę taktu i myślenia :)
ag_86 mogę zamówić w swojej aptece i na następny dzień będą te liście do odbioru, tylko daj znać ile potrzebujesz opakowań, bo czytałam że na pół litra sypie się aż 3 łyżki liści.
mirandaja jest szansa że po tych 4 dniach Cię wypuszczą kiedy okaże się że maluch urósł, mi dawali medargin i mała rzeczywiście urosła przez ten czas. Chociaż mój lekarz nie mógł zrozumieć czemu mnie wypuścili, tak samo jak chyba nie rozumie jak to jest siedzieć tyle czasu w szpitalu ;) na szczęście na patologii kobitki są miłe żeby ciężarnych bardziej nie stresować, po porodzie już tak różowo nie będzie ;)
Ru.minka niestety Ci goście co u nas będą nawet jeśli gdzieś tam kojarzą że w ciąży wiedzą to mój genialny mąż nie wpadł na to żeby ich poinformować że jest już tak blisko, a widzimy ich raz na pół roku :/ Swoją drogą nie obchodzę takich sztucznych świąt tak samo jak dnia teściowej, w końcu mają we wrześniu dzień chłopaka :)
Blondynaaa odpoczywaj i dużo wygrzewaj się w łóżku, bo to chyba najlepsze lekarstwo, straszna lipa w ciąży gorączka a na takim etapie to już wyjątkowo. Dużo zdrówka. Aha, może też Ci zamówić te liście, to wtedy hurtowo wezme :)
drosera no i uff, dobrze że się odezwał, nie ma jak dobre wieści w okolicach dzień kobiet ;)
domikaj dobrze że przeprowadzka się kończy, trochę ciężka praca ale teraz będzie przyjemnie w nowym miejscu :) no i niestety tak jest z odwiedzinami, nikt nie rozumie dlaczego ktoś może ich nie chcieć, ale wyjątkowo teraz nawet nie mam wyrzutów sumienia, po prostu liczę na trochę taktu i myślenia :)
Drosera super że masz wieści od Męża :) już się nie stresuj... jeszcze chwila i wróci :)
Ru.minka ja nic nie muszę wymyślać na dzień mężczyzny bo mojego męża nie ma na miejscu... sam z resztą nie pamiętał o dniu kobiet, przypomniał sobie dopiero pod wieczór jak usiadl do komputera... z resztą dla mnie to dzień jak codzień.
Domikaj to teraz już same przyjemności po przeprowadzce... ja pamiętam jak się wprowadziliśmy na swoje to bardzo lubiliśmy spędzać czas w naszym mieszkanku:)
A jeśli chodzi o kręgosłup to jak dla mnie to jest udręka... nie daje sobie z nim rady.
Własnie sie zastanawiam czy możemy iść w tak zaawansowanej ciąży na jakiś masaż?
Sharana chętnie bym Cię poprosiła o zamówienie, tak myślę ze trzy opakowania powinny wystarczyć... już myślałam zamówić w DOZ albo gemini...
pepsi zdarza mi się napić ale z reguły zdarza mi się przy moim mężu jak jest bo on lubi i wtedy ja też sie napiję... ale na co dzień kupuję sobie wode mineralną gazowaną i to zdecydowanie mi wystarcza :)
Powiem Wam że zaczynam się trochę niepokoić... w piątek lekarz mi powiedział, że raczej urodzę przed terminem, a wczoraj się widziałam z mamą i powiedziała że chyba lekarz mi wykrakał ten wcześniejszy poród bo brzuch mam coraz niżej... do tego jest mega twardy ;/ i teraz mam stresa bo mąż wraca dopiero po 25marca :( ehhh...
dobrej nocy Wam życzę :)
Ru.minka ja nic nie muszę wymyślać na dzień mężczyzny bo mojego męża nie ma na miejscu... sam z resztą nie pamiętał o dniu kobiet, przypomniał sobie dopiero pod wieczór jak usiadl do komputera... z resztą dla mnie to dzień jak codzień.
Domikaj to teraz już same przyjemności po przeprowadzce... ja pamiętam jak się wprowadziliśmy na swoje to bardzo lubiliśmy spędzać czas w naszym mieszkanku:)
A jeśli chodzi o kręgosłup to jak dla mnie to jest udręka... nie daje sobie z nim rady.
Własnie sie zastanawiam czy możemy iść w tak zaawansowanej ciąży na jakiś masaż?
Sharana chętnie bym Cię poprosiła o zamówienie, tak myślę ze trzy opakowania powinny wystarczyć... już myślałam zamówić w DOZ albo gemini...
pepsi zdarza mi się napić ale z reguły zdarza mi się przy moim mężu jak jest bo on lubi i wtedy ja też sie napiję... ale na co dzień kupuję sobie wode mineralną gazowaną i to zdecydowanie mi wystarcza :)
Powiem Wam że zaczynam się trochę niepokoić... w piątek lekarz mi powiedział, że raczej urodzę przed terminem, a wczoraj się widziałam z mamą i powiedziała że chyba lekarz mi wykrakał ten wcześniejszy poród bo brzuch mam coraz niżej... do tego jest mega twardy ;/ i teraz mam stresa bo mąż wraca dopiero po 25marca :( ehhh...
dobrej nocy Wam życzę :)
Hej, nazbierało się czytania w sam raz na poranek przy kawie :)
Od kilku dni gorzej się czuję, kilka typowych ciążowych dolegliwości na raz się zebrało. Strasznie bolą mnie nogi, biodra i krzyż. Do tego głowa pęka, zwłaszcza wieczorem. Ciekawa jestem czy to chwilowy spadek formy czy tak już zostanie do porodu.
Zaczęłam się zastanawiać nad szpitalem, wcześniej byłam przekonana do zaspy i w sumie dość obojętny stosunek miałam do tego. Teraz, im bliżej rozwiązania, tym więcej wątpliwości. Gdyby nie fakt, ze w wojewódzkim tak długo męczą w razie braku postępu porodu, pewnie pojechałabym tam mam najbliżej. Bardzo chciałabym urodzić naturalnie oczywiście, ale nie sądzę żebym miała super wysoki próg bólu ;)
Dziewczyny jak tak czytam o nieobecności Waszych mężów, to przestaję narzekać że mój tak dużo pracuje w końcu codziennie się widzimy.
Colę piję czasami, ale jakiejś specjalnej ochoty na nią nie mam. Z kawy nie potrafię zrezygnować, może jak będę karmić to ograniczę. Mam od dziś wielkie postanowienie niejedzenia słodyczy wiem, wiem.. prawie nierealne w ciąży. Nie mniej, będę się starać! :D Jestem na dobrej drodze żeby przekroczyć + 20 kg, o zgrozo!!!
Blondynaaa jak się dziś czujesz? Mąż myjący okna to skarb :D
Sharana to rzeczywiście szwagier ma tupet. Niestety czasem trzeba być tym złym dla swojego dobra. Cierpliwości życzę :)
Zaczynam wierzyć że zima nie wróci Pozdrawiam
Od kilku dni gorzej się czuję, kilka typowych ciążowych dolegliwości na raz się zebrało. Strasznie bolą mnie nogi, biodra i krzyż. Do tego głowa pęka, zwłaszcza wieczorem. Ciekawa jestem czy to chwilowy spadek formy czy tak już zostanie do porodu.
Zaczęłam się zastanawiać nad szpitalem, wcześniej byłam przekonana do zaspy i w sumie dość obojętny stosunek miałam do tego. Teraz, im bliżej rozwiązania, tym więcej wątpliwości. Gdyby nie fakt, ze w wojewódzkim tak długo męczą w razie braku postępu porodu, pewnie pojechałabym tam mam najbliżej. Bardzo chciałabym urodzić naturalnie oczywiście, ale nie sądzę żebym miała super wysoki próg bólu ;)
Dziewczyny jak tak czytam o nieobecności Waszych mężów, to przestaję narzekać że mój tak dużo pracuje w końcu codziennie się widzimy.
Colę piję czasami, ale jakiejś specjalnej ochoty na nią nie mam. Z kawy nie potrafię zrezygnować, może jak będę karmić to ograniczę. Mam od dziś wielkie postanowienie niejedzenia słodyczy wiem, wiem.. prawie nierealne w ciąży. Nie mniej, będę się starać! :D Jestem na dobrej drodze żeby przekroczyć + 20 kg, o zgrozo!!!
Blondynaaa jak się dziś czujesz? Mąż myjący okna to skarb :D
Sharana to rzeczywiście szwagier ma tupet. Niestety czasem trzeba być tym złym dla swojego dobra. Cierpliwości życzę :)
Zaczynam wierzyć że zima nie wróci Pozdrawiam
Witam mamuśki tego pięknego dnia :)
Cały weekend aktywnie spędzony :) dzień kobiet w Gdyni na obiedzie i chwilach zapomnienia ;) w domu czekolady... oj była rozpusta i chyba pierwszy raz w ciąży jadłam lody :) ale że nie mogę za bardzo słodkich bo jakoś mi nie smakują to jadłam jogurtowo żurawinowe :) bajka :)
Tyle ruchu co w ten weekend to dawno nie miałam i dzisiaj jak już w domu siedzę to mi jakoś tak dziwnie więc wstawiłam pranie ;) tak dla zajęcia no i dziś pakowanie torby do szpitala abym na spokojnie czekała na ten dzień :)
W Gdyni mąż spotkał znajomych i byli akurat z 5 miesięcznym synkiem i tak jakoś mi się już za Kornelią zatęskniło ;) w sumie z końcem tygodnia będzie 38 tydz więc się może wszystko zdarzyć ;)
Skurcze jakieś bezbolesne są bo brzuch się mega spina od środka tak jakby mała chciała już wyjść i to się dzieje kilka razy w ciągu dnia :) ale poza tym cisza ;)
no i namówiłam męża na sesję noworodkową, fotograf wybrany, poinformowany :) teraz czeka na telefon jak się Kornelia urodzi :) zdjęcia ma śliczne i jestem wręcz zakochana w pracach tej pani.
A tutaj dowód ;) http://izabelinda.wordpress.com/
miłego dnia :)
Cały weekend aktywnie spędzony :) dzień kobiet w Gdyni na obiedzie i chwilach zapomnienia ;) w domu czekolady... oj była rozpusta i chyba pierwszy raz w ciąży jadłam lody :) ale że nie mogę za bardzo słodkich bo jakoś mi nie smakują to jadłam jogurtowo żurawinowe :) bajka :)
Tyle ruchu co w ten weekend to dawno nie miałam i dzisiaj jak już w domu siedzę to mi jakoś tak dziwnie więc wstawiłam pranie ;) tak dla zajęcia no i dziś pakowanie torby do szpitala abym na spokojnie czekała na ten dzień :)
W Gdyni mąż spotkał znajomych i byli akurat z 5 miesięcznym synkiem i tak jakoś mi się już za Kornelią zatęskniło ;) w sumie z końcem tygodnia będzie 38 tydz więc się może wszystko zdarzyć ;)
Skurcze jakieś bezbolesne są bo brzuch się mega spina od środka tak jakby mała chciała już wyjść i to się dzieje kilka razy w ciągu dnia :) ale poza tym cisza ;)
no i namówiłam męża na sesję noworodkową, fotograf wybrany, poinformowany :) teraz czeka na telefon jak się Kornelia urodzi :) zdjęcia ma śliczne i jestem wręcz zakochana w pracach tej pani.
A tutaj dowód ;) http://izabelinda.wordpress.com/
miłego dnia :)
Ja jeszcze sporo przed ciążą ograniczałam picie napojów gazowanych. Raz, że mają dużo cukru i się tyje od tego a dwa moje jelita są chore i lekarz mi odradzał picie takich napojów. Przyzwyczaiłam się do tego już i jakoś mi to nie przeszkadza. Widzę, jak mąż przybiera na wadze, jak regularnie pije pepsi, sprite'a czy fantę. Masakra. Dosłownie sporadycznie wypiję pół szklanki i to najczęściej latem, poza tym staram się nie pić. W ciąży zdarzyło mi się może ze 2-3 razy od męża chlapnąć dosłownie łyka, dla smaku.
U mnie 37 tc się zaczął, kolejna kontrola jutro. Mała się wierci, zobaczymy kiedy przyjdzie czas na opuszczenie mojego brzucha.
Na liście jestem pierwsza :)).
U mnie 37 tc się zaczął, kolejna kontrola jutro. Mała się wierci, zobaczymy kiedy przyjdzie czas na opuszczenie mojego brzucha.
Na liście jestem pierwsza :)).
ag_86 dobra zamówione, lada dzień będzie do odbioru. Z porodem to jest tak jak prognozą pogody, każdy mówi coś innego, a co do efektu przekonujesz się dopiero jak go zobaczysz, także spokojnie, 2 tygodnie może jeszcze sobie maleństwo posiedzieć albo i dłużej, ale jak sobie będziesz więcej leżeć i odpoczywać to na pewno nie zaszkodzi :)
Agnieszka56 no mnie co chwile boli głowa i zatoki, jakby zbierało się na przeziębienie, ale oczywiście w ciąży to normalne, więc nic i tak nie zrobię. Z tym szpitalem to tak zawsze jest, czasem najlepiej jak sprawa sama się rozwiąże czyli z pozostałych poodsyłają z braku miejsc ;) Podchodzę optymistycznie, że wszystko pójdzie jak trzeba i nie będzie potrzebna jakaś szybka akcja, na razie chce wziąć ze sobą laptopa ale muszę go wreszcie naprawić, a jest to tak pracochłonne że nie chce mi się zabrać. Ale wiesz że nie widać po Tobie tych kilogramów, coś chyba waga u lekarza zawyża ;)
To tak jeszcze Was pocieszę, piękna pogoda za oknem, na termometrze 15st w cieniu, aż się chce wyjść, ale niestety moja córeczka się rozchorowała, a z temperaturą 38,5 nie może wychodzić, więc czeka mnie jakieś 3 dni uziemienia. Nie ma jak cieszyć się wiosną :)
Agnieszka56 no mnie co chwile boli głowa i zatoki, jakby zbierało się na przeziębienie, ale oczywiście w ciąży to normalne, więc nic i tak nie zrobię. Z tym szpitalem to tak zawsze jest, czasem najlepiej jak sprawa sama się rozwiąże czyli z pozostałych poodsyłają z braku miejsc ;) Podchodzę optymistycznie, że wszystko pójdzie jak trzeba i nie będzie potrzebna jakaś szybka akcja, na razie chce wziąć ze sobą laptopa ale muszę go wreszcie naprawić, a jest to tak pracochłonne że nie chce mi się zabrać. Ale wiesz że nie widać po Tobie tych kilogramów, coś chyba waga u lekarza zawyża ;)
To tak jeszcze Was pocieszę, piękna pogoda za oknem, na termometrze 15st w cieniu, aż się chce wyjść, ale niestety moja córeczka się rozchorowała, a z temperaturą 38,5 nie może wychodzić, więc czeka mnie jakieś 3 dni uziemienia. Nie ma jak cieszyć się wiosną :)
A ja podsylam nowe wiesci z frontu w redlowie :) dzis zdecydowali ze tydzien musza mnie potrzymac na lekach i zastrzykach zanim porownaja wyniki i pomysla co dalej. Wiec do piatku leze i sie nudze, a potem zobaczymy ;) w piatek zaczyna mi sie tez 38 tc wiec juz sie tak nie martwie. Cieszcie sie wiosna, bo ja tu przez okno tylko moge popatrzec :))
Mirandaja jak już umrzesz z nudów, to daj znać, wpadnę Cię odwiedzić - mieszkam w Orłowie ;)
Zamówiłam dzisiaj wózek :) kolejna duża sprawa załatwiona. Z tym naprawdę ważniejszych spraw to zostało już tylko założenie wyłącznika poduszki powietrznej.
Mi też już dolegliwości się nasilają, zgaga po wszystkim nawet po szklance wody to jedno, ale druga sprawa to narastające zmęczenie. Koło 14-15 mogłabym położyć się na biurku i zasnąć, a nie można, bo jeszcze tyle spraw trzeba zamknąć zanim pójdę na wolne :/ o bólu pleców to nawet pisać nie będę, bo każda z Was dobrze wie, o czym mowa :)
Zamówiłam dzisiaj wózek :) kolejna duża sprawa załatwiona. Z tym naprawdę ważniejszych spraw to zostało już tylko założenie wyłącznika poduszki powietrznej.
Mi też już dolegliwości się nasilają, zgaga po wszystkim nawet po szklance wody to jedno, ale druga sprawa to narastające zmęczenie. Koło 14-15 mogłabym położyć się na biurku i zasnąć, a nie można, bo jeszcze tyle spraw trzeba zamknąć zanim pójdę na wolne :/ o bólu pleców to nawet pisać nie będę, bo każda z Was dobrze wie, o czym mowa :)
Kasieńkas - Ty otwierasz liste, a ja ja zamykam;-) i tak sie czasem zastanawiam czy nie powinnam przyspieszyc przygotowan:-) jak czytam co juz macie pozalatwiane, poprane, poprasowane to ogarnia mnie stres...
Ale pozniej mysle sobie, ze jeszcze tyyylle czasu:-) i stres mija.
Ale dzis superowa pogoda. Bylam z kolezanka na 3-godzinnym spacerze-rewelacja. Tylko troche mi nogi w du... wlaza:-) dopiero od pary dni jestem na zwolnieniu i korzystam jak moge:-)
Co do coli/pepsi to ja staram sie unikac, tak jak kawy:-) chociaz czasem wezme lyczek od meza pepsi i wtedy zeczywiscie mala jest pobudzona:-D
Zamiast kawy pije inke-ale to nie to samo!
Ostatnio baaaardzo smakuja mi nalesniki. Ze wszystkim:-) z twarogiem, z dzemem, a najlepsze sa z nutella i bananem:-) wczesniej nie czulam takiej milosci do nalesnikow a teraz.... moglabym jesc codziennie:-)
Jak nie probowalyscie do tej pory opcji z nutella i bananem to zachecam:-D
W sumie poza tym to zachcianek brak-moze i lepiej ;-)
Milego popoludnia dziewczyny:-)
Ale pozniej mysle sobie, ze jeszcze tyyylle czasu:-) i stres mija.
Ale dzis superowa pogoda. Bylam z kolezanka na 3-godzinnym spacerze-rewelacja. Tylko troche mi nogi w du... wlaza:-) dopiero od pary dni jestem na zwolnieniu i korzystam jak moge:-)
Co do coli/pepsi to ja staram sie unikac, tak jak kawy:-) chociaz czasem wezme lyczek od meza pepsi i wtedy zeczywiscie mala jest pobudzona:-D
Zamiast kawy pije inke-ale to nie to samo!
Ostatnio baaaardzo smakuja mi nalesniki. Ze wszystkim:-) z twarogiem, z dzemem, a najlepsze sa z nutella i bananem:-) wczesniej nie czulam takiej milosci do nalesnikow a teraz.... moglabym jesc codziennie:-)
Jak nie probowalyscie do tej pory opcji z nutella i bananem to zachecam:-D
W sumie poza tym to zachcianek brak-moze i lepiej ;-)
Milego popoludnia dziewczyny:-)
U mnie z dolegliwościami coraz gorzej. Zgaga to juz norma, potrafi mnie nawet w nocy obudzic. Do 4 tabletek rennie dziennie zjadam. Procz tego pierwsze widoczne rozstepy, lekko spuchniete nogi i stawy dłoni -poranna sztywność i ból. Drętwieją mi obie ręce, a po dłuższym, tj. godzinnym spacerze muszę dzień odpocząć, bo czuję, jakbym miała zakwasy w podbrzuszu...:-/ Przytyłam 10kg, a mam 36tc. Więc niby nieźle, a tak sie niefachowo posypałam w tej końcówce.
Pogoda mnie w dodatku zdradziła i od 3 dni borykam się z okropnym przeziębieniem. Szczyt szczęścia po prostu....
Cole i Sprite piję ;-) Czasem. Wtedy Mały faktycznie fika. Ostatnio porzucilam Inkę na rzecz Cappuccino. Nie codziennie, ale co drugi/trzeci dzień się uraczę. Jest super!
Naleśniki z jakiegoś powodu popieram. Nie przepadałam, a teraz super mi smakują..(?)
Torby spakowalam, łóżeczko stoi, wózek zamówiliśmy.
I choć jestem zza Gdyni, rodzę na Zaspie - potrzebuje trzeciego stopnia referencyjnosci.
Pooooozadrawiam :-)
Pogoda mnie w dodatku zdradziła i od 3 dni borykam się z okropnym przeziębieniem. Szczyt szczęścia po prostu....
Cole i Sprite piję ;-) Czasem. Wtedy Mały faktycznie fika. Ostatnio porzucilam Inkę na rzecz Cappuccino. Nie codziennie, ale co drugi/trzeci dzień się uraczę. Jest super!
Naleśniki z jakiegoś powodu popieram. Nie przepadałam, a teraz super mi smakują..(?)
Torby spakowalam, łóżeczko stoi, wózek zamówiliśmy.
I choć jestem zza Gdyni, rodzę na Zaspie - potrzebuje trzeciego stopnia referencyjnosci.
Pooooozadrawiam :-)
Blondynaaa ale Ci sie trafil babsztyl na drodze. Ojjj takie lubie najbardziej:-D Kornelka cudne imie, sami sie nad Kornelua zastanawialismy:-)
Ja paciorkowca na szczescie nie mam. Ale jak juz mi pobral lekarz wymazto z ciekawosci w ne ie poczytalam co by bylo gdyby...
I spokojnie wszystko bedzie ok, antybiotyk Cie pewnie czeka i powinno byc si;-)
Trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki. Jutro znow wizyta u lekarza, i sie okaze czy malutka cos przybrala od zeszlego tygodnia. W poprzedni wtroek bylo 34tyg a waga 2kg. Wiec jestem troche w stresie-oby byllo cos w gore.
Ale was chorobska dopadly... na katar pole am inhalacje. Ja robilam sobie takim domowym sposobem- z miety lub rumianku w misce i nad tym trzymalam glowe przykryta recznikiem. Ale jak ktoras ma maszyne do inhala ji to pewnie jeszcze lepiej.
Zdrowka Wam wszystkim zycze...
A te ktore moga niech korzystaja z pieknej wiosennej pogody bo podobno w piatek pogorszenie pogody, wiecej chmur i temperatura spasc ma do okolo 4stopni a w nocy do 0/-1. Ale... ja tam licze ze moze sie nie sprawdzi, bo jak slonce za oknem to energii wiecej i jakos tak czlowiek optymistycznie nastawiony jest.
Ja paciorkowca na szczescie nie mam. Ale jak juz mi pobral lekarz wymazto z ciekawosci w ne ie poczytalam co by bylo gdyby...
I spokojnie wszystko bedzie ok, antybiotyk Cie pewnie czeka i powinno byc si;-)
Trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki. Jutro znow wizyta u lekarza, i sie okaze czy malutka cos przybrala od zeszlego tygodnia. W poprzedni wtroek bylo 34tyg a waga 2kg. Wiec jestem troche w stresie-oby byllo cos w gore.
Ale was chorobska dopadly... na katar pole am inhalacje. Ja robilam sobie takim domowym sposobem- z miety lub rumianku w misce i nad tym trzymalam glowe przykryta recznikiem. Ale jak ktoras ma maszyne do inhala ji to pewnie jeszcze lepiej.
Zdrowka Wam wszystkim zycze...
A te ktore moga niech korzystaja z pieknej wiosennej pogody bo podobno w piatek pogorszenie pogody, wiecej chmur i temperatura spasc ma do okolo 4stopni a w nocy do 0/-1. Ale... ja tam licze ze moze sie nie sprawdzi, bo jak slonce za oknem to energii wiecej i jakos tak czlowiek optymistycznie nastawiony jest.
Heh każda stara Kornelia była kiedyś małą Kornelcią, więc niech się głupie babsko zamknie.
Kaja trzymam kciuki w takim razie :)
A propos gości - dzisiaj moja siostra z partnerem przyjeżdżają z UK. Zatrzymują się u mnie. Obecnie jest u mnie również moja mama (rodzice w trakcie rozwodu) i ciocia (planowany remont całego mieszkania wymknął się spod kontroli...). Pełna chata i same baby ;) W tej sytuacji przyjazd siostry, choć wyczekiwany, jest nieco problematyczny, ale jakoś to przeżyjemy... ;)
Kaja trzymam kciuki w takim razie :)
A propos gości - dzisiaj moja siostra z partnerem przyjeżdżają z UK. Zatrzymują się u mnie. Obecnie jest u mnie również moja mama (rodzice w trakcie rozwodu) i ciocia (planowany remont całego mieszkania wymknął się spod kontroli...). Pełna chata i same baby ;) W tej sytuacji przyjazd siostry, choć wyczekiwany, jest nieco problematyczny, ale jakoś to przeżyjemy... ;)
I po wizycie ,mam 36 tydz i mała wazy 2700. Lekarz mię pocieszył ze dorze ze wiadomo ze go mam i przed porodem muszę dostać zastrzyk z antybiotykiem ,jak tylko odejdą wody alo skurcze co 10 mi to prosto do szpitala. DO tego znowu jakies bakterie w moczu i,koleje globulki i tabletki.
Ta ciąża już mie wykańcza ,pierwsza yla ez problemow a teraz za każdym razem coś. Juz do koca ciąży ede żyła w strachu.
KOleja wizyta 24 marzec oy sie polepszylo.
Ta ciąża już mie wykańcza ,pierwsza yla ez problemow a teraz za każdym razem coś. Juz do koca ciąży ede żyła w strachu.
KOleja wizyta 24 marzec oy sie polepszylo.
Kasia na pewno się polepszy!
A co do przeziębienia i kataru... mój mąż na wszystko bierze biseptol, a że w ciążcy go brać nie można... mnie leczy czosnkiem. Tylko prychnę, to jem czosnek i przechodzi. Niedobre, obrzydliwe, ale pomaga.
Drosera... medal w pracy powinnaś dostać!
Jestem ciekawa, kiedy wszystkie się rozpakujemy. Kiedy poglądałam na forum dziewczyny z poprzednich miesięcy, to różnie to było :) Czasami te z końca urodziły szybciej niż te z początku. Ciekawe, jak nasze dzieci będą wychodziły :)
Mam nadzieję, że będzie ciepło i przyjemnie tj. dzisiaj :D
P.S. a może któraś ma ochotę na kawę w Gdyni? Mogłybyśmy w przyszłym tygodniu się jakoś spotkać :D
A co do przeziębienia i kataru... mój mąż na wszystko bierze biseptol, a że w ciążcy go brać nie można... mnie leczy czosnkiem. Tylko prychnę, to jem czosnek i przechodzi. Niedobre, obrzydliwe, ale pomaga.
Drosera... medal w pracy powinnaś dostać!
Jestem ciekawa, kiedy wszystkie się rozpakujemy. Kiedy poglądałam na forum dziewczyny z poprzednich miesięcy, to różnie to było :) Czasami te z końca urodziły szybciej niż te z początku. Ciekawe, jak nasze dzieci będą wychodziły :)
Mam nadzieję, że będzie ciepło i przyjemnie tj. dzisiaj :D
P.S. a może któraś ma ochotę na kawę w Gdyni? Mogłybyśmy w przyszłym tygodniu się jakoś spotkać :D
Dziewczyny dziękuję za wsparcie :)
Agnieszka56 obawiam się, że te dolegliwości to będą nas coraz bardziej dopadać... ale musimy dać radę ;) ja nie mogę wytrzymać z bólu pleców, kręgosłup już ledwo wytrzymuje, przydałby się jakiś masaż ;/
Co do szpitala to już przestałam o tym myśleć, oczywiście nadal obstawiam w pierwszej kolejności kliniczną ale jak stamtąd mnie odeślą to trudno co ma być to będzie...
Nieobecność Męża to trudny temat ale musimy zacisnąć zęby i dawać radę.
Rahhel torba spakowana to już gotowa... ja nadal się za nią nie zabrałam, jakoś ciągle to odwlekam obym nie musiała się później pakować w pośpiechu :)
Kasieńkas daj znać jak po wizycie... no i faktycznie listę Ty rozpoczynasz, ale zobaczymy czy któraś Cię nie wyprzedzi :) wtedy stworzymy listę rozpakowywania :D
Sharana wielkie dzięki :) umówimy się na odbiór to pójdziemy na jakąś kawkę o ile Twoja mala wyzdrowieje i będziesz miała czas aby się wyrwać... no i oczywiście życzę dla niej zdrówka a dla Ciebie dużo siły!
co do porodu to teraz każdy objaw daje mi do zastanowienia i obserwuje swój organizm. Dziś zabrałam się za sprzątanie mieszkania i odbiło się to kilkoma skurczami... najgorsze jest to że jestem typem pracoholika i ciężko mi na tyłku długo usiedzieć więc na zwolnieniu milion zajęć. Powinnam trochę wyluzować ale nie potrafię :(
Mirandaja mam nadzieję, że chociaż masz fajne towarzystwo w szpitalu dzięki czemu czas Ci szybciej minie... i oczywiście trzymam kciuki aby wyniki były tylko lepsze.
Drosera podziwiam Cię, że tak długo dajesz radę pracować! teraz to masz pełną chatę... oby goście byli pomocni a nie wymagający ;)
Kaja ja wczoraj zrobiłam sobie taki spacer i nie miałam siły wrócić do domu :) też miałam ostatnio ochotę na naleśniki, co prawda nie do tego stopnia aby jeść codziennie... dobre też są z musem jabłkowym albo z brzoskwinią z puszki i twarożkiem jednocześnie... spróbuj :)
Trzymam kciuki... daj znać po wizycie ile przybrało Twoje maleństwo.
Kasia nie martw się wynikiem, na pewno wszystko będzie okej. Na szczeście już nie dlugo do końca wiec wytrzymasz jeszcze troszkę. Dobrze że malutka zdrowo rośnie :)
Blondynaaa zdrówka życzę! a może to nie przeziębienie tylko jakaś alergia?
Najlepsze są sąsiadki... wszystko wiedzące :) nie bierz takich uwag do siebie... imię Kornelia jest bardzo ladne i jak dla mnie odpowiednie dla małej dziewczynki jak i osoby dorosłej :)
SheIsLike Tobie również życzę zdrowka... Lekarz mi powiedział, że skoro organizm zaczyna puchnąć to muszę uważać co jem bo w tym ostatnim miesiącu mogę przytyć nawet 10kg mimo tego, że do tej pory zdrowo przybierałam na wadze. Przez to puchnięcie drętwieją mi ręce ale w czasie snu... chyba już tak do końca będziemy miały...
dobrej nocy :)
Agnieszka56 obawiam się, że te dolegliwości to będą nas coraz bardziej dopadać... ale musimy dać radę ;) ja nie mogę wytrzymać z bólu pleców, kręgosłup już ledwo wytrzymuje, przydałby się jakiś masaż ;/
Co do szpitala to już przestałam o tym myśleć, oczywiście nadal obstawiam w pierwszej kolejności kliniczną ale jak stamtąd mnie odeślą to trudno co ma być to będzie...
Nieobecność Męża to trudny temat ale musimy zacisnąć zęby i dawać radę.
Rahhel torba spakowana to już gotowa... ja nadal się za nią nie zabrałam, jakoś ciągle to odwlekam obym nie musiała się później pakować w pośpiechu :)
Kasieńkas daj znać jak po wizycie... no i faktycznie listę Ty rozpoczynasz, ale zobaczymy czy któraś Cię nie wyprzedzi :) wtedy stworzymy listę rozpakowywania :D
Sharana wielkie dzięki :) umówimy się na odbiór to pójdziemy na jakąś kawkę o ile Twoja mala wyzdrowieje i będziesz miała czas aby się wyrwać... no i oczywiście życzę dla niej zdrówka a dla Ciebie dużo siły!
co do porodu to teraz każdy objaw daje mi do zastanowienia i obserwuje swój organizm. Dziś zabrałam się za sprzątanie mieszkania i odbiło się to kilkoma skurczami... najgorsze jest to że jestem typem pracoholika i ciężko mi na tyłku długo usiedzieć więc na zwolnieniu milion zajęć. Powinnam trochę wyluzować ale nie potrafię :(
Mirandaja mam nadzieję, że chociaż masz fajne towarzystwo w szpitalu dzięki czemu czas Ci szybciej minie... i oczywiście trzymam kciuki aby wyniki były tylko lepsze.
Drosera podziwiam Cię, że tak długo dajesz radę pracować! teraz to masz pełną chatę... oby goście byli pomocni a nie wymagający ;)
Kaja ja wczoraj zrobiłam sobie taki spacer i nie miałam siły wrócić do domu :) też miałam ostatnio ochotę na naleśniki, co prawda nie do tego stopnia aby jeść codziennie... dobre też są z musem jabłkowym albo z brzoskwinią z puszki i twarożkiem jednocześnie... spróbuj :)
Trzymam kciuki... daj znać po wizycie ile przybrało Twoje maleństwo.
Kasia nie martw się wynikiem, na pewno wszystko będzie okej. Na szczeście już nie dlugo do końca wiec wytrzymasz jeszcze troszkę. Dobrze że malutka zdrowo rośnie :)
Blondynaaa zdrówka życzę! a może to nie przeziębienie tylko jakaś alergia?
Najlepsze są sąsiadki... wszystko wiedzące :) nie bierz takich uwag do siebie... imię Kornelia jest bardzo ladne i jak dla mnie odpowiednie dla małej dziewczynki jak i osoby dorosłej :)
SheIsLike Tobie również życzę zdrowka... Lekarz mi powiedział, że skoro organizm zaczyna puchnąć to muszę uważać co jem bo w tym ostatnim miesiącu mogę przytyć nawet 10kg mimo tego, że do tej pory zdrowo przybierałam na wadze. Przez to puchnięcie drętwieją mi ręce ale w czasie snu... chyba już tak do końca będziemy miały...
dobrej nocy :)
Ag86 mówisz poważnie o tym puchnięciu i tyciu?
Blondynaaa, zgadzam się z agą, nie ma co słuchać sąsiadek. Swoje życiowe mądrości niech zostawia dla siebie. Ja właśnie z tego powodu staram się nie mówić nawet swoich propozycji. Na szczęście ,ostatnie słowo należy do Ciebie, a nie do sąsiadek, które pewnie wszystkim dziewczynkom dalyby na imię Ewa, a chłopcom Adam.... I byłoby po kłopocie :).
Blondynaaa, zgadzam się z agą, nie ma co słuchać sąsiadek. Swoje życiowe mądrości niech zostawia dla siebie. Ja właśnie z tego powodu staram się nie mówić nawet swoich propozycji. Na szczęście ,ostatnie słowo należy do Ciebie, a nie do sąsiadek, które pewnie wszystkim dziewczynkom dalyby na imię Ewa, a chłopcom Adam.... I byłoby po kłopocie :).
Domikaj tak mówiłam poważnie, w piątek byłam na wizycie i konsultowałam z moim lekarzem bo już Wam wcześniej pisałam, że mnie to niepokoi. Więc na ostatni miesiąc dieta :)
Ja do wózka kupiłam zestaw pościeli za jednym zamówieniem pościeli do łóżeczka. Pewnie będzie tak że kołderka wyląduje na dnie wózka a małego będziemy przykrywać kocykiem. Pomimo tego że już jest ciepło to dla mnie ważne aby małemu nic nie wiało.
Dziś kolejny piękny dzień :) wiec niech również miło wszystkim mija :)
Ja do wózka kupiłam zestaw pościeli za jednym zamówieniem pościeli do łóżeczka. Pewnie będzie tak że kołderka wyląduje na dnie wózka a małego będziemy przykrywać kocykiem. Pomimo tego że już jest ciepło to dla mnie ważne aby małemu nic nie wiało.
Dziś kolejny piękny dzień :) wiec niech również miło wszystkim mija :)
Szczególnego powodu nie ma, wszystkie wyniki mam w normie, tarczyca przez całą ciąże wyregulowana. Jak stwierdził taki urok mojego organizmu ale lepiej uważać bo zdarzają się przypadki, że w ostatnim miesiącu można juz nie przytyć a się roztyć. Jego zalecenia to: odstawienie całkowicie produktów mącznych, wędlin, slodyczy, slodkich napoi oraz kupowanych soków. Zaleca aby jeść co 2-3h w małych ilościach. Głównie warzywa, owoce, mięso/ryby.
Powiedział, że jak się teraz zastosuje do jego rad to później nie będę musiała trzymać się drastycznych diet i zwalać winę na to jak wyglądam bo byłam w ciąży.
Powiedział, że jak się teraz zastosuje do jego rad to później nie będę musiała trzymać się drastycznych diet i zwalać winę na to jak wyglądam bo byłam w ciąży.
Dominikaj jesli chodzi o cole czy pepsi to musze przyznac,ze ja pije i nawet niemalo. Wszstko z NAmi ok, wyniki ok, wiec uznalam, ze jakies przyjemnosci trzeba miec, nie mozna sie frustroowac cala ciaze,ze nie wolno "wszystkiego" Moj Mąż bardzo lubi,ale ostatnio sie powstrzymuje zatem bede ograniczała i ja. Woda lekko gazowana w ruch , w sumie lekko gazowaną lubię :)
Kofeina mnie nie orzeraza bo przeciez mam cisnienie jak anemik, co jest lekko mowiac, dziwne ;p z moim temperamentem.
Kupiłam ja liście malin,ale w zielarskim rzeczywiscie, 3,60 za opakowanie 25g.
ag_86 rozumiem ;) jesli chodzi o Dzien Kobiet ;)
Nie martw sie na zapas, mi juz w lutym mowiono,ze mi sie obnizyl ;) To nie takie proste mysle ;) takze badz dobrej mysli.
sharana tez mam podobnie z tymi bolami glowy, czasem mnie dopadaja ;/ poza tym musze przyznac,ze czuje sie nad wyraz dobrze jak na 8 mies. czasem cos spuchnie, ciagnie czy zaboli,ale nie jest zle.
Drosera faktycznie macie istny nalot :)
Ja juz posciagalam bizuterie z rak bo sie boje,ze jak pod koniec spuchne to nie zdejme ;p
Ostatnio nawet sie smialismy z Mężem bo przy samej końcówce naprawde spuchłam nawet na twarzys,ale nie znam ciezarnej,która by tego nie przeszła,ale najlepsze jest to,że na zdjeciach zaraz po porodzie juz nie jestem spuchnieta :P i jak to Maż mi wówczas mówił, w ogóle nie wyglądałam tam jakbym przeszła poród przed chwilą. Także głowy do góry :D
Kofeina mnie nie orzeraza bo przeciez mam cisnienie jak anemik, co jest lekko mowiac, dziwne ;p z moim temperamentem.
Kupiłam ja liście malin,ale w zielarskim rzeczywiscie, 3,60 za opakowanie 25g.
ag_86 rozumiem ;) jesli chodzi o Dzien Kobiet ;)
Nie martw sie na zapas, mi juz w lutym mowiono,ze mi sie obnizyl ;) To nie takie proste mysle ;) takze badz dobrej mysli.
sharana tez mam podobnie z tymi bolami glowy, czasem mnie dopadaja ;/ poza tym musze przyznac,ze czuje sie nad wyraz dobrze jak na 8 mies. czasem cos spuchnie, ciagnie czy zaboli,ale nie jest zle.
Drosera faktycznie macie istny nalot :)
Ja juz posciagalam bizuterie z rak bo sie boje,ze jak pod koniec spuchne to nie zdejme ;p
Ostatnio nawet sie smialismy z Mężem bo przy samej końcówce naprawde spuchłam nawet na twarzys,ale nie znam ciezarnej,która by tego nie przeszła,ale najlepsze jest to,że na zdjeciach zaraz po porodzie juz nie jestem spuchnieta :P i jak to Maż mi wówczas mówił, w ogóle nie wyglądałam tam jakbym przeszła poród przed chwilą. Także głowy do góry :D
hej, No to jestem po kontroli, następna za 2 tyg. Mam przychodzić na KTG 2x w tygodniu do położnej. Mała waży około 3400g. Wyniki w normie, więc gra.
U mnie pachwiny dają o sobie znać - lekarka mówi, że miednica zaczyna się szykować do porodu siłami natury, ale marne szanse u mnie na to, bo mała cały czas ma poprzeczne ułożenie, więc dalej jest kwestia czy się obróci czy nie i raczej wskazanie do cc. Zasugerowała mi, że przy takim ułożeniu mogę nie mieć akcji porodowej, więc powiedziała, że niech dzidzia sobie jeszcze trochę podrośnie i na następnej wizycie może da już skierowanie do szpitala a póki co czekać.
Dzisiaj w nocy mała przeszła samą siebie, co pobódka na wc, to potem godzina leżenia w łóżku, powierciła się, uspokoiła, więc zasnęłam i tak co godzinę około. Masakra.
Spać na lewym boku nie mogę, bo mnie kopie od razu, jakby jej niewygodnie było. Na prawym też nie mogę, bo ma główkę i żeby nie zgnieść, więc muszę spać jakoś na lewym boku z lekkim odgięciem na plecy=koszmar. Rano kręgosłup mnie tak nawala, jakby po mnie stado koni przeleciało.
Co dalej... no niestety puchną mi trochę nogi, zwłaszcza nad kostkami. Lekarka mi zaleciła odpoczywanie !!! i trzymanie nóg na poduszkach-wyżej niż reszta ciała no i pić -pić i pić tak z 2,5l dziennie a ja czasem nawet 1litra nie wypijam. Kolejna masakra. To trochę jak obłędne koło, nie piję, bo latam do wc a tak szczerze, to jak bym nie miała pragnienia, normalnie zmuszam się do picia czegokolwiek.
Pogoda dzisiaj cudowna, kolejne krokusy mi zakwitły w ogródku, więc mam już i żółto i fioletowo :).
Pozdro
U mnie pachwiny dają o sobie znać - lekarka mówi, że miednica zaczyna się szykować do porodu siłami natury, ale marne szanse u mnie na to, bo mała cały czas ma poprzeczne ułożenie, więc dalej jest kwestia czy się obróci czy nie i raczej wskazanie do cc. Zasugerowała mi, że przy takim ułożeniu mogę nie mieć akcji porodowej, więc powiedziała, że niech dzidzia sobie jeszcze trochę podrośnie i na następnej wizycie może da już skierowanie do szpitala a póki co czekać.
Dzisiaj w nocy mała przeszła samą siebie, co pobódka na wc, to potem godzina leżenia w łóżku, powierciła się, uspokoiła, więc zasnęłam i tak co godzinę około. Masakra.
Spać na lewym boku nie mogę, bo mnie kopie od razu, jakby jej niewygodnie było. Na prawym też nie mogę, bo ma główkę i żeby nie zgnieść, więc muszę spać jakoś na lewym boku z lekkim odgięciem na plecy=koszmar. Rano kręgosłup mnie tak nawala, jakby po mnie stado koni przeleciało.
Co dalej... no niestety puchną mi trochę nogi, zwłaszcza nad kostkami. Lekarka mi zaleciła odpoczywanie !!! i trzymanie nóg na poduszkach-wyżej niż reszta ciała no i pić -pić i pić tak z 2,5l dziennie a ja czasem nawet 1litra nie wypijam. Kolejna masakra. To trochę jak obłędne koło, nie piję, bo latam do wc a tak szczerze, to jak bym nie miała pragnienia, normalnie zmuszam się do picia czegokolwiek.
Pogoda dzisiaj cudowna, kolejne krokusy mi zakwitły w ogródku, więc mam już i żółto i fioletowo :).
Pozdro
Blondynaaa wiesz może starsza sąsiadka te wieki temu miała w szkole znajomą o takim imieniu której nie lubiła ;) starsi ludzie nie mają wyczucia, gadają 3 po 3 i nic sensownego to nie wnosi; też chciałam swojej córce dać Kornelia, moja sąsiadka ma córeczkę 1,5 roczną z takim imieniem, jedyne co mi przeszkadza to to że wołają na nią Nela :/ jestem zdania że dziecko przez rodziców powinno być jak najdłużej nazywane pełnym imieniem żeby się do niego przyzwyczajało i lubiło je, a w tym momencie nadanie tego imienia mija się z celem, bo mała w końcu zapomni jak ma właściwie na imię ;) Dużo zdrówka i pomysłowości, może któryś naturalny specyfik pomoże :)
drosera eh Ty to twarda jesteś, tyle ludzi na głowie i praca do tego. Wiesz, gdyby to mój brat przyjeżdżał też nie miałabym nic przeciwko, ale to jest szwagier i nikt nawet nie raczył spytać czy mi nie będzie czyjaś wizyta przeszkadzać, jakby mnie kurcze tu nie było, a mąż swoją drogą będzie wtedy w pracy, więc z kim tak naprawdę powinni rozmawiać? dla mnie to jest takie lekceważące po prostu, bo skoro mnie nie ma to mogę przecież się wynieść z domu na ten czas i niech sobie sami radzą... bez kluczy ;)
kasia dobrze że wiesz że masz bo posiadanie niczego nie zmieni, dają leki i tyle. W pierwszej ciąży też miałam, ale za późno lekarz zrobił badanie i przepisał jakieś drogie głobulki z których zdążyłam wziąć jedną a w szpitalu i tak antybiotyk.
ag_86 no z brakiem męża to rzeczywiście lipa, bez względu na to w jakim stopniu pomaga ;) swoją drogą mój pracuje w gdyni, nim się z pracy wygrzebie i dojedzie to też trochę czasu minie, a jeśli tak jak teraz będę mieć córkę w domu i nie ma kto się nią zająć, bo siostra w pracy a babcia 200km stąd, staram się po prostu o tym nie myśleć bo by mnie chyba panika sparaliżowała. Torbe niby mam spakowaną ale brakuje mi paru rzeczy, muszę nadal kupić staniki, będą pod koniec tygodnia w madisonie ale nie mogę na razie tam jechać, z resztą podróż komunikacją na tym etapie trochę mnie odstręcza :/
Kasieńkas no tak bo Ty w sumie termin niedługo masz, a maleńka spora, ciekawe że jej wygodnie w poprzek, nie ma co naciskać na dolną część więc w sumie możesz nie poczuć porodu :) musisz nieźle kombinować z tym spanie, dajesz w ogóle rade się wyspać, bo ciągle musisz myśleć jak leżeć żeby małej było wygodnie. Mój jak leżę na lewym boku często dostaje czkawki i wtedy zasnąć nie mogę. Powodzenia z piciem, wiem jakie to ciężkie, ostatnio piję sporo, ale nie mam mowy o wodzie, głównie soki, bo wodą nawet się napić nie mogę. Sól zatrzymuje wodę, więc trzeba z niej zrezygnować. Na razie nie puchnę, ale po pierwszym porodzie to była masakra bo myślałam że mi skóra popęka :/ Powodzenia z obracaniem maleństwa, może zrobi jeszcze niespodziankę :)
drosera eh Ty to twarda jesteś, tyle ludzi na głowie i praca do tego. Wiesz, gdyby to mój brat przyjeżdżał też nie miałabym nic przeciwko, ale to jest szwagier i nikt nawet nie raczył spytać czy mi nie będzie czyjaś wizyta przeszkadzać, jakby mnie kurcze tu nie było, a mąż swoją drogą będzie wtedy w pracy, więc z kim tak naprawdę powinni rozmawiać? dla mnie to jest takie lekceważące po prostu, bo skoro mnie nie ma to mogę przecież się wynieść z domu na ten czas i niech sobie sami radzą... bez kluczy ;)
kasia dobrze że wiesz że masz bo posiadanie niczego nie zmieni, dają leki i tyle. W pierwszej ciąży też miałam, ale za późno lekarz zrobił badanie i przepisał jakieś drogie głobulki z których zdążyłam wziąć jedną a w szpitalu i tak antybiotyk.
ag_86 no z brakiem męża to rzeczywiście lipa, bez względu na to w jakim stopniu pomaga ;) swoją drogą mój pracuje w gdyni, nim się z pracy wygrzebie i dojedzie to też trochę czasu minie, a jeśli tak jak teraz będę mieć córkę w domu i nie ma kto się nią zająć, bo siostra w pracy a babcia 200km stąd, staram się po prostu o tym nie myśleć bo by mnie chyba panika sparaliżowała. Torbe niby mam spakowaną ale brakuje mi paru rzeczy, muszę nadal kupić staniki, będą pod koniec tygodnia w madisonie ale nie mogę na razie tam jechać, z resztą podróż komunikacją na tym etapie trochę mnie odstręcza :/
Kasieńkas no tak bo Ty w sumie termin niedługo masz, a maleńka spora, ciekawe że jej wygodnie w poprzek, nie ma co naciskać na dolną część więc w sumie możesz nie poczuć porodu :) musisz nieźle kombinować z tym spanie, dajesz w ogóle rade się wyspać, bo ciągle musisz myśleć jak leżeć żeby małej było wygodnie. Mój jak leżę na lewym boku często dostaje czkawki i wtedy zasnąć nie mogę. Powodzenia z piciem, wiem jakie to ciężkie, ostatnio piję sporo, ale nie mam mowy o wodzie, głównie soki, bo wodą nawet się napić nie mogę. Sól zatrzymuje wodę, więc trzeba z niej zrezygnować. Na razie nie puchnę, ale po pierwszym porodzie to była masakra bo myślałam że mi skóra popęka :/ Powodzenia z obracaniem maleństwa, może zrobi jeszcze niespodziankę :)
Sharana poza tym mnie i siostra, i szwagier, i mama, i ciocia pytali o zdanie :> Więc to jest inna sytuacja, niż wbić się komuś na chatę tak po prostu. To może się wynieś :D A swoją drogą, to czy Ty będziesz się musiała nimi "zajmować"?? Zabawiać i czas umilać?? Ja to moich uprzedziłam, że klucze dostaną, ale ja swoje sprawy mam i na mnie niech nie liczą...
A z tą pracą to szczerze Wam powiem, że teraz to już ciężko się robi, ale prawda jest taka, że póki męża w domu nie ma, to co mam lepszego do roboty?? Okna umyte, chałupa ogarnięta, mam siedzieć i tv oglądać? :/ W tygodniu mam średnio 2 dni takie po 8 godzin u jednego zleceniodawcy, a resztę to w ramach swojej firmy robię - to papierzyska tylko zabiorę do domu i mogę sobie w każdej pozycji w domu pracować, choćby na głowie :) Gorzej, że już zmęczenie zaczyna być takie silniejsze, to wieczorem już mało fakty kojarzę.. Ale już niedługo :)
A z tą pracą to szczerze Wam powiem, że teraz to już ciężko się robi, ale prawda jest taka, że póki męża w domu nie ma, to co mam lepszego do roboty?? Okna umyte, chałupa ogarnięta, mam siedzieć i tv oglądać? :/ W tygodniu mam średnio 2 dni takie po 8 godzin u jednego zleceniodawcy, a resztę to w ramach swojej firmy robię - to papierzyska tylko zabiorę do domu i mogę sobie w każdej pozycji w domu pracować, choćby na głowie :) Gorzej, że już zmęczenie zaczyna być takie silniejsze, to wieczorem już mało fakty kojarzę.. Ale już niedługo :)
Sharana w zasadzie masz racje, bo wizyta wizytą,ale jeśli to TY będziesz gosci "zabawiac" i obslugiwac to przede wszytskim z Tobą powinni rozmawiać.
Co do paciorkowca to z tego co wiem to jak sie go ma raz to ma sie cale zycie, czyli nie mialam watpliwosci,ze wynik bad. bedzie pozytywny, badanie mialo na celu lokreslic liczebnosc tego ustrojstwa bo to moze ulegac zmianie.
No i antybiotyk przed porodem podadza.
Co do kojarzenia i zmeczenia to ja jakos strasznie "odmóżdżona"jestem w tej ciąży :P,ale... nawet wczoraj po 24 rozliczałam PIT-y , także jesteśmy już po. A może raczej dopiero ;)
Co do paciorkowca to z tego co wiem to jak sie go ma raz to ma sie cale zycie, czyli nie mialam watpliwosci,ze wynik bad. bedzie pozytywny, badanie mialo na celu lokreslic liczebnosc tego ustrojstwa bo to moze ulegac zmianie.
No i antybiotyk przed porodem podadza.
Co do kojarzenia i zmeczenia to ja jakos strasznie "odmóżdżona"jestem w tej ciąży :P,ale... nawet wczoraj po 24 rozliczałam PIT-y , także jesteśmy już po. A może raczej dopiero ;)
Ja kupiłam w akpolu pościel do wózka. Mam też rożek.
Co do spotkania, drosera ja jestem w ten i następny czwartek dyspozycyjna :). Powiedz tylko godzinę, to sobie już nic więcej nie zaplanuję :).
Niestety, okazało się, że z jutrzejszej wizyty u lekarza nie będę miała, bo Pan doktor na urlopie :(.
Co do puchnięcia, to ostatnio zauwazylam, że wieczorem puchną mi ręce i czerwienieje i puchnie ucho, nogi mam wtedy też ociężałe. A rano mam często opuchniętą buzię. Gdzieś czytałam, że to taki urok ostatnich tygodni ciąży.
Ruminka dobrze, ze Ci się udało. Ja się dzisiaj za pity się wzięłam i odroczyłam to do jutra. Zgubiłam gdzieś po drodze złotówki, jakoś wzroku nie mogłam skupić.
Co do spotkania, drosera ja jestem w ten i następny czwartek dyspozycyjna :). Powiedz tylko godzinę, to sobie już nic więcej nie zaplanuję :).
Niestety, okazało się, że z jutrzejszej wizyty u lekarza nie będę miała, bo Pan doktor na urlopie :(.
Co do puchnięcia, to ostatnio zauwazylam, że wieczorem puchną mi ręce i czerwienieje i puchnie ucho, nogi mam wtedy też ociężałe. A rano mam często opuchniętą buzię. Gdzieś czytałam, że to taki urok ostatnich tygodni ciąży.
Ruminka dobrze, ze Ci się udało. Ja się dzisiaj za pity się wzięłam i odroczyłam to do jutra. Zgubiłam gdzieś po drodze złotówki, jakoś wzroku nie mogłam skupić.
Hej, moja kolezanka jest ginekologiem i pracuje na izbie przyjec na klinicznej Zapytalam ja jak to jest z oblezeniem w ostatnim czasie Powiedziala ze rzeczywiscie czesto nie ma miejca na porodowce albo polozniczy jest zablokowany bo nie robia wypisow Poradzila zeby nie dzwonic bo sytuacja jest bardxo dynamiczna i lepiej przyjechac Co do znieczulenia to warunkiem jest rozwarcie na 2,5 palca, regularne skurcze, dostepnosc anestezjologa i brak przeciwskazan wynikajacych ze stanu dziecka Moze kogos to zainteresuje :-)
Wybralam sie dzis do fryzjera, niby niewielka zmiana a od razu jakos tak lepiej :)
Pozdrawiam
Wybralam sie dzis do fryzjera, niby niewielka zmiana a od razu jakos tak lepiej :)
Pozdrawiam
zmienię trochę temat... ostatnio miałam okazję oglądać ddtvn
https://www.youtube.com/watch?v=a85aOUj5HDo#t=508
przeraża mnie podejście rodziców... jeszcze poświęciłam sobie chwilę czasu i posłuchałam co "śpiewa" to dziecko... dramat! szczerze nie rozumiem podejścia tych rodziców, no ale jak podkreślają oni wiedzą gdzie jest granica i na pewno jej nie przekroczy ;o
https://www.youtube.com/watch?v=a85aOUj5HDo#t=508
przeraża mnie podejście rodziców... jeszcze poświęciłam sobie chwilę czasu i posłuchałam co "śpiewa" to dziecko... dramat! szczerze nie rozumiem podejścia tych rodziców, no ale jak podkreślają oni wiedzą gdzie jest granica i na pewno jej nie przekroczy ;o
Hej dziewczyny :)
nas mała wczoraj nastraszyła :) niby torba spakowana, wszystko gotowe ale jednak trochę się przestraszyłam :)
raptownie złapał mnie ostry ból krzyża, nie ciągły ale w odstępach i trwał jakiś dość spory kawałek czasu ale jak raptem zaczęło tak i zniknęło a w nocy gdy spałam na lewej stronie to budził mnie ból w podbrzuszu więc wczorajszy wieczór i noc były ciekawe a od rana spokój i nic nie boli :) w sumie do daty zostało niedużo czasu :)
ciekawe która z nas się pierwsza rozpakuje :)
miłego dnia :) trzeba korzystać z pogody póki jest słoneczna :)
nas mała wczoraj nastraszyła :) niby torba spakowana, wszystko gotowe ale jednak trochę się przestraszyłam :)
raptownie złapał mnie ostry ból krzyża, nie ciągły ale w odstępach i trwał jakiś dość spory kawałek czasu ale jak raptem zaczęło tak i zniknęło a w nocy gdy spałam na lewej stronie to budził mnie ból w podbrzuszu więc wczorajszy wieczór i noc były ciekawe a od rana spokój i nic nie boli :) w sumie do daty zostało niedużo czasu :)
ciekawe która z nas się pierwsza rozpakuje :)
miłego dnia :) trzeba korzystać z pogody póki jest słoneczna :)
Hey dziewczyny ja jak zwykle bywam tu w kratke ale po prostu nie mam czasu ;( U mnie nawet ok poza tym ze musze siedziec w domu bo znowu troszeczke skrocila mi sie szyjka wynosi teraz 28 mm i lekarz zalozyl mi pessara powiedzial ze do 31 marca mam lezec odpoczywac. Oczywiscie nie leze bo mam 2,5 latke w domu wiec sie nie da poz atym jestem etatowa mam wrazenie sprztaaczka ciagle cos w tym domu robie, ale nie wychodze na dwor co jedynie na laweczke, wole dmuchac na zimne.
Kasiu ja tez mialam paciorkowca w 1 ciazy teraz robilam badania i niby nie mam ale moj ginekolog i tak mi wpisal ze mam wiec przy porodzie dostane antybiotyk tak jak przy pierwszym dziecku.
Dla zainteresowanych kliniczna moja kolezanka rodzila 5 marca. Ja pojechala tam pierwszy raz to nie bylo miejsc ale poniewaz miala male rozwarcie pojechala do domu i wrocila za 2 h i juz miejsca byly nie mniej jednak chyba mnostwo osob tam rodzi, no nie da sie ukryc szpital fajny ja rodzilam ta pierwsze dziecko i bylam bardzo zadowolona wiec i drugie chcialabym tam urodzic. Ale u mnie moze sie wszystko wydarzyc gdyz wyobrazcie sobie ze termin mam na 18 kwietnia a 2 kwietnia jade do Warszawy na egzamin taki panstwowy, wiec juz nawet wybralam sobie szpital w Warszawie bo kto wie moze i tam urodze czego bym nie chciala. Najgorszy bylby wstyd jak na sali egzaminacyjnej odeszlyby mi wody...ojezusie tego bym nie zniosla ;) Na szczescie jedzie ze mna maz wiec nie mam sie czego obawiac ;) Ale sama stwierdzam ze odwazna jestem.... ;)
Dziewczyny mam pytanie a propo szczepioki ktorą podaje szpital w 1 dobie urodzenia dziecka, chyba dotyczy zoltaczki... Kilka kolezanek wykupilo e szczepionki w aptece gdyz podobno te z apteki maja mniej rteci i ze warto je kupic a koszt nie wielki bo 70 zl bodajze. Mozecie mi powiedziec czy i Wy taka kupujecie?? Bede wdzieczna.
Swoja droga smiac mi sie chce. Pierwsze dziecko rodzilam w pazdzierniku 2011 roku pogoda byla piekna listopad autentyczne sloneczny a patrzac teraz na prognoze pogody jaka ma byc od soboty to cos czuje z emoje dziecko na swiat przyjdzie i bedzie padac snieg ;) Tak sie to wszystko pozmienialo.
A dla mam zainteresowanych naborem do przedszkoli chyba do Ciebie nawet Ruminka ;) od 2 kwietnia beda zapisy do przedszkoli ;) Trzymajcie kciuki by sie nam udalo...
Blondynaa imie Kornelia jest przepiekne mojej sasiadki corcia ma tak na imie nie sluchaj jakis bab.. ja sie nasluchalam za wszystkie czasy na temat imienia Laura ale mam to w nosie ;) MI sie podoba i mi sie ma wlasnie podobac bo jest piekne moim zdaniem ;)
Ide sie pakowac bo jak przeczytalam co Wy mace zrobione to strach mnie oblecial a mi sie zaczyna 36 tydzien ;) Buziaki
Kasiu ja tez mialam paciorkowca w 1 ciazy teraz robilam badania i niby nie mam ale moj ginekolog i tak mi wpisal ze mam wiec przy porodzie dostane antybiotyk tak jak przy pierwszym dziecku.
Dla zainteresowanych kliniczna moja kolezanka rodzila 5 marca. Ja pojechala tam pierwszy raz to nie bylo miejsc ale poniewaz miala male rozwarcie pojechala do domu i wrocila za 2 h i juz miejsca byly nie mniej jednak chyba mnostwo osob tam rodzi, no nie da sie ukryc szpital fajny ja rodzilam ta pierwsze dziecko i bylam bardzo zadowolona wiec i drugie chcialabym tam urodzic. Ale u mnie moze sie wszystko wydarzyc gdyz wyobrazcie sobie ze termin mam na 18 kwietnia a 2 kwietnia jade do Warszawy na egzamin taki panstwowy, wiec juz nawet wybralam sobie szpital w Warszawie bo kto wie moze i tam urodze czego bym nie chciala. Najgorszy bylby wstyd jak na sali egzaminacyjnej odeszlyby mi wody...ojezusie tego bym nie zniosla ;) Na szczescie jedzie ze mna maz wiec nie mam sie czego obawiac ;) Ale sama stwierdzam ze odwazna jestem.... ;)
Dziewczyny mam pytanie a propo szczepioki ktorą podaje szpital w 1 dobie urodzenia dziecka, chyba dotyczy zoltaczki... Kilka kolezanek wykupilo e szczepionki w aptece gdyz podobno te z apteki maja mniej rteci i ze warto je kupic a koszt nie wielki bo 70 zl bodajze. Mozecie mi powiedziec czy i Wy taka kupujecie?? Bede wdzieczna.
Swoja droga smiac mi sie chce. Pierwsze dziecko rodzilam w pazdzierniku 2011 roku pogoda byla piekna listopad autentyczne sloneczny a patrzac teraz na prognoze pogody jaka ma byc od soboty to cos czuje z emoje dziecko na swiat przyjdzie i bedzie padac snieg ;) Tak sie to wszystko pozmienialo.
A dla mam zainteresowanych naborem do przedszkoli chyba do Ciebie nawet Ruminka ;) od 2 kwietnia beda zapisy do przedszkoli ;) Trzymajcie kciuki by sie nam udalo...
Blondynaa imie Kornelia jest przepiekne mojej sasiadki corcia ma tak na imie nie sluchaj jakis bab.. ja sie nasluchalam za wszystkie czasy na temat imienia Laura ale mam to w nosie ;) MI sie podoba i mi sie ma wlasnie podobac bo jest piekne moim zdaniem ;)
Ide sie pakowac bo jak przeczytalam co Wy mace zrobione to strach mnie oblecial a mi sie zaczyna 36 tydzien ;) Buziaki
morelka damskie tez sa od 10zl , ja kupowałam mojej 3.5 latce t shirt po 10 zl spodie byly od 20 zl, getry po 10 zl. dla maluchów tez faje rzeczy byly juz od 10 zl bluzeczki ,getry spodie 20 zl troszke ocieplane sztruksy. Ja bylam w Rumi w h&m. na damskie nie zwracałam tak uwagi bo nic na mnie by teraz nie pasowało :)
Dominikaj na latwizne poszla i oczywiscie wspomoglam sie programem zatem powinno byc ok, UPO jest, jest dobrze ;)
Ja podobnie do Was, przygotowalam juz sporo rzeczy do torby,ale wlozyc jakos nie moge.
Za tydzien wpadna do Nas goscie jak pisalam,albo... My sie wybierzemy do Nich hehe bedzie lecial 36 tyd.,mam nadz.,ze nic niespodziewanego Nas nie spotka ;)
Witaj Morelko :)))
Ja zdziwiona jestem,e paciorkowca u ciebie brak bo ciagle mi gadano,ze jesli jest raz to jest zawsze tylko w roznych "ilosciach" ;)
Faktycznie Twa odwaga bije moja na glowe ;)
Cod o przedszkola to ja jestem wychowawca aczkolwie powrotu do pracy narazie nie przewiduje i chyba dlatego Córci też nie dam, raz ze jesli juz to glownie prwatne przedszkola bo jakze a dwa,ze jak juz bede w domu to chyba nie wyobrazam sobie jeszcze zrywania dziewczyn rano co by prowadzac do predszkola ;/
Sama nie wiem.
Ja sie w ogole zastanawiam czy szczepic... ;/ masakra jakas z tymi szczepieniami.
Syndrom wicia gniazda sie zalaczyl ;)
Ja podobnie do Was, przygotowalam juz sporo rzeczy do torby,ale wlozyc jakos nie moge.
Za tydzien wpadna do Nas goscie jak pisalam,albo... My sie wybierzemy do Nich hehe bedzie lecial 36 tyd.,mam nadz.,ze nic niespodziewanego Nas nie spotka ;)
Witaj Morelko :)))
Ja zdziwiona jestem,e paciorkowca u ciebie brak bo ciagle mi gadano,ze jesli jest raz to jest zawsze tylko w roznych "ilosciach" ;)
Faktycznie Twa odwaga bije moja na glowe ;)
Cod o przedszkola to ja jestem wychowawca aczkolwie powrotu do pracy narazie nie przewiduje i chyba dlatego Córci też nie dam, raz ze jesli juz to glownie prwatne przedszkola bo jakze a dwa,ze jak juz bede w domu to chyba nie wyobrazam sobie jeszcze zrywania dziewczyn rano co by prowadzac do predszkola ;/
Sama nie wiem.
Ja sie w ogole zastanawiam czy szczepic... ;/ masakra jakas z tymi szczepieniami.
Syndrom wicia gniazda sie zalaczyl ;)
A w co pakujecie się do szpitala? Zastanawiam się, czy kupić sobie jakąś torbę czy do walizki na kółkach się wpakować... A dla dziecka osobną torbę pakujecie..? Zastanawiam się jeszcze jak to logistycznie rozwiązać.... Tzn., wszystko naraz do szpitala, czy mąż ma dowieźć?
A i jeszcze znalazłam w necie, żeby ręcznik dla dziecka wziąć... A w redłowie mi powiedzieli, że będą chusteczkować, więc się zastanawiam, czy ten ręcznik dla malucha jest potrzebny?
A i jeszcze znalazłam w necie, żeby ręcznik dla dziecka wziąć... A w redłowie mi powiedzieli, że będą chusteczkować, więc się zastanawiam, czy ten ręcznik dla malucha jest potrzebny?
Dzieki Kasiu bede musiala przejechac sie do HM ;)
Ruminko mnie tez to zdziwilo, ale w wynikach faktycznie nie ma paciorkowca nie mniej jednak lekarz i tak wpisal mi w karcie ciazy GB+ tzn ze bede miala podany antybiotyk.
No tak ja do pracy wracam za rok tzn od razu po macierzynskim, poza tym moja cora by sie caly dzien nudzila w domu ona ma mega potrzebe przebywania z dziecmi ;)
Domikaj ja mialam w pierwszej ciazy i teraz tez bede miala spakowane 2 torby. Tzn jedna do sali porodowej klapki, szlafrok koszula do porodu, recznik zetony dla meza ;) itp a druga juz po porodzie i tam dopiero rzeczy dla dziecka. Nie wiem jak jest teraz ale 2 lata temu szpital ubieral dzieci w swoje ubranka i przez pierwsza dobe przynajmniej tak jest na Klinicznej dzieckonie bylo w ogole kapane jako ze ta maź plodow jest dla niego najlepszym balsamem. Co wiecej daja swoj rozek nawet. takze ta forma pakowania mi pasowala, ale wybor pozostawiam Tobie.
Ja wlasnie zaczynam sie pakować.
PS. moze ktos sie wypowie na temat tych szczepionek?
Dobranocka
Ruminko mnie tez to zdziwilo, ale w wynikach faktycznie nie ma paciorkowca nie mniej jednak lekarz i tak wpisal mi w karcie ciazy GB+ tzn ze bede miala podany antybiotyk.
No tak ja do pracy wracam za rok tzn od razu po macierzynskim, poza tym moja cora by sie caly dzien nudzila w domu ona ma mega potrzebe przebywania z dziecmi ;)
Domikaj ja mialam w pierwszej ciazy i teraz tez bede miala spakowane 2 torby. Tzn jedna do sali porodowej klapki, szlafrok koszula do porodu, recznik zetony dla meza ;) itp a druga juz po porodzie i tam dopiero rzeczy dla dziecka. Nie wiem jak jest teraz ale 2 lata temu szpital ubieral dzieci w swoje ubranka i przez pierwsza dobe przynajmniej tak jest na Klinicznej dzieckonie bylo w ogole kapane jako ze ta maź plodow jest dla niego najlepszym balsamem. Co wiecej daja swoj rozek nawet. takze ta forma pakowania mi pasowala, ale wybor pozostawiam Tobie.
Ja wlasnie zaczynam sie pakować.
PS. moze ktos sie wypowie na temat tych szczepionek?
Dobranocka
co tzn chusteczkowac ? JA bede mniec 2 mniejsze torby bo w jedna sie nie zmiescilam :) Dla męża zostawiłam w domu ciuszki na wyjście dla malej . Ręcznik bede mniec dla dzieka nawet dwa taki do porodu (pamietam ze moja mala zawinęli w ręcznik po porodzie)i później do mycia. Mam tez spakowane ciuszki w woreczki na kazdy dzień łatwiej do ogarniecia i jedna siatke z ciuszkami ciut wiekszymi nigdy nie wiadaomo jakie dzieko bedzie, pierwsza córa byla mała wiec wole dmuchać na zimne :)
Dla mnie tez recznik 2 szt. maly i duzy kosmetyki ,2 piżamy klapki pod prysznic i kapcie,szlafrok,kolo poporodowe (pamiętam ze strasznie pośladki mnie bolały i nie dawałam rady siedziec ).
Myślę jeszcze żeby jakiś kubek wziasc i herbatę .
Dla mnie tez recznik 2 szt. maly i duzy kosmetyki ,2 piżamy klapki pod prysznic i kapcie,szlafrok,kolo poporodowe (pamiętam ze strasznie pośladki mnie bolały i nie dawałam rady siedziec ).
Myślę jeszcze żeby jakiś kubek wziasc i herbatę .
Ja też mam dwie torby, jedną dzieciaczkową, no i jedną swoją.
Dla dziecka to mam podkład do tego jeździkowego łózeczka, dwa komplety na 56, 3 na 62 i jakies 3 pajace. Spakowałam butelke,smoczek i kocyk. Rożek, kombinezonik do wyjścia to chyba zostawiam na "dowózkę".
Dla siebie procz bielizny i kosmetykow mam dwa reczniki, 3 koszule, podklady, podpaski, dres i koszulke, klapki, no i dopakowalam sztućce i kubek póki co.
Obie torby wioze od razu, chyba ze bede miala planowa cesarke, to wtedy nie ma sensu.
O tych szczepionkach widze, ze trzeba poczytac, bo wnioskuje ze żadna z nas nie ma kompletnej wiedzy...
Nasz wózek dotarał! Teraz jest juz wszystko i koncze dzis 36 tc.
Czas oczekiwania uważam za rozpoczęty!:-)
Dla dziecka to mam podkład do tego jeździkowego łózeczka, dwa komplety na 56, 3 na 62 i jakies 3 pajace. Spakowałam butelke,smoczek i kocyk. Rożek, kombinezonik do wyjścia to chyba zostawiam na "dowózkę".
Dla siebie procz bielizny i kosmetykow mam dwa reczniki, 3 koszule, podklady, podpaski, dres i koszulke, klapki, no i dopakowalam sztućce i kubek póki co.
Obie torby wioze od razu, chyba ze bede miala planowa cesarke, to wtedy nie ma sensu.
O tych szczepionkach widze, ze trzeba poczytac, bo wnioskuje ze żadna z nas nie ma kompletnej wiedzy...
Nasz wózek dotarał! Teraz jest juz wszystko i koncze dzis 36 tc.
Czas oczekiwania uważam za rozpoczęty!:-)
Cześć Dziewczyny,
Dziś lekarz wysłał mi mailem wynik paciorkowca na szczęście ujemny.
Torby spakowane... co prawda dwie, jedna z moimi rzeczami druga dla maluszka, chociaż zastanawiałam się czy nie lepiej w jedną walizkę :)
Dla małego mam przygotowane 3zestawy ubrań i dodatkowo przygotuję jeszcze takie zestawy które zostaną w domu jeśli pobyt miałby się przedłużać aby mąż mógł mi dowieźć i przy okazji aby nie zrobił bałaganu w rzeczach małego:) cały czas się zastanawiam czy wszystko co potrzebne tam zapakowałam...
U mnie w szkole rodzenia położna mówiła aby na poród dla dziecka mieć pieluszkę tetrową do wytarcia i ciuszki aby nie przyjmował bakterii szpitalnych tylko od razu nasze domowe...
co do szczepionek to nie mam zielonego pojęcia co zrobić w tym temacie... w przyszlym tygodniu prawdopodobnie spotkam się z moją kuzynką która jest położną obecnie na macierzyńskim i się jej poradzę co ona sądzi o tych szczepionkach i wtedy zobaczymy.
Moja księgowa podesłała mi druki odnośnie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego podeślijcie mi swoje adresy mailowe która by chciała to podeślę jako wzór.
Plecy coraz bardziej dają o sobie znać... już nie mam siły :(
Wczoraj miałam kolejne zajęcia na szkole rodzenia, odnoszę wrażenie że są to spotkania reklamy sprzętu i różnych gadżetów... wczoraj spędziłam prawie trzy godziny a siedzenie na krzesłach z takim brzuchem jest masakryczne... a jakie Wy macie wrażenia po Waszych zajęciach? czy u Was też zjawiają się przedstawiciele różnych firm?
Dziś lekarz wysłał mi mailem wynik paciorkowca na szczęście ujemny.
Torby spakowane... co prawda dwie, jedna z moimi rzeczami druga dla maluszka, chociaż zastanawiałam się czy nie lepiej w jedną walizkę :)
Dla małego mam przygotowane 3zestawy ubrań i dodatkowo przygotuję jeszcze takie zestawy które zostaną w domu jeśli pobyt miałby się przedłużać aby mąż mógł mi dowieźć i przy okazji aby nie zrobił bałaganu w rzeczach małego:) cały czas się zastanawiam czy wszystko co potrzebne tam zapakowałam...
U mnie w szkole rodzenia położna mówiła aby na poród dla dziecka mieć pieluszkę tetrową do wytarcia i ciuszki aby nie przyjmował bakterii szpitalnych tylko od razu nasze domowe...
co do szczepionek to nie mam zielonego pojęcia co zrobić w tym temacie... w przyszlym tygodniu prawdopodobnie spotkam się z moją kuzynką która jest położną obecnie na macierzyńskim i się jej poradzę co ona sądzi o tych szczepionkach i wtedy zobaczymy.
Moja księgowa podesłała mi druki odnośnie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego podeślijcie mi swoje adresy mailowe która by chciała to podeślę jako wzór.
Plecy coraz bardziej dają o sobie znać... już nie mam siły :(
Wczoraj miałam kolejne zajęcia na szkole rodzenia, odnoszę wrażenie że są to spotkania reklamy sprzętu i różnych gadżetów... wczoraj spędziłam prawie trzy godziny a siedzenie na krzesłach z takim brzuchem jest masakryczne... a jakie Wy macie wrażenia po Waszych zajęciach? czy u Was też zjawiają się przedstawiciele różnych firm?
U nas też pokazuje różne gadżety i zawsze w dowcipem pyta, czy może coś polecić :) Sama się też śmieje, że poleca też to, co sprzedaje w sklepiku, ale to jest raczej jako przerywnik. Nie wypełnia to zajęć. Zresztą jak wskazuje na produkty to zwykle wymienia ich całą gamę, różnych firm. Nie skupia się tylko na jednej. Czasami też się męczę, ale ogólnie jest zabawnie. Można usiąść na sofie, na krześle, wziąć poduszkę itp. W każdej chwili można wyjść. Położna też zwraca uwagę, czy każda się dobrze czuje. Czasami sprawdza brzuszki. Jest bardzo sympatycznie i zabawnie.
Ja też torbę prawie spakowałam. "Prawie", bo staniki się suszą i zapomniałam o kilku drobiazgach jak mały szampon do włosów.. i nie mam jeszcze prowiantu. Zresztą w przyszłym tygodniu mam ostatnie zajęcia i babeczka powie nam, co trzeba spakować do torby do Redłowa, więc może coś mi jeszcze dojdzie.
Ja też torbę prawie spakowałam. "Prawie", bo staniki się suszą i zapomniałam o kilku drobiazgach jak mały szampon do włosów.. i nie mam jeszcze prowiantu. Zresztą w przyszłym tygodniu mam ostatnie zajęcia i babeczka powie nam, co trzeba spakować do torby do Redłowa, więc może coś mi jeszcze dojdzie.
No właśnie staniki... jeszcze nie kupiłam bo caly czas nie wiem jaki rozmiar ;/
u Nas to nawet nie tyle że sama położna coś poleca bo to rozumiem, że może doradzić coś z doświadczenia, ale ostatnio w czasie zajęć mieliśmy temat zdrowego odżywiania i na spotkaniu zjawiła się Pani z thermomix - pół godzinna prezentacja garnka za 4tys... wczoraj co innego... no i sala gdzie są poduchy była zajęta więc 3h na krzesełkach jak na uczelni.
domikaj a co chcesz za prowiant mieć ze sobą? ja myślałam tylko o wodzie a reszta na bieżąco ale teraz tak myślę, że może faktycznie coś jeszcze wziąć ze sobą...
u Nas to nawet nie tyle że sama położna coś poleca bo to rozumiem, że może doradzić coś z doświadczenia, ale ostatnio w czasie zajęć mieliśmy temat zdrowego odżywiania i na spotkaniu zjawiła się Pani z thermomix - pół godzinna prezentacja garnka za 4tys... wczoraj co innego... no i sala gdzie są poduchy była zajęta więc 3h na krzesełkach jak na uczelni.
domikaj a co chcesz za prowiant mieć ze sobą? ja myślałam tylko o wodzie a reszta na bieżąco ale teraz tak myślę, że może faktycznie coś jeszcze wziąć ze sobą...
na poród myślałam o zgrzewce małej wody z dzióbkiem. Na później dla mnie jakieś biszkopty i coś, co można dłużej przechować.
Na salę dla męża, coś do picia i coś słodkiego. Oprócz tego kawę, którą mąż dosypie u położnych, bo w Redłowie można sobie robić kawę, ale każdy dosypuje do wspólnej puszki, a także wypada coś słodkiego ponoć przynieść położnym (ogólnie nie obrażają się jak tatuś przyniesie czekoladę, a nawet jest to bardzo miłe) :).
Na salę dla męża, coś do picia i coś słodkiego. Oprócz tego kawę, którą mąż dosypie u położnych, bo w Redłowie można sobie robić kawę, ale każdy dosypuje do wspólnej puszki, a także wypada coś słodkiego ponoć przynieść położnym (ogólnie nie obrażają się jak tatuś przyniesie czekoladę, a nawet jest to bardzo miłe) :).
stanik polecam taki- sama uzywam i jest wygodny:
http://allegro.pl/top-biustonosz-sportowy-waskie-ramiaczka-gatta-l-i3953694513.html
w wiekszosci szpitali chusteczkuja:), ciuszki po porodzie szpitalne, rano jak wykapali to dalam nasze
http://allegro.pl/top-biustonosz-sportowy-waskie-ramiaczka-gatta-l-i3953694513.html
w wiekszosci szpitali chusteczkuja:), ciuszki po porodzie szpitalne, rano jak wykapali to dalam nasze
Mnie wypuścili dziś po tygodniu z redlowa, nie do końca się z tym zgadzam, ale nic na to nie poradzę. W poniedziałek idę na wizytę do swojego lekarza, bo muszę być pod ścisłą kontrolą i dalej niech coś myśli...
Chciałam wam tylko powiedzieć kobietki, że aktualnie jest w Redłowie wielkie zamieszanie. Na patologii jest remont, dlatego część patologii leży na oddziale położniczym (ja tam leżałam). Generalnie oni robią co mogą żeby te babki z patologii jak najszybciej wyrzucać do domu, więc myślę, że osobom po porodzie to nie przeszkadza jakoś strasznie... no ale zamieszanie jest ;-)
Położne są mega miłe, przez tydzień trochę się ich przewinęło i w zasadzie mogłabym narzekać tylko na jedną, lekarzy też poznałam wielu i tylko jeden wyjątkowo podnosił mi ciśnienie.
Więc myślę, że jeśli jedzie się tam po prostu na poród + te 2-3 dni po to jest w porządku.
Jeśli ktoś musi wylądować na patologii to może być to dość skomplikowane przeżycie ;-)
Ja w każdym razie wróciłam, piorę właśnie rzeczy po pobycie i po weekendzie może jednak wyląduję w Gdańsku.
Chciałam wam tylko powiedzieć kobietki, że aktualnie jest w Redłowie wielkie zamieszanie. Na patologii jest remont, dlatego część patologii leży na oddziale położniczym (ja tam leżałam). Generalnie oni robią co mogą żeby te babki z patologii jak najszybciej wyrzucać do domu, więc myślę, że osobom po porodzie to nie przeszkadza jakoś strasznie... no ale zamieszanie jest ;-)
Położne są mega miłe, przez tydzień trochę się ich przewinęło i w zasadzie mogłabym narzekać tylko na jedną, lekarzy też poznałam wielu i tylko jeden wyjątkowo podnosił mi ciśnienie.
Więc myślę, że jeśli jedzie się tam po prostu na poród + te 2-3 dni po to jest w porządku.
Jeśli ktoś musi wylądować na patologii to może być to dość skomplikowane przeżycie ;-)
Ja w każdym razie wróciłam, piorę właśnie rzeczy po pobycie i po weekendzie może jednak wyląduję w Gdańsku.
Aga, dzięki :) też ostatnio kupiłam sobie sportowy i w nim śpię. A dzisiaj w Tesco dwa staniki do karmienia kupiłam bezszwowe i już wyprałam. Jeden był po 30 złotych.
A te gatty chyba sobie zamówię.
Mirandaja, to nie ciekawie z tym szpitalem... A jesteś pewna, że chcesz się dalej leżeć w szpitalu, a nie w domu?
A te gatty chyba sobie zamówię.
Mirandaja, to nie ciekawie z tym szpitalem... A jesteś pewna, że chcesz się dalej leżeć w szpitalu, a nie w domu?
domikaj mój lekarz prowadzący stwierdził, że ja pod żadnym pozorem nie powinnam już być sama w domu. W zasadzie był przekonany, że tydzień temu wykonają mi cc, bo już się ze mną pożegnał i prosił o fotkę dzidziusia. Dlatego musiał się nieźle zdziwić jak dowiedział się, że wciskam się na wizytę w poniedziałek.
Oczywiście, że chciałabym być w domu ;) dziś jak wyszłam na powietrze i krótki spacer po pobycie w tym zaduchu i klimacie szpitalnym to byłam szczęśliwa jak nie wiem.
Ale martwię się o dziecko, więc wyjścia nie mam... w szpitalu robili mi chociażby ktg co 3h, a to u mnie ważne (bo zastrzyki robię sobie sama i tabletki też biorę).
Remont miał potrwać jeszcze 2 tygodnie, ale z tego co mówili to chwilowo skończyła im się kasa i się przedłuży... jest zamieszanie, to fakt. Położnym też myliły się pokoje, kto gdzie leży (w trakcie tygodnia wszyscy mieli jedną przeprowadzkę z pokoju do pokoju). Robią co mogą, ale wygodnie nie jest.
Tylko tak jak mówię, wydaje mi się, że na sam poród jest okej. Patologia ma dużo gorzej, naprawdę.
Oczywiście, że chciałabym być w domu ;) dziś jak wyszłam na powietrze i krótki spacer po pobycie w tym zaduchu i klimacie szpitalnym to byłam szczęśliwa jak nie wiem.
Ale martwię się o dziecko, więc wyjścia nie mam... w szpitalu robili mi chociażby ktg co 3h, a to u mnie ważne (bo zastrzyki robię sobie sama i tabletki też biorę).
Remont miał potrwać jeszcze 2 tygodnie, ale z tego co mówili to chwilowo skończyła im się kasa i się przedłuży... jest zamieszanie, to fakt. Położnym też myliły się pokoje, kto gdzie leży (w trakcie tygodnia wszyscy mieli jedną przeprowadzkę z pokoju do pokoju). Robią co mogą, ale wygodnie nie jest.
Tylko tak jak mówię, wydaje mi się, że na sam poród jest okej. Patologia ma dużo gorzej, naprawdę.
Hej dziewczynki:) długo mnie nie było ,ale dopadła mnie straszna grypa z dreszczami i łamaniem kości ,lezałam tydzień w łozku nie miałam siły ruszyc ręką ani nogą... W czwartek byłam na klinicznej ze skierowaniem na ocenę przepływów tak jak Ty mirandaja , ale miejsca nie było i umówili mnie na za dwa tygodnie , wczoraj byłam prywatnie u dr pracującej w tym szpitalu, zrobiła usg zbadała przeplywy i stwierdzila ,ze jak dla niej nie muszę sie klaść na oddział bo znacznie się wszystko poprawiło ,mam tylko nadal brać clexane . Choruje jeszcze na nadcisnienie i tarczycę ale te dwa schorzenia tez na szczęście są w normie . Pozdrawiam Was wszystkie i życzę zdrówka :)
Dominikaj ja mam nadz.zmiescic sie w jedna torbe,ale zobaczymy. Maz dowiezie tylko rzeczy na wyjscie i ewentualnie gdyby sie okazalo,ze mamy zostac dluzej czego ja nie przewiduje ;))) Mysle jeszcze czy nie wziac toreb,ale to zobacze jak sie zmieszcze ;)
Co do recznika to do Wejherowa biore.
Co do szczepionek to mocno sie zastanawiam czy w ogole szczepic ;/ bo ostatnio sporo opinii neatywnych o tym,ze rzeczywiscie wywoluja autyzm i nawet ktos jakis proces w sadzie wygral w tym temacie ,nie wiem ;/ Aga co do dawek 5/6 w 1 to ogolna dawka taka sama jak w normalnej tylko wiecej wirusow. Mysmy starsza Córcie szczepili 5 w 1,ale teraz zastanawiam sie czy w ogole szczepic bo moga byc rozne akcje ;/ coraz glosniej znow o tym.
Morelko moze faktycznie jest tak,ze jak sie ma raz to cos tam sie ma do konca zycia stad ten antybiotyk,moze po prostu wyszlo na tyle malo ze pisza ze nie ma , sama nie wiem.
SheIsLike My kapalismy starszą co drugi dzien i nawet lekarze przyznawali,ze co za czesto to wcale nie dobrze i teraz tez raczej tak bedzie, pomijam oczywiscie lato i upaly gdzie dzieciatko sie mocno poci i wtedy codziennie.
Ag_86 camilla24@poczta.fm bede wdzieczna za druki :)
Co do szkoly rodzenia Nam sie nie udalo w pierwszej ciazy zrobic i spokojnie dalismy rade ;) grunt to sluchac poloznej.
Co do prowiantu to ja chyba wezme jakies wafle ryzowe, herbatniki , biszkopty, cos w tym stylu,zeby miec tak na zaraz po porodzie.
My po porodzie od razu dalismy swoje ciuszki,a kapali Nam Córcie wieczorem w 2 dobie czyli wieczor przed wyjsciem.
Mattelka czesc :) Grunt,zes juz cala i zdrowa.
Ehhh mam nadz.,ze za 3 tyg. sie cos ruszy do produ i nie przenosze :D hehe Gin. obiecala masaz szyjki pod koniec ;)
Wizyte mam teraz w srode i od tej pory pewnie juz beda czesciej.
Jakas jestem nerwowa od kilku dni i mega zmeczona. Nie wiem o co chodzi,ale zasypiam na stojaco , jak na poczatku ciazy ;/
Co do recznika to do Wejherowa biore.
Co do szczepionek to mocno sie zastanawiam czy w ogole szczepic ;/ bo ostatnio sporo opinii neatywnych o tym,ze rzeczywiscie wywoluja autyzm i nawet ktos jakis proces w sadzie wygral w tym temacie ,nie wiem ;/ Aga co do dawek 5/6 w 1 to ogolna dawka taka sama jak w normalnej tylko wiecej wirusow. Mysmy starsza Córcie szczepili 5 w 1,ale teraz zastanawiam sie czy w ogole szczepic bo moga byc rozne akcje ;/ coraz glosniej znow o tym.
Morelko moze faktycznie jest tak,ze jak sie ma raz to cos tam sie ma do konca zycia stad ten antybiotyk,moze po prostu wyszlo na tyle malo ze pisza ze nie ma , sama nie wiem.
SheIsLike My kapalismy starszą co drugi dzien i nawet lekarze przyznawali,ze co za czesto to wcale nie dobrze i teraz tez raczej tak bedzie, pomijam oczywiscie lato i upaly gdzie dzieciatko sie mocno poci i wtedy codziennie.
Ag_86 camilla24@poczta.fm bede wdzieczna za druki :)
Co do szkoly rodzenia Nam sie nie udalo w pierwszej ciazy zrobic i spokojnie dalismy rade ;) grunt to sluchac poloznej.
Co do prowiantu to ja chyba wezme jakies wafle ryzowe, herbatniki , biszkopty, cos w tym stylu,zeby miec tak na zaraz po porodzie.
My po porodzie od razu dalismy swoje ciuszki,a kapali Nam Córcie wieczorem w 2 dobie czyli wieczor przed wyjsciem.
Mattelka czesc :) Grunt,zes juz cala i zdrowa.
Ehhh mam nadz.,ze za 3 tyg. sie cos ruszy do produ i nie przenosze :D hehe Gin. obiecala masaz szyjki pod koniec ;)
Wizyte mam teraz w srode i od tej pory pewnie juz beda czesciej.
Jakas jestem nerwowa od kilku dni i mega zmeczona. Nie wiem o co chodzi,ale zasypiam na stojaco , jak na poczatku ciazy ;/
Ru.minka ja też jestem mega śpiąca, potrafie zasypiać o 21:30 wstając o 8:00, a jeszcze bywa, że za dnia mnie ścina na godzine! Myślałam, że to tylko ja mam takie wariacje, ale cieszę się, że też to zgłaszasz :-)
Co do chorowania, to no jak nie ma czym sie leczyć, to trudno się doleczyć, wiec ja cały tydzień jestem przeziębiona i odczuwam zatoki i do dziś dnia jestem niedoleczona.
Ag_86 również poproszę o ściągę: o.tymczyna@gmail.com
Przy czym mi jakoś dziwnie w kadrach napisali, że sama muszę do Zusu dokumenty dostarczyc, razem z podaniem o zasilek macierzynski... Nie na ręke mi to, bo bede sie musiala do Pucka pofatygować z takim Maluszkiem, ale cóż... Już oswajam się z myślą, że jak w Polsce ktoś coś może utrudnić, to z największą przyjemnością to zrobi....
Ale mi się dziś nudzi!!
Pozdrawiam ;-)
Co do chorowania, to no jak nie ma czym sie leczyć, to trudno się doleczyć, wiec ja cały tydzień jestem przeziębiona i odczuwam zatoki i do dziś dnia jestem niedoleczona.
Ag_86 również poproszę o ściągę: o.tymczyna@gmail.com
Przy czym mi jakoś dziwnie w kadrach napisali, że sama muszę do Zusu dokumenty dostarczyc, razem z podaniem o zasilek macierzynski... Nie na ręke mi to, bo bede sie musiala do Pucka pofatygować z takim Maluszkiem, ale cóż... Już oswajam się z myślą, że jak w Polsce ktoś coś może utrudnić, to z największą przyjemnością to zrobi....
Ale mi się dziś nudzi!!
Pozdrawiam ;-)
U mnie dzisiaj kończy się 37 tc, więc ciąża jak to mawiają lekarze uznana za donoszoną.. i muszę powiedzieć, że od jakiegoś tygodnia o 21 już mnie też ścina, nie mam siły obejrzeć filmu do końca, doczytać książki tylko marsz do wyrka... jak na początku ciąży. A wstaję jakoś między 7.30 a 9 przeważnie.Ale pogoda dzisiaj... :/ W czasie deszczu dzieci się nudzą :)..
Witajcie
Pogoda straszna ciagle nie moge sie zabrac za spakowanie torby do konca ....
Jezeli chodzi o sennosc tez mam nasilona ... czasami mysle jak dam rade jak taka zmeczona jestem ...
Do porodu coraz blizej i coraz wiecej mysli ..jak to bedzie :) ale dalej mysle pozytywnie zeby sie nie zalamac ...
Co do przeziebienia zostal tylko katar ...ale tydzien nie moj ...
Dziewczyny jak oceniacie swoja diete pod koniec ciazy ???
Milego Dnia
Ps AgaM jak malutka ?
Pogoda straszna ciagle nie moge sie zabrac za spakowanie torby do konca ....
Jezeli chodzi o sennosc tez mam nasilona ... czasami mysle jak dam rade jak taka zmeczona jestem ...
Do porodu coraz blizej i coraz wiecej mysli ..jak to bedzie :) ale dalej mysle pozytywnie zeby sie nie zalamac ...
Co do przeziebienia zostal tylko katar ...ale tydzien nie moj ...
Dziewczyny jak oceniacie swoja diete pod koniec ciazy ???
Milego Dnia
Ps AgaM jak malutka ?
SheIsLike a jakze! Ja oczywiscie wykorzystalam drzemke Corci na swoja krotka,ale normalnie wolalabym ten czas wykorzystac na podczytanie forum np. ;p a tu taka niemoc ze masakra jakas ;/ Sypiam normalnie bo nawet jak pozwalam sobie sie polozyc kolo 24 to te 8-9h spie,ale ostatnio nie da sie nie spac...
Blondynaaa ja tez powoli mysle jak to bedzie,ale nie ma co, bo stresa zlapie a ja z tych co wola nie myslec i byc zaskoczona ;) Jak juz sie zacznie to "bedzie musialo pojsc" ;)
A co do kilogramow to tak jak mowilam po 1 ciazy po powrocie do domu nie mialam tych 11 kg, ktore przybralam, tym razem mam nadz.bedzie podobnie ;)
A tak serio to na plusie jestem jakies 8,5 kg
Blondynaaa ja tez powoli mysle jak to bedzie,ale nie ma co, bo stresa zlapie a ja z tych co wola nie myslec i byc zaskoczona ;) Jak juz sie zacznie to "bedzie musialo pojsc" ;)
A co do kilogramow to tak jak mowilam po 1 ciazy po powrocie do domu nie mialam tych 11 kg, ktore przybralam, tym razem mam nadz.bedzie podobnie ;)
A tak serio to na plusie jestem jakies 8,5 kg
Ja mam jedną torbę spakowaną dla siebie i dziecka. W bocznej kieszonce schowałam rzeczy na poród i w reklamówce rzeczy dla dziecka po porodzie.
A w domu przygotowałam i podpisałam ubranie dla siebie i dziecka na wyjście, aby mąż wiedział, co zabrać...
Co do wagi. Ja mam na plusie ok. 16 kg. Choć mam wrażenie, że w tym tygodniu schudłam. Nie ważyłam się, ale widzę w lustrze, że wyszczuplałam na twarzy i rękach. Aż dziwne.
Na słodycze już nie mam ochoty, choć dzisiaj mam przesłodzony dzień. Teraz byli jedni znajomi, ciastka, ciasto... a zaraz następni. Już mam dość, więc mam nadzieję, że uda mi się nie zjeść :).
A co do spania... mi się chce cały czas spać. Ostatnio lepiej śpię w nocy, bo już śpię :D, ale budzę się co dwie godziny. I jak mam okazję, to w dzień zrobię sobie drzemkę..., choć ostatnio z tym ciężko, ponieważ a tu ktoś do kuchni, a tu kurier, a tu coś trzeba załatwić itp. I jakoś się robi 22.00...
Mój mały jest bardzo ruchliwy. Rusza się nawet, kiedy chodzę :)Za duży już jest. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu pan doktor mnie przyjmie i dowiem się, ile waży :).
A w domu przygotowałam i podpisałam ubranie dla siebie i dziecka na wyjście, aby mąż wiedział, co zabrać...
Co do wagi. Ja mam na plusie ok. 16 kg. Choć mam wrażenie, że w tym tygodniu schudłam. Nie ważyłam się, ale widzę w lustrze, że wyszczuplałam na twarzy i rękach. Aż dziwne.
Na słodycze już nie mam ochoty, choć dzisiaj mam przesłodzony dzień. Teraz byli jedni znajomi, ciastka, ciasto... a zaraz następni. Już mam dość, więc mam nadzieję, że uda mi się nie zjeść :).
A co do spania... mi się chce cały czas spać. Ostatnio lepiej śpię w nocy, bo już śpię :D, ale budzę się co dwie godziny. I jak mam okazję, to w dzień zrobię sobie drzemkę..., choć ostatnio z tym ciężko, ponieważ a tu ktoś do kuchni, a tu kurier, a tu coś trzeba załatwić itp. I jakoś się robi 22.00...
Mój mały jest bardzo ruchliwy. Rusza się nawet, kiedy chodzę :)Za duży już jest. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu pan doktor mnie przyjmie i dowiem się, ile waży :).
Maile wysłane mam nadzieję,że się przyda.
ja też jestem ciągle zmęczona, ale ze snem mam mega problem...budzę się co dwie godziny na siku a o 5 już nie mogę zasnąć ;( myślę, że u mnie to na tle nerwowym że jestem jeszcze sama i pomimo zmęczenia nie mogę spokojnie spać.
Z jedzeniem to różnie bywa ale ostatnio mam mniejszy apetyt niż jakieś dwa tygodnie temu.
Dziewczyny trzymajcie się dzielnie i nie dawajcie przeziębieniom chociaż przy takiej pogodzie nie jest proste.
milej niedzieli ;)
ja też jestem ciągle zmęczona, ale ze snem mam mega problem...budzę się co dwie godziny na siku a o 5 już nie mogę zasnąć ;( myślę, że u mnie to na tle nerwowym że jestem jeszcze sama i pomimo zmęczenia nie mogę spokojnie spać.
Z jedzeniem to różnie bywa ale ostatnio mam mniejszy apetyt niż jakieś dwa tygodnie temu.
Dziewczyny trzymajcie się dzielnie i nie dawajcie przeziębieniom chociaż przy takiej pogodzie nie jest proste.
milej niedzieli ;)
Hej hej mamuśki :)
Pogoda dzisiaj niezbyt ciekawa więc się cieszę, że nie muszę się zbytnio ruszać z domu ;)
Co do spania to też mam problemy, ciągłe wstawanie do toalety, albo budzi mnie ból w podbrzuszu który przechodzi jak się przespaceruję :)
Ogólnie strasznie puchnę, ręce i nogi... Dobrze że mam buty sportowe co w góry sobie kupiłam rozmiar większe to tylko w nie wchodzę... Soli prawie nie używam, więc sama nie wiem od czego widać taki mój urok :) strasznie boli mnie brzuch od naciągnięcia skóry czy mięśnia a jeszcze mała uwielbia kopać mi w żebra w tym miejscu :) ogólnie jest bardzo aktywna co coraz bardziej zaczyna boleć bo mało ma miejsca ale widać mało jej to przeszkadza...
Torbę przepakuję na dwie :) jedna do porodu druga na resztę pobytu :) ta opcja mi się wydaje najbardziej rozsądna :)
I ciągle zaczynam odliczać :) do terminu zostało 18 dni :) więc już coraz bliżej :) w przyszłym tygodniu przyjedzie moja mama więc będzie raźniej niż samej siedzieć i czekać :)
miłego dnia :)
Pogoda dzisiaj niezbyt ciekawa więc się cieszę, że nie muszę się zbytnio ruszać z domu ;)
Co do spania to też mam problemy, ciągłe wstawanie do toalety, albo budzi mnie ból w podbrzuszu który przechodzi jak się przespaceruję :)
Ogólnie strasznie puchnę, ręce i nogi... Dobrze że mam buty sportowe co w góry sobie kupiłam rozmiar większe to tylko w nie wchodzę... Soli prawie nie używam, więc sama nie wiem od czego widać taki mój urok :) strasznie boli mnie brzuch od naciągnięcia skóry czy mięśnia a jeszcze mała uwielbia kopać mi w żebra w tym miejscu :) ogólnie jest bardzo aktywna co coraz bardziej zaczyna boleć bo mało ma miejsca ale widać mało jej to przeszkadza...
Torbę przepakuję na dwie :) jedna do porodu druga na resztę pobytu :) ta opcja mi się wydaje najbardziej rozsądna :)
I ciągle zaczynam odliczać :) do terminu zostało 18 dni :) więc już coraz bliżej :) w przyszłym tygodniu przyjedzie moja mama więc będzie raźniej niż samej siedzieć i czekać :)
miłego dnia :)
Kasia mi lekarz prowadzący powiedział (konflikt serologiczny), żeby przypiąć grupę krwi męża i swoją do karty ciąży. Musi być oryginał lub odpis badania.
Co do spania, ostatnio budzę się co dwie godziny, a dzisiaj w nocy równiutko co godzinę, ale to może przez ten okropny wiatr. Boję się wyjść do sklepu :P.
Rahhel ja też puchnę. Gdzieś czytałam, że to jest normalne pod koniec ciąży.
Mnie często boli jak mały mnie kopie. A wczoraj tak się jakoś ułożył z tymi swoimi kończynami, że przez kilka godzin czułam dużeee kłucie z prawej strony pod żebrami. Bardzo dyskomfortowe odczucie. Na szczęście przeszło.
Czasami śmiać mi się chce, bo jak on się wyciągnie, to mam jego kończyny praktycznie z każdej strony.... :) Wypełnia cały brzuch :D.
Ja mam torbę "prawie" przygotowaną, tj. pisałam wcześniej. Staram się nie odliczać, choć patrząc na mój brzuch, wiem, że godzina ZERO zbliża się nie ubłaganie. Wczoraj jak codziennie wieczorem męczyłam się z bólem dolnego odcinka kręgosłupa, połączonego z okropnym odczuciem w prawej nodze (chciałam film obejrzeć, ale było ciężko). Cały czas wierciłam się na łóżku. Nagle mój mąż się zerwał i zapytał, czy to już pora? Zdziwiłam się bardzo, bo nie wiedział na jaką porę czeka :P A on bidulek myślał, że mam już bóle porodwe. Na szczęście to były tylko kręgosłup i nogi :).
Co do spania, ostatnio budzę się co dwie godziny, a dzisiaj w nocy równiutko co godzinę, ale to może przez ten okropny wiatr. Boję się wyjść do sklepu :P.
Rahhel ja też puchnę. Gdzieś czytałam, że to jest normalne pod koniec ciąży.
Mnie często boli jak mały mnie kopie. A wczoraj tak się jakoś ułożył z tymi swoimi kończynami, że przez kilka godzin czułam dużeee kłucie z prawej strony pod żebrami. Bardzo dyskomfortowe odczucie. Na szczęście przeszło.
Czasami śmiać mi się chce, bo jak on się wyciągnie, to mam jego kończyny praktycznie z każdej strony.... :) Wypełnia cały brzuch :D.
Ja mam torbę "prawie" przygotowaną, tj. pisałam wcześniej. Staram się nie odliczać, choć patrząc na mój brzuch, wiem, że godzina ZERO zbliża się nie ubłaganie. Wczoraj jak codziennie wieczorem męczyłam się z bólem dolnego odcinka kręgosłupa, połączonego z okropnym odczuciem w prawej nodze (chciałam film obejrzeć, ale było ciężko). Cały czas wierciłam się na łóżku. Nagle mój mąż się zerwał i zapytał, czy to już pora? Zdziwiłam się bardzo, bo nie wiedział na jaką porę czeka :P A on bidulek myślał, że mam już bóle porodwe. Na szczęście to były tylko kręgosłup i nogi :).
Hej Dziewczyny,
ja dziś się wyspałam za wszystkie czasy... w nocy wstawałam tylko 3 razy ;) zasnęłam przed północą i wstałam o 9... w porównaniu do ostatnich dni to rewelacja :)
ja też odczuwam ból jak mały się kręci, ma tak mało miejsca a jego aktywność nie maleje... coś czuje że będzie energicznym dzieckiem :)
czasem głaszcze brzuch i czuje jak rączkami przesuwa z drugiej strony i tłumaczę sobie że odwdzięcza się tym samym chcąc mnie pogłaskać :)
To puchnięcie to chyba taki nasz urok. Co prawda zazdroszczę tym, które to omija i poniekąd się cieszę że nie chodzę w ciąży latem bo to pewnie byłby dramat.
Domikaj mąż tak samo czeka i przeżywa jak Ty :) więc się nie dziw jego reakcji... to dobrze, że jest czujny :) ja do mojego męża zadzwoniłam w sobotę bo chciałam coś się zapytać to powiedział, że stresują go moje telefony ) i jak zobaczył,że dzwonię to się przeraził, ze to już i pierwsza myśl jaka mu przyszła do głowy to czy uda mu się kupić bilet na samolot w weekend... też bidulek przeżywa a jeszcze jest tak daleko...
torby spakowane ale też myślę nad ich przepakowaniem... mam zrobioną na razie jedna dla siebie drugą dla malego ale myślę sobie ze opcja torba na poród i po to chyba lepsze rozwiązanie.
Pogoda dziś straszna lepiej nie ruszać się z domu, oby nie trwała za długo taka bo na dluższą metę nie wyobrażam sobie nie wyjść na spacer.
miłego dnia :)
ja dziś się wyspałam za wszystkie czasy... w nocy wstawałam tylko 3 razy ;) zasnęłam przed północą i wstałam o 9... w porównaniu do ostatnich dni to rewelacja :)
ja też odczuwam ból jak mały się kręci, ma tak mało miejsca a jego aktywność nie maleje... coś czuje że będzie energicznym dzieckiem :)
czasem głaszcze brzuch i czuje jak rączkami przesuwa z drugiej strony i tłumaczę sobie że odwdzięcza się tym samym chcąc mnie pogłaskać :)
To puchnięcie to chyba taki nasz urok. Co prawda zazdroszczę tym, które to omija i poniekąd się cieszę że nie chodzę w ciąży latem bo to pewnie byłby dramat.
Domikaj mąż tak samo czeka i przeżywa jak Ty :) więc się nie dziw jego reakcji... to dobrze, że jest czujny :) ja do mojego męża zadzwoniłam w sobotę bo chciałam coś się zapytać to powiedział, że stresują go moje telefony ) i jak zobaczył,że dzwonię to się przeraził, ze to już i pierwsza myśl jaka mu przyszła do głowy to czy uda mu się kupić bilet na samolot w weekend... też bidulek przeżywa a jeszcze jest tak daleko...
torby spakowane ale też myślę nad ich przepakowaniem... mam zrobioną na razie jedna dla siebie drugą dla malego ale myślę sobie ze opcja torba na poród i po to chyba lepsze rozwiązanie.
Pogoda dziś straszna lepiej nie ruszać się z domu, oby nie trwała za długo taka bo na dluższą metę nie wyobrażam sobie nie wyjść na spacer.
miłego dnia :)
Witajcie :)
Puchniecie to norma(tj. do pewnego stopnia oczywiscie), ja juz bizuterii nie nosze na wszelki wypadek. ( na dloniach) Ja poprzednio chodzilam w ciazy cale lato ;p, ale bylo laskawe wowczas dla ciezarnych i bylo spoko, spuchalm oczywiscie pod koniec,ale teraz tez troche juz wiec jakos specjalnie ciezej nie bylo.
Dominikaj to zes zaalarmowala Meza hehe.
Moj z kolei mowi,ze jak czasem widzi jak mnie zaboli to Mu sie bole porodowe przypominaja ;) Malutka lezala dotad bardziej wypinajac pleckami moja lewa strone i zrobilo mi sie kilka nowych rozstepow z tej jednej strony.
Przed pierwszym porodem Mąż się naczytał,ze nie wolno omkazywac zdeerwowania, trzeba uspokajac Żonę etc. wiec choc byl spanikowany bo nie wiedzial co i jak to staral sie mnie wspierac i az smiesznie to wychodzilo, bo taki byl przejety,ze ciagle cos mowil ze spokojnie ,ze cos tam az sie usmialam zeby wyluzowal,a ja... bylam wyluzowana :P
Teraz z kolei specjalista moj myslę będzie mniej zestresowany :)
Ja pakuje w jedna torbe ,moze jakis plecak wezme do porodu bo tak naprawde jak odeszly mi wody i zaczely sie skurcze to po 5h mielismy Córkę ze sobą więc na samej porodowce spedzilam tyle czasu,ze specjalnie nie bylo mi nic potrzebne poza woda i ubrankiem dla Małej pozniej. Koszule wciagnelam na spodnie jak wychodzilam z domu ( bo byla 1 w nocy) i w sumie bylam gotowa na porodowke ;) Kapcie mialam spakowane z boku toby wiec luzik, a torba byla caly czas z Nami wiec wszytsko bylo pod reka.
Puchniecie to norma(tj. do pewnego stopnia oczywiscie), ja juz bizuterii nie nosze na wszelki wypadek. ( na dloniach) Ja poprzednio chodzilam w ciazy cale lato ;p, ale bylo laskawe wowczas dla ciezarnych i bylo spoko, spuchalm oczywiscie pod koniec,ale teraz tez troche juz wiec jakos specjalnie ciezej nie bylo.
Dominikaj to zes zaalarmowala Meza hehe.
Moj z kolei mowi,ze jak czasem widzi jak mnie zaboli to Mu sie bole porodowe przypominaja ;) Malutka lezala dotad bardziej wypinajac pleckami moja lewa strone i zrobilo mi sie kilka nowych rozstepow z tej jednej strony.
Przed pierwszym porodem Mąż się naczytał,ze nie wolno omkazywac zdeerwowania, trzeba uspokajac Żonę etc. wiec choc byl spanikowany bo nie wiedzial co i jak to staral sie mnie wspierac i az smiesznie to wychodzilo, bo taki byl przejety,ze ciagle cos mowil ze spokojnie ,ze cos tam az sie usmialam zeby wyluzowal,a ja... bylam wyluzowana :P
Teraz z kolei specjalista moj myslę będzie mniej zestresowany :)
Ja pakuje w jedna torbe ,moze jakis plecak wezme do porodu bo tak naprawde jak odeszly mi wody i zaczely sie skurcze to po 5h mielismy Córkę ze sobą więc na samej porodowce spedzilam tyle czasu,ze specjalnie nie bylo mi nic potrzebne poza woda i ubrankiem dla Małej pozniej. Koszule wciagnelam na spodnie jak wychodzilam z domu ( bo byla 1 w nocy) i w sumie bylam gotowa na porodowke ;) Kapcie mialam spakowane z boku toby wiec luzik, a torba byla caly czas z Nami wiec wszytsko bylo pod reka.
Rahhel nawet nie zdawałam sobie sprawy ze to juz tylko 18 dni :) Wczoraj dopakowałam jeszcze kubek, herbate i sztućce.
Ciekawe czy nasze dzieciaczki wyjdą o terminie :)Ja 24 mam wizytę wiec zobaczę co mi tam lekarz powie.
Zaczęłam też moja córeczkę przygotowywać na mój pobyt w szpitalu.Maż powiedział że zrobią imprezę wiec mała już się cieszy :)
Ciekawe czy nasze dzieciaczki wyjdą o terminie :)Ja 24 mam wizytę wiec zobaczę co mi tam lekarz powie.
Zaczęłam też moja córeczkę przygotowywać na mój pobyt w szpitalu.Maż powiedział że zrobią imprezę wiec mała już się cieszy :)
Dziewczyny już druga część marca a my wszystkie jeszcze w dwupakach :) Też już torby mam spakowane, małą walizkę na kółkach na porodówkę i drugą z resztą rzeczy Rozstawiliśmy w weekend łóżeczko, trzeba je jeszcze przymalować w kilku miejscach
Ale pogoda nam się zrobiła - wyszłam na chwilę do sklepu i myślałam że mi głowę oderwie bleeeee
Ale pogoda nam się zrobiła - wyszłam na chwilę do sklepu i myślałam że mi głowę oderwie bleeeee
Moga sie zdarzyc niespodzianki,ale ja tam tez mysle,ze przynajmniej ze 2 tyg. :) a ja to moze i wiecej chociaz juz mowilam gin. ze nie chce przenosic i basta ! ;) Obiecala szyjke masowac ;)
SheIsLike mnie sie wydaje,ze w 1 ciazy bardziej czekalam, moze dlatego,ze chodzilam latem i w domu bylam na zwolnieniu to nudno samej a teraz to mam Córcie wiec jakos nie mam czasu az tak sie skupiac na mijajacym czasie, wrecz jesztem w szoku,ze tak leci :))) Ale mimo to przenosic nie chce :P:P:P
SheIsLike mnie sie wydaje,ze w 1 ciazy bardziej czekalam, moze dlatego,ze chodzilam latem i w domu bylam na zwolnieniu to nudno samej a teraz to mam Córcie wiec jakos nie mam czasu az tak sie skupiac na mijajacym czasie, wrecz jesztem w szoku,ze tak leci :))) Ale mimo to przenosic nie chce :P:P:P
Gratuluję :)
Dużo zdrowia dla Was :)
dziewczyny czy Wy też macie "wariacje" ciśnieniowe?
Przez całą ciążę miałam dość niskie ciśnienie tylko puls wysoki.
Potem się i puls unormował ale od miesiąca bywa od 90-110, ciśnienie skurczowe niskie, ale rozkurczowe raz spada do 70 raz wzrasta do ok 92 i nie wiem z czego to wynika bo stresów nie mam. Trochę się martwię bo nie bardzo rozumiem co jest przyczyną...
Miłego dnia wszystkim życzę :)
Dużo zdrowia dla Was :)
dziewczyny czy Wy też macie "wariacje" ciśnieniowe?
Przez całą ciążę miałam dość niskie ciśnienie tylko puls wysoki.
Potem się i puls unormował ale od miesiąca bywa od 90-110, ciśnienie skurczowe niskie, ale rozkurczowe raz spada do 70 raz wzrasta do ok 92 i nie wiem z czego to wynika bo stresów nie mam. Trochę się martwię bo nie bardzo rozumiem co jest przyczyną...
Miłego dnia wszystkim życzę :)
Mirandaja gratulacje :) dużo zdrówka dla Was ! Nie widzę Cię na liście, ale jak widać jednak, żeś nie kwietniówka.
38tc i wsadzili do inkubatora, to ile maluszek ważył i mierzył po urodzeniu? A ile ważył na usg ? Czy miałaś skierowanie od gina prowadzącego, czy akcja się po prostu zaczęła i jechaliście do szpitala? Opisz coś wiecej jak będziesz miała chwilę jak to przebiegło. Czy robili Ci usg w szpitalu, żeby sprawdzić jakie jest ułożenie dziecka ? Bo w zasadzie to mój lekarz prowadzący ciążę powiedział mi, że powinni zrobić usg. Jestem ciekawa, bo też mam ułożenie pośladkowe małej i zapewne też mnie czeka cc niebawem. Termin mam na 30.03, ale lekarka powiedziała, że może nie być w ogóle akcji porodowej, przez to ułożenie i wtedy ze skierowaniem dzień po terminie mam się sama zgłosić do szpitala.
38tc i wsadzili do inkubatora, to ile maluszek ważył i mierzył po urodzeniu? A ile ważył na usg ? Czy miałaś skierowanie od gina prowadzącego, czy akcja się po prostu zaczęła i jechaliście do szpitala? Opisz coś wiecej jak będziesz miała chwilę jak to przebiegło. Czy robili Ci usg w szpitalu, żeby sprawdzić jakie jest ułożenie dziecka ? Bo w zasadzie to mój lekarz prowadzący ciążę powiedział mi, że powinni zrobić usg. Jestem ciekawa, bo też mam ułożenie pośladkowe małej i zapewne też mnie czeka cc niebawem. Termin mam na 30.03, ale lekarka powiedziała, że może nie być w ogóle akcji porodowej, przez to ułożenie i wtedy ze skierowaniem dzień po terminie mam się sama zgłosić do szpitala.
Rahhel myśle, że nie masz się czym martwic. W ostatnim okresie ciąży serce, jako mięsień powiększa się nawet o 40%. Tętno matki to średnio 80/90 i to jest zupełnie nie odbiegające od normy, cośnienie do 140/90 nikogo nie zaniepokaja. Ja mam takie paramatry w górnych granicach od początku ciąży i jak dotąd mały rośnie b.szybko. Więcej krwi przepływa przez naczynia, serce więcej pompuje, to i parametry rosną :-)
Jeśli Maluszek rośnie i przepływy masz w normie, to możesz być spokojna.
Pozdrawiam.
Jeśli Maluszek rośnie i przepływy masz w normie, to możesz być spokojna.
Pozdrawiam.
Czyli pierwsza porodowa aktualizacja :)
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - ? - Redłowo - cc
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - ? - Redłowo - cc
Chwilę mnie nie było, więc robię aktualizację :)
Po pierwsze Mirandaja gratulacje :) Opowiedz jak już będziesz mogła, jak Redłowo - poza tym, że remont w najlepsze :) Trzymam kciuki za to, żebyście szybko z maleństwem wyszli do domu :)
U mnie goście byli i pojechali, w międzyczasie zaliczyłam urodziny siostry, moje, i babyshower - niespodzianka ;) Po wyjeździe gości zrobiło się trochę miejsca w domu, jestem znowu z mamą i ciocią. Mąż wraca za 8 lub 9 dni.. Odliczam.
Od weekendu piorę ciuszki i powoli pakuję torbę do szpitala, miałam czekać na powrót męża, ale w zeszłym tygodniu miałam trochę skurczy przepowiadających, kto wie, czy mały nie pojawi się przed terminem. Wolę być chociaż trochę przygotowana :)
Zrobiłam również wszystkie brakujące zakupy, teraz już tylko została koszula porodowa i stanik do karmienia. Wciąż nie wiem, jak kupić ten stanik, nic u mnie nie wskazuje na laktację, cycki mniejsze niż na początku ciąży... I jak tu celować z rozmiarem?
Wózek już przyszedł, jest ładniusi :) Przyniosłam go z garażu na moje piętro, żeby psy oswajać z obecnością takiego nowego sprzętu (znajoma treserka zalecała przygotowywanie psów do tych wszystkich nowych rzeczy, bo mam dwa psy adoptowane ze schroniska, nikt nie wie, co przeżyły zanim trafiły do schronu)... Na wózek zareagowały tylko raz - jak niechcący najechałam jednemu na łapę - podniósł się i z fochem poszedł spać gdzie indziej ;)
Policzyłam i wyszło, że zostało mi już tylko 5 dni ośmiogodzinnej pracy, jakoś wytrzymam, ale plecy od siedzenia już napraaaawdę bolą, a i zaczęłam gorzej sypiać, dzisiaj na przykład pobudkę zaliczyłam 4:45 :/
Jutro idę na wizytę do mojego lekarza (a nawet do dwóch, bo wcześniej do dentysty brrr), ciekawe czy przez te skurcze coś się ruszyło...
Po pierwsze Mirandaja gratulacje :) Opowiedz jak już będziesz mogła, jak Redłowo - poza tym, że remont w najlepsze :) Trzymam kciuki za to, żebyście szybko z maleństwem wyszli do domu :)
U mnie goście byli i pojechali, w międzyczasie zaliczyłam urodziny siostry, moje, i babyshower - niespodzianka ;) Po wyjeździe gości zrobiło się trochę miejsca w domu, jestem znowu z mamą i ciocią. Mąż wraca za 8 lub 9 dni.. Odliczam.
Od weekendu piorę ciuszki i powoli pakuję torbę do szpitala, miałam czekać na powrót męża, ale w zeszłym tygodniu miałam trochę skurczy przepowiadających, kto wie, czy mały nie pojawi się przed terminem. Wolę być chociaż trochę przygotowana :)
Zrobiłam również wszystkie brakujące zakupy, teraz już tylko została koszula porodowa i stanik do karmienia. Wciąż nie wiem, jak kupić ten stanik, nic u mnie nie wskazuje na laktację, cycki mniejsze niż na początku ciąży... I jak tu celować z rozmiarem?
Wózek już przyszedł, jest ładniusi :) Przyniosłam go z garażu na moje piętro, żeby psy oswajać z obecnością takiego nowego sprzętu (znajoma treserka zalecała przygotowywanie psów do tych wszystkich nowych rzeczy, bo mam dwa psy adoptowane ze schroniska, nikt nie wie, co przeżyły zanim trafiły do schronu)... Na wózek zareagowały tylko raz - jak niechcący najechałam jednemu na łapę - podniósł się i z fochem poszedł spać gdzie indziej ;)
Policzyłam i wyszło, że zostało mi już tylko 5 dni ośmiogodzinnej pracy, jakoś wytrzymam, ale plecy od siedzenia już napraaaawdę bolą, a i zaczęłam gorzej sypiać, dzisiaj na przykład pobudkę zaliczyłam 4:45 :/
Jutro idę na wizytę do mojego lekarza (a nawet do dwóch, bo wcześniej do dentysty brrr), ciekawe czy przez te skurcze coś się ruszyło...
Mirandaja gratulacje :)))!!!
Niech się zdrowo chowa Mleństwo! :)
Ja mialam do niedawna posladkowe,ale nikt nawet nie wspominal o cc raczej o "ciagnieciu za tylek" ;p
Co do cisnienia to ja raczej mam niskie a w ciazy takie, jakie powinno byc normalnie, tylko raz mialam skurczowe ponad 130 co dla mnie bylo baaardzo dziwne,ale ostatnio bylo ok. Jutro sie wybieram na wizyte.
Wkonca sie zmobilizowalam i zaczelam torb pakowac. Jeszcze nie mam wsyztskiego,ale generalnie wiekszosc rzeczy juz jest ladnie spakowana ;)
Co do skurczy przepowiadajacych to w pierwszej ciazy mialam ze 3 tyg. przed juz tak konkretnie (bo pierwsze to i w 5-6 mies.byly) natomiast jakies 2tyg. przed zaczely sie juz bardzo czesto wrecz pozniej juz cale dnie i noce az zakwasy mialam ;),ale skracanie sie szyjki wywolaly tylko te w 5-6 miesiacu pozniej nic a nic a nawet podczas porodu slabo sie skracala malpa.
Przyszly butelki TT, zestaw startowy.
Niech się zdrowo chowa Mleństwo! :)
Ja mialam do niedawna posladkowe,ale nikt nawet nie wspominal o cc raczej o "ciagnieciu za tylek" ;p
Co do cisnienia to ja raczej mam niskie a w ciazy takie, jakie powinno byc normalnie, tylko raz mialam skurczowe ponad 130 co dla mnie bylo baaardzo dziwne,ale ostatnio bylo ok. Jutro sie wybieram na wizyte.
Wkonca sie zmobilizowalam i zaczelam torb pakowac. Jeszcze nie mam wsyztskiego,ale generalnie wiekszosc rzeczy juz jest ladnie spakowana ;)
Co do skurczy przepowiadajacych to w pierwszej ciazy mialam ze 3 tyg. przed juz tak konkretnie (bo pierwsze to i w 5-6 mies.byly) natomiast jakies 2tyg. przed zaczely sie juz bardzo czesto wrecz pozniej juz cale dnie i noce az zakwasy mialam ;),ale skracanie sie szyjki wywolaly tylko te w 5-6 miesiacu pozniej nic a nic a nawet podczas porodu slabo sie skracala malpa.
Przyszly butelki TT, zestaw startowy.
Dzieki wielkie za gratulacje :))
mysle, ze opieka po cc jest w porzadku. Ja co prawda doswiadczam wszystkiego "z boku", bo nie man malego przy sobie, ale widze, ze do dziewczyn I maluszkow co chwile ktos przychodzi na mycie/wazenie/kontrole karmienia. Troche mnie to stresuje, bo nie mam nic pokarmu, ale podobno mam sie wyluzowac i jeszcze przyjdzie (mowia ze przez to ze nie mam go kolo siebie to moj mozg nie trybi ze potrzeba mleka).
w normalnej sytuacji klada po cc dzieciaczka na przy piersi i tak sobie lezy z mama jak schodzi znieczulenie. Co 4 godziny daja kroplowke z lekami przeciwbolowymi jesli ktos chce. Po ok 12 godzinach trzeba wstac pod prysznic, polozna pomaga, ale wiadomo, to jest masakra. Potem tylko trzeba jak najwiecej chodzic i sie ruszac...a dochodzi sie do siebie szybko, az jestem zdziwiona. 2 doby temu wstawalam godzine z lozka, teraz juz 3 minuty :) ale ja tez mam ogromna motywacje do ruchu bo chodze odwiedzac malego. Potem jesli jest potrzeba to lekow przeciwbolowych nie zaluja. Polozne naprawde sa do rany przyloz, pomagaja we wszystkim jak tylko moga.
u mnie na USG w dzien wypisu z patologii (piatek) wyszla waga 2650. Maly urodzil sie z 2700 w niedziele, wiec pomylki nie bylo. Dlugosc 50cm. Takie maluszki rodza sie spokojnie, ale przez to ze on mial hipotrofie brzuszka to musza go bardziej sprawdzac, do tego szybko sie wyziebia I mial pokrzywione nozki przez ulozenie miednicowe, ale wszystko wraca do normy. Od razu mial USG bioderek I wyszlo ok. Moze dzis juz dostane go do siebie :)
aha I USG na izbie przyjec robili mi tez, zanim zawiezli na porodowke. Potwierdzili sobie wtedy ze ulozenie sie nie zmienilo ;) jechalam bez skierowania, bo dopiero w poniedzialek mialam miec wizyte u swojego gin. Raczej nie mialo tu znaczenia, ze 2 dni wczesniej wyszlam, bo oni wszystkie papiery wypelniaja od nowa za kazdym razem.
co do listy - zglaszam imie Maksymilian :) a nie bylo mnie rzeczywiscie na niej wczesniej, bo dosc pozno zaczelam sie tu udzielac :)
mysle, ze opieka po cc jest w porzadku. Ja co prawda doswiadczam wszystkiego "z boku", bo nie man malego przy sobie, ale widze, ze do dziewczyn I maluszkow co chwile ktos przychodzi na mycie/wazenie/kontrole karmienia. Troche mnie to stresuje, bo nie mam nic pokarmu, ale podobno mam sie wyluzowac i jeszcze przyjdzie (mowia ze przez to ze nie mam go kolo siebie to moj mozg nie trybi ze potrzeba mleka).
w normalnej sytuacji klada po cc dzieciaczka na przy piersi i tak sobie lezy z mama jak schodzi znieczulenie. Co 4 godziny daja kroplowke z lekami przeciwbolowymi jesli ktos chce. Po ok 12 godzinach trzeba wstac pod prysznic, polozna pomaga, ale wiadomo, to jest masakra. Potem tylko trzeba jak najwiecej chodzic i sie ruszac...a dochodzi sie do siebie szybko, az jestem zdziwiona. 2 doby temu wstawalam godzine z lozka, teraz juz 3 minuty :) ale ja tez mam ogromna motywacje do ruchu bo chodze odwiedzac malego. Potem jesli jest potrzeba to lekow przeciwbolowych nie zaluja. Polozne naprawde sa do rany przyloz, pomagaja we wszystkim jak tylko moga.
u mnie na USG w dzien wypisu z patologii (piatek) wyszla waga 2650. Maly urodzil sie z 2700 w niedziele, wiec pomylki nie bylo. Dlugosc 50cm. Takie maluszki rodza sie spokojnie, ale przez to ze on mial hipotrofie brzuszka to musza go bardziej sprawdzac, do tego szybko sie wyziebia I mial pokrzywione nozki przez ulozenie miednicowe, ale wszystko wraca do normy. Od razu mial USG bioderek I wyszlo ok. Moze dzis juz dostane go do siebie :)
aha I USG na izbie przyjec robili mi tez, zanim zawiezli na porodowke. Potwierdzili sobie wtedy ze ulozenie sie nie zmienilo ;) jechalam bez skierowania, bo dopiero w poniedzialek mialam miec wizyte u swojego gin. Raczej nie mialo tu znaczenia, ze 2 dni wczesniej wyszlam, bo oni wszystkie papiery wypelniaja od nowa za kazdym razem.
co do listy - zglaszam imie Maksymilian :) a nie bylo mnie rzeczywiscie na niej wczesniej, bo dosc pozno zaczelam sie tu udzielac :)
To mam nadzieję, że dostaniesz go dzisiaj do siebie :). Fajnie, ze od razu USG bioderek zrobili. Cieszę się również, ze fajne położne w redłowie to nie tylko mit, ale fakt ostatnio w szpitalu!.
Powiedz jeszcze, czy dużo kobiet jest teraz na poporodowym?
Mirandaja, mam nadzieję, że z Maksymilianem szybko wrócicie do domu!
Powiedz jeszcze, czy dużo kobiet jest teraz na poporodowym?
Mirandaja, mam nadzieję, że z Maksymilianem szybko wrócicie do domu!
To mam nadzieję, że dostaniesz go dzisiaj do siebie :). Fajnie, ze od razu USG bioderek zrobili. Cieszę się również, ze fajne położne w redłowie to nie tylko mit, ale fakt ostatnio w szpitalu!.
Powiedz jeszcze, czy dużo kobiet jest teraz na poporodowym?
Mirandaja, mam nadzieję, że z Maksymilianem szybko wrócicie do domu!
Powiedz jeszcze, czy dużo kobiet jest teraz na poporodowym?
Mirandaja, mam nadzieję, że z Maksymilianem szybko wrócicie do domu!
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - Redłowo - cc
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - Redłowo - cc
Witajcie. Wreszcie po ponad tygodniowej przerwie siadam do komputera, ale i tak dokładnie poczytam to co mnie ominęło jutro :)
Niestety mieliśmy wielkiego pecha i zaatakował nas kawał wrednego wirusa. Mała w poniedziałek, ja w środę i mąż dołączył w czwartek. Wszyscy w gorączką 38-39 (w jednym czasie), na antybiotykach, u mnie od razu zaatakowało oskrzela, także z grubej rury. Dziś dopiero wychodzimy z domu. Moja odporność okazała się na tyle do niczego, że mimo małej dawki leków w ustach jeszcze pojawił się grzybek :/ Także ciągle jakieś leki. Przez te choroby w ciąży przytyłam zaledwie 13,5kg no i raczej więcej nie będzie bo muszę słodycze wyeliminować żeby wyleczyć do draństwo w ustach. Ciągle kaszlę, a mały naciska na jakiś nerw i tylko czuje rozdzierający ból mięśni brzucha :/
Pod względem zdrowotnym to był chyba najgorszy tydzień w moim życiu, bo to że wszystkich nas wzięło i nikt nie mógł się nami zająć to był koszmar :/ ani odpocząć, ani się wyleżeć, zero warunków do chorowania i zdrowienia. Najbardziej się bałam że od tego kaszlu skurcze mi się zaczną a były momenty że nawet tchu złapać nie mogłam, więc jak tu rodzić. Ale przetrwaliśmy :) Teraz czekam na wizytę we wtorek żeby zobaczyć jak się ma maluszek, bo trochę tych leków do niego dotarło.
No to się trochę wytłumaczyłam czemu mnie nie było, teraz czekam na wiadomości kto oprócz mirandaji powitał już maluszka na świecie :) Może wagę noworodka też do listy będziemy dopisywać?
Niestety mieliśmy wielkiego pecha i zaatakował nas kawał wrednego wirusa. Mała w poniedziałek, ja w środę i mąż dołączył w czwartek. Wszyscy w gorączką 38-39 (w jednym czasie), na antybiotykach, u mnie od razu zaatakowało oskrzela, także z grubej rury. Dziś dopiero wychodzimy z domu. Moja odporność okazała się na tyle do niczego, że mimo małej dawki leków w ustach jeszcze pojawił się grzybek :/ Także ciągle jakieś leki. Przez te choroby w ciąży przytyłam zaledwie 13,5kg no i raczej więcej nie będzie bo muszę słodycze wyeliminować żeby wyleczyć do draństwo w ustach. Ciągle kaszlę, a mały naciska na jakiś nerw i tylko czuje rozdzierający ból mięśni brzucha :/
Pod względem zdrowotnym to był chyba najgorszy tydzień w moim życiu, bo to że wszystkich nas wzięło i nikt nie mógł się nami zająć to był koszmar :/ ani odpocząć, ani się wyleżeć, zero warunków do chorowania i zdrowienia. Najbardziej się bałam że od tego kaszlu skurcze mi się zaczną a były momenty że nawet tchu złapać nie mogłam, więc jak tu rodzić. Ale przetrwaliśmy :) Teraz czekam na wizytę we wtorek żeby zobaczyć jak się ma maluszek, bo trochę tych leków do niego dotarło.
No to się trochę wytłumaczyłam czemu mnie nie było, teraz czekam na wiadomości kto oprócz mirandaji powitał już maluszka na świecie :) Może wagę noworodka też do listy będziemy dopisywać?
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
;)
No to Sharana miałaś ciężki tydzień faktycznie :/ A co do tycia to nic, tylko z tego akurat się cieszyć należy :D ja mam teraz +12,5, ale jakoś nie widzę, żeby to miało się zatrzymać ... :> Trzymam kciuki za Wasz szybki powrót do zdrowia :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
;)
No to Sharana miałaś ciężki tydzień faktycznie :/ A co do tycia to nic, tylko z tego akurat się cieszyć należy :D ja mam teraz +12,5, ale jakoś nie widzę, żeby to miało się zatrzymać ... :> Trzymam kciuki za Wasz szybki powrót do zdrowia :)
Cześć Dziewczyny! Ja wczoraj po wizycie i niestety od 10tyg nie moge sobie poradzić z bakteriami w moczu. Dostałam juz trzeci antybiotyk, po Furaginie i Monuralu teraz mam Augumentin. Aż nie chce myśleć jaki to może mieć wpływ na Malucha...
Mam pytanie: czy któraś z Was miała 'okazję' leżeć na patologii na Zaspie? Poszukuje jakiś instrukcji:-) Co zabrać, jakie sale (ile osób na jednej), jak z łazienkami, no i jak położne? Będę wdzięczna za info.
Pozdrawiam.
Mam pytanie: czy któraś z Was miała 'okazję' leżeć na patologii na Zaspie? Poszukuje jakiś instrukcji:-) Co zabrać, jakie sale (ile osób na jednej), jak z łazienkami, no i jak położne? Będę wdzięczna za info.
Pozdrawiam.
My po wczorajszej wizycie:
waga Córeczki niecale 2600, stopka ponad 7 cm i troche w szoku jestem hehe ;), usta po Tatusiu, mam rewelacyjne zdjecia buziolki.
Co do lisci malin i wiesiolka to moja gin. sie z tego smieje, uwaza,ze generalnue mozna sobie nawet oklady robic ;), ze podobno w ktorejs ze szkol rodenia nawet fusami kawy kaza sie obkladac :D i nie ma z tego nic poza poparzeniami ;)
W Wejherowie znieczulenia jako takiego nie a,ale gaz i tense bez problemu.
Szyjka kurcze nic sie nie ruszyla zatem raczej przedwczesnego porodu nie przewidujemy ;), liscie malin kupilam wiec uznalam,ze nie zaszkodzi popic,a noz... ;)
Co do nowosci to jeszcze to, co podobno zalezy od pediatrow, to teraz tam szpitalni podobno mocno trzymaja sie kalendarza ( a nie parametrow urodzeniowych ;/) i uznaja dziecko za donoszone po skonczonym 38 tyg. ;/ wczesniejszy porod skutkuje dluzszym pobytem w szpitalu bo trzeba wowczas wszelkie badania zrobic,ktore wykonywane sa wczesniakom ;] bezsens...
Powiedzialam,ze nie mam czasu lezec w szpitalu zatem CHCE ;))) urodzic po skonczonym 38,ale nie po terminie ;p hehe
Od nastepnej wizyty czyli za 2 tyg. bede miec juz ktg przed wizyta.
Sharana jak to zaledwie 13,5 toc mowi,sie ze kolo 12 to juz wystarczajaco. Nie stresuj mnie ;) Ja tam mysle zamkne sie w 12 kg do konca, wiecej nie trzeba. W pierwszej ciazy przytylam 11,5 mniej wiecej, przez cala ciaze i bylo ok. Teraz bedzie podobnie (mam lekko ponad 9 na plusie i pewenie ze 2-3 kg jeszcze dojdzie) takze waga bym sie nie martwila.
SheIsLike ja tez mam jakies bakterie, co prawda nieliczne,ale glownie wit.c i żurawine na to paskudztwo.
waga Córeczki niecale 2600, stopka ponad 7 cm i troche w szoku jestem hehe ;), usta po Tatusiu, mam rewelacyjne zdjecia buziolki.
Co do lisci malin i wiesiolka to moja gin. sie z tego smieje, uwaza,ze generalnue mozna sobie nawet oklady robic ;), ze podobno w ktorejs ze szkol rodenia nawet fusami kawy kaza sie obkladac :D i nie ma z tego nic poza poparzeniami ;)
W Wejherowie znieczulenia jako takiego nie a,ale gaz i tense bez problemu.
Szyjka kurcze nic sie nie ruszyla zatem raczej przedwczesnego porodu nie przewidujemy ;), liscie malin kupilam wiec uznalam,ze nie zaszkodzi popic,a noz... ;)
Co do nowosci to jeszcze to, co podobno zalezy od pediatrow, to teraz tam szpitalni podobno mocno trzymaja sie kalendarza ( a nie parametrow urodzeniowych ;/) i uznaja dziecko za donoszone po skonczonym 38 tyg. ;/ wczesniejszy porod skutkuje dluzszym pobytem w szpitalu bo trzeba wowczas wszelkie badania zrobic,ktore wykonywane sa wczesniakom ;] bezsens...
Powiedzialam,ze nie mam czasu lezec w szpitalu zatem CHCE ;))) urodzic po skonczonym 38,ale nie po terminie ;p hehe
Od nastepnej wizyty czyli za 2 tyg. bede miec juz ktg przed wizyta.
Sharana jak to zaledwie 13,5 toc mowi,sie ze kolo 12 to juz wystarczajaco. Nie stresuj mnie ;) Ja tam mysle zamkne sie w 12 kg do konca, wiecej nie trzeba. W pierwszej ciazy przytylam 11,5 mniej wiecej, przez cala ciaze i bylo ok. Teraz bedzie podobnie (mam lekko ponad 9 na plusie i pewenie ze 2-3 kg jeszcze dojdzie) takze waga bym sie nie martwila.
SheIsLike ja tez mam jakies bakterie, co prawda nieliczne,ale glownie wit.c i żurawine na to paskudztwo.
ShelsLike niestety ciąża sprzyja infekcjom dróg moczowych i grzybicom... Ja się też męczyłam. Dopiero furagina mi pomogła i mam spokój, ale wyeliminowałam kilka rzeczy ze swojego dnia codziennego - głównie toaletę w firmie. Od początku uważałam, ze tym bakteriom w moczu nie służy mój kibel w pracy i inne toalety w miejscach publicznych. Po prostu na Małysza ciężko jest opróżnić pęcherz. Od kiedy poszłam na zwolnienie wszystkie tego typu problemy jak ręką odjął.
Może to głupio za brzmi, ale jak już miałam możliwość to po każdej dłuższej toalecie staralam się wyprysznicować itp.
A bierzesz coś osłonowego?
Może to głupio za brzmi, ale jak już miałam możliwość to po każdej dłuższej toalecie staralam się wyprysznicować itp.
A bierzesz coś osłonowego?
Domikaj nie, nie biorę - nikt nic nie mówił.
Ja siedzę w domu, więc toaletę mam tylko swoją :-) Nie wiem, 1.04 kazali mi zadzwonić na patologię zająć miejsce, bo mam zaburzenia rytmu serca. Wcześniej skończę ten Augumentin, zrobie b.ogólne, jak dalej będzie kicha, to zrobię posiew i z tym to pewnie juz będzie czas na oddział..
A sądzisz, że to szkodzi Małemu? Że coś powinnam brać?
Ja to się bardziej boję, że jak ja mam bakterie, to Mały też :-/
Ja siedzę w domu, więc toaletę mam tylko swoją :-) Nie wiem, 1.04 kazali mi zadzwonić na patologię zająć miejsce, bo mam zaburzenia rytmu serca. Wcześniej skończę ten Augumentin, zrobie b.ogólne, jak dalej będzie kicha, to zrobię posiew i z tym to pewnie juz będzie czas na oddział..
A sądzisz, że to szkodzi Małemu? Że coś powinnam brać?
Ja to się bardziej boję, że jak ja mam bakterie, to Mały też :-/
SheIsLike przerąbane z tymi bakteriami :/ Mi pomógł monural Jedyne co słyszałam o patologii na zaspie to że obsługa bardzo miła, nie chcą denerwować kobiet w ciąży
Jestem dziś po wizycie, synek waży już ok 3100 a kończę 36 tydz Lekarz stwierdził, że nie będzie dużym dzieckiem Co mnie zdziwiło bo kawał chłopa już z niego Pierwszy raz od wielu tygodni nie usłyszałam trzeba leżeć! :D Szyjkę mam już dość miękką, ale rozwarcia brak Ciążę uważa się za donoszoną po skończonym 37 tygodniu, tak przynajmniej mój gin powiedział
Co mnie ostatnio zaciekawiło to to że na zaspie trzeba leżeć przed porodem Zapytałam dziś o to mojego gin to powiedział że wolą monitorować tętno dziecka na bieżąco - ktg ciągle podłączone Lekarz siedząc u siebie w gabinecie może obserwować nawet 5 porodów Nie mniej, nie wyobrażam sobie leżeć non stop z bólami W pierwszy dzień okresu chodzę po domu jak wariatka, a to zapewne pikuś przy tym co nas czeka :)
Mam na plusie już 18 kg!!! Kto da więcej ;)
Jestem dziś po wizycie, synek waży już ok 3100 a kończę 36 tydz Lekarz stwierdził, że nie będzie dużym dzieckiem Co mnie zdziwiło bo kawał chłopa już z niego Pierwszy raz od wielu tygodni nie usłyszałam trzeba leżeć! :D Szyjkę mam już dość miękką, ale rozwarcia brak Ciążę uważa się za donoszoną po skończonym 37 tygodniu, tak przynajmniej mój gin powiedział
Co mnie ostatnio zaciekawiło to to że na zaspie trzeba leżeć przed porodem Zapytałam dziś o to mojego gin to powiedział że wolą monitorować tętno dziecka na bieżąco - ktg ciągle podłączone Lekarz siedząc u siebie w gabinecie może obserwować nawet 5 porodów Nie mniej, nie wyobrażam sobie leżeć non stop z bólami W pierwszy dzień okresu chodzę po domu jak wariatka, a to zapewne pikuś przy tym co nas czeka :)
Mam na plusie już 18 kg!!! Kto da więcej ;)
W redłowie też robią ciągłe KTG w trakcie porodu, ale nie każą leżeć - tyle zasięgu do chodzenia, ile kabel pozwoli, co prawda tylko ok 2,5 metra, ale wystarczy, żeby z łóżka wstać... Poza tym jak mama chce pójść pod prysznic, to oczywiście zdejmują peloty. Trochę do d*py, że na Zaspie trzeba leżeć, tyle się teraz mówi o aktywności w pierwszej fazie porodu, a tu proszę... :/
Jak widać, każdy szpital ma swoje obyczaje. A między innymi ruch to niefarmakologiczny sposób na ból.
Dziewczyny, a czy Wam lekarz kazał wpisać w kartę ciąży konsultację internisty, okulisty i stomatologa?
Dzisiaj położna w szkole rodzenia powiedziała, ze to jest potrzebne, a mi nic lekarz takiego nie mówił... I się teraz nad tym zastanawiam.
Dziewczyny, a czy Wam lekarz kazał wpisać w kartę ciąży konsultację internisty, okulisty i stomatologa?
Dzisiaj położna w szkole rodzenia powiedziała, ze to jest potrzebne, a mi nic lekarz takiego nie mówił... I się teraz nad tym zastanawiam.
Hej dziewczyny, jak samopoczucie? Piękny dziś dzień, szkoda że tylko jeden i znowu do normy wraca. Niby nie mam alergii ale w tym roku wiosna przyszła z taką siłą że ciągle mi woda z nosa leci i męczy kaszel. Zmęczenie też się pojawia, jak widzę łóżko to od razu bym się do niego położyła ;) Niestety noc w noc budzę się po 4h snu i mam przerwę do 2 godzin, potem się kładę i śpię dalej, ale pobudka musi być, także na karmienie nocne dam radę się przygotować ;)
Spakowane już jesteście? :) Wreszcie kupiłam stanik do karmienia, triumpha bo inne chyba rozmiarów nie mają, zobaczymy jak się spisze. Drugi zamówiłam przez allegro, bo jednak trudno coś takiego w sklepie stacjonarnym dostać. A tak to chyba wszystko mam, pozostaje oczekiwanie. Musze dziś zacząć robić te liście malin, chociaż jeśli to rzeczywiście jest takie paskudne jak mówią i różnie z efektem to pytanie czy jest sens się katować ;)
Mirandaja gratulacje oczywiście, maluszek na świecie to już jakiś rodzaj ulgi jest. Mam nadzieję, że dajesz rade a pogoda pozwala pozytywniej patrzeć na nowe życie :) Miło że położne są ok., bo to też od razu samopoczucie lepsze.
Rahhel no właśnie takie bóle znienacka spowodowały że szybciej torbę spakowałam ;) ale ciągle nic, mimo wszystko ciekawa jestem jak będą wyglądać prawdziwe bóle porodowe i bardzo liczę na to że bądą bo zawsze poród może zostać wywołany.
Morelka to jest super jak przy małym dziecku trzeba leżeć, ciekawe jak to zrobić ;) Jeszcze troszkę musisz się pooszczędzać, ale oby szybko minęło. Zastanawiam się zawsze jak Wam lekarze są w stanie powiedzieć jaka jest długość szyjki, mój mi tylko mówi że jest zamknięta :/ Wycieczka do Warszawy jeszcze Cię czeka? A to będzie ciekawe, niezła rozrywka jak na koniec ciąży ;) Stres może pomóc w przyspieszeniu porodu, ale odwage masz, nie ma co :D Też córkę rodziłam w październiku 2011, ale muszę powiedzieć że nie wiem jaka była pogoda :) Wiem jedynie że jesienny klimat nie sprzyja wczesnemu macierzyństwu do łatwiej się doła łapie przy braku słońca, ale teraz mam nadzieję że będzie inaczej, także nie strasz tym śniegiem ;)
domikaj za pierwszym razem miałam osobne torby dla siebie i maluszka, teraz biorę jedną dużą. Szczerze taka na kółkach to niegłupi pomysł, bo zawsze łatwiej ją przetransportować. Weź sobie na razie po 3-komplety ubranek dla maluszka, jak więcej będzie potrzebne to mąż dowiezie, mój np. przywiózł mi herbatkę laktacyjną :) Warto też w domu sobie poukładać na szafce dodatkowe rzeczy żeby szukać nie musiał w razie potrzeby. A o ręczniku nie słyszałam, na początku w sumie malucha i tak się niewiele myje, ja biorę chusteczki nawilżone których już w domu używać nie będę, ale do szpitala są akurat. A właśnie jak Twoje plecki? Już niewiele zostało ale pewnie coraz gorzej :/ A każda położna ma chyba inne zdanie na temat tego co musi być wpisane lub dostarczone, bo w sumie po co aż tyle informacji, po trafieniu do szpitala pewnie się bardziej zdziwią niż skorzystają z tych informacji ;)
Blondynaaa apetyt mi się zmniejszył, jem mało, widać że schudłam przez te choroby, spodnie na mnie wiszą i tylko brzuch wystaje. Na szczęście wciągam głównie domowe jedzenie, prawie same zupy bo zwyczajnie nie mam apetytu, nawet na słodkie czy niezdrowe. W nocy oczywiście jak wstaje to muszę coś skubnąć, ale też nie mam za bardzo na nic ochoty, często jestem głodna bo wszystko mnie nudzi :/
ag_86 masz niewesoło, niech ten marzec już się skończy to się może troszkę zrelaksujesz :) dzwoń do męża niech też trochę poczuje klimat oczekiwania ;)
drosera Dzięki, zdrówko lepiej ale i tak do pełni sił jeszcze trochę potrzeba. Podziwiam Cię za tą pracę, no i noszenie wózka bo to też mogło się porodem skończyć ;)
Kasia współczuję, niech mała szybko zdrowieje i powodzenia żebyś też nie złapała :/
Ru.minka w pierwszej ciąży na koniec miałam 18+ a córeczka malutka, teraz widać że schudłam i brzuch tylko został dlatego te 13 to mało, ale i dobrze tylko z drugiej strony martwie się że mały może mieć za mało wód, a wizyta dopiero we wtorek.
Agnieszka56 no to wreszcie nie musisz leżeć, więc kiedy wycieczka do jakiegoś centrum handlowego na maraton? ;) Co do spotkania jestem bardzo chętna, daj znać kiedy, jedynie wtorek odpada bo mam lekarzami zawalony.
Spakowane już jesteście? :) Wreszcie kupiłam stanik do karmienia, triumpha bo inne chyba rozmiarów nie mają, zobaczymy jak się spisze. Drugi zamówiłam przez allegro, bo jednak trudno coś takiego w sklepie stacjonarnym dostać. A tak to chyba wszystko mam, pozostaje oczekiwanie. Musze dziś zacząć robić te liście malin, chociaż jeśli to rzeczywiście jest takie paskudne jak mówią i różnie z efektem to pytanie czy jest sens się katować ;)
Mirandaja gratulacje oczywiście, maluszek na świecie to już jakiś rodzaj ulgi jest. Mam nadzieję, że dajesz rade a pogoda pozwala pozytywniej patrzeć na nowe życie :) Miło że położne są ok., bo to też od razu samopoczucie lepsze.
Rahhel no właśnie takie bóle znienacka spowodowały że szybciej torbę spakowałam ;) ale ciągle nic, mimo wszystko ciekawa jestem jak będą wyglądać prawdziwe bóle porodowe i bardzo liczę na to że bądą bo zawsze poród może zostać wywołany.
Morelka to jest super jak przy małym dziecku trzeba leżeć, ciekawe jak to zrobić ;) Jeszcze troszkę musisz się pooszczędzać, ale oby szybko minęło. Zastanawiam się zawsze jak Wam lekarze są w stanie powiedzieć jaka jest długość szyjki, mój mi tylko mówi że jest zamknięta :/ Wycieczka do Warszawy jeszcze Cię czeka? A to będzie ciekawe, niezła rozrywka jak na koniec ciąży ;) Stres może pomóc w przyspieszeniu porodu, ale odwage masz, nie ma co :D Też córkę rodziłam w październiku 2011, ale muszę powiedzieć że nie wiem jaka była pogoda :) Wiem jedynie że jesienny klimat nie sprzyja wczesnemu macierzyństwu do łatwiej się doła łapie przy braku słońca, ale teraz mam nadzieję że będzie inaczej, także nie strasz tym śniegiem ;)
domikaj za pierwszym razem miałam osobne torby dla siebie i maluszka, teraz biorę jedną dużą. Szczerze taka na kółkach to niegłupi pomysł, bo zawsze łatwiej ją przetransportować. Weź sobie na razie po 3-komplety ubranek dla maluszka, jak więcej będzie potrzebne to mąż dowiezie, mój np. przywiózł mi herbatkę laktacyjną :) Warto też w domu sobie poukładać na szafce dodatkowe rzeczy żeby szukać nie musiał w razie potrzeby. A o ręczniku nie słyszałam, na początku w sumie malucha i tak się niewiele myje, ja biorę chusteczki nawilżone których już w domu używać nie będę, ale do szpitala są akurat. A właśnie jak Twoje plecki? Już niewiele zostało ale pewnie coraz gorzej :/ A każda położna ma chyba inne zdanie na temat tego co musi być wpisane lub dostarczone, bo w sumie po co aż tyle informacji, po trafieniu do szpitala pewnie się bardziej zdziwią niż skorzystają z tych informacji ;)
Blondynaaa apetyt mi się zmniejszył, jem mało, widać że schudłam przez te choroby, spodnie na mnie wiszą i tylko brzuch wystaje. Na szczęście wciągam głównie domowe jedzenie, prawie same zupy bo zwyczajnie nie mam apetytu, nawet na słodkie czy niezdrowe. W nocy oczywiście jak wstaje to muszę coś skubnąć, ale też nie mam za bardzo na nic ochoty, często jestem głodna bo wszystko mnie nudzi :/
ag_86 masz niewesoło, niech ten marzec już się skończy to się może troszkę zrelaksujesz :) dzwoń do męża niech też trochę poczuje klimat oczekiwania ;)
drosera Dzięki, zdrówko lepiej ale i tak do pełni sił jeszcze trochę potrzeba. Podziwiam Cię za tą pracę, no i noszenie wózka bo to też mogło się porodem skończyć ;)
Kasia współczuję, niech mała szybko zdrowieje i powodzenia żebyś też nie złapała :/
Ru.minka w pierwszej ciąży na koniec miałam 18+ a córeczka malutka, teraz widać że schudłam i brzuch tylko został dlatego te 13 to mało, ale i dobrze tylko z drugiej strony martwie się że mały może mieć za mało wód, a wizyta dopiero we wtorek.
Agnieszka56 no to wreszcie nie musisz leżeć, więc kiedy wycieczka do jakiegoś centrum handlowego na maraton? ;) Co do spotkania jestem bardzo chętna, daj znać kiedy, jedynie wtorek odpada bo mam lekarzami zawalony.
Dzis pierwszy dzień bez goraczki tylko katar i kaszel malej zostal .
Od 2 dni mam bole brzucha jak przy okresie ciekawe czy to sa te przepowiadające :) Jeszcze na domiar złego katar od malej złapałam mam nadzieje ze sie nie rozłożę w tych ostatnich tygodniach .
W poniedzialek mam wizyte i az jestem ciekawa jak sie sprawy maja teraz leci koniec 37 tyg. a moja małą urodziłam w 38 tyg.
W przyszłym tygodniu pościelę juz pościel dla malej bo nigdy nie wiadomo :)
Milego weekendu :)
Od 2 dni mam bole brzucha jak przy okresie ciekawe czy to sa te przepowiadające :) Jeszcze na domiar złego katar od malej złapałam mam nadzieje ze sie nie rozłożę w tych ostatnich tygodniach .
W poniedzialek mam wizyte i az jestem ciekawa jak sie sprawy maja teraz leci koniec 37 tyg. a moja małą urodziłam w 38 tyg.
W przyszłym tygodniu pościelę juz pościel dla malej bo nigdy nie wiadomo :)
Milego weekendu :)
Jak najbardziej jestem za spotkaniem , na dzień dzisiejszy odpada tylko środa i jak dla mnie może być MC jak ostatnio oczywiście w większym gronie :-)
Agaa ja mam 16 kg .. i na razie stoi .. i niech tak zostanie
Mam już 38 tydzień byłam dzisiaj u lekarza iiiiiiiiiiii oznajmił mi ,że Kornelcia jeszcze nie szykuje się do wyjścia :) Czekam na wyniki paciorkowca ..
Kolejna wizyta 2 kwietnia :) no ciekawe kiedy dzidzia się wykluje :)
Agaa ja mam 16 kg .. i na razie stoi .. i niech tak zostanie
Mam już 38 tydzień byłam dzisiaj u lekarza iiiiiiiiiiii oznajmił mi ,że Kornelcia jeszcze nie szykuje się do wyjścia :) Czekam na wyniki paciorkowca ..
Kolejna wizyta 2 kwietnia :) no ciekawe kiedy dzidzia się wykluje :)
Hej Mamuśki :)
Jakoś ciężko mi było zasiąść do kompa jak taka ładna pogoda :) ciągle mnie nosi... ale coś czuje, że godzina zero już blisko... ostatnio często łapią mnie bóle podbrzusza, a do tego jak więcej chodzę to mam wrażenie, że głowa małego już jest na prawdę nisko i czuje jakbym miała ją w kroku więc ogarnia mnie przerażenie... co prawda lekarz zapowiedział mi że mogę wcześniej urodzić ale trochę mnie to przerasta. Mąż każe mi leżeć i wytrzymać do jego powrotu, bo we wtorek przylatuje.
Wczoraj na SR zwiedzałam porodówkę na klinicznej, warunki szczerze powiedziawszy super, wszystko ładnie wyremontowane i sterylne... zraziła mnie jedynie Izba Przyjęć i osoby pełniące na niej dyżur... najważniejszym pytaniem jakie nas interesowało czy faktycznie tak często u nich nie ma miejsc to dowiedzieliśmy się że tak to prawda i zdarzają się nawet takie sytuacje gdzie w żadnym z trójmiejskich szpitali nie ma miejsc i wtedy są zmuszeni odesłać do Wejherowa albo Kartuz... dramat! szczerze nie wyobrażam sobie jechać taki kawał drogi bo z nerwów pewnie cała akcja szybciej by się potoczyła ;/
Dziewczyny życzę Wam zdrówka... mam nadzieje, że szybko odpuszczą te wirusy!
Jakoś ciężko mi było zasiąść do kompa jak taka ładna pogoda :) ciągle mnie nosi... ale coś czuje, że godzina zero już blisko... ostatnio często łapią mnie bóle podbrzusza, a do tego jak więcej chodzę to mam wrażenie, że głowa małego już jest na prawdę nisko i czuje jakbym miała ją w kroku więc ogarnia mnie przerażenie... co prawda lekarz zapowiedział mi że mogę wcześniej urodzić ale trochę mnie to przerasta. Mąż każe mi leżeć i wytrzymać do jego powrotu, bo we wtorek przylatuje.
Wczoraj na SR zwiedzałam porodówkę na klinicznej, warunki szczerze powiedziawszy super, wszystko ładnie wyremontowane i sterylne... zraziła mnie jedynie Izba Przyjęć i osoby pełniące na niej dyżur... najważniejszym pytaniem jakie nas interesowało czy faktycznie tak często u nich nie ma miejsc to dowiedzieliśmy się że tak to prawda i zdarzają się nawet takie sytuacje gdzie w żadnym z trójmiejskich szpitali nie ma miejsc i wtedy są zmuszeni odesłać do Wejherowa albo Kartuz... dramat! szczerze nie wyobrażam sobie jechać taki kawał drogi bo z nerwów pewnie cała akcja szybciej by się potoczyła ;/
Dziewczyny życzę Wam zdrówka... mam nadzieje, że szybko odpuszczą te wirusy!
Sharana moje plecki ciągle bola. Ból się przeniósł na lewą stronę i coraz częściej promieniuje na brzuch.
Dzisiaj taka ładna pogoda, a ja się źle czuję. Coraz częściej czuję nacisk na krocze. Do tego coraz częściej czuję też ból w dole brzucha, ale regularności nie widzę. Dzisiaj też wyjątkowo spuchnięta jestem. Mam też problem z chodzeniem.
Położna mówiła, że warto wziąć do szpitala nakładki na sedes. A na porodówkę jakieś mentosy dla siebie, żelki do jedzenia i coś do odświeżenia oddechu.
Dzisiaj taka ładna pogoda, a ja się źle czuję. Coraz częściej czuję nacisk na krocze. Do tego coraz częściej czuję też ból w dole brzucha, ale regularności nie widzę. Dzisiaj też wyjątkowo spuchnięta jestem. Mam też problem z chodzeniem.
Położna mówiła, że warto wziąć do szpitala nakładki na sedes. A na porodówkę jakieś mentosy dla siebie, żelki do jedzenia i coś do odświeżenia oddechu.
Są, jak będziesz to szukaj na regale z mini produktami podróżnymi, ostatnio przypadkowo tam znalazłam...
Położna w SR doradzała laktatory medeli... też jeszcze nie zakupiłam a podobno dobrze mieć już w szpitalu ;/
ja ostatnio ciągle się stresuje bo zawsze wieczorami młody się bardziej kręci i łapią mnie skurcze, a jak cały czas podchodziłam do samego porodu na luzie tłumacząc sobie że to pierwszy raz i co ma być to będzie to teraz ogarnia mnie panika ;(
nawet na czytaniu książki nie mogę się skupić...
Położna w SR doradzała laktatory medeli... też jeszcze nie zakupiłam a podobno dobrze mieć już w szpitalu ;/
ja ostatnio ciągle się stresuje bo zawsze wieczorami młody się bardziej kręci i łapią mnie skurcze, a jak cały czas podchodziłam do samego porodu na luzie tłumacząc sobie że to pierwszy raz i co ma być to będzie to teraz ogarnia mnie panika ;(
nawet na czytaniu książki nie mogę się skupić...
No i dopadło mnie ,zaraziłam się od małej. W nocy oraczka i dreszcze a dziś czuje sie jak flaki . Wszystko mnie boli i nic mi się nie chce.
Mam nadzieje że na dziecku to się nie odbije .
Koleżanka ktróra jest w ciazy 18 tydz pojechala wieczorem do Wejherowa do szpitala o tez oraczke dostala, to dali jej tylko paracetamol.
Mam nadzieje że na dziecku to się nie odbije .
Koleżanka ktróra jest w ciazy 18 tydz pojechala wieczorem do Wejherowa do szpitala o tez oraczke dostala, to dali jej tylko paracetamol.
kasia współczuję, wyleż się bo nic innego nie pomoże, ściągnij kogoś do pomocy bo przy małej nie wypoczniesz i choroba będzie się dłużej ciągnąć :/ w ciąży nawet się wygrzewać nie można za bardzo i te ograniczenia w lekach też nie pomagają. Mam nadzieję że szybko dojdziesz do siebie :)
ag_86 jak siedzisz sama w domu to na niczym nie można się skupić, szczególnie na tym etapie, ale jeszcze kilka dni. Medela rzeczywiście ma najlepsze, ale też najdroższe. Na pewno w wojewodzkim daja swoj laktator, nie wiem jak w innych, ale przez te pierwsze dni maluszek najlepiej zeby sam sobie radzil, no chyba ze nie jest razem z mamą. Wieczory są ciężkie bo wkręcam sobie że się poród zacznie i będę musiała na szybko organizować kogoś do małej, a moja mama jest 200km stąd i w środku nocy trudno było by ją ściągnąć :/
ag_86 jak siedzisz sama w domu to na niczym nie można się skupić, szczególnie na tym etapie, ale jeszcze kilka dni. Medela rzeczywiście ma najlepsze, ale też najdroższe. Na pewno w wojewodzkim daja swoj laktator, nie wiem jak w innych, ale przez te pierwsze dni maluszek najlepiej zeby sam sobie radzil, no chyba ze nie jest razem z mamą. Wieczory są ciężkie bo wkręcam sobie że się poród zacznie i będę musiała na szybko organizować kogoś do małej, a moja mama jest 200km stąd i w środku nocy trudno było by ją ściągnąć :/
Ja wyjątkowo akurat tę noc przespałam, problemy miałam poprzedniej. Obudziłam się przed 5tą i już nie zasnęłam :/ Potem w pracy prawdziwy zgon, ALE jeszcze tylko 3 razy tam idę :D
Dobrze mówicie z tymi podkładkami na kibelek, ja je kupuję zawsze w aptece, na jakieś wyjazdy, czy nawet na zwykły wypad na piwo do knajpy, mam w każdej torebce po kilka sztuk. Ale nie pomyślałam, żeby się zaopatrzyć do szpitala :)) Także wpisuję na moja listę :) W aptece ostatnio płaciłam 1,60 za opakowanie.
Dobrze mówicie z tymi podkładkami na kibelek, ja je kupuję zawsze w aptece, na jakieś wyjazdy, czy nawet na zwykły wypad na piwo do knajpy, mam w każdej torebce po kilka sztuk. Ale nie pomyślałam, żeby się zaopatrzyć do szpitala :)) Także wpisuję na moja listę :) W aptece ostatnio płaciłam 1,60 za opakowanie.
U nas położna ogólnie doradzała laktatory elektryczne medelę i canpol. Mówiła, że ten canpol jej się coraz bardziej podoba, bo jest tańszy, a tak dobry jak medela.
Ja na razie elektrycznego nie kupiłam, tylko ręczny aventa. Znajoma, która jest konsultantem laktacyjnym, powiedziała, że jak nie chodzę do pracy, to ten powinien wystarczyć. Elektryczny kupię sobie, kiedy będę wiedziała, że będę sporo odciągała i wtedy zainwestuję w elektryczny medeli (ten rzekomo cichutki).
Ja na razie elektrycznego nie kupiłam, tylko ręczny aventa. Znajoma, która jest konsultantem laktacyjnym, powiedziała, że jak nie chodzę do pracy, to ten powinien wystarczyć. Elektryczny kupię sobie, kiedy będę wiedziała, że będę sporo odciągała i wtedy zainwestuję w elektryczny medeli (ten rzekomo cichutki).
Witam mamuśki :)
Ja dzisiaj o dziwo całą noc przespałam prócz jednej wizyty w toalecie :) nawet ból mnie nie łapał brzucha więc jestem wyspana i zadowolona bo ostatnie dwie noce były okropne... nie dość że zasnąć do 1 nie mogłam, to się budziłam w nocy bo nie wygodnie, wstawałam do toalety albo od 3 nie mogłam już spać :)
ostatnie wyniki krwi i moczu odebrane :) nie jest źle :)
a w czwartek wizyta u ginekologa, ja coś czuję że mała się nie pcha póki co na ten świat :) bo czuję się całkiem dobrze :) prócz tej opuchlizny, w kroczu boli jedynie jak się mam przekręcić z boku na bok i przy chodzeniu ciągnie mnie na dole brzucha. Ale co się dziwić to już końcówka :)
Nie wiem kiedy mam poprać rzeczy do łóżeczka i tapicerkę z fotelika :) i chyba zakupię rożek usztywniany jakiś bo mam tylko koc i powoli zaczyna mnie przerażać podnoszenie takiej kruszynki :)
ogólnie jakiś kryzys miałam i kilka dni przeżywałam poród ale teraz zaczynam się skupiać bardziej na chwilach po i wyobrażam sobie moment zobaczenia małej :) pocieszam się że grunt to nastawienie a projekcja chwil po porodzie może zminimalizuje stres i lęk ;)
w przyszłym tygodniu przyjeżdża moja mama więc i towarzystwo będę mieć :) i może zabiorę ją na jakieś zakupy aby zrealizowała się jako babcia ;)
miłego weekendu życzę wszystkim :)
Ja dzisiaj o dziwo całą noc przespałam prócz jednej wizyty w toalecie :) nawet ból mnie nie łapał brzucha więc jestem wyspana i zadowolona bo ostatnie dwie noce były okropne... nie dość że zasnąć do 1 nie mogłam, to się budziłam w nocy bo nie wygodnie, wstawałam do toalety albo od 3 nie mogłam już spać :)
ostatnie wyniki krwi i moczu odebrane :) nie jest źle :)
a w czwartek wizyta u ginekologa, ja coś czuję że mała się nie pcha póki co na ten świat :) bo czuję się całkiem dobrze :) prócz tej opuchlizny, w kroczu boli jedynie jak się mam przekręcić z boku na bok i przy chodzeniu ciągnie mnie na dole brzucha. Ale co się dziwić to już końcówka :)
Nie wiem kiedy mam poprać rzeczy do łóżeczka i tapicerkę z fotelika :) i chyba zakupię rożek usztywniany jakiś bo mam tylko koc i powoli zaczyna mnie przerażać podnoszenie takiej kruszynki :)
ogólnie jakiś kryzys miałam i kilka dni przeżywałam poród ale teraz zaczynam się skupiać bardziej na chwilach po i wyobrażam sobie moment zobaczenia małej :) pocieszam się że grunt to nastawienie a projekcja chwil po porodzie może zminimalizuje stres i lęk ;)
w przyszłym tygodniu przyjeżdża moja mama więc i towarzystwo będę mieć :) i może zabiorę ją na jakieś zakupy aby zrealizowała się jako babcia ;)
miłego weekendu życzę wszystkim :)
Kasia trzymaj się dzielnie!
Rahel tez kupiłam usztywniony rożek :P nawet wyprałam i ku mojemu zdziwieniu po wypracowaniu wygląda jak po zakupie. W szpitalu powiedzieli, ze jak chcemy to możemy juz rożek wziac ze sobą. Położna za to mówiła, ze w sumie nie trzeba, bo sa w szpitalu i malucha zawiną w pieluszkę. Ale, niech czeka w samochodzie :)
Rahel tez kupiłam usztywniony rożek :P nawet wyprałam i ku mojemu zdziwieniu po wypracowaniu wygląda jak po zakupie. W szpitalu powiedzieli, ze jak chcemy to możemy juz rożek wziac ze sobą. Położna za to mówiła, ze w sumie nie trzeba, bo sa w szpitalu i malucha zawiną w pieluszkę. Ale, niech czeka w samochodzie :)
Drosera jak ja lubię takie lumpeksowe okazje ;)
Mi poniedziałek również na spotkanie pasuje, godzina bez znaczenia bo nie mam planów
Po nocy i wieczorami boli mnie cały dół - jakby mi się kości rozchodziły Do tego biodra i krzyż Ciało przygotowuje się do porodu chyba, chociaż jeszcze 4 tygodnie przede mną Zaczęłam się zastanawiać jak to będzie z wagą dziecka, skoro już ma koło 3100 O zgrozo, wolałabym aby była poniżej 4 kg Swoją drogą nie mam pojęcia gdzie się mieści taki duży chłop patrząc na mój brzuch! Lekarz określając wagę zapytał o mój wzrost i dodatkowo obiema dłońmi łapał za brzuch Opowiadał że jego szef, profesor z 30- letnim stażem, wagę określał tylko dotykając brzuch Twierdzi że jak wyliczał tak było - ach to doświadczenie ;)
Mi poniedziałek również na spotkanie pasuje, godzina bez znaczenia bo nie mam planów
Po nocy i wieczorami boli mnie cały dół - jakby mi się kości rozchodziły Do tego biodra i krzyż Ciało przygotowuje się do porodu chyba, chociaż jeszcze 4 tygodnie przede mną Zaczęłam się zastanawiać jak to będzie z wagą dziecka, skoro już ma koło 3100 O zgrozo, wolałabym aby była poniżej 4 kg Swoją drogą nie mam pojęcia gdzie się mieści taki duży chłop patrząc na mój brzuch! Lekarz określając wagę zapytał o mój wzrost i dodatkowo obiema dłońmi łapał za brzuch Opowiadał że jego szef, profesor z 30- letnim stażem, wagę określał tylko dotykając brzuch Twierdzi że jak wyliczał tak było - ach to doświadczenie ;)
no i stalo sie za 2 godziny decyzja co do cc.mala ma wysokie tetno i to lekaza niepokoji jest za cc takze pewnoe bede kolejna na liscie.wyladowalam w redlowie bo tu moj lekaz jest a nie planoealam dzis rodzic:) ogolnie polozne ok na patologi i na porodowce tylko te toalety a wlasciwie jedna masakra . mam sale sama bo jestem chora wiec jest ok najbardziej przeraza mnie mysl ze maz mi nie pomoze po cc bo na sale nie wpuszczaja.chyba sie zalamie jak sie okarze ze dzis rodze.pozdrawiam
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - ? - Redłowo - cc
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - ? - Redłowo - cc
Kasia dobrze że już wszystko za Tobą. Nie da się przewidzieć bólu cesarki i wydaje się że będzie znośniejszy niż ten naturalny :) szybkiego powrotu do formy i do domu oczywiście :)
ag_86, Agnieszka56, Blondynaaa to jak z tym spotkaniem jutrzejszym? mam cały dzień do dyspozycji także czekam na detale :)
ag_86, Agnieszka56, Blondynaaa to jak z tym spotkaniem jutrzejszym? mam cały dzień do dyspozycji także czekam na detale :)
Ja jutro akurat jestem w Gdańsku, ale raczej nie uda mi się dopasować, bo mam spotkanie w pracy na temat zastępstw podczas mojej nieobecności, cholera wie ile to będzie trwać. Ale napiszcie gdzie i na którą, może akurat? :)
Pocztą pantoflową dostałam informację, że mąż prawdopodobnie wróci 2 dni wcześniej :) Dostałam powera i zaczęłam dom ogarniać, a zwłaszcza pokoik małego, żeby był ładny i posprzątany na powrót tatusia :)
Pocztą pantoflową dostałam informację, że mąż prawdopodobnie wróci 2 dni wcześniej :) Dostałam powera i zaczęłam dom ogarniać, a zwłaszcza pokoik małego, żeby był ładny i posprzątany na powrót tatusia :)
Kasiu, gratulacje :) mam nadzieję, że teraz szybciutko dojdziesz do siebie a położne są Tobie pomocne... trzymaj się tam dzielnie!
Sharana mi pasuje każda godzina, może spotkamy się tak samo jak ostatnio w mc ?
Drosera takie wiadomości cieszą najbardziej :) ja też odliczam czas do powrotu męża i już się cieszę na samą myśl, że jeszcze chwile i wróci.
Domikaj niestety tak jest z fachowcami, najgorsze że zawsze coś się opóźni i dodatkowy stres... życzę Ci dużo cierpliwości i jak najmniej stresów.
pozdrawiam i miłej niedzieli życzę ;)
Sharana mi pasuje każda godzina, może spotkamy się tak samo jak ostatnio w mc ?
Drosera takie wiadomości cieszą najbardziej :) ja też odliczam czas do powrotu męża i już się cieszę na samą myśl, że jeszcze chwile i wróci.
Domikaj niestety tak jest z fachowcami, najgorsze że zawsze coś się opóźni i dodatkowy stres... życzę Ci dużo cierpliwości i jak najmniej stresów.
pozdrawiam i miłej niedzieli życzę ;)
Po zalogowaniu się na stronie rossnet w zakładce promocje rossne...
oto cała lista aktualnej promocji z kartą :
Wkładki laktacyjne babydream w supercenie 3,99 zł
Pieluszki babydream mini w supercenie 22,99 zł
Pieluszki babydream mini w supercenie 9,99 zł
Płyn do kąpieli Johnson's Baby 500ml z rabatem 20%
Oliwka Johnson's Baby z rabatem 25%
Skompletuj wyprawkę z Johnson's Baby! Rabat 25% na wybrane kosmetyki
Mleczko Nivea Baby 200ml z rabatem 25%
Krem Nivea Baby na odparzenia z rabatem 25%
Krem Nivea Baby na kazda pogodę z rabatem 25%
Oliwka Nivea Baby 200ml z rabatem 25%
Emulsja Oilatum 150ml z rabatem 25%
Chusteczki Pampers dwupak, czteropak i sześciopak z rabatem 20%
Pieluszki Pampers Premium Care Mini z rabatem 20% 46,99 zł
Pieluszki Pampers Active Baby Newborn z rabatem 20%
oto cała lista aktualnej promocji z kartą :
Wkładki laktacyjne babydream w supercenie 3,99 zł
Pieluszki babydream mini w supercenie 22,99 zł
Pieluszki babydream mini w supercenie 9,99 zł
Płyn do kąpieli Johnson's Baby 500ml z rabatem 20%
Oliwka Johnson's Baby z rabatem 25%
Skompletuj wyprawkę z Johnson's Baby! Rabat 25% na wybrane kosmetyki
Mleczko Nivea Baby 200ml z rabatem 25%
Krem Nivea Baby na odparzenia z rabatem 25%
Krem Nivea Baby na kazda pogodę z rabatem 25%
Oliwka Nivea Baby 200ml z rabatem 25%
Emulsja Oilatum 150ml z rabatem 25%
Chusteczki Pampers dwupak, czteropak i sześciopak z rabatem 20%
Pieluszki Pampers Premium Care Mini z rabatem 20% 46,99 zł
Pieluszki Pampers Active Baby Newborn z rabatem 20%
Nie wiem jak Wy dziewczyny, ale mi jest już tak ciężko w tym 9 miesiącu, że niczego innego tak nie wyczekuje jak porodu. Jestem już tak wykończona lataniem do toalety przez całą noc, dziwnymi pozycjami do snu, drętwieniem kończyn i puchnięciem. Wasze stopy wieczorami też wyglądają jak bochenki chleba ? Dodatkowo malutka tak bardzo rozpycha się w moim brzuchu, że dość często powoduje to straszny ból o dyskomforcie nie wspomnę... Jeszcze jakby było tego mało mam zapalenie zatok i już prawie tydzień siedzę na antybiotyku a poprawy w ogóle nie widać. Tragedia
majka to lepiej idź po zmianę antybiotyku skoro nie ma poprawy, a na zatoki dobry jest sok z czarnego bzu i inhalacje z majeranku. Jest strasznie ciężko, mnie męczy kaszel który powoduje bóle brzucha i pleców, a końca ciąży nie widać. Niestety po porodzie dolegliwości ciążowe się skończą ale nadal będą poporodowe i brak snu, bez perspektywy na odespanie w ciągu dnia :/ Mimo wszystko i tak jest w miarę pozytywnie, chyba że akurat w danym dniu hormony psują nastrój. Ale na pewno dziewczyny z forum pomagają w utrzymaniu psychiki w dobrym stanie, mam nadzieję że po porodzie będą mieć równie wielką moc ;)
Dziewczyny, dzięki za spotkanie dzisiaj :) Miło mi było Was poznać.
Na spotkaniu w pracy postawiłam weto i nie idę w środę już do pracy, w piątek owszem, ale nie na cały dzień, a co do poniedziałku - to się jeszcze zobaczy :) Cieszę się, bo już ciężko na tyłku usiedzieć, a tak może jakoś dam radę :D
Na spotkaniu w pracy postawiłam weto i nie idę w środę już do pracy, w piątek owszem, ale nie na cały dzień, a co do poniedziałku - to się jeszcze zobaczy :) Cieszę się, bo już ciężko na tyłku usiedzieć, a tak może jakoś dam radę :D
Drosera nareszcie! Czas, abyś trochę odsapnęła :). Fajnie, ze Wam się spotkanie udało :).
Majka... Jak zatoki Ci doszły do tego wszystkiego, to nie zazdroszczę. Choć pewnie na stan wypełnienia ma tez wpływ końcowy etap ciąży. Może stóp jak bochenki nie mam, ale też puchnę. Szczególnie na wieczór. Mi się opuchlizna pojawia również na twarzy i czasami trzyma do rana.
Sharana, to pocieszyłaś tymi dolegliwościami poporodowymi :P.
Dzisiaj stwierdziłam, że pod koniec przyszłego tygodnia mogłabym już urodzić. Mały do noszony, mam parcie na krocze, jeszcze tylko, żeby chciał wyjść :).
Majka... Jak zatoki Ci doszły do tego wszystkiego, to nie zazdroszczę. Choć pewnie na stan wypełnienia ma tez wpływ końcowy etap ciąży. Może stóp jak bochenki nie mam, ale też puchnę. Szczególnie na wieczór. Mi się opuchlizna pojawia również na twarzy i czasami trzyma do rana.
Sharana, to pocieszyłaś tymi dolegliwościami poporodowymi :P.
Dzisiaj stwierdziłam, że pod koniec przyszłego tygodnia mogłabym już urodzić. Mały do noszony, mam parcie na krocze, jeszcze tylko, żeby chciał wyjść :).
ja tez tak mialam- pracowalam z tej pracy na pol etatu do 35 tygodnia, a bo jeszcze to Pani skonczy, to dofakturuje..a potem to juz pani idzie na l4? jak za 1,5 miesiaca poród...
moc po porodzie jest, nie martwtcie sie Kobitki, ja po 4 dniach juz lecialam do lidla na zakupy:) waga juz nizsza niz przed ciązą wiec i humor lepszy, ale na jogurty naturalne juz nie moge patrzec i czasem wsune kotleta albo pulpety zrobie:)
moc po porodzie jest, nie martwtcie sie Kobitki, ja po 4 dniach juz lecialam do lidla na zakupy:) waga juz nizsza niz przed ciązą wiec i humor lepszy, ale na jogurty naturalne juz nie moge patrzec i czasem wsune kotleta albo pulpety zrobie:)
Aga masz moc optymizmu w sobie :) pewnie że źle nie będzie, ale jak już dziewczynom mówiłam, ja po porodzie nie zeszłam z wagi, na prawie 2 lata zostało mi jeszcze 9kg i musiałam się normalnie odchudzać. Oby rzeczywiście wszystkim humor dopisywał, bo w sumie to najgorsze niedosypianie jest, ale wiosna przed nami więc dobrze będzie :D Dzisiaj coś zmęczona jestem i obolała, ale pewnie i tak do porodu daleko ;)
Katelajda i Jolka witamy :)
Katelajda muszę przyznać że ładne imię wybrałaś dla synka :) co do promocji rossmanna to domikaj już wszystko wyjaśniła wiec nie będę powtarzać tego samego ;D
Dziewczyny spotkanko super :) czas na prawdę mile spędzony... a miny ludzi bezcenne :)
Domikaj taki relaks co jakiś czas się przydaje... obyśmy później też na niego znajdywały czas... tego życzę każdej z osobna :)
Sharana a co byś chciała w ramach małego spa? ja chodzę do mojej kosmetyczki i zawsze coś mi doradzi co teraz mogę zrobić... jeśli chcesz mogę Ci szczerze polecić salon Dotyk na Strzelców Karpackich i Panią Milenę...
Majka2 niestety im bliżej porodu tym ciężej... ja też mocno puchnę, nawet dłonie, czasem do tego stopnia że nie mam siły odkręcić butelki z wodą bo mam tak obolałe ręce ;(
Co do zapalenia zatok nie zazdroszczę... i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Sharana dobrze radzi spróbuj może akurat zadziała.
Na razie nie chcę myśleć o zmęczeniu i stanie psychicznym po porodzie, mam nadzieję, że w związku z okresem wiosenno letnim który jest przed nami uda nam się pozytywnie przejść te pierwsze najtrudniejsze miesiące. Póki co jestem zmęczona nieprzespanymi nocami i marzy mi się wyspać zanim urodzę bo później już na to nie liczę :)
Drosera w końcu zasłużony odpoczynek :) jesteś dzielna, że tyle wytrwałaś.
Dobrej nocy dziewczyny... idę walczyć z moją bezsennością ;/
Katelajda muszę przyznać że ładne imię wybrałaś dla synka :) co do promocji rossmanna to domikaj już wszystko wyjaśniła wiec nie będę powtarzać tego samego ;D
Dziewczyny spotkanko super :) czas na prawdę mile spędzony... a miny ludzi bezcenne :)
Domikaj taki relaks co jakiś czas się przydaje... obyśmy później też na niego znajdywały czas... tego życzę każdej z osobna :)
Sharana a co byś chciała w ramach małego spa? ja chodzę do mojej kosmetyczki i zawsze coś mi doradzi co teraz mogę zrobić... jeśli chcesz mogę Ci szczerze polecić salon Dotyk na Strzelców Karpackich i Panią Milenę...
Majka2 niestety im bliżej porodu tym ciężej... ja też mocno puchnę, nawet dłonie, czasem do tego stopnia że nie mam siły odkręcić butelki z wodą bo mam tak obolałe ręce ;(
Co do zapalenia zatok nie zazdroszczę... i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Sharana dobrze radzi spróbuj może akurat zadziała.
Na razie nie chcę myśleć o zmęczeniu i stanie psychicznym po porodzie, mam nadzieję, że w związku z okresem wiosenno letnim który jest przed nami uda nam się pozytywnie przejść te pierwsze najtrudniejsze miesiące. Póki co jestem zmęczona nieprzespanymi nocami i marzy mi się wyspać zanim urodzę bo później już na to nie liczę :)
Drosera w końcu zasłużony odpoczynek :) jesteś dzielna, że tyle wytrwałaś.
Dobrej nocy dziewczyny... idę walczyć z moją bezsennością ;/
Dziewczyny, nowy wątek :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=531680&c=1&k=160
Witam nowe koleżanki :) Dopiszcie się do listy, jest na nowym wątku :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=531680&c=1&k=160
Witam nowe koleżanki :) Dopiszcie się do listy, jest na nowym wątku :)
Witajcie
No to ostatnia kontrola u gina zaliczona. Dostałam skierowanie ze wskazaniem do cc ze względu na poprzeczne ułożenie małej. Mam wskazanie, że jeśli nie zacznie się nic dziać to muszę się zgłosić do szpitala po terminie, albo spróbować się umówić.
Teraz to już nie przelewki. Przyszły tydzień chyba należy do mojego rozpakowania, no chyba, że coś się wcześniej zacznie dziać, ale ogólnie marne szanse na to.Także chyba moje maleństwo będzie jednak kwietniowe.
Mała dzisiaj się tak wierciła, że nie dało się już w ogóle jej zmierzyć. Także wagi nie znam i teraz już chyba do czasu porodu ciężko będzie to ustalić. W szpitalu pewnie jeszcze wymierzą, przebadają itd, ale to wszystko i tak orientacyjne.
Pachwiny i miednica ostro bolą zwłaszcza po nocy. Już nie wiem jak się układać do snu. 1 noc prześpię, 2 nie i tak w koło Macieju. Chyba zaczynam dochodzić do momentu, że czas na rozpakowanie :), tylko cały czas zaznaczam, że nie w moje urodziny :))).
W związku z tym, że naturalny poród nie wchodzi w grę u mnie, a miałam przygotowane 2 torby (1 porodowa i 2 na pobyt w szpitalu) więc przepakowałam je w 1. Z wielkim bólem upchałam w 1, ale stwierdziłam, że w razie co mąż dowiezie brakujące rzeczy. Ma wszystko opisane i przygotowane.
Pozdrawiam
No to ostatnia kontrola u gina zaliczona. Dostałam skierowanie ze wskazaniem do cc ze względu na poprzeczne ułożenie małej. Mam wskazanie, że jeśli nie zacznie się nic dziać to muszę się zgłosić do szpitala po terminie, albo spróbować się umówić.
Teraz to już nie przelewki. Przyszły tydzień chyba należy do mojego rozpakowania, no chyba, że coś się wcześniej zacznie dziać, ale ogólnie marne szanse na to.Także chyba moje maleństwo będzie jednak kwietniowe.
Mała dzisiaj się tak wierciła, że nie dało się już w ogóle jej zmierzyć. Także wagi nie znam i teraz już chyba do czasu porodu ciężko będzie to ustalić. W szpitalu pewnie jeszcze wymierzą, przebadają itd, ale to wszystko i tak orientacyjne.
Pachwiny i miednica ostro bolą zwłaszcza po nocy. Już nie wiem jak się układać do snu. 1 noc prześpię, 2 nie i tak w koło Macieju. Chyba zaczynam dochodzić do momentu, że czas na rozpakowanie :), tylko cały czas zaznaczam, że nie w moje urodziny :))).
W związku z tym, że naturalny poród nie wchodzi w grę u mnie, a miałam przygotowane 2 torby (1 porodowa i 2 na pobyt w szpitalu) więc przepakowałam je w 1. Z wielkim bólem upchałam w 1, ale stwierdziłam, że w razie co mąż dowiezie brakujące rzeczy. Ma wszystko opisane i przygotowane.
Pozdrawiam