Widok
ale sie znow rozpisalyscie :P jakos ostatnio nie mam czasu sie tu udzielać. Telewizji ostatnio nie ogladam, w necie tez sie jakos nie zaglebiam wiec malo wiem o tych sprawach ktore tu opisujecie, ale moze to i lepiej bo mniej sie martwie ;) Wam tez to radze :p
a zawroty glowy tez troche mam i boli mnie ostatnio czesciej, pgoda sie zmienia, duszno w domu i jak z jedzeniem czekam za dlugo to tez zauwazylam ze wtedy bardziej boli
a zawroty glowy tez troche mam i boli mnie ostatnio czesciej, pgoda sie zmienia, duszno w domu i jak z jedzeniem czekam za dlugo to tez zauwazylam ze wtedy bardziej boli
Ja mam czasem zawroty głowy, głownie rano jak za długo czekam ze śniadaniem albo jak za ciepło się ubiorę. W takich sytuacjach biorę to za normę.
Ja nie wiem czy mi się napina brzuch czy mała tak wypycha ale jak chwilę pogłaszczę to odpuszcza więc obstawiam, że ona się tam rozpycha. Tylko czemu musi robić to w nocy i nie daje mi spać. I tak musze spać prawie na siedząco bo inaczej nie zasnę a mała mnie jeszcze wybudza przez swoje wygibasy.
Ja na szczęście nie mam tv i nie wiem co się dzieje :) jakies informacje do mnie dochodzą chociazby z neta ale nie myślę o tych tragediach. Boję się swojego porodu, racja, to chyba normalne i boję się o dziecko ale zakładam że będzie dobrze i Wam też tego zyczę :D
Ja nie wiem czy mi się napina brzuch czy mała tak wypycha ale jak chwilę pogłaszczę to odpuszcza więc obstawiam, że ona się tam rozpycha. Tylko czemu musi robić to w nocy i nie daje mi spać. I tak musze spać prawie na siedząco bo inaczej nie zasnę a mała mnie jeszcze wybudza przez swoje wygibasy.
Ja na szczęście nie mam tv i nie wiem co się dzieje :) jakies informacje do mnie dochodzą chociazby z neta ale nie myślę o tych tragediach. Boję się swojego porodu, racja, to chyba normalne i boję się o dziecko ale zakładam że będzie dobrze i Wam też tego zyczę :D
Dziewczyny odbiegne na chwile od tematu. Czy macie zawroty glowy? Mnie od kilku dni mecza i nie wiem czy mam sie martwic :/ najbardziej mecza jak jestem glodna, ale to pewnie spadek cukru. Pozniej troche mi zajmuje dojscie do siebie :( mecza mnie nawet jak leze, bo przez napinanie brzucha staram sie juz duzo nie ruszac.
Ja tym razem ide na Zaspe ale to z powodu ze mam ciąże blizniacza, wiec wskazane do cc a na Zaspie moja gin pracuje i jak dobrze pójdzie ona mi cc przeprowadzi. No i tam maja najlepszy oddzial dla noworodkow a u mnie raczej porod bedzie przed terminem.
Zawsze bylam zdania ze powinni sluzbe zdrowia sprywatyzowac. Zamiast mi zabierac kase z pensji sama sobie oplace lekarza kiedy bede potrzebowac, a zwykle bywa tak ze i tak sie chodzi prywatnie i trzeba placic.
Zawsze bylam zdania ze powinni sluzbe zdrowia sprywatyzowac. Zamiast mi zabierac kase z pensji sama sobie oplace lekarza kiedy bede potrzebowac, a zwykle bywa tak ze i tak sie chodzi prywatnie i trzeba placic.
Nie tylko ojciec tak uwaza ze zawinili lekarze- sa juz wstepne wyniki kontroli i nawet wczoraj wiceminister zdrowia powiedzial ze w tym przypadku zawinil czynnik ludzki, potwierdza to m.in. znikniecie zapisow ktg. Ale niewazne, oczywiscie w pewnym sensie nie mamy wyjscia, musimy sie oddac w rece lekarzy, ale dobrze ze takie wypadki nagłaśniaja, może cos sie zmieni na lepsze jak pacjentki beda bardziej swiadome a lekarze przestana byc bezkarni w przypadku ewidentnych blędów
BWN tylko wiesz co to że lekarze zawinili uważa ojciec dzieci oczywiście nie neguje tego, bo ja tez bym wszystko zrobiła, żeby udowodnić swoja rację. Ok zgodzę się lekarz powinien być na swoim miejscu, ale trzeba poczekać do wyjaśnienia sprawy.
My jesteśmy szare osóbki i kolejne pacjentki do porodu i niestety tylko lekarz wie co jest dla nas najlepsze, bo kogo mamy słuchać w czasie porodu. Ale tez uważam, że lekarze też ludzie nikt nie jest nie omylny. Tylko lekarza omyłka to coś strasznego, bo chodzi o śmierć człowieka. Ktoś jednak musi ten zawód wykonywać.
My jesteśmy szare osóbki i kolejne pacjentki do porodu i niestety tylko lekarz wie co jest dla nas najlepsze, bo kogo mamy słuchać w czasie porodu. Ale tez uważam, że lekarze też ludzie nikt nie jest nie omylny. Tylko lekarza omyłka to coś strasznego, bo chodzi o śmierć człowieka. Ktoś jednak musi ten zawód wykonywać.
Ja rodziłam na Klinicznej. Przyjechałam około 12 i do 16 miałam podłączone ktg 2 lub 3 razy. Po 16 przebili mi pęcherz płodowy i wtedy podłączyli ktg na stałe, czyli nsa godzinę, bo później miałam już parte :)
Przypadki porodów są różne, ja uważam, że najważniejsze to nie zapominać języka w buzi. Jeśli tylko mamy jakieś wątpliości to trzeba dopytywać, nawet jeśli mamy wyjść na przewrażliwione awanturnice ;) żeby później nie mieć sobie nic do zarzucenia :(
Przypadki porodów są różne, ja uważam, że najważniejsze to nie zapominać języka w buzi. Jeśli tylko mamy jakieś wątpliości to trzeba dopytywać, nawet jeśli mamy wyjść na przewrażliwione awanturnice ;) żeby później nie mieć sobie nic do zarzucenia :(
Oczywiście, że tak choc w tym przypadku zawinili lekarze bo gdyby zrobili wczesniej cc to dzieci by żyły bo sekcja nie wykazała żadnych wad rozwojowych tylko najprawdopodobniej ordynator nie był tam gdzie być powinien a poza tym zginęły a raczej ktoś wykasował zapisy ktg to chyba oczywiste, że ktoś chce coś ukryć i dobrze że media takie sprawy nagłaśniają gdyby nie wychodziły na światło dzienne to bezkarność lekarzy trwałaby w najlepsze a tak może choć trochę coś się zmieni- przez to pacjentki będą bardziej świadome i będą egzekwować swoje prawa. Poza tym nagłośnienie sprawy przez media powoduje większe zainteresowanie organów sprawiedliwości bo czuja presje społeczeństwa by sprawę wyjaśnić. Słyszałam ze czasem własnie jest tak że lekarz ktory powinien byc na dyzurze w szpitalu przyjmuje w swojej prywatnej klinice i jest w szpitalu tylko na papierze- takie sprawy trzeba nagłaśniać i wyciągać konsekwencje.
Ja juz sie nawet boje wlaczac wiadomosci. No nie maja kiedy tego roztrzasac tylko wtedy kiedy my jestesmy na finishu ;P. Przez te historie to coraz bardziej sie boje. Ale z drugiej strony czlowiek tym bardziej wie ze ma byc czujny. Dla poprawy humoru, mogliby jakies dobre info o porodach powiedziec. W koncu wiekszosc konczy sie pozytywnie.
Przypomnialam sobie ze na szkole rodzenia polozna polecala kupno zelu polozniczego Natalis. Podobno ulatwia i skraca porod. Ktoras z Was go stosowala?
Przypomnialam sobie ze na szkole rodzenia polozna polecala kupno zelu polozniczego Natalis. Podobno ulatwia i skraca porod. Ktoras z Was go stosowala?
Fendinka ja tez na klinicznej wiec to moze byc ze co szpital to inny zwyczaj.
Moja gin na temat tych afer z blizniakami powiedziala krotko, ze mozemy sie tylko domyslac jaka prawda byla, na co kobieta chorowala i jak wygladala sytuacja. To co podaja media moze byc wyssane z palca ale prawda moze byc jeszcze gorsza. Nigdy sie nie dowiemy. To sa skrajne wypadki, media żeruja na czyjejs tragedii, nikt w wiadomosciach nie opowie o tysiacach szczesliwie i bezproblemowo przeprowadzonych porodach bo to nudne jest.
Moja gin na temat tych afer z blizniakami powiedziala krotko, ze mozemy sie tylko domyslac jaka prawda byla, na co kobieta chorowala i jak wygladala sytuacja. To co podaja media moze byc wyssane z palca ale prawda moze byc jeszcze gorsza. Nigdy sie nie dowiemy. To sa skrajne wypadki, media żeruja na czyjejs tragedii, nikt w wiadomosciach nie opowie o tysiacach szczesliwie i bezproblemowo przeprowadzonych porodach bo to nudne jest.
tak tak ja rodziłam na Klinicznej..
Gosia dokładnie jak już tyle wytrwaliście to jeszcze pare tyg tez Wam się udai dzidzia będzie silna i zdrowa:)
wlasnie co to jest ta tachykardiadokladnie czym się objawia...bo ja chyba tez cos z sercem mam tylko nigdy jego nie badalama problemy mam już dawno dawno, nie jest to tylko przy ciąży..
Gosia dokładnie jak już tyle wytrwaliście to jeszcze pare tyg tez Wam się udai dzidzia będzie silna i zdrowa:)
wlasnie co to jest ta tachykardiadokladnie czym się objawia...bo ja chyba tez cos z sercem mam tylko nigdy jego nie badalama problemy mam już dawno dawno, nie jest to tylko przy ciąży..
MartaR no to nie zazdroszczę przeżyć Twojej kuzynce biedna no ale pewnie nagroda za to wszystko jest zdrowe dziecko! ja jestem w 33 tyg i mam nadzieję, że jak tyle już przeleżałam i tak długo przetrwaliśmy to dotrwamy jeszcze troszkę i będzie dzidzia bezpieczna nie dopuszczam innej myśli :-) a ja nie pamiętam szczerze czy byłam podłączona do ktg chyba tak Ja próbuję nie oglądać tych wiadomości i programów o tych nieszczęściach jestem taka wrażliwa w tej ciąży, że od razu ryczę i czarne myśli mam więc mam zabronione