Widok
Metoda Vojty
Jakie macie doświadczenia z metodą Vojty???
Jesteśmy po pierwszej wizycie rehabilitantki (p.Mocek) i nasza mała ma obniżone napięcie mięśniowe....
Szkoda mi słów na fakt, że w styczniu byliśmy u neurologa z "mostkami" i wyginaniem w rogala- a ona nie zauważyła żadnych nieprawdiłowości.
Zresztą dwóch innych pediatrów przy okazji problemów brzuszkowych też zbagatelizowali problem.
Mała nie przekręca się na brzuszek, ani na plecki, krztusi się, nie trzyma główki tak jak powinna i wygina się "w rogala".
Okazuje się, że sporo czasu straciliśmy i musimy rehabilitować małą. Zalecono nam metodę Vojty jako bardzo skuteczną mimo, że dzieci bardzo przy niej płaczą:(
Ponoć przysługuje mi 60dni zwolnienia na rehabilitację. Muszę mieć tylko zaświadczenie od neurologa.
Jesteśmy po pierwszej wizycie rehabilitantki (p.Mocek) i nasza mała ma obniżone napięcie mięśniowe....
Szkoda mi słów na fakt, że w styczniu byliśmy u neurologa z "mostkami" i wyginaniem w rogala- a ona nie zauważyła żadnych nieprawdiłowości.
Zresztą dwóch innych pediatrów przy okazji problemów brzuszkowych też zbagatelizowali problem.
Mała nie przekręca się na brzuszek, ani na plecki, krztusi się, nie trzyma główki tak jak powinna i wygina się "w rogala".
Okazuje się, że sporo czasu straciliśmy i musimy rehabilitować małą. Zalecono nam metodę Vojty jako bardzo skuteczną mimo, że dzieci bardzo przy niej płaczą:(
Ponoć przysługuje mi 60dni zwolnienia na rehabilitację. Muszę mieć tylko zaświadczenie od neurologa.
[url:]http://lilypie.com/">
Moja córcia miala obniżone napięcie mięśniowe po tym jak przez 6 tygodni nosiła szynę Koszli i leżała tylko na pleckach. Byłam na jednych zajęciach rehabilitacyjnych metodą Vojty - Jula, która nigdy nie płakała, na rehabilitacji płakała tak bardzo, ze przez kolejne 40 minut nie mogłam jej uspokoić....wiem, ze to dla dobra dzieci i krzywda im się nie dzieje (tym bardziej, ze byliśmy u wszędzie polecanej Pani Mirelli), ale ja postanowiłam poszukać alternatywy i znalazłam:-) chodziłam z Julką na ćwiczenia metodą NDT Bobath - rewelacja, dziecko bawiło się w trakcie ćwiczeń, uśmiechała się, nie było mowy o płaczu;
W linku lista terapeutów z woj. pomorskiego
http://www.ndt-bobath.pl/index.php?pID=find
nie moge znaleźć namiarów na "naszą" terapeutkę, ale chodziłyśmy na zajęcia do Centrum zabaw twórczych Edward; może jeszcze tam pracuje, albo mają do niej kontakt (na imię miała Dagmara, chyba:-) )
http://www.ndt-bobath.pl/index.php?pID=find
nie moge znaleźć namiarów na "naszą" terapeutkę, ale chodziłyśmy na zajęcia do Centrum zabaw twórczych Edward; może jeszcze tam pracuje, albo mają do niej kontakt (na imię miała Dagmara, chyba:-) )
Kwiatek moja Polcia ze wzgledu na asymetrycznosc i wcześniactwo też Vojtą leci owszem na poczatku byl placz ale to skuteczna metoda teraz Polcia zaczyna pelzac a z wieku korygowanego ma dopiero 3,5 msc
teraz nie ma placzu ladnie cwiczy
ja polecam wizyte na witominie dr dzięgiel super prowadzi dzieci a do tego sa hydroterapie w wirówkach :)
teraz nie ma placzu ladnie cwiczy
ja polecam wizyte na witominie dr dzięgiel super prowadzi dzieci a do tego sa hydroterapie w wirówkach :)
nasz synek był równiez rehabilitowany Vojtą i tez przez P. Elę. Jedyne co mogę powiedziec to to, że koniecnzie trzeba ćwiczyć!! Bo te ćwiczenia naprawde przynosza super rezultaty w bardzo syzbkim czasie. My zaczęłismy w 3 miesiącu i po 5 miesiącach nie było żądnego sladu po złym napięciu.
Ważne jest by pamietać, że dziecko nie placze z bolu - tylkoz unieruchomienia. To tak jakbyc ty próbowała przesunąć ścianę - nie boli Cię ale ona nie chce się ruszyć. I ty masz być taką ściana dla malucha.
Ja tez cierpiałam na początku - bo malce faktycznie płaczą. Ale teraz mój synek ma 15 miesięcy, jest super rozwiniętym dzieckiem, biega, skacze a Pani Ela nie straszy go po nocach - bo jeszcze czasem idziemy na kontrolę.
Moja koleżanka tez rehabilitowała dziecko z p. Elą i tez efekty sa super. Bobath - sorry ale jeśli daje rezultaty to duużo później. Bo takie dziecko też mamy w paczce znajomych.
Polecam!
Ważne jest by pamietać, że dziecko nie placze z bolu - tylkoz unieruchomienia. To tak jakbyc ty próbowała przesunąć ścianę - nie boli Cię ale ona nie chce się ruszyć. I ty masz być taką ściana dla malucha.
Ja tez cierpiałam na początku - bo malce faktycznie płaczą. Ale teraz mój synek ma 15 miesięcy, jest super rozwiniętym dzieckiem, biega, skacze a Pani Ela nie straszy go po nocach - bo jeszcze czasem idziemy na kontrolę.
Moja koleżanka tez rehabilitowała dziecko z p. Elą i tez efekty sa super. Bobath - sorry ale jeśli daje rezultaty to duużo później. Bo takie dziecko też mamy w paczce znajomych.
Polecam!
Pati25 DZIĘKUJĘ;):):):) Pani Ela ma świetne podejście do dzieci:) Jak po tych ćwiczeniach ułożyła małą na boczku w łóżeczku spała 2 godziny.
Pani Ela powiedziała, że Bobath owszem ale jako dodatek później. Bo mała musi ćwiczyć intensywnie i szybko, by zaczęła kolejne etapy rozwoju.
Możemy też się umówić na rehabilitację do OWI ale czeka sie miesiąc a my musimy działać;) Także będę się starać:)
A jak Tobie wychodziły te ćwiczenia>>>>????
Pani Ela powiedziała, że Bobath owszem ale jako dodatek później. Bo mała musi ćwiczyć intensywnie i szybko, by zaczęła kolejne etapy rozwoju.
Możemy też się umówić na rehabilitację do OWI ale czeka sie miesiąc a my musimy działać;) Także będę się starać:)
A jak Tobie wychodziły te ćwiczenia>>>>????
[url:]http://lilypie.com/">
ja tez rehabilitowalam dzieci u pani Eli. Bardzo mila i fachowa rehabilitantka. Metoda Vojty jak sama zauwazylas jest bardzo drastyczna nie wiem czy nie bardziej dla rodzicow niz dla dziecka.
Efekty są ale kolejny raz chyba bym tego nie przezyla uwazam ze NDT jest rownie dobre. Bylismy u wielu neurologow w trojmiescie i w stolicy. Powiedziano nam, ze jesli dziecko nie ma szczegolnych wskazan do Vojty lepszy jest bobath. Bobath to stymulacja dziecka wlasnie we wzmozonym czy tez obnizonym napieciu. Powiedzilei nam STYMULATION nie REHABILITATON.
Ale decyzja nalezy do Was rodzicow
Efekty są ale kolejny raz chyba bym tego nie przezyla uwazam ze NDT jest rownie dobre. Bylismy u wielu neurologow w trojmiescie i w stolicy. Powiedziano nam, ze jesli dziecko nie ma szczegolnych wskazan do Vojty lepszy jest bobath. Bobath to stymulacja dziecka wlasnie we wzmozonym czy tez obnizonym napieciu. Powiedzilei nam STYMULATION nie REHABILITATON.
Ale decyzja nalezy do Was rodzicow
Rehabilituję synka w OWI obiema metodami (raz Vojta, raz Bobath). Bez porównania lepsza (dla mnie) jest metoda Vojty. Płacz był podczas pierwszego spotkania, podczas ćwiczeń w domu, ale stopniowo synek przywykł do tego i ostatnio już nawet nie pisnął przez 40 minut zajęć :) Także polecam tę metodę≤ trzeba zagryźć zęby i ćwiczyć (zwłaszcza w domu!)
My zaczęliśmy od bobathów, ale po krótkim czasie przeszliśmy na Vojtę. Efekty nieporównywalnie szybko się pojawiły. Vojtą ćwiczy się zazwyczaj do momentu raczkowania, Bobathami do momentu chodzenia.
My ćwiczyliśmy niecałe 4 miesiące. Mały nadgonił szybko i teraz super się rozwija. Wiadomo, że ciężko jest ćwiczyć, ale warto tu nie myśleć o sobie tylko o dziecku, bo ważne, żeby mu szybko pomóc, a wiadomo, że mimo płaczu nie dzieje mu się żadna krzywda. Franek jest bardzo wesołym maluszkiem i pewnie nawet już tych ćwiczeń nie pamięta.
Sama p. Ela to bardzo miła osoba, ktora zawsze wszystko dokładnie wytłumaczy i doda sił (z czym nie spotkałam się w ogóle w OWI).
Dacie radę. Na początku ćwiczenia średnio wychodzą, ale po kilku próbach ma się już wszystko opanowane.
My ćwiczyliśmy niecałe 4 miesiące. Mały nadgonił szybko i teraz super się rozwija. Wiadomo, że ciężko jest ćwiczyć, ale warto tu nie myśleć o sobie tylko o dziecku, bo ważne, żeby mu szybko pomóc, a wiadomo, że mimo płaczu nie dzieje mu się żadna krzywda. Franek jest bardzo wesołym maluszkiem i pewnie nawet już tych ćwiczeń nie pamięta.
Sama p. Ela to bardzo miła osoba, ktora zawsze wszystko dokładnie wytłumaczy i doda sił (z czym nie spotkałam się w ogóle w OWI).
Dacie radę. Na początku ćwiczenia średnio wychodzą, ale po kilku próbach ma się już wszystko opanowane.
moja córa też nie obraca się, ,mam wrażenie że ma coś z napięceim w barku, szyji z lewej strony - lewa piąstka jak np trzyma butlę przy jedzeniu zaciśnięta - wcześniej nie zwróciłam na to uwagi :( w śordę mamy wizytę u neurologa a za tydzień pierwsze ćwiczenia w OWI. Nasza pediatra stwierdziła że neurologicznie nic nie widzi, ale trzeba trochę ją stymulować by zaczęła się więcej ruszać. Boję się że to coś z napięciem - szkoda że nie wiedziałam o tej p. Ewie , bo tak czekamy 3 tyg na zajęcia w OWI :(








