Widok

Mój ex się żeni.

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mój ex się żeni w sobotę i mam z tego powodu mega doła. Nie jesteśmy już razem ponad 3 lata, każdy poszedł w swoją stronę i ułożył sobie życie z kimś innym, ale i tak coś mnie kujnęło i nie wiem czemu. Byliśmy razem kilka lat. Czy to normalne? Przeryczę chyba całą sobotę..:/ Ciekawe czy on też ryczał jak ja wychodziłam za mąż 3 m-ce po rozstaniu z nim;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 74
Ktoś tu mądrze napisał: co innego zainteresowanie byłym partnerem (dodam od siebie " i sympatia") a co innego płacz z tego powodu, że bierze ślub. Mi było troszkę smutno, że mnie mój eks nie powiadomił o slubie, bo mieliśmy ze sobą normalne kontakty, nie za częste ale pozytywne. On i mój mąż od lat się znają. Z miłą chęcią złożylibyśmy mu życzenia. Później dowiedziałm się, że tak zarządziła nowa żona (wtedy jeszcze nie żona). Uśmiechnęłam się, jak to usłyszałam i tyle. Jakoś mój mąż nigdy takich pomysłów nie miał i między innymi dlatego jest taki fajny.
I taka dygresja dotycząca dzieci i spędzania z nimi czasu. Mam dzieci i mimo że są w domu (wolne od szkoły, przedszkola) siedzę na forum i czytam d*perelki :). Dwa dni spędziliśmy z całą rodzinką bardzo intensywnie. Przejechaliśmy prawie 1000 kilometrów, widzieliśmy np. żubry - byliśmy tylko dla siebie przez 24h na dobę. A teraz moje dzieci odsypiają nocny powrót do domu. Można mieć dzieci, siedzieć przy komputerze i tych dzieci nie zaniedbywać. To tak a propos pochopnego oceniania wszystkiego i wszystkich na tym i innych forach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie ma najmniejszego znaczenia kiedy wątek został założony, dopóki ludzie "zstają" się i rozstają taki temat zawsze będzie aktualny.
Jasne, że gdy w grę wchodzą dzieci często ma się kontakt z byłym partnerem, nawet jeśli go sobie nie życzymy. Bywa. Widziałem z różnej odległości i perspektywy wystarczająco dużo rozwodów, żeby poznać chyba większość scenariuszy. Ale nie w tym rzecz. Temat dotyczy idywidualnch odczuć jakie pojawiają się w określonej sytuacji. Osobiście nie widzę powodu, żeby jakiś czyn czy inne działanie mojej ex miało mieć wpływ na MOJE samopoczucie. A w szczególności na jego pogorszenie. Z drugiej strony, to czego całkowicie nie potrafię ogarnąć, to podejście pt:"mam świetny kontakt ze wszystkimi byłymi" rodem z "Przyjaciół", ale może ja już za stary jestem.

Osoby wyrażające troskę o moją córkę śpieszę uspokoić. To osoba już pełnoletnia, pełnoprawna studentka, ma dobrze poukładane w głowie i jak sądzę, jak mniemam, jak przypuszczam w chwili obecnej dużo bardziej zainteresowana jest stanem własnych emocji, aniżeli miłostkami mamy czy taty, w każdym badź razie bardzo jej tego życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, ja mam taki zwyczaj nie dysponować czasem innych ludzi;)

Bo posiadanie potomstwa nie oznacza zajmowania się nimi 24h na dobę przez jedną osobę;) Jedni poczytają książki, inni obejrzą serial w TV ktoś inny wejdzie na forum.

Wp nie czytam, ani innych takich, ponieważ kompletnie te strony do mnie nie przemawiają.

Nawet jeśli to, była prowokacja to całkiem życiowa, bo osobiście znam osoby, które są takimi psami ogrodnika.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
bunnika nie chciałam nikogo urazić i przepraszam, jeśli to zrobiłam, ale nie lubię takich prymitywnych wypowiedzi w stylu "autorka wątku musiała dawać d*py już wcześniej" itp. I nie powiem żeby ta wypowiedź nie trąciła mi patologią;) A co do współczucia dla jednej z forumek, to widocznie sama tak robi/robiła/lub ma zamiar robić i dlatego przyszło jej to na myśl, bo szczerze mi taka opcja mi wpadła do głowy po przeczytaniu wątku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tinker Bell wątek został odkopany przez dziennikarza wp.pl, bo widniał wczoraj na str. głównej właśnie tej strony :) Po prostu ktoś chce napisać artykuł na ten temat i chciałby poznać opinie nieskażonych matek-polek spędzających święta na forum ;D A z tego co wiem, to temat również był prowokacją :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tinker Bell ale ja nie mam dzieci :) Gdybym miała, to na pewno wczoraj ani w pozostałe dni świąteczne nie ślęczałabym na forum i nie czytałabym jakiś bzdur, wolałabym ten czas poświęcić dzieciom.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja, wątek został założony już dawno temu;) Ktoś go po prostu odkopał.
Sama też pragnę zauważyć, że wypowiadasz się w tym wątku;]
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja widzę jednak różnicę między zainteresowaniem a ryczeniem bo ex sie żeni.

Ja z moim ex i narzeczonym bywamy razem, mamy kontakt i interesujemy się sobą. To mnie poprosił bym pomogła mu wybrać prezent dla wybranki jego serca. Ale to wszystko dzieje się na zasadzie koleżeńskiej.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
B. bardzo mądra i przemyślana jest Twoja wypowiedź. Również mam podobne podejście jak Twoje, ale obawiam się, że zostaniemy tu zlinczowane przez nieszczęśliwe frustratki;) Aż boję się przyznać do tego, że nadal przyjaźnię się z moim byłym, nadal nie jest mi obojętny i ba nawet przychodzi do nas do domu i swego czasu wykąpał się z moim obecnym mężem w wannie;D Jeśli chodzi o sprawy uczuciowe, to rozdział ten jest już dawno zamknięty, bo kocham swego męża miłością absolutną, ale ex nigdy nie był i nigdy nie będzie mi obojętny. Wątek z tego co wiem został założony po to, żeby poznać na ten temat opinie matek, które nawet w święta wolą siedzieć na forum zamiast spędzać czas ze swoimi dziećmi, a uważają się za wielkie nieskażone matki-polki;) Wątek był założony na potrzeby głównej strony wp.pl :) Powodzenia:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja jestem przykładem tej, ktorej nie interesuje były- i własnie traktuję cały poprzedni zwiazek jako rozdzial zamknięty.
Nie interesuje mnie z kim się spotyka, co robi itp.
Jestem kompletnie wyleczona ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę się dziwię tym, które piszą, że mają w głębokim poważaniu co się dzieje z ich byłymi. Ja nadal jestem ciekawa co u nich słychać. Ale nie dlatego, żeby połechtać swoje ego ich niepowodzeniami.
Jak może być mi obojętny ktoś w kim kiedyś się kochałam, ktoś z kim kiedyś spędzałam tyle czasu, ktoś z kim planowałam przyszłość, ktoś kogo problemy i troski były moimi problemami? Co by się nie stało to ktoś taki nigdy nie bedzie dla mnie całkiem obojętny. I to wcale nie dlatego, że "rozdział nie jest jeszcze zamknięty".

Jeżeli ktoś pisze, że ma w nosie swoich byłych to chyba tak naprawdę nigdy ich nie kochał. Bo ja sobie nie wyobrażam dzisiaj kochać, a jutro totalnie olewać (chyba, ze to tylko taka poza, żeby pokazać, że jest się ponad to)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
oczywiście, że w taki sposób " kto to jest bo moje dziecko z tym kimś będzie przebywać" jest zdrowe, ale mowimy tu i ryczeniu przez to że partner wychodzi (ex partner) za mąż - świadczy to tylko i wyłącznie o jednym, o nie zamknięciu tego etapu - jak my braliśmy ślub, ex mojego męża wiedziala bo po prostu mąż zadzownił i spytał czy na drugi dzień może wziąć córkę trochę później bo będzie po weselu i tyle - wszystko ok, ona od dawna wiedziała ze jesteśmy razem, od lat więc ślub zaskoczeniem nie był, a też uważam ze lepiej, przynajmniej ojciec jej dziecka ma stabilną sytuację i nie przyprowadza co rusz nowej cioci i dziecko moze jakoś swoje życie ułożyc i się przywiązać do miejsc i ludzi.

Była mojego męża ma jakiegoś partnera i też byśmy się bardzo cieszyli jakby wyszła za mąż ponownie i jakby ułozyła sobiezycie - grubo bym się zdziwła jakbym on przez to płakał :D (nie ma na to sznas, ale akby coś akiego było to chyba bym podziękowałą za związek)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właściwie tam gdzie jest dziecko to sprawa powinna wyglądać inaczej i zainteresowanie byłego partnera jest uzasadnione ,bo nowy mąż czy żona będzie uczestniczyć w wychowaniu Waszego dziecka ,wiec kompletne olanie sprawy mi osobiście się nie podoba no chyba że dzieci mają juz swoje życie i są dorosłe to inna sprawa .

~nickname nie wiem ile Wasza córka ma lat ale jeżeli to dziecko które mieszka z matką to na Twoim miejscu bym raczej radochy z tego nie miała ,bo Wasza córka na pewno to w jakiś sposób przeżywa że mama ma kolejnego partnera .
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
3 miesiące po rozstaniu ślub z nowym? No jasne że tak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w trzy miesiące da się zorganizować i ślub i wesele :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dużo bardziej interesujące jest to, że to wątek w którym w zasadzie nie wypowiadają się faceci. Wiadomość o tym, że moja była żona wychodzi ponownie za mąż, przekazała mi nasza córka i to już chyba po fakcie. Piszę "chyba" bo obeszło mnie to tyle co zeszło roczny śnieg. Właściwie to w tej wiadomości ubawiło mnie, że finalnie wydała się za innego Pana niż ten z którym zaręczyła się chyba z pół roku po rozwodzie. Natomiast martwi mnie co innego. Po kilku latach bycia samemu związałem się z rozwódką, która równie żywiołowo reaguje na wieści o tym, że jej ex się żeni, ma dziecko, wysłuchałem całych tyrad na ten temat i powiem tyle. Dla mnie jako jej obecnego partnera ten temat jest tyle po@$#&%@ny, że swoje decyzje dotyczące dalszego bycia razem ostrożnie wstrzymałem. W moim przekonaniu takie reakcje świadczą o wciąż istniejącej zależności uczuciowej, co z kolei bardzo źle wróży nowemu mężowi, narzeczonemu, kochankowi, czy kto tam wchodzi w rachubę.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem o co chodzi ale wątek jest na guanej stronie Trojmiasto.pl tam gdzie te obrazki przeskakują z tematami :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ze sie nie odzywal to chyba normalne. wyjsc za maz 3 miesiace po rozstaniu to tez nie jest normalne, bo znaczy to ze kolesia znalas wczeniej albo swojemu ex zapewne tez przyprawilas rogi. bo przeciez nie rozstalas sie z nim najpierw potem poznalas kogos nowego i w ciagu 3 miesiecy wyszlas za maz. Takie rzeczy sie nawet w filmach nie zdarzaja :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak dla mnie bez obrazy to jestes pustak
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja - a czego my niby mamy zazdrościć?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (139 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Fajny hotel nad polskim morzem - gdzie? (14 odpowiedzi)

Polecicie coś?

Dobry ortodonta (42 odpowiedzi)

dla osoby dorosłej, wada zgryzu, znacie kogoś?

do góry