Widok
nie no fajnie to mnie ank zdziwila bo myslalam ze naprawde takich osob juz prawie nie ma (patrzac na to ze teraz juz w gimnajzum niektore zaczynaja uwazam ze to zgroza i koniec swiata!!!), ja do wytrwalych nie naleze zawsze mialam slaba wole :)))a moj mezczyzna niestety jest bardzo sexy wiec nie moglam sie powstrzymac:))hahah poza tym raezm mieszkamy juz od roku wiec to by byla juz ekstremalna proba naszych sil ,ale gratuluje ank mam nadzieje ze wszystko bedzie tak jak chcesz bo ten pierwszy raz naprawde musi byc wyjatkowy
dzięki Cytrynka, ale ten atak był chyba na mnie. nie wiem, czy dobrze robię ciągnąc ten temat, ale chciałam dac do zrozumienia niektórym osobom, ze naprawde w dzisiajszych czasach zdażają się pary (i to nie są jakieś pojedyncze przypadki), które czekają na "po ślubie". Ja równiez nie krytykuje nikogo, kto współżyje przed slubem, nic mi do tego. Nastomiast nie uważam osob, które z tym czekają za trendowatych, innych,a kobiety za dewotki ... bo niby dlaczego takie miałyby być?
Nie czekamy z tym dlatego, że Kościól tak mówi, tylko dlatego, ze chcemy mieć siebie właśnie po ślubie. ale chyba, juz koniec tego tematu, bo wiadać, ze niektórzy atakuja zamiast rozmawiać na pozimie osób dorosłych. FIN
Nie czekamy z tym dlatego, że Kościól tak mówi, tylko dlatego, ze chcemy mieć siebie właśnie po ślubie. ale chyba, juz koniec tego tematu, bo wiadać, ze niektórzy atakuja zamiast rozmawiać na pozimie osób dorosłych. FIN
Nie jestem dewotą, tylko normalną 25-latką, która ma inny światopogląd niż Ty. I niby dlaczego moje wypowiedzi są żałosne, przecież nikogo nie krytrykuję za to, że współżyje przed ślubem, nie powiedziałam nawet, że ja tego nie robię. Krytykowani są za to ludzie, którzy ośmielili się mieć inny sposób na życie, niż Wy drodzy ignoranci.
Oleńka, ależ Ty tolerancyjna, może niedługo każdy, kto będzie chciał brać ślub kościelny w pełni wyznając i stosując jego zasady, będzie ukamieniowany?!! Mieszkam zagranicą, mój przyszły mąż jest Hiszpanem i naprawdę często muszę się wstydzić za swój naród, który nie wiadomo dlaczego jest przepełniony nienawiścią i pełno w nim ignorantów, takich właśnie jak Oleńka.