Widok

Nienawidzę gotować

Kulinaria Temat dostępny też na forum:
Może którąs z mam ma podobny problem i wypowie się jak sobie z tym radzi? :)
Ja nienawidzę gotować, na prawdę z całego serca tego nie znoszę, jest to dla mnie tortura jak muszę coś zrobić na obiad i zajmauje mi to cały dzień. Poza tym nie mam pomysłów, nie ogarniam zakupów na obiad i wychodzi, że zawsze nic nie mam albo mam za mało, po prostu chyba się do tego nie nadaję.
Niestety muszę gotować, bo siedzę w domu z dwójką małych dzieci, jeszcze nie przedszkolnych, póki co gotuję dla siebie i starszego, ale niedługo młody też zacznie jeść normalne rzeczy. Przeraża mnie perspektywa, że będę to robić jeszcze przez wiele lat :)
Lubie piec ciasta, ale nie mogę tego podawać na obiad :P
Może macie mamy podobne problemy? I jakoś sobie z nimi radzicie? Skąd bierzecie przepisy? Czy robicie jakieś proste jednogarnkowe dania?
Mam wrażenie, jak czytam forum, że są tu same mamy - kucharki z powołania :)
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 15
Agusia nasza specjalistko od przypraw:))a mięso np szynkę albo indyka to czym przyprawić zeby zjadliwe było? tzn zebym np. majerankiem nie natarła kurczaka albo oregano.....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agusia ja bym jeszcze dodała paprykę suszoną w kawałkach i suszone pomidory...rozumiem o czym piszesz,bo sama mam zawalone szuflady przyprawami :) Miksuje różne na oko i fajne smaki wychodzą..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Agusia z ciekawości wypróbuję.Ja też bardzo lubiłam gotować ale mi przeszło po urodzeniu dziecka kiedy doszły nowe obowiązki ,teraz staram sie spędzac jak mniej czasu w kuchni dlatego preferuję szybkie potrawy jak pasty ,mięsa pieczone,pulpety ,mięso duszone na szybko z warzywami ,kocham zupy,jednak miłość do gotowania przeszła gdy stało się ono obowiązkiem.Gotuje max na 2 dni ,nigdy nie mroże potraw ani nie spędzam więcej czasu w kuchni niż jest to konieczne,dlatego doskonale rozumiem Chudą.Jedyna rada jest taka,że jak już załapiesz gotowanie paru potraw to później szybko będzie ci szło robienie ich ,z automatu jak większość obowiązków domowych.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
czubryca jest super-ja używam czerwonej;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja również dołączam do grona nieumiejących/nie lubiących gotować. Nie sprawia mi to frajdy w ogóle. To nie moja bajka. Mimo wszystko staram się jeść zdrowo, nie używam kostek rosołowych itp., najczęściej wrzucam jakieś warzywka i chude mięsko na parę, ale często robię również zupy. Na szczęście wraz z mężem mamy możliwość jedzenia w pracy, synek je w przedszkolu, więc mi pozostają tylko weekendy :)) Sprzątać niestety też nie lubię :|
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agusia bardzo dziekuje za spis przypraw. Faktycznie 5-6 to za mało jak przejrzałam kilka przepisów ;D Kupilam dziś w Lidlu 3 zestawy sloiczkow na przyprawy i zrobiłam zakupy... 18 sloiczkow zapełnionych. Plus młynki z sola i peprzem, które już miałam, no i jestem gotowa do akcji ;D
Postanowienie noworoczne-nauczyc się gotowac - 1 potrawa tygodniowo.
Jeszcze będę zagladac do tego watku ;D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehhh ja tez nie znosze gotowac :/ nie umiem tez wielu potraw , nie wychodzi mi i nienawidze syfu w kuchni przy gotowaniu , jak siedze w kuchni czuje ze marnuje czas :P dlatego ograniczam wizyty w kuchni do maxmalnego minimum
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
szczerze mówiąc to nigdy nie zastanawiałam się jakie przyprawy do czego ;) jakoś tak robię to odruchowo :) próbuję, chwilę myślę czego mi brakuje i dodaję :P to pewnie kwestia poznania smaków poszczególnych ziół i przypraw ;)

właściwie sztywno trzymam się tylko zestawu do pieczonych ziemniaków (z piekarnika) - daję tymianek i słodka paprykę :] baaardzo sporadycznie dodaję coś więcej :] i zup (i sosów typu gulasz, bitki w sosie) - zawsze liście laurowe, kilka kulek ziela angielskiego i pieprzu czarnego :] jeśli mam - lubczyk do zup(czy to suszony, świeży czy mrożony)

jeśli chodzi o mięsa - to za każdym razem przyprawiam tym na co mam ochotę :] (no, poza stałymi daniami typu pierś z kurczaka po żydowsku ;) czy skrzydełka w coli - chociaż tutaj śmiało imbir świeży zastępuję suszonym, mielonym ;) jak akurat nie mam świeżego)

ale na początek może przyda Wam się jakaś taka rozpiska :] http://www.kuchniaplus.pl/kuchnioteka/artykuly/ziola-i-przyprawy_47.html
http://www.wykop.pl/ramka/1530241/jestes-zielony-w-kuchni-sciaga-jak-dobierac-ziola-i-przyprawy-infografika/
i koniecznie gałka muszkatołowa do sosu beszamelowego ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
E tesco nie dowozi do Gdańska, tylko do Gdyni
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do pierwszego ataku alergii - powoodzenia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest Bar Żuławski we Wrzeszczu (pyszne jedzonko) na telefon i bar mleczny na starówce przy Szerokiej, ale tu nie wiem czy jest jedzenie na telefon. Smacznie, tanio i po domowemu. I jeszcze bar mleczny na Jagiellońskiej na Przymorzu. Pyszne pierogi, naleśniki, zupy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja jestem facetem i lubię gotować i lubię zmywać. Jak to robię? Po prostu, jak od czasu gdy dorosłem, wyjechałem na studia. Po zajęciach, żeby coś zjeść, musiałem sobie ugotować sam. Stawałam na głowie, żeby jedzenie przypominało domowe. Jak mi się udawało, to były to najszczęśliwsze dni w moim życiu - być głodnym i najeść się tego, co jadło się w domu rodzinnym. W ten sposób gotowanie kojarzy mi się z przyjemnością. Może to i odruch Pawłowa, nad którym na co dzień się nie zastanawiam ale za to jest mi z tym dobrze :). Ale jest jeszcze coś - lenistwo.

Gdy leniłem się, byłem po prostu głodny, żołądek po wielu latach mieszkania w akademikach, stancjach później na kawalerce, dał mi się we znaki, w ten sposób stopniowo poznawałem jak krótkotrwały dystans sob ie funduję robiąc jedzenie z paczki lub zamawiając w "barach" czy pizzeriach. A każde danie "wyniesione z domu" tak jakby leczyło mój żołądek. A już najlepsza jest ciepła zupa.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tresci wiekszosci postow wynika ze dzieci jedza obiad w przedszkolu i co pozniej juz nic nie jedza. Obiad w przedszkolu jest ok. 12-12.30 ja swoje odbieram o 16tej i juz od progu krzyczy ze jest glodna. Z tego wynika ze czy lubicie czy nie lubicie gotowac to dzieci chodza glodne.

Ja tez nie lunie gotowac ale musze i juz mi brakuje pomyslow na te obiady
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
a ja mieszam czerwoną z zieloną w stosunku 1:1 i jest super ostro-ziołowo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"chuda" piszesz, że nienawidzisz gotować.....myślę,że problem jest w tym,że nie bardzo umiesz - a musisz... poza tym POWINNAŚ a nie bardzo Ci się chce, bo Ci nie wychodzi... i w tym jest problem - musisz dziewczyno zmienić swoje nastawienie- bo inaczej się wykończysz...
Pomyśl,że karmisz swoją rodzinę, bo ją kochasz- i to kochasz bardzo.... i nie ważne co ugotowałaś - ale ważne,że do tego co podajesz na talerzu dodajesz swoje SERCE - broń Boże nie POŚWIĘCENIE !!!!
Zobaczysz,że po pewnym czasie zacznie sprawiać Ci radość to- że coś komuś smakowało, ktoś pochwalił ( wymagaj od domowników pochwały - jeśli im smakowało!!!) a im bardziej będziesz z tego zadowolona - tym bardziej będzie im to smakowało - to już taka dziwna zależność ....Wciągaj innych do drobnych prac - razem to wydaje się lżejsze....
Zacznij od zup... one naprawdę są łatwe: Włoszczyzna, kawałek mięska( wołowina, lub drób) i to z jaka ma być ta zupka: ogórkowa- to ogórki kiszone, kapuśniak - to kapusta kiszona; cebulowa - to podsmażona cebulka; cukiniowa - to podsmażona na na maśle cukinia.... do barszczu i grzybowej nie musisz mięska dawać.... poza tym jak ugotujesz na dwa dni - to co drugi dzień masz wolne :)
Z czasem zaczniesz do tego dodawać drugie danie a potem deser...
Najgorzej to podejść do tego byka( gotowania) i mieć świadomość, że musisz go wziąć za rogi... .ale jeśli pomyślisz, że CHCESZ go pokonać ....to zupełnie inaczej patrzy się na problem
Powodzenia życzę - ja miałam tak samo jak Ty :) więc wiem o czym piszę
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja tez nie lubię siedzieć w kuchni i patrzeć na garnki, a mam trójkę w podstawówce, więc COŚ muszę zawsze wrzucić do garnka. Większość u mnie to mrożonki (zupy, pierogi). Dzieciaki lubią makarony, naleśniki, ryż, a więc wrzucam i dodaje albo warzywa albo jabłka i jakoś leci. Nie są to jakieś wymyślne rzeczy, ale zjadają i są zdrowi i oczywiście szczupli i wysportowani. Ostatnio byłam na wykładzie nt. diety sportowców (małych sportowców ) i okazało się, że to moje żywienie nie jest takie złe i dzieci nie tylko lubią te potrawy, ale i powinny je jeść.
Między posiłkami łapią za jabłka , banany, jogurty.
Jedyna rzeczą do której sie zmuszam to wyciskany sok z pomarańczy, który piją codziennie rano.
Da się żyć, a większość czasu spędzamy nie w kuchni (beeee), a na świeżym powietrzu, na lodowisku, na basenie.
Jedni lubią siedzieć przy garach inni nie, więc nie należy panikować i się tym przejmować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
bs - bardzo Ci dziękuję za wypowiedź, przemyślałam ją i doszłam do wniosku, że jednak nie jestem w stanie gotować z serca, bo nie dodam serca do czegoś czego nie lubię (i nawet nie chodzi o to, że nie umiem, bo mam kilka rzeczy, które robię dobre i do nich też nie wkładam serca). Gotowanie to dla mnie obowiązek i nic więcej. A mąż chwali każdą moją potrawę, ale to nic nie daje :) Zupy umiem robić bo je uwielbiam, ale codziennie i tak robię dwa dania, tak jak już pisałam, więc ugotowanie zupy na dwa dni nie wystarcza, a byłby to luksus. Drugie dania za to to koszmar totalny.
Nie wiem dziewczyny jak dla Was pulpety czy mielone to szybki obiad. Przeciez te mieso mielone, zanim się do niego doda te wszystkie dodatki, ufirmuje, usmaży każdy, to dla mnie to jest najdłuższy obiad ze wszystkich.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Przede wszystkim blogi kulinarne, choćby wspomniana tu już Kwestia Smaku. Źródło niewyczerpanych chyba pomysłów na obiad. Jeśli robisz rosół, na bulionie zamiast pomidorowej czy ogórkowej możesz zrobić na przykład krem z marchwi i pora, krem z samych porów, zupę dyniową albo krem z kukurydzy. Już masz więcej opcji :)
U mnie hitem tej jesieni i zimy jest na przykład risotto buraczkowe z tymiankiem. Smaczne i rozgrzewające :)

No i ważne, by mieć w kuchennej szafce duży zapas wszystkich możliwych ziół, to naprawdę ułatwia życie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
zrobił sie z tego artykulik na trojmiasto.pl:)

Droga Chuda
Mielone zwykłe robi sie szybko, uwierz mi. Kupujesz mięso zmielone, jedno jajko do tego, ja daje namoczoną bułkę tartą, troche pokrojonej cebuli. 5 minut mieszana i pół godz. smażenia. Można też zrobić mielone w żaroodpornym naczyniu. Albo pulpety to już wogole pestka. W garze gotujesz wodę nawet z kostka rosołową( nikt nie umrze od tego) w tym czasie robisz mielone. Jak mi sie nie chce brudzić rąk formując kulki to wkładam porcje mięsa łyżką. Pół godz. gotowania i już. Z wody mozna zrobić zupę pulpetowa albo koperkową albo sos.

A zupy może być na dwa dni, jak sycąca to drugiego nie trzeba.
Mięso też na dwa, albo trzy dni mozna zrobić.

ps. mielone smażone robie wieczorem, lekko obsmażam tylko.(zajmuje mi to godzine jakąś----ok 1,2kg mięsa). Na drugi dzień w trakcie gotowania ziemniakow smaza sie kotlety, tyle ile potrzeba na obiad.

Szybkie dania drugie to jakieś zapiekanki z makaronem---------ja nie robie bo nikt tego by u mnie nie jadł niestety....

Ja uważam, że im bardziej jak sie nie lubi czegoś, to trzeba dać więcej serca:]
Wtedy wszystko lepiej, szybciej i smaczniej wychodzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak lubisz piec to spróbuj wytrawne tarty i babeczki :) wiele przepisów znajdziesz w internecie.

Spróbuj też szybkowar- zrobienie zupy lub gulaszu to kwestia 20 min! A są nieskończone wariacje na temat.

Powodzenia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry