Widok
Opiekunki-ile płacicie?
Witam wszystkich, mam pytanko, ile płacicie opiekunkom do dziecka? Chodzi mi o kwotę za cały miesiąc, nie na godzinę? Własnie szykam do synka opiekunki od 6-8,5 godziny maksymalnie i sama nie wiem, iledac,bo Panie zainteresowane podają tak rózne wartości...
Pozdrawiam,
Ania z Natalką 6 lat i Olivierem 9 miesięcy
Pozdrawiam,
Ania z Natalką 6 lat i Olivierem 9 miesięcy
wow
wiecie co dziwne te stawki tez sie opiekuje dzieckiem i dostaje 8zł na godzine :) tez na poczatku miałam stawke 5zł ale powiedziałam dosyc bo to bardzo odpowiedzialna praca i w dodatku zaczeła mnie denerwowac mama u ktorej pracowałam. bo myslała ze jak ma nianie to mozna jej wszystko. NO sorry ale to tez jest praca a nie robie tego dla hobby chodz kocham dzieci:) i to bardzo
wiecie co dziwne te stawki tez sie opiekuje dzieckiem i dostaje 8zł na godzine :) tez na poczatku miałam stawke 5zł ale powiedziałam dosyc bo to bardzo odpowiedzialna praca i w dodatku zaczeła mnie denerwowac mama u ktorej pracowałam. bo myslała ze jak ma nianie to mozna jej wszystko. NO sorry ale to tez jest praca a nie robie tego dla hobby chodz kocham dzieci:) i to bardzo
Za dużo zarabiają? Ciekawe która poszłaby opiekować się cudzym dzieckiem na pełny etat albo i więcej za mniej niż 1000zł bo ja nie. I jeszcze jaka odpowiedzialność. Pewnie każdy by chciał płacić mało i mieć opiekunke ale to normalni ludzie jak my i też muszą z czegoś żyć i trzeba sie postawić w ich sytuacji. Uważam że jak ktoś za mało zarabia to niech lepiej siedzi w domu z dzieckiem sam, lepiej dla dziecka i dla matki ;-). a są jeszcze przedszkola itp. Takie moje zdanie
to dobre"...stanowczo za dużo zarabiaja.." a opiekunce to niby kasza manna z nieba leci?a czynsz,życie??? jak słysze,że mamy płaca 4zł i mniej to krew mnie zalewa,totalne wykorzystywanie i nic wiecej,mysle,że za 8h/1000zł to całkiem rozsadna stawka a praca opiekunki bardzo odpowiedzialna,ja zatrudniam opiekunke od 6 lat,pomogła nam wychowac troje dzieci,była z dzieckiem od 5 mca do 3 lat pozniej do przedszkola,obserwowałam po dzeciach jakie robiły postepy,cudnie sie rozwijały ,i kochały opiekunke,warto tez postawic sie w roli opiekunki,czy chciałabys zarabiac 600-700 zł miesiecznie/8 h???? jesli kogos nie stac na opiekunke przeciez pozostaja złobki,przedszkola tam miesiecznie gora zapłacisz 350-400zł a opieka tez fachowa,wykształcona tylko tam nikt dziecku nie poswieci tyle uwagi,co opiekunka(z prawdziwego zdarzenia oczywiscie) kiedys gdzies usłyszałam,że nawet najdrozsze zabawki edukacyjne itp itd nie zastapia rodzica/opiekunki,opiekunka to inwestycja,która procentuje,ale na poczatek nalezy zaufać można i sprawdzić i wszystko jasne,zreszta wystarczy obserwowac dziecko,by ocenic prace opiekunki,w naszym domu opiekunka to przyjaciel domu,co roku ma 2 tyg.urlop oczywiscie płatny tak jak my rodzice,,,,,,,,,,,,
ja
dziewczyny,ja rozumiem ze ne kazda mama moze sobie pozwolic na zostanie w domu z maluszkiem dluzej niz trwa urlop macierzynski.kto jak kto,ale ja-przyszła samotna mama doskonale sie sama o tym przekonam.Chodzilo mi tylko o to,ze trzeba sporo zarabiac zeby sie to po prostu opłaciło.Sorki,ale jak ja zarabiam 1300zł,to mam 1000zl oddac opiekunce zeby zarobic 300zl i nie widywac dziecka caly dzien.No troche sie to nie kalkuluje w moim przypadku.Sorki,widocznie nie wzielam pod uwage ile zarabiacie(tzn,duzo wiecej).A ze praca opiekunki jst ciezka sama to doskonale wiem-sprawdzilam kilka lat temu:)
justi wiadomo ze osoba mająca dochód 1300 nie weźmie opiekunki tylko odda dziecko do żłobka/przedszkola po to są te instytucje w końcu bo nie każdego stać na nianie
a Ty jako samotna matka przy zapisach dziecka do żłobka/przedszkola będziesz miała(twoje dziecko) pierwszeństwo (bo z tego co wiem to tak jest)
a Ty jako samotna matka przy zapisach dziecka do żłobka/przedszkola będziesz miała(twoje dziecko) pierwszeństwo (bo z tego co wiem to tak jest)
Ale też spójrzcie na sprawę tak: godne wynagrodzenie się należy każdemu, ale jeśli ktoś ma dobre wyksztalcenie i chce zarabiac więcej to niech idzie do "normalnej" pracy, powiedzmy w swoim zawodzie. Zwykle dziećmi zajmują się emerytki/rencistki lub studentki lub osoby, które mają swoje dziecko, nie mają z kim zostawić i chętnie wezma drugie pod opiekę aby przy okazji sobie dorobić. Takie jest moje pojęcie, może się mylę...
zuzka_jr napisał(a):
lub osoby, które mają swoje dziecko, nie mają z kim
> zostawić i chętnie wezma drugie pod opiekę aby przy okazji
> sobie dorobić. Takie jest moje pojęcie, może się mylę...
>
ja bym właśnie tak chciała ale jakoś nie mogę się zabrać żeby poszukać takiego zajęcia, mam córkę 2,5 letnią, jestem nawet opiekunką (środowiskowa)z wykształcenia :)
lub osoby, które mają swoje dziecko, nie mają z kim
> zostawić i chętnie wezma drugie pod opiekę aby przy okazji
> sobie dorobić. Takie jest moje pojęcie, może się mylę...
>
ja bym właśnie tak chciała ale jakoś nie mogę się zabrać żeby poszukać takiego zajęcia, mam córkę 2,5 letnią, jestem nawet opiekunką (środowiskowa)z wykształcenia :)
czegoś nie rozumiem,a praca w charakterze opiekunki nie nalezy do "normalnej"???? i tylko dlatego,że nie ma swiadczeń,jest nielegalna opiekunka ma ile zarabiac 500zł miesiecznie???? prosta sprawa jesli nie stac na opiekunke poslij dziecko do złobka,,,,,a swoja droga ja nigdy nie zatrudniłabym rencistki/emerytki osoby w tym wieku nie maja siły aby wykonywac taka prace,mieszkam na zaspie i czesto chodzimy na kilka placów zabaw i co widze idzie pani w srednim wieku a z wozku dziecko 2latka i młodsze bywaja i dzieciak sie rwie na plac zabaw a pani uparcie jedzie do przodu albo zwodzi,że może pózniej,bo teraz inne sprawy do załątwienia a jesli juz zajdzie na plac zabaw to ciezko jej ,aby pomoc dziecku wejsc na zjezdzalnie itp......znam te panie z widzenia i wiem,ze to opiekunki,,,,,
ja
Ale w czym problem? Jeżeli znajdzie się opiekunkę, która będzie pracować za 600zł miesięcznie za 40 h/tyg. i ona się na to zgodzi to chyba jest to w porządku a nie żadne wykorzystywanie tzn. rozumiem, ze nikt nie każe pod groźbą np. pobicia pracować takiej osobie za takie właśnie pieniadze. Jeżeli natomiast ktoś bedzie miał opiekunke za 1500zł to też ok. Wszystko zależy od osoby zatrudnianej i zatrudniającej. Ja obecnie szukam opiekunki do maluszka, mieszkam w Rumi i chciałabym zapłacić do 1000z/m-c. Więcej nie mogę zaoferować bo nie mam i jak znajdę osobę godną zaufania, która za takie pieniądze zechce się zająć małym to dobrze a jak nie, to trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie np. może mąż weźmie wychowawczy.
gosiu,
z tego co zauważyłam to wszystko jest zależne od zarobków rodziców.
Wiadomo, że jeżeli kobieta zarabia 1500 zł. to zapłaci opiekunce max. 1000 zł. albo nawet nie będzie jej sie to opłacało, bo jeszcze musi doliczyć swoje dojazdy do pracy.
Z tego co widze to jest to cięzki temat. Moja siostra tez chce się zaopiekowac dzieckiem, ale u siebie w domu, bo ma już jedna dziewuszkę. Zobaczymy co tego wyjdzie ...
z tego co zauważyłam to wszystko jest zależne od zarobków rodziców.
Wiadomo, że jeżeli kobieta zarabia 1500 zł. to zapłaci opiekunce max. 1000 zł. albo nawet nie będzie jej sie to opłacało, bo jeszcze musi doliczyć swoje dojazdy do pracy.
Z tego co widze to jest to cięzki temat. Moja siostra tez chce się zaopiekowac dzieckiem, ale u siebie w domu, bo ma już jedna dziewuszkę. Zobaczymy co tego wyjdzie ...
ewaaa42-tak wiem,ze to bylo do mnie:) No nie powiedzialabym,ze mam super sytuacje.po prostu nie stac mnie na opiekunkę,a moze i nawet na zlobek gdybym sie na niego zdecydowala.Zwyczajnie dlatego,ze na wszystko mam tzw.jeden portfel(moj wlasny),a nie dwa.Dlatego mama raczej bedzie"musiala"jakos pomóc mimo,ze równiez pracuje,tyle ze na szczescie w zupelnie innych godzinach niz ja.
A kwestia płacy opiekunkom to faktycznie cieżki dosc temat:)
A kwestia płacy opiekunkom to faktycznie cieżki dosc temat:)
aluska26 napisał(a):
> czegoś nie rozumiem,a praca w charakterze opiekunki nie nalezy
> do "normalnej"???? i tylko dlatego, że nie ma swiadczeń,jest
> nielegalna opiekunka ma ile zarabiac 500zł miesiecznie????
Dlatego ujęłam to w cudzysłowiu, bo tak naprawdę nie trzeba mieć do tego żadnych kwalifikacji i wystarczy mieć odpowiednie podejście do dzieci. No i zgadzam się z opiniami, że jesli ktos chce mieć opiekunke z prawdziwego zdarzenia (nie dość, że z podejściem to i wykształceniem pedagogicznym) to trzeba odpowiednio zapłacić.
Rzeczywiście nauczyciele mają malo godzin, ale to cholernie ciężka praca, dużo roboty w domu i ogólnie trzeba się cały czas dokształcać, aby jako tako zarabiać (mam trzy nauczycielki w rodzinie+ jedną koleżankę, wiec się nasłuchałam).
A rencista nie zawsze oznacza osobę po 60-tce. Mam koleżankę w moim wieku, która od kilkunastu lat ma grupę inwalidzką i też sobie dorabia do renty.
> czegoś nie rozumiem,a praca w charakterze opiekunki nie nalezy
> do "normalnej"???? i tylko dlatego, że nie ma swiadczeń,jest
> nielegalna opiekunka ma ile zarabiac 500zł miesiecznie????
Dlatego ujęłam to w cudzysłowiu, bo tak naprawdę nie trzeba mieć do tego żadnych kwalifikacji i wystarczy mieć odpowiednie podejście do dzieci. No i zgadzam się z opiniami, że jesli ktos chce mieć opiekunke z prawdziwego zdarzenia (nie dość, że z podejściem to i wykształceniem pedagogicznym) to trzeba odpowiednio zapłacić.
Rzeczywiście nauczyciele mają malo godzin, ale to cholernie ciężka praca, dużo roboty w domu i ogólnie trzeba się cały czas dokształcać, aby jako tako zarabiać (mam trzy nauczycielki w rodzinie+ jedną koleżankę, wiec się nasłuchałam).
A rencista nie zawsze oznacza osobę po 60-tce. Mam koleżankę w moim wieku, która od kilkunastu lat ma grupę inwalidzką i też sobie dorabia do renty.
Do Anki Gdynianki:
Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań, dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?
Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań, dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?
W ogóle to jest dla mnie niepojęte, ze w Gdyni są nizsze stawki niż np. w Gdańsku. Opiekunki zrobiły się strasznie rozwydżone,bo wiedzą, że jest ich mało na rynku. Ostatni napisała do mnie jakaś opiekunka, że niby jest już z jakąć mamą umówiona na opiekę (niby?!-to jest umówiona czy nie) od września, ale chętnie wróci do okresu 5-miesięcznego (tyle będzie miał mój synek w X). Niby założyła że będę potrzbowała pieki tylko na kilka miesięcy??? Także wiele opiekunek to niepoważne osoby, które traktują taką opiekę nad dzieckiem jak poczekalnię dopóki nie znajdą "normalnej" pracy.
WOLĘ CHLEB ZE SMALCEM JEŚĆ NIZ ZOSTAWIĆ MALUSZKA Z OPIEKUNKĄ. NIKT NIE ZROZUMIE DZIECKA JAK MAMA!!!
WOLĘ CHLEB ZE SMALCEM JEŚĆ NIZ ZOSTAWIĆ MALUSZKA Z OPIEKUNKĄ. NIKT NIE ZROZUMIE DZIECKA JAK MAMA!!!
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
Agacik napisał(a):
> Do Anki Gdynianki:
> Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po
> przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i
> przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania
> organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale
> do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań,
> dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac
> domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do
> tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i
> przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich
> lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?
Agacik, ja to doskonale wiem, bo sama byłam kilka lat nauczycielem!!!
Ale bez przesady.
No przecież spotkania i rada w sierpniu są pod sam koniec tego miesiąca.
Ile jest rad w roku? 4
Klasówek ile robisz? 2-3 w semestrze, zeszyty ile razy sprawdzasz? raz w semestrze - no, może w nauczaniu początkowym więcej razy, ale tam klasówek nie ma.
Konspekty piszesz tylko w pierwszym roku, trochę w drugim, póżniej okazjonalnie. A przeciez nie piszesz tych konspektów tyle, ile etat wynosi.
Wszystkie ferie zawsze dłuższe niż w normalnych pracach (wielkanoc, boże narodzenie), do tego ferie zimowe i wakacje.
Trochę gorzej mają poloniści, bo dłużej sprawdzają prace, ale i tak mały etat nagradza to z nawiązką :))).
Przecież nie na darmo sie powiada, że nauczycielstwo to najlepszy zawód dla kobiety. Popracujesz średnio 3-4 godziny, zrobisz zakupy, ugotujesz, posprzątasz, odbierzesz dzieci z przedszkola, a mąż dopiero z pracy wraca :)))) i teraz dopiero zaczyna się czas dla rodziny.
Zauważ, że jak ty startujesz z domowymi obowiązkami po całym dniu pracy - około 17 - 18, to Twoje kolezanki - nauczycielki zaczynały to robić o 12-13. Nawet jakby codziennie sprawdzały klasówki i pisały konspekt, to i tak mają rewelacyjnie, tylko o tym po prostu nie wiedza i dlatego marudzą.
Na zachodzie, mimo tego, że trzeba sie dokształcać i sprawdzać klasówki, i też sa rady i spotkania - etat nauczycielski wynosi 40 ha.
A nauczyciele zawsze narzekali i narzekaja, bo to takie środowisko.
Znam to z autopsji - to użalanie się , opowiadanie innym, jacy to są biedni i jaka to ciężka praca.
Oni nie wiedzą po prostu, co to znaczy prawdziwy etat.
A to zawsze tak jest, że nawet jak sie ma najlepiej, to się szuka dziury w całym :)
Ale cos słyszłam, że chcą zmienić coś w Karcie Nauczyciela - to dopiero będzie raban ! :)))
> Do Anki Gdynianki:
> Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po
> przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i
> przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania
> organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale
> do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań,
> dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac
> domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do
> tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i
> przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich
> lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?
Agacik, ja to doskonale wiem, bo sama byłam kilka lat nauczycielem!!!
Ale bez przesady.
No przecież spotkania i rada w sierpniu są pod sam koniec tego miesiąca.
Ile jest rad w roku? 4
Klasówek ile robisz? 2-3 w semestrze, zeszyty ile razy sprawdzasz? raz w semestrze - no, może w nauczaniu początkowym więcej razy, ale tam klasówek nie ma.
Konspekty piszesz tylko w pierwszym roku, trochę w drugim, póżniej okazjonalnie. A przeciez nie piszesz tych konspektów tyle, ile etat wynosi.
Wszystkie ferie zawsze dłuższe niż w normalnych pracach (wielkanoc, boże narodzenie), do tego ferie zimowe i wakacje.
Trochę gorzej mają poloniści, bo dłużej sprawdzają prace, ale i tak mały etat nagradza to z nawiązką :))).
Przecież nie na darmo sie powiada, że nauczycielstwo to najlepszy zawód dla kobiety. Popracujesz średnio 3-4 godziny, zrobisz zakupy, ugotujesz, posprzątasz, odbierzesz dzieci z przedszkola, a mąż dopiero z pracy wraca :)))) i teraz dopiero zaczyna się czas dla rodziny.
Zauważ, że jak ty startujesz z domowymi obowiązkami po całym dniu pracy - około 17 - 18, to Twoje kolezanki - nauczycielki zaczynały to robić o 12-13. Nawet jakby codziennie sprawdzały klasówki i pisały konspekt, to i tak mają rewelacyjnie, tylko o tym po prostu nie wiedza i dlatego marudzą.
Na zachodzie, mimo tego, że trzeba sie dokształcać i sprawdzać klasówki, i też sa rady i spotkania - etat nauczycielski wynosi 40 ha.
A nauczyciele zawsze narzekali i narzekaja, bo to takie środowisko.
Znam to z autopsji - to użalanie się , opowiadanie innym, jacy to są biedni i jaka to ciężka praca.
Oni nie wiedzą po prostu, co to znaczy prawdziwy etat.
A to zawsze tak jest, że nawet jak sie ma najlepiej, to się szuka dziury w całym :)
Ale cos słyszłam, że chcą zmienić coś w Karcie Nauczyciela - to dopiero będzie raban ! :)))
nie zgadzam się z Tobą, przecież opiekunki też muszą za coś żyć i nie mówię tu o pieniądzach tylko na opłaty i chleb ale przecież pracuje sie po to żeby normalnie żyć. Praca jak każda inna... Czy Ty bys poszła do pracy za 500-600 zł? nie sądzę. Co dopiero jak taka niania też ma dzieci.. pewnie jako mama wiesz ile kosztuje życie...
Witam dziewczyny, widze, że temat sie rozwinął, a jeszcze w sobotę rano były zaledwie dwie odpowiedzi..
jeżeli chodzi o mnie, miałam zamiar zapłacic opiekunce min 800-900z ł, więcej nie mogę, ponieważ sama zarabiam ok 1500=-1600 i jak ktoś słusznie zauważył nie byłoby sensu wracać do pracy.. też bym chciałazostać z synkiem w domu., ale niestety ze względów finansowych poprostu nie mogę, taki nasz durny kraj.. życie jest coraz droższe i z jednej wypłaty nie damy rady. Wychowawczego niestety nie dostanę.,bo przekroczyłam wymagany dochód o 1,50!!!
Ktoś tu napisał,. że mamy mniej zarabiające powinmny oddacdziecko do żłobka. Zgoda, tez tak chciałam, ale teraz, żeby dostać moejsce w żłobku trzeba mieć albo znajomości albo podpłacić.. Zapisałam synka 1 kwietnia, czyli od dnia, od któego mozna w ogóle było zapisywać. Podobno decyduje kolejnośc zgłoszeń, to ciekawe czemu się nie dostał? jak myślicie? odpowiedź nasuwa się sama.
Rozumiem, że praca opiekunki jest odpowiedzialna,. ale po tym doświadczeniu mam wrażenie, że coi niektóre Panie "żerują" na tym, że jest jak jest ze żłobkami i przedszkolami i stąd tak wygórwane stawki np 1200-1300 zł. Moja ciocia jest nianią do dwójki dzieci, sprząta, gotuje i raz w tygdoniu nocuje tam, zeby mama mogła się wyspać i dostaje 1200+ zus jej opłacają- to rozumiem. jednak 1200 zł za pilnowanie 1 dziecko średnipo 7 godzin dziennie, z czego 4 śpi? sorki, masakra , jak dla mnie.
Poza tym, zawsze można znaleźć pracę biurową, tez zarobi sie1200-1300 i godziny stałe. Tylko wtedy niestety ma się szefa u boku, trzeba pracę wykonac sumiennie. Dużo pań szuka takiej pracy, bo raz mało kto je sprawdzi, czy aby napewno dobrze zajmują się maluszkiem, dwa mają czas i dla siebie-kiedy dziecko śpi, trzy - zawsze mogą coś u siebie zrobić, jesli nie muszą z dzieckim siedzieć u niego w domu. Zdarzyło mi się kilka razy, ze dzwoniąca osoba od razu pytała o kasę.. Uważacie, ze to normalne? A gdybyśmy dzowniły w sprawie pracy do jakiejkolwiek firmy i tak się zachowały? Gwarantuję przyszły pracodawca od razu podziękowałby takiej osobie.
Uważam, że praca opiekunki jest dla osoby, która po prostu chce sobie dorobić, jest na wcześniejszej emeryturze itp..
Mam za sobą juzdwa spotkania, jutro dwa kolejne. Mam nadzieję, że znajdę osobe godna zaufania, która za rozsądną kwotęzajmie się moim mały skarbem...
Pozdrawiam,
Ania z Natalką (15.04.02)i Olivierem (09.11.07)
jeżeli chodzi o mnie, miałam zamiar zapłacic opiekunce min 800-900z ł, więcej nie mogę, ponieważ sama zarabiam ok 1500=-1600 i jak ktoś słusznie zauważył nie byłoby sensu wracać do pracy.. też bym chciałazostać z synkiem w domu., ale niestety ze względów finansowych poprostu nie mogę, taki nasz durny kraj.. życie jest coraz droższe i z jednej wypłaty nie damy rady. Wychowawczego niestety nie dostanę.,bo przekroczyłam wymagany dochód o 1,50!!!
Ktoś tu napisał,. że mamy mniej zarabiające powinmny oddacdziecko do żłobka. Zgoda, tez tak chciałam, ale teraz, żeby dostać moejsce w żłobku trzeba mieć albo znajomości albo podpłacić.. Zapisałam synka 1 kwietnia, czyli od dnia, od któego mozna w ogóle było zapisywać. Podobno decyduje kolejnośc zgłoszeń, to ciekawe czemu się nie dostał? jak myślicie? odpowiedź nasuwa się sama.
Rozumiem, że praca opiekunki jest odpowiedzialna,. ale po tym doświadczeniu mam wrażenie, że coi niektóre Panie "żerują" na tym, że jest jak jest ze żłobkami i przedszkolami i stąd tak wygórwane stawki np 1200-1300 zł. Moja ciocia jest nianią do dwójki dzieci, sprząta, gotuje i raz w tygdoniu nocuje tam, zeby mama mogła się wyspać i dostaje 1200+ zus jej opłacają- to rozumiem. jednak 1200 zł za pilnowanie 1 dziecko średnipo 7 godzin dziennie, z czego 4 śpi? sorki, masakra , jak dla mnie.
Poza tym, zawsze można znaleźć pracę biurową, tez zarobi sie1200-1300 i godziny stałe. Tylko wtedy niestety ma się szefa u boku, trzeba pracę wykonac sumiennie. Dużo pań szuka takiej pracy, bo raz mało kto je sprawdzi, czy aby napewno dobrze zajmują się maluszkiem, dwa mają czas i dla siebie-kiedy dziecko śpi, trzy - zawsze mogą coś u siebie zrobić, jesli nie muszą z dzieckim siedzieć u niego w domu. Zdarzyło mi się kilka razy, ze dzwoniąca osoba od razu pytała o kasę.. Uważacie, ze to normalne? A gdybyśmy dzowniły w sprawie pracy do jakiejkolwiek firmy i tak się zachowały? Gwarantuję przyszły pracodawca od razu podziękowałby takiej osobie.
Uważam, że praca opiekunki jest dla osoby, która po prostu chce sobie dorobić, jest na wcześniejszej emeryturze itp..
Mam za sobą juzdwa spotkania, jutro dwa kolejne. Mam nadzieję, że znajdę osobe godna zaufania, która za rozsądną kwotęzajmie się moim mały skarbem...
Pozdrawiam,
Ania z Natalką (15.04.02)i Olivierem (09.11.07)
Aniu, powodzenia !!!
Przede mną to samo - w październiku urodzę drugie dziecko i od nowego roku będę szukała nowej opiekunki (moja obecna niestety boi się podjąć opieki nad takim maluszkiem, a starszy synek ma niespełna 2 lata, więc do przedszkola jeszcze nie pójdzie, chyba że do prywatnego, a to tez wydatek).
Jeśli zaś któraś wie o pani, która chciałaby ze mną współpracować - zapraszam na maila ! Praca w Orłowie ok. 8h dziennie :)
Przede mną to samo - w październiku urodzę drugie dziecko i od nowego roku będę szukała nowej opiekunki (moja obecna niestety boi się podjąć opieki nad takim maluszkiem, a starszy synek ma niespełna 2 lata, więc do przedszkola jeszcze nie pójdzie, chyba że do prywatnego, a to tez wydatek).
Jeśli zaś któraś wie o pani, która chciałaby ze mną współpracować - zapraszam na maila ! Praca w Orłowie ok. 8h dziennie :)
3latek ktorym sie opiekowalam bez przerwy potrzebowal uwagi!!!! ciagle chcial sie bawic, czytac,malowac,bawic w chowanego :) ale ja nie narzekalam,przynajmnije mi sie nie nudzilo :)
mam nadzieje,ze znajdziesz odpowiednia osobe, bo grunt to kochac to co sie robi, a dla mnie opieka na dzieckiem to wymarzone zajecie :)
pozdrawiam
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
mam nadzieje,ze znajdziesz odpowiednia osobe, bo grunt to kochac to co sie robi, a dla mnie opieka na dzieckiem to wymarzone zajecie :)
pozdrawiam
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
My właśnie szukamy opiekunki dla naszego synka, chcemy zapłacić 1000zł za miesiąc przy 8h dziennie, wymagam jedynie solidnej opieki nad maluszkiem, w czasie jego snu drobne prace domowe dla naszej dzidzi czylu umycie butelek, powieszenie jego ciuszków lub wypasowanie. Dodatkowo płacimy nadgodziny jeżeli chcemy wyjść gdzieś w tygodniu 7zł/h w weekendy 9-10zł/h. Powiem, że jest ciężko ze znalezieniem osoby. Może dlatego że mieszkamy za Gdańskiem, ale Pani najchętniej chciałyby aby przywozić malucha do nich oraz pensję 1400zł:))) - co jest dl amnie przesadą. Kwota 1000zł uważam za odpowiednią nie mymagam od opiekunki sprzątania domu, odkurzania, gotowania ani pracy po 9-10h, ale chętnych brak albo przychodzą osoby w stylu"zapchaj dziurę" :)) czyli w sumie nie wie co chce robić w życiu więc wpada na genialny pomysł aby opiekować się dzieckiem. Teraz zastanawiamy się nad żłobkiem, ale uważam że synek jeszcze jest za mały (9 miesięcy), więc może się jeszcze pomęczymy poł roku i od września do żłobka.
przechodziłam to wszystko rok temu, a 5 m-cy później jeszcze raz (super niania nas wykiwała).
Od października naszą Natalią zajmuje się pani Wańdzia. jest to emerytka, która pomimo swoich 65 lat ma formę i usposobienie żwawej 50-latki :) nie można generalizować, że osoby w tym wieku nie dają rady fizycznie. Pani Wanda śmiga z z naszą 1,5 roczną córcią 2 h dziennie piechotką (dzidzia również). dodam że mieszkamy na 4 piętrze bez windy, a Natalia waży 11,5 kg.
Opiekunka jest u nas 9 h przez 5 dni. zajmuje się TYLKO dzieckiem (zresztą takie było nasze założenie), nie szukaliśmy pomocy domowej tylko niani. Płacimy 950 zł. gdy ja lub mąż zostajemy z jakiegoś powodu w domu, pani Wanda ma wolne, ale płacone. Zdarza się to ok 4 dni w miesiącu. na razie jest super. mam nadzieję, że będzie z nami dopóki Natalia nie pójdzie do przedszkola
Od października naszą Natalią zajmuje się pani Wańdzia. jest to emerytka, która pomimo swoich 65 lat ma formę i usposobienie żwawej 50-latki :) nie można generalizować, że osoby w tym wieku nie dają rady fizycznie. Pani Wanda śmiga z z naszą 1,5 roczną córcią 2 h dziennie piechotką (dzidzia również). dodam że mieszkamy na 4 piętrze bez windy, a Natalia waży 11,5 kg.
Opiekunka jest u nas 9 h przez 5 dni. zajmuje się TYLKO dzieckiem (zresztą takie było nasze założenie), nie szukaliśmy pomocy domowej tylko niani. Płacimy 950 zł. gdy ja lub mąż zostajemy z jakiegoś powodu w domu, pani Wanda ma wolne, ale płacone. Zdarza się to ok 4 dni w miesiącu. na razie jest super. mam nadzieję, że będzie z nami dopóki Natalia nie pójdzie do przedszkola
Mój ostatni casting na nianie to od 7 do 20 PLN za 1h
Te 20 pln zażyczyła sobie Pani, która w wakacje zajmowała się w Angli dwójką dzieci 6 i 7 lat ;) a u mnie miała się zajmować kilkumiesięcznym dzieckiem ;). Suma sumarum stanęło no 8 PLN a casking wygrała Pani numer 2 czyli 24 latka bez doświadczenia jako takiego ale za to z licznym rodzeństwem, którym się zajmowała. I tak od kilku miesięcy całkiem dobrze sobie radzi i poza planowo coś dziecku ugotuje i poprasuje a z nudów jak dziecko śpi to i posprząta ;)
Te 20 pln zażyczyła sobie Pani, która w wakacje zajmowała się w Angli dwójką dzieci 6 i 7 lat ;) a u mnie miała się zajmować kilkumiesięcznym dzieckiem ;). Suma sumarum stanęło no 8 PLN a casking wygrała Pani numer 2 czyli 24 latka bez doświadczenia jako takiego ale za to z licznym rodzeństwem, którym się zajmowała. I tak od kilku miesięcy całkiem dobrze sobie radzi i poza planowo coś dziecku ugotuje i poprasuje a z nudów jak dziecko śpi to i posprząta ;)
Ja chętnie zaopiekuję się dzieckiem w weekendy bądź wieczorem od godziny 18 wzwyż. Rodzice powinni od czasu do czasu także mieć czas tylko dla siebie np. wspólne wyjście do kina, czy spacer, kosmetyczka, fryzjer, a może wyjazd...
W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać do mnie na e-maila
magda.brzostek@wp.pl
Uwielbiam dzieci stąd moja propozycja i chęć pomocy za drobną opłatą.
W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać do mnie na e-maila
magda.brzostek@wp.pl
Uwielbiam dzieci stąd moja propozycja i chęć pomocy za drobną opłatą.
___________________________________________________
"A gdyby tak świat leżał u Twych stóp...?"
''Nie odkładać marzeń, bo nie zmieszczą się na półce"
"A gdyby tak świat leżał u Twych stóp...?"
''Nie odkładać marzeń, bo nie zmieszczą się na półce"