Widok
Owsiki w przedszkolu
Dzis dowiedzialam sie ze w naszym przedszkolu u jakiegos dziecka zauwazono owsiki, dali wszystkim posciele do prania, wisi kartka z objawami i lista co przedszkole zamierza robic aby sie ich pozbyc. U nas zadnych objawow nie ma, ale zastanawiam sie czy moge cos zrobic aby zmniejszyc szanse ze corka je zlapie?
Profilaktycznie lek podaje sie nawet wtedy gdy jeden z członków rodziny ma robaki, zeby nie zarazać sie wzajemnie i nieustannie. Tak powinno postepowac się też w każdej grupie. Jedno dziecko ma owsiki dostanie lek, za tydzień u kolejnego się pokażą a za 2 tyg u następnego i dalej będą sie zarażać i problem bedzie nadal. Ale to jest moje zdanie.
SZANSE, to są na coś pozytywnego i osoba której szansa dotyczy zwykle chce ją zwiększyć,
natomiast dla swojego dobra zmniejsza się RYZYKO czegoś niepożądanego.
Doprawdy, czy większość ludzi ma do użytku tylko ułamek umysłu?
Oczywiście ten i ów może uznać że się czepiam. Tyle że gdy czytam wypowiedź kogoś kto nie radzi sobie z rozumowaniem, to odechciewa mi się odpisywania bo wątpię w umiejętności pojmowania odpowiedzi, zakładając że są takie, jak zadawania pytań.
natomiast dla swojego dobra zmniejsza się RYZYKO czegoś niepożądanego.
Doprawdy, czy większość ludzi ma do użytku tylko ułamek umysłu?
Oczywiście ten i ów może uznać że się czepiam. Tyle że gdy czytam wypowiedź kogoś kto nie radzi sobie z rozumowaniem, to odechciewa mi się odpisywania bo wątpię w umiejętności pojmowania odpowiedzi, zakładając że są takie, jak zadawania pytań.
Zastanawia mnie tylko, jaki sens ma miec dawanie teraz tabletek na odrobaczenie, skoro one dzialaja tylko na dojrzale owsiki, a takich u nas nie ma, lub jeszcze nie ma. Wszedzie jest napisane ze odrobacza sie na 2 albo 3 razy bo jaj owsikow sie tak nie da pozbyc, jedynie te juz dorosle, a objawow nie mamy, w kupce tez nic nie widzialam.
U nas w przedszkolu co prawda jeszcze nikt nie zgłaszał owsików ale gdyby to się zdarzyło to czy czy są jakieś prodecedury postępowania w takich przypadkach oprócz ogólnej dezynfekcji w przedszkolu?Bo co z tego ,że ja profilaktycznie odrobaczę dziecko i podam środek ,który całkowicie obojętny dla dziecka nie będzie skoro nie zrobią tego inne matki i moje po odrobaczeniu i kwarantannie wróci do przedszkola i z powrotem je złapie?Błędne koło?
po pierwsze-odrobaczaj jak są objawy, te leki to nie witaminy. Po drugie- co z tego że profilaktycznie odrobaczysz, nie puścisz do przedszkola a za tydzień pójdzie i zarazi się od innego dziecka, którego rodzice profilaktycznie nie odrobaczyli. Bez sensu. Owsikami możesz zarazić się WSZĘDZIE! W autobusie, w sklepie, na basenie itp. Wystarczy, że nie umyjesz rąk. Ja bym bardziej skupiła się na ględzeniu o myciu rąk i przyzwyczajaniu dziecka do ciągłej tej czynności-zwłaszcza jak wychodzi z wc, jak wraca z podwórka i jak zasiada do stołu. Poza tym jak tylko się da odzwyczajaj od wkładania palców do buzi. Zastanowiłabym się też nad dietą-dużo owoców i warzyw, a także ziół i pestek-najlepiej dyni :)
powodzenia
powodzenia
Tak u nas jest tez dezynfekcja przedszkola, pryskanie kibelkow srodkiem odkazajacym, pranie maskotek, mycie zabawek, ale jakiejs specjalnej procedury nie ma, nikt nie kazal dzieci profilaktycznie odrobaczac.Po prostu u jednego dziecka Panie zauwazyly owsiki i jest taka informacja na tablicy. Ja takze bym wolala nie dawac tych lekow "na wszelki wypadek", o pestkach dyni juz doczytalam wczesniej i Mala juz zjadla sporo, diete ma na codzien bogata w owoce i warzywa bo bardzo lubi, slyszalam tez ze kiszonki sa dobre i buraczki, wiec narazie sprobujemy naturalnych metod.