Widok

PAŹDZIERNIKOWE I LISTOPADOWE MAMUSIE 2010, NR 14

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny:)
Co do rozstepów to nie nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca niestety. nieraz ich nie widać w trakcie ciąży, ale widać je już w kilka dni po porodzie, gdy skóra nie jest już naciągnięta pod wpływem od brzuszka. Moja siostra np. brzuch miała dosłownie zorany przez bardzo głębokie i duże rozstępy a jak była w nastepnej ciąży, to w ogóle tego nie było widać na napiętym brzuszku do czasu kiedy znowu nie urodziła. Ja na brzuchu poprzednio nie miałam, ale miałam drobne na posladkach i biodrach. Najgorsze jest to, że nawet regularne smarownie nie gwarantuje braku rozstępów, bo natury sie nie da czasami przechytrzyć, ale i tak nie zaszkodzi się smarowac, bo nawet jak wyskoczą jakieś, to moze np. będzie ich mniej, niż gdybym wcale się nie smarowała ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam taka mala lampke na komodzie, dawala bardzo slabe swiatlo, nie rozbudzala Syna a dawalam rade przewinac Go czy nakarmic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do przewijania maluszka w nocy, to u córki mieliśmy i nadal mamy włącznik światła z tzw. ściemniaczem, fajna sprawa, bo światło było w całym pomieszczeniu a nie tylko punktowo jak w przypadku lampki, a natężenie światła można było sobie regulować- nie dając sobie ani maluszkowi po oczkach ;) Tym razem drugi szkrab będzie w naszym pokoju miał łóżeczko a tam ściemniacza nie ma z uwagi na żarówki energooszczędne (przy tych żarówkach nie wolno montować ściemniaczy), ale mamy za telewizorem panel świetlny, który daje "nastrojową" poświatę wieczorkiem i to w zupełności wystarczy do przewijania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie rozstępów poki co nie ma, a te stare na pośladkach i boczkach z okresu dojrzewania ładnie się wypchały tłuszczykiem i mam teraz taki gładkie ciało że aż dziwnie. Ale pewnie tak jak piszecie po porodzie wszystko wróci do normy :/ byle nie przybyło mi nowych kresek.
Dziewczyny mam pytanie z innej beczki- czy któraś z was uzywa antyalergiczny odkurzacz z tymi filtrami HPA? Ja mam poki co zwyklaka z którego więcej kurzu wylatuje niz zostaje, i zastanawiam sie nad kupnem bo moja alergia poprostu z dnia na dzień jest coraz gorsza. No i nie wiem czy warto, a jesli tak to jaka firma i model? Miłego dnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaoma my mamy odkurzacz w scianie,wiec moim zdaniem to wystarczy w zupełności,u mnie roztepy niestety sa ale już sie pogodziłam z tym,dzisaj po kolejnych badaniach i teraz byleby do srody do wizyty :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś trochę podreptałam po centrum, bo u mnie kiepsko z cieplejszymi bluzkami. Na Starowiejskiej w Gdyni są sklepy z końcówkami serii, za małe pieniądze i każdy może coś dla siebie upolować.

Zajrzałam też do sklepu z wózkami na wprost dworca, pan bardzo rzeczowy i ceny naprawdę zachęcające. Ja jestem zdecydowana na Roan Marita, na miejscu prowadzą serwis i mają części, więc pewnie tam się zaopatrzymy. Jeżeli nie ma jakiegoś koloru, to na sprowadzenie czeka się 2 tygodnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
balbinka tez chciałam roana,ale ostatecznie padło na jedo :) ale roany tez sa super,przedewszystkim ich kolorystyka :):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny czy możecie polecic jakas makijazystke, potrzebuje na piatek:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chodzi o lampkę, to mamy zwykłą, tylko że ze słabą świetlówką energooszczędną, żeby nie raziła. Mamy w sumie całą noc zapaloną lampkę, tak nam zostało po Maryśce (ona z nami śpi i nadal się czasem budzi).
Co do listy, to batonik faktycznie rządzi ;) Ja miałam w pierwszej ciąży cukrzycę ciążową i nie mogłam jeść słodyczy więc na poród się dobrze zaopatrzyłam :)) Niestety w ogóle nie miałam ochoty na słodycze. Nie, żeby się zmarnowały...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo tak batonik to jest to :) wiadomo jak Polak głodny to zły więc batonik musi być. Najlepiej twix albo grzesiek w czekoladzie alboo M&Msy z orzeszkiem w środku aczkolwiek zaksztusić się można przy skórczu ooo albo czekolada z okienkiem z orzechami :) ale sobie smaku narobiłam ide po lody do lodówki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, ja czasem maluję- jestem po szkole wizażu, a w Gdańsku mam koleżankę, która także się tym zajmuje. Jak chcesz więcej informacji, to napisz maila.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie batonik super sprawa, ale szczerze to wątpię bym podczas porodu miała na cokolwiek ochotę poza tym, by ten maluszek ze mnie już wyszedł ;) No chyba, że dla męża, he, he ale pewnie i tak dostałby "opier papier", że ja tu sie męczę, a on batony wcina ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co? Nie wiem czemu ale ciągle za mną chodzi dziwne przeczucie, ze zaraz urodzę. Dzisiaj jak głupia porobiłam harmonogramy dla wszystkich na awaryjne dni, zrobiłam zakupy co by w lodówce niczego rodzince nie brakowało, w kalendarzu wpisałam kiedy co trzeba zrobić np. opłaty i po raz kolejny zrobiłam porządek w szafce mojej córki i sprawdziłam z listą spakowaną już torbę do szpitala. Nawet kota wykąpałam ;) Ciekawe czy to już syndrom wicia gniazda, czy hormony daja mi znać, że to już tuż, tuż. Nawet męża pogoniłam by złożył wcześniej łóżeczko i chyba sie przejął tym moim przeczuciem, bo zaczął się mi przyglądać i stwierdził, że brzuszek mi już się obniżył i jutro bedziemy skrecać łoże juniora :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, Monika nie strasz!
Co do listy to przypomniało mi się, że warto wziąć ze sobą kanapki :) dla siebie i męża. Poród może trochę potrwać. A, i jeszcze radyjko lub magnetofon z ulubioną muzą, tak dla relaksu !
Kurcze, ja jeszcze nie mam wszystkiego i nie jestem spakowana. Chyba warto wybrać się na zakupy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lista konkretna:) Ja tez jeszcze nie jestem spakowana, a po dzisiejszej nocy ze skurczami w roli glownej moj mezus caly dzien zasuwa w sypialni i mowi do brzucha - "nie probuj jeszcze wychodzic, bo nie bedziesz mial gdzie spac:P"
nie wiedzialam, ze w czasie porodu mozna batonika wciagnac, to co mozna jeszcze wziac do jedzenia? bo faktycznie to moze troche trwac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
doświadczenia kulinarnego z porodówki nie mam ;) ale wiem, ze w wojewódzkim są chyba jakieś urządzenia zakłócające, bo moja siostra miała telefon i chciała sobie na słuchawkach włączyć muzyke na mp3 lub radyjko i dźwięk był tak zniekształcony, że nie dało sie tego słuchać, a jak tylko wyszła z budynku szpitala włączyła w celu sprawdzenia czy to nie wina telefonu, to wszystko było ok. Co do jedzenia to mi się wydaje, ze lepiej jak sie nie je podczas porodu, bo raz, ze organizm sam przed porodem sie oczyszcza (wymioty, biegunka), to dwa - w razie cesarki, czyli jakby nie było zabiegu operacyjnego wskazane by było by w zołądku nic nie było, bo reakcji z lekami nie da się przewidzieć (po znieszuleniu może zemdlić i puści się pawia na jakiegos doktorka).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam tylko 10 minut, więc ani nie zgłodniałam, ani mąz nie zgłodniał, ale faktycznie gdyby cos byłoby dłużej, to głodek mógłby dopaść ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak więc i kanapusie dopisze do listy ;p jak nie dla mnie to może mąż skorzysta albo inny tatus na porodówce w potrzebie ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja w trakcie porodu nic nie moglam jesc, tylko pic wode- tak jak pisze Monika z powodu ewentualnych komplikacji ktore moglyby nastapic, a co za tym idzie ciecia. o glodzie nawet nie myslalam choc rodzilam 16 godzin- nawet jak juz dotarlam na polozniczy i siostry od razu mnie nakarmily zjadlam bardziej pod ich namowa, bo wrazenia i emocje wziely gore.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi wyszły rozstępy na pośladkach mimo smarowania i cieszyłam się, że są w miejscu gdzie ich nie widac a teraz zaczęły wychdzis na boczkach...tragedia mimo smarowania drogimi kremami...

Dobrze ze dałysie liste do szpitala bo mi gdzies sie zawieruszyła. Myślałyscie moze o pasie ciążowym niby skora sie tak nie rozciaga i kręgosłup nie boli wetdy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

do góry