Widok
PAŹDZIERNIKOWE I LISTOPADOWE MAMUSIE 2010, NR 14
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
A, no i link do starego, jakby co :)
http://forum.trojmiasto.pl/Pazdziernikowe-i-Listopadowe-mamuski-2010-nr-13-t177549,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/Pazdziernikowe-i-Listopadowe-mamuski-2010-nr-13-t177549,1,16.html
Serdecznie zapraszam wszystkie przyszłe szczęśliwe mamusie na sesję dla Ciężarówek:) zdjecią są bezcennymi pamiątkami,a sesja świetną zabawą! zapraszam do obejrzenia galerii:)
http://www.wobiektywie.net
http://www.wobiektywie.net
No właśnie Venika... niby tylko kilka tygodni ale dla większośći z nas to chyba AŻ kilka tygodni. Mi też doskwiera kręgosłup ale nie mocniej niż przed ciąża na szczeście, właściwie problemy znikły na dobre 6 miesięcy i teraz powracają ale i tak nie jest źle. alergia też mi znikła na dłuższy czas ale teraz wróciła pełną parą, zapuchnięte oczy, swędzący nos gardło, katar generalnie ekstra w gratisie problemy z sercem. Dodam ze mam alergie na mojego kota i w sumie nie wiem czy alergolog coś mi poradzi żeby tabletki nie przenikały do mleka. Jak to paula napisała "czuje się jak inwalidka" ja też tak sie czuje :/ aaaaaaaa masakraaaaaa za 3 tyg. będe w 37 tc i naprawde zastanawiam się na cc a te dolegliwości sprawiają że poród sn wydaje się wręcz niemożliwy.
Ja po za tym, że poruszam się w żółwim tempie, któremu towarzyszy cały czas poczucie pełnego pęcherza oraz systematycznie jestem "skopana" przez malucha, to na szczęście nie odczuwam fizycznie trudów ciąży. Czasem uszy mi się przytkają i nos. Gorzej z psychiką, ale na to mało mogę poradzić.
Co do rozstępów, to jestem chodzącym ewenementem, bo u mnie to znikają wraz z kolejnymi tygodniami, przed ciążą miałam ich więcej.
Co do rozstępów, to jestem chodzącym ewenementem, bo u mnie to znikają wraz z kolejnymi tygodniami, przed ciążą miałam ich więcej.
Jeśli chodzi o rozstępy, to ja w pierwszej ciąży w ogóle ich nie miałam, dopiero przy karmieniu wyskoczyły mi 3 małe na piersiach. A teraz...nie chce mi się gadać. Fakt więęęęcej ważę i w ogóle skóra chyba jeszcze nie doszła do siebie po pierwszej. Już teraz mam rozstępy na dolnej części pleców, nad tyłkiem. Dziwne trochę miejsce na rozstępy ciążowe, ale wcześniej ich nie miałam.
u mnie rozstepow jak narazie brak, mam nadzieje ze juz mnie nie zaskocza. tez juz czuje sie jak slonik, ale poza tym ok.
Męzus zabral sie za remont sypialni i mamy istny sajgon w domu:/Do tego dzis sobie uswiadomil, ze wlasciwie to ja lada moment moge rodzic i chyba troche sie przerazil, wlasnie siedzi obok i szpera w necie o porodzie i "co spakowac do torby" hihi widok uroczy:P
Męzus zabral sie za remont sypialni i mamy istny sajgon w domu:/Do tego dzis sobie uswiadomil, ze wlasciwie to ja lada moment moge rodzic i chyba troche sie przerazil, wlasnie siedzi obok i szpera w necie o porodzie i "co spakowac do torby" hihi widok uroczy:P
Ostatnio natknęłam się na moją starą listę rzeczy do szpitala. Któraś dziewczyna z forum się postarała.
szlafrok
dwie koszule nocne
dwie koszulki większe męża najlepiej do porodu
kapcie cieplejsze
klapki pod prysznic
bielizna
stanik do karmienia
ciepłe skarpetki
podpaski
wkładki laktacyjne
ręczniki dla siebie i dzidzi
mydło
szampon
pasta do zębów
szczoteczka do zębów
szczotka do włosów
płyn do higieny intymnej
tantum rosa
szare mydło
majtki siateczkowe
woda niegazowana
telefon komórkowy plus ładowarka
dowód osobisty
książeczka ubezpieczeniowa
karta ciązy
odzież na wyjście ( ewentualnie mąż może dowieźć)
wkłady poporodowe
papier toaletowy
ręczniki papierowe
maszynka do golenia ( można ogolić się w domu wcześniej)
aparat fotograficzny ( naładowane baterie)
książeczka RUM
laktator
pieniądze
maść na sutki
klapki dla męża
kubek
własne sztućce
cukier jak ktoś słodzi
sok z czarnej porzeczki
landrynki owocowe
nakładki na sedes
pieczywo chrupkie
batoniki czekoladowe
body
pajacyki
czapeczka dla dzidzi
kocyk
rożek
chusteczki nawilżone
pieluszki jednorazowe
krem do pupy
oliwka
pieluszki tetrowe
niedrapki
sweterek
pieluszka flanelowa
odzież na wyjście dla dzidzi( mąż może dowieźć)
kaftaniki
suszarka
Oczywiście każda z nas może sobie pozmieniać , ale taki ogólny zarys może się przydać ;)
szlafrok
dwie koszule nocne
dwie koszulki większe męża najlepiej do porodu
kapcie cieplejsze
klapki pod prysznic
bielizna
stanik do karmienia
ciepłe skarpetki
podpaski
wkładki laktacyjne
ręczniki dla siebie i dzidzi
mydło
szampon
pasta do zębów
szczoteczka do zębów
szczotka do włosów
płyn do higieny intymnej
tantum rosa
szare mydło
majtki siateczkowe
woda niegazowana
telefon komórkowy plus ładowarka
dowód osobisty
książeczka ubezpieczeniowa
karta ciązy
odzież na wyjście ( ewentualnie mąż może dowieźć)
wkłady poporodowe
papier toaletowy
ręczniki papierowe
maszynka do golenia ( można ogolić się w domu wcześniej)
aparat fotograficzny ( naładowane baterie)
książeczka RUM
laktator
pieniądze
maść na sutki
klapki dla męża
kubek
własne sztućce
cukier jak ktoś słodzi
sok z czarnej porzeczki
landrynki owocowe
nakładki na sedes
pieczywo chrupkie
batoniki czekoladowe
body
pajacyki
czapeczka dla dzidzi
kocyk
rożek
chusteczki nawilżone
pieluszki jednorazowe
krem do pupy
oliwka
pieluszki tetrowe
niedrapki
sweterek
pieluszka flanelowa
odzież na wyjście dla dzidzi( mąż może dowieźć)
kaftaniki
suszarka
Oczywiście każda z nas może sobie pozmieniać , ale taki ogólny zarys może się przydać ;)
Zocha_ma bardzo dziękuję za odpowiedź w poprzednim wątku :)
Przepraszam, że zawracam głowę ale mam jeszcze kilka pyt. odnośnie SR Dobry początek a Ty jesteś na bieżąco ;)
Czy możesz mi napisać co wchodzi w skład zajęć ruchowych? Z tego co wiem to są trzy zajęcia.
Czy większość dziewczyn przychodzi na zajęcia z partnerami czy nie?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź :)
Przepraszam, że zawracam głowę ale mam jeszcze kilka pyt. odnośnie SR Dobry początek a Ty jesteś na bieżąco ;)
Czy możesz mi napisać co wchodzi w skład zajęć ruchowych? Z tego co wiem to są trzy zajęcia.
Czy większość dziewczyn przychodzi na zajęcia z partnerami czy nie?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź :)
stokrotka tak jak pisałam ja ze względu na zagrożenie przedwczesnym porodem nie mogłam ćwiczyć więc nie uczestniczyłam w tych zajęciach z ćwiczeniami. byłam tylko na pierwszych ćwiczeniach gdzie były same oddechy. o pozostałych niestety nie mogę nic napisać bo byłam nieobecna. na zajęciach oddechowych na ok 8 pań przyszło 3 panów. nie bardzo mieli co robić bo oni skurczy raczej nie będą przerabiać ;) ale mój k był i też ćwiczył te oddechy. oboje jesteśmy z tego zadowoleni bo w odpowiedniej chwili będzie mógł przypomnieć mi o prawidłowym oddychaniu a ja nie stresuję się, że z nerwów zapomnę jaki oddech jest najlepszy w danym momencie :)
jeśli chodzi o rozstępy to ja też nie mam ale szczerze mówiąc nie cieszę się na zapas. podobno potrafią wyjść nawet na dzień przed porodem więc po prostu o tym nie myślę.
jeśli chodzi o rozstępy to ja też nie mam ale szczerze mówiąc nie cieszę się na zapas. podobno potrafią wyjść nawet na dzień przed porodem więc po prostu o tym nie myślę.
Witam
Co do rozstępów - na brzuchu brak, ale na udach i biodrach są (były w zasadzie wcześniej, mam predyspozycję do tego).
U nas weekend upłynął mega pracowicie. Skręcanie łóżeczka, wysprzątanie sypialni, pranie ciuszków, prasowanie. Mieliśmy z mężem wsparcie mojej mamy, także daliśmy radę. Pewnie w przyszłym tyg. spakuję się do szpitala.
Mam jeszcze do Was małe pytanko- zwłaszcza do tych forumek, które mają już swoje pociechy? Czy do przewijania dziecka w nocy zapalacie "duże" górne światło, czy macie jakąś inną opcję - np. lampa na ścianie (n. kwiatek, księżyc z ikea) albo taka lampka z muzyczką, którą zawiesza się w łóżeczku? Z góry dziękuję za pomoc w tej kwestii. Nie chciałabym dziurawić ścian:) i wolałabym coś do łóżeczka, tylko nie jestem pewna czy to wystarczy.
Co do rozstępów - na brzuchu brak, ale na udach i biodrach są (były w zasadzie wcześniej, mam predyspozycję do tego).
U nas weekend upłynął mega pracowicie. Skręcanie łóżeczka, wysprzątanie sypialni, pranie ciuszków, prasowanie. Mieliśmy z mężem wsparcie mojej mamy, także daliśmy radę. Pewnie w przyszłym tyg. spakuję się do szpitala.
Mam jeszcze do Was małe pytanko- zwłaszcza do tych forumek, które mają już swoje pociechy? Czy do przewijania dziecka w nocy zapalacie "duże" górne światło, czy macie jakąś inną opcję - np. lampa na ścianie (n. kwiatek, księżyc z ikea) albo taka lampka z muzyczką, którą zawiesza się w łóżeczku? Z góry dziękuję za pomoc w tej kwestii. Nie chciałabym dziurawić ścian:) i wolałabym coś do łóżeczka, tylko nie jestem pewna czy to wystarczy.
Cześć dziewczyny:)
Co do rozstepów to nie nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca niestety. nieraz ich nie widać w trakcie ciąży, ale widać je już w kilka dni po porodzie, gdy skóra nie jest już naciągnięta pod wpływem od brzuszka. Moja siostra np. brzuch miała dosłownie zorany przez bardzo głębokie i duże rozstępy a jak była w nastepnej ciąży, to w ogóle tego nie było widać na napiętym brzuszku do czasu kiedy znowu nie urodziła. Ja na brzuchu poprzednio nie miałam, ale miałam drobne na posladkach i biodrach. Najgorsze jest to, że nawet regularne smarownie nie gwarantuje braku rozstępów, bo natury sie nie da czasami przechytrzyć, ale i tak nie zaszkodzi się smarowac, bo nawet jak wyskoczą jakieś, to moze np. będzie ich mniej, niż gdybym wcale się nie smarowała ;)
Co do rozstepów to nie nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca niestety. nieraz ich nie widać w trakcie ciąży, ale widać je już w kilka dni po porodzie, gdy skóra nie jest już naciągnięta pod wpływem od brzuszka. Moja siostra np. brzuch miała dosłownie zorany przez bardzo głębokie i duże rozstępy a jak była w nastepnej ciąży, to w ogóle tego nie było widać na napiętym brzuszku do czasu kiedy znowu nie urodziła. Ja na brzuchu poprzednio nie miałam, ale miałam drobne na posladkach i biodrach. Najgorsze jest to, że nawet regularne smarownie nie gwarantuje braku rozstępów, bo natury sie nie da czasami przechytrzyć, ale i tak nie zaszkodzi się smarowac, bo nawet jak wyskoczą jakieś, to moze np. będzie ich mniej, niż gdybym wcale się nie smarowała ;)
A co do przewijania maluszka w nocy, to u córki mieliśmy i nadal mamy włącznik światła z tzw. ściemniaczem, fajna sprawa, bo światło było w całym pomieszczeniu a nie tylko punktowo jak w przypadku lampki, a natężenie światła można było sobie regulować- nie dając sobie ani maluszkowi po oczkach ;) Tym razem drugi szkrab będzie w naszym pokoju miał łóżeczko a tam ściemniacza nie ma z uwagi na żarówki energooszczędne (przy tych żarówkach nie wolno montować ściemniaczy), ale mamy za telewizorem panel świetlny, który daje "nastrojową" poświatę wieczorkiem i to w zupełności wystarczy do przewijania:)
U mnie rozstępów poki co nie ma, a te stare na pośladkach i boczkach z okresu dojrzewania ładnie się wypchały tłuszczykiem i mam teraz taki gładkie ciało że aż dziwnie. Ale pewnie tak jak piszecie po porodzie wszystko wróci do normy :/ byle nie przybyło mi nowych kresek.
Dziewczyny mam pytanie z innej beczki- czy któraś z was uzywa antyalergiczny odkurzacz z tymi filtrami HPA? Ja mam poki co zwyklaka z którego więcej kurzu wylatuje niz zostaje, i zastanawiam sie nad kupnem bo moja alergia poprostu z dnia na dzień jest coraz gorsza. No i nie wiem czy warto, a jesli tak to jaka firma i model? Miłego dnia :)
Dziewczyny mam pytanie z innej beczki- czy któraś z was uzywa antyalergiczny odkurzacz z tymi filtrami HPA? Ja mam poki co zwyklaka z którego więcej kurzu wylatuje niz zostaje, i zastanawiam sie nad kupnem bo moja alergia poprostu z dnia na dzień jest coraz gorsza. No i nie wiem czy warto, a jesli tak to jaka firma i model? Miłego dnia :)
Ja dziś trochę podreptałam po centrum, bo u mnie kiepsko z cieplejszymi bluzkami. Na Starowiejskiej w Gdyni są sklepy z końcówkami serii, za małe pieniądze i każdy może coś dla siebie upolować.
Zajrzałam też do sklepu z wózkami na wprost dworca, pan bardzo rzeczowy i ceny naprawdę zachęcające. Ja jestem zdecydowana na Roan Marita, na miejscu prowadzą serwis i mają części, więc pewnie tam się zaopatrzymy. Jeżeli nie ma jakiegoś koloru, to na sprowadzenie czeka się 2 tygodnie.
Zajrzałam też do sklepu z wózkami na wprost dworca, pan bardzo rzeczowy i ceny naprawdę zachęcające. Ja jestem zdecydowana na Roan Marita, na miejscu prowadzą serwis i mają części, więc pewnie tam się zaopatrzymy. Jeżeli nie ma jakiegoś koloru, to na sprowadzenie czeka się 2 tygodnie.
Jeśli chodzi o lampkę, to mamy zwykłą, tylko że ze słabą świetlówką energooszczędną, żeby nie raziła. Mamy w sumie całą noc zapaloną lampkę, tak nam zostało po Maryśce (ona z nami śpi i nadal się czasem budzi).
Co do listy, to batonik faktycznie rządzi ;) Ja miałam w pierwszej ciąży cukrzycę ciążową i nie mogłam jeść słodyczy więc na poród się dobrze zaopatrzyłam :)) Niestety w ogóle nie miałam ochoty na słodycze. Nie, żeby się zmarnowały...
Co do listy, to batonik faktycznie rządzi ;) Ja miałam w pierwszej ciąży cukrzycę ciążową i nie mogłam jeść słodyczy więc na poród się dobrze zaopatrzyłam :)) Niestety w ogóle nie miałam ochoty na słodycze. Nie, żeby się zmarnowały...
Ooo tak batonik to jest to :) wiadomo jak Polak głodny to zły więc batonik musi być. Najlepiej twix albo grzesiek w czekoladzie alboo M&Msy z orzeszkiem w środku aczkolwiek zaksztusić się można przy skórczu ooo albo czekolada z okienkiem z orzechami :) ale sobie smaku narobiłam ide po lody do lodówki.
Wiecie co? Nie wiem czemu ale ciągle za mną chodzi dziwne przeczucie, ze zaraz urodzę. Dzisiaj jak głupia porobiłam harmonogramy dla wszystkich na awaryjne dni, zrobiłam zakupy co by w lodówce niczego rodzince nie brakowało, w kalendarzu wpisałam kiedy co trzeba zrobić np. opłaty i po raz kolejny zrobiłam porządek w szafce mojej córki i sprawdziłam z listą spakowaną już torbę do szpitala. Nawet kota wykąpałam ;) Ciekawe czy to już syndrom wicia gniazda, czy hormony daja mi znać, że to już tuż, tuż. Nawet męża pogoniłam by złożył wcześniej łóżeczko i chyba sie przejął tym moim przeczuciem, bo zaczął się mi przyglądać i stwierdził, że brzuszek mi już się obniżył i jutro bedziemy skrecać łoże juniora :)
Oj, Monika nie strasz!
Co do listy to przypomniało mi się, że warto wziąć ze sobą kanapki :) dla siebie i męża. Poród może trochę potrwać. A, i jeszcze radyjko lub magnetofon z ulubioną muzą, tak dla relaksu !
Kurcze, ja jeszcze nie mam wszystkiego i nie jestem spakowana. Chyba warto wybrać się na zakupy.
Co do listy to przypomniało mi się, że warto wziąć ze sobą kanapki :) dla siebie i męża. Poród może trochę potrwać. A, i jeszcze radyjko lub magnetofon z ulubioną muzą, tak dla relaksu !
Kurcze, ja jeszcze nie mam wszystkiego i nie jestem spakowana. Chyba warto wybrać się na zakupy.
lista konkretna:) Ja tez jeszcze nie jestem spakowana, a po dzisiejszej nocy ze skurczami w roli glownej moj mezus caly dzien zasuwa w sypialni i mowi do brzucha - "nie probuj jeszcze wychodzic, bo nie bedziesz mial gdzie spac:P"
nie wiedzialam, ze w czasie porodu mozna batonika wciagnac, to co mozna jeszcze wziac do jedzenia? bo faktycznie to moze troche trwac...
nie wiedzialam, ze w czasie porodu mozna batonika wciagnac, to co mozna jeszcze wziac do jedzenia? bo faktycznie to moze troche trwac...
doświadczenia kulinarnego z porodówki nie mam ;) ale wiem, ze w wojewódzkim są chyba jakieś urządzenia zakłócające, bo moja siostra miała telefon i chciała sobie na słuchawkach włączyć muzyke na mp3 lub radyjko i dźwięk był tak zniekształcony, że nie dało sie tego słuchać, a jak tylko wyszła z budynku szpitala włączyła w celu sprawdzenia czy to nie wina telefonu, to wszystko było ok. Co do jedzenia to mi się wydaje, ze lepiej jak sie nie je podczas porodu, bo raz, ze organizm sam przed porodem sie oczyszcza (wymioty, biegunka), to dwa - w razie cesarki, czyli jakby nie było zabiegu operacyjnego wskazane by było by w zołądku nic nie było, bo reakcji z lekami nie da się przewidzieć (po znieszuleniu może zemdlić i puści się pawia na jakiegos doktorka).
ja w trakcie porodu nic nie moglam jesc, tylko pic wode- tak jak pisze Monika z powodu ewentualnych komplikacji ktore moglyby nastapic, a co za tym idzie ciecia. o glodzie nawet nie myslalam choc rodzilam 16 godzin- nawet jak juz dotarlam na polozniczy i siostry od razu mnie nakarmily zjadlam bardziej pod ich namowa, bo wrazenia i emocje wziely gore.
Mi wyszły rozstępy na pośladkach mimo smarowania i cieszyłam się, że są w miejscu gdzie ich nie widac a teraz zaczęły wychdzis na boczkach...tragedia mimo smarowania drogimi kremami...
Dobrze ze dałysie liste do szpitala bo mi gdzies sie zawieruszyła. Myślałyscie moze o pasie ciążowym niby skora sie tak nie rozciaga i kręgosłup nie boli wetdy
Dobrze ze dałysie liste do szpitala bo mi gdzies sie zawieruszyła. Myślałyscie moze o pasie ciążowym niby skora sie tak nie rozciaga i kręgosłup nie boli wetdy
w wojewódzkim na sali porodowej jest jakiś odtwarzacz cd bo można zabrać swoją płytę z muzyczką. później już na położniczym pewnie niczego takiego nie uświadczysz ale dobre i to :)
Monika to przeczucia masz konkretne :) mnie wczoraj ogarnęła lekka panika bo mieliśmy ostatnie zajęcia z SR i potem jeszcze uświadomiłam sobie że to już tylko miesiąc został.. a ja jakoś nie czuję się jeszcze gotowa na taką zmianę w życiu! o torbie do szpitala nie wspomnę bo nawet nie mam zakupionych tych wszystkich potrzebnych rzeczy a co dopiero spakowanych... ;)
Monika to przeczucia masz konkretne :) mnie wczoraj ogarnęła lekka panika bo mieliśmy ostatnie zajęcia z SR i potem jeszcze uświadomiłam sobie że to już tylko miesiąc został.. a ja jakoś nie czuję się jeszcze gotowa na taką zmianę w życiu! o torbie do szpitala nie wspomnę bo nawet nie mam zakupionych tych wszystkich potrzebnych rzeczy a co dopiero spakowanych... ;)
Ja prawie też nic nie jadłam, ale piłam sporo, a do cięcia nawet pić nie wolno. Jak okazało się, że będzie cc, przyszedł lekarz zapytać czy coś jadłam lub piłam, pielęgniarka ściemniła mu, że nie. Inaczej by mnie chyba nie pocięli. Jakiś obłęd. W ogóle, jak sobie przypomnę co tam się działo to masakra, ale to może innym razem...Generalnie i tak nie było źle, jeśli chodzi o personel itd.
Co do rozstępów to słyszałam gdzieś, że warto te już istniejące, najlepiej świeże smarować maściami na blizny. W końcu rozstępy to też blizny :) Ponoć są mniej widoczne. Ja mam taką maść, ale brakuje czasu ;(
Co do rozstępów to słyszałam gdzieś, że warto te już istniejące, najlepiej świeże smarować maściami na blizny. W końcu rozstępy to też blizny :) Ponoć są mniej widoczne. Ja mam taką maść, ale brakuje czasu ;(
No chyba dzisiaj zajdę do apteki i cos kupie na te roztępy póki czerwone są..
Monika zazdroszcze ci jak juz bym chciala jak najszybciej urodzic a to 2miesiace czas mi sie dłuzy. CIekawa jestem jak to bedzie po urodzeniu.. zmiany zmiany:) troche sie boje zmian ale w koncu zoabcze swoje dziecko.
My jestesmy w trakcie projektowania pokoju dla naszego malucha. Duzo roboty przed nami ale w tym tyg odbieramy lozeczko i wózek:)
Monika zazdroszcze ci jak juz bym chciala jak najszybciej urodzic a to 2miesiace czas mi sie dłuzy. CIekawa jestem jak to bedzie po urodzeniu.. zmiany zmiany:) troche sie boje zmian ale w koncu zoabcze swoje dziecko.
My jestesmy w trakcie projektowania pokoju dla naszego malucha. Duzo roboty przed nami ale w tym tyg odbieramy lozeczko i wózek:)
Hej wreszcie mam troche luzu :)
co do zabierania łakoci na porodówke 4 razy mówie tak zwłaszcza przy długich porodach ja już mdlałam po 12h i bez nim 2 czy snikersa nie wiem czy dociagnełabym do moich 18,5h
tak więc teraz odrazu pakuje łakocie i nie będzie M latał po stacjach cpn
w piatek idę na kontrole do Dr Leszczyńskiej a teraz sacze bebilon blleee .....
na rozstepy polecam kąpiele w oliwce :) tylko potem trzeba idealne wymyc bo poslizg gwarantowany
co do zabierania łakoci na porodówke 4 razy mówie tak zwłaszcza przy długich porodach ja już mdlałam po 12h i bez nim 2 czy snikersa nie wiem czy dociagnełabym do moich 18,5h
tak więc teraz odrazu pakuje łakocie i nie będzie M latał po stacjach cpn
w piatek idę na kontrole do Dr Leszczyńskiej a teraz sacze bebilon blleee .....
na rozstepy polecam kąpiele w oliwce :) tylko potem trzeba idealne wymyc bo poslizg gwarantowany
Tak jak pisałam wcześniej, natura jest okrutna, nawet smarowanie najdroższymi specyfikami nie gwarantuje niczego. Moja siostra przy pierwszej ciąży stosowała produkty z Vichy, w sumie przez całą ciążę wydała na nie ok. 800 zł i brzuch miała jakby ktoś jej grabiami przejechał- dosłownie. A ćwiczyła wcześniej i niby była skóra elastyczna i nic, a ja nie ćwiczyłam, smarowałam sie byle czym o ile w ogóle o tym pamiętałam i na brzuchu nie miałam nic, jedynie na bioderkach i to w miejscu gdzie jakiekolwiek majteczki to zakryją, więc żadnego dramatu z tego robić nie musiałam. Więc chyba jakichkolwiek skutecznych metod na uniknięcie rozstepów nie ma, ale jak się juz pojawią (czerwone sa jeszcze unerwione i ukrwione) to wtedy tylko mozna coś z nimi zrobić, jak są białe to już może być za późno.
Hej dziewczyny!U nas od rana malowanie!Wszystko poprzewracane do góry nogami.Na szczęście ja idę do pracy to mnie to wszystko ominie.Dziś mój ostatni dzień,od jutra mam wolne.Wreszcie będę miała czas żeby odpocząć i zacząć przygotowywać ciuszki dla maluszka i urządzać sypialnię.Chcemy się wybrać do Ikea na jakieś małe zakupy.Potrzebuję abażur na lampę,małą lampkę nad łóżeczko,jakiś wygodny fotel do karmienia,dywanik,może jakieś półeczki.Zobaczymy co będzie.Jestem już naprawdę zmęczona,a to jeszcze 5 tygodni,co będzie jak dobiję do 2-3 przed,chyba będę tylko leżeć i sapać.Hehe.Jak u Was przygotowania na maluszka i jak się czujecie dziewczyny?
ja przeryczałam cały dzisiejszy poranek, hormony hormony hormony... wstanie z łózka z dobrym humorem graniczy u mnie z cudem :/ dobrze chociaz że pokoj gotowy to jakoś sie probuje przyzwyczaić że niedługo zamieszka tam mały lokator. Zmiany nadchodzą wielkimi krokami proporcjonalnie do mojego strachu. A najgorsze jest to że wcale nie chce narzekac ale ja poprostu nie widzie nic pozytywnego :/ echhh kończe bo znowu się rozklejam i tak w kółko.
Ja mam wizytę 10 września, w sierpniu jak byłam to ważył 1200g, więc pewnie też teraz waży. Mam nadzieję, że nie będzie szalał z tym przyrostem:D
Kaoma może to marne pocieszenie, ale mnie też dopadają takie spadki formy psychicznej, że chodzę i beczę bez przyczyny. Niby wszystko w porządku a ja jestem naburmuszona lub rozklejona. Wszelkie uwagi dotyczące mojego stanu jeszcze bardziej mnie denerwują...np. że wcale tak grubo nie wyglądam, szczegół, że czuje się jak słonica:P
Ja ciągle nie zdecydowałam się na SR, a czas ma do końca tego tygodnia. Wcale nie jestem pewna czy chce tam chodzić, ale obawiam się, że zacznę się stresować na początku października, że nie będę potrafiła rozpoznawać sygnałów, które wysyła moje ciało.
Śnił mi się dziś mój brzdąc. Martwiłam się, że jest takim spokojnym dzieckiem, tylko spał.... nawet nie dopominał się o jedzenie. Oby sen nie okazał się proporcjonalnie odwrotny:D
Kaoma może to marne pocieszenie, ale mnie też dopadają takie spadki formy psychicznej, że chodzę i beczę bez przyczyny. Niby wszystko w porządku a ja jestem naburmuszona lub rozklejona. Wszelkie uwagi dotyczące mojego stanu jeszcze bardziej mnie denerwują...np. że wcale tak grubo nie wyglądam, szczegół, że czuje się jak słonica:P
Ja ciągle nie zdecydowałam się na SR, a czas ma do końca tego tygodnia. Wcale nie jestem pewna czy chce tam chodzić, ale obawiam się, że zacznę się stresować na początku października, że nie będę potrafiła rozpoznawać sygnałów, które wysyła moje ciało.
Śnił mi się dziś mój brzdąc. Martwiłam się, że jest takim spokojnym dzieckiem, tylko spał.... nawet nie dopominał się o jedzenie. Oby sen nie okazał się proporcjonalnie odwrotny:D
Ja mam dzisiaj jeden z lepszych dni, rozpiera mnie energia, posprzątałam cały dom, zrobiłam obiad, niedługo jadę po synka do przedszkola. Aż dziwnie się czuję bo ostatnie dni nie napawały mnie optymizmem a dzisiaj taka miła zmiana. Do tego nie mogłam spać dzisiaj w nocy więc myślałam że dzień będzie do tyłu a tu taka miła niespodzianka.
Ja mam wizytę u doktorka za tydzień we wtorek i jestem strasznie ciekawa ile to moje maleństwo już waży a w czwartek wybieram się do szpitala wojewódzkiego na spotkanie z anestezjologiem.
Ja mam wizytę u doktorka za tydzień we wtorek i jestem strasznie ciekawa ile to moje maleństwo już waży a w czwartek wybieram się do szpitala wojewódzkiego na spotkanie z anestezjologiem.
kaoma to koniecznie jakąś komedie musisz obejrzeć albo pozytywną książkę przeczytać. dzidzia też na pewno skorzysta ze zmiany humoru mamy na lepszy :) może zakupy dla córeczki poprawią ci humor albo herbatka z przyjaciółką?
ja rozumiem Twoje dołki bo sama niedawno też miałam już wszystkiego dosyć, wieczne leżenie w łóżku, nic nie mogłam przecież robić tylko leżeć i wariowałam od tego. ale przestałam się nakręcać i jest lepiej :)
u nas w tym tygodniu będą montowane przesuwane drzwi w sypialni i małe przemeblowanie, potem malowanie i wtedy już chyba rozłożymy mebelki dla małej.
rybcia to idealna waga jak na 30 tydzień wg siatek centylowych :) nasza mała ważyła na ostatnim usg w 32 tygodniu już prawie 2 kg, kluska! :)
ja rozumiem Twoje dołki bo sama niedawno też miałam już wszystkiego dosyć, wieczne leżenie w łóżku, nic nie mogłam przecież robić tylko leżeć i wariowałam od tego. ale przestałam się nakręcać i jest lepiej :)
u nas w tym tygodniu będą montowane przesuwane drzwi w sypialni i małe przemeblowanie, potem malowanie i wtedy już chyba rozłożymy mebelki dla małej.
rybcia to idealna waga jak na 30 tydzień wg siatek centylowych :) nasza mała ważyła na ostatnim usg w 32 tygodniu już prawie 2 kg, kluska! :)
Rybcia wiec ładnie trzyma się w siatkach centylowych u nas nieco ponizej 1235g w 32 tyg wiec jest naprawde drobna ale już nie fisiuje mamy troche czasu wiec licze ze do tego 38 tyg marzy mi się wtedy porod hehe bedzie 2kg z hakiem
do do Deprechy to też owa mniewam im wiecej pojawia się rzeczy dla Poli tym bardziej sie zastanawiam czy to dobry moment na 2 dziecko mimo że była planowana niemal co do dnia hehe.Boje się czy Maksiu nie poczuje się tym drugim dzieckiem filmuje filmuje się czy będę umiała wychowywać dziewczynkę i takie tam ehheh a do tego zmieniam zdanie co chwile opóźniam remont krzyczę na M poczym płacze i ogólnie nie jestem sobą
odebrałam wyniki TSH i sa w normie 0,21-3,15 ja mam 2,11 zobaczymy co 13go endokrynolog mi powie w piatek mam wizyte u ginka a 17 sprawdzamy ile moj groszek przybrał
obiecane fotki kołyski nieco Maksio się poruszył
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ef28034f15833b0.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a20e0031bafac3fb.html
do do Deprechy to też owa mniewam im wiecej pojawia się rzeczy dla Poli tym bardziej sie zastanawiam czy to dobry moment na 2 dziecko mimo że była planowana niemal co do dnia hehe.Boje się czy Maksiu nie poczuje się tym drugim dzieckiem filmuje filmuje się czy będę umiała wychowywać dziewczynkę i takie tam ehheh a do tego zmieniam zdanie co chwile opóźniam remont krzyczę na M poczym płacze i ogólnie nie jestem sobą
odebrałam wyniki TSH i sa w normie 0,21-3,15 ja mam 2,11 zobaczymy co 13go endokrynolog mi powie w piatek mam wizyte u ginka a 17 sprawdzamy ile moj groszek przybrał
obiecane fotki kołyski nieco Maksio się poruszył
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ef28034f15833b0.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a20e0031bafac3fb.html
eh te hormony to widze, ze nie tylko u mnie. Nieraz potrafie taka awanture rozkrecic z byle czego ze az sama jestem w szoku.
Ale na szczescie wiekszosc dni juz mam tych lepszych:) Wlasnie zrobilam obiadek - zupke ze świeżych warzywek i naleniki (z bananem, dżemem i twarogierm). Juz mi slinka leci, ale czekam na mezusia.
Jutro mamy 3 rocznice slubu i widze ze mezus cos planuje- ciekawe co:)
U mnie maly w 30 tyg wazyl prawie 1800 wiec chyba klopsik bedzie:)
Ale na szczescie wiekszosc dni juz mam tych lepszych:) Wlasnie zrobilam obiadek - zupke ze świeżych warzywek i naleniki (z bananem, dżemem i twarogierm). Juz mi slinka leci, ale czekam na mezusia.
Jutro mamy 3 rocznice slubu i widze ze mezus cos planuje- ciekawe co:)
U mnie maly w 30 tyg wazyl prawie 1800 wiec chyba klopsik bedzie:)
Daria wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
dziewczyny z Wlk Kacka pisałyście kiedyś o fajnej położnej ze Źródła Marii, nazywała się chyba Iwona Guć. czy jeśli poproszę by ta położna przyszła do mnie kilka dni po porodzie to oceni tylko stan zdrowia dziecka czy np też zdejmuje szwy po porodzie i ocenia stan mamy?
dziewczyny z Wlk Kacka pisałyście kiedyś o fajnej położnej ze Źródła Marii, nazywała się chyba Iwona Guć. czy jeśli poproszę by ta położna przyszła do mnie kilka dni po porodzie to oceni tylko stan zdrowia dziecka czy np też zdejmuje szwy po porodzie i ocenia stan mamy?
Oli śliczna ta wasza kołyska gdzie kupiliście? nie widziałam jeszcze w takim kolorze a tez sie przymierzam do kupienia kołyski.
Kaoma nie martw sie tez mam nieraz złe nastroje zwłaszcza jak jestem sama... łaże wtedy po hutrowniach sklepach dla dzieci i cos kupuje:) albo ide do rosmana no i kawiarnie zaliczam zeby zjesc puchar lodów:) hehe
Daria gratuluje!
Kaoma nie martw sie tez mam nieraz złe nastroje zwłaszcza jak jestem sama... łaże wtedy po hutrowniach sklepach dla dzieci i cos kupuje:) albo ide do rosmana no i kawiarnie zaliczam zeby zjesc puchar lodów:) hehe
Daria gratuluje!
Witam wszystkie przyszłe mamy :)
nie chciałam zaśmiecać głównego forum i pomyslałam, że Wy i tak bedziecie pewnie najbardziej w temacie... w temacie kompletowania wyprawki :)
otóz.. szukam pościeli dla dziewczynki, wiem, że wybór jest ogromny ale dostaję już oczoplasu od tych żarówiastych różów i innych i bajkowych postaci wielkości dziecka... może wpadło Wam w oko gdzieś jakies mniej przytłaczające wzornictwo? Chodzi mi głównie np o jakies drobne wzory, stonowane kolory. Jesli gdzies widziałyście podobne desenie będe wdzięczna za info.
Pozdrawiam wszystkie dwupaki :)
nie chciałam zaśmiecać głównego forum i pomyslałam, że Wy i tak bedziecie pewnie najbardziej w temacie... w temacie kompletowania wyprawki :)
otóz.. szukam pościeli dla dziewczynki, wiem, że wybór jest ogromny ale dostaję już oczoplasu od tych żarówiastych różów i innych i bajkowych postaci wielkości dziecka... może wpadło Wam w oko gdzieś jakies mniej przytłaczające wzornictwo? Chodzi mi głównie np o jakies drobne wzory, stonowane kolory. Jesli gdzies widziałyście podobne desenie będe wdzięczna za info.
Pozdrawiam wszystkie dwupaki :)
Daria gratulacje :)
Venika chciałam zamawiać ze sklepu w UK i wyszło by to około 680zł nówka.a że szukałam w posród wieluwzorów jakoś kwiatowe mi nie leża weszłam na allegro i patrze jest identyczna i to z Gdyni a jak zobaczyłam na cene to wrecz oplułam monitor 180zl kup teraz myślałam że moze byc trafiona czy cuś ale kupiłam i dogadałam się z babeczką że jeśli nie spełni moich oczekiwań moge jej nie brać
Ku zaskoczeniu stan idealnyw orginalnym pudełku pachnaca czysciutka pierwsi właściciele wszystkie mechanizmy działaja idealnie jedyny minus dzidzius szarpnol karuzelke i jest zawieszona na ściagaczu do kabli taki przezroczystym niewidoczne wogule i zdrapana informacja o zagrozeniach nad głowką dzidzia zezowała do tyłu
Venika chciałam zamawiać ze sklepu w UK i wyszło by to około 680zł nówka.a że szukałam w posród wieluwzorów jakoś kwiatowe mi nie leża weszłam na allegro i patrze jest identyczna i to z Gdyni a jak zobaczyłam na cene to wrecz oplułam monitor 180zl kup teraz myślałam że moze byc trafiona czy cuś ale kupiłam i dogadałam się z babeczką że jeśli nie spełni moich oczekiwań moge jej nie brać
Ku zaskoczeniu stan idealnyw orginalnym pudełku pachnaca czysciutka pierwsi właściciele wszystkie mechanizmy działaja idealnie jedyny minus dzidzius szarpnol karuzelke i jest zawieszona na ściagaczu do kabli taki przezroczystym niewidoczne wogule i zdrapana informacja o zagrozeniach nad głowką dzidzia zezowała do tyłu
Polecam pościel polskiej firmy AMY. Ja kupiłam białą w pomarańczowo-żółto-różowe paseczki, są małe motylki i parę kwiatków a na froncie dwa słodkie dinozaury:) Bardzo ciekawa, nie przesadzona pościel i cenowo razem ze wsadem (kołdra i poduszka) oraz poszewka na kołdrę, poduszkę i ochraniacz-120zł. Kupiłam w hurtowni Vitalia. Zamówiłam tez taki sam becik:)
pozdrawiam
pozdrawiam
A co tu dzisiaj taka cisza? aż dziwnie... ech no nic ja dzis byłam u lekarza i mała waży prawie 2,5kg to chyba dużo? ciągle lezy miednicowo a to źle. no i lekarz stwierdził ze tabletki na moje serce napewno ją otumaniają dlatego tak mało się rusza. Za tydzień kolejna kontrola zobaczymy co wyjdzie, coś czuje że urodze małe grubaska z fałdkami na nogach :)
My po pierwszym dniu samodzielnego przebywania w przedszkolu mamy cyrk w domu mały się boi że go zostawimy samego wymyśla że dzieci biją panie krzyczą no i wogule było okropnie za to jego koleżanka wypaplała że Maksio wszystko zjadał nie płakał wcale za to pokazał 2 razy jezyk Kubie heheh
Kaoma waga super przynajmniej nie będą was męczyć że jest za drobna szczupła a dzieci i tak w pierwszych 6 miesiącach są z reguły pulpaśne poczym jak zaczynają raczkować chodzić itp wszystko gubią nasz Koksio był ciągle chudy aż w wieku 5/6m nabrał troszkę ciałka ale zaraz zaczoł raczkować a mając 9 m już nie chodził a biegał wiec w sekunde wszystko stracił i bez sciągaczy w pasie ani rusz dobrze że teraz gumki wkladają prawie wszystkie marki ubranek :)
Swoją drogą co ja bym dała żeby moja dobila do tych 2kg a jak dobije do 3kg to chyba ze szczęscia zfisiuje
a co do pozycji jeszcze ma troche czasu na jej zmiane :) Maks obracał sie 2 krotnie .Pola za to puki co jak się przekreciła tak jest główka w dół
Kaoma waga super przynajmniej nie będą was męczyć że jest za drobna szczupła a dzieci i tak w pierwszych 6 miesiącach są z reguły pulpaśne poczym jak zaczynają raczkować chodzić itp wszystko gubią nasz Koksio był ciągle chudy aż w wieku 5/6m nabrał troszkę ciałka ale zaraz zaczoł raczkować a mając 9 m już nie chodził a biegał wiec w sekunde wszystko stracił i bez sciągaczy w pasie ani rusz dobrze że teraz gumki wkladają prawie wszystkie marki ubranek :)
Swoją drogą co ja bym dała żeby moja dobila do tych 2kg a jak dobije do 3kg to chyba ze szczęscia zfisiuje
a co do pozycji jeszcze ma troche czasu na jej zmiane :) Maks obracał sie 2 krotnie .Pola za to puki co jak się przekreciła tak jest główka w dół
kaoma to chyba tak jak trzeba, przynajmniej wg siatek centylowych :) moja kluska ważyła 2 kg już ponad 3 tygodnie temu! więc ja też już mam wizję małergo grubaska ;) nie wiem co zrobię z tymi pięknymi ciuszkami w rozmiarze 56 ;)
Oli życzę dużo cierpliwości i matczynej siły :) oby Maksiu polubił przedszkole i miejmy nadzieję, że nie taki diabeł straszny jak go malują!
ja nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie jak ja będę musiała zostawić maleńką córeczkę pod opieką kogoś obcego i wrócić do pracy. chyba mi się serce rozłamie na tysiąc kawałków :(
Oli życzę dużo cierpliwości i matczynej siły :) oby Maksiu polubił przedszkole i miejmy nadzieję, że nie taki diabeł straszny jak go malują!
ja nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie jak ja będę musiała zostawić maleńką córeczkę pod opieką kogoś obcego i wrócić do pracy. chyba mi się serce rozłamie na tysiąc kawałków :(
Zocha dzięki za wsparcie mam nadzieje ze to przejsciowe nie było buntu 2 latka wiec jest 3 latka hehehe
a co do rozmiaru 56 to wiesz zawsze mozna sprzedać ja za to teraz kupuje rozmiary 44 w gore na wszelki wypadek na szczescie w HM calkiem niezle jest zaopatrzony w malutkie drobinki za to sa drozsze niz standardowe Moj M się śmieje że bede recepturkami jej sciagała za duze ciuszki heheh a rękawki na 3 razy podwiniemy smiech smiechem ale boje sie ze faktycznie troche poczekam zanim podorasta do niektorych ciuszkow tak wiec Babeczki nienazekajcie na wagę maluszków lepiej nieco wiecej niż za malo Paula co do tych terminów to też różnie bywa ja z Maksem też miałam na połowe lutego z miesiaczki z usg koniec stycznia a urodził się w ostatnim dniu 42 tyg.za tem jak nasze maluchy sobie wymyśla tak i wyjdą chyba że cc ustalane jest wczesniej.Ja teraz niepoddaje sie presji terminow bo zwarjowac mozna odbierajac tele urodzilas juz tzn oczywiscie 10dni po terminie szpital jak malowany niestety .
a co do rozmiaru 56 to wiesz zawsze mozna sprzedać ja za to teraz kupuje rozmiary 44 w gore na wszelki wypadek na szczescie w HM calkiem niezle jest zaopatrzony w malutkie drobinki za to sa drozsze niz standardowe Moj M się śmieje że bede recepturkami jej sciagała za duze ciuszki heheh a rękawki na 3 razy podwiniemy smiech smiechem ale boje sie ze faktycznie troche poczekam zanim podorasta do niektorych ciuszkow tak wiec Babeczki nienazekajcie na wagę maluszków lepiej nieco wiecej niż za malo Paula co do tych terminów to też różnie bywa ja z Maksem też miałam na połowe lutego z miesiaczki z usg koniec stycznia a urodził się w ostatnim dniu 42 tyg.za tem jak nasze maluchy sobie wymyśla tak i wyjdą chyba że cc ustalane jest wczesniej.Ja teraz niepoddaje sie presji terminow bo zwarjowac mozna odbierajac tele urodzilas juz tzn oczywiscie 10dni po terminie szpital jak malowany niestety .
Ja jutro wybieram się do położnej.Niestety nie dowiem się wagi dzidzi bo ona nie robią usg po 20tyg.i pozostaje mi tylko domyślać się ile nasz bąbel waży.Wciąż dużo się wierci,ale znacznie bardziej pasują mu godziny popołudniowe i wieczorne.Dziś kupiliśmy kilka drobiazgów,poduszki żeby ładnie sypialnia wyglądała,półkę na zdjęcia i pluszaki dla małego itd.Jutro chcę kupić firanki,niestety dziś mnie jeszcze okna do mycia czekają.
Dziś po ok. 2 tygodniach moja bratowa jak mnie zobaczyła od razu powiedziała, że brzuch mi opadł... i rzeczywiście mama też to potwierdziła. Ja również widzę różnicę, bo siedząc przy stole nie muszę odsuwać krzesła, bo brzusio jest "pod stołem"..... kurczę czyżby mała się wybierała na świat szybciej???? Niektórzy mówią, że od opadnięcia brzucha 2 tyg.?
Fajnie, że wszystkie tak świetnie się trzymamy. Mniejsze lub większe dolegliwości ale dajemy radę;):)
Fajnie, że wszystkie tak świetnie się trzymamy. Mniejsze lub większe dolegliwości ale dajemy radę;):)
Dokładnie:):) Mam takie śmieszne wrażenie jak siedzę, że brzusio jest na kolanach:) I tak to wygląda... więc rzeczywiście opadł.... średnio mówi się 2-3 tygodnie, więc byłby to 37-38 tydzień. Oby nie wcześniej:):)
Apropos tej położnej p.Guć też mam nadzieję, że nas odwiedzi, a umawiając się na spotkanie zapytam o szwy. Nie byłoby wtedy problemu, że trzeba gdzieś jechać, aby je ściągnąć np. na Zaspie, bo nie wiem czy w naszej przychodni ktoś by ściągnął?
pozdrawiamy
Apropos tej położnej p.Guć też mam nadzieję, że nas odwiedzi, a umawiając się na spotkanie zapytam o szwy. Nie byłoby wtedy problemu, że trzeba gdzieś jechać, aby je ściągnąć np. na Zaspie, bo nie wiem czy w naszej przychodni ktoś by ściągnął?
pozdrawiamy
ja z jednej strony chciałabym urodzić w październiku, ale z drugiej strony leżałoby mi na rękę urodzić tak 10 dni po terminie czyli ok. 15 listopada, wówczas w domu posiedze sobie do końca czerwca 2011, a potem praca...brrr.
a ja się czuję czasami jak wieloryb, mimo że nie przytyłam duzo, ale mam ogromniasty brzuchol, w przyszłym tygodniu zamierzam w końcu wyciągnąć wózek z piwnicy i go wyprać
a ja się czuję czasami jak wieloryb, mimo że nie przytyłam duzo, ale mam ogromniasty brzuchol, w przyszłym tygodniu zamierzam w końcu wyciągnąć wózek z piwnicy i go wyprać
szamam szamam bebilon blleeee i cos tam dyga bardziej widac to na mojej wadze niż Poli ale zawsze cosik do przodu zobacze17go ile dokladnie przybrała I stanowczo chciałabym urodzić do 23 pażdziernika jakoś skorpiony mi nie leża ale jak bedzie to zobaczymy :)
Maksio dumnie z tatą poszedł do przedszkola ciekawe jakie rewelacje dziś usłyszę jak go będe odbierała heheh a teraz slodkie lenistwo:)
Maksio dumnie z tatą poszedł do przedszkola ciekawe jakie rewelacje dziś usłyszę jak go będe odbierała heheh a teraz slodkie lenistwo:)
Kaoma nie grzesz słowami ;) Jaki grubasek? Mój Adaś na poczatku 33 tc miał 2500 z groszem a teraz to pewnie juz jest ze 3500 g, a przede mną jeszcze jakies 2-3 tygodnie i według lekarza spokojnie przekroczy 4 kg, więc mój to dopiero bedzie :) Twoja niunia pewnie będzie miała przy urodzeniu 3000 - maksymalnie 3300, a takie maluszki najłatwiej sie rodzi (moja miała 3100 i poszło w 10 minut) :)
ja w ogóle tak długo jak długo te wymiary nie odbiegają znacząco od normy to do końca nie sugerowałabym się wagą z usg. w końcu jest wyliczona na podstawie trzech innych wymiarów i nie koniecznie jest zawsze miarodajna. ciągle słyszę albo od położnych na sr albo od dziewczyn które rodziły, że waga z usg wskazywała jedno a dziecko rodziło się +/- 500 g! przecież to jest ogromna różnica. nawet na moim usg jest obok wagi podane, że waga +/- 280 g. jedne dzieci mają spore główki, inne mają długie nóżki i pewnie dlatego ta waga wychodzi zachwiana najczęściej. zresztą jak to mówią położne, nie ważna waga tylko rozmiar główki, bo jak główka przejdzie to już jest po wszystkim ;)))
zocha_ma dokładnie, z tą wagą może być różnie, mojej siostrze powiedziano 2 tygodnie przed terminem, ze malutka ma dopiero 3000 g a jak ja urodzila to ważyła 4200 g. U mnie lekarz generalnie mierząc i główkę i długość nóżek, stwierdził, że chłop bedzie i duży i długi (ma po kim, bo oboje z mężem jesteśmy wysocy, o dziadku który ma 1,9 m nie wspomnę) nawet się bał, ze to moze być od cukrzycy ciążowej, ale po badaniach na szczęście to wykluczyliśmy, po prostu facet będzie kiedyś wysoki i jak mu Bozia tak dała to dobrze :)
Kaoma moja córa też jeszcze sie nie odwrócila ale wczoraj miałam zly dzien. Pojechałam sobie na gdynie zobaczyc meble do sklepu a mała tak się zaczęła wiercic w brzuchu sprawiajac mi taki ból, że isc nie mogłam, stanełam na ulicy i kroku nie mogłam zrobic..a potem było jeszcze gorzej. Zakupy sie nie udały bo nie mogłam isc wiec poszłam na kawe do kolezanki i tam sie zaczęło. Widziałam przez skóre jak kręci główką w lewo w prawo, potem nogą i ręką się rozciągała a ból ogromny nie mogłam wrocic do domu tak bolało wiec mąż wracając z pracy przyjechał po mnie. Na wieczor wszytsko ucichło mam nadzieje ze wszystko jest dobrze moze po prostu próbowała się odwrócic
Venika a może dzidzia właśnie wtedy robiła fikołka w dół :) a że ma już ciasno i się musiała pomęczyć i powciskać się trochę w twoje ciałko więc bolało :)
Monika a niby wielkość urodzeniowa pierwszego dziecka ma też znaczenie przy drugim, bo z reguły rodzą się podobnej wielkości dzieci a twoja Kinga z tego co pisałaś była malutka więc to kolejny mit lub reguła z licznymi wyjątkami ;)
Monika a niby wielkość urodzeniowa pierwszego dziecka ma też znaczenie przy drugim, bo z reguły rodzą się podobnej wielkości dzieci a twoja Kinga z tego co pisałaś była malutka więc to kolejny mit lub reguła z licznymi wyjątkami ;)
Właśnie dlatego nie wierze w jakieś mity, bo po prostu ile dzieci, tak kazde inne, a niby z tego samego ojca i matki ;) Tak samo nie wierzę, ze drugi poród łatwiejszy i szybszy, bo łatwiejszego i szybszego juz miec nie mogę, niż miałam za pierwszym razem, a poza tym wszystko od początku gorzej znoszę, tak więc jestem generalnie na wszystko gorsze nastawiona. No, ale jak sie trafi coś lżejszego, to będe się cieszyć ;p
Monika Ty to sprinterka jesteś jeśli chodzi o poród :P
Ja tam w mity typu opadanie brzuszka itp nie wierze też czop odszedł mi prawie 4tyg przed rozwiazaniem a jeszcze szybciej brzuszek opadł
dzieci same wiedza kiedy nadchodzi Ten dzień
co do orientacyjnej wagi przy usg oczywiście mogą się mylić wszystko zależy od sprzetu lekarza itp u Leszczyńskiej w Gamecie jestem pewna w 95% ile Pola waży metody szacowania jej wzrostu i wagi sa tak wnikliwie opisywane kontrolowane itp ze sama sie dziwilam.a i się nagadalam z babkami ktore rowniez chodza do tej lekarz i no strasznie żadko się myli o wiecej niz 100g .
Ja tam w mity typu opadanie brzuszka itp nie wierze też czop odszedł mi prawie 4tyg przed rozwiazaniem a jeszcze szybciej brzuszek opadł
dzieci same wiedza kiedy nadchodzi Ten dzień
co do orientacyjnej wagi przy usg oczywiście mogą się mylić wszystko zależy od sprzetu lekarza itp u Leszczyńskiej w Gamecie jestem pewna w 95% ile Pola waży metody szacowania jej wzrostu i wagi sa tak wnikliwie opisywane kontrolowane itp ze sama sie dziwilam.a i się nagadalam z babkami ktore rowniez chodza do tej lekarz i no strasznie żadko się myli o wiecej niz 100g .
Hej dziewczyny, ja wczorajszy dzień zakończyłam koszmarem :/ tzn. przypomniał mi sie sen a nie było to nic miłego więc się nakręciłam, do tego doszły jakies głupie myśle zw. z małą i efekt był taki że serce zaczeło kołatać, ja wyłam a mąż próbował mnie uspokoić. Nie wiem kurde skąd u mnie taka zmiana nigdy nie miałam takich stanów a teraz? strasznie jestem nerwowa, wszystko mnie drażni zaczynając od głośnego tv na sąsiadach kończąc. Jednym słowem jakby mi ktoś wstawił jakiś inny umysł, czuje się jak wariatka. Czekam już na to moje maleństwo jak na egzotyczną wycieczke, wydaje mi się ze po porodzie jak miną mi te ciążowe schizy i będe już sobą to wszystko będzie cudownie i szczęsliwie. A to że zarwane noce i obolałe cycki to nic! najważniejsze że juz sie nie bede nakręcać :) i tej myśli się trzymam jak tonący brzytwy!
tylko też nie ma co się nastawiać w drugą stroną, że potem to już będzie tylko tak różowo i cudownie bo wtedy np przyjdzie baby blues i znowu dołki jak w banku. chyba trzeba się liczyć z tym, że nie będzie tak zawsze super kolorowo i że pierwsze tygodnie mogą być niełatwe plus hormony będą nam buzowały. ja staram się myśleć pozytywnie ale biorę pod uwagę, że będę miała taki baby blues i gorsze dni i mam do tego prawo, to jest normalne więc tylko spokojnie rozmawiam sobie o tym z k i uprzedzam lojalnie, że będzie mi wtedy potrzebna jego pomoc ale i wsparcie psychiczne. ale przecież to wszystko jest wliczone w cenę bycia rodzicem :)
No jasne zocha że masz racje, napewno będą wzloty i upadki ale właśnie trzeba myśleć pozytywnie bo jak się człowiek nastawi to potem może będzie łatwiej? licze na pomoc męza w tych pierwszych tygodniach potem już bede raczej skazana na siebie samą,a on bedzie raczej tzw.weekendowym tatą przynajmniej przez 1 rok, może potem praca pozwoli mu wyluzować. Mam nadzieje że moje dziecko wda się we mnie-czyli będzie jeść, spać i bedzie mega grzeczne jak ja dopóki nie stałam sie nastolatką. Po 2mieś. spałam juz całe noce tak że rodzice mogli sobie wyskoczyć na sylwestra i generalnie nie mieli ze mna żadnych problemów. Za to pozniej dałam im popalić :) wierze że będzie dobrze, najważniejsze zeby nasze dzieci byly zdrowe.
Ale się wkurzyłam dzisiaj, umówiłam sie z babką w księgarni, że dzisiaj ma być dostawa podręczników na 100%, przyjeżdżam a ta mi mówi, że będą jutro a mi nogi juz w d...... wrastają on ciągłego krążenia w tą i z powrotem. Chyba było to widać po mnie, bo powiedziała, że odłoży książkę dla mnie i dała telefon by przedzwonić jeszcze i upewnić się, czy rzeczywiście była dostawa - kurcze czy tak nie można było od razu !!!!!
U mnie rozpoczęcie 8 miesiąca, jak każdy przełom jest trudne i tak było dzisiaj. Przekimałam całe do południe. Czułam się poobijana, ruchy małego stały się już tak bolesne, że w nocy nie mam szans na odpoczynek.
Jestem w stanie na przeczekanie, z niczym się nie wychylam, przez tą moją niezdarność do wszystkiego się zniechęcam.
Wczoraj poprałam pościel, poszewki, kocyk, śpiwór. Małymi krokami zaczynam przygotowania.
Jestem w stanie na przeczekanie, z niczym się nie wychylam, przez tą moją niezdarność do wszystkiego się zniechęcam.
Wczoraj poprałam pościel, poszewki, kocyk, śpiwór. Małymi krokami zaczynam przygotowania.
A co do burzy hormonów, to dzisiaj moja córka pierwszy dzień ma w zerówce i myslałam, że będę to jakoś przeżywać, kleić się, że moje biedne maleństwo już zaczyna szkołę a tu nic ;) Odprowadziłam, pomachałam i było wszystko ok :) Ale była tam inna mamusia z brzucholkiem, która tak płakała, że córka na przemian z tatusiem musieli ją uspakajać ;p
Oj to co się przeżywa w ciązy to pikuś co się dzieje po grunt to nie dać się zwariować i słuchać siebie a nie mądrych ciotek które wmawiają że trzeba karmić piersią pampersy są be smoczki trzeba parzyć co dziennie że za cieplo ubieramy ze za glosno jest w domuże nie tak przebieramy kąpiemy i tak mozna w kólko.Rady są oki jesli naprawde sa inteligętne i nie narzucane
Ja pamietam że przechodzilam zalamanie 4 dnia mały płakał ja z nim wszedzie porozrzucane ciuszki pieluszki i inne bibeloty mój Michał sprzatał pocieszał mnie nosił Maksa gotował itp.wkoncu stanol i powiedzial dosyc w jednej chwili zrobiła się cisza i powiedział swiete slowa że nikt lepiej nie zajmie się naszym dzieckiem jak tylko my ...my mu krzywdy nie zrobimy a on jest od nas uzależniony i wtedy przyznalam mu racje malenstwo liczy na nas musimy byc opanowane czule i kochajace niezapominajac ze nam tez sie cos nalezy tu uklod w strone panow mam tesciowych itp,Ja wiem ze liczyc bedziemy tylko na siebie i damy rade bo kazdy usmiech dzidziusia bekniecie kupka itp wynagrodza wszystkie lzy bóle itp.Ja juz zaplanowalam po porodzie wizyte u fryzjera a nastepnie dupcia w troki i dbam o siebie a rosciagniety dres wyrzucam w kibelek.w dzien Matka Polka w nocy zona i partnerka Pamietajmy o mezach dla nich to tez Nowa sytuacja
Ja pamietam że przechodzilam zalamanie 4 dnia mały płakał ja z nim wszedzie porozrzucane ciuszki pieluszki i inne bibeloty mój Michał sprzatał pocieszał mnie nosił Maksa gotował itp.wkoncu stanol i powiedzial dosyc w jednej chwili zrobiła się cisza i powiedział swiete slowa że nikt lepiej nie zajmie się naszym dzieckiem jak tylko my ...my mu krzywdy nie zrobimy a on jest od nas uzależniony i wtedy przyznalam mu racje malenstwo liczy na nas musimy byc opanowane czule i kochajace niezapominajac ze nam tez sie cos nalezy tu uklod w strone panow mam tesciowych itp,Ja wiem ze liczyc bedziemy tylko na siebie i damy rade bo kazdy usmiech dzidziusia bekniecie kupka itp wynagrodza wszystkie lzy bóle itp.Ja juz zaplanowalam po porodzie wizyte u fryzjera a nastepnie dupcia w troki i dbam o siebie a rosciagniety dres wyrzucam w kibelek.w dzien Matka Polka w nocy zona i partnerka Pamietajmy o mezach dla nich to tez Nowa sytuacja
OLi bardzo mądre słowa:) Mam nadzieje, ze po porodzie będę mogła tak sie zebrać:)
Wczoraj na SR mielismy spotkanie z neonatolog. Bardzo sympatyczna babka i calkiem mądrze mówila. Jedyne co jakos nie umiem tego sobie wyobrazic to ze maly ma spac w tem 18 stopni i tylko pajacyk i spiworek. żadnych kocyków, kołderek, poduszek i innych... slyszalam takie opinie ale jakos nie umiem jej przyswoic. Co myslicie o tym?
Wczoraj na SR mielismy spotkanie z neonatolog. Bardzo sympatyczna babka i calkiem mądrze mówila. Jedyne co jakos nie umiem tego sobie wyobrazic to ze maly ma spac w tem 18 stopni i tylko pajacyk i spiworek. żadnych kocyków, kołderek, poduszek i innych... slyszalam takie opinie ale jakos nie umiem jej przyswoic. Co myslicie o tym?
Maluszek Ci powie co mu bedzie odpowiadalo moj np bez rozka nie zasnol do 2 miesiaca życia lubial byc otulony .Jak dziecku jest za cieplo jest spocone na karczku wychodza potówki albo poprostu jest niespokojne jak jest zimno tez nie zasnie:) tak samo z woda ja kąpałam się w cieplejszej wodzie i mały też lubiał nieco cieplejsza niz poradniki pisaly aaaa no i do czasu kiedy nie kupilismy gąbeczki mu pod pupe wył strasznie.a z nią czul sie chyba bardziej pewien ze cos go jeszcze trzyma i bylo chlapanie sadze ze to bylo przez szpital i mycie w locie przez położne
Oli, faktycznie nie ma chyba takiej nowo upieczonej mamusi, która po kilku dniach nie przeżywa tzw. baby blues. Pamiętam, jak moja teściowa wpadła na wizytę i od razu zaczęła instruować mnie, że córcia jest za lekko ubrana, że dziecko trzeba ciepło trzymać i ciasno otuliła ją rożkiem a ta biedna zaczęła się dosłownie pruć, bo płaczem tego nie nazwe, bo po prostu od urodzenia lubiała machać sobie swobodnie rączkami i nóżkami i ciepła nie znosiła. Nie wolno dać się nikomu zwariować narzucanymi radami, trzeba podziękować i robić tak jak matka natura nam podpowiada, krzywdy naszym bąbelkom nie zrobimy przecież :)
Też mam mocne postanowienie, że po porodzie biore się za siebie, bo zadbana kobieta, to szczęśliwa kobieta a jak kobieta jest szczęśliwa, to nawet z problemami dnia codziennego jest sobie w stanie poradzić :)
Też mam mocne postanowienie, że po porodzie biore się za siebie, bo zadbana kobieta, to szczęśliwa kobieta a jak kobieta jest szczęśliwa, to nawet z problemami dnia codziennego jest sobie w stanie poradzić :)
Powiem wam że mi to czas przebiega przez głowe tak myśl, żeby nie dzwonić odrazu do moich rodziców że już urodziłam. Tylko spokojnie 2 czy 3 dni ich poinformować. Nie widze poprostu siebie z rozprutym brzuchem albo rozprutą *** w wielkich gaciach z jeszcze większą podpaską i do tego odpowiadającą na miliard pytań od mamy, teściowej, i innych kobiet z rodziny. Brrrrrrrrr rozumiem że oni chcą zobaczyć dzidziusia ale litości ludzie. Co lepsze w końcówce września mamy wielką impreze rodzinną, naprawde zjadą wszyscy mozliwi goście. I ostatnio myśle o tym że bym nie urodziła własnie w okolicach tego dnia, że wszysycy wpadną na cudowny pomysł żeby nas odwiedzic po potem to nie będzie okazji bo mieszkają daleko itd. a wiecie jak to jest z tą złośliwością losu...
Kaoma słońce wcale nie musisz się "tajniaczyć" z urodzinami maleństwa. Można powiadomić rodzinę, ale od razu mąż może zaznaczyć, że przepraszacie, ale nie czujesz się na siłach na odwiedziny, bo np. miałaś ciężki poród i tak samo jak Ty i Wasze maleństo musicie odpocząć. Jak ludzie są rozsądni, to zrozumieją, jak nie, to ich sprawa, ale teraz to TY i maleństwo się liczycie a nie to, czy komuś coś się podoba czy nie.
Ja niestety za pierwszym razem poddałam się presji rodzinnych odwiedzin i niestety skończyło się to dla mnie tak, że poszły mi szwy od ciągłego wstawania i chodzenia, o nerwach już nie wspomnę. Teraz nie będe taka głupia i pozwolę na jakiekolwiek odwiedziny kiedy ja będę czuła się na siłach a nie kiedy ktoś będzie miał na to ochotę.
Ja niestety za pierwszym razem poddałam się presji rodzinnych odwiedzin i niestety skończyło się to dla mnie tak, że poszły mi szwy od ciągłego wstawania i chodzenia, o nerwach już nie wspomnę. Teraz nie będe taka głupia i pozwolę na jakiekolwiek odwiedziny kiedy ja będę czuła się na siłach a nie kiedy ktoś będzie miał na to ochotę.
Oli też mi się tak wydaje, że każde dziecko jest inne i mama najlepiej w krótkim czasie będzie wiedziała co dla niego jest najlepsze. a co do odwiedzin to myślę, że jak ktoś jest normalny to zrozumie jeśli zaprosisz w odwiedziny np za miesiąc dopiero, a jak nie zrozumie to hmm jego problem. takie jest moje podejście. moja mama powiedziała że ona nie przyjedzie póki jej nie powiem wyraźnie, że chcę żeby nas odwiedzili czy żeby przyjechała na dłużej jeśli bym potrzebowała jej pomocy. co do reszty rodziny to ja raczej mam problem z głowy bo my nie mamy rodziny w trójmieście ani okolicach. więc liczymy tylko na przyjazd rodziców, dla których to też będzie mała wyprawa. nam zostają tylko znajomi ale ja zamierzam właśnie zapraszać w odwiedziny dopiero jak sama będę czuła się na to gotowa. muszą to zrozumieć, jak nie to trudno :/
Poimformowac nalezy oni też czekaja ale wlasnie poprosic lubego by zaznaczyl ze pierwszy tydzien jest dla Nas tej najblizszej rodzinie...a znajomi musza sie liczyc ze nawet do miesiaca nie chcemy ich widziec dzieci lapia infekcje a pamietajmy ze rodzimy jesienia...o myciu rak i ogrzaniu się wrecz domagajcie się bo moze dojsc do niepotrzebnych klopotow.Ja tez za pierwszym razem chcialam byc mila i gosci przyjmowalam wykonczona latalam z ciastami i szmatami az zemdlalam w lazience i tak moj ukochany zamknol nasze drzwi na jakis czas az wydobrzalam i zrobilo się cieplutko tak wiec teraz mowie 4 razy nie
A no i rada mala nie wstydzcie sie mowic czego potrzeba dzidzi bo w ten sposob wypelnicie po brzegi regaly z misiakami grzechotkami itp ja bynajmniej wole paczke chusteczek pampersów niz kolejna wylegarnie kurzu a przed naszymi tyle okazji ze hoho ja po roku juz wydawalam misiaki bo nie mialam ich gdzie trzymac a malego pokoju Maks nie mial za to kazda kolezanka w mysl zasady z pustymi raczkami nie przyjde tachala coraz to wieksze pluszaki albo ubranka ktorych nie sposob bylo wynosic.dlatego teraz np moje licealne kolezanki dostaly podpowiedz i się skladaja na jeden wiekszy prezent ale za to przydatny naprawde
A no i rada mala nie wstydzcie sie mowic czego potrzeba dzidzi bo w ten sposob wypelnicie po brzegi regaly z misiakami grzechotkami itp ja bynajmniej wole paczke chusteczek pampersów niz kolejna wylegarnie kurzu a przed naszymi tyle okazji ze hoho ja po roku juz wydawalam misiaki bo nie mialam ich gdzie trzymac a malego pokoju Maks nie mial za to kazda kolezanka w mysl zasady z pustymi raczkami nie przyjde tachala coraz to wieksze pluszaki albo ubranka ktorych nie sposob bylo wynosic.dlatego teraz np moje licealne kolezanki dostaly podpowiedz i się skladaja na jeden wiekszy prezent ale za to przydatny naprawde
Nawet się Wam pożalić nie mogę :(
Napisałam post, po czym skasował się :((
Założyłam działalność gosp i złożyłam zamówienie, a teraz się okazuje, że mam zapłacić więcej niż facet mówił wpierw, poza ty miał dziś kurier przyjechać, a nie przybył. A żeby tego było mało przyślą mi nie te wanienki co chciałam. No i muszą mi je najpierw przysłać, żebym mogła je reklamować... Masakra. Mam nadzieję, że to złe dobrego początki, ale ostatnio w ogóle nie mam na nic czasu. A jeszcze Maryśka nie chce spać w ciągu dnia i też kiepsko mi się cokolwiek załatwia.
Napisałam post, po czym skasował się :((
Założyłam działalność gosp i złożyłam zamówienie, a teraz się okazuje, że mam zapłacić więcej niż facet mówił wpierw, poza ty miał dziś kurier przyjechać, a nie przybył. A żeby tego było mało przyślą mi nie te wanienki co chciałam. No i muszą mi je najpierw przysłać, żebym mogła je reklamować... Masakra. Mam nadzieję, że to złe dobrego początki, ale ostatnio w ogóle nie mam na nic czasu. A jeszcze Maryśka nie chce spać w ciągu dnia i też kiepsko mi się cokolwiek załatwia.
Rozkojarzona jestem okropnie... Miśka zasikuje kolejne spodnie, jakby się uwsteczniła. Dobrze, że chociaż nie najgorzej się czuję.
Jutro idę do doktorka, już się nie mogę doczekać. Miałam jechać w zeszłym tygodniu już, ale auto nam się zepsuło. Mały chyba już sporo waży, no i ruchliwy znów jest.
dziś robiłam badania, ale wyniki dopiero jutro.
Jutro idę do doktorka, już się nie mogę doczekać. Miałam jechać w zeszłym tygodniu już, ale auto nam się zepsuło. Mały chyba już sporo waży, no i ruchliwy znów jest.
dziś robiłam badania, ale wyniki dopiero jutro.
dziewczyny moze wy pomożecie,zbieram zeczy dla brata mojego T tzn,dla jego 4 mc synka i 2 letniej córy,brat stracił prace a i jego dziewczyna nie pracuje,szczerze jak tam dzisiaj pojechalismy to az mi rece opadły ze az tak jest u nich, jesli któras miałaby jakies zeczy na r.68 dla chłopaca albo cokolwiek lub dla 2letniej dziewuszki bede wdzieczna, wszystko odbiore i im zawoze,my z T dzisiaj zrobilismy troche zakupów i jeszcze bedziemty w przyszłym tygodniu robic i zawozic co sie uzbiera wiec gdyby któras sie zdecydowała pomóc chcetnie odbiore,i bede wdzieczna :)
Szkoda, że nie wiedziałam kilka dni wcześniej. Dużo rzeczy poszło na opiekę. Może coś jeszcze znajdę, ale nie obiecuję.
Dziewczynki 3 majcie się ciepło w ten piękny, słoneczny dzień!
Ja sobie zaraz zrobię plan na dzisiaj, żeby niczego nie zapomnieć i odpuszczam sobie to, czego robić nie muszę. W końcu dzisiaj piątek :)
Mam nadzieję,że u lekarza same dobre wiadomości będą.
ŻYCZĘ WAM PIĘKNEGO, SŁONECZNEGO, CIĄŻOWEGO DNIA :)
Dziewczynki 3 majcie się ciepło w ten piękny, słoneczny dzień!
Ja sobie zaraz zrobię plan na dzisiaj, żeby niczego nie zapomnieć i odpuszczam sobie to, czego robić nie muszę. W końcu dzisiaj piątek :)
Mam nadzieję,że u lekarza same dobre wiadomości będą.
ŻYCZĘ WAM PIĘKNEGO, SŁONECZNEGO, CIĄŻOWEGO DNIA :)
Paula ja tez wiele posprzedawalam i oddawalam ale jeszcze przed remontem usiade w garderobe i jak tylko coś znajde dam znać.
Ja dziś mam dzien latania zaczynam od lekarza potem cisne do ZUSU na uczelnie no i mam do zachaczenia urzad miasta skarbówkę a to wszystko do 13 żeby Maksia odebrać z przedszkola jak mi nogi w dupcie nie wejdą to będzie dobrze :)
miłego dzionka Gosik u mnie wiecej ciemnych burzowych chmur niż słoneczka ale może jeszcze doleci :)
Ja dziś mam dzien latania zaczynam od lekarza potem cisne do ZUSU na uczelnie no i mam do zachaczenia urzad miasta skarbówkę a to wszystko do 13 żeby Maksia odebrać z przedszkola jak mi nogi w dupcie nie wejdą to będzie dobrze :)
miłego dzionka Gosik u mnie wiecej ciemnych burzowych chmur niż słoneczka ale może jeszcze doleci :)
Rabitka głowka do góry te 4 tyg poleżysz a później to już nie ma strachu dzidziuś może spokojnie wyskoczyć .
ja mam kolezankę ktora lezała od 9 tyg przez 30 tyg teraz na lozko patrzec nie moze ba spi na fotelu heheheheh ale ma zdrowego synka i to sie liczy tak wiec leżkaj i pokazuj paluszkiem co maja robic przy Tobie hehe byle byś go nie nadwerężyła
ja mam kolezankę ktora lezała od 9 tyg przez 30 tyg teraz na lozko patrzec nie moze ba spi na fotelu heheheheh ale ma zdrowego synka i to sie liczy tak wiec leżkaj i pokazuj paluszkiem co maja robic przy Tobie hehe byle byś go nie nadwerężyła
Oli i Gosiu bede wdzieczna jeśli coś sie znajdzie,bo ta sytuacja normalnie mnie przerosła,mój T jakiś czas nie rozmawiał z bratem i nawet nie wiedzielismy ze tak to u nich wyglada,ale wczoraj jak tam pojechalismy to az normalnie mi łezka poleciała jak wyszlismy,gdybym ja juz swoje miała i ciuszki w tym rozmiarze to pewnie bym pooddawała :)a tak to coś pokupujemy troche rzeczy jakies mleko ale tez za\ wiele nie mozemy juz bo na wyprawke i reszte bibelotów poszło tyle kasy ze masakra,a tez wiadomo ile taki maluch potrzebuje skoro nawet guza sobie nabił o szczebelki od łóżeczka bo nie ma ochraniaczy :( a teraz już nie smece :P i rózwniez zycze Wam kobietki miłego dnia :)
dziewczyny jeśli chcecie profesjonalnie uwiecznić swoje brzuszki i mieć pamiątkę na całe życie to zapraszam na profesjonalną sesję zdjęciową szczegóły na
http://www.wobiektywie.net
http://www.wobiektywie.net
Witaj Aniu ja czkawke czuje od okolo 12tyg po dziś♦ dzień :)
Wyniki mi nieco spadły jesli do 17go moja Pola nie przybierze to czeka mnie szpital teraz dobrała tylko 35g na bebilonie za to ja po miesiacu 4kg na plusie :( wyc mi sie chce normalnie nie wyobrazam sobie zostawic samych chlopaków a na pomoc tesciowej liczyc nie moge
Wyniki mi nieco spadły jesli do 17go moja Pola nie przybierze to czeka mnie szpital teraz dobrała tylko 35g na bebilonie za to ja po miesiacu 4kg na plusie :( wyc mi sie chce normalnie nie wyobrazam sobie zostawic samych chlopaków a na pomoc tesciowej liczyc nie moge
Aniu podaj date terminu porodu płec oraz wybrane imie i szpital jeśli już wybraliście dopiszę Cie do Naszej listy
tym razem nie podziękuje za kciuki nie chce zapeszac ale licze na nie bardzo wiem już że żadna z niej kluska nie bedzie ale jak tak dalej pojdzie to kurcze kurczaczka urodze i jaka sprawiedliwosc na swiecie ani nie pije ani nie pale ba kawy nawet nie chleje wrecz wszystko co zdrowe i najlepsze nawet do ryb się zmuszam i mala ma problemy z masa a inna bedzie palic cpac i urodzi zdrowego 4 kilogramowego bobasa i nawet przez mysl jej nie przejdzie ze cos moze byc nie tak wrrr zla jestem dzis jak osa bylam pewna ze dobije do tych 1500gr
tym razem nie podziękuje za kciuki nie chce zapeszac ale licze na nie bardzo wiem już że żadna z niej kluska nie bedzie ale jak tak dalej pojdzie to kurcze kurczaczka urodze i jaka sprawiedliwosc na swiecie ani nie pije ani nie pale ba kawy nawet nie chleje wrecz wszystko co zdrowe i najlepsze nawet do ryb się zmuszam i mala ma problemy z masa a inna bedzie palic cpac i urodzi zdrowego 4 kilogramowego bobasa i nawet przez mysl jej nie przejdzie ze cos moze byc nie tak wrrr zla jestem dzis jak osa bylam pewna ze dobije do tych 1500gr
wiem ale ten szpital mnie przeraża nie wyobrażam sobie Michała ktory prowadzi małego do przedszkola biegnie do pracy odbiera malego żeby płacic obcej babce za opieke nad małym do czasu aż on wroci z pracy :( tego właśnie najbardziej się obawiam Maksiu jest jak rzepka do mnie przyzwyczajony bardzo żadko zostaje z kimś innym niż my ...
a swoja drogą co w tym szpitalu by pomogli a leżec tam żeby leżec to dostane deprechy zamartwiajac sie o chłopaków
moge lezec ale w domu moge byc pod kroplowkami ktg i czort wie pod czym jeszcze ...jem ten bebilon banany i wszystko co ma duzo bialka diete ustalona przez dietetyka i nadal ja tyje ona ledwo ledwo a moze poprostu czepiaja sie jej i tyle nie kazdy musi byc koksem
a swoja drogą co w tym szpitalu by pomogli a leżec tam żeby leżec to dostane deprechy zamartwiajac sie o chłopaków
moge lezec ale w domu moge byc pod kroplowkami ktg i czort wie pod czym jeszcze ...jem ten bebilon banany i wszystko co ma duzo bialka diete ustalona przez dietetyka i nadal ja tyje ona ledwo ledwo a moze poprostu czepiaja sie jej i tyle nie kazdy musi byc koksem
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
Ania - 11/13.10 *synuś* Piotruś -Wejherowo
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 *Córeczka*-Pola -Redłowo
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
Ania - 11/13.10 *synuś* Piotruś -Wejherowo
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 *Córeczka*-Pola -Redłowo
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Kurde Oli trzymam kciuki za twoją małą, ale tak jak mówisz nie każdy musi być w wagowej normie. Najważniejsze żeby była zdrowa. Taka niesprawiedliwość na świecie że kobieta co czeka i dba o siebie ma problemy a takie co nawet sie nie przejmują ze w ciąży są i mają swoje dzieci gdzieś rodzą zdrowe. Paula ja też niestety nie mam żadnej znajomej która mogłaby oddac akurat takie ciuszki, dla bratanków twojego m. Moja mała tak mało się rusza po tych chrzanionych tabsach na serce że chyba je odstawie bo ciągle chodze zdenerwowana że może coś jest nie tak. Jeszcze 9 dni i będzie 36 tydz. i wtedy juz moge rodzić-ciąża donoszona. Pozdrawiam was wszystkie :)
Oli, trzymaj się dzielnie. My tu z Marysią i brzucholem przesyłamy Wam pozytywne fluidy!!!
Ja byłam dziś u gina i nasz mały waży 2kg. Nawet nie wiem, czy to norma czy nie.
Lekarz mówił, że ma dla nas niespodziankę, usg 4d.Ja nie chciałam tego robić, ale lekarz tak się cieszyła, że nie miałam serca odmówić. Głupie to może. Tak szczerze, to niewiele z tego widziałam. Dla mnie bardziej czytelny jest obraz zwykłego usg. No i mały też się nie chciał pokazać. Ostatnio nie mam na nic czasu i tylko marzę, żeby przed godz. 24 iść spać. Nie wychodzi, bo rozkręcam ten biznesik. Trochę się śmieję, że jestem "kanapowa bizneswomen", ale tak na prawdę tyle to nerwów zżera, że już nie wiem, czy warto. Dziś mi kurier przywiózł towar i nie chciał pod dom przywieźć tylko jakieś 200 m dalej. Niby nie dużo, ale jak ciężarna ma pokonać taki dystans niosąc 200 kg na plecach? Na szczęście mój mąż był w domu. W ogóle kurier "z dupy wzięty". Dzwonił wpierw, że będzie w przeciągu pół godz, po godzinie sąsiad mówi, że tam ktoś na mnie czeka. No i czekał od 15 min, a nawet nie zadzwonił. Ja na niego pod domem czekałam...Szkoda gadać. Najbardziej mnie wkurzył, że przychodzę do niego, a on na mnie " z ryjem", nie wiem nawet za co.
Ja byłam dziś u gina i nasz mały waży 2kg. Nawet nie wiem, czy to norma czy nie.
Lekarz mówił, że ma dla nas niespodziankę, usg 4d.Ja nie chciałam tego robić, ale lekarz tak się cieszyła, że nie miałam serca odmówić. Głupie to może. Tak szczerze, to niewiele z tego widziałam. Dla mnie bardziej czytelny jest obraz zwykłego usg. No i mały też się nie chciał pokazać. Ostatnio nie mam na nic czasu i tylko marzę, żeby przed godz. 24 iść spać. Nie wychodzi, bo rozkręcam ten biznesik. Trochę się śmieję, że jestem "kanapowa bizneswomen", ale tak na prawdę tyle to nerwów zżera, że już nie wiem, czy warto. Dziś mi kurier przywiózł towar i nie chciał pod dom przywieźć tylko jakieś 200 m dalej. Niby nie dużo, ale jak ciężarna ma pokonać taki dystans niosąc 200 kg na plecach? Na szczęście mój mąż był w domu. W ogóle kurier "z dupy wzięty". Dzwonił wpierw, że będzie w przeciągu pół godz, po godzinie sąsiad mówi, że tam ktoś na mnie czeka. No i czekał od 15 min, a nawet nie zadzwonił. Ja na niego pod domem czekałam...Szkoda gadać. Najbardziej mnie wkurzył, że przychodzę do niego, a on na mnie " z ryjem", nie wiem nawet za co.
a ten kurier to z jakiej firmy?
ja za tydzień mm wizytę u swojego doktorka i zamierzam właśnie go prosić o zrobienie wymazu, który zawiozę do szpitala w Redłowie.
Jestem ciekawa ile mój Tomik wazy, bo ostatnio w 28 tc było 1480 g, więc po kolejnych 4 tygodniach, stawiam na 2,5kg, byle do dnia porodu nie dobił do wagi 4 kg, bo takiej kluchy siłami natury chyba nie urodzę.
ja za tydzień mm wizytę u swojego doktorka i zamierzam właśnie go prosić o zrobienie wymazu, który zawiozę do szpitala w Redłowie.
Jestem ciekawa ile mój Tomik wazy, bo ostatnio w 28 tc było 1480 g, więc po kolejnych 4 tygodniach, stawiam na 2,5kg, byle do dnia porodu nie dobił do wagi 4 kg, bo takiej kluchy siłami natury chyba nie urodzę.
Ja też ma wizyte za tydzien. Juz się mogę doczekac zeby usłyszec ile mała waży i czy się odwróciła juz.
Beznadziejny ten kurier płacisz to wymagasz a nie on afery robi jeszcze.
W pon mam badanie serducha wiec moze juz wyjdzie jakim sposobem bede rodzic. JUtro pojedziemy wybrac podłogę i tapety do pokoju małej a może nawet podskoczymy do ikei z mężem zobaczyc co nowego dla dzieci. Juz mnie ogarnia chęc wicia gniazda, bym tyle chciała zrobic juz u miec gotowe na przyjecie małej misi. A to jeszcze 1,5miesiąca...
Beznadziejny ten kurier płacisz to wymagasz a nie on afery robi jeszcze.
W pon mam badanie serducha wiec moze juz wyjdzie jakim sposobem bede rodzic. JUtro pojedziemy wybrac podłogę i tapety do pokoju małej a może nawet podskoczymy do ikei z mężem zobaczyc co nowego dla dzieci. Juz mnie ogarnia chęc wicia gniazda, bym tyle chciała zrobic juz u miec gotowe na przyjecie małej misi. A to jeszcze 1,5miesiąca...
Kurier z firmy Raban czy Raben. Ale kiedyś, wcześniej miałam też akcje z UPS. Często odbierałam dla sąsiadów przesyłki i w końcu powiedziałam dość. Facet budził mi dziecko, bo walił do drzwi jak do stodoły. A do sąsiadów bał się wejść, bo mają dużego psa. No i zamiast dzwonić do nich, żeby wyszli, to mi zostawiał. A jak powiedziałam, że wiem, że są w domu i żeby im zaniósł to jeszcze opr od niego dostałam!!!
ale bym chłopa pogonila w zyciu nie odebralabym przesylki od kuriera w innym przypadku niz sasiad by mnie o to poprosil za duza odpowiedzialnosc to po pierwsze a po drugie co to za zwyczaje ja naprzyklad bym sobie nie zyczyla zeby sasiad odbieral mi np moja bielizne :P Kurier jest jak dupcia od s.... żeby zadzwonic czy dana godzina nam odpowiada odbioru przesylki a z ups tez mialam jazdy zekomo byl 2 razy ja z 5 dniowym Maksem w domu i kazal mi do Gdanska dygac bo tam maja magazyn czy cos tak chlopa pocisnelam ze w ciagu 25minut byl z przesylka pod blokiem i nawet nie jeczal ze tachal 30kg na moje ukochane 4 pietro.Jestem raczej ostatnia do afer ale nie lubie jak ktos leci ze mna w kulki wkoncu za cos placimy za granica to jest nie do pomyslenia bynajmniej w Szwecji jak mi kurier lekko zerwal tasiemke nie otworzywszy pudla ani nic dostalam rekompensate w wysokosci 1000 sek czyli mialam przesylke z Polski do Goteborga o masie 60kg olbrzymie pudlo po pralce za darmo plus jeszcze bonusik chyba spodnie wtedy kupilam w kapAhalu :)
Hej dziewczyny, ja ledwo żyję. Wszystko od pasa w dół mnie boli, ledwo chodzę po mieszkaniu. Kilka razy dziennie mam skórcze przepowiadające, najsilniejsze w nocy i chyba Adaś już trenuje do wyjścia. Te skórcze strasznie mnie wystraszyły, bo są bardzo bolesne, a nawet jak rodizłam Kinię, to takich skórczy nie miałam. Wczoraj jak głupia chyba z piąty raz sprawdziłam torbę, czy jest tam wszystko do szpitala. Kurcze cholernie sie boję, że jak zacznę rodzić, to mój mąż będzie w pracy, w ogóle zaczęłam sie bać wszystkiego, że będa korki, że mnie nie przyjmą do wojewódzkiego, że nie wytrzymam porodu kilku lub kilkunastogodzinnego. Masakra jakaś.
Hej,
Ja też miewam skurcze czasami, najczęściej wieczorem. Przy Dominiku do końca, do wywoływania porodu nie miałam więc dla mnie to nowość. Torby nie mam jeszcze spakowanej ale powinnam to zrobić w najbliższym czasie.
We wtorek wizyta u doktorka, już nie mogę się doczekać.
Byłam w czwartek w wojewódzkim na spotkaniu z anestezjologiem, wszystko szybko, sprawnie i konkretnie. Pan doktor mówił o głównych i ogólnych zasadach podawania znieczulenia, przeciwwskazaniach i trzeba się wpisać na listę.
Mam ostatnio wielki apetyt, ciągle bym coś jadła. Też tak macie?
Ja też miewam skurcze czasami, najczęściej wieczorem. Przy Dominiku do końca, do wywoływania porodu nie miałam więc dla mnie to nowość. Torby nie mam jeszcze spakowanej ale powinnam to zrobić w najbliższym czasie.
We wtorek wizyta u doktorka, już nie mogę się doczekać.
Byłam w czwartek w wojewódzkim na spotkaniu z anestezjologiem, wszystko szybko, sprawnie i konkretnie. Pan doktor mówił o głównych i ogólnych zasadach podawania znieczulenia, przeciwwskazaniach i trzeba się wpisać na listę.
Mam ostatnio wielki apetyt, ciągle bym coś jadła. Też tak macie?
Kobietki bez paniki urodzic i tak trzeba a za rada znajomej połoznej glowe do porodu zostaw w domu oddychac nie zaciskac nog a reszte powie polozna :)
Monika przy Twoim rekordzie z Kingą to bym się o wielogodzinny porod nawet nie bala
ile by nie trwal i jak by nie byl bolesny to najwazniejsza chwila w zyciu bol i zmeczenie szybko mija i nic nie jest juz istotne poza malutkimi raczkami ktore domagaja sie ciepla i bezpieczenstwa.
a tak wogule bądźcie koleżeńskie i jeszcze chwilkę poczekajcie bo nas zazdrość zeżre :)
Monika przy Twoim rekordzie z Kingą to bym się o wielogodzinny porod nawet nie bala
ile by nie trwal i jak by nie byl bolesny to najwazniejsza chwila w zyciu bol i zmeczenie szybko mija i nic nie jest juz istotne poza malutkimi raczkami ktore domagaja sie ciepla i bezpieczenstwa.
a tak wogule bądźcie koleżeńskie i jeszcze chwilkę poczekajcie bo nas zazdrość zeżre :)
Oli bardzo bym chciała byc dobrą koleżanką i poczekać na Was, ale mój Adaś chyba już taki koleżeński nie będzie, bo wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że to może być tuż, tuż ;) Panika, paniką, ale sama do końca nie wiem jak sie zachowam jak juz przyjdzie godzina "zero", z Kingą byłam spokojna, opanowana i w 100% kontrolowałam cały poród, chciałabym życzyć sobie teraz tak samo, ale natury nie przewidzę. Dużo zależy też na kogo trafie na porodówce, bo nastawienie położnej bardzo dużo daje. No i znowu zaczynam myśleć, a miałam sie wziąć w garść.
Kurcze to lipa z tym anestezjologiem, bo Kinga ma w kazdy czwartek lekcje od 11.45, więc nie zdążę, chyba, że w przyszłym tygodniu teść ją zawiezie do szkoły, bo w tym tygodniu go nie ma w Gdańsku.
No niestety wizyta na 18.15 ;p, też chetnie umawiałabym się rano, by później w korach nie tłuc sie do Sopotu, ale musiałabym wtedy jechac bez męża, a on koniecznie chce być na każdych oględzinach synka :)
No niestety wizyta na 18.15 ;p, też chetnie umawiałabym się rano, by później w korach nie tłuc sie do Sopotu, ale musiałabym wtedy jechac bez męża, a on koniecznie chce być na każdych oględzinach synka :)
Generalnie sama nie wiem czemu takie czarnowidztwo uprawiam, staram sie myslec pozytywnie ale jakos mi to nie wychodzi :( Bardzo bym chciała by malutki był już z nami a z drugiej strony sie tego boję, bo jednak duzo czasu mineło od kiedy Kingusia była mała. No i znowu zaczynam....... Kurcze wiem, ze sobie poradzę, Boże jaka ja głupia jestem........
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=180406&c=1&k=16
zapraszam do nowego wątku,a co do waszych skurczy u mnie jakichkolwiek narazie brak, tylko spojenie łonowe coraz dotkliwiej boli i pachwiny... miłego dnia mamusie :)
zapraszam do nowego wątku,a co do waszych skurczy u mnie jakichkolwiek narazie brak, tylko spojenie łonowe coraz dotkliwiej boli i pachwiny... miłego dnia mamusie :)
Monika meliska kapiel i nie fisiuj hehe moge sie zalozyc ze za chwile kazda z nas tak znacznie myslec a na wiosne sie spotkamy pelną ekipa np na plazy i bedziemy się z siebie smialy :P
Nasz koksio dzis wstal z katarkiem wrrr Michal pognal do apteki a ja szykuje rosolek dla synusia.
z tymi porodami to zartowalam i tak zapewne wiele z poznymi przegoni a te ze wczesniejszymi bedzie musialo poczekac znam juz ten bol z Maksem mialam na 17lutegoo a do 4 marca smigalam a kolezanki z marca juz dawno tlamsily maluszki.
Nasz koksio dzis wstal z katarkiem wrrr Michal pognal do apteki a ja szykuje rosolek dla synusia.
z tymi porodami to zartowalam i tak zapewne wiele z poznymi przegoni a te ze wczesniejszymi bedzie musialo poczekac znam juz ten bol z Maksem mialam na 17lutegoo a do 4 marca smigalam a kolezanki z marca juz dawno tlamsily maluszki.