Widok
a poza tym między moimi dziećmi będzie 4 lata róźnica.mimo wszystko mam nadzieję,że się jednak jakoś dogadają.mój synek będzie raczej ok w stosunku do drugiej dzidzi ponieważ ostatnio obrodziło w mojej rodzinie o nowe dzieci a o moją siostrzenicę Adaś był zazdrosny jak o nową pociechę w domu,więc mam nadzieję,że bedzie ok jak bedzie miał rodzeństwo.Trochę mnie martwi że jest mocno przywiązany do mnie,mimo,że chodził przez pół roku do przedszkola. Teraz robi się cieplej i na placu zabaw na szczescie może poznać nowe dzieci bo w jego wieku niestety tych dzieci zna niestety mało.
a co do samopoczucia mojego to jest raczej w porządku choć od samego początka do teraz nie mogę znieść zapachu mięsa smażonego i ciężko też z jego jedzeniem,za to straszliwie chce mi się pić i niestety latam do toalety co chwila. Miałam tylko jedną wizytę u ginekologa z czego wiem że mam torbiela na jajniku:(ale wyniki badań krwi wyszły ok więc chyba bedzie ok.Pierwszy raz mi się to zdarza...któraś z Was ma ten sam problem?
a co do samopoczucia mojego to jest raczej w porządku choć od samego początka do teraz nie mogę znieść zapachu mięsa smażonego i ciężko też z jego jedzeniem,za to straszliwie chce mi się pić i niestety latam do toalety co chwila. Miałam tylko jedną wizytę u ginekologa z czego wiem że mam torbiela na jajniku:(ale wyniki badań krwi wyszły ok więc chyba bedzie ok.Pierwszy raz mi się to zdarza...któraś z Was ma ten sam problem?
Ja mojego M zamierzam zabrac jak wróci z kontraktu, na który narazie nie wiadomo kiedy pojedzie, usg tóre mam nadzieje uda mi sie zrobic w przyszłym tygodniu jeszcze zrobie sama :) u mnie brzuszka jeszcze nie widac,ale tak jak pisałam nie naleze do szczupłych wiec pewnio to tez ma wpływ :P a co do garderoby to jesli chodzi o spodnie to masakra bo zwykłe cisna jak siedze a ciazowe rozciagneły sie tak ze wygladaja jak wór :P miłego dnia mamuski :)
ja pewnie swojego męża zabiorę w 16 tygodniu na usg, a już sie pali do oglądania malucha, niestety na razie muszą wystarczyć mu fotki. Myślimy tez aby na usg zabrać też naszą Anię, niech zobaczy dzidziole w brzuchu, tylko czy coś będzie widziała????
ja w poniedziałek jade na wizyte do dr i wierze, w dobre wieści.
ja w poniedziałek jade na wizyte do dr i wierze, w dobre wieści.
Jestem z Gdyni- Wielki Kack.
Ja "dziwnie" przybywam na wadze, tzn.inaczej niż zazwyczaj. Mam taką budowę ciała, że zawsze wszystko równomiernie się rozchodziło, to trochę tu, to tam... teraz wszystko poszło od bioder w górę aż po biust. Co w konsekwencji doprowadza do kurczenia się mojej garderoby. Pozostały mi dwie pary spodni, dwie spódnice, z bluzkami jest lepiej, choć i tak w kilu zaczynam wyglądać jak baleronik:D
Ja mojej Drugiej Połówki nie zamierzam brać na usg prenatalne, no chyba, że będzie bardzo napierał, jeśli już to na połówkowe, choć dziś usłyszałam, że nie chce znać płci dziecka aż do końca. Pożyjemy zobaczymy:)
Ja "dziwnie" przybywam na wadze, tzn.inaczej niż zazwyczaj. Mam taką budowę ciała, że zawsze wszystko równomiernie się rozchodziło, to trochę tu, to tam... teraz wszystko poszło od bioder w górę aż po biust. Co w konsekwencji doprowadza do kurczenia się mojej garderoby. Pozostały mi dwie pary spodni, dwie spódnice, z bluzkami jest lepiej, choć i tak w kilu zaczynam wyglądać jak baleronik:D
Ja mojej Drugiej Połówki nie zamierzam brać na usg prenatalne, no chyba, że będzie bardzo napierał, jeśli już to na połówkowe, choć dziś usłyszałam, że nie chce znać płci dziecka aż do końca. Pożyjemy zobaczymy:)
Witam.
Samopoczucie ok. U mnie brzuszek się nieco powiększył, ale chodzę w "zwykłych" spodniach i mało co w ogóle widać. Przytyłam na razie 1kg. ponoć w pierwszej ciąży brzuszek się uwidacznia nieco później.
We wtorek mam kolejną wizytę u lekarza. Będzie to ponad 14tydzień - więc chyba tym razem wezmę męża na USG:)
pozdrawiam
Samopoczucie ok. U mnie brzuszek się nieco powiększył, ale chodzę w "zwykłych" spodniach i mało co w ogóle widać. Przytyłam na razie 1kg. ponoć w pierwszej ciąży brzuszek się uwidacznia nieco później.
We wtorek mam kolejną wizytę u lekarza. Będzie to ponad 14tydzień - więc chyba tym razem wezmę męża na USG:)
pozdrawiam
czesc dziewczynki:) U mnie 15 tydzien - jakos bardziej optymistycznie patrze teraz na wszystko:) Dzis bylam na fitness dla kobiet w ciazy - dobrze sie poruszac:)wizyte mam dopiero 6 maja i juz nie moge sie doczekac zobaczyc malenstwa. tym razem wezme juz meza, bo bedzie usg przez brzuch.
A jak u Was, czy zabieracie swoje polowki na wizyty?
A jak u Was, czy zabieracie swoje polowki na wizyty?
Mam to samo mój brzuch wygląda, jakbym juz była co najmniej w 6 miesiącu. Ja na razie schudłam ok. 2 kg, nie mam apetytu, ale jem bo biorę duphaston, dopegyt, więc cos w żołądku musi być, ale ogólnie brak apetytu.
dzis rzuciłam sie na delicje, za którymi nie przepadam, ale dziś smakowały nadzwyczajnie.
Ja po macierzyńskim wracam do pracy, co prawda prosiłam dyrekcje o zmianę stanowiska pracy, bo dotychczasowe stanowisko pracy nie wchodzi w grę (mają pomyśleć), starsza pójdzie do przedszkola, a młodszym maluchem zajmie sie teściowa, która na razie szaleje z Anią.
dzis rzuciłam sie na delicje, za którymi nie przepadam, ale dziś smakowały nadzwyczajnie.
Ja po macierzyńskim wracam do pracy, co prawda prosiłam dyrekcje o zmianę stanowiska pracy, bo dotychczasowe stanowisko pracy nie wchodzi w grę (mają pomyśleć), starsza pójdzie do przedszkola, a młodszym maluchem zajmie sie teściowa, która na razie szaleje z Anią.
U mnie będzie dokładnie 2 lata różnicy i też się boję reakcji małej. Jak przychodzą znajomi z małymi dziećmi, to Maryśka jest zainteresowana i widać, lubi dzieci. Zobaczymy jak będzie , gdy do domu zawita jej własny brat lub siostra.
Ja nie dość, że się czuję zdecydowanie gorzej w tej ciąży to dziś pół nocy spędziłam w kibelku :( Jakiś wirus się przypałętał i fatalnie się czuję. Do tego nie chce mi się jeść, co w moim przypadku nie jest takie złe, bo brzuch mam taki duży jak z Miśką w 6 miesiącu!!!! Co prawda pierwszy brzuszek był mały i wyskoczył późno, tym bardziej ciężko jest mi się pogodzić ze zmianą figury ;((
Mam nadzieję, że dziecko nie złapie ode mnie tego świństwa, bo mąż już dzisiaj kiepsko wyglądał.
Pozdrawiam Was dziewczynki.
Ja nie dość, że się czuję zdecydowanie gorzej w tej ciąży to dziś pół nocy spędziłam w kibelku :( Jakiś wirus się przypałętał i fatalnie się czuję. Do tego nie chce mi się jeść, co w moim przypadku nie jest takie złe, bo brzuch mam taki duży jak z Miśką w 6 miesiącu!!!! Co prawda pierwszy brzuszek był mały i wyskoczył późno, tym bardziej ciężko jest mi się pogodzić ze zmianą figury ;((
Mam nadzieję, że dziecko nie złapie ode mnie tego świństwa, bo mąż już dzisiaj kiepsko wyglądał.
Pozdrawiam Was dziewczynki.
Witam,
To moja pierwsza ciąża. Cały czas pracuję. Aktualnie wchodzę w 11 tydzień. Czułam się bardzo fatalnie tak do 8 tygodnia, teraz jest już o niebo lepiej. Mdłości pojawiają się bardzo sporadycznie i osłabienie mniejsze, ale za to więcej śpię i jem... o dziwo niewtajemniczeni mówią mi, że schudłam;)
Zapewne okres wakacyjny będzie ciężki, ale wtedy pójdę po prostu na L4. Powrotu do pracy po macierzyńskim nie widzę, bo będę już bez umowy o pracę, to raz a po drugie moje obecne godziny pracy są absolutnie wykluczone przy opiece nad dzieckiem. Pewnie pozostanie mi bezrobocie lub praca na zlecenie w domu. Nie chciałaby też pozostawić kilkumiesięcznego dziecka opiekunce, a sytuacja materialna pozwala mi pełnić zaszczyt Kury Domowej.
To moja pierwsza ciąża. Cały czas pracuję. Aktualnie wchodzę w 11 tydzień. Czułam się bardzo fatalnie tak do 8 tygodnia, teraz jest już o niebo lepiej. Mdłości pojawiają się bardzo sporadycznie i osłabienie mniejsze, ale za to więcej śpię i jem... o dziwo niewtajemniczeni mówią mi, że schudłam;)
Zapewne okres wakacyjny będzie ciężki, ale wtedy pójdę po prostu na L4. Powrotu do pracy po macierzyńskim nie widzę, bo będę już bez umowy o pracę, to raz a po drugie moje obecne godziny pracy są absolutnie wykluczone przy opiece nad dzieckiem. Pewnie pozostanie mi bezrobocie lub praca na zlecenie w domu. Nie chciałaby też pozostawić kilkumiesięcznego dziecka opiekunce, a sytuacja materialna pozwala mi pełnić zaszczyt Kury Domowej.
ja siedzę, a raczej leże w domu bo miałam w 7 tc oddzielenie kosmówki, teraz jest już lepiej i myślę, że niedługo pozwolą mi trochę pochodzić. W pracy mam zastępstwo , więc dopiero wrócę po macierzyńskim i wszystkich urlopach.
Ja 1 rodziłam w Wejherowie i byłam mega zadowolona, dlatego tez ciąże prowadzę u tego samego lekarza dr Maciejewskiego - ordynatora w Wejherowie. Drugie również tam zamierzam urodzić.
Ja też mam pewne obawy co do mojej córki, która w momencie pojawienia się rodzeństwa będzie miała nieco 2,5 roku, lubi bawic się z dziećmi, ale nie wiem jak będzie z dziecięca zazdrością o uwagę mamy....wierzę, że będzie dobrze. Wiem jedno, przez jakiś czas musimy byc razem, żadnego oddawania starszej do babci.
ale jedno co jest faktem 1 ciążą była prostsza i łatwiejsza:)
Ja 1 rodziłam w Wejherowie i byłam mega zadowolona, dlatego tez ciąże prowadzę u tego samego lekarza dr Maciejewskiego - ordynatora w Wejherowie. Drugie również tam zamierzam urodzić.
Ja też mam pewne obawy co do mojej córki, która w momencie pojawienia się rodzeństwa będzie miała nieco 2,5 roku, lubi bawic się z dziećmi, ale nie wiem jak będzie z dziecięca zazdrością o uwagę mamy....wierzę, że będzie dobrze. Wiem jedno, przez jakiś czas musimy byc razem, żadnego oddawania starszej do babci.
ale jedno co jest faktem 1 ciążą była prostsza i łatwiejsza:)
dołączam do grona mój termin to ok.28 październik.to moja druga ciąża i ciężej ją znoszę,dodatkowo że nie można sobie odpocząć jak przy pierwszej ciąży bo w domu krząta się już jedno dziecko.Może ten temat się już pojawił ale interesuje mnie czy któreś z was bedzie rodzić w Wejherowie lub Pucku.Moje pierwsze rodziłam w Pucku i oceniam pozytywnie.Co robicie za dnia:pracujecie,siedzicie w domu?ja w domu bo pracy nie znalazłam na dłuższy okres...:(
oj zgodze się dla mnie też druga ciąża jest znacznie cięższa i bardziej ją przeżywam niż pierwsza
staram się synka przygotować do faktu że będzie starszym bratem ale kurcze łatwe to nie jest.Jeszcze chyba troche nie przemyślanie od września idzie do przedszkola boje się że to może źle skojarzyć z faktem że chwilę później jego świat powiekszy się o potencjalnego intruza mam nadzieje że się myle a wszystko pójdzie po naszej myśli i Maksio świata poza dzidzią widzieć nie będzie i znajdziemy wystarczająco dużo czasu dla obojga dzieci po równo
staram się synka przygotować do faktu że będzie starszym bratem ale kurcze łatwe to nie jest.Jeszcze chyba troche nie przemyślanie od września idzie do przedszkola boje się że to może źle skojarzyć z faktem że chwilę później jego świat powiekszy się o potencjalnego intruza mam nadzieje że się myle a wszystko pójdzie po naszej myśli i Maksio świata poza dzidzią widzieć nie będzie i znajdziemy wystarczająco dużo czasu dla obojga dzieci po równo
ja mam usg w poniedziałek, i nie powiem myślami już jestem w gabinecie, ta druga ciąża jest dla mnie znacznie trudniejsza, chyba świadomość i wiedza na temat przebiegu to niezbyt dobra sprawa, bo nerwy są całkiem niepotrzebne. Choć pewnie po usg, się uspokoję, bo pewnie znów wszystko będzie ok i tak do następnego usg....