Widok
Dziś zrobiłam badania (morfo, toxo, mocz, Wr i cukier w surowicy) w przychodni i zapłaciłam 100 zł!!! Miałam skierowanie od prywatnego. ponoć, gdybym miała skierowanie od lekarza z tej przychodni to byłyby za darmo, a od innego to się płaci! O zgrozo!!! Czy u Was też tak jest?
Może takie są ceny teraz, ale wydaje mi się, że jak w poprzedniej ciąży robiłam, to mniej płaciłam, ale wtedy robiłam gdzie indziej.
Może takie są ceny teraz, ale wydaje mi się, że jak w poprzedniej ciąży robiłam, to mniej płaciłam, ale wtedy robiłam gdzie indziej.
Fajnie, że zaglądają tu dziewczyny z roku ubiegłego, powiedzcie, jak to jest ze spacerami w listopadzie i grudniu. Taki maluch, a za oknami szaruga, w tym roku jeszcze koszmarna zima, to i tak pewnie kupę czasu siedziałyście w domu z maluchami, a może się mylę. Mnie trochę dołuje to, że nie wyjdziemy na dwór zbyt szybko.
no własnie tez sie zastanawiam jak to bedzie z tym spacerami w zime ;/ W każdym razie, mam pytanie jak bardzo zmienilo sie wasze zycie odkad wiecie ze bedzicie miały dziecko, albo jak dziecko(pierwsze) zmienilo wasze zycie? Znam co najmniej 2 babki ktorym totalnie odbilo po narodzinach bobasa-niestety na gorsze :( skonczylo sie jakiekolwiek wychodzenie z domu, dbanie o siebie NIESTETY, śmiercią naturalną umarły wszystkie ambicje, marzenia i plany. Denerwuje mnie takie rzekome krępowanie rąk przez dziecko, z obserwacji poprostu wydaje mi sie ze tym dziewczynom tak wygodniej, zero własnego zycia-liczy się tylko dziecko. Dla mnie osobiście to straszne, jestem w ciąży a wciąz pracuje, chce jechać na urlop a po porodzie żyć razem z dzieckiem. Wiadomo wszystko sie zmienia, ale zrobie wszystko zeby nie zatracić siebie. A wy co o tym myslicie?
Moja pierwsza pociecha urodziła się 17 października, czyli będę miała równo 2 lata różnicy. Na spacerek wychodziłam dość wcześnie, bo już po ok tygodniu. Najpierw na ok 7 minut, potem 10, 15, 30, itd.
Co do zmiany planów, czy ogólnie życia po pojawieniu się dziecka, to nie oszukujmy się. Wraz z urodzeniem dziecka zmieniają się też priorytety, i to nie tylko kobiety, ale i mężczyzny, ojca.
Jeśli chodzi o "wyjścia" to jest pewien okres, gdzie jesteś uziemiona. Ja przez pierwsze pół roku karmiłam tylko piersią więc nie miałam możliwości wyjść gdziekolwiek, żeby zostawić dziecko na dłużej niż 2-3 godziny. Potem zdarzało nam się imprezować nawet do białego rana (moja mama uwielbia zostawać z małą).
Mamy dużo znajomych bezdzietnych, ale też bardzo dużo już dzieciatych. Jakiś czas temu odkryliśmy pozytywy bywania na kinderbalach, bo dzieci zajmują się sobą i można trochę odetchnąć, pogadać, zrelaksować się, a nawet jedno z rodziców podrinkować (teraz przez najbliższy czas to już nie będę ja).
Co do planów "zawodowych" u mnie sprawa zepsuła się raczej nie ze względu na dziecko tylko utratę pracy (miałam umowę do dnia porodu i mimo zapewnień nie przedłużono mi jej-ale to inna bajka). Chciałam zapisać się na studia podyplomowe, ale najzwyklej w świecie nie stać mnie na nie po prostu :(
Ale i tak kiedyś jeszcze osiągnę swój cel, po prostu jest odłożony w czasie.
Kurcze, ale się rozpisałam...
Co do zmiany planów, czy ogólnie życia po pojawieniu się dziecka, to nie oszukujmy się. Wraz z urodzeniem dziecka zmieniają się też priorytety, i to nie tylko kobiety, ale i mężczyzny, ojca.
Jeśli chodzi o "wyjścia" to jest pewien okres, gdzie jesteś uziemiona. Ja przez pierwsze pół roku karmiłam tylko piersią więc nie miałam możliwości wyjść gdziekolwiek, żeby zostawić dziecko na dłużej niż 2-3 godziny. Potem zdarzało nam się imprezować nawet do białego rana (moja mama uwielbia zostawać z małą).
Mamy dużo znajomych bezdzietnych, ale też bardzo dużo już dzieciatych. Jakiś czas temu odkryliśmy pozytywy bywania na kinderbalach, bo dzieci zajmują się sobą i można trochę odetchnąć, pogadać, zrelaksować się, a nawet jedno z rodziców podrinkować (teraz przez najbliższy czas to już nie będę ja).
Co do planów "zawodowych" u mnie sprawa zepsuła się raczej nie ze względu na dziecko tylko utratę pracy (miałam umowę do dnia porodu i mimo zapewnień nie przedłużono mi jej-ale to inna bajka). Chciałam zapisać się na studia podyplomowe, ale najzwyklej w świecie nie stać mnie na nie po prostu :(
Ale i tak kiedyś jeszcze osiągnę swój cel, po prostu jest odłożony w czasie.
Kurcze, ale się rozpisałam...
kaoma, mam takie same myśli jak Ty. Też obawiam się, że stanę się jednych z kobiet, których życie ogranicza się tylko i wyłącznie do dzieci... nie chce aby ktos zle zrozumiał - dziecko oczywiscie na pierwszym miejscu będzie, jednak wydaje mi się, ze zdrowiej dla wszystkich członkow rodziny jest, jak kazdy poza rodzina ma inne swoje ambicje:)
Sama cały czas pracuje i mam zamiar tak długi jak sił mi starczy a dodatkowo pół roku temu rozpoczęłam kolejne studia. Ale ja zawsze wychodzę z założenia ze jak sie chce to sie da:) Życze nam wszystkim przyszłym mamom, abysmy w tym całym "szaleństwie" nie zatraciły siebie:)
Pozdrawiam cieplutko:)
Sama cały czas pracuje i mam zamiar tak długi jak sił mi starczy a dodatkowo pół roku temu rozpoczęłam kolejne studia. Ale ja zawsze wychodzę z założenia ze jak sie chce to sie da:) Życze nam wszystkim przyszłym mamom, abysmy w tym całym "szaleństwie" nie zatraciły siebie:)
Pozdrawiam cieplutko:)
hehe ja jestem z listopada a dzieciaczek ma termin pazdiernik :) ja tam w sumie rozumiem i te kobietki które siedza w domku i zajmuja sie dziecmi jak i te które realizuje sie zawodowo, ja np. lubie siedziec wdomku i sie nim zajmowac a jeszcze bardziej pewnie polubie jak pojawi sie dzidzia i jak chatka bedzie wreszcie własna :) duzo osób moze mi zazucic brak ambicji ale ja lubie swoje zycie i nie chciałabym go za nic zamienic :):)
Wklejam do tego wątku, bo teraz mamy dwa i widzę, że to tego zaglądacie;) Co o pracy i macierzyństwa, myślę, że wszystko da się pogodzić:) Ja pewnie po ok.6 miesiącach wrócę do pracy, ale nie w pełnym wymiarze. Stąd będzie to kilka dni w tygodniu, zapewne weekendy.
Dziś widziałam nasze maleństwo:) Słyszałam serduszko, widziałam tętniącą pępowinkę, no i ruszające się maleństwo - ma prawie 3cm długości, serduszko bije szybko bo 170 uderzeń/minutę, ale to norma. Wszystko jest ok:) Teraz w 12 tyg. doktor polecił mi zrobić USG genetyczne, umówiłam się do Invicty do dr Brzóski:)
Pozdrawiam
Dziś widziałam nasze maleństwo:) Słyszałam serduszko, widziałam tętniącą pępowinkę, no i ruszające się maleństwo - ma prawie 3cm długości, serduszko bije szybko bo 170 uderzeń/minutę, ale to norma. Wszystko jest ok:) Teraz w 12 tyg. doktor polecił mi zrobić USG genetyczne, umówiłam się do Invicty do dr Brzóski:)
Pozdrawiam
paula właśnie o to mi chodzi, aby życia na siłę nie zmieniać:) życie ma się jedno i trzeba przeżyć je tak jak się podoba, a nie wg norm i zasad innych:)
dziewczyny a jak wasze brzuszki? bo mój jakiś dziwny już się robi i coś ulubione obcisłe jeansy coś nie chcą się dopinać:/ Jak myślicie kiedy przychodzi czas na.... pierwszy ciążowy ciuch?? :)
dziewczyny a jak wasze brzuszki? bo mój jakiś dziwny już się robi i coś ulubione obcisłe jeansy coś nie chcą się dopinać:/ Jak myślicie kiedy przychodzi czas na.... pierwszy ciążowy ciuch?? :)
ja najchętniej siedziałabym w domu - bo lubię, wolałabym dbac o maluchy, porobić w domu porządki, przygotować obiadek i wyjść z dziećmi na spacer, niestety polska rzeczywistość wymusza na mnie ambicje i po macierzyńskim, po wykorzystaniu urlopów wrócę do pracy, którą tez najchętniej bym zmieniła, bo ta akurat firma ze swoją polityką za bardzo nie jest za dziećmi i rodzinami.
A tak w ogóle to ja w spodnie wchodzę, ale bez zapinania i nie moge dię doczekać 11 tc kiedy to zbadamy pzierność karkową, a ja zobaczę ta małą kruszynkę.
A tak w ogóle to ja w spodnie wchodzę, ale bez zapinania i nie moge dię doczekać 11 tc kiedy to zbadamy pzierność karkową, a ja zobaczę ta małą kruszynkę.
widzę, że listopadówki 2009 zagladają z sentymentu :-) podpisuję się pod tym co napisała Beatrisa - moja córcia też urodziła się 5 listopada 2009 i jest urocza i grzeczna (juz przesypia całe noce).
Spacerki zaczeliśmy po 2 tygodniach - poza czasem kiedy mróz dochodził do 15-20 stopni zawsze wychodzimy na spacerek, tyle, że kiedy nasypało śniegu wózek zamieniliśmy na chustę. A jeśli chodzi o spotkania towarzyskie - przynajmniej 2 tygodniowo, choć zmieniły ono nieco formę. To przecież od Was zalezy jak będzie wyglądało Wasze życie z dzieckiem :-)
pozdrawiam Was serdecznie i życzę by ciąża przebiegała spokojnie, bez komplikacji, a Wam i Waszym Maleństwom dopisywało zdrówko :-)
Spacerki zaczeliśmy po 2 tygodniach - poza czasem kiedy mróz dochodził do 15-20 stopni zawsze wychodzimy na spacerek, tyle, że kiedy nasypało śniegu wózek zamieniliśmy na chustę. A jeśli chodzi o spotkania towarzyskie - przynajmniej 2 tygodniowo, choć zmieniły ono nieco formę. To przecież od Was zalezy jak będzie wyglądało Wasze życie z dzieckiem :-)
pozdrawiam Was serdecznie i życzę by ciąża przebiegała spokojnie, bez komplikacji, a Wam i Waszym Maleństwom dopisywało zdrówko :-)
Paula2411 gratuluje pawia:) mnie na szczęście to w pierwszej ciąży w ogóle nie spotkało i w obecnej także jeszcze nie miałam zaszczytu :)Pierwsza ciąża przebiegła bez komplikacji i żadnych zachcianek oraz mdłości, natomiast teraz mój żołądek szaleje, muszę jeść rzeczy lekko strawne, bo inaczej brzuch mnie boli, a wieczorem mam lekkie mdłości. Zauważyłam jednak, że wszystko powoli wraca do normy:)
Mimo to że jestem w ciąży już drugi raz nie dociera to jeszcze do mnie i nie mogę się doczekać 7 kwietnia kiedy to pójdziemy na pierwsze usg:)
Jeśli chodzi o zmianę życia jaka zachodzi po urodzeniu dziecka to w moim przypadku zmieniło się tylko tyle, że przybył mały płaczący człowieczek, ale nie siedzieliśmy w domu. Udzielaliśmy się towarzysko tak często jak tylko mogliśmy. Wszędzie zabieraliśmy małą ze sobą i dzięki temu myślę, że Julia jest teraz bardzo odważną i towarzyską dziewczynką. Przede wszystkim uwielbia dzieci:)
Jeśli chodzi o pracę to na krótko przed zajściem w pierwszą ciążę zwolniono mnie z pracy i do dnia dzisiejszego nie pracowałam tylko zajmowałam się domem i Naszą słodką córcią. Teraz też żadnej pracy nie podejmę, bo następny obywatel w drodze:), ale rozglądam się za pracą chałupniczą. I tak przy okazji czy któraś może coś słyszała o takowym zajęciu, albo sama coś w domu dorabia? jak tak to napiszcie.
Pozdrawiam wszystkie mamuśki:)zarówno te przyszłe jak i obecne:)
Mimo to że jestem w ciąży już drugi raz nie dociera to jeszcze do mnie i nie mogę się doczekać 7 kwietnia kiedy to pójdziemy na pierwsze usg:)
Jeśli chodzi o zmianę życia jaka zachodzi po urodzeniu dziecka to w moim przypadku zmieniło się tylko tyle, że przybył mały płaczący człowieczek, ale nie siedzieliśmy w domu. Udzielaliśmy się towarzysko tak często jak tylko mogliśmy. Wszędzie zabieraliśmy małą ze sobą i dzięki temu myślę, że Julia jest teraz bardzo odważną i towarzyską dziewczynką. Przede wszystkim uwielbia dzieci:)
Jeśli chodzi o pracę to na krótko przed zajściem w pierwszą ciążę zwolniono mnie z pracy i do dnia dzisiejszego nie pracowałam tylko zajmowałam się domem i Naszą słodką córcią. Teraz też żadnej pracy nie podejmę, bo następny obywatel w drodze:), ale rozglądam się za pracą chałupniczą. I tak przy okazji czy któraś może coś słyszała o takowym zajęciu, albo sama coś w domu dorabia? jak tak to napiszcie.
Pozdrawiam wszystkie mamuśki:)zarówno te przyszłe jak i obecne:)
Witam wszystkie mamy i przyszłe mamy :)
Przewidywalny termin mamy na 7 listopada
z pierwszego usg wychodzi 2listopad ale znając moje szczęście znowu przenoszę chodz miło by było urodzić juz w pażdzierniku i samej sobie zrobić prezent urodzinowy
Jestem mamą 3 letniego marcowego łobuza a teraz spodziewamy się jak to mówi Maks laleczki ale bratem też by nie pogardził zapewne.
ta ciąża róznie się diametralnie od poprzedniej chodź obie planowane i wyczekane:)
Przy synku reagowałam ostro na zapachy tu niezależnie od dnia i godziny potrafie haftować 12h na dobe :( jestem wręcz wykończona zawroty głowy i totalne wypompowanie a do tego buzie wysypal mi tradzik włosy po jednym dniu wyglądaja jakbym z tydzień nie myła a z synkiem wrecz odwrotnie włosy błyszczały rosły jak szalone zero problemów z cerą
według starych zabobonów powinna być laska :D al czy będzie ehhh było by słodko
Pozdrawiam serdecznie towarzyszki doli nie doli wszystkich stanów ubocznych ciąży i zdrowych ślicznych dzieci :)
Przewidywalny termin mamy na 7 listopada
z pierwszego usg wychodzi 2listopad ale znając moje szczęście znowu przenoszę chodz miło by było urodzić juz w pażdzierniku i samej sobie zrobić prezent urodzinowy
Jestem mamą 3 letniego marcowego łobuza a teraz spodziewamy się jak to mówi Maks laleczki ale bratem też by nie pogardził zapewne.
ta ciąża róznie się diametralnie od poprzedniej chodź obie planowane i wyczekane:)
Przy synku reagowałam ostro na zapachy tu niezależnie od dnia i godziny potrafie haftować 12h na dobe :( jestem wręcz wykończona zawroty głowy i totalne wypompowanie a do tego buzie wysypal mi tradzik włosy po jednym dniu wyglądaja jakbym z tydzień nie myła a z synkiem wrecz odwrotnie włosy błyszczały rosły jak szalone zero problemów z cerą
według starych zabobonów powinna być laska :D al czy będzie ehhh było by słodko
Pozdrawiam serdecznie towarzyszki doli nie doli wszystkich stanów ubocznych ciąży i zdrowych ślicznych dzieci :)
Witam.
Dysponuję całym kartonem ciuszków po moim synku (urodził się 25 listopada 2008 r.). Wszystkie ciuszki są firmowe - m.in. ZARA, NEXT itd. Rozmiary od 56-86.
Poza tym sprzedam wózek - 3 funkcyjny Baby Active Jet w kolorze czarno-żółtym (gondolka+spacerówka+fotelik samochodowy+adapter do fotelika (by założyć na ramę wózka)+folia przeciwdeszcowa+torba.
Gdyby któraś z przyszłych mamuś była chętna - proszę o kontakt mailowy.
szminka20@vp.pl
Dysponuję całym kartonem ciuszków po moim synku (urodził się 25 listopada 2008 r.). Wszystkie ciuszki są firmowe - m.in. ZARA, NEXT itd. Rozmiary od 56-86.
Poza tym sprzedam wózek - 3 funkcyjny Baby Active Jet w kolorze czarno-żółtym (gondolka+spacerówka+fotelik samochodowy+adapter do fotelika (by założyć na ramę wózka)+folia przeciwdeszcowa+torba.
Gdyby któraś z przyszłych mamuś była chętna - proszę o kontakt mailowy.
szminka20@vp.pl
jak dziewczyny samopoczucie, u mnie ostatanie 3 dni okropnie, tak mnie głowa boli, że ledwo siedzę w pracy....do tego jakieś zawirowania nastroju i mimo pieknego slonca na zewnatrz nic mi sie nie chce.., a do tego jeszcze buzia zaczyna mi sie robić jak u nastolatki.... grrr! jeszcze chwila i koniec pierwszego trymestru, a tu zamiast lepiej to gorzej...
eh ale pesymizm mnie przepełnia:///////
eh ale pesymizm mnie przepełnia:///////
witajcie!
jestem na forum pierwszy raz wczoraj pokazała mi je bardziej doświadczona koleżanka :)
nasz termin porodu to 2- 4październik , aktualnie jestem w 11 tygodniu:)
bardzo wierzymy w to że wszystko się uda
... niestety nie było to takie oczywiste ponieważ stracilismy 2 poprzednie ciąże w 1 trymestrze, ponieważ jestem nosicielką translokacji chromosomowej ....
dobrze że 1 trymestr się już kończy, widzieliśmy poraz pierwszy w historii naszych ciąż bijące serduszko i żywe brykające dziecię na USG
czuję się jakby dział się w moim ciele cud !
uściski dla wszystkich dziewczyn w ciąży :)
jestem na forum pierwszy raz wczoraj pokazała mi je bardziej doświadczona koleżanka :)
nasz termin porodu to 2- 4październik , aktualnie jestem w 11 tygodniu:)
bardzo wierzymy w to że wszystko się uda
... niestety nie było to takie oczywiste ponieważ stracilismy 2 poprzednie ciąże w 1 trymestrze, ponieważ jestem nosicielką translokacji chromosomowej ....
dobrze że 1 trymestr się już kończy, widzieliśmy poraz pierwszy w historii naszych ciąż bijące serduszko i żywe brykające dziecię na USG
czuję się jakby dział się w moim ciele cud !
uściski dla wszystkich dziewczyn w ciąży :)
*Dwupaki*
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
kwiatek2010- 18.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
kate- 29.10
asia11- ??
rabitka-??
Listopad:
oli AG- 2.11
majls- 5.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
sorki dziewczyny ze sie nie odzywałam ale kożystałam z pogody, i jeszcze dopadło mnie zapalenie gardła i jestem na antybiotyku :( my powoli zblizamy sie do konca 10 tyg. i ostatnie 2 tygodnie I trymestru zostaja 2 tygodnie :) miłego wieczoru,aaa i prosze zeby kazdy dodawał do listy nowe dziewczyny bo jak ja wracam to potem nie moge spamietac która ma jaki termin i nicki :P
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
kwiatek2010- 18.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
kate- 29.10
asia11- ??
rabitka-??
Listopad:
oli AG- 2.11
majls- 5.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
sorki dziewczyny ze sie nie odzywałam ale kożystałam z pogody, i jeszcze dopadło mnie zapalenie gardła i jestem na antybiotyku :( my powoli zblizamy sie do konca 10 tyg. i ostatnie 2 tygodnie I trymestru zostaja 2 tygodnie :) miłego wieczoru,aaa i prosze zeby kazdy dodawał do listy nowe dziewczyny bo jak ja wracam to potem nie moge spamietac która ma jaki termin i nicki :P
Moje maleństwo ma dziś 10 tygodni, czyli ma ok 5 cm i wykształcone rączki i nóżki :) Ponoć odbiera już bodźce ze świata zewnętrznego.
Niestety całymi dniami jestem zmęczona, śpiąca i nie do życia. Poza tym mdli mnie wciąż. Najgorsze jest to, że cały czas boli mnie brzuch, a raczej podbrzusze. Czy wy też tak macie?
Niestety całymi dniami jestem zmęczona, śpiąca i nie do życia. Poza tym mdli mnie wciąż. Najgorsze jest to, że cały czas boli mnie brzuch, a raczej podbrzusze. Czy wy też tak macie?
witajcie dziewczyny
Widzę, że doszło trochę nowych koleżanek. Z tego co czytam to wszystkie macie podobne objawy ciążowe jak ja, czyli mdłości, zmęczenie, złe samopoczucie itp. Mi doszła jeszcze ciągła złość na wszystko i o wszystko. Potrafię z byle problemu zrobić awanturę. Męczy mnie to strasznie. W pierwszej ciąży nic z tych rzeczy nie miała. W ogóle pierwsza ciąża była prawie,że bez objawowa.
Dziś po raz pierwszy robiłam ruskie pierogi-sama. Ale dobre wyszły:)
Moja córcia weszła w okres skrajnych emocji. Przeważnie złości się o wszystko. A to klocek stoi nie tak jak powinien, a to mama usiadła tam gdzie Jula akurat nie chciała. Czasami zwariować można. Do tego ciągłe zmęczenie i niechęć do wszystkiego.
Ach kiedy w końcu to wszystko wróci do normy
Pozdrawiam Was mamuśki!
Widzę, że doszło trochę nowych koleżanek. Z tego co czytam to wszystkie macie podobne objawy ciążowe jak ja, czyli mdłości, zmęczenie, złe samopoczucie itp. Mi doszła jeszcze ciągła złość na wszystko i o wszystko. Potrafię z byle problemu zrobić awanturę. Męczy mnie to strasznie. W pierwszej ciąży nic z tych rzeczy nie miała. W ogóle pierwsza ciąża była prawie,że bez objawowa.
Dziś po raz pierwszy robiłam ruskie pierogi-sama. Ale dobre wyszły:)
Moja córcia weszła w okres skrajnych emocji. Przeważnie złości się o wszystko. A to klocek stoi nie tak jak powinien, a to mama usiadła tam gdzie Jula akurat nie chciała. Czasami zwariować można. Do tego ciągłe zmęczenie i niechęć do wszystkiego.
Ach kiedy w końcu to wszystko wróci do normy
Pozdrawiam Was mamuśki!
Olu 83 trzymam za Ciebie kciuki, żeby tym razem wszystko dobrze się skończyło!!!
Ja na szczęście nie mam krwawień, tylko często (codziennie, czasem całymi dniami i w nocy) boli mnie podbrzusze. Mam nadzieję, że to normalne, choć w pierwszej ciąży miałam tak dopiero bliżej końca ciąży. Na tym etapie co jestem teraz nie miałam większych dolegliwości.
A teraz pytanie z innej beczki: Wolałybyście dziewczynki czy chłopców? No i jak z imionami? Macie już wymyślone?
:)))
Ja na szczęście nie mam krwawień, tylko często (codziennie, czasem całymi dniami i w nocy) boli mnie podbrzusze. Mam nadzieję, że to normalne, choć w pierwszej ciąży miałam tak dopiero bliżej końca ciąży. Na tym etapie co jestem teraz nie miałam większych dolegliwości.
A teraz pytanie z innej beczki: Wolałybyście dziewczynki czy chłopców? No i jak z imionami? Macie już wymyślone?
:)))
ja leże, ale jestem dobrej mysli, bo leżąc na płasko czasami wyczuwam lekki balonik w brzuchu, a może to moja fantazja...?
Najważniejszy jest jednak cel leżęnia - doklejenie sie kosmówki, reszta się nie liczy.
a co do płci, to nam równiez obojetne, jesli będzie chłopieć to Adaś,
jesli mogę mieć wybór to chciałabym drugą dziewczynkę Izę...a może Ewę...raczej 1 opcja, ale tego się dowiemy za ok 15 tygodni:)
Najważniejszy jest jednak cel leżęnia - doklejenie sie kosmówki, reszta się nie liczy.
a co do płci, to nam równiez obojetne, jesli będzie chłopieć to Adaś,
jesli mogę mieć wybór to chciałabym drugą dziewczynkę Izę...a może Ewę...raczej 1 opcja, ale tego się dowiemy za ok 15 tygodni:)
Hej dziewczyny!My dowiemy się czy będzie chłopiec czy dziewczynka za 7 tyg.Już nie mogę się doczekać:-)Mam nadzieję że maluszek nie będzie wstydliwy i pokaże co tam ma;-)Mi to też w sumie wszystko jedno,ważne żeby było całe i zdrowe.Mimo to jakoś tak mam przeczucie co do synka i jak mówię to używam zwrotu "on".Mamy dla chłopca imię-Dorian.Dla dziewczynki jeszcze nic mi nie przyszło do głowy.
Czesc dziewczynki:) Byłam wczoraj u lekarza - robił USG tzw genetyczne - wszystko ok, ciesze sie niesamowicie:))))) Małe ma już 6,6 cm i strasznie sie wierci, az lekarz miał go problem aby złapać:P:P A ja myslalam ze bedzie spokojne:P
Co do plci to chyba wolalabym chlopca, ale przeczucie mowi mi ze bedzie dziewczynka - też dobrze:)
Imiona - Oliwier/Weronika:)
Jak u Was? jak samopoczucie?
Paula wybierasz sie w czwartek na te cwiczenia dla kobiet w ciąży w Rumi?
Wesolych Swiat i Mokrego Dyngusa:P:P
Co do plci to chyba wolalabym chlopca, ale przeczucie mowi mi ze bedzie dziewczynka - też dobrze:)
Imiona - Oliwier/Weronika:)
Jak u Was? jak samopoczucie?
Paula wybierasz sie w czwartek na te cwiczenia dla kobiet w ciąży w Rumi?
Wesolych Swiat i Mokrego Dyngusa:P:P
Daria chyba sie spózniłam :P ja dzisiaj po wizycie ogolnie zawód,ani usg ani zadnych konkretnych informacji,lekarz jest tak zakrecony ze zamiast wpisac w karte termin z usg to wpisał z ostatniej miesiaczki, ogolnie cos nie tak mam z cisnieniem :( dzisiaj 160/90 a czuje sie jakbym miała 110/80 hehe spac mi sie chce :) lekarz ogolnie to zbagatelizowal wiec chyba zaczne chodzic znowu prywatnie, my se na genetyczne wybieramy za ok.3tyg jak M z kontraktu wróci bo teraz za wczesnie a mysle ze w 14tyg mozna spokojnie zrobic :) na cwiczenia Daria moze wybierzemy sie koło 10.04 co Ty na to? :) pozdrawiam
Ja juz jestem po genetycznym, jestem mega zadowolona. Do tego trafiłam na super lekarza i pierwszy raz w życiu miałam tak profesjonalną i szczegółową wizyte. Za 4 tyg będzie już pewnie wiadomo czy to on czy ona. Póki co imie dla chlopca jest dla dziewuszki wciąż brak. Niestety dolegliwosći w typie porannych pawiów :) i uporczywego bólu głowy nie mijają. Pociesza mnie fakt ze do końca pierwszego trymestru już bliżej niż dalej. Dziewczyny kupujecie już coś dla bobasów? ja poki co nie planuje, ale nie wiem też kiedy zacząc kompletować wyprawke, tym bardziej ze to pierwszy bobas a nie mam ani nikogo z rodziny ani żadnej znajomej od której dostałabym w spadku jakieś rzeczy dla dziecka. W ogóle to gdzie są najtańsze a jednocześnie dobre bobasowe ciuchy?
Co do USG genetycznego mi lekarz powiedział, żer najlepiej zrobić między 12/13 tygodniem. Słyszałam, że w 14 czasem jest już późno by zrobić np. badanie karku.
My z imionami na razie luźne rozmowy:)
Samopoczucie ok, oby tak dalej:)
Brzuszek lekko zaczyna się powiększać:)
W środę USG genetyczne - nie mogę się doczekać:)
pozdrawiam
P.S. pisze z innego koma dlatego nie am suwaczka
My z imionami na razie luźne rozmowy:)
Samopoczucie ok, oby tak dalej:)
Brzuszek lekko zaczyna się powiększać:)
W środę USG genetyczne - nie mogę się doczekać:)
pozdrawiam
P.S. pisze z innego koma dlatego nie am suwaczka
My mamy już dziewczynkę. Chciałam mieć najpierw chłopca, bo sama mam starszego brata i sobie chwalę :) Ale w czasie ciąży czułam, że to dziewczynka i miałam rację, choć trudno mi to wyjaśnić.
Teraz nie zamieniłabym mojej Marysi na stu chłopców ;)
Tak na poważnie, mąż chciałby chłopca, a ja, tylko tyle, żeby było zdrowe. Choć czuję, że chyba chłopiec.
Z drugiej strony u mnie będzie różnica wieku równo 2 lata więc dla dziewczynki nie musiałabym ubranek kupować, bo na każdą porę roku mam dziewczęce ciuszki.
Co do imion to nie myśleliśmy jeszcze o tym. Pewnie jak dowiemy się o płci to zaczniemy myśleć.
Teraz nie zamieniłabym mojej Marysi na stu chłopców ;)
Tak na poważnie, mąż chciałby chłopca, a ja, tylko tyle, żeby było zdrowe. Choć czuję, że chyba chłopiec.
Z drugiej strony u mnie będzie różnica wieku równo 2 lata więc dla dziewczynki nie musiałabym ubranek kupować, bo na każdą porę roku mam dziewczęce ciuszki.
Co do imion to nie myśleliśmy jeszcze o tym. Pewnie jak dowiemy się o płci to zaczniemy myśleć.
Paula ja chce isc w ten czwartek, musze troche sie poruszac, bo czuje ze kondycja spada....mimo ze nigdy sportowa nie byla:P:P:P
dla szkraba nic jeszcze nie kupilam, ale intensywnie ogladam sie za wozkami na ulicy:P Dzis moj maz podszedl do obcych ludzi i zapytal sie o model wozka, bo mi sie spodobal, heheh:)
dla szkraba nic jeszcze nie kupilam, ale intensywnie ogladam sie za wozkami na ulicy:P Dzis moj maz podszedl do obcych ludzi i zapytal sie o model wozka, bo mi sie spodobal, heheh:)
u nas dalej bez zmian czyli wyglądam jak wrak wymioty co prawda lekko ustały ale pojawiaja się niespodziewianie.
Wypryski na buzi mam jak nastolatka normalnie patrzac na nie mam wrazenie ze wołają patrz na mnie hehe brzuszek mi sie powiekszyl każdy kogo spotykam mówi że dziewczynka będzie więc się łudze że może mają racje :) 23 czeka nas usg i wizyta u lekarza:)
co do imion córeczka Pola a synuś tu bedzie wiekszy problem bo zdecydowania nie ma tak jak przy Maksiu:)
co do zachcianek to 2 lody owocowe to minimum hehe a sorbetow na osiedlu juz brak :(
Wypryski na buzi mam jak nastolatka normalnie patrzac na nie mam wrazenie ze wołają patrz na mnie hehe brzuszek mi sie powiekszyl każdy kogo spotykam mówi że dziewczynka będzie więc się łudze że może mają racje :) 23 czeka nas usg i wizyta u lekarza:)
co do imion córeczka Pola a synuś tu bedzie wiekszy problem bo zdecydowania nie ma tak jak przy Maksiu:)
co do zachcianek to 2 lody owocowe to minimum hehe a sorbetow na osiedlu juz brak :(
Dwa dni temu byłam na USG genetycznym. trafiłam na super lekarkę - dr Brzóska. Wszystko dokładnie wytłumaczyła, powiedziała, że dziecko ma piękny mózg i kręgosłup, super się poruszało:) Żadnych nieprawidłowości nie stwierdziła - powiedziała, że wszystko ok:) Zapowiada się malcowi mały nosek, chyba we mnie:)
A co u Was?
pozdrawiam
A co u Was?
pozdrawiam
Witam,
Drogie Panie, to mój debiut na tym forum:)
Mój termin to 5 listopada.
Mam pytanie dotyczące badań genetycznych... czy dostałyście skierowanie od swojego lekarza, czy tez poszłyście zupełnie prywatnie? Mój lekarz nie widzi wskazań do takiego badania, my jednak dla spokojności ducha wolelibyśmy je zrobić. I jeszcze jedno pytanie... z jakim wyprzedzeniem należy zapisywać się na takie badanie. Ja powinnam je robić pod koniec miesiąca.
Pozdrawiam
Drogie Panie, to mój debiut na tym forum:)
Mój termin to 5 listopada.
Mam pytanie dotyczące badań genetycznych... czy dostałyście skierowanie od swojego lekarza, czy tez poszłyście zupełnie prywatnie? Mój lekarz nie widzi wskazań do takiego badania, my jednak dla spokojności ducha wolelibyśmy je zrobić. I jeszcze jedno pytanie... z jakim wyprzedzeniem należy zapisywać się na takie badanie. Ja powinnam je robić pod koniec miesiąca.
Pozdrawiam
*Dwupaki*
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
kwiatek2010-14.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
rabitka-27.10
kate- 29.10
asia11- ??
Listopad:
oli AG- 2.11
balbinka27-5.11
majls- 5.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
Witam balbinka :) ja chyba dziewczyny z genetycznego zrezygnuje, bo nie bedziemy mieli srodków niestety na przyszły tydzien zeby wyłożyc bo M sie wyjazd przesunoł, i nie wiadomo jak bedzie z wypłata :( nadrobie za to porzadnym połówkowym i porzadnym lekarzem jeszcze w tym miesiacu :)
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
kwiatek2010-14.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
rabitka-27.10
kate- 29.10
asia11- ??
Listopad:
oli AG- 2.11
balbinka27-5.11
majls- 5.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
Witam balbinka :) ja chyba dziewczyny z genetycznego zrezygnuje, bo nie bedziemy mieli srodków niestety na przyszły tydzien zeby wyłożyc bo M sie wyjazd przesunoł, i nie wiadomo jak bedzie z wypłata :( nadrobie za to porzadnym połówkowym i porzadnym lekarzem jeszcze w tym miesiacu :)
a moja kosmówka juz prawie sie dokleiła, ale dla pewności mam jeszcze 2 tygodnie leżenia, a potem zobaczymy i no i powoli odchodze od Duphastonu, ale luteiny nadal 6 tabletek.
Ja badania prenatalna mam za nieco 1,5 tygodnia u mojego głównego lekarza prowadzącego dr Maciejewskiego, licze, że będzie ok.
Ja badania prenatalna mam za nieco 1,5 tygodnia u mojego głównego lekarza prowadzącego dr Maciejewskiego, licze, że będzie ok.
ja mam usg w poniedziałek, i nie powiem myślami już jestem w gabinecie, ta druga ciąża jest dla mnie znacznie trudniejsza, chyba świadomość i wiedza na temat przebiegu to niezbyt dobra sprawa, bo nerwy są całkiem niepotrzebne. Choć pewnie po usg, się uspokoję, bo pewnie znów wszystko będzie ok i tak do następnego usg....
oj zgodze się dla mnie też druga ciąża jest znacznie cięższa i bardziej ją przeżywam niż pierwsza
staram się synka przygotować do faktu że będzie starszym bratem ale kurcze łatwe to nie jest.Jeszcze chyba troche nie przemyślanie od września idzie do przedszkola boje się że to może źle skojarzyć z faktem że chwilę później jego świat powiekszy się o potencjalnego intruza mam nadzieje że się myle a wszystko pójdzie po naszej myśli i Maksio świata poza dzidzią widzieć nie będzie i znajdziemy wystarczająco dużo czasu dla obojga dzieci po równo
staram się synka przygotować do faktu że będzie starszym bratem ale kurcze łatwe to nie jest.Jeszcze chyba troche nie przemyślanie od września idzie do przedszkola boje się że to może źle skojarzyć z faktem że chwilę później jego świat powiekszy się o potencjalnego intruza mam nadzieje że się myle a wszystko pójdzie po naszej myśli i Maksio świata poza dzidzią widzieć nie będzie i znajdziemy wystarczająco dużo czasu dla obojga dzieci po równo
dołączam do grona mój termin to ok.28 październik.to moja druga ciąża i ciężej ją znoszę,dodatkowo że nie można sobie odpocząć jak przy pierwszej ciąży bo w domu krząta się już jedno dziecko.Może ten temat się już pojawił ale interesuje mnie czy któreś z was bedzie rodzić w Wejherowie lub Pucku.Moje pierwsze rodziłam w Pucku i oceniam pozytywnie.Co robicie za dnia:pracujecie,siedzicie w domu?ja w domu bo pracy nie znalazłam na dłuższy okres...:(
ja siedzę, a raczej leże w domu bo miałam w 7 tc oddzielenie kosmówki, teraz jest już lepiej i myślę, że niedługo pozwolą mi trochę pochodzić. W pracy mam zastępstwo , więc dopiero wrócę po macierzyńskim i wszystkich urlopach.
Ja 1 rodziłam w Wejherowie i byłam mega zadowolona, dlatego tez ciąże prowadzę u tego samego lekarza dr Maciejewskiego - ordynatora w Wejherowie. Drugie również tam zamierzam urodzić.
Ja też mam pewne obawy co do mojej córki, która w momencie pojawienia się rodzeństwa będzie miała nieco 2,5 roku, lubi bawic się z dziećmi, ale nie wiem jak będzie z dziecięca zazdrością o uwagę mamy....wierzę, że będzie dobrze. Wiem jedno, przez jakiś czas musimy byc razem, żadnego oddawania starszej do babci.
ale jedno co jest faktem 1 ciążą była prostsza i łatwiejsza:)
Ja 1 rodziłam w Wejherowie i byłam mega zadowolona, dlatego tez ciąże prowadzę u tego samego lekarza dr Maciejewskiego - ordynatora w Wejherowie. Drugie również tam zamierzam urodzić.
Ja też mam pewne obawy co do mojej córki, która w momencie pojawienia się rodzeństwa będzie miała nieco 2,5 roku, lubi bawic się z dziećmi, ale nie wiem jak będzie z dziecięca zazdrością o uwagę mamy....wierzę, że będzie dobrze. Wiem jedno, przez jakiś czas musimy byc razem, żadnego oddawania starszej do babci.
ale jedno co jest faktem 1 ciążą była prostsza i łatwiejsza:)
Witam,
To moja pierwsza ciąża. Cały czas pracuję. Aktualnie wchodzę w 11 tydzień. Czułam się bardzo fatalnie tak do 8 tygodnia, teraz jest już o niebo lepiej. Mdłości pojawiają się bardzo sporadycznie i osłabienie mniejsze, ale za to więcej śpię i jem... o dziwo niewtajemniczeni mówią mi, że schudłam;)
Zapewne okres wakacyjny będzie ciężki, ale wtedy pójdę po prostu na L4. Powrotu do pracy po macierzyńskim nie widzę, bo będę już bez umowy o pracę, to raz a po drugie moje obecne godziny pracy są absolutnie wykluczone przy opiece nad dzieckiem. Pewnie pozostanie mi bezrobocie lub praca na zlecenie w domu. Nie chciałaby też pozostawić kilkumiesięcznego dziecka opiekunce, a sytuacja materialna pozwala mi pełnić zaszczyt Kury Domowej.
To moja pierwsza ciąża. Cały czas pracuję. Aktualnie wchodzę w 11 tydzień. Czułam się bardzo fatalnie tak do 8 tygodnia, teraz jest już o niebo lepiej. Mdłości pojawiają się bardzo sporadycznie i osłabienie mniejsze, ale za to więcej śpię i jem... o dziwo niewtajemniczeni mówią mi, że schudłam;)
Zapewne okres wakacyjny będzie ciężki, ale wtedy pójdę po prostu na L4. Powrotu do pracy po macierzyńskim nie widzę, bo będę już bez umowy o pracę, to raz a po drugie moje obecne godziny pracy są absolutnie wykluczone przy opiece nad dzieckiem. Pewnie pozostanie mi bezrobocie lub praca na zlecenie w domu. Nie chciałaby też pozostawić kilkumiesięcznego dziecka opiekunce, a sytuacja materialna pozwala mi pełnić zaszczyt Kury Domowej.
U mnie będzie dokładnie 2 lata różnicy i też się boję reakcji małej. Jak przychodzą znajomi z małymi dziećmi, to Maryśka jest zainteresowana i widać, lubi dzieci. Zobaczymy jak będzie , gdy do domu zawita jej własny brat lub siostra.
Ja nie dość, że się czuję zdecydowanie gorzej w tej ciąży to dziś pół nocy spędziłam w kibelku :( Jakiś wirus się przypałętał i fatalnie się czuję. Do tego nie chce mi się jeść, co w moim przypadku nie jest takie złe, bo brzuch mam taki duży jak z Miśką w 6 miesiącu!!!! Co prawda pierwszy brzuszek był mały i wyskoczył późno, tym bardziej ciężko jest mi się pogodzić ze zmianą figury ;((
Mam nadzieję, że dziecko nie złapie ode mnie tego świństwa, bo mąż już dzisiaj kiepsko wyglądał.
Pozdrawiam Was dziewczynki.
Ja nie dość, że się czuję zdecydowanie gorzej w tej ciąży to dziś pół nocy spędziłam w kibelku :( Jakiś wirus się przypałętał i fatalnie się czuję. Do tego nie chce mi się jeść, co w moim przypadku nie jest takie złe, bo brzuch mam taki duży jak z Miśką w 6 miesiącu!!!! Co prawda pierwszy brzuszek był mały i wyskoczył późno, tym bardziej ciężko jest mi się pogodzić ze zmianą figury ;((
Mam nadzieję, że dziecko nie złapie ode mnie tego świństwa, bo mąż już dzisiaj kiepsko wyglądał.
Pozdrawiam Was dziewczynki.
Mam to samo mój brzuch wygląda, jakbym juz była co najmniej w 6 miesiącu. Ja na razie schudłam ok. 2 kg, nie mam apetytu, ale jem bo biorę duphaston, dopegyt, więc cos w żołądku musi być, ale ogólnie brak apetytu.
dzis rzuciłam sie na delicje, za którymi nie przepadam, ale dziś smakowały nadzwyczajnie.
Ja po macierzyńskim wracam do pracy, co prawda prosiłam dyrekcje o zmianę stanowiska pracy, bo dotychczasowe stanowisko pracy nie wchodzi w grę (mają pomyśleć), starsza pójdzie do przedszkola, a młodszym maluchem zajmie sie teściowa, która na razie szaleje z Anią.
dzis rzuciłam sie na delicje, za którymi nie przepadam, ale dziś smakowały nadzwyczajnie.
Ja po macierzyńskim wracam do pracy, co prawda prosiłam dyrekcje o zmianę stanowiska pracy, bo dotychczasowe stanowisko pracy nie wchodzi w grę (mają pomyśleć), starsza pójdzie do przedszkola, a młodszym maluchem zajmie sie teściowa, która na razie szaleje z Anią.
czesc dziewczynki:) U mnie 15 tydzien - jakos bardziej optymistycznie patrze teraz na wszystko:) Dzis bylam na fitness dla kobiet w ciazy - dobrze sie poruszac:)wizyte mam dopiero 6 maja i juz nie moge sie doczekac zobaczyc malenstwa. tym razem wezme juz meza, bo bedzie usg przez brzuch.
A jak u Was, czy zabieracie swoje polowki na wizyty?
A jak u Was, czy zabieracie swoje polowki na wizyty?
Witam.
Samopoczucie ok. U mnie brzuszek się nieco powiększył, ale chodzę w "zwykłych" spodniach i mało co w ogóle widać. Przytyłam na razie 1kg. ponoć w pierwszej ciąży brzuszek się uwidacznia nieco później.
We wtorek mam kolejną wizytę u lekarza. Będzie to ponad 14tydzień - więc chyba tym razem wezmę męża na USG:)
pozdrawiam
Samopoczucie ok. U mnie brzuszek się nieco powiększył, ale chodzę w "zwykłych" spodniach i mało co w ogóle widać. Przytyłam na razie 1kg. ponoć w pierwszej ciąży brzuszek się uwidacznia nieco później.
We wtorek mam kolejną wizytę u lekarza. Będzie to ponad 14tydzień - więc chyba tym razem wezmę męża na USG:)
pozdrawiam
Jestem z Gdyni- Wielki Kack.
Ja "dziwnie" przybywam na wadze, tzn.inaczej niż zazwyczaj. Mam taką budowę ciała, że zawsze wszystko równomiernie się rozchodziło, to trochę tu, to tam... teraz wszystko poszło od bioder w górę aż po biust. Co w konsekwencji doprowadza do kurczenia się mojej garderoby. Pozostały mi dwie pary spodni, dwie spódnice, z bluzkami jest lepiej, choć i tak w kilu zaczynam wyglądać jak baleronik:D
Ja mojej Drugiej Połówki nie zamierzam brać na usg prenatalne, no chyba, że będzie bardzo napierał, jeśli już to na połówkowe, choć dziś usłyszałam, że nie chce znać płci dziecka aż do końca. Pożyjemy zobaczymy:)
Ja "dziwnie" przybywam na wadze, tzn.inaczej niż zazwyczaj. Mam taką budowę ciała, że zawsze wszystko równomiernie się rozchodziło, to trochę tu, to tam... teraz wszystko poszło od bioder w górę aż po biust. Co w konsekwencji doprowadza do kurczenia się mojej garderoby. Pozostały mi dwie pary spodni, dwie spódnice, z bluzkami jest lepiej, choć i tak w kilu zaczynam wyglądać jak baleronik:D
Ja mojej Drugiej Połówki nie zamierzam brać na usg prenatalne, no chyba, że będzie bardzo napierał, jeśli już to na połówkowe, choć dziś usłyszałam, że nie chce znać płci dziecka aż do końca. Pożyjemy zobaczymy:)
ja pewnie swojego męża zabiorę w 16 tygodniu na usg, a już sie pali do oglądania malucha, niestety na razie muszą wystarczyć mu fotki. Myślimy tez aby na usg zabrać też naszą Anię, niech zobaczy dzidziole w brzuchu, tylko czy coś będzie widziała????
ja w poniedziałek jade na wizyte do dr i wierze, w dobre wieści.
ja w poniedziałek jade na wizyte do dr i wierze, w dobre wieści.
Ja mojego M zamierzam zabrac jak wróci z kontraktu, na który narazie nie wiadomo kiedy pojedzie, usg tóre mam nadzieje uda mi sie zrobic w przyszłym tygodniu jeszcze zrobie sama :) u mnie brzuszka jeszcze nie widac,ale tak jak pisałam nie naleze do szczupłych wiec pewnio to tez ma wpływ :P a co do garderoby to jesli chodzi o spodnie to masakra bo zwykłe cisna jak siedze a ciazowe rozciagneły sie tak ze wygladaja jak wór :P miłego dnia mamuski :)
a poza tym między moimi dziećmi będzie 4 lata róźnica.mimo wszystko mam nadzieję,że się jednak jakoś dogadają.mój synek będzie raczej ok w stosunku do drugiej dzidzi ponieważ ostatnio obrodziło w mojej rodzinie o nowe dzieci a o moją siostrzenicę Adaś był zazdrosny jak o nową pociechę w domu,więc mam nadzieję,że bedzie ok jak bedzie miał rodzeństwo.Trochę mnie martwi że jest mocno przywiązany do mnie,mimo,że chodził przez pół roku do przedszkola. Teraz robi się cieplej i na placu zabaw na szczescie może poznać nowe dzieci bo w jego wieku niestety tych dzieci zna niestety mało.
a co do samopoczucia mojego to jest raczej w porządku choć od samego początka do teraz nie mogę znieść zapachu mięsa smażonego i ciężko też z jego jedzeniem,za to straszliwie chce mi się pić i niestety latam do toalety co chwila. Miałam tylko jedną wizytę u ginekologa z czego wiem że mam torbiela na jajniku:(ale wyniki badań krwi wyszły ok więc chyba bedzie ok.Pierwszy raz mi się to zdarza...któraś z Was ma ten sam problem?
a co do samopoczucia mojego to jest raczej w porządku choć od samego początka do teraz nie mogę znieść zapachu mięsa smażonego i ciężko też z jego jedzeniem,za to straszliwie chce mi się pić i niestety latam do toalety co chwila. Miałam tylko jedną wizytę u ginekologa z czego wiem że mam torbiela na jajniku:(ale wyniki badań krwi wyszły ok więc chyba bedzie ok.Pierwszy raz mi się to zdarza...któraś z Was ma ten sam problem?
raczej powinnaś być z niego zadowolona, przy porodzie był naprawdę serdeczny, miły i z poczuciem humoru, a rodziłam o 4.30 rano - więc raczej powinien być średni, bo noc i jako jedyna rodziłam. A naprawdę i położną miałam rewelacyjną...ech zresztą tylko na 1 pigułę mogłabym narzekać, reszta była bajeczna.
no a ja dzis mam małego pecha, na szczęście nie groźnego, najpierw zadzwonili z INVICty (gdzie chodzę do Endokrynologa) i przesuneli mi wizytę na tą środe na 18, a przed chwilą dzwonili z gabinetu Maciejewskiego i przesunęli mi dzisiejsza wizytę na środę na 16!!
Więc wszystkiego dowiem się w środę, czy jest w porządku, czy kosmówka się zasklepiła i czy moje FT4 jest w normie, ech będę miała bieganinę prze cały dzień.
Więc wszystkiego dowiem się w środę, czy jest w porządku, czy kosmówka się zasklepiła i czy moje FT4 jest w normie, ech będę miała bieganinę prze cały dzień.
ja od 13go czuje ruchy co wieczór najpierw myślałam że sie opiłam ale co wieczór to samo :)
wiec wynika z tego że mam racje że jestem nieco wyżej w ciąży niż lekarz sądzi w piątek mam wizytę więc zobaczymy z synkiem w 9 tyg miałam 17,5mm i ruchy czułam w 16tyg
a teraz ten sam lekarz określił ciążę na 7 tydzień przy 17mm
zawsze miałam regularne miesiączki teraz od grudnia plamiłam
z tego co podejrzewam to jestem około 14 tyg czyli termin na połowe października
wiec wynika z tego że mam racje że jestem nieco wyżej w ciąży niż lekarz sądzi w piątek mam wizytę więc zobaczymy z synkiem w 9 tyg miałam 17,5mm i ruchy czułam w 16tyg
a teraz ten sam lekarz określił ciążę na 7 tydzień przy 17mm
zawsze miałam regularne miesiączki teraz od grudnia plamiłam
z tego co podejrzewam to jestem około 14 tyg czyli termin na połowe października
*Dwupaki*
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
zocha_ma- 5.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
kwiatek2010-14.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
rabitka-27.10
kate- 29.10
asia11- ??
Listopad:
oli AG- 2.11
balbinka27-5.11
majls- 5.11
Miśkaaa-25/27.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
witam nowe kobietki :) ja już sie doczekac nie moge jutrzejszej wizyty :)
Pażdziernik:
sulusiowa- 2/4.10
zocha_ma- 5.10
malinka222- 8.10
alfaluna- 8.10
kaoma- 10.10
julianka29- 13.10
Daria- 13.10
kwiatek2010-14.10
gosia- 15.10
agnieszka23- 17.10
gosik14- 25.10
paula2411- 26.10
rabitka-27.10
kate- 29.10
asia11- ??
Listopad:
oli AG- 2.11
balbinka27-5.11
majls- 5.11
Miśkaaa-25/27.11
ola_83-27.11
mimunia
słonko
witam nowe kobietki :) ja już sie doczekac nie moge jutrzejszej wizyty :)
super gratuluje pierwszyh motylich ruchów :D
Ja dziś byłam na pobieraniu krwi i badaniach
cukier mam idealny no prawie bo na 70/100mg mam 79:D
reszte odbiore w piątek tuż przed wizytą u lekarza
Teściowa dziś nie mogła przypilnować koksia więc z nim pomaszerowałam a mój ciekawski synek patrząc prosto mi w oczka kukał jak mi to pobieraja krewke i twardo mamo boli ? nie nie boli usmiech na twarzy zabki zacisniete heheh
dzis sie rzuciłam na sok z czarnej pożeczki i wydudlałam prawie litr na poczekaniu a potem się dziwie że brzuchol rosnie hehe
od dzis nie słodze niczego łyżeczka miodku od czasu do czasu no i owoce warzywka i rybki moze uda mi sie za wiele nie przytyc :d
Ja dziś byłam na pobieraniu krwi i badaniach
cukier mam idealny no prawie bo na 70/100mg mam 79:D
reszte odbiore w piątek tuż przed wizytą u lekarza
Teściowa dziś nie mogła przypilnować koksia więc z nim pomaszerowałam a mój ciekawski synek patrząc prosto mi w oczka kukał jak mi to pobieraja krewke i twardo mamo boli ? nie nie boli usmiech na twarzy zabki zacisniete heheh
dzis sie rzuciłam na sok z czarnej pożeczki i wydudlałam prawie litr na poczekaniu a potem się dziwie że brzuchol rosnie hehe
od dzis nie słodze niczego łyżeczka miodku od czasu do czasu no i owoce warzywka i rybki moze uda mi sie za wiele nie przytyc :d
a ja wczoraj miałam jazdę o 22 zachciało mi się parówek z musztardą, mąz poleciał do sklepu i dziel;nie jadł ze mną, zjadłam 1,5 parówki....i nagle nie mogłam na nie patrzeć. A dziś zachciało mi się suchej krakowskiej i pomidorów.....to sa zachcianki.
Ja dziś robiłam badania Ft4, i czekam z niecierpliwością na jutrzejsze wizyty, ale nerwy to mam, czy wszystko w porządku z dzidziolem, czy jest juz łożysko, a potem sobie tłumaczę, dlaczego miałoby być źle, w końcu nic takiego nie brałam, żeby było źle. Ale i tak psychiczny spokój odzyskam jak będę po wizycie u dr, który powie wszystko w porządku i przezierność odpowiednia.
Ja dziś robiłam badania Ft4, i czekam z niecierpliwością na jutrzejsze wizyty, ale nerwy to mam, czy wszystko w porządku z dzidziolem, czy jest juz łożysko, a potem sobie tłumaczę, dlaczego miałoby być źle, w końcu nic takiego nie brałam, żeby było źle. Ale i tak psychiczny spokój odzyskam jak będę po wizycie u dr, który powie wszystko w porządku i przezierność odpowiednia.
Widze dziewczyny , że u was optymistyczne nastroje. u mnie wrecz na odwrót :( odkąd jestem w ciązy ciągle cos mi dolega. Bol głowy, mdłość, omdlenia, opryszczka już 4 od 4miesięcy, brak humoru na cokolwiek, libido poniżej zera, do tego dochodzą zęby których nie moge doleczyć bo nie można robić rentgena, ciągle zapchany nos który nie daje mi funkcjonować. A nie wiadomo czy to już ciążowy nieżyt nosa czy alergia na pyłki trawy. A teraz dobija mnie ropień, który odnowił mi się po 5 latach! i w ciągu tygodnia jest juz wielkości małego winogrona, uniemozliwia mi leżenie na plecach, sprawne siadanie i powoli już chodzenie. chirurg wypisał mi antybiotyk cipronex, który jest niebezpieczny dla dziecka ale musze go brać więc dochodzi kolejny stes. Jak nie pomoże to będą mnie ciąć. Jestem nie przyzwyczajona do ciąglego "czegoś" bo zawsze bylam zdrowa. Poprostu nie chce mi sie nic, nie mam siły na cokolwiek ani na prace ani na życie. Jest okropnie a mialo byc cudnie :(
Kaoma, pozostaje miec nadzieje ze jednak przejdzie. Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale również katar mam od początku ciązy i do szału mnie doprowadza, ból glowy też jest okropny, ale staram sie zawsze czyms zajac aby nie myslec o tych dolegliwosciach. Pogoda coraz ladniejsza to moze pomoze na Twoje samopoczucie, trzymam kciuki!
Paula zapytaj sie proszę swojej lekarki co mysli o tych rowerach, a jezeli uwaza ze nie bardzo to konkretnie dlaczego?? Ja mam dopiero wizyty 6 maja wiec jeszcze chwila...
Paula zapytaj sie proszę swojej lekarki co mysli o tych rowerach, a jezeli uwaza ze nie bardzo to konkretnie dlaczego?? Ja mam dopiero wizyty 6 maja wiec jeszcze chwila...
Witam,
Ja dodam swój głos w sprawie rowerów, ponieważ ten temat padł podczas mojej ostatniej wizyty.
Lekarz nie widział żadnych przeciwwskazań i jeśli tylko mam ochotę mogę jeździć. Ja jednak jestem do tego sceptycznie nastawiona, choć nigdy nie miałam żadnego wypadku, to wolę dmuchać na zimne, a dodatkowo zniechęca mnie ukształtowanie okolicy w której mieszkam- same górki.
Ja dodam swój głos w sprawie rowerów, ponieważ ten temat padł podczas mojej ostatniej wizyty.
Lekarz nie widział żadnych przeciwwskazań i jeśli tylko mam ochotę mogę jeździć. Ja jednak jestem do tego sceptycznie nastawiona, choć nigdy nie miałam żadnego wypadku, to wolę dmuchać na zimne, a dodatkowo zniechęca mnie ukształtowanie okolicy w której mieszkam- same górki.
Kaoma trzymaj się dzielnie początki zazwyczaj są cięzkie główka do góry oby szybko się poprawiło
Kwiatek to super że wszystko oki :)
Ja dzis wybuchłam jak wulkan moj luby zjadł mi puszkę z makrelką w pomidorach buuuuuuu cała noc o niej snilam normalnie heheh
a teraz mi glupio że tak na niego nakrzyczalam i kazałam mu po pracy iśc do teściowej i przemyśleć sobie co zrobił teraz po herbatce z ananaskiem stwierdzam jaka jestem glupiutka ale no co napisze do niego smsa i zrobie z siebie ciołka nigdy w zyciu od dzis bede zaznaczała moje i tylko moje produkty w lodowce :D
Kwiatek to super że wszystko oki :)
Ja dzis wybuchłam jak wulkan moj luby zjadł mi puszkę z makrelką w pomidorach buuuuuuu cała noc o niej snilam normalnie heheh
a teraz mi glupio że tak na niego nakrzyczalam i kazałam mu po pracy iśc do teściowej i przemyśleć sobie co zrobił teraz po herbatce z ananaskiem stwierdzam jaka jestem glupiutka ale no co napisze do niego smsa i zrobie z siebie ciołka nigdy w zyciu od dzis bede zaznaczała moje i tylko moje produkty w lodowce :D
hehe Oli_AG ale sie uśmiałam :):) Daria napewno zapytam bo samajestem ciekawa :) ja jakoś sie stresuje dzisiejsza wizyta,chociaz nie wiem czemu :):) kaoma faktycznie nie ciekawie u Ciebie,ale mam nadzieje ze szybko dojdziesz do siebie, buuziaki i miłego dnia Wam zycze,aaa moze któras ma ochote na spacerek :)
Ja już jestem po wizycie, genetyczne miałam dzisiaj bo tak jak pisałam wczesniej cienko z kasa, ale z dzidzia wszystko ok :) dokładny opis i fotki dostane dopiero 25.05 na nastepnej wizycie,badania tez zrobie dopiero koło 20.05,albo na raty po malutku, dzidzia sie wierciła masakrycznie ale ogolnie super widok, malec ma 7cm,ciekawe jak sie zmieni przez te 4 tyg :)
mój potwierdzony termin to 29.10.moja dzidzia piękna,ruchliwa,serce bije jak oszalałe.Pierwsza wizyta u dr Wajlonisa bardzo pozytywnie.Poza tym jak pisałam wcześniej o torbieli to teraz hurra dobre wieści dla mnie to nie rak,wyniki dobre a na usg widać że zanika i jej prawie nie ma.Dzisiaj szczęsliwy dzień:)a zachcianki to mam na duże porcje soczystych owoców tj.arbuzy i winogorna. A czasem też na śledzie plus kanapka z czekoladą:)
no ja jestem szczęśliwa, krwiak się wchłonął i wszystko doklejone, dzidzia rośnie zdrowo, wszystko ma wykształcone i przezierność karkowa ok, bo wynosiła 1.8 mm, tylko, że termin porodu mi się zmienił na 3 listopada, a ja zapowiedziałam 1 listopada nie rodzę! Kolejna wizyta za 4 tygodnie.
u Endo tez ok, podniósł nieznacznie dawkę leku i powinno być ok.
dziś będę spała spokojnie.
u Endo tez ok, podniósł nieznacznie dawkę leku i powinno być ok.
dziś będę spała spokojnie.
Witam,
Ja dziś po wizycie, założeniu karty ciążowej. Wyniki podręcznikowe, objawy ciążowe znośne, więc pozostaje się tylko cieszyć:D
W środę jestem umówiona na usg prenatalne w Inviccie. Mam nadzieje, że będzie to miłe zakończenie miesiąca.
Pojawił się tylko jeden problem, a mianowicie godziny pracy. Ja niestety pracuje zazwyczaj do 20, 21, oczywiście 8h, ale niestety po 18 nasilają się u mnie dolegliwości jelitowe:( Usłyszałam dziś, że powinnam porozmawiać o zmianach godzin pracy z pracodawcą, niestety jestem jedynym pracownikiem stacjonarnym i nie będzie łatwo.
Czy któraś z Was miała podobny problem?
Pozdrawiam.
Ja dziś po wizycie, założeniu karty ciążowej. Wyniki podręcznikowe, objawy ciążowe znośne, więc pozostaje się tylko cieszyć:D
W środę jestem umówiona na usg prenatalne w Inviccie. Mam nadzieje, że będzie to miłe zakończenie miesiąca.
Pojawił się tylko jeden problem, a mianowicie godziny pracy. Ja niestety pracuje zazwyczaj do 20, 21, oczywiście 8h, ale niestety po 18 nasilają się u mnie dolegliwości jelitowe:( Usłyszałam dziś, że powinnam porozmawiać o zmianach godzin pracy z pracodawcą, niestety jestem jedynym pracownikiem stacjonarnym i nie będzie łatwo.
Czy któraś z Was miała podobny problem?
Pozdrawiam.