Widok
My tez mamy duzo drobiazgow- konczymy jeszcze nauki,nie mamy ciast,ja nie mam stroja na poprawiny i bizuterii na slub,a!i bielizny i tej niebieskiej podwiazki:-)),protokol spisac,dopiero wtedy na zapowiedzi...i spotkac sie z panem od fajerwerkow i jeszcze raz z orkiestra,a w pazdz,wracam na studia,bo koniec wakacji,a!jeszcze tance i wizyty u kosmetyczki i probna fryzura i umowic sie na paznokcie i depilacje i...napewno cos jeszcze,ale juz nie pamietam:-))jak sobie tak bedziemy pisac,to jedna drugie o czyms przypomnie:-)
FAKTYCZNIE ZA M-C NASZ DZIEŃ, ten czas na pewno zleci w mgnieniu oka, a jeszcze tyle mamy do załatwienia- m.in. protokół, cały ubiór Adama,moja suknia w sumie tez-czekam na pierwsza przymiarke, stroje na poprawiny, tort, ustalenie menu, kwiaty, alkohol, napoje, no i drobniejsze sprawy,na które jednak tez trzeba czasu- przydałby sie urlop:)
Dziewczyny z 13 października - równy miesiąc przed nami... :)
Ja jeszcze nie mam napojów, wódki, wina... Obrączki się produkują, brak bizuteri i koszuli dla narzeczonego (jedną kupiliśmy, ale narzeczony wygląda w niej beznadziejnie :)) - radzę, żeby Pan Młody przymierzył wszystko przed ślubem ;) Jeszcze kilka Zawiadomień trzeba rozdać i ustalić ostateczną liczbę gości :) Poza tym dużo, dużo drobiazgów... :))
Ja jeszcze nie mam napojów, wódki, wina... Obrączki się produkują, brak bizuteri i koszuli dla narzeczonego (jedną kupiliśmy, ale narzeczony wygląda w niej beznadziejnie :)) - radzę, żeby Pan Młody przymierzył wszystko przed ślubem ;) Jeszcze kilka Zawiadomień trzeba rozdać i ustalić ostateczną liczbę gości :) Poza tym dużo, dużo drobiazgów... :))
u nas taki "niby-lajcik", a mianowicie:
zawiadomienia wysłane
kiecka jest
garnitur do niedzieli odłożony w sklepie, aż luby z pracy wróci, bo w ubiegłą niedzielę jakoś nie mógł się zdecydować ostatecznie - więc w sumie - też jest
kościół i USC załatwione
kwiaty, choć nie wiem nadal jakie - też
makijaż próbny w przyszłym tygodniu, podobnie fryzura
kamerzystka jest, fotograf też
hmmm
nie mamy winka i wódy, napojów i jednej obrączki (ha! mojej), bo jeszcze nie dojechała
i musimy ustalić ostatecznie menu.
i - o zgrozo!!! - za wszystko zapłacić
i poza tym, że wszystkie moje sny krążą wokół tematu pt.: "ślubu nie będzie" - wszystko jest w jak najlepszym porządku :)
zawiadomienia wysłane
kiecka jest
garnitur do niedzieli odłożony w sklepie, aż luby z pracy wróci, bo w ubiegłą niedzielę jakoś nie mógł się zdecydować ostatecznie - więc w sumie - też jest
kościół i USC załatwione
kwiaty, choć nie wiem nadal jakie - też
makijaż próbny w przyszłym tygodniu, podobnie fryzura
kamerzystka jest, fotograf też
hmmm
nie mamy winka i wódy, napojów i jednej obrączki (ha! mojej), bo jeszcze nie dojechała
i musimy ustalić ostatecznie menu.
i - o zgrozo!!! - za wszystko zapłacić
i poza tym, że wszystkie moje sny krążą wokół tematu pt.: "ślubu nie będzie" - wszystko jest w jak najlepszym porządku :)