Widok
właśnie a jaki świetlik w żelu czy jaki proszę o podpowiedż ja mojemu synkowi póki co nie dam płukać kanlika a już na pewno nie uśpię boję ię walczę dalej a ropieje mu od urodzenia ale panie dr z zaspy powiedziały ze może wyrośnie że nie zrobiły by tego swoim dziecia że lekarze za szybko się decydują na płukanie
Nie ropieje mu narazie,więc wszelkie okłady nie pozbawią go łzawienia,a masowanie nie wchodzi w grę,bo moje dziecko jest bardzo ruchliwe,nie daje sobie niczego zrobić,nawet oczyścić nos czy zmienić pieluchę.
Joanna26 niektórym dzieciom masaż pomaga ale w niewielu przypadkach,na Twoim miejscu już dawno bym się zdecydowała,po co dziecko męczyć przeróżnymi kroplami,okładami,masażami które i tak nie wiele dają,cały zabieg trwa najwyżej 5 min.Teraz to już tylko pod narkozą,i tego się najbardziej boję.
Joanna26 niektórym dzieciom masaż pomaga ale w niewielu przypadkach,na Twoim miejscu już dawno bym się zdecydowała,po co dziecko męczyć przeróżnymi kroplami,okładami,masażami które i tak nie wiele dają,cały zabieg trwa najwyżej 5 min.Teraz to już tylko pod narkozą,i tego się najbardziej boję.
ja miałam to samo z dzieckiem na poczatku tylko łzawiło masaże nie pomagaly potem ropiłao przepchali i za jakiś czas znowu musiał miec przepychany a wszystko an zaspie w przychodni w szpitalu z tego co pamietam w środe od 8 rano tam urzęduja rejestrujesz sie na dole w głownym wejsciu do szpitala zakładałam karte i odrazu szłąm do góry a i najlepiej być przed 8 bo jest duzo ludzi
u nas też od urodzenia ropieje jedno oczko. Właściwie przez całe 5 miesięcy z małymi przewrami była na kropelkach. Do tego oczywiście masaże kilka razy dziennie. Odpukac - od miesiąca jest dużo lepiej. Oczko łzawi, lekko ropieje, ale już nie zakleja się. Masuję, gdy tylko pojawia się łezka w oku. Wolałabym obyc się bez zabiegu. Mała nawet przyzwyczaiła się do tych masaży i przestała się bronic. Z kropelkami było gorzej - nie tak łatwo było jej je podac.
mała ciężarówko,Twoje dziecię jest jeszcze małe,my też czekaliśmy do 5 miesiąca żeby przeprowadzić zabieg bo też się bałam,ale to nic strasznego,zajmuje 5 min,i po krzyku,noi rezultat jest niemal odrazu.A tak męczyliśmy się oboje,różne krople,setka gazików i sól to wszystko nic nie dawało,masaż też,choć przy ruchliwym bardzo dziecku trudno o masaż,a w tym wieku co mój syn to już wogóle nie ma mowy,i co mam zrobić?W wielu przypadkach musi być przeprowadzony zabieg,więc nie masz czego się bać,ja to teraz mam poważniejszy problem bo nie wiem jak to się odbywa przy znieczuleniu ogólnym i wogóle mnie to przeraża.
Ewa777 nie czekaj tylko idz z mała na to płukanie kanalików bo póżniej to przeprowadzą w znieczuleniu ogólnym a narazie tylko miejscowym,słyszałam że do 6 miesiąca tylko nie znieczulają,może narazie jest poprawa ale to może być tylko przejściowe,poza tym dziecko męczy się będąc na tych przeróżnych kroplach i do tego te ugniatanie przez nas,wydaje mi się że i tak nie unikniesz tego zabiegu,a nie potrzebnie zwlekasz.
Ja tam czekam już od półroku nie stosuję kropelek żadnych ani nic tylko sol i jest lepiej ropieje tylko z rana po nocy czaem nie i jest duż mniej ropki w kąciku czasem takż nie męcze go lekami a dziśmasowałam i narobiłam siniaka chyba czekam jeszcze do roku ja byłam mała i mama mi przemywała rumiankiem i w końcu przeszło mi lekarka powiedziała że to nie jest niebezpieczne tylko że oko jest nieestetyczne bo mi na zaspie odmówili zeby poczekać do roku
Mała ciężarówko- to spróbuj przytrzymać 1,5 roczne dziecko a 5 miesięczne:) hahaha
Do roku bałabym sie czekać z oczkami ropiejącymi,popytajcie lekarzy okulistów- nie pediatry- jakie są powikłania ciągłego ropiejącego oczka u malucha..
Zresztą to nie jest Bóg wie jak ciężki zabieg, gdzie dziecku robią krzywdę, to zaledwie 3/4 minuty i po sprawie.
Aniu, tak, u nas pomógł jeden zabieg, na szczęście.
Do roku bałabym sie czekać z oczkami ropiejącymi,popytajcie lekarzy okulistów- nie pediatry- jakie są powikłania ciągłego ropiejącego oczka u malucha..
Zresztą to nie jest Bóg wie jak ciężki zabieg, gdzie dziecku robią krzywdę, to zaledwie 3/4 minuty i po sprawie.
Aniu, tak, u nas pomógł jeden zabieg, na szczęście.
Ja bym na waszym miejscu dziewczyny nie czekała aż tak długo,może Wam się uda za pierwszym razem,i nie będziecie musieli powtarzać zabiegu tak jak my.
Ania1978 co byś zrobiła na moim miejscu,masowanie nie wchodzi w grę,bo się nie daje,bardzo się boję tego usypiania podczas zabiegu ale co mam zrobić,czekac aż samo się odetka?A jest to wogóle możliwe?A masowałaś swojemu małemu po zabiegu?Nam lekarka mówiła że trzeba masować bo może znów się zrosnąć,trochę był masaż ale póżniej zaprzestaliśmy.
Ania1978 co byś zrobiła na moim miejscu,masowanie nie wchodzi w grę,bo się nie daje,bardzo się boję tego usypiania podczas zabiegu ale co mam zrobić,czekac aż samo się odetka?A jest to wogóle możliwe?A masowałaś swojemu małemu po zabiegu?Nam lekarka mówiła że trzeba masować bo może znów się zrosnąć,trochę był masaż ale póżniej zaprzestaliśmy.
Aniu,ja nic nie robiłam-ani nie masowaliśmy ani niczym nie przemywaliśmy.
Wiesz co- teraz wieją często wiatry, pogoda jest taka do niczego, może maluchowi ropieje od pogody, zawiało go gdzieś.
Poobserwuj go trochę, jemu już i tak nic złego nie grozi jeśli chodzi o ropienie oczek, może ma zapalenie spojówek?
Ja bym wybrała się do okulisty , ale na zabieg narazie się NIE decydowała.
Wiesz co- teraz wieją często wiatry, pogoda jest taka do niczego, może maluchowi ropieje od pogody, zawiało go gdzieś.
Poobserwuj go trochę, jemu już i tak nic złego nie grozi jeśli chodzi o ropienie oczek, może ma zapalenie spojówek?
Ja bym wybrała się do okulisty , ale na zabieg narazie się NIE decydowała.
Pediatra radziła jeszcze poczekac z wizytą u okulisty. Po rozmowach ze znajomymi wynika, że większości dzieciom przechodzi z wiekiem. U nas widac, że jest coraz lepiej. Rano już oczko nie jest zaklejone, czasami tylko w ciągu dnia jest łezka, ale z dnia na dzień pojawia się rzadziej. Jestem dobrej myśli, że obędzie się bez zabiegu.
my jednak wybraliśmy się wczoraj do okulisty w szpitalu studenckim. lekarka powiedziała że to mogą być kanaliki,ale narazie przepisała kropelki i mamy zobaczyć jaki dadzą efekt. jak prze parę dni nic się nie zmieni mamy iść do okulisty ponownie. i mmay robić masażyk(na szczęscie Kuba nie protestuje). dziś oko wygląda dużo lepiej. mam nadzieję że jednak przejdzie po tych kroplach.
Nie protestuje bo jest malutki,ja mam ponad roczne dziecko więc ciężko o taki masaż,bo on jest ciągle w ruchu,więc jak miałabym mu to robić,a dziś jak spał mu pomasowałam,ale dwa razy dziennie przez 5 min to nie wiem czy taki masaż coś da,bardzo bym chciała uniknąć zabiegu zwłaszcza że teraz to już jest jak operacja pod narkozą.
W środę wszystkiego się dowiem po wizycie u okulisty na zaspie.
U na też były różne krople było raz lepiej,raz gorzej ale jak kanalik przytkany to leki nic nie pomogą,ani żadne świetliki czy tym podobne cuda.
W środę wszystkiego się dowiem po wizycie u okulisty na zaspie.
U na też były różne krople było raz lepiej,raz gorzej ale jak kanalik przytkany to leki nic nie pomogą,ani żadne świetliki czy tym podobne cuda.
Moja córcia ma rok i 2 m-ce. Oba oczka łzawiły i ropiały jej od porodu. Używałam soli fiz. różnych kropelek i maści.Po 8 m-cach lewe oczko przestało łzawić, prawe natomiast do dziś dnia nie chce przestać. Obecnie używamy ATECORTIN-u 2x dziennie. I nic żadnej poprawy. Mamy już wyznaczony zabieg na Zaspie, na maj - pod znieczuleniem ogólnym. Boje się strasznie - ale nie mogę pozwolić aby oczko mojego maleństwa to łzawiło to ropiało do końca życia. Z tego co się orientuję - można z tym żyć. Osobiście mam koleżankę, która ma 27 lat i jedno oko jej łzawi. Jak już wspomniałam można z tym żyć ale jest to strasznie uciążliwe. Zwłaszcza zimą! Było mi żal mojej córci, gdyż po 5 min od wyjścia z domu pod okiem tworzył się ok centymetrowy pasek odmrożony od łzy połączonej z mrozem i wiatrem :( Pierwszy raz trafiłam na Zaspę gdy mała miała 6 m-cy. Lekarka powiedział, że do roku mała z tego wyrośnie. Jeśli nie mamy się zjawić ponownie i ustalić datę zabiegu, gdyż rzadko kiedy po roku coś się zmienia. No i faktycznie to już rok i 2 m-ce a na zmiany nie zapowiada się. Łudziłam się, że uniknę zabiegu ale jak widać nic z tego. Żałuję, że nie przetkaliśmy kanaliku przed 6 m-cem życia małej.
No więc tak...Byłam dzisiaj na zaspie,lekarz oglądnęła(akurat oko było suche) i powiedziała żebyśmy jeszcze z tym poczekali,może to alergiczne,bo teraz pyłki,w co wątpię,bo syn ma to łzawienie od ponad miesiąca,noi narazie masaż,moze samo przejdzie,oby,bo wolałabym uniknąć zabiegu pod narkozą,w razie czego mamy wyznaczony termin na koniec czerwca na zabieg,ale zawsze można odwołać,przełożyć.
Hej.
Widze, że wiele z Nas matek boryka sie z zatkanym kanalikiem łzowym.
U nas było tak że Fabiankowi od urodzenia ropialo raz jedno raz drugie... jedno przestało no ale drugie nie, mimo stosowania różności...i zdecydowalismy sie za zabieg udroznienia kanalika. I od tamtej pory nic a nic.
Zabieg był oczywiscie na ZASPIE trwalo to kilka sekund. Maz był z synkiem a ja ucieklam na dół bo nie chcialam słyszec ewentualnego placzu :)
U okulisty bylismy w Sopocie, Visum... tak sie chyba ten osrodek nazywa..
Widze, że wiele z Nas matek boryka sie z zatkanym kanalikiem łzowym.
U nas było tak że Fabiankowi od urodzenia ropialo raz jedno raz drugie... jedno przestało no ale drugie nie, mimo stosowania różności...i zdecydowalismy sie za zabieg udroznienia kanalika. I od tamtej pory nic a nic.
Zabieg był oczywiscie na ZASPIE trwalo to kilka sekund. Maz był z synkiem a ja ucieklam na dół bo nie chcialam słyszec ewentualnego placzu :)
U okulisty bylismy w Sopocie, Visum... tak sie chyba ten osrodek nazywa..
:)
EWA, ten zabieg wyglada tak że do kanalika wprowadzaja taką rureczke cieniutka jak igiełka i poprostu płukaja oczko, wyciagaja tą wydzielinke ktora zalega, trwa to chwile moment.
Najgorsze to to że dziecko musi lezeć nieruchomo... No ale oczywiscie nie przywiązuja bobasa do łozka tylko poprostu jeden z rodzicow musi zdecydowanie trzymac dzieciątko tak by sie nie wierciło zbytnio. :)
Najgorsze to to że dziecko musi lezeć nieruchomo... No ale oczywiscie nie przywiązuja bobasa do łozka tylko poprostu jeden z rodzicow musi zdecydowanie trzymac dzieciątko tak by sie nie wierciło zbytnio. :)
:)
My też walczymy cały czas z zatkanymi kanalikami, kropelki podajemy co jakiś czas, jak już tak bardzo mocno ropieją i są zaczerwienione, a tak to masażae i przemywanie. Okulista z Zaspy powiedziała zeby poczekac do roku, że to ze ropieje to nic groznego dla oczka, także czekamy z nadzieja ze przejdzie, bo najbardziej przeraza mnie to znieczulenie.
aniu27 my mamy wyznaczoną datę zabiegu na 20 maja. Bardzo się cieszę, że u was jest jeszcze szansa. U nas oczko łzawi od porodu i jeśli szczerze to nie pamiętam czy kiedykolwiek było suche. Łzawi nawet w domu :( Jestem przerażona znieczuleniem, ale jest to naprawdę uciążliwe, nie dla mnie ale dla mojej córci. Zima była koszmarna!!!A mała jak widział, że zbliżam się z chusteczką bądź pieluszką aby wytrzeć jej oczko zaraz się denerwowała - często zaczynała płakać. I wcale się jej nie dziwię!Ja też bym dostawała szału jeśli ciągle ktoś by mi grzebał przy oku. To masaż, to krople, to maści albo wycieranie. Jak już pisałam po paru minutach oko było całe odmrożone, teraz mimo wyższej temp na dworzu, przy większym wietrze również oko jest całe czerwone :( Lekarka na Zaspie stwierdziła, że jeśli do tej pory kanalik sam nie odetkał się to już raczej nie ma na to szans. Moi rodzice cały czas mnie pocieszają, że znieczulenie nie jest aż takie straszne - wiedzą o czym mówią gdyż mój młodszy brat od porodu miał problemy i w wieku 14 lat miał za sobą już 6 znieczuleń. Ja broniłam się rękoma i nogami, ale zarówno w Sopocie jak i na Zaspie stwierdzono, że w tym przypadku nie ma już na co czekać
Nie wiem dlaczego nie poszliście wcześniej na zabieg,my nie czekaliśmy z tym tak długo,bo też to było dla nas uciążliwe,i poszliśmy na zabieg jak synek miał 5 miesięcy,teraz znów wróciło,z tym że jedno oczko,jak narazie cały czas za łzą,narazie czekamy,masujemy ale nie wiem czy unikniemy tego zabiegu,też słyszałam że dają małą dawkę narkozy,dziecko szybko się budzi i zaraz już jest żwawe,ale ta głodówka i ten stres dla niego i dla mnie jest przerażający.
Widzę że to dość częsty problem, u nas to samo, od urodzenia łzawi i rpieje jedno oczko, małą teraz ma 4 msc, masujemy, i nic nie pomaga, też zastanawiam sie nad udrożnieniem,
jakich kropli używacie, bo my od początku Tobrex/ jest to antybiotyk/ i zastanawiam sie czy można tak długo podawac takie silne krople?
jakich kropli używacie, bo my od początku Tobrex/ jest to antybiotyk/ i zastanawiam sie czy można tak długo podawac takie silne krople?
no my przed majówką trafiliśmy do szpitala po krople mały już nic nie brał od 6 mies a rozbabrałam mu oczko tym masowaniem dostał vigamox od razu lepiej wcześniej jak była mały to biodacyna nic nie dawała potem chibrioxin czy jakoś tak i tobrex teraz vigamox 2 tyg ma brsć i masuje ale tylko przy nocnym karmieniu bo inaczej mały nie da nie ma szans licze że jeszce wyrośnie mi łzawiło do 2 lat i przeszło ale jemu dodatkowo ropka w kąciku zobaczymy 24 mam wizytę u okulistki dr sidlatke ponoć dobra pozdrawiam!!!
mój synek miał robione sondowanie woreczka łzowego jak miał 2,5 miesiąca chociaż lekarka mówiła, że robią jak dzieciaczki mają 3 miesiące. My jesteśmy po zabiegu wszystko się ładnie odetkało, ale zarazem zapuchło mu koło oczka i to nie zeszło i przez 3 tygodnie masowanie a jak nie będzie poprawy to na badania dlaczego nie zeszło. Juz nie wiem co mam robić, a może polecicie lekarza gdzie mogłabym to skonsultować, bo co dwie opinie to nie jedna
zwiedziłem z dzieckiem kilku okulistow, za grube pieniądze i przez znajomosci , bylem i u Sildatke i Zywieckiej....
Jedyny dobry i natychmiastowy sposob to szpital na zaspie- przyjmuja z kanalikami tylko w srody od 8:30 , bez skierowania, natychmiast, robia bezplatnie wymaz z oka z antybiotykogramem i się znaja na rzeczy bo robia tego na dziesiatki tygodniowo.
Jechac na 8:00 na zaspe, zarejstrowac sie i po 2 godzinach w domu z rzeczową poradą.
Jedyny dobry i natychmiastowy sposob to szpital na zaspie- przyjmuja z kanalikami tylko w srody od 8:30 , bez skierowania, natychmiast, robia bezplatnie wymaz z oka z antybiotykogramem i się znaja na rzeczy bo robia tego na dziesiatki tygodniowo.
Jechac na 8:00 na zaspe, zarejstrowac sie i po 2 godzinach w domu z rzeczową poradą.
no niestety dobrze że u was cisza ja już nie mam siły mały ma 14 miesięcy i trudno mi masować to oko bo wszyscy mówią masować ,masować ale jak tu takiemu wymasować skoro nie daje się utrzymać zasłania oczy itd masakra w ciągu dnia robię podchody ale kończy się to rykiem i prężeniem kopaniem itd brak sił ... pozdrawiam
my mielismy w wieku okolo 9 miesiecy plukanie na zaspie.znieczulenie miejscowe.okorpnie to wygladało:(nie pomoglo,nasepnebylo juz w AM pod narkaza synek mial 1,5 roku,nie pomoglo:(
teraz pewnie czeka nas kolejny zabieg.szukam innych metod,wiem ze sa lasery,w Niemczech swiatłowody.zanim sie zdecyduje musze poznac wszystkie mozliwosci.Ropiejace oczkamoga doprowadzic do owrzodzenia kanalikow:(
teraz pewnie czeka nas kolejny zabieg.szukam innych metod,wiem ze sa lasery,w Niemczech swiatłowody.zanim sie zdecyduje musze poznac wszystkie mozliwosci.Ropiejace oczkamoga doprowadzic do owrzodzenia kanalikow:(
Witam drogie mamy. Nasza teraz 11 miesięczna córcia też ma od urodzenia zatkany jeden kanalik. 3 stycznia mamy mieć zabieg w Warszawie na Niekłańskiej, to będzie 3 dni przed skończeniem roczku i nie wiem czy dadzą jej narkozę, jeśli tak to nie wiem czy się decydować? straszne jest to podejmowanie decyzji. My masujemy, był antybiotyk, prywatny okulista. Jeśli ktoś znajdzie jakieś info o tych światłowodach lub laserach to ogromnie proszę o link czy notkę. Gorąco pozdrawiam.
nie zdawałam sobie sprawy, że z ropiejącego oczka moga być takie problemy :(
Mojej dzidzi od ok tygodnia ropieje lewe oczko, przemywam s.fiz tyle ile trzeba, ale szału nie ma. Po świętach mamy pediatrę wiec wtedy zasięgnę języka co i jak, młoda ma teraz miesiąc i praktycznie od urodzenia miała to oczko jakby przymknięte, zwracałam na to uwagę i w szpitalu (no ale wtedy w sumie cała zapuchnięta była) i na pierwszej wizycie u pediatry i na nikim wrazenia to nie robiło, poza mną oczywiscie ;| teraz to oko ropieje, już sama nie wiem co mysleć, w sumie malutka jeszcze jest...
A jak wygląda taki masaż oczka i czy można/powinno sie go stosować przy ropiejącym oku?
Mojej dzidzi od ok tygodnia ropieje lewe oczko, przemywam s.fiz tyle ile trzeba, ale szału nie ma. Po świętach mamy pediatrę wiec wtedy zasięgnę języka co i jak, młoda ma teraz miesiąc i praktycznie od urodzenia miała to oczko jakby przymknięte, zwracałam na to uwagę i w szpitalu (no ale wtedy w sumie cała zapuchnięta była) i na pierwszej wizycie u pediatry i na nikim wrazenia to nie robiło, poza mną oczywiscie ;| teraz to oko ropieje, już sama nie wiem co mysleć, w sumie malutka jeszcze jest...
A jak wygląda taki masaż oczka i czy można/powinno sie go stosować przy ropiejącym oku?
Mój synek (obecnie prawie 5 miesięczny) też miał ropiejące oczko ponad 2 miesiące. Sól fizjologiczna nic nie pomagała, ale zaczęłam przemywać wywarem ze świetlika i w dwa tygodnie się z tym uporaliśmy. Spróbuj. Pamiętaj żeby przemywać jałowymi gazikami od zewnątrz do wewnątrz w stronę noska. Jeśli chodzi o masowanie to ja to robiłam to tak: małym palcem masowałam wewnętrzne kąciki oczu zaczynając od góry spod brwi , poprzez kącik aż do noska, robiłam przy tym takie małe kółeczka. W necie na pewno znajdziesz dokładny opis. Ale za dużo tych masaży nie robiłam bo mój synek strasznie tego nie lubił i za bardzo na to nie pozwalał.
Moj synek z łzawieniem boryka się kilka tygodni po porodzie teraz ma 6,5miesiąca byliśmy na Zaspie i niestety nie udało nam się przeprowadzić tego zabiegu podobno są zrosty no i dostaliśmy skierowanie do Akademi Medycznej jednak mają tam dopiero wolne terminy na wrzesień, chce spróbować jutro podjechać może Pani doktor mnie przyjmnie. Miała któraś z was taką sytuację?
odświeżam temat. czy w szpitalu na zaspie wystarczy mieć skierowanie od pediatry na sondowanie kanalików łzowych czy od okulisty? i czy skierowanie musi być na oddział czy do poradni? niestety nie mogę się do nich dodzwonić. czy ktoś wie czy w szpitalu miejskim w gdyni też wykonują ten zabieg? czy ew.jest on w znieczuleniu miejscowym?
my do zabiegu na Zaspie musielimy miec skierowanie od okulisty ktory akurat przyjmował w tym szpitalu, nie wiem czy jest to regułą.
Z tej poradni okulistycznej dostalismy skierowanie na oddzial i dalej trzeba bylo umówic sie na zabieg.
Sam zabieg trwał ok 10 minut, dziecko bylo jak to oni okreslili "pod krotkotrwałą narkozą". Jak nam go po tych kilku minutach oddali to był bardzo senny i pozostał jeszcze na kilka godzin na oddziale. Popołudniu do domu i do tej pory wszystko jest ok, a minęły juz ponad 3 lata.
Z tej poradni okulistycznej dostalismy skierowanie na oddzial i dalej trzeba bylo umówic sie na zabieg.
Sam zabieg trwał ok 10 minut, dziecko bylo jak to oni okreslili "pod krotkotrwałą narkozą". Jak nam go po tych kilku minutach oddali to był bardzo senny i pozostał jeszcze na kilka godzin na oddziale. Popołudniu do domu i do tej pory wszystko jest ok, a minęły juz ponad 3 lata.
dziekuje za informacje. lunaa a ile miesicy mialo Twoje dziecko, zr robili w narkozie?
z tego co dowiedzialam sie telefonicznie to robia co tydzien w srody rano bez znieczulenia, ale pewnie tylko maluchy, nie wiem do jakiego wieku. no i pani z sekretariatu oddzialu nie byla w stanie powiedziec nic odnosnie skierowania.
moze ktos jeszcze mial robiony tam zabieg i jest w stanie odpowiedziec na moje pytanie?
z tego co dowiedzialam sie telefonicznie to robia co tydzien w srody rano bez znieczulenia, ale pewnie tylko maluchy, nie wiem do jakiego wieku. no i pani z sekretariatu oddzialu nie byla w stanie powiedziec nic odnosnie skierowania.
moze ktos jeszcze mial robiony tam zabieg i jest w stanie odpowiedziec na moje pytanie?
My jesteśmy 2dni po, robiliśmy na Zaspie.
Dla zainteresowanych Mam info ze stycznia 2015:
kanaliki płuczą bez narkozy u niemowląt na Zaspie i w UCK.
1. W UCK trzeba najpierw zapisać się do ich poradni przyszpitalnej i tam lekarz kwalifikuje na zabieg i ustalany jest termin zabiegu. Terminy wizyty w Poradni gdy dzwoniłam na początku stycznia były na marzec (nie wiem ile się czeka między wizytą, a zabiegiem);
2. Na Zaspie trzeba mieć skierowanie od okulisty lub pediatry, my mieliśmy wystawione do Poradni Okulistycznej Przyszpitalnej przez pediatrę i było ok.
W środy pomiędzy 8-9:30 co tydzień są robione zabiegi w pokoju 1040, na piętrze przy poradniach. Rano przychodzi się z dzieckiem do rejestracji głównej i tam zakłada kartę dziecku(bez wcześniejszego umawiania terminu). Następnie idzie się pod pokój 1040 (gabinet zabiegowy), a Pani donosi kartę. No i czeka się w kolejce.
Nas najpierw przyjęła pani doktor, wypytała o wiek dziecka (nasze 6mies.), od kiedy oczko ropieje, czy robiliśmy masaże, jak długo, czy poprawnie itd. później wyjaśniła na czym polega zabieg, że dziecko będzie płakało, bo go pani pielęgniarka trzyma nieruchomo. kazała podpisać zgodę na zabieg. Pani pielęgniarka poprosiła o pieluchę, żeby małego zawinąć, łatwiej wtedy utrzymać. No i nas wyproszono. Całość trwała 1-2minutki, ledwie zaczął maluch płakać to już nas poproszono z powrotem. Na rękach u mnie praktycznie od razu przestał płakać. Z oczka poleciało trochę krwi, bo miał dużo zrostów.
Pani doktor następnie wypisała antybiotyk, zaleciła masaże przez tydzień (żeby nie zarosło, bo teraz tam jest mała ranka, a nasz organizm rany chce zagoić - jak z przekłuwaniem uszu;)).
Na razie przy każdym masażu jeszcze troszeczkę sączy się krew, ale to ponoć normalne przez 2dni (jeśli któraś mama będzie się stresować, że coś takiego jest), Nic chwilowo nie ropieje i w oczku łza nie stoi. Zobaczymy jak będzie to wyglądało po tygodniu, bo wtedy ponoć wszystko jest wygojone.
Aha - dziecko nie musi być na czczo.
Mam nadzieję że komuś pomogę tym postem, bo dawno nie było aktualnych info.
Dla zainteresowanych Mam info ze stycznia 2015:
kanaliki płuczą bez narkozy u niemowląt na Zaspie i w UCK.
1. W UCK trzeba najpierw zapisać się do ich poradni przyszpitalnej i tam lekarz kwalifikuje na zabieg i ustalany jest termin zabiegu. Terminy wizyty w Poradni gdy dzwoniłam na początku stycznia były na marzec (nie wiem ile się czeka między wizytą, a zabiegiem);
2. Na Zaspie trzeba mieć skierowanie od okulisty lub pediatry, my mieliśmy wystawione do Poradni Okulistycznej Przyszpitalnej przez pediatrę i było ok.
W środy pomiędzy 8-9:30 co tydzień są robione zabiegi w pokoju 1040, na piętrze przy poradniach. Rano przychodzi się z dzieckiem do rejestracji głównej i tam zakłada kartę dziecku(bez wcześniejszego umawiania terminu). Następnie idzie się pod pokój 1040 (gabinet zabiegowy), a Pani donosi kartę. No i czeka się w kolejce.
Nas najpierw przyjęła pani doktor, wypytała o wiek dziecka (nasze 6mies.), od kiedy oczko ropieje, czy robiliśmy masaże, jak długo, czy poprawnie itd. później wyjaśniła na czym polega zabieg, że dziecko będzie płakało, bo go pani pielęgniarka trzyma nieruchomo. kazała podpisać zgodę na zabieg. Pani pielęgniarka poprosiła o pieluchę, żeby małego zawinąć, łatwiej wtedy utrzymać. No i nas wyproszono. Całość trwała 1-2minutki, ledwie zaczął maluch płakać to już nas poproszono z powrotem. Na rękach u mnie praktycznie od razu przestał płakać. Z oczka poleciało trochę krwi, bo miał dużo zrostów.
Pani doktor następnie wypisała antybiotyk, zaleciła masaże przez tydzień (żeby nie zarosło, bo teraz tam jest mała ranka, a nasz organizm rany chce zagoić - jak z przekłuwaniem uszu;)).
Na razie przy każdym masażu jeszcze troszeczkę sączy się krew, ale to ponoć normalne przez 2dni (jeśli któraś mama będzie się stresować, że coś takiego jest), Nic chwilowo nie ropieje i w oczku łza nie stoi. Zobaczymy jak będzie to wyglądało po tygodniu, bo wtedy ponoć wszystko jest wygojone.
Aha - dziecko nie musi być na czczo.
Mam nadzieję że komuś pomogę tym postem, bo dawno nie było aktualnych info.
Ja również masażami dałam radę odetkać- najpierw pierwszemu synkowi- jak miał ok 2 miesięcy; drugiemu już w szpitalu mi się udało - majac doświadczenie po pierwszym... w naszym przypadku masaz niecale dwa dni i po klopocie, kanaliki sie odetkaly cala ropka wyszla...
masowalam nieco inaczej niz opisuje mama- jakby od dolu noska ku gorze
masowalam nieco inaczej niz opisuje mama- jakby od dolu noska ku gorze
pisalam w zeszłym roku posta (mozna przeczytac wyzej)
my na zaspie przetykalismy 2x, oba nieskutecznie. powiedzieli po obu ze sie udalo. a potem oczko dalej ropialo. powiedziano nam ze teraz juz tylko operacja w uck, bo trzeci raz robic nie beda.
nasza okulistka polecila wizyte u dr Koberdy (w uck zajmuje sie dziecmi)
dr powiedziala ze podejmie sie jeszzcze raz sondowania, synek mial wtedy roczek i 2tyg., ale ze byl dosc maly powiedziala ze dadza rade go utrzymac bez znieczulenia.
dr po zabiegu powiedziala ze ktos wytworzyl kanal ale nie do konca, bylo bardzo duzo twardych zrostow.
oczko po zabiegu zdrowe.
koszt spory byl, chyba 500 czy 600zl, ale polecam jesli ktos bedzie mial problem
my na zaspie przetykalismy 2x, oba nieskutecznie. powiedzieli po obu ze sie udalo. a potem oczko dalej ropialo. powiedziano nam ze teraz juz tylko operacja w uck, bo trzeci raz robic nie beda.
nasza okulistka polecila wizyte u dr Koberdy (w uck zajmuje sie dziecmi)
dr powiedziala ze podejmie sie jeszzcze raz sondowania, synek mial wtedy roczek i 2tyg., ale ze byl dosc maly powiedziala ze dadza rade go utrzymac bez znieczulenia.
dr po zabiegu powiedziala ze ktos wytworzyl kanal ale nie do konca, bylo bardzo duzo twardych zrostow.
oczko po zabiegu zdrowe.
koszt spory byl, chyba 500 czy 600zl, ale polecam jesli ktos bedzie mial problem
mama- u nas takie lzawienie nazywało się ropienie oczka- jak dziecko malusie to ropy jako takiej nie widac, jak jest wczesnie- u mojego parodniowego - tylko lzawienie bylo.
U pierworodnego krople mialam wykupione, ale nie zastosowalam poszukalam info o masowaniu i pomoglo- na 3 dzien dziecko po obudzeniu mialo cale oko zaropiale... wszystko wyszlo i juz wiecej sie nie pojawilo.
Natomiast u nas najprawdopodobniej powodem było: stosowanie koniecznych okularkow przy naswietlaniu dzieci przeciw zoltaczce od razu po porodzie.
Ale przy starszym dziecku a nie noworodku- to mysle ze bardziej zabieg jednak... po zabiegu mozna masowac aby "nauczyc" pracy kanaliki...
Tak jak feniks napisala zapewne sa zrosty grubsze...
U pierworodnego krople mialam wykupione, ale nie zastosowalam poszukalam info o masowaniu i pomoglo- na 3 dzien dziecko po obudzeniu mialo cale oko zaropiale... wszystko wyszlo i juz wiecej sie nie pojawilo.
Natomiast u nas najprawdopodobniej powodem było: stosowanie koniecznych okularkow przy naswietlaniu dzieci przeciw zoltaczce od razu po porodzie.
Ale przy starszym dziecku a nie noworodku- to mysle ze bardziej zabieg jednak... po zabiegu mozna masowac aby "nauczyc" pracy kanaliki...
Tak jak feniks napisala zapewne sa zrosty grubsze...
U nas prawe oczko ropiało od urodzenia+ stojące w oczku jeziorko prawie non stop. Pierwszy okulista kazał zakraplać antybiotyk. Drugi stwierdził niedrożność, kazał masować, a jeśli do 6mca nie minie to wziąć skierowanie od pediatry i zgłosić się na zaspę. Tak też zrobiłam. I okazuje się, że:
*NA ZASPIE trzeba się na zabieg zarejestrować ze skierowaniem (już nie jest tak, ze jedzie się w środę i czeka w kolejce). Nam termin zabiegu wyznaczono na 5.10. (dzwoniłam dziś), więc córcia będzie wtedy miała 10 miesięcy i jestem trochę podłamana.
*W UCK ponieważ mam skierowanie tylko do poradni, a nie na oddział (pediatra mogła wystawić tylko do poradni) to wizytę mogę mieć dopiero w listopadzie (!) i dopiero po niej ewentualnie będzie wyznaczony termin zabiegu, więc zrezygnowałam z tej opcji.
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na przyspieszenie ewentualnych konsultacji i zabiegu.
*NA ZASPIE trzeba się na zabieg zarejestrować ze skierowaniem (już nie jest tak, ze jedzie się w środę i czeka w kolejce). Nam termin zabiegu wyznaczono na 5.10. (dzwoniłam dziś), więc córcia będzie wtedy miała 10 miesięcy i jestem trochę podłamana.
*W UCK ponieważ mam skierowanie tylko do poradni, a nie na oddział (pediatra mogła wystawić tylko do poradni) to wizytę mogę mieć dopiero w listopadzie (!) i dopiero po niej ewentualnie będzie wyznaczony termin zabiegu, więc zrezygnowałam z tej opcji.
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na przyspieszenie ewentualnych konsultacji i zabiegu.
Witam
A gdzie to jest na Zaspie?W jakiej miejscowości?Moja córka miała pierwszy zabieg mając 1 rok i 4msc no i jak ją przynieśli od razu powiedzieli że nie udało się udrożnić.Przy drugim zabiegu msc temu 2 latka i 2 msc skończyła wszystko poszło dobrze Niby udroznili ale jak skończyła dawać krople to pojawiła się ropa i łzawienie.Nie wiem co mam myśleć.Moze zaraz po zabiegu się zatkało.Czy kolejny zabieg pomoże?bo czytałam że już raczej nie.Czy ma to sens ale co robić?
A gdzie to jest na Zaspie?W jakiej miejscowości?Moja córka miała pierwszy zabieg mając 1 rok i 4msc no i jak ją przynieśli od razu powiedzieli że nie udało się udrożnić.Przy drugim zabiegu msc temu 2 latka i 2 msc skończyła wszystko poszło dobrze Niby udroznili ale jak skończyła dawać krople to pojawiła się ropa i łzawienie.Nie wiem co mam myśleć.Moze zaraz po zabiegu się zatkało.Czy kolejny zabieg pomoże?bo czytałam że już raczej nie.Czy ma to sens ale co robić?
Oczywiście bo do narkozy nie wolno dziecku nic dawać.Jesli robią z rana to jest super Moja córka miała w Poliklinice chirurgi plastycznej i okulistycznej także tam robią popołudniu.Na 15 godzin przyjmują a około 16 biorą dzieci.Od najmłodszych dzieci pokolei.Z rana do 10 dałam coś lekkiego np mleko i kawałek chleba ,o 12 około 3 cm wody a potem po łyżce wody bo to się wchłonie i o 16. 30 córkę wzięli na zabieg już dwa razy