Widok

Piersi z biedronki śmierdzą

Wczoraj otworzyłam, jeszcze było 5 dni do końca terminu a smród straszny!
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
do agi M no a potem nic dziwnego,ze mieso nieswieze
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja kupiłam śmierdzący drób w Kummerze i Nowaku, w jednym i w drugim przypadku powędrowałam do Pań, położyłam na ladzie i podziękowałam za obiad, bez gadania otrzymałam zwrot kasy i niestety już tam nie kupuję wolę biedronkę, zawsze miałam świeże
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
przez kilka dni miałam okazję przyglądać się "od zaplecza" pracy w sklepie mięsnym... ;) nie zawsze mięso jest takie świeże jak mówi sprzedawca ;) mają swoje sztuczki...

ja się swego czasu nacięłam na mięso mielone z Lidla :] chyba to z szynki... miało ponad tydzień do końca terminu przydatności(kupiłam jednego dnia, drugiego miałam robić na obiad), a zrobiło się szare :/ śmierdzące kwasem :/ do wyrzucenia :/ gdybym miała Lidla pod domem, to bym poszła oddać - a tak nie chciało mi się specjalnie jechać dla tych kilku zł.

a ulubiony sklep mięsny skreśliłam jak "świeża szynka bez kości" okazała się na wpół-zamrożona :P w domu kroiłam ją na gulasz - i normalnie chrzęściło mi zmrożone mięso pod nożem :/
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Uff w koncu ktos. Bo juz myslalam ze mii sie cos wydawalo:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha i w opakowaniu nie było żadnej dziurrki, bo zawsze wnikliwie oglądam pudełko zanim otworzę mięso. Po prostu było stare i śmierdzące jak rozkładający się kurczak:/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również kilka dni temu kupiłam mięso z Biedry i pomimo tego, że termin ważności miało jeszcze kilka dni, to po otwarciu opakowania myślałam że się porzygam!! ;( Smród taki, że z kuchni doszedł do pokoju:/ Całe mieszkanie potem wietrzyłam.Sama padlina, fuj:/ Rozlatywało mi się w rękach. Więcej na pewno już tam mięsiwa nie kupię.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz zmienie biedronke na lidla:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ZielonaCytryna - rzeczywiście dałam plamę ;D nie wiem, co mi sie ubzdurało. Chodziło mi o kilka dobrych dni. Ale na pewno był to ponad tydzien. Dzięki za spostrzeżenie :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Andzia100, jogurt z kilkumiesięczną datą przydatności? To co to za jogurt? O_o
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale to chyba jest logiczne że jak zauważysz przeterminowany towar to go nie kupisz.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Obrzydliwosc, czlowiek czlowiekowi takie cos...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
a to dla osób o mocnych nerwach, które wierzą sklepom.. http://uwaga.tvn.pl/13270,news,,odswiezanie_wedlin_w_sklepie,reportaz.html
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
mnie wstyd? za co, ze poczułam smrod miesa, które powinno byc swieze? mowie, ze mieso, ktore ma jeszcze np tydzien waznosci smierdzi, pani patrzy wacha mowi, no rzeczywiscie , kiwa glowa w stylu, ze co ona moze na to poradzic...,

to im powinno byc wstyd , ze takie cos przedaja. rozumiem, ze to nie wina sprzedawcy jesli nie ma na sumieniu "odswiezania miesa", ze towaru masa i nie zawsze jest sie w stanie zapanowac nad wszystkim. jak widze, ze mieso wyglada tak, jak trzeba to nie mam watpliwosci, ale kurczaka sprawdzam zawsze. jesli jest ok biore, a jesli nie to oddaje, dlaczego mam placic za cos zepsutego?.

w polsce to jest tak, ze ludzie sie wstydza, bo nie wypada, ale placisz za to, ziec masz prawo wymagac jakosci. w stanach jest z kolei przesada, bo potrafiaoddac sukienke po sylwestrze.

pomysl, jak wykonujesz prace, cos np produkujesz to robisz to tak, zeby sie nie wstydzic prawda? bo kto by chcial spotkac potem klienta, ktory przyjdzie z gęba... i jeszcze ma racje!

wpadki sie zdarzaja. kiedys wzielam pakowane kabanosy i przy kasie zauwazylam, ze tydzien temu minal im termin. pokazalam to sprzedawczyni, przeprosila, zawolala inna , zeby sprawdzila reszte tych w lodowce i je zdjela , mi zaproponowala zakup innych. to chyba normalne?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
no dobrze ale oddając przyznajesz że to ty zrobiłas ta dziurkę :) ? Mi by było wstyd nie dość zrobić w ogóle tą dziure (nigdy w zyciu bym tak nie zrobiła) to jeszcze potem sie do tego przyznać.

I tak dla mnie to jest nie do pomyślenia robic dziury w mięsie zapakowanym. Jakbym miała jakiekolwiek wątpliwości to bym po prostu nie kupowała mięsa w takich sklepach , ale na pewno nie robiłabym dziur.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3
dlaczego masakra? biore tacke z kurczakiem i robie dziure, jesli ok kupuje, jesli nie to ZAWSZE odnosze do kasy. gdzie tu jest żenada? chcesz sprawdzic czy mieso ok, a jak nie to i tak smierdzace kupujesz?! nie zostawilabym miesa na polce, tylko zaniosla do kasy niech wiedzą, ze ludzie nie kupią tego, co usiluja wcisnac. mam znajomych pracujacych w marketach i wierz mi, ze pozwalaja sobie na przebitki.

jakis czas temu kupilam mieso na hali w gdyn, spieszylam sie wiec nie rozwiazalam worka, jak dojechalam do domu i otwoerzylam go to malo nie padlam... wystawilam na balkon i nastepnego dnia odwioazlam babie i rzucilam na lade i mowie, ze proszę powachac, babe tez odrzucilo, a ja podziekowalam i poszlam, kasy nie chcialam bo to dopiero zenujace. mnie by bylo wstyd sprzedac komus cos takiego , przeciez jak pakowala to musiala czuc ten smord, a mnie w ciagu 45 min dojazdu do domu zima na pewno by sie nie zepsuło...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 28
Biedronka nie pozwolilaby sobie na przebicie daty :-) dlugo nie moglam sie przekonac do kupowania tam miesa, ale odkad moj maz pracuje w centrum dystrybucyjnym wiem, ze mozna im zaufac :-) maja bardzo rystrykcyjne normy co do przechowywania, pilnowania dat waznosci itd. To tyczy sie nie tylko mies ale i warzyw, wszystkiego co swieze.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
to nie tylko z miesem jest ze towar z tylu jest swiezszy - mleko, maslo, jogurty itp. zawsze biore z tylu:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pewnie natrafiłaś na jedno z tych opakowań co często leżą rzucone gdzieś przy kasie w batonach.
Już nie pierwszy raz widziałam mięso czy wędliny, które ktoś odłożył właśnie przy kasie a nie z powrotem do lodówki, pewnie sobie trochę leży zanim tam trafi.
Ja zawsze biorę z pod spodu i staram się sprawdzać opakowanie.

-Masakra z tymi dziurami w opakowaniach, nie wpadłabym na taki pomysł.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
nigdy nie kupiłabym miesa z biedronki.... tylko w mięsnym najlepiej w małym sklepiku,gdzie codziennie swieza dostawa,,,,

ja reklamowałabym to mieso na Twoim miejscu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7
poza tym z biedry zawsze trzeba wykopać z dołu lodówki,tam są z najdłuższym terminem.................
mogłaś zanieść,pewnie teraz będziesz unikała mięsa z biedry,ale na szczęście nieczęsto się to zdarza,czasem też mają towar porozstawiany na sklepie,bo nie nadążają z wykładaniem,może tak się zdarzyła a może poprostu producent chciał się pozbyć zwrotu
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry