Widok

Piersi z biedronki śmierdzą

Wczoraj otworzyłam, jeszcze było 5 dni do końca terminu a smród straszny!
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mamoalanka ja się szczerze mówiąc nigdy nie nacięłam na śmierdziuchy ale jeśli rzeczywiście cos cie niepokoi to może spróbuj zareklamować.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tylko ze to nie byl jeden raz... Lubie piersi z biedry bo sa juz "obrobione" bez tych wszystkich kosci, blon itd. Byla promocja, wzielam 2 opakowania. Moze powinnam zamrozic? Ale skoro data byla do 11 lutego to pomyslalam ze bedzie dobre. Nawet dla meza zostawilam, zeby powachal:) Az go odrzucilo:))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
dokładnie annika masz racje, nie ma reguły czy to biedronka, lidl czy zwykły miesny.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
buhaha:)dobre:)
ja raz miałam śmierdzącego kurczaka,ale nie było problemu ze zwrotem.......myślę,że wszędzie może się zdarzyć:)w miesnym,też mogą dorzucić kilkudniowe mięso do świeżego................
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Mamoalanka a moze kupiłas opakowanie mięsa w którym wczesniej Aga M. zdążyła zrobić dziurę ;) ? I dlatego śmierdziało .
popieram tę opinię 55 nie zgadzam się z tą opinią 3
Aga M. robisz dziury w sklepowych opakowaniach w jakich jest mięso?

Żenujące i nienormalne.
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja ogólnie staram się nie kupować takich mięs pakowanych prózniowo dlatego że one mają zupełnie inny zapach niż mięso świeże, inną mają też konsystencję. Ostatnio kupiłam pierś z indyka , mięso po upieczeniu było strasznie twarde i takie jakieś włókniste. Koleżanka też mówi że przestała kupować właśnie dlatego że cokolwiek nie robiła czy schabowe czy gulasz czy zrazy to zawsze wychodziły właśnie twarde i włókniste, nie wiem od czego to zależy, czy mięso jest czymś szpikowane, ale mi po prostu nie smakuje więc nie kupuję:(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
jeszcze w sklepie w kazdym miesie robie dziure w folii- kiedys sie nacielam na strasznie smierdzace mieso, chociaz do terminu bylo jeszcze troche czasu. w domu przygotowujemy je w danym dniu lub w nastepnym.jak by bylo smierdzace oddalabym przy kasie, zeby sie nikt nie nacial.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 57
Na pewno kazdej z nas zdarzylo sie kupic cos, co okazalo sie po otwarciu niezdatne do spozycia. To nie musi byc koniecznie mieso z biedronki. W kazdym sklepie trafi sie bubel. Ja swego czasu kupilam jogurt, ktory do konca terminu waznosci mial pare dobrych m-cy, a po otwarciu okazalo sie, ze trzeba go wyrzucic.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nie do konca prawda. Owszem piersi z kurczaja, jak i inne rodzaje mies, ma swoj wlasny indywidualny zapach.
Mysle ze autorka potrafi odróznic specyficzny zapach miesa, od zapachu rozkladajacego sie miesa.
Mieso swieze- nie ma prawa smierdziec.- to jedno
Po drugie, aby wytworzyl sie taki silny odór, jak pisze autorka - nie wystarczy jedynie przerwac lancucha chlodniczego.
Podejrzewam ze wina jest po stronie sklepu.
Niewlasciwe przechowywanie i tyle.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie musi być uszkodzone opakowanie wystarczy że w transporcie (też tym do domu) zostanie zerwany łańcuch chłodniczy czyli mięso zostanie wystawione na temp. wyższą niż + 4 C. Wtedy jego przydatność się diametralnie skraca. Lepiej na świeżo kupować mięso i tego samego dnia poddać obróbce termicznej. Piersi z kurczaka mają też specyficzny zapach, niekoniecznie musi on świadczyć o zepsuciu mięsa. Jeżeli po obmyciu mięso nadal brzydko pchnie i jest śliskie (jakby poklejone takim śluzem) to można podejrzewać, że coś jest z nim nie tak.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 4
Kolega, który zajmowal sie dystrybucja mies (m.in. do Biedry) mowil, ze jesli chodzi o mieso z Biedronki badz Lidla sa one akurat ok. Podobno sa poddawane wnikliwej kontroli. Ja tam kupuje i jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby cos bylo nie tak. Moze faktycznie opakowanie bylo uszkodzone i dlatego taki smrod.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 4
Też mi odkrycie! W życiu bym nie kupiła mięsa z dyskontu!
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 28
nie musi być tak że były stare i przebita data ,ale mogła być np dziura nawet mała i zaśmiardły albo lodówka niedomknięta .
.Ja zdecydowanie wolę kupować w mięsnym .
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry