Widok
Kurcze,chwilę mnie nie bylo i alko ze mnię robią.Hehehe.
Ara,ale ja bardzo chętnie i Ciebie zaproszę na desperadosa czy lampkę wina,byś mogla się przekonac moja droga że dziecię moje wtedy śpi ululane w ramionach taty,a ja owszem po cięzkim dniu strzele sobie jedno piwko z dziewczynami bądz jakieś winko.
Wiem,wiem...jak już jestem matką to nie wolno mi:
1.spotykać się z dziewczynami na babskich wieczorach,bo przecież przy wodzie się wtedy nie siedzi.
2.Nosić szpilek wyskoich jak wieża affla,bo mate polce nie przystoi.
3.Wybrać się czasmi gdzieś bez dziecka poszaleć,no bo jak to teraz już nie jestem młodą kobietom tylko matką polką!
Ja to wszystko wiem,ale jakoś nie mogę się do tego przystosować.
Przykro mi!
A i zapomnialam o najważniejszym,teraz powinnam z moherami audycji na RM sluchać.
Ara zaproszenie aktualnie,szybko zmienisz o mnie zdanie hehe.
Tylko uważaj,bo podobno uzależniam,nie..nie alko-SOBA!!!
Nie Dziewczyny?hihihih:)
Ara,ale ja bardzo chętnie i Ciebie zaproszę na desperadosa czy lampkę wina,byś mogla się przekonac moja droga że dziecię moje wtedy śpi ululane w ramionach taty,a ja owszem po cięzkim dniu strzele sobie jedno piwko z dziewczynami bądz jakieś winko.
Wiem,wiem...jak już jestem matką to nie wolno mi:
1.spotykać się z dziewczynami na babskich wieczorach,bo przecież przy wodzie się wtedy nie siedzi.
2.Nosić szpilek wyskoich jak wieża affla,bo mate polce nie przystoi.
3.Wybrać się czasmi gdzieś bez dziecka poszaleć,no bo jak to teraz już nie jestem młodą kobietom tylko matką polką!
Ja to wszystko wiem,ale jakoś nie mogę się do tego przystosować.
Przykro mi!
A i zapomnialam o najważniejszym,teraz powinnam z moherami audycji na RM sluchać.
Ara zaproszenie aktualnie,szybko zmienisz o mnie zdanie hehe.
Tylko uważaj,bo podobno uzależniam,nie..nie alko-SOBA!!!
Nie Dziewczyny?hihihih:)
nie piłam i nie bede uważam że lepiej dmuchać na zimne
kiedyś jedzenie marchewki porosto z ziemi otrzepanej o spodnie nie miało żadnych skótków a teraz .....
ja raz w miesiącu trulam się paczką chipsów i butelką coli i wystarczy tego złego
za to się pochwale bo nie bardzo lubie ryb poza tyńczykiem śledziem i łososiem hhe a dla moich dzieci szamałam ryby co 2/3 dzień
kiedyś jedzenie marchewki porosto z ziemi otrzepanej o spodnie nie miało żadnych skótków a teraz .....
ja raz w miesiącu trulam się paczką chipsów i butelką coli i wystarczy tego złego
za to się pochwale bo nie bardzo lubie ryb poza tyńczykiem śledziem i łososiem hhe a dla moich dzieci szamałam ryby co 2/3 dzień
Przypomniało mi się że w dwóch przypadkach takich dzieci dowiedziałam się o tym od ich rodzeństwa, a w jednym przypadku od samego dziecka - dziewczynki. Matka jej mówiła że gdyby nie wypiła na imprezie w ciąży to pewnie jej córka urodziłaby się zdrowa, bo właśnie po tym zdarzeniu coś się zaczęło dziać z ciążą. Dzieci wypaplają dużo, zwłaszcza jeśli są upośledzone umysłowo - wtedy czasem nie wiedzą czego nie powinny mówić.
Tinker Bell - dzieci z problemami lub upośledzeniami mają opinie lub orzeczenia z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, gdzie jest opisana ich sytuacja, skąd wynikają problemy, jak wygląda teraz ich rodzina, i jak należy pracować z tymi dziećmi. Niekiedy matki same się przyznają, czasem nawet przychodzą do szkoły podpite i gadają jak najęte - niejedno się wtedy im "wymsknie". Smutne ale prawdziwe.
Marto, a na jakiej podstawie stwierdzasz, że te upośledzenia wynikają właśnie z picia alko w ciąży??? Owe mamy Ci się przyznały do tego, jakieś badanie robiłaś?
Oczywiście nie jestem zwolenniczką picia alkoholu w ciąży. Po prostu jestem ciekawa skąd Twój wniosek.
Oczywiście nie jestem zwolenniczką picia alkoholu w ciąży. Po prostu jestem ciekawa skąd Twój wniosek.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Ehhh... pijcie, pijcie... potem wchodzę na lekcję i widzę moich uczniów z upośledzeniami (spora część z nich to dzieci matek pijących w ciąży od czasu do czasu) - masakra - i pomyśleć, że niewinne dzieciaki mogłyby tego uniknąć, gdyby ich matkom chciało się trochę wysilić i przez głupie 9 miechów nie pić alkoholu - wogóle! Czy do ludzi to dociera?? Co wolicie: 9 miesięcy z piwkiem od czasu do czasu a potem całe życie z problemowym lub upośledzonym dzieckiem?
Czy może jednak opamiętacie się na te 9 miesięcy i przeżyjecie spokojnie dalszą część waszego życia i życia waszego dziecka?
Żaden lekarz ani naukowiec nie może nas zapewnić, że ilość alkoholu w karmi itp. na 100% nie zaszkodzi dziecku. Każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej. A jeśli ma predyspozycje do choroby to nawet mała dawka alkoholu jest w stanie wyrządzić płodowi ogromne szkody.
Czy może jednak opamiętacie się na te 9 miesięcy i przeżyjecie spokojnie dalszą część waszego życia i życia waszego dziecka?
Żaden lekarz ani naukowiec nie może nas zapewnić, że ilość alkoholu w karmi itp. na 100% nie zaszkodzi dziecku. Każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej. A jeśli ma predyspozycje do choroby to nawet mała dawka alkoholu jest w stanie wyrządzić płodowi ogromne szkody.
generalnie wszystko co może zaszkodzić dziecku, a kształtują sie jego wszystkie organy powinno sie odstawić, bo .
generalnie gazowane napoje sa niewskazane, tak jak trzeba ograniczyć kawę i nie przesadzać również herbatą bo zawierają kofeine i inne swiństwa.nie tylko o sobie wtedy myslimy przecież.
takie piwo nawet bezalkoholowe to ma skład mało zachęcający jak dla mnie. Generalnie to zwlaszcza w pierwszym trymestrze to najlepiej pić jeść zdrowo.
ja starałam się;) ale w ostatnim trymestrze to coca-colę piłam i jadłam-to moje grzechy.Alkoholu do ust nie wziełam, bo nie ma przecież badań jaka ilość wpływa i nikt takich badań nie zrobi.
A bezalkoholowe to dla mnie świństwo i tyle. Nie zaszkodzi bardziej niz inne napoje gazowane. Ale raczej nie codziennie i nie za dużo lepiej
generalnie gazowane napoje sa niewskazane, tak jak trzeba ograniczyć kawę i nie przesadzać również herbatą bo zawierają kofeine i inne swiństwa.nie tylko o sobie wtedy myslimy przecież.
takie piwo nawet bezalkoholowe to ma skład mało zachęcający jak dla mnie. Generalnie to zwlaszcza w pierwszym trymestrze to najlepiej pić jeść zdrowo.
ja starałam się;) ale w ostatnim trymestrze to coca-colę piłam i jadłam-to moje grzechy.Alkoholu do ust nie wziełam, bo nie ma przecież badań jaka ilość wpływa i nikt takich badań nie zrobi.
A bezalkoholowe to dla mnie świństwo i tyle. Nie zaszkodzi bardziej niz inne napoje gazowane. Ale raczej nie codziennie i nie za dużo lepiej
"zastanowiło mnie czy takie codzienne piwkowanie nie jest złe:(" jak czytam takie teksty to zastanawiam się czy naprawdę są aż tak głupi ludzie a tym bardziej kobiety i to o zgrozo w ciąży .Znajoma piła po 2-3 piwa dziennie NORMALNE bo niby ma problemy z nerkami i lekarz jej zalecił .....No cóż każde wytłumaczenie jest dobre.........Teraz ( nie karmi na szczęście) wypija CODZIENNIE 4-5 lub więcej bo lekarz zalecił ...........