Widok
u mnie krwawienie implantacyjne trwalo dwa dni zywej krwi i dwa jasno brazowe delikatne plamienie.Bylo bezbolesne.Wystapilo w7,8 dniu po owulacji.Po plamieniu testy wychodzily lekko pozytywne a dzien przed terminem prawdziwego okresu wyszedl juz mocno pozytywny.Nastepnie od terminu miesiaczki bole okresowe tak z piec razy dziennie,najgorzej wieczorem,myslalam sobie wtedy ze chyba jednak dostane ten okres hehe. PO trzech tyg przeszly. A mdlosci mialam nie mocne ale pamietam ze wystapily tak okolo 5,6 tyg ciazy,mdlilo mnie i nie moglam zjesc moich ulubionych potraw.Najwczesniejszy objaw to chyba nadwrazliwe piersi i uderzenia goraca,szybsza przemiana materii tak kolo tydzien czasu, chyba byla burza hormonalna.
Cześć dziewczyny! Może jeszcze któraś tutaj zagląda i coś doradzi :)
Ostatnia miesiączkę miałam 21.10 cykle zwykle 24dni na progesteronie albo i szynciej. W tym miesiącu czysto i w dzień spodziewwnej miesiączki test negatywny :( w 26 dniu cyklu pojawiło się delikatne plamienie, jasno różowe widoczne na papierze. Dzisiaj (27 DC) troszkę mocniejsze z bólami jakby miesiączkowymi ale też tylko na papierze.. czy są jakieś szanse, że owulacja się przesunęła i to implantacja? Czy któraś z was tak miała? Nie chcę się nakręcać, bo w tym miesiącu nawet troszkę odpuściłam myślenie o dzizi.. a tu taka niespodzianka..
Ostatnia miesiączkę miałam 21.10 cykle zwykle 24dni na progesteronie albo i szynciej. W tym miesiącu czysto i w dzień spodziewwnej miesiączki test negatywny :( w 26 dniu cyklu pojawiło się delikatne plamienie, jasno różowe widoczne na papierze. Dzisiaj (27 DC) troszkę mocniejsze z bólami jakby miesiączkowymi ale też tylko na papierze.. czy są jakieś szanse, że owulacja się przesunęła i to implantacja? Czy któraś z was tak miała? Nie chcę się nakręcać, bo w tym miesiącu nawet troszkę odpuściłam myślenie o dzizi.. a tu taka niespodzianka..