Widok
Płytki krwi poniżej normy.
Dziewczny byłam dzisiaj u mojej pediatry, odebrałam wyniki badań i okazuje się że Amelka ma za mało płytek krwi a mianowicie 52.
Badania robiłam w Invicta (pobierali jej z palca)
Dostałam skierowanie do szpitala. Jutro jadę z rana na Polanki.
Wcześniej miała jakąś wysypkę (a szczepiona była przeciwko różyczce, śwince i odrze)
Może któraś miała podobną sytuację? Co to może oznaczać?
Strasznie się boję.
Badania robiłam w Invicta (pobierali jej z palca)
Dostałam skierowanie do szpitala. Jutro jadę z rana na Polanki.
Wcześniej miała jakąś wysypkę (a szczepiona była przeciwko różyczce, śwince i odrze)
Może któraś miała podobną sytuację? Co to może oznaczać?
Strasznie się boję.
Ania, to może oznaczać zarówno bardzo złe rzeczy, jak i zupełnie błahe.
Kilka lat temu mieliśmy w rodzinie identyczny przypadek, różniste badania długo trwały, ale nasz małopłytkowiec jest zdrowy.
Wiem, że mogę sobie tylko gadać "nie martw się", ale taka i prawda. W szpitalu się Wami zajmą, może nigdy nie będziesz miała powodu do zmartwienia.
Kilka lat temu mieliśmy w rodzinie identyczny przypadek, różniste badania długo trwały, ale nasz małopłytkowiec jest zdrowy.
Wiem, że mogę sobie tylko gadać "nie martw się", ale taka i prawda. W szpitalu się Wami zajmą, może nigdy nie będziesz miała powodu do zmartwienia.
Na Polankach przede wszystkim zrobią Małej powtórne badania. I jest możliwe, że płytki wyjdą zupełnie inaczej. To jest taki parametr,który "dosyć ciężko się mierzy" tak się wyraziła nasza hematolog i mogą być błędne wyniki (nie wiem,jak jest z jakością badań w Invikcie,ale mojemu młodszemu niedawno źle oznaczyli w Akademii;a też się strachu najadłam). Oby rano się okazało,że to tylko błąd w oznaczeniu. Trzymam za to kciuki :-)
No,ale jeśli nie będzie tak różowo,to musisz się liczyć z dalszą obserwacją i diagnostyką w szpitalu.Ja z Wojtkiem spędziłam na Polankach 5 dni w kwietniu z powodu ostrej małopłytkowości (jak trafiliśmy to miał 20tys płytek).Powód:jego organizm źle rozpoznał rotawirusa i zamiast niszczyć go,zaczął niszczyć własne płytki krwi.po prostu błąd. Od tej pory nie miał już więcej obniżonych płytek (no poza tymi właśnie błędnymi wynikami) Więc pewnie jest zagrożenie,że jeśli twoja córcia była niedawno szczepiona,do tego miała jakąś wysypkę,to zaszło coś podobnego jak u nas.
Mam nadzieję,że jednak jutro dostaniecie dobre wieści. Napisz,jak będziesz mogła.pozdrawiam
No,ale jeśli nie będzie tak różowo,to musisz się liczyć z dalszą obserwacją i diagnostyką w szpitalu.Ja z Wojtkiem spędziłam na Polankach 5 dni w kwietniu z powodu ostrej małopłytkowości (jak trafiliśmy to miał 20tys płytek).Powód:jego organizm źle rozpoznał rotawirusa i zamiast niszczyć go,zaczął niszczyć własne płytki krwi.po prostu błąd. Od tej pory nie miał już więcej obniżonych płytek (no poza tymi właśnie błędnymi wynikami) Więc pewnie jest zagrożenie,że jeśli twoja córcia była niedawno szczepiona,do tego miała jakąś wysypkę,to zaszło coś podobnego jak u nas.
Mam nadzieję,że jednak jutro dostaniecie dobre wieści. Napisz,jak będziesz mogła.pozdrawiam
Masakra z tą szczepionką:(
Na szczęście okazało się, że to reakcja po szczepienna.
Płytek nam przybyło (121)
Ale co się najadłam strachu to szok, wczoraj cały dzień ryczałam, bo bałam się, że to może być coś groźnego.
Następnym razem będę się domagać powtórzenia badań, bo też ta lekarka jakaś dziwna, widziała że badania robiłam we Wtorek a byłam u niej w Czwartek i powinna skierować jeszcze raz na morfologię.
Na szczęście okazało się, że to reakcja po szczepienna.
Płytek nam przybyło (121)
Ale co się najadłam strachu to szok, wczoraj cały dzień ryczałam, bo bałam się, że to może być coś groźnego.
Następnym razem będę się domagać powtórzenia badań, bo też ta lekarka jakaś dziwna, widziała że badania robiłam we Wtorek a byłam u niej w Czwartek i powinna skierować jeszcze raz na morfologię.
no to super,że tak ładnie wam rosną; dla swojego spokoju może co jakiś czas powinnaś jej robić badania,np.kiedy ma jakąś infekcję,bo może mieć skłonności do małopłytkowości. A z drugiej strony troszkę mnie podłamałaś,tym,że to jednak reakcja poszczepienna:( mój Wojtek ma odroczone to szczepienie odra,świnka,różyczka do kwietnia 2012 (właśnie po leczeniu przeciwcialami ostrej małopłytkowości);już się martwię,czy nie pojawią się i u niego takie powikłania :(
beata i to też po tej szczepionce na odrę? kurcze,u nas w czasie rota miał małopłytkowość,a zaraz później neutropenię... ale tego już nie leczyliśmy,samo się wyrównało,ale też po kilku miesiącach; w sumie cały czas jest trochę poniżej normy,ale niedużo,hematolog twierdzi,że jest ok...
do kwietnia mamy jeszcze trochę czasu, ale teraz przypada nam szczepienie 6w1(które możemy zrobić). Powinnam już się z nim zgłosić,ale jakoś tak to odkładam,bo akurat mu zęby idą,ma katar,więc nie będę ryzykować. Immunolog zaleciła nam rano przed szczepieniem zrobić badanie krwi,żeby na 100% był "w formie",ale chyba dla pewności przebadam go też parę dni po szczepieniu. oby było ok. zdrówka dla dzieciaków życzę
do kwietnia mamy jeszcze trochę czasu, ale teraz przypada nam szczepienie 6w1(które możemy zrobić). Powinnam już się z nim zgłosić,ale jakoś tak to odkładam,bo akurat mu zęby idą,ma katar,więc nie będę ryzykować. Immunolog zaleciła nam rano przed szczepieniem zrobić badanie krwi,żeby na 100% był "w formie",ale chyba dla pewności przebadam go też parę dni po szczepieniu. oby było ok. zdrówka dla dzieciaków życzę
My również mieliśmy problem z niską ilościa płytek. Jezdzilam specjalnie do gdyni na badanie krwi, tzn w gdyni plytki licza recznie a wszedzie obi to maszyna. Okazalo sie ze niska zawartosc plytek u mojego synka byla spowodowana alergia. W momencie zmiany mleka i gdy alergia odeszla, powtorzylismy badanie i krwinki wrocily do normy
usiadł, i wytrwale czekał...
my zrezygnowaliśmy z tej szczepionki, trochę się dowiadywałam i słyszałam ze sprawdzonych źródeł, że ta szczepionka uczula dzieci i więcej po niej kłopotów niż korzyści. mam nadzieję, że to dobra decyzja, ale zamierzamy selektywnie podchodzić do kolejnych, tylko najistotniejsze...polecam popytać się z sanepidzie i trochę poczytać o tych "cudownych" szczepionkach dla naszych bezbronnych maluchów...warto wiedzieć, co im aplikujemy, a nie zawsze droga szczepionka to dobra szczepionka.



