Widok
Pomocy - synek nie chce jeść + wymioty + biegunka
Dzień dobry,
potrzebuję Waszej pomocy. Synek ma 2 miesiące i zawszy był problem z jego karmieniem, był na kilu różnych mlekach, obecnie jest na Beblion Pro Nutra. Byłam w szpitalu na Polanki przez kilka dni i nie znaleźli przyczyny. Obstawili jednidoniówkę. Gastroenterolog obstawia alergię i zmienił mleko na Beblibon Pepti, ale go nie je, tak samo jak bezlaktozowego (Nan Expert oraz Enfamil O-Lac). Odwiedziałem wielu lekarzy, dziecko ma zrobiony komplet badań razem nawet z posiewem kału i nic z badań nie wynika. (nie ma nietolerancji laktozy)
Mamy problem taki:
- ulewa + wymiotuje (buzią, nosem + chlustanie pod ciśnieniem)
- potrafi ulać/zwymiotować 1-2 godzinę po jedzeniu nawet kilka razy
- co kilka dni ma biegunki (5-6 rzadkich kup w ciągu dnia) a następnego dnia normalne się załatwia
- wysypki na policzkach (krostki)
- wypycha językiem butelkę i nie chce jeść po zjedzeniu 30-40 ml
Co to może być Waszym zdaniem? Mam w planach pojechać do jakiegoś dobrego alergologa. Czy któraś z Was miała taką sytuację albo może coś doradzić?
potrzebuję Waszej pomocy. Synek ma 2 miesiące i zawszy był problem z jego karmieniem, był na kilu różnych mlekach, obecnie jest na Beblion Pro Nutra. Byłam w szpitalu na Polanki przez kilka dni i nie znaleźli przyczyny. Obstawili jednidoniówkę. Gastroenterolog obstawia alergię i zmienił mleko na Beblibon Pepti, ale go nie je, tak samo jak bezlaktozowego (Nan Expert oraz Enfamil O-Lac). Odwiedziałem wielu lekarzy, dziecko ma zrobiony komplet badań razem nawet z posiewem kału i nic z badań nie wynika. (nie ma nietolerancji laktozy)
Mamy problem taki:
- ulewa + wymiotuje (buzią, nosem + chlustanie pod ciśnieniem)
- potrafi ulać/zwymiotować 1-2 godzinę po jedzeniu nawet kilka razy
- co kilka dni ma biegunki (5-6 rzadkich kup w ciągu dnia) a następnego dnia normalne się załatwia
- wysypki na policzkach (krostki)
- wypycha językiem butelkę i nie chce jeść po zjedzeniu 30-40 ml
Co to może być Waszym zdaniem? Mam w planach pojechać do jakiegoś dobrego alergologa. Czy któraś z Was miała taką sytuację albo może coś doradzić?
jeżeli w szpitalu nie stwierdzili zwężenia odźwiernika, to refluks jest powodowany niedojrzałością układu pokarmowego, dziecko może tak ulewać do sześciu miesięcy. trzeba pilnować żeby nie połykało zbyt dużo powietrza podczas karmienia, karmić małymi porcjami, przerywać karmienie żeby częściej maluszek odbijał i spanie na pochyłej powierzchni lub na brzuszku pomaga.
na pewno musisz skontaktować się z dobrym pediatrą :)
na pewno musisz skontaktować się z dobrym pediatrą :)
https://www.znanylekarz.pl/ewa-wolowska/alergolog-pediatra/gdansk
http://gdansk.naszemiasto.pl/firma/ewa-wolowska-spec-chorob-dzieciecych-alergolog,168178,t,id.html
polecam dr Wołowską przyjmuje prywatnie w domu na Morenie
spróbuj nutramigen można kupić bez recepty w aptece, moja córa też nie miała z wyników nietolerancji laktozy a tylko to mleko pomogło , a wielu już próbowałam
http://gdansk.naszemiasto.pl/firma/ewa-wolowska-spec-chorob-dzieciecych-alergolog,168178,t,id.html
polecam dr Wołowską przyjmuje prywatnie w domu na Morenie
spróbuj nutramigen można kupić bez recepty w aptece, moja córa też nie miała z wyników nietolerancji laktozy a tylko to mleko pomogło , a wielu już próbowałam
Wszystko co opisujesz może być normalne - ulewanie może trwać nawet do momentu gdy dziecko samodzielnie usiądzie wtedy już powinno być lepiej,choć bywa też objawem alergii. Dziecko ma dopiero 2 m-ce więc lużne kupki to nic dziwnego - jak zaczniesz podawać słoiczki to to się zmieni - biegunka jest jak w ciagu doby jest powyżej 10 kupek i w zasadzie sama woda. Rzadkie kupy kilka w ciągu dnia bywają takze przy infekcjach oraz przy ząbkowaniu.
Jeśli podczas jedzenia wypycha butelkę odstawiałabym na chwilkę jedzenie i podniosła do odbicia - u nas to pomagało (nawet kilka razy podczas jednego karmienia) .
Sprawdzaj przyrost wagi jeśli jest prawidłowy to się nie zamartwiaj.
Wysypki , krostki na buzi to chyba już norma teraz u maluchów - smaruj tylko i wyluzuj i tak z tym nic nie zrobisz.
Mój syn był na Bebilonie Pepti do roku prawie choć nie miał stwierdzonej alergii - wszystko to co opisujesz dobrze znam ...alergolog chyba nic Wam nie pomoże teraz , szkoda latania po lekarzach. Z perspektywy czasu powiem , ze z alergii na mleko wyrósł o ile ją miał ale i tak alergikiem jest tyle , ze nie pokarmowym.
Wszystko wyglądało u nas identycznie jak opisujesz -tak czasem bywa . Ważne , że badania są w normie i odpowiednio rośnie i przybiera na wadze.
Jeśli podczas jedzenia wypycha butelkę odstawiałabym na chwilkę jedzenie i podniosła do odbicia - u nas to pomagało (nawet kilka razy podczas jednego karmienia) .
Sprawdzaj przyrost wagi jeśli jest prawidłowy to się nie zamartwiaj.
Wysypki , krostki na buzi to chyba już norma teraz u maluchów - smaruj tylko i wyluzuj i tak z tym nic nie zrobisz.
Mój syn był na Bebilonie Pepti do roku prawie choć nie miał stwierdzonej alergii - wszystko to co opisujesz dobrze znam ...alergolog chyba nic Wam nie pomoże teraz , szkoda latania po lekarzach. Z perspektywy czasu powiem , ze z alergii na mleko wyrósł o ile ją miał ale i tak alergikiem jest tyle , ze nie pokarmowym.
Wszystko wyglądało u nas identycznie jak opisujesz -tak czasem bywa . Ważne , że badania są w normie i odpowiednio rośnie i przybiera na wadze.
Zawsze mnie ruszają tego typu wątki. Nie znam podobnych problemów więc może nie powinnam się wtrącać ale jako mama mam do Ciebie prośbę żebyś troszkę zwolniła i dała sobie i dziecku chwilę wytchnienia od tych ciągłych wizyt i badań. To nie loteria, w której diagnozę "obstawia się". To jest Twoje dziecko i możesz własną troską, miłością i cierpliwością wiele zdziałać.
Ta dziecina ma zaledwie kilka tygodni i jest wyjątkowa.
Pewnie martwisz się ale i spinasz, niecierpliwisz szukając rozwiązania.
Może spróbuj na spokojnie. Może niech dziecina je ile chce i kiedy chce. Nie ma co karmić na siłę. Wydaje mi się, że zmiany (nie wiem jak często) MM tez nie wpływają dobrze i mogą drażnić system dziecka. Zmienia się też smak pokarmu. Kolejna niestałość. Moje Dzieci w ogóle nie chciały MM, żadnego rodzaju.
Wysypki to nic nowego. Zdarzają się ale mogą im sprzyjać zmiany MM i "lekarstw"...
Zmierzam do tego, że jeśli wyniki macie dobre to może warto dać sobie czas, uspokoić się. Zamiast pędzić na kolejną wizytę, między ludzi ... pobyć razem, poleżeć z dzieckiem, porozmawiać, wsłuchać się w jego potrzeby (???) Dać czas wysypce zniknąć i brzuszkowi przyzwyczaić się do jednego rodzaju MM... (???)
Taki maluszek potrzebuje rutyny, która daje poczucie bezpieczeństwa.
Może niech je mniej a częściej (???)
Próbuj i nie poddawaj się ... a jak człowiek szuka czegoś to zwykle znajduje.
Usiądź, pomyśl, co Ci mówi instynkt mamy, na spokojnie...
Do alergologa też zdążysz jeśli zajdzie potrzeba.
Pozdrawiam serdecznie
Ta dziecina ma zaledwie kilka tygodni i jest wyjątkowa.
Pewnie martwisz się ale i spinasz, niecierpliwisz szukając rozwiązania.
Może spróbuj na spokojnie. Może niech dziecina je ile chce i kiedy chce. Nie ma co karmić na siłę. Wydaje mi się, że zmiany (nie wiem jak często) MM tez nie wpływają dobrze i mogą drażnić system dziecka. Zmienia się też smak pokarmu. Kolejna niestałość. Moje Dzieci w ogóle nie chciały MM, żadnego rodzaju.
Wysypki to nic nowego. Zdarzają się ale mogą im sprzyjać zmiany MM i "lekarstw"...
Zmierzam do tego, że jeśli wyniki macie dobre to może warto dać sobie czas, uspokoić się. Zamiast pędzić na kolejną wizytę, między ludzi ... pobyć razem, poleżeć z dzieckiem, porozmawiać, wsłuchać się w jego potrzeby (???) Dać czas wysypce zniknąć i brzuszkowi przyzwyczaić się do jednego rodzaju MM... (???)
Taki maluszek potrzebuje rutyny, która daje poczucie bezpieczeństwa.
Może niech je mniej a częściej (???)
Próbuj i nie poddawaj się ... a jak człowiek szuka czegoś to zwykle znajduje.
Usiądź, pomyśl, co Ci mówi instynkt mamy, na spokojnie...
Do alergologa też zdążysz jeśli zajdzie potrzeba.
Pozdrawiam serdecznie
Moje dzieci cała trójka były strasznymi ulewakami do około6-7 miesięcy. Z kupami podobnie po kilka dzienne. Wżne nie przekarmiać, karmić częściej po mniej i dobrze odbijać, jak się kręci wzbrania przed jedzeniem to do pionu na ramie do odbicia i za 5 min karminie. Z córka to czasami nawet pól godziny tak do odbicia łaziłam. i kontrola wagi
Synek miał podejrzenie zwężenia odźwiernika, ale lekarze stanowczo wykluczyli, chociaż było to w pewnym momencie na granicy.
Śpi tak jak w szpitalu w pozycji pochyłej pod kątem w takim klinie zrobionym z poduszek.
Nutramigen to jedyne mleko, którego nie próbowaliśmy. Nie chciałam robić eksperymentów i tak za dużo rodzajów MM jak na kilka tygodni. Poza tym to mleko śmierdzi strasznie i podobno jest na bardzo poważne alergie.
Synek ma komplet badań i byliśmy u różnych lekarzy oprócz alergologa, ale skoro w zwykłych badaniach nic nie wyszło to nie wiem czy jest sens.
Staramy się z mężem karmić małymi porcjami i często odbijać, ale synek rzadko odbija- trzeba się dużo napracować, ponosić na ramieniu a w trakcie tego po dłuższej chwili przysypia i to jest błędne koło.
Największy problem to to, że dosyć mało przybiera od tygodnia, dwóch i dosyć dużo wymiotuje/ulewa. Badania są dobre, był w szpitalu kilka dni, więc nie chcę rozbijać się po lekarzach ani nic "obstawiać". Nie jestem nadwrażliwą matką, ale słyszałam, że biegunek czy wymiotów nie można bagatelizować. Piszecie, że to w miarę normalne do któregoś tam miesiąca. OK, tylko w takim wypadku karmienie z odbijaniem i ulewaniem, małymi porcjami i jego przysypianiem zamieniają się w koszmar. Nie ma na to jakiegoś sposobu? Dla mnie priorytetem jest naturalnie jego odpowiednie przybieranie na wadze. Dlaczego po zjedzeniu 30-40 lub max 50 ml nie chce jeść? Mleko leci z buzi? Wypycha smoczek językiem? Odnośnie MM- chciałam oczywiście karmin minimum rok swoim mlekiem, ale mojego mleka w ogóle nie tolerował.
Dziękuję za wszystkie rady. Wszystkie analizuję i zastanawiam się co dalej.
Śpi tak jak w szpitalu w pozycji pochyłej pod kątem w takim klinie zrobionym z poduszek.
Nutramigen to jedyne mleko, którego nie próbowaliśmy. Nie chciałam robić eksperymentów i tak za dużo rodzajów MM jak na kilka tygodni. Poza tym to mleko śmierdzi strasznie i podobno jest na bardzo poważne alergie.
Synek ma komplet badań i byliśmy u różnych lekarzy oprócz alergologa, ale skoro w zwykłych badaniach nic nie wyszło to nie wiem czy jest sens.
Staramy się z mężem karmić małymi porcjami i często odbijać, ale synek rzadko odbija- trzeba się dużo napracować, ponosić na ramieniu a w trakcie tego po dłuższej chwili przysypia i to jest błędne koło.
Największy problem to to, że dosyć mało przybiera od tygodnia, dwóch i dosyć dużo wymiotuje/ulewa. Badania są dobre, był w szpitalu kilka dni, więc nie chcę rozbijać się po lekarzach ani nic "obstawiać". Nie jestem nadwrażliwą matką, ale słyszałam, że biegunek czy wymiotów nie można bagatelizować. Piszecie, że to w miarę normalne do któregoś tam miesiąca. OK, tylko w takim wypadku karmienie z odbijaniem i ulewaniem, małymi porcjami i jego przysypianiem zamieniają się w koszmar. Nie ma na to jakiegoś sposobu? Dla mnie priorytetem jest naturalnie jego odpowiednie przybieranie na wadze. Dlaczego po zjedzeniu 30-40 lub max 50 ml nie chce jeść? Mleko leci z buzi? Wypycha smoczek językiem? Odnośnie MM- chciałam oczywiście karmin minimum rok swoim mlekiem, ale mojego mleka w ogóle nie tolerował.
Dziękuję za wszystkie rady. Wszystkie analizuję i zastanawiam się co dalej.
Zapomniałem napisać- synek jest nerwowy, dużo się kręci w łóżeczku w czasie doby, jest niespokojny, potrafi godzinę czy dwie po jedzeniu ulać kilka razy, tak samo w trakcie jedzenia czy od razu po jedzeniu. Wygląda tak jakby miał problemy z przetrawieniem zjedzonego mleczka- dużo gazów, kupki, ulewania czasem wymioty z chlustem. Ale kolejnego mleka nie będzie kupować a wyniki są bez zastrzeżeń, więc to niedojrzałość układu i może trwać kilka miesięcy?
Moja też ulewała do 6 mc ale jadła dużo i dużo przybierała no ale tak jak to ty przedstawiasz to jakiś koszmar,jeżeli nie przesadzasz to jak dla mnie e wygląda na nietolerancję pokarmową ,lekarze jeszcze nie sugerowali nutramigenu?Jak dzieciak i ty się tak męczysz to może jednak warto spróbować ,a może za często go karmisz?Moja dostawała co pełne 3 h w pierwszych mc życia .U nas trochę pomógł debridat przynajmniej na gazy ale problemu ulewania całkowicie nie wyeliminował.
niestety nie ma
Z pierwsza córka tez się wściekałam frustrowałam najgorzej przy ważeniu kiedy waga albo stała w miejscu, albo czasami spadała. kiedy trochę drgnęła w górę i była radość to za 10 dni potrafiła spaść. chyba dopiero po 4 miesiącach zaczęła sukcesywnie równo rosnąć. Córeczka potem zawsze miała nie dowagę do 4 lat. Teraz rośnie, je i rozwija się prawidłowo.
Z kolejnymi dziećmi miałam już plan tego karmienia często po mało i drugą córkę przekarmiłam piersią wyglądała jak mały sumo na szczęście około roczku zaczęła się wyciągać
Z synkiem to już w ogóle ciągle na rękach potem w chuście i prawie ciągle karmiony
Niektóre dzieci po prostu tak mają i już nic na to nie poradzisz tylko musisz przeczekać
Z pierwsza córka tez się wściekałam frustrowałam najgorzej przy ważeniu kiedy waga albo stała w miejscu, albo czasami spadała. kiedy trochę drgnęła w górę i była radość to za 10 dni potrafiła spaść. chyba dopiero po 4 miesiącach zaczęła sukcesywnie równo rosnąć. Córeczka potem zawsze miała nie dowagę do 4 lat. Teraz rośnie, je i rozwija się prawidłowo.
Z kolejnymi dziećmi miałam już plan tego karmienia często po mało i drugą córkę przekarmiłam piersią wyglądała jak mały sumo na szczęście około roczku zaczęła się wyciągać
Z synkiem to już w ogóle ciągle na rękach potem w chuście i prawie ciągle karmiony
Niektóre dzieci po prostu tak mają i już nic na to nie poradzisz tylko musisz przeczekać
U nas też od początku był problem z karmieniem...40 ml synek potrafił jeść przez godzinę!!!
Wypróbowałam kilka butelek i w końcu przypasowała mu antykolkowa Dr Browns'a (zaakceptował kształt smoczka). Było trochę lepiej, gdy zaczęły się ulewania...mlekiem i wodą (a raczej kwasem żołądkowym). Wykluczono nietolerancję laktozy. Pomogło zagęszczenie mleka kleikiem i kuracja Debridatem.
Potem znowu bunt jedzeniowy...Dostał syrop Gastrotuss (na refluks). Bez rewelacji.
Niedawno dziecko miało odruch wymiotny (lub wręcz wymioty) przy wszystkim co mu podawałam...mleko, kasze, słoiczki. Najgorsze było to, że zaczęło chudnąć (a i tak jest poniżej 3 centyla). Dostaliśmy Bioprazol (na refluks) i ... pomogło. 1,5 miesięczna kuracja naprawdę przyniosła upragnione rezultaty.
Co prawda dalej nie jest fanem mleka z butelki (dostaje raz dziennie 100-130ml, a ma 10 m-cy), ale za to pięknie je inne posiłki.
Nie wiem czy u Was to też refluks, ale na pewno karm swoje dziecko mniejszymi porcjami i częściej. Do odbijania kładź też na brzuszek.
Krostki na policzkach u nas były raczej spowodowane nowymi produktami wprowadzanymi do diety lub stykaniem się z różnymi powierzchniami materiałów. Biegunek nie było (raczej luźne kupki przy podawaniu samego mleka).
Trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem jak kłopoty żywieniowe potrafią być frustrujące i przygnębiające dla matki...
Wypróbowałam kilka butelek i w końcu przypasowała mu antykolkowa Dr Browns'a (zaakceptował kształt smoczka). Było trochę lepiej, gdy zaczęły się ulewania...mlekiem i wodą (a raczej kwasem żołądkowym). Wykluczono nietolerancję laktozy. Pomogło zagęszczenie mleka kleikiem i kuracja Debridatem.
Potem znowu bunt jedzeniowy...Dostał syrop Gastrotuss (na refluks). Bez rewelacji.
Niedawno dziecko miało odruch wymiotny (lub wręcz wymioty) przy wszystkim co mu podawałam...mleko, kasze, słoiczki. Najgorsze było to, że zaczęło chudnąć (a i tak jest poniżej 3 centyla). Dostaliśmy Bioprazol (na refluks) i ... pomogło. 1,5 miesięczna kuracja naprawdę przyniosła upragnione rezultaty.
Co prawda dalej nie jest fanem mleka z butelki (dostaje raz dziennie 100-130ml, a ma 10 m-cy), ale za to pięknie je inne posiłki.
Nie wiem czy u Was to też refluks, ale na pewno karm swoje dziecko mniejszymi porcjami i częściej. Do odbijania kładź też na brzuszek.
Krostki na policzkach u nas były raczej spowodowane nowymi produktami wprowadzanymi do diety lub stykaniem się z różnymi powierzchniami materiałów. Biegunek nie było (raczej luźne kupki przy podawaniu samego mleka).
Trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem jak kłopoty żywieniowe potrafią być frustrujące i przygnębiające dla matki...
Idz jeszce raz do dobrego gastroenterologa.
Dr Zagierski, Brodzicki, Marek.
Marek przyjmuje w swoim domu, wiec skupiska grypy tam nie ma.
Opisywane przez ciebie objawy moga wskazywac na refluks.
Jedzenie się cofa, kwasna tresc podraznia przelyk, dziecko po wypiciu np 30 ml, odrywa sie od butli, bo go brzydko mowiac, rura pali.
Masz komplet aktualnych badan. Idz jeden raz skosultuj to z gastroenterologicznie. Dr Marek jest takze dobrZe zorientowany w temacie alergii pokarmowej.
Mozesz zageszczac mleko, Bebilom Nutriton, to maczka chleba swietojanskiego do zageszczania plynow.
Nam syrop Gasstrotus nie pomogl. Dla.mnie ( choc bardziej dla moich Dzieci) to woda swiecona.
Jesli to refluks, prawdopodnie dostaniesz Omeprazolum ( Polprazol, Bioprazol, Losec itp) po kilku dniach bedzie znaczna poprawa.
Czy twoj synek mial robione usg brzuszka, ale wlasnie pod kontem refluksu? W szpitalach roznie z tym bywa.
W nocy się kręci, bo pokarmmu sie cofa i.kwas odchodI do.gardelka.
Naszym tak sie cofalo ( nie wymiotowaly), ze.mleko wyciagalam nosem ( pokarm.cofal sie pod duzym cisnieniem, nie wylatywal ustami, tylko trafial do nosa, uszu)
Sa tez silniejsze leki jak, gasprid, metaclopramid. Nie.mniej naczesciej Omeprazol pomaga.i.to dosc szybko.
Ja w ciagu kilku dni odzyskalam dziecko, pogodne i śpiące.
Życzę ci tego samego.
Dr Zagierski, Brodzicki, Marek.
Marek przyjmuje w swoim domu, wiec skupiska grypy tam nie ma.
Opisywane przez ciebie objawy moga wskazywac na refluks.
Jedzenie się cofa, kwasna tresc podraznia przelyk, dziecko po wypiciu np 30 ml, odrywa sie od butli, bo go brzydko mowiac, rura pali.
Masz komplet aktualnych badan. Idz jeden raz skosultuj to z gastroenterologicznie. Dr Marek jest takze dobrZe zorientowany w temacie alergii pokarmowej.
Mozesz zageszczac mleko, Bebilom Nutriton, to maczka chleba swietojanskiego do zageszczania plynow.
Nam syrop Gasstrotus nie pomogl. Dla.mnie ( choc bardziej dla moich Dzieci) to woda swiecona.
Jesli to refluks, prawdopodnie dostaniesz Omeprazolum ( Polprazol, Bioprazol, Losec itp) po kilku dniach bedzie znaczna poprawa.
Czy twoj synek mial robione usg brzuszka, ale wlasnie pod kontem refluksu? W szpitalach roznie z tym bywa.
W nocy się kręci, bo pokarmmu sie cofa i.kwas odchodI do.gardelka.
Naszym tak sie cofalo ( nie wymiotowaly), ze.mleko wyciagalam nosem ( pokarm.cofal sie pod duzym cisnieniem, nie wylatywal ustami, tylko trafial do nosa, uszu)
Sa tez silniejsze leki jak, gasprid, metaclopramid. Nie.mniej naczesciej Omeprazol pomaga.i.to dosc szybko.
Ja w ciagu kilku dni odzyskalam dziecko, pogodne i śpiące.
Życzę ci tego samego.
u nas z kolei maluch od początku miał biegunki, bóle brzuszka, wzdęcia, ulewania. maluch tez malo jadl.
najpierw zdiagnozowano nietolerancję laktozy. karmilam piersia plus mleko bezlaktozowe. nie poprawialo sie. pozniej dolaczyla sie wysypka, wiec gastroenterolog stwierdzil ze to nietolerancja wtorna w przebiegu alergii. objawy tlumaczyl tak ze maluch malo je, bo brzuszek jest wzdety i rozdete jelita podpieraja i uciskaja zoladek, z tej tez przyczyny dziecko ulewa intensywnie.
zalecone - karmienie tylko piersia z eliminacja pokarmow, niestety bylo coraz gorzej, ostatecznie przeslam na bebilon pepti zamiast karmienia, bez poprawy. dopiero nutramigen poprawil stan malucha (bylo to w 5-6mies., tyle czasu sie biedak meczyl). na poczatku nutramigen mieszalam z bebilonem, bo inaczej by chyba nie tknal. teraz to jego ullubiony plyn.
po czasie okazalo sie (przy wprowadzaniu diety), ze mial uczulenie na mleko, kukurydze, ryz, kurczaka, indyka i krolika.
moze to bedzie jakas podpowiedz.
Powodzenia!!!
najpierw zdiagnozowano nietolerancję laktozy. karmilam piersia plus mleko bezlaktozowe. nie poprawialo sie. pozniej dolaczyla sie wysypka, wiec gastroenterolog stwierdzil ze to nietolerancja wtorna w przebiegu alergii. objawy tlumaczyl tak ze maluch malo je, bo brzuszek jest wzdety i rozdete jelita podpieraja i uciskaja zoladek, z tej tez przyczyny dziecko ulewa intensywnie.
zalecone - karmienie tylko piersia z eliminacja pokarmow, niestety bylo coraz gorzej, ostatecznie przeslam na bebilon pepti zamiast karmienia, bez poprawy. dopiero nutramigen poprawil stan malucha (bylo to w 5-6mies., tyle czasu sie biedak meczyl). na poczatku nutramigen mieszalam z bebilonem, bo inaczej by chyba nie tknal. teraz to jego ullubiony plyn.
po czasie okazalo sie (przy wprowadzaniu diety), ze mial uczulenie na mleko, kukurydze, ryz, kurczaka, indyka i krolika.
moze to bedzie jakas podpowiedz.
Powodzenia!!!
Wiesz objawy o ktorych piszesz - u nas wystąpiły bardzo podobnie- ale kiedy podawałam wit D, po zaprzestaniu podawania k+d; dosłownie wszystko o czym piszesz... nie wiem jaki to miało wpływ- ale pediatra zalecił zaprzestać podawania wit D na kilka miesięcy- ja się zorientowałam od razu w czym może być rzecz..., bo od tego momentu zaczeły się pojawiać zmiany.
Może warto zwrócić równiez uwagę na to jak ta suplementacja wyglada u Was.
Trzymaj się bo to strasznie męcząca sytuacja...
Może warto zwrócić równiez uwagę na to jak ta suplementacja wyglada u Was.
Trzymaj się bo to strasznie męcząca sytuacja...