Widok

Poronienie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam Was po raz kolejny. Tym razem w innym wątku. Niektóre z Was pamiętają, że chwaliłam się niedawno ciążą. Niestety zarodek obumarł(na wczesnym etapie więc nawet się nie pokazał). Piszę bo mam przed sobą widmo pobytu w szpitalu. Mam się zgłosić w tym tygodniu o ile nie wystąpi poronienie samoistne. Za wszelką cenę chciałabym uniknąć tego zabiegu. I tu moje pytanie. Na pewno niejedna z Was ma za sobą taką przykrą historię. Kiedy nastąpiło u Was poronienie? Czy wcześniej odczułyście, że coś się dzieje? Nie wiem co mam robić. Nie chcę iść do szpitala. Pomóżcie!
PS. Wiem już od dwóch tygodni o tym, ale jakoś nie miałam siły o tym pisać. Przede mną jeszcze 24 lipiec, mój termin :-( Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mogę Ci polecić Grzegorza Jańczewskiego. Wprawdzie to nie on prowadził moją ciążę, ale wiem, że jest bardzo dobrym gin.położnikiem. Ponadto jest bardzo miły i życzliwy. ja swojego raczej zmienię właśnie na Jańczewskiego. Trzyma kciuki za Ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witaj ja tez jestem po 2 poronieniach i strasznie się boje kolejnej ciąży - strach by jej nie stracić :( proszę powiedz mi jaki lekarz prowadził Twoją ciąże ? może i mi pomoże. chcemy z mezem sie starac o dzidzi, badania wszelkie porobiłam i jest wszystko oki teraz szukam dobrego ginekologa.
prosze o odpowiedź.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Głowa do góry !!! Straciłam swoje maleństwo w 2009 roku...tez miałam łyżeczkowanie...i też wiem jak boli widok matek z wózkami....ale spójrz na mój suwaczek...dziś jestem najszczęśliwszą mamą na świecie...ten ból i fizyczny i psychiczny minie na prawde...choć pewnie trudno Ci dzisiaj w to uwierzyć....swoja drogą pracę lekarzy pozostawiam bez komentarza...ciekawe czy chociaż ktoś Cię przeprosił za spiepsz** pierwszy zabieg....Pozdrawiam!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ja straciłam dwie ciążę i udało mi się donosić zdrową córeczkę,teraz ma 20 miesięcy,koleżanka po dwóch pozamacicznych tez ma zdrowe dziecko więc nie poddawajcie się,wiem,że jest ciężko ale i Wam się uda,tego Wam życzę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też sie boję-miałam urodzić w czerwcu, ale chce juz zacząc się starac , bo zwariuję. Moja córka ciągle się pyta kiedy sie urodzi dziecko,kiedy wkońcu bedzie miała kogoś do zabawy:( córka ma 8 lat...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez miałam zabieg w szpitalu w Wejherowie, nie wspominam go dobrze, ale pewnie dlatego ze byłam tam sama i strasznie sie bałam. Zabieg miałam pod koniec pażdziernika, w 10 tygodniu ciąży. Najgorsze jest to, ze pamiętam date, kiedy miałabym urodzic( 22 maj) i boje sie tego dnia, gdyz czas tak szybko leci i nie wiem jak sobie z tym poradze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja poroniłam w 9 tyg. W listopadzie i miałam zabieg w Wejherowie. Chce juz zacząć próbowac ale cholernie się boję.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo tak najbardziej wkurzają mnie te reklamy w tv:((((( u mnie raz lepiej a raz gorzej, ale staram się nie poddawać, trzymaj się Kochana, daj sobie troszkę czasu...szkoda, że musiałaś znów to przejść, tulam Cię :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie poddawaj się! To, że teraz jest do dupy (wiem, doskonale Cię rozumiem, i te wkurzające matki z dziećmi i reklamy w tv, i progamy o dzieciach i do cholery nawet jak już nie ma dzieci, to się jakaś cieżarna przypałęta) nie znaczy, że będzie tak zawsze. Jak już do Ciebie dotrze, to będzie czarna dziura, ale potem - potem z każdym dniem będzie coraz lepiej. A w końcu uwierzysz, że to co się stało, nie jest końcem świata i czas zawalczyć o nowe :) I ja mówię Ci tu i teraz, że ci się uda. Bo chcieć to móc. Ściskam Cię mocno, głowa do góry !!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to jeszcze napiszę po długim czasie. Na początek dziękuję za wszystkie posty. Zabieg miałam 7 stycznia( nie wiem czy pisałam) i niestety przez ponad dwa tygodnie krwawienie i ból brzucha. teraz w poniedziałek byłam na kontroli i niestety prosto na oddział. Tak więc miałam dwa zabiegi. rzekomo była cała macica w skrzepach i trzeba było to usunąć. Chyba nie muszę opisywać jak się czułam. Tak panicznie bałam się tego pierwszego zabiegu, a w najczarniejszych snach nie przewidziałam, że przejdę to drugi raz. W dodatku musiałam zostać przez trzy dni w szpitalu. Niby już po wszystkim, ale jakoś nie mogę się pozbierać. Myślałam, że jakoś przeżyję pierwszy zabieg i będzie ok a tu nie dość, że w ciągu niecałych trzech tygodni był drugi to chyba dopiero do mnie dociera co się stało. Wszędzie widzę szczęśliwe mamy z wózkami. Tym z Was, które są w temacie i pamiętają mój strach przed zabiegiem powiem tyle, że nie wiem jak to przeżyłam podwójnie. Nie ma już sił i nachodzą mnie myśli o rezygnacji z macierzyństwa. Kiedy to się skończy, wszystko idzie mi jak po grudzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Joanno przykro mi, że tyle wycierpiałaś :( Teraz możesz już się nie bać. Przynajmniej tyle. Zal i smutek kiedyś miną i wyjdzie słońce, a może i nie jedno :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja poroniłam w 7tyg. i pomimo samoistego poronienia miałam dodatkowo zabieg oczyszczający. Ten stres i pogrążenie w smutku... nawet nie myślałam o bólu... :-(((
Ze współżyciem kazali nam czekać miesiąc, a staraniem o kolejnego dzieciaczka 3 miesiące, a ja.... poroniłam 20 listopada zeszłego roku, a niespełna 2 miesiące po tym zdarzeniu (po nowym roku) dowiedziałam się, że jestem znów w ciąży. Na początku przerażenie, ciąża na podtrzymaniu, a teraz... mój malutki Bogusz słodziutko śpi w łóżeczku. Po prostu CUD!!! Tobie, życzę, abyś się szybko otrząsnęła z tego nieszczęścia i oby kolejna próba zakończyła się sukcesem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
joanna naoewno bedzies zmiala dzieciatko :) ja po poronieniumam 2 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Joanna, trzymaj się - dzielna baba z ciebie. Na pewno niedługo będziesz zakładać radośniejszy wątek :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już jestem w domu po wszystkim. Jakoś przeżyłam, ale było ciężko(mam na myśli oczywiście kwestię znajomych osób podczas zabiegu, którą opisywałam)Na szczęście mam to za sobą. Dziękuję wszystkim za posty i słowa otuchy. Mam nadzieję, że za jakiś czas spotkamy się w innym wątku :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
histeryczka nie jestes napewno :( wiem ze to boli
ja poronilam ale zabieg mialam odrazu i nie musialam czekac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za słowa otuchy. Staram się oswoić z tą myślą, tylko czemu chce mi się płakać jak mam spakować rzeczy :-( Wiem, że wiele z Was myśli, że jestem histeryczką, ale tak to już chyba jest, sama uspokajam pacjentów przed zabiegiem a z sobą nie umiem sobie dać rady. Ciężka sprawa. Aby do jutra popołudniu. Odezwę się jak już będzie po wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Joanna, trzymaj się, niedługo będzie po wszystkim. Pewnie ciężko Ci teraz tak myślec, ja też bardzo chciałam uniknąć zabiegu, ale to ciągłe czekanie też jest bardzo męczące, lepiej mieć to wszystko za sobą. Będzie dobrze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Joanna, ja tez pracuje w szpitalu, ale na taki zabieg poszlam do innego, i to takiego, gdzie uwazalam, ze jest najmniejsze ryzyko spotkac kogos znajomego. ( tydz to juz pozno jak na samoistne poronienie bez ryzyka, ze cos tam zostanie i bedzie sie "babrac". Ja mialam w 11 tyg i radzili mo, zeby sie l;epiej szybciej poddac zabiegowi, bo juz ciaza dosc duza. No i ma sie od razu z glowy.
I dla mnie tez bylo dziwnie byc w szpitalu tym razem w roli pacjenta, ale takie zycie, czasem trzeba :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana trzymaj się, ja też się bałam zabiegu, wiem jaki strach odczuwasz:(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

dom czy mieszkanie??? (433 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry