Widok
Agentka
jeśli już piszesz o Hobbicie nazywaj go po imieniu !!
Wszakże każdy ma świadomość że jedynym Hobbitem tutaj piszącym jestem ja !!
Więc jeśli mną wycierasz (powiem ładnie: usta) , wojna będzie nieunikniona ! - i to na poważnie !
Sprecyzuj dokładnie proszę w jaki sposób zostałem czyimś informatorem - (jeśli myślisz o mnie)
Jeśli się mylę - oczekuję sprostowania.
Wszakże każdy ma świadomość że jedynym Hobbitem tutaj piszącym jestem ja !!
Więc jeśli mną wycierasz (powiem ładnie: usta) , wojna będzie nieunikniona ! - i to na poważnie !
Sprecyzuj dokładnie proszę w jaki sposób zostałem czyimś informatorem - (jeśli myślisz o mnie)
Jeśli się mylę - oczekuję sprostowania.
Michał P.
Nie wydaje Ci się żałosne i dziecinne, gdy ktoś dobiegający czterdziestki z uporem godnym lepszej sprawy, dla zrekompensowania sobie życiowych frustracji , zmniejszenia bólu istnienia i świadomości własnego nieudacznictwa, przychodzi w określone miejsce po to, żeby psuć dobrą zabawę i samopoczucie innym. Czy nie jest trudne do zrozumienia dla człowieka w miarę zrównoważonego psychicznie i emocjonalnie, że dla upokarzania ludzi taki ktoś stosuje prymitywną metodę, polegającą na wielokrotnym powtarzaniu tych samych obelg, albo na uporczywym przytaczaniu jakiejś okoliczności, rzekomo dotyczącej innej osoby, z jednoczesnym „wspaniałomyślnym” zapewnieniem, że łaskawie nie będzie drążył tematu: „masz dysgrafię, ale ja nie będę o tym pisał, bo nie jestem wredny”. Cały ten infantylny prymitywizm staje się bardziej zrozumiały, jeśli wiemy, że wspomniany ktoś potrafił np. wyrzucić kolegę przez okno, innym razem zrzucić go ze schodów, wkręcić mu palce w imadło lub „umyć” głowę w sedesie szkolnej toalety, a także np. podpalić włosy „nie okazującej ciepła” - „zimnej” (czytaj: zbyt odpornej na mało wyszukane zaloty) koleżance...
Sytuację w HP i postępowanie pewnego usera obserwuję od długiego czasu i niezmiernie żal mi osób, które w nieświadomości faktów, zbliżyły się doń bez kija, na odległość mniejszą niż pół kilometra. Okazały serce, próbowały rozumieć, broniły, popierały, a w zamian otrzymują kolejne dawki niewybrednego chamstwa. Cóż, zło bywa fotogeniczne... Niezależnie od tego, trzeba nauczyć się odróżniać fotomontaż od autentycznej fotografii. Wiem, że jest to niełatwa umiejętność – ja też dałem się nabrać, a fakt że moje fatalne zauroczenie nie trwało dłużej, wynikał pewnie głównie stąd, iż miałem możliwość szybkiego poznania faktów w szerszym zakresie niż inni.
Również żałuję, że w Hyde Parku zachodzą zmiany i że przypomina ostatnio ruchome piaski. Okoliczność, że forum nie było moderowane, a wpisy nie podlegały usunięciu, stanowił o szczególnym charakterze tego miejsca . Ale zniszczenie Hyde Parku zawdzięczamy nie komu innemu, jak właśnie panu X. Jemu pięknie podziękuj, to jego wyłączna i niepodzielna zasługa. Nie pozostawił wyboru administratorom, a wielu użytkownikom skutecznie obrzydził bywanie tu.
PS: Jesteś teraz w Stanach, czy może piszesz przez amerykański proxy ? A jeśli wchodzi w grę druga ewentualność, to z jakiego powodu "ukrywasz twarz" ?
Sytuację w HP i postępowanie pewnego usera obserwuję od długiego czasu i niezmiernie żal mi osób, które w nieświadomości faktów, zbliżyły się doń bez kija, na odległość mniejszą niż pół kilometra. Okazały serce, próbowały rozumieć, broniły, popierały, a w zamian otrzymują kolejne dawki niewybrednego chamstwa. Cóż, zło bywa fotogeniczne... Niezależnie od tego, trzeba nauczyć się odróżniać fotomontaż od autentycznej fotografii. Wiem, że jest to niełatwa umiejętność – ja też dałem się nabrać, a fakt że moje fatalne zauroczenie nie trwało dłużej, wynikał pewnie głównie stąd, iż miałem możliwość szybkiego poznania faktów w szerszym zakresie niż inni.
Również żałuję, że w Hyde Parku zachodzą zmiany i że przypomina ostatnio ruchome piaski. Okoliczność, że forum nie było moderowane, a wpisy nie podlegały usunięciu, stanowił o szczególnym charakterze tego miejsca . Ale zniszczenie Hyde Parku zawdzięczamy nie komu innemu, jak właśnie panu X. Jemu pięknie podziękuj, to jego wyłączna i niepodzielna zasługa. Nie pozostawił wyboru administratorom, a wielu użytkownikom skutecznie obrzydził bywanie tu.
PS: Jesteś teraz w Stanach, czy może piszesz przez amerykański proxy ? A jeśli wchodzi w grę druga ewentualność, to z jakiego powodu "ukrywasz twarz" ?
Agentka
Ułożyliśmy dla ciebie wierszyk (no..no.. całkiem do ciebie pasuje !!)
Dwulicowa dama
Usta wykrzywione w drwiącym uśmiechu,
Kłamie i pozuje, aż brak mi oddechu,
Łasi się tak bardzo, że dostaję mdłości,
Chamstwo ukrywa pod pozorem miłości.
Nieprawość skrzętnie zakrywa lojalnością,
Głupota jej często wygrywa z mądrością.
Cały wizerunek praworządnej cnoty
Świeci bez przerwy wśród szarej hołoty,
Lecz prawda zwycięży mimo woli Twej Pani,
Bo wszystko dozwolone jest do pewnych granic!
Więc strofujesz dziewczę hoże,
Bowiem grzeszyć już nie możesz!
Lecz przypomnij sobie miła,
Jakaż kiedyś sama była...!
jesteś dla nas już obojętna ...
i pamiętaj, nigdy nie wchodz ... jeśli ktoś sobie tego nie życzy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i zostań do końca DZIEWICĄ !!!!!
odpiszcie wszyscy co wuważacie na ten temat : johjoh@wp.pl
Dwulicowa dama
Usta wykrzywione w drwiącym uśmiechu,
Kłamie i pozuje, aż brak mi oddechu,
Łasi się tak bardzo, że dostaję mdłości,
Chamstwo ukrywa pod pozorem miłości.
Nieprawość skrzętnie zakrywa lojalnością,
Głupota jej często wygrywa z mądrością.
Cały wizerunek praworządnej cnoty
Świeci bez przerwy wśród szarej hołoty,
Lecz prawda zwycięży mimo woli Twej Pani,
Bo wszystko dozwolone jest do pewnych granic!
Więc strofujesz dziewczę hoże,
Bowiem grzeszyć już nie możesz!
Lecz przypomnij sobie miła,
Jakaż kiedyś sama była...!
jesteś dla nas już obojętna ...
i pamiętaj, nigdy nie wchodz ... jeśli ktoś sobie tego nie życzy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i zostań do końca DZIEWICĄ !!!!!
odpiszcie wszyscy co wuważacie na ten temat : johjoh@wp.pl
Agentka
twoja tajemnica właśnie jest znana wszystkim. Nikt by się nie spodziewał jaka ty jesteś !(niemoralna, podła i dwulicowa !!). Mieliśmy ciebie za dobrą znajomą - lecz to się już zmieniło i nigdy nie powroci. Chcielibyśmy abyś już więcej tam nie przychodziła (wiesz gdzie), ponieważ jest nam wstytd za ciebie. Nigdy byś się nie domyśliła kim jesteśmy i nie pytaj nas o to bo my tobie tego powiemy wprost - ze względu na dawne czasy. Znamy się w tej grupie wiele lat, ale takiej dwulicowej osóbki jak ty nie zapomnimy nigdy !!! Nie przyznamy tobie osobście tego faktu, nawet może coś odpiszemy i nigdy się nie dowiesz co o tobie myślimy poza forum HP !
Wiedz że już nie będziesz mile widziana w naszym gronie i nie staraj się tego sobie tłumaczyć bo sama wiesz jak potrafisz się mizdżyć, ślinić się do każdego aby uzyskać aprobatę. Walczysz o byt cudzym kosztem - obgadując, wyrażając nieprawdziwe zdanie o kimś kto jest bardziej szanowany od ciebie,
chcesz być ciągle w kręgu zainteresowania, lubiana, uważana za duszę towarzystwa - ale to co robisz jest podłe, potrafisz tylko robić pod siebie. Jeśli ktoś wypadł lepiej od ciebie - robisz się zaborcza i ogłaszasz światu że ciebie pominięto i że to ty powinnaś dostawać oklaski, jeśli ktoś nie pisze do ciebie - nie staraj się pisać do niego (ponieważ on tego wcale nie chce !) A to że odpisuje ... Uwielbiasz każdemu z osobna przytakiwać nawet nie rozumiejąc tematu, piszesz że coś jest ciekawe, ładne, - nawet jak ktoś poinformuje ciebie lub prześle zwyczajne bzdety - tylko po to by nie zrazić do siebie tych osób. Widzimy że nie posiadasz własnego zdania, nie masz własnej koncepcji ani gustu - wmawiając wszystkim nam co dla ciebie jest godne uwagi tylko dlatego że my to lubimy !
Nie masz za grosz honoru by przeciwstawić się jakiegokolwiek zdaniu ! (robisz wszystko wbrew sobie) tylko po to aby być pochlebianą przez innych.
odpiszcie wszyscy co uważacie na ten temat : johjoh@wp.pl
Wiedz że już nie będziesz mile widziana w naszym gronie i nie staraj się tego sobie tłumaczyć bo sama wiesz jak potrafisz się mizdżyć, ślinić się do każdego aby uzyskać aprobatę. Walczysz o byt cudzym kosztem - obgadując, wyrażając nieprawdziwe zdanie o kimś kto jest bardziej szanowany od ciebie,
chcesz być ciągle w kręgu zainteresowania, lubiana, uważana za duszę towarzystwa - ale to co robisz jest podłe, potrafisz tylko robić pod siebie. Jeśli ktoś wypadł lepiej od ciebie - robisz się zaborcza i ogłaszasz światu że ciebie pominięto i że to ty powinnaś dostawać oklaski, jeśli ktoś nie pisze do ciebie - nie staraj się pisać do niego (ponieważ on tego wcale nie chce !) A to że odpisuje ... Uwielbiasz każdemu z osobna przytakiwać nawet nie rozumiejąc tematu, piszesz że coś jest ciekawe, ładne, - nawet jak ktoś poinformuje ciebie lub prześle zwyczajne bzdety - tylko po to by nie zrazić do siebie tych osób. Widzimy że nie posiadasz własnego zdania, nie masz własnej koncepcji ani gustu - wmawiając wszystkim nam co dla ciebie jest godne uwagi tylko dlatego że my to lubimy !
Nie masz za grosz honoru by przeciwstawić się jakiegokolwiek zdaniu ! (robisz wszystko wbrew sobie) tylko po to aby być pochlebianą przez innych.
odpiszcie wszyscy co uważacie na ten temat : johjoh@wp.pl
A może jednak..
Właśnie wróciłam z "moich" bagien..nazywanie ich moimi jest może lekko na wyrost, bo po drodze minęłam całe mnóstwo ludzi, jednak zawsze w sercu będą "moje", gdziekolwiek będę...
Są moje za ich dzikość nieoswojoną, mimo istnienia tak blisko poukładanej przyrody równo przyciętych trawników..
Dzikość ich wnętrza, gdzie luzem puszczone trawy dotykane są tylko skrzydłami ptaków i ważek, oddzielona jest od cywilizacji jedynie wąską ścieżką kurczowo trzymającą się nasypu kolejowego...
Pamiętam z dzieciństwa, że o świcie zatrzymywały się tam czaple..dwa razy do roku - raz w jedną, a potem w drugą stronę...
Teraz nie ma już czapli.. i nie ma mnie tam o świcie, bo tylko dzieci wstaja z pierwszymi promieniami słońca by nie uronić z dnia ani sekundy...
Są moje za ich dzikość nieoswojoną, mimo istnienia tak blisko poukładanej przyrody równo przyciętych trawników..
Dzikość ich wnętrza, gdzie luzem puszczone trawy dotykane są tylko skrzydłami ptaków i ważek, oddzielona jest od cywilizacji jedynie wąską ścieżką kurczowo trzymającą się nasypu kolejowego...
Pamiętam z dzieciństwa, że o świcie zatrzymywały się tam czaple..dwa razy do roku - raz w jedną, a potem w drugą stronę...
Teraz nie ma już czapli.. i nie ma mnie tam o świcie, bo tylko dzieci wstaja z pierwszymi promieniami słońca by nie uronić z dnia ani sekundy...