Widok
Mi raz się zdarzyło w laboratorium podejść bez kolejki (tylko oddać mocz, więc był to moment) i to tylko dlatego, że właśnie wywiesili kartkę, że kobiety w ciąży, dzieci i niepelnosprawni czy jakoś tak obsługiwani są poza kolejką, ale nawet pani co przyjmowała dziwnie na mnie spojrzała, a ludzie oczywiści obrzucili mnie takimi spojzeniami, że brak słow, mi się tylko śmiać chciało. Ok ciąża to nie choroba, ale trochę rzyczliwości by się przydało. Dzisiaj np byłam w urzędzie i chyba pol godziny stałam w kolejce, bo oczywiscie nawet gdzie usiasc nie było i ani nikt mi miejsca nie ustąpił, nie wspominając o tym, że mogliby mnie przepuscic w kolejce. Ale wiemy jacy są ludzie, więc w sumie uważam, że w sumie w takich miejscach to samipracownicy widząc kobietę z brzuszkiem, powinni prosić bez kolejki. Fajnie i miłoby było ;-)
Mój teść mając nogę w gipsie o kulach wsiadł do autobusu i zajął pierwsze lepsze wolne miejsce na kolejnym przystanku wsiadła dziewczyna płaska że aż głowa boli i do mojego teścia mówi"czy mógłby pan wstać bo ja jestem w ciąży"mój teśc spojrzał na nią i mówi no koleżanko to chyba 15 minut temu zaszłaś w tę ciążę bo innego wyjscia nie widze hehe
kochane panie, oczywiście, że złość urodzie szkodzi, ale po niektórych wypowiedziach wnioskuję, że same o tej zasadzie zapominacie, bo widzę, że wy się bardziej złościcie niż ja, np "życzę ci, żebyś zaszła w ciążę od razu i sobie stała w skmce i pracowała do dnia porodu, ciąża to "bajka" itd, rozumiem, że w tym nie widać jadu?
może niektóre z was poczuły się urażone wypowiedzią dot. wykrzykników, ale cóż... moja pani profesor zawsze powtarzała, że ludzie, którzy używają więcej niż jednego wykrzyknika/ znaku zapytania mają problemy emocjonalne i jakoś nie potrafię się z nią nie zgodzić ;)
zdaję sobie sprawę ze zmian zachodzących w organizmie podczas ciąży i nigdzie nie napisała, że paniom w ciąży nie powinno się ustępować miejsca ani przepuszczać ich w kolejkach itp.
dla mnie argument, że każdy może zemdleć wcale nie jest śmieszny, tym bardziej, że byłam świadkiem takiej sytuacji (i nie były to panie w ciąży) ani razu nie była potrzebna karetka, na szczęście, czy twierdzę, że paniom w ciąży się to nie zdarza? NIE, dla mnie po prostu sposób, w jaki trotka tego stwierdzenia użyła był bardzo.. hmm jak to ująć, teoretyczny? ekstremalny? na zasadzie - nikt nie ustępuję miejsca ciężarnej - ona mdleje - wzywają karetkę - autobus staje - wszyscy dopiero po fakcie zaczynają żałować, że jej nie ustąpili... oczywiście, że tak może być i pewnie nie raz już tak się zdarzyło
odnoszę po prostu wrażenie, że niektóre panie tutaj piszące wychodzą z założenia, że ludzie powinni im ustępować (no i mają racje) ale niech się nie patrzą na mój brzuch, niech nie opowiadają o swoich ciążach i porodach bo mnie to nie obchodzi a ci co nie ustępują to sobie w ogóle sprawy nie zdają, że takie ciężarne to mogą na przykład zemdleć
jeśli wasza ciąża nie przebiega łagodnie to podejdźcie do kogoś i powiedzcie "przepraszam, jestem w ciąży a strasznie źle się czuję i boję się, że zemdleję czy mógłby mi pan/i ustąpić miejsca? będę bardzo wdzięczna" czy coś w ten deseń i jestem przekonana, że w 99% nawet jeśli ta osoba, którą prosicie wam nie ustąpi to ktoś inny to zrobi
myślenie nie boli, ale proszenie innych o przysługę również
a jeszcze do bigbeat, trochę przekombinowałaś z tym ostrym dyżurem bo wiesz, od bólu gardła się nie umiera, a jakbym z kolei postawiła przed tobą 10 osób to nie byłabyś w stanie określić, czy ktoś z nich zemdleje i jeśli tak, to kto
ale cieszę się, że rozśmieszyła ciebie moja wypowiedź, mnie również często śmieszą wypowiedzi innych ludzi na tym forum obojętnie od tego, czy są zalogowani czy nie
pozdro dziewuszki
może niektóre z was poczuły się urażone wypowiedzią dot. wykrzykników, ale cóż... moja pani profesor zawsze powtarzała, że ludzie, którzy używają więcej niż jednego wykrzyknika/ znaku zapytania mają problemy emocjonalne i jakoś nie potrafię się z nią nie zgodzić ;)
zdaję sobie sprawę ze zmian zachodzących w organizmie podczas ciąży i nigdzie nie napisała, że paniom w ciąży nie powinno się ustępować miejsca ani przepuszczać ich w kolejkach itp.
dla mnie argument, że każdy może zemdleć wcale nie jest śmieszny, tym bardziej, że byłam świadkiem takiej sytuacji (i nie były to panie w ciąży) ani razu nie była potrzebna karetka, na szczęście, czy twierdzę, że paniom w ciąży się to nie zdarza? NIE, dla mnie po prostu sposób, w jaki trotka tego stwierdzenia użyła był bardzo.. hmm jak to ująć, teoretyczny? ekstremalny? na zasadzie - nikt nie ustępuję miejsca ciężarnej - ona mdleje - wzywają karetkę - autobus staje - wszyscy dopiero po fakcie zaczynają żałować, że jej nie ustąpili... oczywiście, że tak może być i pewnie nie raz już tak się zdarzyło
odnoszę po prostu wrażenie, że niektóre panie tutaj piszące wychodzą z założenia, że ludzie powinni im ustępować (no i mają racje) ale niech się nie patrzą na mój brzuch, niech nie opowiadają o swoich ciążach i porodach bo mnie to nie obchodzi a ci co nie ustępują to sobie w ogóle sprawy nie zdają, że takie ciężarne to mogą na przykład zemdleć
jeśli wasza ciąża nie przebiega łagodnie to podejdźcie do kogoś i powiedzcie "przepraszam, jestem w ciąży a strasznie źle się czuję i boję się, że zemdleję czy mógłby mi pan/i ustąpić miejsca? będę bardzo wdzięczna" czy coś w ten deseń i jestem przekonana, że w 99% nawet jeśli ta osoba, którą prosicie wam nie ustąpi to ktoś inny to zrobi
myślenie nie boli, ale proszenie innych o przysługę również
a jeszcze do bigbeat, trochę przekombinowałaś z tym ostrym dyżurem bo wiesz, od bólu gardła się nie umiera, a jakbym z kolei postawiła przed tobą 10 osób to nie byłabyś w stanie określić, czy ktoś z nich zemdleje i jeśli tak, to kto
ale cieszę się, że rozśmieszyła ciebie moja wypowiedź, mnie również często śmieszą wypowiedzi innych ludzi na tym forum obojętnie od tego, czy są zalogowani czy nie
pozdro dziewuszki
a ja już nie w ciąży, ale mam kontuzję i nie mogę używać jednej nogi :) W związku z tym kuśtykam z prędkością 5 metrów na minutę i nie da się ukryć, że coś mi dolega. a w poczekalni u ortopedy siedzi sobie na ławeczce 10 osób, w czym tylko 5 chorych, reszta to osoby towarzyszące, a ustępuje mi miejsca facet z kulą, reszta ani drgnie. DNie skorzystałam, bo on był starszy, ale stanie na jednej nodze wykończyło mnie na maxa.
Większość to już ma chyba taką mentalność.. Że jemu się bardziej należy bo był pierwszy itd.. A do tego jest "chory/biedny/stary/głodny/zmęczony" itepe itepe..
A co do kobiet w ciąży, czy nie jest może tak, że ludzie potrafią być nieuprzejmi jeśli widzą, że idzie jakas drobna, wyglądająco sympatycznie kobietka.. która na pewno głosu nie podniesie i o swoje się nie upomni.. lub wygląda tak słabo, że nawet jakby chciała to nie zareaguje? A z kobietą z pewną siebie miną nikt nie będzie nawet dyskutował tylko się grzecznie odsunie?:p
A co do kobiet w ciąży, czy nie jest może tak, że ludzie potrafią być nieuprzejmi jeśli widzą, że idzie jakas drobna, wyglądająco sympatycznie kobietka.. która na pewno głosu nie podniesie i o swoje się nie upomni.. lub wygląda tak słabo, że nawet jakby chciała to nie zareaguje? A z kobietą z pewną siebie miną nikt nie będzie nawet dyskutował tylko się grzecznie odsunie?:p
Falka~
Jedyną osobą, która tu ostro przekombinowuje jezdeś ty. ;-)
No co za bezedury wypisujesz permanentnie już. :-)
Gdyby ludzie myśleli jak Ty nie ustąpili by miejsca starowince tylko młodemu chłopu, bo on może nie wygląda, ale zemdleć lub zasłabnąć też może. No na oko faktycznie trudno stwierdzić które pierwej padnie w upale (może młody coś przygrzał, a starowinka ma regułę i zdrowo żyje więc kto wie!).
A z tymi wykrzyknikami i pytajnikami... Toż to jakieś wierzenia z Bangladeszu... Oj falka, falka, popłynęłaś.
Jedyną osobą, która tu ostro przekombinowuje jezdeś ty. ;-)
No co za bezedury wypisujesz permanentnie już. :-)
Gdyby ludzie myśleli jak Ty nie ustąpili by miejsca starowince tylko młodemu chłopu, bo on może nie wygląda, ale zemdleć lub zasłabnąć też może. No na oko faktycznie trudno stwierdzić które pierwej padnie w upale (może młody coś przygrzał, a starowinka ma regułę i zdrowo żyje więc kto wie!).
A z tymi wykrzyknikami i pytajnikami... Toż to jakieś wierzenia z Bangladeszu... Oj falka, falka, popłynęłaś.
Muszę wrócić do tematu, bo niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem.... Po pierwsze nie każda kobieta znosi ciąże książkowo, po drugie widząc kobietę w ciąży nie masz pojęcia jak długo ona starała się w nią zajść, ile leków musiała przyjąć na podtrzymanie itp.. Więc osoba, która nie ma pojęcia nie powinna się wypowiadać....Twierdzę,że może być jakiś nastolatek który ma np 40 st gorączki i także należy mu się miejsce siedzące bo źle się czuje. Ale ludzie na logikę taka ciężarna nosi w sobie bezbronne dziecko i wydaje mi się że jak już ma baaaaaaaardzo duży brzuch to wypada ustąpić jej miejsca. A to co pisałam "życzę ci..." Chodziło o to że widać,że nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz i życzę tobie abyś faktycznie nie musiała przechodzić przez mdłości, wymioty itp skoro stawiasz ciężarną na równi z innymi ludźmi, abyś zaszła za pierwszym razem ( poczytaj wątek testy owu) bo dziewczyny starają się po kilkanaście miesięcy aby zajść, no i z tym pracowaniem aż do porodu, bo twierdzisz,że w ciąży siedzą leniwe babki na " lewych" L-4....Więc abyś i ty nie była tą leniwą babką pracuj aż do porodu..... A skoro twoja ciąża będzie książkowa to nie powinnaś mieć żadnych dolegliwości więc nie potrzebujesz aby ktoś ustąpił ci miejsca bo świetnie będziesz się czuła..... A niektórzy kierowcy jeżdżą jak " z workami ziemniaków" To tyle koniec dyskusji bo nie warto stresować się na wieczór osobami, które niby jakąś wiedzę wyniosły ze szkoły, ale jak widać to pusta teoria..... Mało życiowa jak na temat wątku...Życzę wszystkim mamusiom także przyszłym spokojnego wieczoru i jak najmniej tak bezsensownych i pustych wątków...Dobranoc
1.tak jak napisałam wiem, że organizm w ciąży się zmienia i nie każdy znosi tę sytuację dobrze
2. jestem za ustępowaniem miejsc ciężarnym
3. to nie ja pisałam o lewych zwolnieniach i leniwych ciężarnych, więc już nie wkładajcie mi w usta nie moich słów
4. nie będę czytać wątków owu bo nie widzę powodu
2. jestem za ustępowaniem miejsc ciężarnym
3. to nie ja pisałam o lewych zwolnieniach i leniwych ciężarnych, więc już nie wkładajcie mi w usta nie moich słów
4. nie będę czytać wątków owu bo nie widzę powodu