Widok
ja zawsze kiedy mam okazje to ustapie ciezarnej albo przepuszcze ja przed siebie. No chyba, ze nie widac, ze jest w ciazy... najczesciej takie sytuacje dotycza kolejki na poczcie albo w hipermarkecie.
Tak samo ZAWSZE jak widze kobiete z wozkiem i malym dzieckiem ktora probuje zejsc lub wejsc na wysokie schody, np. przy skm, to pomagam. Choc powiem Wam, ze mialam przed wyjazdem taka sytuacje, ze w Rumi chciala zejsc do skm pani z dzieckiem za reke i drugim malutkim w wozku. Podchodze do niej i pytam "moze pani pomoge?" - a ona do mnie krotko - NIE!. Normalnie jakby mnie ktos obuchem walnal!! Oczywiscie nie musiala przyjmowac mojej pomocy, ale kurcze sposob w jaki to powiedziala...az mnie zmrozilo..
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Tak samo ZAWSZE jak widze kobiete z wozkiem i malym dzieckiem ktora probuje zejsc lub wejsc na wysokie schody, np. przy skm, to pomagam. Choc powiem Wam, ze mialam przed wyjazdem taka sytuacje, ze w Rumi chciala zejsc do skm pani z dzieckiem za reke i drugim malutkim w wozku. Podchodze do niej i pytam "moze pani pomoge?" - a ona do mnie krotko - NIE!. Normalnie jakby mnie ktos obuchem walnal!! Oczywiscie nie musiala przyjmowac mojej pomocy, ale kurcze sposob w jaki to powiedziala...az mnie zmrozilo..
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Justyna, coś tam w regulaminie ZTM o ciężarnych JEST ;) :
§ 10
1. W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca dla:
1. osób z dzieckiem na ręku oraz kobiet w ciąży,
2. inwalidów (osób niepełnosprawnych),
3. wózków dziecięcych.
2. Osoby wymienione w ust. 1 pkt 1 i 2 posiadają pierwszeństwo w zajmowaniu wydzielonych miejsc.
3. W przypadku przewożenia przez pasażera bagażu innego niż wózek dziecięcy
w miejscu określonym w ust. 1 pkt 3, pasażer taki obowiązany jest do zwolnienia tego miejsca na każde żądanie pasażera z wózkiem dziecięcym i przestawienia przewożonego bagażu z zachowaniem postanowień § 14.
4. Osoby określone w ust. 1 pkt 1 i 2 oraz przewożące dzieci w wózkach dziecięcych mają pierwszeństwo w korzystaniu z wind znajdujących się na stacjach metra.
§ 10
1. W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca dla:
1. osób z dzieckiem na ręku oraz kobiet w ciąży,
2. inwalidów (osób niepełnosprawnych),
3. wózków dziecięcych.
2. Osoby wymienione w ust. 1 pkt 1 i 2 posiadają pierwszeństwo w zajmowaniu wydzielonych miejsc.
3. W przypadku przewożenia przez pasażera bagażu innego niż wózek dziecięcy
w miejscu określonym w ust. 1 pkt 3, pasażer taki obowiązany jest do zwolnienia tego miejsca na każde żądanie pasażera z wózkiem dziecięcym i przestawienia przewożonego bagażu z zachowaniem postanowień § 14.
4. Osoby określone w ust. 1 pkt 1 i 2 oraz przewożące dzieci w wózkach dziecięcych mają pierwszeństwo w korzystaniu z wind znajdujących się na stacjach metra.
moja śmieszna historyjka jaka mnie spodkała gdy byłam w ciąży siedze w tranwaju prze de mna i za mna kobiety z dziećmi na kolanach a ja po środku z brzuchem wpada starsza kobitka do tranwaju dosłownie sciaga mnie z siedzenia i głośno żąda abymn jej ustąpiła bo ona jest niedowidzaca "nie bede przeciez kazała ustapic sobie miejsca kobietyą z dziecmi " wiec ja niczego sobie donośnym głosem a ja to co nie mam dziecka w ciąży jestem ale stare pruchno wredne babsko nic na to az w koncu usiadła bo i tak zaraz miałam wysiadac . usiadła wyciagnela jakies pismo napisane jakimś drobniutkim maczkiem , którego ja sama zdrowym okiem nie mogłam dopatszec i zaczełą czytac taka była niedowidzaca .
Nie mam szacunku do takich starych mocherów na zakupy po rynkach i po super marketach maja siłe latać siaty tachac ale w tranwaju to juz musza usiaśc szkoda słów . One myśla że jak sa stare to im wszystko wolno ale nie pomysla ze młoda osoba moze być chora no bo przecież tylko one maja prawo chorować
Nie mam szacunku do takich starych mocherów na zakupy po rynkach i po super marketach maja siłe latać siaty tachac ale w tranwaju to juz musza usiaśc szkoda słów . One myśla że jak sa stare to im wszystko wolno ale nie pomysla ze młoda osoba moze być chora no bo przecież tylko one maja prawo chorować
Mnie prawie wszyscy, w tym obcy w tramwajach i kolejkach, traktowali bardzo uprzejmie. Zazwyczaj. Zdarzyły się również ze trzy niemiłe sytuacje, ale wtedy wystarczyło kpiąco, ale spokojnie powiedzieć "przepraszam, pan też jest w ciąży?" (do faceta stojącego do kasy "z pierwszeństwem") albo "mam nadzieję, że było warto i jest teraz pani z siebie dumna" (do babska, które wskoczyło przede mnie do kolejki).
Ale powiem wam,że nikt nie zdaje sobie sprawy,że taka ciężarna może np zasłabnąć.....A wtedy są już lamenty, no tak bo nikt nie raczył ustąpić...A jak ktoś zemdleje w autobusie, tym bardziej ciężarna to wzywają karetkę.....Autobus czeka na jej przyjazd.....I co wszyscy którym tak bardzo się spieszyło i tak muszą czekać aż tą osobę zabierze pogotowie......No cóż, niestety czasami myślenie BOLI !!!!!!
Ja muszę pochwalić mężczyzn, w każdym wieku. Gdy byłam w ciąży, tylko jedna kobitka ustąpiła mi miejsca w tramwaju. Po za tym zawsze jakiś facet był dla mnie miły. Kobitki .... wiadomo. Chyba, jak ktoś już wcześniej napisał, odbijają sobie to, że im nikt nie pomagał, jak były w ciąży. Mężczyźni przepuszczali mnie w kolejce w sklepach i na poczcie. Czasem nawet rozmawiali ze mną głośno, jak to teraz jest ciężko młodym mamom itp :)
Teraz, gdy wchodzę gdzieś z wózkiem, też mężczyźni pomagają mi przytrzymując drzwi itp. Mężczyźni i młode mamy, albo kobitki w ciąży :) Starsze panie już nie raz patrzyły jak męczę się z drzwiami do przychodni i lekceważyły. No cóż, może nie miały siły :) Starość nie radość :P
Ostatnio miałam ubaw, bo do autobusu pomogli mi wejść kolesie z ogólniaka. Sami chwycili wózek i powiedzieli "pomożemy". Potem siedli za mną i słyszałam jak rozmawiają "laska się dzieciaka zrobiła, ciekawe z której budy jest" !!! Nie wyprowadzałam ich z błędu, po co mają wiedzieć, że "staruszce" pomogli :)
Teraz, gdy wchodzę gdzieś z wózkiem, też mężczyźni pomagają mi przytrzymując drzwi itp. Mężczyźni i młode mamy, albo kobitki w ciąży :) Starsze panie już nie raz patrzyły jak męczę się z drzwiami do przychodni i lekceważyły. No cóż, może nie miały siły :) Starość nie radość :P
Ostatnio miałam ubaw, bo do autobusu pomogli mi wejść kolesie z ogólniaka. Sami chwycili wózek i powiedzieli "pomożemy". Potem siedli za mną i słyszałam jak rozmawiają "laska się dzieciaka zrobiła, ciekawe z której budy jest" !!! Nie wyprowadzałam ich z błędu, po co mają wiedzieć, że "staruszce" pomogli :)
Napiszę ci tylko tyle...
Życzę ci abyś zaszła w ciążę za pierwszym razem, czuła się w niej wyśmienicie przez całe 9 m-cy i mogła pracować do dnia porodu..... No i skoro wszystko będzie ok to możesz zawsze stać w autobusie czy skm... Przecież ciąża to nie choroba, tylko "bajka" bez dolegliwości... Żałosne...
Życzę ci abyś zaszła w ciążę za pierwszym razem, czuła się w niej wyśmienicie przez całe 9 m-cy i mogła pracować do dnia porodu..... No i skoro wszystko będzie ok to możesz zawsze stać w autobusie czy skm... Przecież ciąża to nie choroba, tylko "bajka" bez dolegliwości... Żałosne...
ale zaraz, życzysz mi tego wszystkiego bo się nie zalogowałam czy co? a może to nie mi życzysz? już się pogubiłam
a i jeszcze co do logowania, oczywiście, że to nie świadczy o odwadze tudzież jej braku, przecież to, że sobie wymyślę jakiś nick nic nie zmieni w mojej wypowiedzi
a trotce życzę trochę więcej relaksu, dzidzie nie lubią, jak się mamy denerwują
a i jeszcze co do logowania, oczywiście, że to nie świadczy o odwadze tudzież jej braku, przecież to, że sobie wymyślę jakiś nick nic nie zmieni w mojej wypowiedzi
a trotce życzę trochę więcej relaksu, dzidzie nie lubią, jak się mamy denerwują
Czy przez przypadek ciążę nazywa się "stanem odmiennym", a kobietę w ciąży brzemienną? W organizmie kobiety zachodzi w ciągu tych dziewięciu miesięcy wiele zmian utrudniających jej funkcjonowanie i dlatego powinna być traktowana inaczej, lepiej, z przywilejami.
Argument, że każdy człowiek może zemdleć jest śmieszny i nie ma co się denerwować na twórcę tej 'genialnej' wypowiedzi. Idąc torem takiej logiki na Ostry Dyżur należy przyjąć osobę z bólem gardła zamiast z głęboką raną kłutą szyi - przecież każdy z nich może umrzeć.
Ja tam niczego dobrego nie życzę i nie wróżę... ;-)
Argument, że każdy człowiek może zemdleć jest śmieszny i nie ma co się denerwować na twórcę tej 'genialnej' wypowiedzi. Idąc torem takiej logiki na Ostry Dyżur należy przyjąć osobę z bólem gardła zamiast z głęboką raną kłutą szyi - przecież każdy z nich może umrzeć.
Ja tam niczego dobrego nie życzę i nie wróżę... ;-)