Widok

Problemy z wypróżnianiem

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Piszę tutaj, bo może ktoś miał/ma taki sam problem i coś mi podpowie

Moja mała od sierpnia tego roku, zaczęła mieć problemy z wypróżnianiem
Na początku myślałam, że to zatwardzenie. Byliśmy na wakacjach, także zmiana wody, jedzenie itd.

Wprowadziłam jej dietę, zaprzestałam podawania czegoś, co może powodować zatwardzenia, a wprowadziłam owoce, które te wypróżnianie jej ułatwią

Niestety, na niewiele to się zdało, bo po dłuższej obserwacji, doszłam do wniosku, że problem nie leży w zatwardzeniu, tylko w strachu przed robienie kupki :(

Problem moim zdaniem nasilił się. Mała ewidentnie powstrzymuje wypróżnienie się, do momentu, aż nie wytrzyma i organizm zmusi ją do zrobienia kupki.

Tłumaczę jej, siedzę przy niej, ale nic nie skutkuje
Lekarka kazała podawać syrop, żeby kupki były luźniejsze.
Oczywiście nic to nie daje. Mała zaciska tyłek i powstrzymuje :(

Może ktoś coś mi podpowie, co robić.
Jestem przerażona jej zachowaniem i powstrzymywaniem wypróżnienia :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu, Nocnik trzymaj gdzieś na wierzchu , pod ręką , dosłownie w pokoju w którym przebywacie, żeby w razie czego nie marnowac czasu na bieganie do łazienki,to musi być szybka akcja :)

Pamiętam ,że moje dzieci dostawaly jeszcze poza lactulosum, debridad ale moim zdaniem te syropy nieszczególnie cos zmieniały.

Spróbuj może podać tą activię, może akurat zadziała. Grunt ,żeby zaczęła robic najlepiej lużną kupkę, jak już zacznie będzie łatwiej przekonać do kolejnej :)
Możesz jakąś nagrodę dać za zrobienie, nawet jeśli zrobi płacząc czy marudząc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dzięki, łapię się wszystkiego, żeby nie dopuścić dłużej do tego nawyku.

U mojego syna jak dobrze pamiętam problem zaczął się tak samo, tylko to było 10 lat temu i mojej latania do lekarza kończyły się "mamuśka panikujesz"
To trwało ponad rok, jak słuchałam, że panikuję.
Moja wina, że nie skonsultowałam tego z innym pediatrą przez tyle czasu i dopuściłam do osadzenia się grud kałowych w jelitach.

Ale to już inna historia, a teraz tylko mogę wyciągnąć wnioski i reagować.

Na pewno poproszę pediatrę o wykonanie badań, wolę sprawdzić co się dzieje w jelitach, niż później być zła na siebie samą.

Domyślam się tylko po zachowaniu córki, że jest to nawykowe. Mała nigdy nie miała problemu z wypróżnianiem się, a teraz ewidentnie widać, że powstrzymuje załatwienie.

Najgorsze w tym wszystkim jest, że obecna kuracja ( laktuloza i dieta ) nie wiele nam pomagają :(
Muszę wprowadzić coś jeszcze innego.
Postaram się przemycać w jedzeniu siemie lniane, choć przy niejadku nie jest to proste, dać coś co może w jakikolwiek sposób zmienić smak.
Załamać się idzie, dziś 5 dzien bez kupy, mała się męczy, ale uparcie powstrzymuje.
W momencie kiedy niosę ją na nocnik/wc to wszystko mija :(
Tłumaczenie nie działają, owszem przytakuje mi, że kupka musi zamieszkać w nocniku, bo w brzuszku jej ciasno, ale to tylko przytakiwanie...

Chyba wybiorę się do dr Bałandy, ona mi syna wyciągnęła z zaparć, dzięki niej nie doszło do tragedii ( syn już tak miał zapchane jelita )
więc może i tym razem pomoże, póki to sam początek problemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znam ten problem doskonale, moja córka dzis juz 16letnia miala ten klopot do 4 tego rou zycia. Długo by opisywać jaki to był horror.

Mój synek i synek mojej siostry tez mieli etap strachu przed kupką. To są tzw zaparcie nawykowe .

Niestety ciężko jest to wyeliminowac. Oczywiscie nalezy wspomagac się dietą , żeby kupki były jak najbardziej lużne (tu polecam , starte jabłko , ciepła woda pita na czczo, ugotowany kompocik z suszonych śliwek , ewentualnie mikstura z siemienia lnianego , zalewa się siemie gorącą wodą odstawia i póżniej podaje sie ten kleik który powstanie , no i ja jeszcze podawałam jogurt activia, też pomaga )

Po moich sporych doświadczeniach w tym temacie sukces leży w oswojeniu dziecka z robieniem kupki i przełamaniu strachu, Przede wszystkim nasze opanowanie , uśmiech na twarzy i radocha nadmiernie okazywana kiedy zobaczycie ze dziecko chce kupkę. Posadzić na nocnik zagadac pokazać bajke książke czy coś zakazanego co na bank zainteresuje malca. ;)) Absolutnie nie okazujcie nerwów , czy mowienia czegos w stylu o jeny kupa co robic,musisz zrobic bo costam itd . Tylko spokój ... :)
Łatwo nie będzie , z córką trwało to bardzo długo .Ale już z synem i siostrzeńcem poszło łatwiej i szybciej ,ale nie liczcie ze problem zniknie w 3 dni... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu ten lek podobno jest rewelacyjny, niestety nie dostępny w Naszych aptekach tylko przez internet. Poczytaj sobie opinie w necie:)
http://www.zdrowybrzuszek.pl/shop/dla-dzieci,6.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasia ja mam podobny problem wczoraj maja zrobiłą kupke po 8 dniach , moja mała ma 21 miesiecy wiec tłumaczenia nie daja skutku , jest okropny płacz i histeria byłam juz na lewatywie z nia bo od zalegajcego kału dostała goraczki, daje debridat i laktulose , jak ona płacze serec mi peka , pani doktor dala mi teraz srerie badania wszytskie tarczycowe oraz czy nie jest na laktoze uczulona kazała podawac łyzeczka parafine idziemy na usg i kazała zrobic posiew ja tez wiem ze siedzi w głowce małej dieta to koszmar bo mała nie lubi sodyczy ale bardzo lubi nabiał a ponoc jego duza ilosc zatwrdza ale teraz przez 8 dni dałam majce za zgoda lekarza zwiekszone dawki wyzej wymienionych lekow i pomogło kupka była miekka i wrecz luzna wiec mała tylko płakała jak czuła jak sie jej chce a jak juz sie wyproniła nawet biła sobie brawo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam forlax - u nas sprawdzony i rewelacyjny tylko że ja bym bez konsultacji lekarskiej nie podała bo niby od 7r.ż. jest. u nas była laktuloza, debridat, błonniki, len mielony, owoce i przepajanie wodą, dicomany i nic a po forlaxie od razu szło i mała się odblokowała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czopek glicerynowy - jesli nienawidzi to może się przełamie

bo albo kupka albo czopek ...


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzynka, dziękuję. Zaraz skontaktuję się z ciotką w Austrii, tam tez powinien być ten lek

Mi już pomysłu brakuje, właśnie przed chwilą znowu zakończyło się na zaciśniętych pośladkach i wyprostowaniu jak struna

Agatha, spróbuję i Twój sposób, bo łapię się wszystkiego.
Żal mi małej strasznie, umęczona jest tym wszystkim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
booozee nawet o kupach potraficie gadac.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, troszkę się "wywiedziałam" co do tego leku. Otóż koleżanka mówi, że można go kupić najprawdopodobniej tylko w Niemczech. Nazywa się MOVICOL (jak coś to lepiej kupić o smaku czekoladowym, bo podobno są ochydne). Sprawdź czy u nas go nie ma. Terzeba go stosować minimum pół roku. Jest to lek na receptę, od drugiego roku. Miesięczna kuracja kosztuje ok 25euro. Jest to lek w saszetkach.
Jej synek bieże to ok 2 miesięcy i tak jak pisałam bez problemu zaczął robić kupkę na nocnik. Tylko koleżanka mówiła, że po miesiącu zdarzyło jej się pominąć jedną dawkę i już był problem. Nie wiem więc jak to jest po zalecanym okresie kuracji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas niedawno było to samo. Kilka tygodni mały latał z nocnikiem, ale co usiadł, zaraz z niego uciekał, wstrzymywał, bał się.

Też czytałam o tym bagatelizowaniu, ale jakoś nie mogłam się zmusić.

Pomogło za to coś innego - jak już zaczął te swoje tańce z nocnikiem, zajrzałam mu między pośladki i zawołałam "o, widzę kupę, już wychodzi! Tylko usiądziesz i zrobisz yyyy, to zaraz wpadnie do nocnika"

Zadziałało, malutki aż mnie wycałował z radości :D Potem tak jeszcze ze trzy razy i lęk minął, teraz załatwia się niemal normalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
goganik, dzięki sa wskazówki.
Właśnie wyczytałam, żeby zbagatelizować problem i w domu w ogóle o kupie nie mówić.

No nic, od dziś zaostrzę jej dietę jeszcze bardziej, wprowadzę siemię i śliwki ( bo tak tylko w kaszce małą ilość przemycałam )

Muszę coś zrobić, bo wykańcza to nas i córkę :(
Ona przerażona robieniem kupy, ja jej płaczem, ciągłym praniem majtek i bieganiem po 50 razy dziennie na kibelek :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, nie tu ewidentnie widać problem
Mała zaciska pośladki i zaczyna płakać
Widać, że chce kupkę, ale tak zaciśnie tyłek, że nawet jak szybko podejdę wezmę ją i wysadzę, to wszystko mija
Posadzona na nocniku posiedzi i nic nie zrobi, ale jak wstanie i pobiega, rozrusza jelita i wszystko zaczyna się na nowo.

Także problem jest niestety i wiem, że jeżeli nic nie zaradzę, w jelitach zaczną się odkładać grudy kału
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja córka miała to samo 2 razy oczywiście zatwardzenie zabolało i amba... wstrzymywanie ile się da kładzenie na brzuchu marudzenie wrzask i łzy jak już musiała zrobić... trochę to trwało... u nas pomogło bagatelizowanie problemu wiem że to trudne... bo mi się serce krajało jak krzyczała... a ja musiałam potarzać ja CI nie pomogę wiesz co musisz zrobić /nawet słowo kupa nie padało był zakaz mówienie kupa w domu;)/ A jak juz się udało to była naklejka którą naklejała sobie na łóżko i tak powolutku pozbyłyśmy się problemu ale ile nerwów mnie to kosztowało :/ Oczywiście dieta do tego i dużo picia. śliwki szpinak owsianka siemie lniane w formie przemyconej.
Drugi raz na odwrót było rozwolnienie i szczypało i też blokada. A córcia była w podobnym wieku jak Twoja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale widzisz ze jej sie chce kupe i powstrzymuje?
bo moj robi raz na 3 dni zaczelo mu sie to jak skonczyl ok 1,5 roku i tak poprostu ma , je nie wiele to organizm niewiele tez wydala, a kupa musi sie uzbierac zeby wyszla, jak ma dzien ze zje duzo to zaraz i kupa sie pojawia,
wiec moze przez doswiadczenie ze starszym, za mocno panikujesz i szukasz dziury w całym?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaaaaaaa kiwi faktycznie chyba pomaga bo mój syn je bardzo lubi i staram się aby codziennie zjadł 2 szt tych dużych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podobno dobrze też działają suszone śliwki zalane wodą wieczorem przegotowaną a wypite na czczo z samego rana ,
ograniczyć ryż , banany, slodycze, kakao , kleiki ryzowe i dużo owoców i picia ale wiem jak to jest z dziećmi łatwo powiedzieć trudniej zrobic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ale luzna kupka=bardziej wodnista. Jak powstrzymuje to ta woda i tak sie wchlonie w jelicie i nic z tego nie bedzie. Lepiej sprobowac porozmawiac, wytlumaczyc niz kombinowac z nadmierna iloscia owocow itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzynka, bardzo bym Cię prosiła o nazwę

Ja zdaję sobie sprawę, ze problem leży w główce.
Najprawdopodobniej kiedyś coś zabolało i teraz mała się boi robić.

Poczytałam trochę w necie, okazuje się, że taki problem ma masa dzieci i co dziwne w wieku 2-3 latka

Fakt moja mała jest niejadkiem, mało pije mało je.
Trzeba się ostro nagimnastykować, żeby wypiła odpowiednią ilość wody
Z jedzeniem to samo, je bardzo mało

Dietę jej wprowadziłam, przeszłam wojnę z teściową o słodycze :/ ale staram się w ogóle jej nie dawać czegokolwiek co utrudni jej wypróżnienie :(

Ruchu ma tyle na ile w chwili obecnej pogoda nam pozwala, zabawy, poczucie bezpieczeństwa uważam, że ma

Masowanie brzuszka ma codziennie, bo sama podnosi wieczorem bluzeczkę od piżamki i prosi o masowanie ( w ten sposób zasypia, a przy okazji ma masaż )

Szukam jakieś alternatywy, żeby kupki były częściej, bo boję się zalegającego kału

Mój syn, w chwili obecnej miał również problemy, ale on miał zatwardzenia.
Po wielu badaniach okazało się, że ma za długą esicę i to powodowało problemy.

Problem faktycznie minął ( po lekach, lewatywach, masażach ) ale trwał 5 lat !! także myśl, że teraz ma się to powtórzyć u córki, przeraża mnie i chcę jak najszybciej reagować, żeby nie załapała nawyku powstrzymywania

Tylko co jeszcze podać dziecku ( oprócz diety, masażu i laktulozy ) żeby wyprózniała się i zaczęła ten nawyk łapać ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia31 mój synek miał to samo, wstrzymywał robienie kupki, płakał, tupał nóżkami dopiero jak go przycisnęło to robił z płaczem. Kupki robił co ok 5 dni, czasami nawet dłużej. Walczyłam z tym prawie rok czasu. Dostaliśmy Lactulose, ale niewiele pomogło. Poprawa nastąpiła jak zaczęłam mu gotować kompot z jabłek, albo jabłek i śliwek. Teraz robi codziennie bez problemu.
Napisze Ci co jeszcze podawałam z różnym skutkiem.
- codziennie 1 buteleczkę soku śliwkowego HIPP to mu pomagało
-kiwi bardzo dobrze działa
- morele, maliny, ale to latem i też dobrze robiły
- woda z miodem do picia
- siemie lniane, ale nie widziałam różnicy
- czasami śliwki ze słoika
- buraczki gotowane bardzo dobrze działają

Ograniczyłam banany, gotowaną marchew.

Nie mówcie przy małej o kupce, nie naciskajcie jej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (435 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry