Widok
Ciekawe jest to, że jak ktoś wypowie się pozytywnie, to dostaje więcej łapek w dół. Pokazuje to, że na tym forum zbiera się więcej rozżalonych i niezadowolonych, stąd obraz jest skierowany w tę stronę. Ludzie, którzy są zadowoleni i zaszli w ciążę nie mają po co chodzić po forach.
Moja ocena również jest pozytywna. Sukcesy terapeutyczne dr Kicińskiej pokazują również badania naukowe.
Moja ocena również jest pozytywna. Sukcesy terapeutyczne dr Kicińskiej pokazują również badania naukowe.
2018-02-05 12:20:54
Ciekawe jest to, że jak ktoś wypowie się pozytywnie, to dostaje więcej łapek w dół. Pokazuje to, że na tym forum zbiera się więcej rozżalonych i niezadowolonych, stąd obraz jest skierowany w tę stronę. Ludzie, którzy są zadowoleni i zaszli w ciążę nie mają po co chodzić po forach. Moja ocena również jest pozytywna. Sukcesy terapeutyczne dr Kicińskiej pokazują również badania naukowe.
Dr Kicińska jest nie tylko specjalistą chorób wewnętrznych, ale również świetnie zna się na innych aspektach medycyny wpływających na płodność, np. immunologii (z której robi specjalizację) i hematologii. Niech potwierdzeniem będzie fakt, iż taką opinie o niej usłyszałam będąc u innych, wysokiej klasy i doświadczonych specjalistów immunologii i hematologii GUM. Co więcej, potwierdzili oni wszelkie spostrzeżenia dr Kicińskiej dot. mojej sytuacji i podtrzymali leczenie. Doktor patrzy na sprawę całościowo, nie tylko na stricte wyniki (zarówno kobiet jak i mężczyzn!) ale i częstotliwość współżycia (no przecież z pustego i Salomon nie naleje :) ), historie chorób rodzinnych, ogólne środowisko życia (poziom stresu itp), dietę itd.
Uratowała też wiele dzieci nienarodzonych, którym inni lekarze nie dawali szans.
Co więcej, doktor jest niezwykle empatyczną osobą, walczącą o nowe życie razem z parami. Jest bardzo zaangażowana, co przeszło nasze najśmielsze wyobrażenie o "dobrym lekarzu". Gdy byliśmy w ciąży, a pojawiły się jakieś niepokojące wyniki, mogliśmy zgłosić sie do niej od razu, nie czekając na kolejną, planowaną wizytę.
Życzę każdemu, by na swej drodze (niezależnie od rodzaju problemów zdrowotnych) spotykał na swej drodze tylko takich lekarzy.
Uratowała też wiele dzieci nienarodzonych, którym inni lekarze nie dawali szans.
Co więcej, doktor jest niezwykle empatyczną osobą, walczącą o nowe życie razem z parami. Jest bardzo zaangażowana, co przeszło nasze najśmielsze wyobrażenie o "dobrym lekarzu". Gdy byliśmy w ciąży, a pojawiły się jakieś niepokojące wyniki, mogliśmy zgłosić sie do niej od razu, nie czekając na kolejną, planowaną wizytę.
Życzę każdemu, by na swej drodze (niezależnie od rodzaju problemów zdrowotnych) spotykał na swej drodze tylko takich lekarzy.
Ile się leczysz, zależy od Twojej sytuacji. Nam leczenie zajęło 4 miesiące i nastąpił szczęśliwy finał :) Czy dostajesz antybiotyki i sterydy - również zależy od Twojej sytuacji. Przy czym, za każdym razem jesteś o tym informowana i pytana o zgodę. Możesz powiedzieć nie.
In vitro wcale nie jest mniej ingerujące w organizm.
In vitro wcale nie jest mniej ingerujące w organizm.
Podpisuję się pod powyższym. Dr Kicińska jest przykładem lekarza, który nie leczy od przysłowiowej 9 do 17. Nadal jestem w szoku (pozytywnym!) z jakim zaangażowaniem podchodzi do pacjenta i przebiegu leczenia. Wiele osób w poprzednich wpisać skarży się (tak to odbieram) na koszt wizyt: 150 zł. Drodzy państwo, takie są ceny u większości specjalistów. To jest stawka "rynkowa" za czas poświęcony przez lekarza i tu nie ma znaczenia czy na wizycie dojdzie do cudownego odkrycia schorzenia, które natychmiast umożliwi leczenie w kierunku zajścia w prawidłową ciążę, czy jedynie uda się zebrać wywiad. Poziom uwagi poświęcony przez lekarza jest tak samo duży. Na początku leczenia w NaPro dowiedzieliśmy się o statystykach na temat kosztów leczenia, wliczając w to badania, i mając poukładane w życiu pewne priorytety (dziecko > lepszy samochód czy egzotyczne wakacje), byliśmy gotowi na wyrzeczenia. Z całego serca polecam klinikę i dr Kicińską - mam bardzo dobre doświadczenia i zero zastrzeżeń. Tego samego życzę wszystkim :)
Doktor Kicińska odeszła z NaProCentrum, tak samo jak wspaniały ginekolog - doktor Nitkowski. NaProCentrum nie informuje o tym fakcie pacjentów, a jak człowiek sam zadzwoni to proponują wizyty u innych lekarzy, a dr Kicińska? wg mnich się rozpłynęła. Na szczęście w internecie nic nie ginie, można znaleźć informacje, że zarówno doktor Kicińska i dr Nitkowski nadal przyjmują w prywatnych gabinetach (dr Kicińska 507-815-705, dr Nitkowski (502-517-791).
Nagle takie pozytywne opinie .......
autorce umknął mały szczegół - ten sam numer IP - trzykropek i Szczęśliwa Mamuśka - trochę to słabe.
To, że dr Kicińska odeszła z tego super centrum to może akurat dobrze o niej świadczy, bo nie chce afirmować swoim nazwiskiem tego miejsca. Z drugiej strony bez dr Kicińskiej to nikt tam nic nie wie, więc to centrum powinno się zamknąć.
autorce umknął mały szczegół - ten sam numer IP - trzykropek i Szczęśliwa Mamuśka - trochę to słabe.
To, że dr Kicińska odeszła z tego super centrum to może akurat dobrze o niej świadczy, bo nie chce afirmować swoim nazwiskiem tego miejsca. Z drugiej strony bez dr Kicińskiej to nikt tam nic nie wie, więc to centrum powinno się zamknąć.
Po odejściu dr Kiciśnkiej, to miejsce rozkwita! Nowi lekarze endokrynolog, urolog i usg. a przede wszystkim zespołowe działanie dla dobra pacjenta :) Jesteśmy długoletnimi pacjentami Naprocentrum i teraz jest to naprawdę wspaniałe miejsce. Miła i sympatyczna atmosfera, nowi lekarze wspierający leczenie niepłodności przez Naprotechnologa Dr Wojtkiewicz oraz przyjmujący nowych pacjentów! Staramy się właśnie o 3 dziecko i Naprocentrum oceniam o wiele lepiej:) Warto spróbować :)
"Wieloletnia pacjentka" ponieważ 3 dziecko.....:) chyba o to chodziło'....tak weszłam sobie na ten wątek bo ode mnie naprotechnlologia wyciągnęła masę pieniędzy, a jak nie zachodzilam w ciążę to lekarz mi mówił" źle Państwo robicie obserwacje.naprotechnologia jest dla ludzi którzy nie wiedzą kiedy maja plodne dni dla ludzi chorych np.na endometrioze, myślę że nie, ale napotrchmolog pewnie powie że tak:)
Wizyta u dr Kicińskiej, to chyba najgorsza wizyta jaką odbyłam w temacie niepłodności.Całą wizytę się zastanawiałam czemu ona jest taka ortodoksyjna, okropnie się czułam zmuszając się wręcz do rozmowy. Jest odpychająca jako człowiek, przeoczyła moje ważne badania, które na szczęście zlecił mi ktoś inny. Nie wiem skąd ale cały czas sprawiała wrażenie jakiejś oszalałej katoliczki, najlepiej miałam nic ni mówić, mam już sporą wiedzę nt. swojego zdrowia, wiecznie krytykowała innych lekarzy, jest sztywna, nie przyjmuje innych argumentów, Myśli ,że wszystko wie najlepiej, kiedy tymczasem się myli. Wchodzi z butami w życie pary, będą mocno niedelikatna w trudnych tematach.Na wszystko trzeba się zgodzić, bo objawiła się się wielka pani dr. Zero podejścia. Poszukam pomocy gdzie indziej. A występy w katolickich mediach tej pani mówią za siebie i potwierdzają tylko przypuszczenia do tego dziwnego,restrykcyjnego nie znoszącego sprzeciwu i dyskusji charakteru. Mogła by zrozumieć ,że nikt nie jest nieomylny.