Widok

Przedszkole a chorowanie...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny ręce mi już opadają. Córka odkąd chodzi do przedszkola wiecznie choruje. Od pół roku chodzi do przedszkola, zaczęła jak miała 2lata i 4 mce. Najpierw wiecznie angina, ma też powiekszone migdały. Konczyło się antybiotykiem. W przerwie zaszczepiłam ją na pneumokoki. Znowu jest chora, teraz katar ( gęsty i ropny ) do tego bardzo duszący kaszel. Nie pomagają inhalacje + pulmicort, do tego dostała bactrim. O tyle dobrze, że nie gorączkuje i nie ma antybiotyku ale od 2 tygodni siedzi w domu bo tak długo to się ciagnie... :( Czy u Was też tak przebiegały początki przedszkola czy mam się martwić? Wiem, że przedszkole to i choroby ale czy do tego stopnia?
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba każdy to przerabia, w mniejszym, czy większym stopniu. Myślę, że w takich sytuacjach warto jest pomyśleć o tym, żeby znaleźć sposób, żeby dzieci miały mocniejszą odporność. Dla mnie takim świetnym sposobem są kąpiele solankowe, bardzo skuteczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dla mnie troszkę dziwne to co piszesz ,bo raczej jak i w przedszkolach i szkołach okna non stop otwarte lato ,zima , od lat takie dziwne praktyki prowadzą że przeciąg to coś normalnego tylko że pani z dala od okna a dzieci po turecku pod oknami .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny w Norwegi przedszkola posiadają w każdej sali klimatyzację.
U nas są choroby bo Panie nie otwierają okien.Dzieci przegrzane,wdychają wszystkie wirusy i bakterie.\
Ostatnio była ładna pogoda ,cieplutko a okna wszystkie pozamykane.Po wejściu do budynku zapach starej spoconej pościeli.
Tu tkwi problem.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ją kupiłam mojemu synkowi sok z jagód goji i narazie się mu poprawiło zawsze po 3 lub 4 dniach był chory teraz chodzi ponad tydzień i jest dobrze:-) ten sok poprawia imunologie mam nadzieję ze nam pomoże bo nic innego nie działa, )wcześniej dawalam sambucol i hartusia one też są dobre ale na przedszkole nie ddziałają:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też to przerabiałam , i mąż tak samo zaczął chorować ciągle na anginy od stycznia do czerwca miał 4 razy. A mój Tomek tak jak ciągle chorował (mieliśmy łącznie od września do lipca żeby się nie pomylić z 13 razy anginę) w pierwszym roku tak teraz jest zdrowy i szczęśliwy że chodzi do przedszkola. Podaję mu teraz biostyminę 10 ampułek jedna dziennie naczczo i 10 dni przerwy i tak 3 razy, no i pediatra dorzuciła mu jeszcze bronchovaxom tą szczepionkę na 3msc. A na codzień dostaje 1 kapsułke Iskial plus, 1 kapsułkę wit.D3 i 1 rutinoscorbin.
Gdzieś na forum jest mój wątek o jego ciągłych chorobach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nascimento moja zaczęła chodzić do przedszkola to od września do grudnia ciagle coś, na szczęście nie jest oskrzelowa raczej anginowa, nasz lekarz dał nam szczepionkę doustną bronchovaxum oczywiście szczepionka tylko na bakterie,,,a wirusy przerabiałyśmy regularnie. od stycznia było już lepiej, tak jak mi lekarz powiedział a bardzo dobry pulmonolog-alergolog że dziecko musi wyrobić sobie odporność dlatego wieczne katarki /byleby zielone nie były bo to już bakteryjne nadkażenie/ na zielony katar pomagał nam sinupret.
Drugi rok był juz super raz angina i 2 razy ucho
Trzeci rok jedna wirusówka raz rotawirus koniec przedszkola angina

Najgorsze że odkąd dzieć do przedszkola poszedł to mąż tez nonstop podłapywał a chłop jak dąb;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Coś szaleje w powietrzu. U nas również w przedszkolu tylko połowa dzieci chodzi.:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka pogadamy jak dasz dziecko do przedszkola... Tłumaczysz jak za przeproszeniem "krowie na rowie" rzeczy oczywiste... ale przecież nic nie da że piszę "MOJE DZIECKO NIGDY NIE BYŁO PRZEGRZEWANE". Po urodzeniu temp w domu 19-20 stopni. Ubierana stosownie do pogody. No ale co ja będę tłumaczyć-Ty już zdanie sobie wyrobiłaś.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlaczego jedną miarą?? rozumiem, że dzieci mogą się pochorować, ale często to po prostu jest przyczyna - przegrzanie, było przedszkolaków 10 i wszystkie spocone i czerwone i grubo ubrane, a panie sorry, ale mają to gdzieś, a dzieci na podwórku między 11 a 13, więc może warto dziecku uświadomić, że jak jest ciepło to trzeba zdjąć kurtkę, moja jest młodsza, ale jak jej ciepło to mi o tym mówi
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Anka a dlaczego mierzysz wszystkich jedna miarą? Moje dziecko dzisiaj było w cienkiej bluzeczce i legginsach.( Rano cienka bluza bo padało ) a pogoda jest zdradliwa teraz. Rozumiem, że Twoje dziecko nie chodzi do przedszkola? Widocznie nie masz pojęcia co oznacza skupisko bakterii i wirusów w grupie dzieci... Szkoda, że od razu tak oceniasz i krzyczysz (!!!). Spokoju ducha życzę... ;/
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak,tylko weź pod uwagę to,że o 8 rano jak rodzice prowadzili dzieci do przedszkola było 11 stopni,to panie przedszkolanki powinny pomyśleć troszkę o tym,żeby nie zakładać dzieciom kurtek to wystarczy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aktualna pogoda jest najbardziej zdradliwa. Rano, gdy dzieci idą do przedszkola jest zimno, moja mała idzie w cienkiej kurteczce i czapeczce. Zostawiam jej w przedszkolu czapkę z daszkiem i lekką bluzę, jak będą wychodzić na plac zabaw. Ja dziś po przedszkolu założyłam jej cienką bluzkę z długim i podkoszulkę na ramiączkach- bo mimo słońca u nas wiało.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
same sobie odpowiedzcie na pytanie dlaczego dzieci chorują, pogoda jest super, ciepło, a dzieciaki poubierane jak na koniec października, dzisiaj byłam z moja młodą na podwórku, ona w spodenkach 3/4 i koszulce z krótkim rękawkiem, a dzieciaki z przedszkola które przyszły się bawić na nasz plac zabaw w bluzkach z długim, na to bluzy albo kurtki, strach pomyśleć czy przypadkiem nie miały pod tymi bluzeczkami jeszcze podkoszulek, opamiętajcie się z tym ubieraniem dzieci jak na Sybir to i chorować nie będą, a nie mamusia kupiła kurteczki i ubranka jesienne to trzeba ubrać !!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
:( masakra:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jejku raptem tydzień przedszkola a juz takie pogromy .?.ranyyyyyyyy a pogoda jeszcze ładna strach myśleć co będzie jak zrobi się plucha ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas dziś na 28 dzieci ... było 8.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza pani pulmonolog mówiła, że dzieci przedszkolne mogą mieć nawet 11 infekcji rocznie i to jeszcze jest norma.
Moje pierwsze dziecko chorowało przez cały pierwszy rok żłobka z krótkimi przerwami (zaczęło tam chodzić w wieku 16 miesięcy), w tym często pojawiały się skurczowe zapalenia oskrzeli - do ich rozszerzania dobry był Atrovent. Dziecko miało początki astmy oskrzelowej, więc później przez 9 miesięcy leczone było Flixotide (steryd wziewny). Dziś chodzi do szkoły i rzadko choruje.
Moje drugie dziecko od marca zeszłego roku chodzi do żłobko-przedszkola (zaczęło w wieku 22 miesięcy) i praktycznie co miesiąc jest infekcja, (poza letnim urlopem, kiedy nawet ochlapało się wodą i przez jakiś czas mokre chodziło po podwórku, wieczór był zimny i nie zachorowało). Teraz od razu po powrocie do przedszkola złapało katar i czekam, czy coś więcej z tego wyniknie, czy może już się trochę uodporniło. Wcześniej miało już kilka razy zapalenie płuc (raz takie pełne, a dwa razy początki). Przed pójściem do przedszkola również chorowało, bo starsze przynosiło zarazki z przedszkola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejuuu współczuję Wam,u nas żadnych chorób,ale Niko poszedł do żłobka jak miał 2 lata,teraz przedszkole i nic,nawet katarku.Tylko,że on z tych zahartowanych,do basenu zimną wodę lejemy z węża,a ten już wskakuje brrr i nic.Nie pamiętam kiedy był chory,niezniszczalne dziecko.W przedszkolu dzieci z gilami do pasa,a mu nic.Czy deszcz czy nie siedzi na dworze.
Oby tak już zostało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Widzę że co nie które nie mogą przeżyć że inne dzieci mogą być zdrowe .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nika a co to ma za znaczenie ,skoro dzieci po tygodniu chore a Danny chodzi tak samo jak inne i zdrowe i jest i oby tak dalej .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

dom czy mieszkanie??? (433 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry