Widok
i jak zwykle osoby niezalogowane muszą dolać oliwy do ognia
u nas puzzle sie nie sprawdziły - Młodego najbardziej interesowało roskładanie ich niż przemieszczanie się po nich. teraz z puzzli ma zbudowaną kostkę, wyjęte cyferki i najlepszą zabawą jest wyciąganie małych zabawek ze srodka jak mu tam wrzucam.
wiosną/latem chcę je rozłożyć w ogródku, mam nadzieję że wtedy już nie będzie rozkładał
u nas puzzle sie nie sprawdziły - Młodego najbardziej interesowało roskładanie ich niż przemieszczanie się po nich. teraz z puzzli ma zbudowaną kostkę, wyjęte cyferki i najlepszą zabawą jest wyciąganie małych zabawek ze srodka jak mu tam wrzucam.
wiosną/latem chcę je rozłożyć w ogródku, mam nadzieję że wtedy już nie będzie rozkładał
porażające !!!!
To po co wam te dzieci? bo naprawdę nie rozumiem?
Kochacie je czy traktujecie jako zło konieczne? czy kolejny etap w życiu?
jak można mieć takie podejście?
Przecież to wy jesteście matkami i w teorii mając świadomość tego, że coś może mojemu dziecku zaszkodzić powinnyście dzieci przed tym chronić? a nie w ramach głupio pojętej sama nie wiem nawet czego narażać dzieci
Z jednej strony mówicie że tych feralnych zupek gerbera nie dacie dziecku a z drugiej narażacie go na kontakt z rakotwórczą substancją?
To po co wam te dzieci? bo naprawdę nie rozumiem?
Kochacie je czy traktujecie jako zło konieczne? czy kolejny etap w życiu?
jak można mieć takie podejście?
Przecież to wy jesteście matkami i w teorii mając świadomość tego, że coś może mojemu dziecku zaszkodzić powinnyście dzieci przed tym chronić? a nie w ramach głupio pojętej sama nie wiem nawet czego narażać dzieci
Z jednej strony mówicie że tych feralnych zupek gerbera nie dacie dziecku a z drugiej narażacie go na kontakt z rakotwórczą substancją?
nie kupuje kazdych zabawek ;)
pewnie ze mnostwo rzeczy jest szkodliwych ale jestemy ludzmi jolga a nie zwierzetami, mamy rozum i wiemy o tym, taka roznica.
wiec takie usprawiedliwianie ze wszystko jest szkodliwe jest smieszne, to droga na skroty bo nie chce sie czlowiek zainteresowac i wybierac to co najlepsze - "skoro wszystko jest zle, nie dajmy sie zwariowac" - kocham tego typu myslenie ;p
takie mam zdanie
pewnie ze mnostwo rzeczy jest szkodliwych ale jestemy ludzmi jolga a nie zwierzetami, mamy rozum i wiemy o tym, taka roznica.
wiec takie usprawiedliwianie ze wszystko jest szkodliwe jest smieszne, to droga na skroty bo nie chce sie czlowiek zainteresowac i wybierac to co najlepsze - "skoro wszystko jest zle, nie dajmy sie zwariowac" - kocham tego typu myslenie ;p
takie mam zdanie
http://dziecisawazne.pl/toksyny-w-matach-puzzlach-dla-dzieci/
prosze link
ja swojemu dziecku nie kupie takiej maty
kobitki w tych czasach wiedza jest potrzebna, nie zatruwajcie dzieciaczkow (bo skutki moga byc widoczne po latach, nie teraz)
prosze link
ja swojemu dziecku nie kupie takiej maty
kobitki w tych czasach wiedza jest potrzebna, nie zatruwajcie dzieciaczkow (bo skutki moga byc widoczne po latach, nie teraz)
ja mam caly czas na podlodze. Dzieciaki nie gryzą tych puzzli. Teraz są na etapie nauki samodzielnego jedzenia więc sparwdzaja mi sie idealnie bo wiadomo polowa zarcia ląduje na podlodze. Takie puzzle łatwo utrzymac w czystosci a dywan wiadomo....
Rozmyslalam czy wywalic ale jeszcze jakis czas poleza, potem kupię dywanik.
Osobiscie uwazam ze nie ma co przesadzac. Ale niektore dziewczyny pisaly ze ich puzzle okropnie smierdzialy...takie wyladowalyby napewno w smietniku.
Rozmyslalam czy wywalic ale jeszcze jakis czas poleza, potem kupię dywanik.
Osobiscie uwazam ze nie ma co przesadzac. Ale niektore dziewczyny pisaly ze ich puzzle okropnie smierdzialy...takie wyladowalyby napewno w smietniku.
my mielismy ze smyka, 2 opakowania, wyrzucilismy i kupilismy dywan z ikei. jesli jestem swiadoma, ze cos jest szkodliwe i jest to udowodnione naukowo i zabronione w innych cywilizowanych krajach, to nie bede swiadomie truc dziecka - szczegolnie ze ono caly czas te puzzle dotyka i mamla. jesli ktos mi powie, ze jakas zabawka FP jest szkodliwa i wycofywana, to tez ja wywale.