Widok
Hej, widziałam takie puzzle u koleżanki - leżały na dywanie jako alternatywna dla koca "podkładka" pod synka i też kupiłam w tesco. Ułożyłam ładnie na dywanie, ale córka szybko zaczęła raczkować i bardziej ją interesowało ich podgryzanie. Dopiero po długim czasie przeczytałm tu na forum o jakiejś szkodliwości. Ale uważam, bez przesady, bo po pierwsze - ile dziecko ich poużywa, po drugie - nie dajmy się zwariować, bo się już o wszystkim słyszy, że szkodliwe.
U nas sprawdzały się rok czasu, Krzyś używał ich też jako gryzaki:( jak sie dowiedziałam ,ze są rakotwórcze to od razu poszły na śmietnik. Jeśli badania są potwierdzone to ja wolę koc położyc. Po co ryzykowac? Zależy mi na zdrowiu mojego dziecka więc eliminuje z jego otoczenia to o czym wiem, że szkodzi !
tyle jest rzeczy, ktore szkodą a mimo to używamy, ze nie dajmy sie zwariowac. az nie chce sie o tym pisac. to, ze w belgii wycofali, to nie znaczy ze wszytkie sa rakotworcze albo co innego. moze partia byla wadliwa, moze.... jest wiele mozliwosci i to nie koniecznie te same puzle, ktore sa w polsce.
u nas leza w kuchni na podlodze, bo maly sie tam czesto bawi a kafle sa okropnie zimne- zreszta mi tez przyjemniej w stopy na cieplych puzlach niz zimnych kaflach. a 20 funtow piechota nie chodzi, zebym tak poprostu miala wurzucic je na smietnik.
u nas leza w kuchni na podlodze, bo maly sie tam czesto bawi a kafle sa okropnie zimne- zreszta mi tez przyjemniej w stopy na cieplych puzlach niz zimnych kaflach. a 20 funtow piechota nie chodzi, zebym tak poprostu miala wurzucic je na smietnik.
