Widok

REKLAMACJA po 2 tyg. od zakupu

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kupiliśmy Amelce lalkę, bo ma fioła na ich punkcie :)
Lalka po 2 tyg od użytkowania zepsuła się, tzn. pękł plastik na którym trzymała się głowa.

Chcę ją reklamować, ale nawet jak mi ją naprawią, to i tak za chwilę ten plastik znowu pęknie.
Jednym słowem gów*** za nie małą kasę.

Czy z racji tak szybkiego uszkodzenia towaru, mogę żądać zwrotu gotówki ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam. nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale jeśli tak proszę dajcie znać co z tą reklamacją ponieważ mam podobną sytuację z tą samą lalką, tyle że odpadła noga i po dwóch miesiącach nie tygodniach i nie wiem czy jest jakaś szansa na nową lub zwrot kasy. Dodam że kupiłam ją na allegro, sprzedający nie odpowiada na maile i nie odbiera telefonów. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chodzi o reklamacje mamy dwa reżimy prawne
- ustawa konsumencka
-gwarancja producenta

Tak jak wyżej napisano, reklamacja z ustawy ma czas 14 dni na uznanie bądź odrzucenie naszej reklamacji. Ustawa nie przewiduje natomiast w jakim czasie ma zostać naprawa/wymiana dokonana. Ustawa też zwrot gotówki za towar wymienia w ostatniej kolejności.
Jeśli reklamacja nie zostanie rozpatrzona w terminie - uznaje się za zasadną. I wtedy MUSZĄ towar wymienić/naprawić.

Wracając jeszcze do początku tego wątku. Kupując produkt, w którym wykrywamy wadę w ciągu 6 mcy od jego zakupu - to na sprzedawcy/producencie leży udowodnienie, że wina powstała z winy użytkownika. Takie udowodnienie można zlecić zatrudniając rzeczoznawcę. Co przy produktach niskiej wartości mija się z celem. Dlatego jest tak wiele osób które żyją z reklamacji i co sezon mają np nowe ubrania;)

Po upływie 6 m-cy udowodnienie, że ustarka powstała z winy producenta leży po stronie konsumenta. Mówimy tu o wadzie ukrytej, która miała być już przy zakupie danej rzeczy.

Mówi o tym art 4 ustawy konsumenckiej,

Podam przykład. Powiedzmy że sprzedaję fotele biurowe. I kupuje sobie taki klient mebel. Po tygodniu przychodzi i mówi, że ma dziurę wypaloną od papierosa na siedzisku.
I tutaj wg ustawy konsumenckiej sprzedawca musi udowodnić klientowi, że ta dziura nie istniała w chwili wydania produktu.

Podobnie jest z lalką.

Niezgodność towaru z umową to nadal jest ustawa konsumencka. I art 8 tejże ustawy mówi, o tym czego możemy dochodzić z tego tytułu.

Art. 9 mówi o terminie poinformowania sprzedawcy od wykrycia wady. To informacja dla osoby która pisała o 7 dniach;)

Ale się rozpisałam;) Lubię temat reklamacji;) Ustawę prawie znam na pamięć;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
deichmann zawsze robi na miejscu reklamacje i nie bawią się w naprawy. Taka polityka, dlatego chętnie u nich kupuję. W taki sposób od 4 lat mam kapcie w domu za free :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~:) Tylko czasami taka zabawka odpada, jak w sytuacji zakupu tej lalki, to był prezent, więc z lumpka nie bardzo :)

Czekam na przelew, chociaż to wszystko mi się dziwne wydaje, coś mam czuja, że lalka w ogóle nie trafiła do producenta !
Tylko dlaczego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z tych pozytywnych tego typu historii...miesiac temu kupilam kozaki Deichmanie..Dzis odkleil sie obcas....Normalnie szok,a kozaki tez nie tanie..Wysllam wlasnie meza do sklepu i mi zadzwonil,ze sprzedawca od razu zaproponowal 3 rozwiazania z miejsca:
1.albo zamieniam na inny numer,mojego w tym sklepie nie ma..Moga sciagnac z innego sklepu
2.Albo zwrot pieniedzy

3.Albo zmiana modelu

sama jestem w szoku,ze tak bezproblemowo poszlo,bo wiadomo tez mogli wymyslec niewlasciwe uzytkowanie....Takze trzymam kciuki za pozytywne rozpatrzenie sprawy u Ciebie!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego kupuje dziecku lalki na ryneczku i w lumpkach za kilka zl , mala je uwielbia a lalki sa super:) kupilam wiele pieknych lalek za grosze jedna za 5 zl ktora w sklepie kosztuje ok 200 , wymyje wypiore , lalki sa w super stanie a jesli cos sie czasem popsje nie zaluje i da sie naprawic :) pozdrawiam

ps.kiedys kupilam fantastycznego konia za 3 zl , takiego samego znalazlam na allegro za 70
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jadźka w federacji mnie poinformowali, że 14 dni leci od dnia następnego jak nadałam paczkę, no nic, już otrzymałam wiadomość, że Pani mi odda pieniądze
Z wielkim oburzeniem, ale zadeklarowała mailowo, że odda kasę, a ja mam jej odesłać resztę akcesoriów od lalki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiula, bo Ty powinnaś odstąpić od tej umowy a reklamować. Odstąpić możesz na podstawie znacznej niezgodności towaru z umową i ja tak zrobiłam z pistoletem. Jeżeli nie nadaje się do strzelania, bo każdy jeden wystrzał blokował go na amen to znaczy, że jest to znaczna niezgodność z umową. Lalka bez głowy tez nie nadaje sie kompletnie do zabawy, a ponadto nie działaja inne gadżety w niej, które obiecywał producent.
Wtedy muszą zwrócić kase i basta. A im czas 14 dni biegnie od czasu odebrania przesyłki od Ciebie...
Walcz dalej :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie Jadźka, ja już się pogubiłam :)
Wysłałam pismo do nich z opisem uszkodzeń, wad od samego początku itd.
Cytując również takie coś ;)
"Mając na względzie powyższe wyjaśnienia niezgodności towaru z umową. art. 8 pkt 4 ustawy z dnia 27.07.2002 żądam zwrotu pieniędzy"

Teraz korespondując z pracownikiem Federacji Konsumenckiej, otrzymałam odpowiedź następującej treści:

Moje pytanie

W momencie reklamowania lalki, dołączyłam pismo o zwrot pieniędzy za zakupioną zabawkę. Nie wyrażałam chęci jej naprawy, bądź wymiany na inną



Jeśli reklamowała Pani z niezgodności towaru z umową to nie może Pani żądać od razu zwrotu pieniędzy. Najpierw jest naprawa lub ewentualnie wymiana. Jeśli reklamacja była z gwarancji- obowiązują jej warunki.

Ja już tego nie ogarniam ;)
Ale pociesza mnie fakt, że nie otrzymałam decyzji w ciągu 14 dni i w takiej sytuacji reklamacja czy jakkolwiek to nazwać, jest zasadna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia - a Ty w końcu nie odesłałaś tej lalki jako niezgodność towaru z umową, tylko złozyłaś normalna reklamację??
Szkoda, bo przy niezgodności towaru z umową nie mają opcji naprawiania tylko muszą oddać pieniądze lub wymienić na nową lalkę - zgodnie z Twoim żądaniem. A reklamacji mogą nie uznać z własnego widzimisię i będziesz się po sądach ciągać. Nie poddawaj się, ja ze swoim pistoletem tez walczyłam, sama widziałaś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu31 teraz się nie daj, bo ja miałam bardzo podobną sytuację tylko, że z butami. Babki w sklepie złośliwe na maksa wszystko wiedzące. 2 razy składałam reklamację gdzie za drugim razem w ciądu 14 dni nie dali żadnej odpowiedzi, więc powołałam się na artykuł według którego po 14 dniach jeżeli się sklep nie odezwie to reklamacja zostaje uznana. Poszłam do nich z takich pismem i oddały mi pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie martw się. Myślę ,że biorą Cię na przetrzymanie - z mojego doświadczenia wynika, że jak im odpowiednia paragrafy zacytowałąś to muszą się zgodzić.
Moja koleżanka tak się użerała bo na butach jej sie zrobiły plamy. Moim zdaniem nie bardzo miała racje bo plamy się robią i na dobrych butach od soli zimą ale się uparła. Słąłą pismo za pismem. tak jak ty zacytowała różne adekwatne w jej sytuacji paragrafy i w końcu niechetnie jej kasę oddali.
Też mówili ,że raczej nie da się ale jak widać wyszło :)
Grunt to upór - a ty rację masz do tego..
Trzymam kciuki - lalka za taą kasęnie może po prostu się rozpaść!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No coś mnie trafi :)
Napisałam do sklepu pismo, za radą pracownika federacji Konsumenckiej ( mailowo i listownie w razie "w" ) i otrzymałam odpowiedź, że lalka jest u producenta i Pani jeszcze nie zna odpowiedzi, czy uznają mi moją reklamację

Myślałam, że wyjdę z siebie

Wściekła napisałam tylko tyle

Jako sprzedawcy, raczej znacie prawo Konsumenckie, a ono zobowiązuje Państwa do rozpatrzenia reklamacji w ciągu 14 dni
Po tym terminie zgodnie z paragrafem 8 ust. 4 Ustawy Konsumenckiej, zobowiązani byli Państwo do rozpatrzenia reklamacji w ciągu 14 dni kalendarzowych, co oznacza, że przekroczenie tego terminu jest równoznaczne z pełną akceptacją roszczeń konsumenta.


No i oczywiście cisza :/

Coś czuję, że się sprawa o Sąd obije :/
A dziecko jak lalki nie miało, tak nie ma, a my 165zł mniej w kieszeni :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pracownik w Sądzie Konsumenckim, powiedział mi, że niezależnie kiedy dotarła, na odpowiedź jakąkolwiek sklep miał 14 dni, a my od dnia wysłania nie otrzymaliśmy żadnej informacji.
No nic czekam na krok ze strony sprzedawcy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Obawiam sie,ze oni maja 14 dni roboczych, a jeszcze bylo swieto 11, wiec jeszcze maja czas...ale moge sie mylic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zależy jeszcze którego lala dotarła do sklepu..
ale w sumie to i tak mają ostatnie chwile, o ile je mają;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz nie mają już nic na swoją obronę, mają obowiązek zwrotu pieniędzy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Użeranie się z lalką ciąg dalszy ;)
Lalkę wysłałam do sklepu 2 listopada, czyli 14 dni minęło już dość dawno, a ja żadnej nie mam odpowiedzi
Dziś za radą pracownika Sądu Konsumenckiego wysłałam do sklepu pismo, w którym powołuję się na
Zgodnie z paragrafem 8 ust. 4 Ustawy 4 Konsumenckiej, według tej ustawy, zobowiązani byli Państwo do rozpatrzenia reklamacji w ciągu 14 dni kalendarzowych, co oznacza, że przekroczenie tego terminu jest równoznaczne z pełną akceptacją roszczeń konsumenta.

No i ciekawe co dalej, bo jakoś dziwnie milczą ;)
Wiecie w razie gdyby się zaczęli ze mną szarpać, jakie kroki jeszcze mogę uczynić ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Możesz nie odebrać, ale chyba najlepiej gdybyś odebrała i poszła do PIHu, bo tak to ją bedą odrzucać w nieskończoność. Chociaż ostatnio czytałam artyukuł o tym jak facet wygrał sprawę w sądzie o buty, a i tak mu nie chcą kasy oddać. Na pewno za nim wyciśniesz z nich kasę to się nie źle nawkurzasz. Pewnie na to liczą, że gdzieś odpuścisz i machniesz ręką na sprawę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No więc lalka wysłana do sklepu z opisem wszystkich wad i usterek
Babka ze sklepu już dzwoniła do męża z głupią gadką, że ona nie wie, czy nam uznają reklamację, ze płaszczyk porwany, to dziecko źle go zakładało, że głowa urwana to zapewne też lalka źle była użytkowana.
Jak mąż dopowiedział, że do tego lalka nie płacze, to babka złośliwie, ze ona nie ma płakać, tylko łzy jej mają lecieć :/

I teraz pytanie, czy jeżeli reklamacja nie zostanie mi uwzględniona, mogę nie odbierać lalki w sensie napisać do nich, ze się nie zgadzam z decyzją i jeszcze raz, żeby mi ją reklamowali ?

Kolejna sprawa to nie podoba mi się zachowanie pracownika czy też właściciela sklepu.
Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, gdzie pracownik mi mówi, że moja reklamacja może być nieuwzględniona i ogólnie jest złośliwy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry