Widok
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
wklejam listę. Mam nadzieję, że nikogo nie obcięłam :)
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
wklejam listę. Mam nadzieję, że nikogo nie obcięłam :)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
i teraz jest dobrze :)
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
i teraz jest dobrze :)
laguna - bedziesz chodzić w akpolu? bo ja tam mam akurat najbliżej :)
Fajnie, że mają miejsca - dzwoniłam w tym tygodniu do przychodni na morenie, to babka mówi, że nie ma limitów, i mam dzwonić w... marcu :P
Swoją drogą z tymi "osobami towarzyszącymi" niestety różnie :( w wojewódzkim np moja kumpela chciała z mężem i doulą rodzić, to powiedzieli, że tylko jedna osoba może z nią być. Ciekawe jak to faktycznie na klinicznej wygląda.
Mi zależałoby na położnej przy porodzie przede wszystkim, żeby:
1) pilnowała wszystkiego, czy idzie tak jak powinno być, w razie czego pogoniła kogo trzeba i pomogła nam w egzekwowaniu naszych praw ;)
2) żeby mówiła, czy to co się dzieje jest normalne, bo zapewne jako że to nasz "pierwszy raz" to będziemy mieli mnóstwo pytań i wątpliwości
staram się na razie o porodzie nie myśleć - pewnie lekka panika ogarnie mnie w 8 miesiącu ;) hihi
Fajnie, że mają miejsca - dzwoniłam w tym tygodniu do przychodni na morenie, to babka mówi, że nie ma limitów, i mam dzwonić w... marcu :P
Swoją drogą z tymi "osobami towarzyszącymi" niestety różnie :( w wojewódzkim np moja kumpela chciała z mężem i doulą rodzić, to powiedzieli, że tylko jedna osoba może z nią być. Ciekawe jak to faktycznie na klinicznej wygląda.
Mi zależałoby na położnej przy porodzie przede wszystkim, żeby:
1) pilnowała wszystkiego, czy idzie tak jak powinno być, w razie czego pogoniła kogo trzeba i pomogła nam w egzekwowaniu naszych praw ;)
2) żeby mówiła, czy to co się dzieje jest normalne, bo zapewne jako że to nasz "pierwszy raz" to będziemy mieli mnóstwo pytań i wątpliwości
staram się na razie o porodzie nie myśleć - pewnie lekka panika ogarnie mnie w 8 miesiącu ;) hihi
Hej, dzieki dziewczyny za porady dotyczacemojego synka. Jednak to jakas wirusowka, synek juz troche mniej goraczkuje, za to przenioslo sie na mnie. Od 3 godzin leze polprzytomna z temperatura 38.6 i potwornie bolacymi konczynami....ehhh, lyknelam na razie apap, moze cos oomoze. Jeszcze gardlo zaczelo mnie ostro bolec:/
Cześć Dziewczyny!
Podczytuję Was ale jakoś nie miałam weny ani czasu napisać. Dużo się ostatnio działo,stary rok zakończył się kiepsko i nowy też się kiepsko zaczął :/ ale mam nadzieję że to już koniec i będzie tylko lepiej :)
Co do znieczulenia to ja się już w ogóle nie nastawiam. Filipa rodziłam na klinicznej i znieczulenia nie dostałam bo był jeden anestezjolog i zdążył już znieczulić inną dziewczyne:/ jak się uda to będzie super ale jak nie to nie. Jakoś dam radę. Podobno drugi poród jest łatwiejszy i tej myśli się trzymam :)
Ja chyba nie będę teraz chodzić do szkoły rodzenia. Wcześniej chodziłam na kliniczną i byłam zadowolona. Co prawda na teori było sporo osób w grupie ale nie było źle. A na praktyce było po kilka par w grupie, już tak bardziej kameralnie i było super. Co prawda podczas porodu nic nie pamiętałam z tego co położna mówiła bo to takie emocje są że szok :)
Laguna ja też jestem z moreny ;)
Podczytuję Was ale jakoś nie miałam weny ani czasu napisać. Dużo się ostatnio działo,stary rok zakończył się kiepsko i nowy też się kiepsko zaczął :/ ale mam nadzieję że to już koniec i będzie tylko lepiej :)
Co do znieczulenia to ja się już w ogóle nie nastawiam. Filipa rodziłam na klinicznej i znieczulenia nie dostałam bo był jeden anestezjolog i zdążył już znieczulić inną dziewczyne:/ jak się uda to będzie super ale jak nie to nie. Jakoś dam radę. Podobno drugi poród jest łatwiejszy i tej myśli się trzymam :)
Ja chyba nie będę teraz chodzić do szkoły rodzenia. Wcześniej chodziłam na kliniczną i byłam zadowolona. Co prawda na teori było sporo osób w grupie ale nie było źle. A na praktyce było po kilka par w grupie, już tak bardziej kameralnie i było super. Co prawda podczas porodu nic nie pamiętałam z tego co położna mówiła bo to takie emocje są że szok :)
Laguna ja też jestem z moreny ;)
A mamy kogoś ze Straszyna albo okolic?
Mi poród przyjmowała położna którą wczęśniej spotkałam w medicoverze. Bardzo sympatyczna była poza tą wtopą, że mąż ma jechać do domu bo nic się nie zapowiada. Jestem dobrej myśli, jakoś to przeżyję ale baaaaaaardzo mi zależy, żeby rodzić z mężem. Chyba pójdę przypięta do niego żeby tylko mi go nie zabrali.
Mi poród przyjmowała położna którą wczęśniej spotkałam w medicoverze. Bardzo sympatyczna była poza tą wtopą, że mąż ma jechać do domu bo nic się nie zapowiada. Jestem dobrej myśli, jakoś to przeżyję ale baaaaaaardzo mi zależy, żeby rodzić z mężem. Chyba pójdę przypięta do niego żeby tylko mi go nie zabrali.
Lidka, my jesteśmy z Juszkowa :)
Pierwszy poród wspominam mimo wszystko nieźle, choć Bartek to był kawał chłopa (4290), a ja rodziłam siłami natury bez znieczulenia. Pod koniec darlam się strasznie, ale cóż począć? Położnej prawie nie pamiętam, na pewno fachowo przeprowadziła poród, wręcz czułam potrzebę słuchania jej poleceń. Czy była miła czy nie to nie wiem. Grunt że czułam się w dobrych, profesjonalnych rękach.
Pierwszy poród wspominam mimo wszystko nieźle, choć Bartek to był kawał chłopa (4290), a ja rodziłam siłami natury bez znieczulenia. Pod koniec darlam się strasznie, ale cóż począć? Położnej prawie nie pamiętam, na pewno fachowo przeprowadziła poród, wręcz czułam potrzebę słuchania jej poleceń. Czy była miła czy nie to nie wiem. Grunt że czułam się w dobrych, profesjonalnych rękach.
Dziewczyny, a macie szczegolnie na cos ochote w ciazy? Mam glownie na mysli jedzenie:))
Odkad minely mi mdlosci, to nie upodobalam sobie szczegolnie konkretnego smaku. Slodycze bardzo lubie:) ooj jak ja uwielbiam czekolade...
Jest jedno warzywo, jakiego w ciazy obecnie nie mam zamiaru jesc, ani
nawet wachac- to papryka. Obojetnie ktory kolor:(( przed ciaza jedno z moich ulubionych warzyw
Odkad minely mi mdlosci, to nie upodobalam sobie szczegolnie konkretnego smaku. Slodycze bardzo lubie:) ooj jak ja uwielbiam czekolade...
Jest jedno warzywo, jakiego w ciazy obecnie nie mam zamiaru jesc, ani
nawet wachac- to papryka. Obojetnie ktory kolor:(( przed ciaza jedno z moich ulubionych warzyw
ja jem wszystko co jadłam....no....w sumie, zawsze uwielbiałam ostre: chipsy, słone orzeszki itp....a w tej chwili mam okrutną zgagę po paprykowym, nawet nie ostrym chipsie...
z drugiej strony, słodycze nigdy dla mnie nie istniały....żadne, lody itp...a teraz co wieczór z lizakiem w gebię, albo po kalipsiaki męza wysyłam....no i sokkkkk pomarańczowy mogę 3 litry dziennie wypić...:)
z drugiej strony, słodycze nigdy dla mnie nie istniały....żadne, lody itp...a teraz co wieczór z lizakiem w gebię, albo po kalipsiaki męza wysyłam....no i sokkkkk pomarańczowy mogę 3 litry dziennie wypić...:)
ooo ja soczek pomarańczowy tak samo. Mogłabym wypijać litrami. Ale staram się, też dużo wody pić chociaż nie przepadam. Jak byłam z córeczkami w ciąży to na słodkie miałam bardzo ochotę. Teraz średnio i już wiemy, że będzie upragniony synek.
A żeby mieć ochotę na konkretną potrawę to raczej nie. Chociaż teraz mi się przypomniało, że z tą młodszą córką mąż w listopadzie obdzwaniał wszystkie markety czy arbuza maja :)
A żeby mieć ochotę na konkretną potrawę to raczej nie. Chociaż teraz mi się przypomniało, że z tą młodszą córką mąż w listopadzie obdzwaniał wszystkie markety czy arbuza maja :)
Ja mam smak na ogórki ale konserwowe, pomidory, soczewice. Na słodycze nie mam ochoty. Zjem jak mam przed nosem ale nie mam słodkich zachcianek raczej warzywa, bogate kanapki itd o i ser żółty :)
Wiecie co ja już w tą moją dziewczynkę coraz mniej wierzę. Mam zainstalowaną aplikację w telefonie ''asystent ciąży'' i tam co tydzień jest opis i super fotki. I w tym tygodniu jest napisane że to czas dziewczynek, wykształcają się wargi sromowe itd. Poczekam jednak spokojnie do połówkowego bez nastawiania to chyba jednak za szybko było.
Wiecie co ja już w tą moją dziewczynkę coraz mniej wierzę. Mam zainstalowaną aplikację w telefonie ''asystent ciąży'' i tam co tydzień jest opis i super fotki. I w tym tygodniu jest napisane że to czas dziewczynek, wykształcają się wargi sromowe itd. Poczekam jednak spokojnie do połówkowego bez nastawiania to chyba jednak za szybko było.
Ja z kolei wcinam rybki. Prawie codziennie. Przed ciążą aż tak często nie jadłam :) No i podobnie jak w poprzedniej nie ciągnie mnie do słodyczy i na owoce niebardzo mogę patrzyć. A chipsy itp. są dla mnie teraz strasznie słone.
Ja już chciałabym poznać płeć. U mnie już 18/19 tydzień i ciągle nie wiem. Poprzednio już przy badaniu przezierności lekarz powiedział, że będzie chłopak
Ja już chciałabym poznać płeć. U mnie już 18/19 tydzień i ciągle nie wiem. Poprzednio już przy badaniu przezierności lekarz powiedział, że będzie chłopak
ja mam wieczną ochotę na sok pomarańczowy. ogólnie pikantne rzeczy mi leżą bardziej, chociaż wczesniej uwielbiałam słodycze, ale zdarzają się taki dni jak ostatnio, że marzyły mi się gofry do tego stopnia, że wysłałam męża do sklepu po "skladniki" na gofry (numer jeden na liście zakupów to była gofrownica :P)
Temat jedzenia to coś dla mnie:) Ja też litrami piję sok pomarańczowy ;), ile kg pomarańczy zjadałam już od początku ciąży nie jestem w stanie zliczyć :) Poza tym oczywiście śledzie :), ostatnio jajka sadzone z maślanką i ziemniakami :) heh.
Przed ciążą jadłam czekoladę tonami, a teraz po 2 kostkach strasznie mnie mdli.
Kto wie czy nie spotkamy się na poródwce :)
Przed ciążą jadłam czekoladę tonami, a teraz po 2 kostkach strasznie mnie mdli.
Kto wie czy nie spotkamy się na poródwce :)
siema wszystkim WOŚPowo :D
co do porodów to ja Młodego zdecydowałam się rodzić na Zaspie. Miałam duże rozterki gdzie rodzić, bo też (jak chyba każda babeczka) bałam się porodu, bólu i wszystkiego co z tym związane, więc bardzo mocno rozmyślałam nad Kliniczną. Ostatecznie wybrałam Zaspę, gdyż tam mają najlepszy OIOM dla noworodków (tak na w razie czego) i stwierdziłam, że ból jest tylko bólem, że wszystko jest do przeżycia, że nie ja pierwsza i nie ostatnia i stwierdziłam, że zdrowie i życie synka jest dużo ważniejsze niż mój komfort podczas porodu (chodzi o znieczulenie). Ostatecznie skończyło się cesarką, zatem tak czy owak nie żałuję wyboru. Teraz też na 95% pojadę na Zaspę tym bardziej, że podają teraz gaz rozweselający, który ponoć pomaga :)
a co do jedzenia to słodkie, słodkie i jeszcze raz słodkie :/ zatem kilogramów na pewno przybędzie :(
no i teraz smaka na lody mi zrobiłyście :D
co do porodów to ja Młodego zdecydowałam się rodzić na Zaspie. Miałam duże rozterki gdzie rodzić, bo też (jak chyba każda babeczka) bałam się porodu, bólu i wszystkiego co z tym związane, więc bardzo mocno rozmyślałam nad Kliniczną. Ostatecznie wybrałam Zaspę, gdyż tam mają najlepszy OIOM dla noworodków (tak na w razie czego) i stwierdziłam, że ból jest tylko bólem, że wszystko jest do przeżycia, że nie ja pierwsza i nie ostatnia i stwierdziłam, że zdrowie i życie synka jest dużo ważniejsze niż mój komfort podczas porodu (chodzi o znieczulenie). Ostatecznie skończyło się cesarką, zatem tak czy owak nie żałuję wyboru. Teraz też na 95% pojadę na Zaspę tym bardziej, że podają teraz gaz rozweselający, który ponoć pomaga :)
a co do jedzenia to słodkie, słodkie i jeszcze raz słodkie :/ zatem kilogramów na pewno przybędzie :(
no i teraz smaka na lody mi zrobiłyście :D
devil ja też drugą córcię rodziłam na Zaspie właśnie z tego powodu. Wiedziałam, że w razie czego mała będzie szybko pod fachową opieką. Teraz nie chcę, ze względu na to jak cały poród od godziny 10 rano do godziny 22.50 wyglądał. Nie będę już opisywać bo to nie chce nikogo straszyć. Na pewno jest wiele kobiet które są zadowolone.
Mam nadzieję, że nie trafisz na położną która odbierała mi poród. Na ulicy bym kobietę udusiła :)
Mam nadzieję, że nie trafisz na położną która odbierała mi poród. Na ulicy bym kobietę udusiła :)
heh być może dlatego, że faktycznie nie wspominam porodu aż tak źle. I chociaż mam generalnie bardzo wysoki próg bólu to masażu szyjki nie życzę wrogowi :( mój mąż ten poród wspomina chyba gorzej niż ja :P chociaż mi 4 godziny w ogóle wymazały się z życia (nie pamiętam kompletnie nic z tego czasu)
z resztą nie istotne ;) 6 tyś to jest dla mnie na tyle wysoka kwota, że szkoda mi by było jej dla lepszego komfortu. a że więcej dzieci nie planujemy (przynajmniej na razie) to nawet jeśli będzie to trudne przeżycie i nie będę chciała więcej rodzić to już cel osiągnięty :)
ja sobie za to nie wyobrażam innej sytuacji. jeśli podczas porodu dojdzie do komplikacji i trzeba będzie ratować dzieciaczka to w Swissie jest tak, że dziecko przewożą na Zaspę (lub ewentualnie kliniczną) a matka zostaje u nich. Nie wyobrażam sobie tej doby czy dwóch niepewności co się dzieje z moim dzieckiem :( No chyba że teraz to się zmieniło, ale jeszcze w 2011 tak było. dobra ale miało nie być o smutach zatem odsuwamy negatywne myśli ;)
i przez was musiałam pomarańcza zjeść :P
z resztą nie istotne ;) 6 tyś to jest dla mnie na tyle wysoka kwota, że szkoda mi by było jej dla lepszego komfortu. a że więcej dzieci nie planujemy (przynajmniej na razie) to nawet jeśli będzie to trudne przeżycie i nie będę chciała więcej rodzić to już cel osiągnięty :)
ja sobie za to nie wyobrażam innej sytuacji. jeśli podczas porodu dojdzie do komplikacji i trzeba będzie ratować dzieciaczka to w Swissie jest tak, że dziecko przewożą na Zaspę (lub ewentualnie kliniczną) a matka zostaje u nich. Nie wyobrażam sobie tej doby czy dwóch niepewności co się dzieje z moim dzieckiem :( No chyba że teraz to się zmieniło, ale jeszcze w 2011 tak było. dobra ale miało nie być o smutach zatem odsuwamy negatywne myśli ;)
i przez was musiałam pomarańcza zjeść :P
hej hej,
ja nie miałam do tej pory większych zachcianek. tak jaki piszecie na początku wypijałam hektolitry soku pomarańczowego, ale teraz mi przeszło. wcinam dużo mandarynek. na początku do każdej kanapki musiałam dodawać majonez, ale też mi przeszło.
za to tydzień temu jak mnie wzięło na francuskie tosty z syropem klonowym i cynamonem! pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego - że po prosu muszę zjeść i koniec! nie mogłam znaleźć syropu w naszym tesco i aż poprosiłam obsługę o pomoc w poszukiwaniach. znalazłyśmy ostatnią buteleczkę i byłam w siódmym niebie. a tosty wyszły pyyyyszne!
ja nie miałam do tej pory większych zachcianek. tak jaki piszecie na początku wypijałam hektolitry soku pomarańczowego, ale teraz mi przeszło. wcinam dużo mandarynek. na początku do każdej kanapki musiałam dodawać majonez, ale też mi przeszło.
za to tydzień temu jak mnie wzięło na francuskie tosty z syropem klonowym i cynamonem! pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego - że po prosu muszę zjeść i koniec! nie mogłam znaleźć syropu w naszym tesco i aż poprosiłam obsługę o pomoc w poszukiwaniach. znalazłyśmy ostatnią buteleczkę i byłam w siódmym niebie. a tosty wyszły pyyyyszne!
Witam zimowo.Widze że mandarynki i sok pomarańczowy na topie.Jak byłam z Bartkiem w ciąży to litrami piłam i nie miałam w sumie zachcianek a tu nie dość ze mdłości to jeszcze zachcianki lody jakieś tosty a to pomidory masakra no i wstręt do mięsa i jajek w majonezie.Mieliśmy nadzieje że to dziewczynka bo ciąża całkiem inna i brzusio inny a tu siurak!Ważne że zdrowy.Co do porodu to 12 lat temu rodzilam na zaspie masakra na porodówce taka wredna baba sie trafiła a na położniczym nie było tak źle.Teraz też będe na zaspie rodzić bo tam pracuje mój lekarz wic wybór jest jeden i on mi będzie cesarke robił.A tak z innej beczki też macie problemy z chodzeniem mi w dodatku coś wlazło w prawą strone i kuleje.POZDRAWIAM
asku 85 tak cesarka przeprowadzona 3 lata temu i łożysko przodujące centralnie.Mały nie wyjdzie sam.No i to że nasz 2 synek zmarł po porodzie bo mial przepukline przeponowa sam stres związany z naturalnym porodem mnie tak stresował ze za każdym razem jak byłam na badaniach to ciśnienie miałam 150/100,podczas porodu z Bartkiem w 2002 miałam sensacje i sie wszystko złożyło.Teraz jestem spokojniejsza.
wiem o tym kochana, ze moge nie zgodzic sie na sn...na pewno nie moga mnie faszerowac oksytocyna.jak za pierwszym razem....ale to co wiem to jedno a to co lekarz na ip zdecyduje, to drugie...
no chyba, ze tak jak Ty...nie czeka sie na skurcze tylko ma sie termin ustalony na dyzur swojego gin, albo jak sie zaplaci te 6 tysi....durna rzeczywistosc
no chyba, ze tak jak Ty...nie czeka sie na skurcze tylko ma sie termin ustalony na dyzur swojego gin, albo jak sie zaplaci te 6 tysi....durna rzeczywistosc
Hejka,
Pozwoliłam się dopisać ;) Jestem z Moreny i zastanawiam się nad SR przy AKPOLU lub w naszej przychodni.
Ściskam serdecznie wszystkie ciężarówki i życzę jak najlepszego samopoczucia i dobrych wyników podczas wszelkich badań ;)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Pozwoliłam się dopisać ;) Jestem z Moreny i zastanawiam się nad SR przy AKPOLU lub w naszej przychodni.
Ściskam serdecznie wszystkie ciężarówki i życzę jak najlepszego samopoczucia i dobrych wyników podczas wszelkich badań ;)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Hejka,
Jestem zapisana do doktora Turskiego i polecam. Niestety dostać się do niego graniczy z cudem.
Rejestracje do pediatrów są możliwe tylko w poniedziałki i zapisują na cały tydzień, ale jeśli chcesz się dostać do swojego lekarza, to od razu piszę, że nie ma co dzwonić na rejestrację, tylko trzeba być przed 7 w przychodni osobiście.
Jak dzwonisz w tygodniu, bo coś nagle się zaczęło dziać, to i tak wpakują ci dziecko do młodych lekarek - Gosk i Kosek. Owszem są one bardzo miłe, ale więcej się dowiem z książek i google'a niż od nich.
Jestem zapisana do doktora Turskiego i polecam. Niestety dostać się do niego graniczy z cudem.
Rejestracje do pediatrów są możliwe tylko w poniedziałki i zapisują na cały tydzień, ale jeśli chcesz się dostać do swojego lekarza, to od razu piszę, że nie ma co dzwonić na rejestrację, tylko trzeba być przed 7 w przychodni osobiście.
Jak dzwonisz w tygodniu, bo coś nagle się zaczęło dziać, to i tak wpakują ci dziecko do młodych lekarek - Gosk i Kosek. Owszem są one bardzo miłe, ale więcej się dowiem z książek i google'a niż od nich.
ewwa ja nie chce Cie zrażać, ale powiem Ci, że ja chodziłam tam 4 lata temu. Nie byliśmy z mężem zadowoleni. Niestety odbywalo się to masowo. Przestaliśmy chodzić gdy pani położna powiedziała "panowie usiądźcie, jest jeszcze miejsce na parapetach" ;/ niejednokrotnie nic nie słyszeliśmy. Więc zrezygnowaliśmy. Strata czasu. Może się coś pozmieniało oczywiście. Ale ja wszystkim po prostu odradzam.
Witam, nową przyszłą mamę ;)
Do porodu trzeba nastawić się pozytywnie to podobno pomaga, także nie oglądajcie porodówki na tlc :), przy drugim bądź kolejnym porodzie pewnie trudniej o pewne rzeczy bo ma się jednak wspomnienia i doświadczenie związane z porodem.
Ja też obmyślałam już różne strategie, ostatecznie na pewno pozostajemy przy szpitalu Państwowym, będę jednak poszukiwała znajomych znajomych na porodówkach, miłe wspomnienia, bądź przynajmniej takie znośne są wskazane.
Do porodu trzeba nastawić się pozytywnie to podobno pomaga, także nie oglądajcie porodówki na tlc :), przy drugim bądź kolejnym porodzie pewnie trudniej o pewne rzeczy bo ma się jednak wspomnienia i doświadczenie związane z porodem.
Ja też obmyślałam już różne strategie, ostatecznie na pewno pozostajemy przy szpitalu Państwowym, będę jednak poszukiwała znajomych znajomych na porodówkach, miłe wspomnienia, bądź przynajmniej takie znośne są wskazane.
Dopisałam co i gdzie :-)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
To i ja nieco uzupełnię, w ramach relaksu po średnio udanym holowaniu auta :]
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Laguna co do przychodni na morenie - ja jestem zapisana do tej pory do pediatry :P do dr Kulczynska Cichy - ogolnie to chodze do medicovera, ale ostatnio mialam zle wyniki a w medi nie bylo terminow wiec zadzwonilam do przychodni (sroda, godz 11.30) - o dziwo Pani odebrala po 2 sygnale i - zapisala mnie na 12.15 :)
Takze nie wiem ogolnie czy ja mialam farta, czy co, ale za kazdm razem jak cos potrzebuje i dzwonie to mnie umawiaja na ten same dzien lub kolejny - no i przede wszystkim jak dzwonie to zawsze sie dodzwaniam :)
Tylko ze ja nigdy nie dzwonie z samego rana ;)
Poza tym bylismy dziś na usg polowkowym - maluch był odwrocony i nie chciał za bardzo współpracować, więc zdjęcia z usg mamy średnie ;)
Najważniejsze ze wszystko z nim ok - wazy 316g, przeplywy w normie, z serduszkiem tez wszytsko ok. dostalismy 4 str A4 opisu.
Jedyny problem to taki, ze mam lozysko na szyjce :( i ogolnie powiedzial, ze mam sie z soba obchodzic jak z jajkiem, także coś czuję ze jutro na wizycie u mojej lekarki to dostane kolejne zwolnienie :(
a no i maluch się pokazał - będziemy mieć synka.
Takze nie wiem ogolnie czy ja mialam farta, czy co, ale za kazdm razem jak cos potrzebuje i dzwonie to mnie umawiaja na ten same dzien lub kolejny - no i przede wszystkim jak dzwonie to zawsze sie dodzwaniam :)
Tylko ze ja nigdy nie dzwonie z samego rana ;)
Poza tym bylismy dziś na usg polowkowym - maluch był odwrocony i nie chciał za bardzo współpracować, więc zdjęcia z usg mamy średnie ;)
Najważniejsze ze wszystko z nim ok - wazy 316g, przeplywy w normie, z serduszkiem tez wszytsko ok. dostalismy 4 str A4 opisu.
Jedyny problem to taki, ze mam lozysko na szyjce :( i ogolnie powiedzial, ze mam sie z soba obchodzic jak z jajkiem, także coś czuję ze jutro na wizycie u mojej lekarki to dostane kolejne zwolnienie :(
a no i maluch się pokazał - będziemy mieć synka.
super luna, gratuluje:)
u mnie mija dziś dopiero tydzień od ostatniej wizyty gdzie dostałam nakaz lezenia i łykania prochów...tak mi się dłuzy ten czas...ja chyba w przyszły wtorek tez dostane zawału pod gabinetem...
mi się wgl. wydaję, że w pierwszej ciąży, to chyba byłam nieświadoma tych wszystkich zagrożeń ciążowych...wychodziłam z przekonania że co złego to nie mnie spotka, to spotyka innych ludzi....a po drugiej ciąży zakończonej operacją w czerwcu....mam takiego stracha...dosłownie o wszystko...
u mnie mija dziś dopiero tydzień od ostatniej wizyty gdzie dostałam nakaz lezenia i łykania prochów...tak mi się dłuzy ten czas...ja chyba w przyszły wtorek tez dostane zawału pod gabinetem...
mi się wgl. wydaję, że w pierwszej ciąży, to chyba byłam nieświadoma tych wszystkich zagrożeń ciążowych...wychodziłam z przekonania że co złego to nie mnie spotka, to spotyka innych ludzi....a po drugiej ciąży zakończonej operacją w czerwcu....mam takiego stracha...dosłownie o wszystko...
Może to i racja, że większa świadomość powoduje, że bardziej się martwimy...
U mnie wszystko dobrze się skończyło, ale nie mam wpływu na to czy sytuacja się powtórzy czy nie. Nic praktycznie nie mogę zrobić, tylko czekać i zobaczyć czy znów będzie to samo czy nie. Między innymi dlatego zwlekałam tyle czasu z tą ciążą - bałam się powtórki.
Teraz jestem jak najlepszej myśli, ale wiadomo... gdzieś w głowie jednak mam świadomość tego co się działo...
Fakt, że gin ma na uwadze to, co poprzednio się działo i ostatnio powiedział mi, że takie rzeczy to dzieją się około 30tc dopiero.
Teraz jak mierzył małą, to wychodził dokładnie ten sam dzień ciąży co z OM i z USG w 13tc. I to mnie uspokaja. Odrobinę.
U mnie wszystko dobrze się skończyło, ale nie mam wpływu na to czy sytuacja się powtórzy czy nie. Nic praktycznie nie mogę zrobić, tylko czekać i zobaczyć czy znów będzie to samo czy nie. Między innymi dlatego zwlekałam tyle czasu z tą ciążą - bałam się powtórki.
Teraz jestem jak najlepszej myśli, ale wiadomo... gdzieś w głowie jednak mam świadomość tego co się działo...
Fakt, że gin ma na uwadze to, co poprzednio się działo i ostatnio powiedział mi, że takie rzeczy to dzieją się około 30tc dopiero.
Teraz jak mierzył małą, to wychodził dokładnie ten sam dzień ciąży co z OM i z USG w 13tc. I to mnie uspokaja. Odrobinę.
Asku, ja mam tak samo..w pierwszej ciazy biegalam na usg tylko po to praktycznie aby popatrzeć jak mały fika w brzuchu a teraz przed każdą wizytą mam wielkiego stresa czy wszystko ok..
ogólnie drugą ciążę przechodzę gorzej.. i psychicznie i fizycznie. Maż chciał 3ke dzieci ale jak teraz patrzy jak przezywam to wszystko mówi ze 2ka wystarczy w zupełnosci.
Dziewczyny te ktore juz macie jedno dziecko mam pytanie.
Kiedy bierzecie sie ze przeglądanie ciuszków po starszakach?
ogólnie drugą ciążę przechodzę gorzej.. i psychicznie i fizycznie. Maż chciał 3ke dzieci ale jak teraz patrzy jak przezywam to wszystko mówi ze 2ka wystarczy w zupełnosci.
Dziewczyny te ktore juz macie jedno dziecko mam pytanie.
Kiedy bierzecie sie ze przeglądanie ciuszków po starszakach?
To u mnie pierwsza ciaza przebiegla bezproblemowo, wiec teraz jeszcze spokojniej podchodze. Ale ja ogolnie mam takie usposobienie, raczej nie przejmuje sie na wyrost i mam pozytywne nastawienie. Za to jakos tak troche inaczej podchodze do ciazy, przez to, ze bardziej do mnie dociera, ze tam w srodku naprawde siedzi taki maly czlowieczek, ktory za jakies 2 lata bedzie mowil " mamo, kocham" ;-)
A co do ciuszkow po starszym, my wlasnie ruszylismy z przemeblowaniem pod katem przygotowania pokoju dla nowego czlonka rodziny ( a w zasadzie dla starszego, bo postanowilismy zrobic nowy pokoj dla starszego, a tamtem, zrobiony pod maluszka, zostawic dla mlodszego). Mam nadzieje, ze za jakies 2 tyg. uda nam sie ruszyc z malowaniem, pozniej meblowanie i przenoszenie starszaka. Jak bede miala tamten wolny to gruntowne sprzatanie i bede mogla zaczac rozpakowywanie kartonow i pranie.
A co do ciuszkow po starszym, my wlasnie ruszylismy z przemeblowaniem pod katem przygotowania pokoju dla nowego czlonka rodziny ( a w zasadzie dla starszego, bo postanowilismy zrobic nowy pokoj dla starszego, a tamtem, zrobiony pod maluszka, zostawic dla mlodszego). Mam nadzieje, ze za jakies 2 tyg. uda nam sie ruszyc z malowaniem, pozniej meblowanie i przenoszenie starszaka. Jak bede miala tamten wolny to gruntowne sprzatanie i bede mogla zaczac rozpakowywanie kartonow i pranie.
Hejka dziewczyny,
Jeśli macie chwilę i czujecie się na siłach, to polecam bezpłatne warsztaty dla ciężarówek 25 stycznia.
http://www.mamanigdyniejestsama.pl/aktualnosci
Trzeba się tylko zarejestrować mailowo. Bardzo fajna impreza. Byłam na ich warsztatach dla dzieci do lat trzech i było bardzo sympatycznie. Prowadzące same są matkami i znają się na rzeczy. I jest też okazja, abyśmy my poznały się osobiście ;)
I na koniec coś coś lubię - loteria z atrakcyjnymi nagrodami ;)
Jeśli macie chwilę i czujecie się na siłach, to polecam bezpłatne warsztaty dla ciężarówek 25 stycznia.
http://www.mamanigdyniejestsama.pl/aktualnosci
Trzeba się tylko zarejestrować mailowo. Bardzo fajna impreza. Byłam na ich warsztatach dla dzieci do lat trzech i było bardzo sympatycznie. Prowadzące same są matkami i znają się na rzeczy. I jest też okazja, abyśmy my poznały się osobiście ;)
I na koniec coś coś lubię - loteria z atrakcyjnymi nagrodami ;)
Aj ja mam taką sytuację z teściową, że aż szkoda gadać, jak bym opisała Wam wszystko to by się już wątek ciężko przewijało i znowu byśmy musiały zakładać nowy :) Napiszę, że nadal mi nie przeszło i całą noc miałam myślówę. To jest jakiś koszmar.
Moja księżniczka Magdalena obudziła się słuchajcie o 10.30 dzisiaj! Od kilku dni bez pieluchy na noc więc do tej 10.30 logiczne nie wytrzymała calusieńka mokra wstała, łóżeczko całe do przebrania Madzia zasikana po pachy. Aj.
Ciuszki niedługo zaczne przebierać. Mam tego całe mnóstwo. Po Madzi oddałam na chwilę siostrze teraz znowu do mnie wróciło ale 3 razy więcej. Także jak córcia to mogę przebierać 5 razy dziennie jak synek to nie mam prawie nic.
Próbuje też zrobić remont pokoiku ale czekam teraz na decyzje jednej babeczki czy bierze nasz tapczanik. Ja już też mam wstępnie upatrzone łóżko dla Magdusi a dzidzia zostanie tam gdzie do tej pory Madzia spała.
Chyba dziś po południu wybiore się do lekarza bo nadal utrzymuje mi się kaszel.
Moja księżniczka Magdalena obudziła się słuchajcie o 10.30 dzisiaj! Od kilku dni bez pieluchy na noc więc do tej 10.30 logiczne nie wytrzymała calusieńka mokra wstała, łóżeczko całe do przebrania Madzia zasikana po pachy. Aj.
Ciuszki niedługo zaczne przebierać. Mam tego całe mnóstwo. Po Madzi oddałam na chwilę siostrze teraz znowu do mnie wróciło ale 3 razy więcej. Także jak córcia to mogę przebierać 5 razy dziennie jak synek to nie mam prawie nic.
Próbuje też zrobić remont pokoiku ale czekam teraz na decyzje jednej babeczki czy bierze nasz tapczanik. Ja już też mam wstępnie upatrzone łóżko dla Magdusi a dzidzia zostanie tam gdzie do tej pory Madzia spała.
Chyba dziś po południu wybiore się do lekarza bo nadal utrzymuje mi się kaszel.
Luna ta dr Cichy to taka starsza babka?? Bo jeśli tak to ja do niej chodziłam jako dziecko :) Gratuluje synka! Ja mam dwie dziewczynki i teraz trzeci też synek i jesteśmy najsześliwsi na świecie. Chociaż zrobiliśmy wszystko co trzeba na chłopaka więc zdziwiłabym się gdyby było inaczej ;)
asku85 a to Twoja trzecia ciąża??
asku85 a to Twoja trzecia ciąża??
tak laguna, trzecia i na pewno ostatnia;-)
ja tez rzeczy po mlodym oddalam kolezance i dostalam spiwrotem niedawno...bogatsze o jej ubrania. jesli chodzi o te pierwsze ciuszki to ka mam unisexy...kupowalam zolte, i zielone przede wszystkim...wiec dla dziewczynki tez beda ok. gorzej pozniej...ram juz typowo chlopiece;-)
ja tez rzeczy po mlodym oddalam kolezance i dostalam spiwrotem niedawno...bogatsze o jej ubrania. jesli chodzi o te pierwsze ciuszki to ka mam unisexy...kupowalam zolte, i zielone przede wszystkim...wiec dla dziewczynki tez beda ok. gorzej pozniej...ram juz typowo chlopiece;-)
myślałam, że tylko my tacy szaleni :)
a co za operacji pisałaś?? bo ja rodziłam na Zaspie druga córke i pękła mi szyjka przy porodzie. Dowiedziałam się po jakimś czasie od swojego lekarza. W szpitalu nikt mi nic nie powiedział. Szyjka powinna być zzszyta. Robi się to czasami operacyjnie. Teraz jest pocharatana i mam mase torbieli na niej. To jest wlasnie szpital na Zaspie ;/
a co za operacji pisałaś?? bo ja rodziłam na Zaspie druga córke i pękła mi szyjka przy porodzie. Dowiedziałam się po jakimś czasie od swojego lekarza. W szpitalu nikt mi nic nie powiedział. Szyjka powinna być zzszyta. Robi się to czasami operacyjnie. Teraz jest pocharatana i mam mase torbieli na niej. To jest wlasnie szpital na Zaspie ;/
ciaza rozwijala sie w jajowodzie...w 7 tc pekla, krwotok wewnetrzny i szybka akcja ratunkowa...najgorsze co mnie w zyciu spotkalo...nigdy sie tak nie balam...ze niezobacze juz mojego wtedy prawie 3 latka.
tez...mialas przygody wstretne....kurcze od sluzby zdrowia to jak najdalej...nie ufam im i juz.
tez...mialas przygody wstretne....kurcze od sluzby zdrowia to jak najdalej...nie ufam im i juz.
Laguna...moim zdaniem to nie od szpitala zależy tylko od lekarzy, którzy nas leczą...a w kazdym moim zdaniem trafiają się i Ci lepsi i ci partacze ze tak to okreslęi. Nie chcę tu bronić szpitala, bo też mam wiele zastrzeżen, ale myśle że nawet w najlepszych tych prywatnych mogą mało do śmierci nie doprowadzić (tak było w przypadku mojej koleżanki), którą lekarz zszyl od razu nie urodziwszy łozyska i taką ją też wypisał do domu. Po 3 dniach od wyjścia trafiła karetką na pogotowie z temperaturą 40 stopni, ledwo przytomną. Nikt w szpitalu nie reagował na to że się skarżyła na silne bóle brzucha po porodzie, traktowali to jako przejściowe.
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
skasowałam to pytanie bo się zorientowałam, że jest głupie. Pisałaś, że masz 3 latka i ciąże straciłaś. Ja też mam córcie 3,5 roczną :)
Tak masz racje, to nie szpital winny a lekarze. Ale nawet oddział położniczy był średni. Jak poszłam do pokoju pielęgniarek spytać czy są wyniki mojej córci a była 19.30 to mi powiedziały oburzone pijąc kawę, że dopiero przyszły. A zmiana im się zaczęła o 19.00
Miałam ochotę je rozszarpać ;)
Tak masz racje, to nie szpital winny a lekarze. Ale nawet oddział położniczy był średni. Jak poszłam do pokoju pielęgniarek spytać czy są wyniki mojej córci a była 19.30 to mi powiedziały oburzone pijąc kawę, że dopiero przyszły. A zmiana im się zaczęła o 19.00
Miałam ochotę je rozszarpać ;)
Laguna, a widze ze chcesz rodzić na Klinicznej... to tlko z obawy przed Zaspą, czy faktycznie słyszałaś ze tam dużo lepiej? Ja początkowo myślałam nad Kliniczną, bardzo mi zalezy zeby chociaż mąż mogl do mnie wejsc po porodzie. Trochę się obawiam iść znowu w nieznane i rozważalam ponownie Zaspę. A może któraś z Was wcześniej tam rodziła i może się cos na ten temat wypowiedzieć?
nie chce na Zaspie bo cały poród od godziny 10 do godziny 22.50 był straszny. O 10 przyjęli mnie mili lekarze. Po zbadaniu powiedzieli, że przyjdzie po mnie położna i zaprowadzi na porodówkę. Zostawiła nas przed drzwiami tej porodówki, gdzieś polazła i kazała wejść. Jak weszliśmy to inna położna spytała co to robimy. Co mnie w ogole zdziwiło bo może na rodzącą nie wyglądałam. Brzucha raczej ukryć się nie dało. Powiedzieliśmy, że nas tu skierowano. A ona do nas, czy nas poinformowano ze porodówki są wszystkie zajęte i musimy poczekać na korytarzu. Nikt nam nie powiedzał oczywiście. I tak czekaliśmy od 11 do 19. Byłam wewnętrznie badana na korytarzu. Jakaś masakra. Nikt mi nie powiedział na izbie przyjęć, że to potrwa i że mogę jechać do domu. Przeczekać i przyjechać jak zaczną się skurcze. Dodam, że nie odeszły mi wody. Miałam po prostu delikatne skurcze. Wreszcie o 19 nas położono na porodówkę i położna była milutka. Powiedziała, że jestem już tu tyle czasu, że mam się nie martwić na pewno mi zaraz dadzą oksytocynę i urodzę w ciągu godziny. Byłam głodna i zmęczona. I powiedziała, że niestety ktoś inny się teraz mną zaopiekuje bo ona kończy zmianę. I przylazła wstrętna jędza z wstrętną miną. Która na pytanie ile jeszcze to może potrwać, że poprzednia położna mi powiedziała ze dostane oksytocynę i urodze w ciągu godziny Odpowiedziała z oburzeniem, że musiałaby być wróżką żeby mi odpowiedzieć. Która mi już przy skurczach partych gdy zaczęło mnie wyginać mówiła, że jeszcze przeć nie mogę. Nie dawała mi jasnych poleceń. Ogolnie masakra. Nie ma to jak rodzić po ludzku ;) Powiedziałam, że nigdy więcej na Zaspie.
A kliniczna to też z tego względu, że chciałabym znieczulenie. A tylko tam dają.
A kliniczna to też z tego względu, że chciałabym znieczulenie. A tylko tam dają.
No to faktycznie miałas nie miłe wspomnienia:/ Ja na szczęscie złych wspomnień z samego porodu nie mam, choć tez na porodówce spędziłam szmat czasu bo od 3 rano do 17 po południu...ale trafiła mi się przemiła położna..taka do rany przyłóż, przy po rodzie już samym też miałam fajną ekipę, którą dobrze wspominam. No własnie, ale drugi raz tak samo na pewno nie trafię, na ten sam zestaw lekarzy:/ i trochę się obawiam.
O matko, jak tak czytam te Wasze opowiesci, to sie ciesze, ze jestesmy jeszcze tutaj (bo ogolnie mamy plan wracac do pl) i ze bede rodzila w tutejszym szpitalu. Ja to sie podczas pierwszego porodu czulam jak w dobrej klasy hotelu ze swietna obsluga. Bolu oczywiscie to nie koi, ale jakis taki komfort przynajmniej jest. Jak niedawno maz wspomnial cos, zebysmy moze jednak szybciej do kraju wrocili, to mowilam zebysmy chociaz do porodu poczekali :-)
http://zdrowie.trojmiasto.pl/Polaczenie-szpitali-co-sie-zmieni-n76092.html
Ciekawe, czy coś to zmieni?
Ciekawe, czy coś to zmieni?
hej hej.
a ja byłam dziś na badaniu na obciążenie glukozą. fuj!!!!!!! tak się "bałam" tego badania, że musiałam chyba tydzień się psychicznie nastawiać. i tak się cieszę że mam to już za sobą!
ale w sumie nie było najgorzej. na samym początku tylko ledwo pohamowałam wymioty, a potem było ok. także nie wiem dziewczyny czy to jeszcze przed Wami czy już za Wami, ale generalnie sprawa do przeżycia ;)
a ja byłam dziś na badaniu na obciążenie glukozą. fuj!!!!!!! tak się "bałam" tego badania, że musiałam chyba tydzień się psychicznie nastawiać. i tak się cieszę że mam to już za sobą!
ale w sumie nie było najgorzej. na samym początku tylko ledwo pohamowałam wymioty, a potem było ok. także nie wiem dziewczyny czy to jeszcze przed Wami czy już za Wami, ale generalnie sprawa do przeżycia ;)
no właśnie w luxmedzie pobierają z żyły krew na początku, potem po 1h i po 2h. wyniki więc będą dopiero dziś na portalu pacjenta. mi też w poprzedniej ciąży wyszła niby cukrzyca piszę niby bo tylko ten wynik po pierwszej godzinie był za wysoki. potem badałam się sama glukometrem codziennie i nigdy nie przekroczyłam normy...
Nie mogłąm znaleźć wątku od jakiegoś czasu - nic dziwnego skoro jest nowy ;P a tu już 100 postów! Nim nadrobie zaległości napiszę tylko tyle, że byłam wczoraj u położnej... posłuchałam serduszka... dzidza jak zwykle dużo się ruszała :) Jakiś mały urwis mi tam rośnie... Już się nie mogę doczekać wizyty 3 lutego - mam nadzieję, że się dowiem kto tam siedzi :)
Luna- gratuluje synka ;)
Ale mnie zgaga męczy, jedzenie podchodzi mi pod samo gardło wygląda na to, że do czerwca nie tknę już cytrusów ani nic co nasila te objawy, zaczęło się wczoraj i co bym kwaśnego nie zjadła od razu wraca moja zmora. Także muszę się pożegnać z sokiem pomarańczowym :)
Ja w czwartek idę na badania, nie mogę się już doczekać.
Brzuszek tak mi urósł, przez parę dni, że nie mogę garbić się siedząc przy niskim stoliku bo dotykam nim nóg i strasznie mnie to rozprasza :D
Ale mnie zgaga męczy, jedzenie podchodzi mi pod samo gardło wygląda na to, że do czerwca nie tknę już cytrusów ani nic co nasila te objawy, zaczęło się wczoraj i co bym kwaśnego nie zjadła od razu wraca moja zmora. Także muszę się pożegnać z sokiem pomarańczowym :)
Ja w czwartek idę na badania, nie mogę się już doczekać.
Brzuszek tak mi urósł, przez parę dni, że nie mogę garbić się siedząc przy niskim stoliku bo dotykam nim nóg i strasznie mnie to rozprasza :D
dziewczyny dziękuję za gratulacje :)
ja osobiscie byłam przekonana, że będzie córka - jakoś tak byłam nie wiem czemu nastawiona, no i wszystkie "zabobony" wskazywaly na córę :P
- kalendarz chinski
- tętno maluch ana usg z 12 tygodnia
- cykle miałam nieregularne, lekarz powiedział, że w ciążę nei zajdę raczej i mam robić drożność, ale monitorowaliśmy cykle więc też statystycznie przed OWU to dziewczynka ;)
- niby brzuch mam na dziewczynke :P
jestem świetnym przykładem, że zabobony się nie sprawdzają (no poza tym, że ja - łasuch na słodkie, z którego mąż się smiał "jak można spać z ptasim mleczkiem?"- w ciazy raczej na słodkie mnei wybitnie nie ciagnie. no poza goframi ;) )
tak czy inaczej najważniejsze, że maluch jest zdrowy przepływy w normie, wszystkie narządy też.
Ja byłam dziś u mojej lekarki (drugi raz na wizycie u niej bo zmieniałam) - wrażenie bardzo na plus - była bardzo miła i dokładna.
Z minusów i problemów to niestety nie wracam już do pracy :(
zrobiła mi usg od dołu - łożysko jest przodujące czy jakoś tak i okala szyjkę macicy i mam dużo leżeć i odpoczywać. Ponoć może się to podnieść z czasem.
zabroniła chodzić na wszelkiego rodzaju zajecia w stylu "aktywna mama".
mowila tez ze na nastepnej wizycie dostane skierowanei na cukier - z lekka mnie odrzuca na samą myśl ;)
ja osobiscie byłam przekonana, że będzie córka - jakoś tak byłam nie wiem czemu nastawiona, no i wszystkie "zabobony" wskazywaly na córę :P
- kalendarz chinski
- tętno maluch ana usg z 12 tygodnia
- cykle miałam nieregularne, lekarz powiedział, że w ciążę nei zajdę raczej i mam robić drożność, ale monitorowaliśmy cykle więc też statystycznie przed OWU to dziewczynka ;)
- niby brzuch mam na dziewczynke :P
jestem świetnym przykładem, że zabobony się nie sprawdzają (no poza tym, że ja - łasuch na słodkie, z którego mąż się smiał "jak można spać z ptasim mleczkiem?"- w ciazy raczej na słodkie mnei wybitnie nie ciagnie. no poza goframi ;) )
tak czy inaczej najważniejsze, że maluch jest zdrowy przepływy w normie, wszystkie narządy też.
Ja byłam dziś u mojej lekarki (drugi raz na wizycie u niej bo zmieniałam) - wrażenie bardzo na plus - była bardzo miła i dokładna.
Z minusów i problemów to niestety nie wracam już do pracy :(
zrobiła mi usg od dołu - łożysko jest przodujące czy jakoś tak i okala szyjkę macicy i mam dużo leżeć i odpoczywać. Ponoć może się to podnieść z czasem.
zabroniła chodzić na wszelkiego rodzaju zajecia w stylu "aktywna mama".
mowila tez ze na nastepnej wizycie dostane skierowanei na cukier - z lekka mnie odrzuca na samą myśl ;)
dziewczyny jeśli chodzi o badanie cukru to mi i lekarz i położna i pielęgniarka w przychodni powiedzieli, żeby do kubka wcisnąć cytrynę - kompletnie zmienia smak (zdecydowanie ulepsza, bo smakuje jak lemoniada) a nie zakłamuje wyników :) sprawdzałam w poprzedniej ciąży i zdecydowanie polecam ten "zabieg" :P
Do kkasita:
Hejka,
Rodziłam na Klinicznej w czerwcu 2012 i mam nadzieję, że w tym roku też tam urodzę. W szpitalu byłam 5 dni i każdego dnia był rewelacyjny personel. Nie znałam ani lekarzy, ani położnych, pokój dostałam trzyosobowy i polecam, bo dziewczyny fajnie mogą się wspierać podczas pobytu. Miałam cc i kroił mnie doktor Adamski z drugim, którego nazwiska nie pamiętam. Ale przez cały poród śmiałam się z ich żartów i dużo debatowaliśmy o stanie służby zdrowia ;)
Nie wiem, jak jest w innych szpitalach, ale na Klinicznej każdy, kto do mnie podchodził przedstawiał się i mówił co robi i co będzie robione, także byłam o wszystko spokojna.
Położne były jak dla mnie bardziej kumate i życiowe niż lekarze ;)
Jedyny minus - łazienki ;/ Ale mnie akurat zdarzało się kąpać między 3 a 5 w nocy, także miałam spokój i nikt mi nie przeszkadzał.
I duży plus, że narzeczony mógł nas odwiedzać w każdej chwili, kiedy mógł i od razu przewijał córkę i nosił na rękach. Oczywiście według zasady - przy łóżku może być tylko jedna osoba. I tego przestrzegała każda leżąca dziewczyna :)
Z czystym sercem polecam Kliniczną ;)
Hejka,
Rodziłam na Klinicznej w czerwcu 2012 i mam nadzieję, że w tym roku też tam urodzę. W szpitalu byłam 5 dni i każdego dnia był rewelacyjny personel. Nie znałam ani lekarzy, ani położnych, pokój dostałam trzyosobowy i polecam, bo dziewczyny fajnie mogą się wspierać podczas pobytu. Miałam cc i kroił mnie doktor Adamski z drugim, którego nazwiska nie pamiętam. Ale przez cały poród śmiałam się z ich żartów i dużo debatowaliśmy o stanie służby zdrowia ;)
Nie wiem, jak jest w innych szpitalach, ale na Klinicznej każdy, kto do mnie podchodził przedstawiał się i mówił co robi i co będzie robione, także byłam o wszystko spokojna.
Położne były jak dla mnie bardziej kumate i życiowe niż lekarze ;)
Jedyny minus - łazienki ;/ Ale mnie akurat zdarzało się kąpać między 3 a 5 w nocy, także miałam spokój i nikt mi nie przeszkadzał.
I duży plus, że narzeczony mógł nas odwiedzać w każdej chwili, kiedy mógł i od razu przewijał córkę i nosił na rękach. Oczywiście według zasady - przy łóżku może być tylko jedna osoba. I tego przestrzegała każda leżąca dziewczyna :)
Z czystym sercem polecam Kliniczną ;)
Luna, gratuluję synka :)
Chętnie czytam to, co piszecie bo ja rodziłam w Olsztynie i strasznie dawno temu. Więc z wietrzenia ubrań bo moim dziecku nici :P Mimo, iż mieszkam pod samym szpitalem w Redlowie, chyba zdecyduję się na Kliniczną, z postów wynika, że to szpital, w którym jest najlepsza opieka neantologiczna.
Z niecierpliwością czekam na połówkowe, mam nadzieję, że poznam kto kryje się pod moim sercem.
Ja także już na ostatnich nogach, choć bardziej głowie, bo mam stresującą pracę i za dwa tygodnie uciekam na zwolnienie. Cieszę się, bo mam co robić. Tak, jak niektóre z Was planuję mały remont, poza tym mam malutkiego szczeniaczka, przy którym jest trochę zajęć.
Pozdrawiam Was serdecznie :) fajnie, że jesteście
Chętnie czytam to, co piszecie bo ja rodziłam w Olsztynie i strasznie dawno temu. Więc z wietrzenia ubrań bo moim dziecku nici :P Mimo, iż mieszkam pod samym szpitalem w Redlowie, chyba zdecyduję się na Kliniczną, z postów wynika, że to szpital, w którym jest najlepsza opieka neantologiczna.
Z niecierpliwością czekam na połówkowe, mam nadzieję, że poznam kto kryje się pod moim sercem.
Ja także już na ostatnich nogach, choć bardziej głowie, bo mam stresującą pracę i za dwa tygodnie uciekam na zwolnienie. Cieszę się, bo mam co robić. Tak, jak niektóre z Was planuję mały remont, poza tym mam malutkiego szczeniaczka, przy którym jest trochę zajęć.
Pozdrawiam Was serdecznie :) fajnie, że jesteście
czerwcowa na zgagę spróbuj wypić parę łyków mleka (ale takiego zimnego prosto z lodówki) i zobacz co się będzie działo. Ostrzegam, że czasami po mleku jest gorzej. Ale o dziwo mi mleko bardzo pomagało. Myślę, że możesz spróbować.
Luna przodujące łożysko czy to oznacza, że czeka Cie cesarka?? Bo moja kuzynka miała cesarkę właśnie z tego powodu. Mówiła Ci coś lekarka??
a z tą cytryną to świetna rada. Ja chodzę do invicty i kiedyś siedziała taka ciężarówka która od czasu do czasu wyciągała cytrynę i spijała jej sok. Myślałam, że taka jej zachcianka :) ja jestem przed tym badaniem i na pewno z tej rady skorzystam :)
Luna przodujące łożysko czy to oznacza, że czeka Cie cesarka?? Bo moja kuzynka miała cesarkę właśnie z tego powodu. Mówiła Ci coś lekarka??
a z tą cytryną to świetna rada. Ja chodzę do invicty i kiedyś siedziała taka ciężarówka która od czasu do czasu wyciągała cytrynę i spijała jej sok. Myślałam, że taka jej zachcianka :) ja jestem przed tym badaniem i na pewno z tej rady skorzystam :)
kalitta - tak - do Stachowiak :)
Dziewczyny czym się smarujecie na rozstępy?
ja wczoraj byłam na małych zakupach - jednak te ubranka typowo chłopięce nie są takie złe ;)
też będę obmyślać pokój :) już zaczęłam, ale muszę zweryfikować wizję różu :P
laguna - lekarka powiedziała, że może jeszcze pójść do góry.
Staram się zbytnio nie czytać o tym na necie, żeby się nie denerwować - tylko będę się oszczędzać :)
Dziewczyny czym się smarujecie na rozstępy?
ja wczoraj byłam na małych zakupach - jednak te ubranka typowo chłopięce nie są takie złe ;)
też będę obmyślać pokój :) już zaczęłam, ale muszę zweryfikować wizję różu :P
laguna - lekarka powiedziała, że może jeszcze pójść do góry.
Staram się zbytnio nie czytać o tym na necie, żeby się nie denerwować - tylko będę się oszczędzać :)
a któ mówił, że chłopięce ubranka są zle??
i słusznie nie czytaj. Nie ma się co zamartwiać. Musisz się oszczędzać. Życzę aby wszystko się poprawiło tak jak trzeba :)
ja mam na rozstępy pharmaceris. Ale z córami w ciąży miałam perfecta mame i nie mam na brzuchu ani jednego rozstępu. Ale myślę, że mam po prostu elastyczną skórę bo codziennie się nie smarowałam
i słusznie nie czytaj. Nie ma się co zamartwiać. Musisz się oszczędzać. Życzę aby wszystko się poprawiło tak jak trzeba :)
ja mam na rozstępy pharmaceris. Ale z córami w ciąży miałam perfecta mame i nie mam na brzuchu ani jednego rozstępu. Ale myślę, że mam po prostu elastyczną skórę bo codziennie się nie smarowałam
Cześć,
ja używam Mustelli ale od czasu do czasu i już wczoraj zobaczyłam rozstępy:-(
Będę miała drugiego synka i tak jak przy pierwszym wybraliśmy imię jeszcze przed poczęciem, tak teraz w ogóle nic mi się nie podoba
Dziewczyny jak Wy wybierałyście imiona sugerujecie się ich znaczeniem? albo tym czy pasują do znaku zodiaku w którym się urodzą?
ja używam Mustelli ale od czasu do czasu i już wczoraj zobaczyłam rozstępy:-(
Będę miała drugiego synka i tak jak przy pierwszym wybraliśmy imię jeszcze przed poczęciem, tak teraz w ogóle nic mi się nie podoba
Dziewczyny jak Wy wybierałyście imiona sugerujecie się ich znaczeniem? albo tym czy pasują do znaku zodiaku w którym się urodzą?
Ja w ogóle niczego na rozstępy nie używam. Smaruję się masłem shea z body shop. Jest cudowne, idealnie nawilża skórę. W składzie ma głównie masło shea. Myślę, że niczego więcej mi nie trzeba.
Co do imienia, to kompletnie nie interesował mnie znak zodiaku, imieniny, popularność czy jeszcze inne zmienne :) Wybieraliśmy na podstawie tego czy nam się podoba czy nie :)))
Co do imienia, to kompletnie nie interesował mnie znak zodiaku, imieniny, popularność czy jeszcze inne zmienne :) Wybieraliśmy na podstawie tego czy nam się podoba czy nie :)))
Luna gratuluje :)
Ja rowniez z niecierpliwoscia czekam na polowkowe i bardzo licze, ze wtedy poznamy plec ;) chcialabym juz zaczac powoli obmyslac urzadzenie pokoju dla malucha.
Ja smaruje sie balsamem przeciw rozstepom Palmers. Moja siostra takze z niego korzystala i nie pozostl u niej zaden slad. U mnie tez poki co nie widac ani jednego, takze polecam, bo cena rowniez przystepna, szczegolnie w internetowej aptece Gemini.
Ja rowniez z niecierpliwoscia czekam na polowkowe i bardzo licze, ze wtedy poznamy plec ;) chcialabym juz zaczac powoli obmyslac urzadzenie pokoju dla malucha.
Ja smaruje sie balsamem przeciw rozstepom Palmers. Moja siostra takze z niego korzystala i nie pozostl u niej zaden slad. U mnie tez poki co nie widac ani jednego, takze polecam, bo cena rowniez przystepna, szczegolnie w internetowej aptece Gemini.
Z Bartkiem kierowaliśmy się tylko tym, co nam się podoba, a co nie ;) no ale to się zapewne wiąże z tym, że to imię miałam już wymyślone daaaaawno temu i nie wiem co by się musiało stać, żebym z niego zrezygnowała.
Teraz natomiast przy dziewczynce mieliśmy tak duży problem z wyborem imienia, że szukając jakiegoś konkretnego przeglądaliśmy księgi imion i czytaliśmy ich znaczenie. Czy to się gdzieś tam sprawdza czy nie to zapewne kwestia indywidualna, ale trafiliśmy na taką księgę, w której dla potwierdzenia, czy tam zaprzeczenia, czytaliśmy znaczenia imion swoich i ludzi nam bardzo bliskich osób i powiem Wam, że tak jak byłam sceptycznie do tego nastawiona, tak po tej lekturze nabieram do tego szacunku. Bowiem z naszych imion zgadzało się w co najmniej 85-90%. Dosłownie z jednym czy dwoma zdaniami można było polemizować :P nawet nie wiecie w jakim byłam szoku :P I w sumie dzięki temu mój mąż zrezygnował z imion przy których mocno obstawał, a co do których ja nie byłam pewna :P Także jest i jakiś plus :P
Teraz natomiast przy dziewczynce mieliśmy tak duży problem z wyborem imienia, że szukając jakiegoś konkretnego przeglądaliśmy księgi imion i czytaliśmy ich znaczenie. Czy to się gdzieś tam sprawdza czy nie to zapewne kwestia indywidualna, ale trafiliśmy na taką księgę, w której dla potwierdzenia, czy tam zaprzeczenia, czytaliśmy znaczenia imion swoich i ludzi nam bardzo bliskich osób i powiem Wam, że tak jak byłam sceptycznie do tego nastawiona, tak po tej lekturze nabieram do tego szacunku. Bowiem z naszych imion zgadzało się w co najmniej 85-90%. Dosłownie z jednym czy dwoma zdaniami można było polemizować :P nawet nie wiecie w jakim byłam szoku :P I w sumie dzięki temu mój mąż zrezygnował z imion przy których mocno obstawał, a co do których ja nie byłam pewna :P Także jest i jakiś plus :P
Ania jest prześliczne imię dla dziewczynki. Chyba najpiękniejsze. Niestety u nas odpada.
A ja dziś od wymiotów zaczęłam dzień. Jeju jak to długo tym razem trwa u mnie. Znowu noc nie przespana bo tak mnie wszystko bolało. Zdecydowałam się, że dziś jak mąż wróci to jadę na izbę przyjęć. Powiem, że boli mnie brzuch, pachwiny i całą tą moją listę przypadłości. Bez sensu chyba żebym się umawiała znowu na zwykłą wizytę w której usłyszę, że to wszystko normalne nawet bez zbadania. Na izbie póki co w tej ciąży tylko mnie porządnie zbadali. Mam nadzieję, że tym razem też mi pomogą bo jestem wrakiem człowieka.
A ja dziś od wymiotów zaczęłam dzień. Jeju jak to długo tym razem trwa u mnie. Znowu noc nie przespana bo tak mnie wszystko bolało. Zdecydowałam się, że dziś jak mąż wróci to jadę na izbę przyjęć. Powiem, że boli mnie brzuch, pachwiny i całą tą moją listę przypadłości. Bez sensu chyba żebym się umawiała znowu na zwykłą wizytę w której usłyszę, że to wszystko normalne nawet bez zbadania. Na izbie póki co w tej ciąży tylko mnie porządnie zbadali. Mam nadzieję, że tym razem też mi pomogą bo jestem wrakiem człowieka.
Ewwa, niechcacy pacnelam palcem przwijajac w dol i dalo mi sie Tobie minusa, sori :-)
Co do imienia to mnie jedynie zniechecaja te najpopularniejsze (moze dlatego, ze sama mam mega popularne), poza tym wybieralismy co nam sie podoba, nie bylo innych kryteriow.
A balsam Palmers uzywam juz druga ciaze, bardzo go lubie, rozstepow ciazowych brak. Choc nie moge powiedziec, ze zupelnie nie mam tendencji, bo mam jakis kilka starych rozstepow na posladkach, jeszcze sprzed ciaz.
Co do imienia to mnie jedynie zniechecaja te najpopularniejsze (moze dlatego, ze sama mam mega popularne), poza tym wybieralismy co nam sie podoba, nie bylo innych kryteriow.
A balsam Palmers uzywam juz druga ciaze, bardzo go lubie, rozstepow ciazowych brak. Choc nie moge powiedziec, ze zupelnie nie mam tendencji, bo mam jakis kilka starych rozstepow na posladkach, jeszcze sprzed ciaz.
Mleko przetestuje, ale takie letnie;), przy końcówce mojej anginy wolę nie ryzykować. Wczoraj już nawet zupa pomidorowa nie została przyswojona, mniejsze porcje jedzenia może to też pomoże.
Ubranka dla chłopców są świetnie, widziałam już takie ładne, że parę razy się nie powstrzymałam i kupiłam, ostatnio wracając od lekarza widziałam w witrynie taki mini elegancki sweterek w paski biało granatowy do dzisiaj o nim myślę :)
Zwolnieniem nie ma się co przejmować, jak trzeba leżeć czy polegiwać to nie ma co się opierać, w końcu maluszek jest najważniejszy, ja już straciłam nadzieje na powrót do pracy, wątpię w to, że nagle w 6 miesiącu lekarz z dnia na dzień pozwoli mi wstać i z opcji zero wysiłku dziennie nagle wrócić do normalnego trybu pracy. Obym mogła w 7 miesiącu wyjść na spacer to będzie ogromny sukces.
Ubranka dla chłopców są świetnie, widziałam już takie ładne, że parę razy się nie powstrzymałam i kupiłam, ostatnio wracając od lekarza widziałam w witrynie taki mini elegancki sweterek w paski biało granatowy do dzisiaj o nim myślę :)
Zwolnieniem nie ma się co przejmować, jak trzeba leżeć czy polegiwać to nie ma co się opierać, w końcu maluszek jest najważniejszy, ja już straciłam nadzieje na powrót do pracy, wątpię w to, że nagle w 6 miesiącu lekarz z dnia na dzień pozwoli mi wstać i z opcji zero wysiłku dziennie nagle wrócić do normalnego trybu pracy. Obym mogła w 7 miesiącu wyjść na spacer to będzie ogromny sukces.
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek, Redłowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Po dzisiejszej wizycie dopisuje mojego synka do listy :).
Siusiak widoczny na USG więc bedziemy mieli 2 chłopaka. Już się moje tych porozrzucanych skarpetek itp ;) - ja biedna jedna na 3 chłopa.. :)
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 hope
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek, Redłowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Po dzisiejszej wizycie dopisuje mojego synka do listy :).
Siusiak widoczny na USG więc bedziemy mieli 2 chłopaka. Już się moje tych porozrzucanych skarpetek itp ;) - ja biedna jedna na 3 chłopa.. :)
Zapomniałam wspomnieć o balsamach ;)
Ja używam mustele i pharmaceris, smaruje się dwa razy dziennie, to już rytuał. Nie wiem czy nie przejdę na tryb 3 razy dziennie jak brzuszek się jeszcze powiększy, jest już naprawie spory. Muszę się obkładać poduszkami w nocy, inaczej nie zasnę.
Póki co moja skóra na brzuchu ma jeszcze mały zapas, ale nie wiem czy starczy na kolejny miesiąc rozciągania;), podobno rozstępy najczęściej jeśli już zaczynają się pojawiać na przełomie 6-7 miesiąca, a niestety przede wszystkim mają na to wpływ geny.
Ja też mam listę imion spisaną na kartce.
Ja używam mustele i pharmaceris, smaruje się dwa razy dziennie, to już rytuał. Nie wiem czy nie przejdę na tryb 3 razy dziennie jak brzuszek się jeszcze powiększy, jest już naprawie spory. Muszę się obkładać poduszkami w nocy, inaczej nie zasnę.
Póki co moja skóra na brzuchu ma jeszcze mały zapas, ale nie wiem czy starczy na kolejny miesiąc rozciągania;), podobno rozstępy najczęściej jeśli już zaczynają się pojawiać na przełomie 6-7 miesiąca, a niestety przede wszystkim mają na to wpływ geny.
Ja też mam listę imion spisaną na kartce.
no i mnie notorycznie ktoś pomija
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura (lub Tymon jeśli okaże się
chłopiec) - Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope : córeczka Pola/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek, Redłowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synus (Kliniczna)
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura (lub Tymon jeśli okaże się
chłopiec) - Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope : córeczka Pola/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek, Redłowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85
21.06 Laguna_m - wymarzony synus (Kliniczna)
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Cześć dziewczyny js dziś po wizycie i od razu na izbe bo tętno niskie małego 100-120 potrzymali pod Ktg i leksrz sam nie wiedział co ma zrobić czy zatrzymać ale powiedział ze jak mnie zostawi to będe najprawdopodobniej do rozwiązania.Z nerwów zadzwoniłam do Zabula i kazał mi przyjechać jeszcze raz i sam oceni czy zostaje ns oddziale bo tamten kazał mi ppwturzyć ktg za 3 dni.Niby zapis dobry ale jest za niski zgłupiałam już.Czekam do 15 i jade na IP na zaspe mam srola.
Magda30, trzymam kciuki aby wszystko oki bylo.
Co do listy - ja skopiowałam tą co ostatnia była..
Właśnie powiadomiłam pare osób z rodziny że bedzie drugi synek i jestem zla! (starszak to chlopak)...
ludzie zamiast gratulować to teksty typu
"szkoda"
"ojjej a myślelismy ze bedzie druga dziewczynka"
"ooo nie bedzie dziewczynki"
"wspolczuje 3 chlopakow"
itp..no do ch..jasnej. przecież to tez upragnione dziecko a co z tego ze drugi bedzie chlopak a nie dziewczynka.
Normalnie bliscy a tak mi humor popsuli tym gadaniem .. :(
Co do listy - ja skopiowałam tą co ostatnia była..
Właśnie powiadomiłam pare osób z rodziny że bedzie drugi synek i jestem zla! (starszak to chlopak)...
ludzie zamiast gratulować to teksty typu
"szkoda"
"ojjej a myślelismy ze bedzie druga dziewczynka"
"ooo nie bedzie dziewczynki"
"wspolczuje 3 chlopakow"
itp..no do ch..jasnej. przecież to tez upragnione dziecko a co z tego ze drugi bedzie chlopak a nie dziewczynka.
Normalnie bliscy a tak mi humor popsuli tym gadaniem .. :(
No wlasnie, taka reakcja rzeczywiscie moze zepsuc humor.
Kiedys przeczytalam na pewnym forum o dziewczynie, ktora dowiedziala sie ze bedzie miala czwartego synka. Radzila sie innych forumek, jak powiadomic rodzine o tym zeby nie robili z tego powodu " żałoby"
No i slusznie ktoras z forumek jej doradzila zeby powiedziec: spodziewamy sie chlopczyka, tak jak wymarzylismy sobie.
Wazne jest w jaki sposob przekazujemy informacje o plci. Jezeli mowimy z żalem, to inni nam w podobny sposob" gratuluja"
Kiedys przeczytalam na pewnym forum o dziewczynie, ktora dowiedziala sie ze bedzie miala czwartego synka. Radzila sie innych forumek, jak powiadomic rodzine o tym zeby nie robili z tego powodu " żałoby"
No i slusznie ktoras z forumek jej doradzila zeby powiedziec: spodziewamy sie chlopczyka, tak jak wymarzylismy sobie.
Wazne jest w jaki sposob przekazujemy informacje o plci. Jezeli mowimy z żalem, to inni nam w podobny sposob" gratuluja"
Ciągle ktoś zamiesza z listą, uzupełniam co zauważę, jak kogoś nie ma lub są niepełne informacje, niech dopisuje.
MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)
- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Mamma faktycznie przykre, czasami ludzie nie pomyślą co mówią. Ja też się bałam jak wyszło, że 80% dziewczynka druga.
Ja też mam dosyć rodzinki... Teściowa mi wypaliła, że my ciągle chorujemy bo ja na dwór za mało wychodzę, za ciepło w domu mamy i ona zna każde moje wyjście z domu. Okazało się, że obserwuje nas siostra męża która mieszka na dole i każde nasze wyjście jest telefon do teściowej. Zrobiło mi się tak przykro, że dwa dni tylko o tym myślę. My chorujemy raz w roku w sezonie grypowym. Mamy 20st ale ja mam niskie ciśnienie i mi jest zawsze zimno, zamarzłabym gdybym robiła ciągłe przeciągi jak u niej w domu. Codziennie byłam na dworzu 2-3 godziny dopóki mi ta zagrożona ciąża nie wyszła i przymusowe leżenie, później Madzia pare dni przeziębienie a teraz ja. No tak wyszło że faktycznie teraz mało wychodzę. Ale czuję się jak w big brotherze, masakra. Wczoraj mąż jej wypalił czy musi się stać tragedia i Lidka ma stracić dziecko bo Wy musicie zarejestrować w oknie że wyszła na dwór chora. Że ma się nie wtrącać bo my robimy tak by nasze dzieci były bezpieczne i by nam było dobrze. To się obraziła, że nam nic nie można powiedzieć.
Ja też mam dosyć rodzinki... Teściowa mi wypaliła, że my ciągle chorujemy bo ja na dwór za mało wychodzę, za ciepło w domu mamy i ona zna każde moje wyjście z domu. Okazało się, że obserwuje nas siostra męża która mieszka na dole i każde nasze wyjście jest telefon do teściowej. Zrobiło mi się tak przykro, że dwa dni tylko o tym myślę. My chorujemy raz w roku w sezonie grypowym. Mamy 20st ale ja mam niskie ciśnienie i mi jest zawsze zimno, zamarzłabym gdybym robiła ciągłe przeciągi jak u niej w domu. Codziennie byłam na dworzu 2-3 godziny dopóki mi ta zagrożona ciąża nie wyszła i przymusowe leżenie, później Madzia pare dni przeziębienie a teraz ja. No tak wyszło że faktycznie teraz mało wychodzę. Ale czuję się jak w big brotherze, masakra. Wczoraj mąż jej wypalił czy musi się stać tragedia i Lidka ma stracić dziecko bo Wy musicie zarejestrować w oknie że wyszła na dwór chora. Że ma się nie wtrącać bo my robimy tak by nasze dzieci były bezpieczne i by nam było dobrze. To się obraziła, że nam nic nie można powiedzieć.
Wiesz co pachwiny, twardniejący bolący brzuch, spojenie, bóle krzyża... Wczoraj ledwie mogłam chodzić wieczorem. W nocy może na chwilę urwał mi się film nad ranem... Przeziębienie mi nie mija ja nie wiem może to od kaszlu? Tak mi się wydaje, że tam mi najszybciej pomogą. Boję się, że jak przez medice się znów umówię do swissu to będzie że pachwiny tak ma być, brzuch no-spa usg nie w tym tygodniu i do widzenia. A mi się wydaje, że ze mną jest coś nie tak. W końcu byłam już w ciąży i wiem, że każda inna ale no martwię się. Chciałabym być zbadana ginekologicznie też czy wszystko dobrze no bo czemu tak boli? Myślicie, że źle kombinuję? Nie jechać?
A jeszcze mam pytanie o medicę. Mam skierowanie na morfologię, mocz i progesteron. Mam tylko medice to wypisać i już czy jak? Przesyłać skan skierowania no nie wiem.
A jeszcze mam pytanie o medicę. Mam skierowanie na morfologię, mocz i progesteron. Mam tylko medice to wypisać i już czy jak? Przesyłać skan skierowania no nie wiem.
ja badania robie w brussie...oni niechca skanu skierowania, ale w placowce juz chca to skierowanie. przez medice tylko piszesz jakie badania chcesz.
jak masz byc spokojna to jedz...ja mam wizyte we wtorek...a w piatek jedziemy do tego cholernego spa i sama sie zastanawiam czy w pt z rana na ip. niepodjechac i upewnic sie czy wsio ok
jak masz byc spokojna to jedz...ja mam wizyte we wtorek...a w piatek jedziemy do tego cholernego spa i sama sie zastanawiam czy w pt z rana na ip. niepodjechac i upewnic sie czy wsio ok
Lidka, też się zastanawiałam nad Swissem w Pruszczu, ale ostatecznie zrezygnowałam na rzecz pana dra z Klinicznej. Może spróbuj się do niego udać? Dr Adamski przyjmuje w Polmedzie w Manhattanie. Ja jestem zadowolona z wizyt, choć u mnie ciąża względnie bezproblemowa i samopoczucie niezłe. Bez sensu jednak płacić kasę za prywatne leczenie i być tak traktowanym...
Co do badań, to jak pisze Asku - medice podajesz tylko, jakie badania masz zlecone, a karteczkę zabierasz do laboratorium.
co do choroby, to ja też się męczę już prawie dwa tygodnie, od piątku biorę antybiotyk i bardzo powoli mi pomaga :/ co dziwne mimo wszystkich możliwych dolegliwości nie miałam ani razu gorączki - dla mnie to sygnał, że odporności to chyba w ogóle nie mam, stąd taka długa walka organizmu z chorobą.
Co do badań, to jak pisze Asku - medice podajesz tylko, jakie badania masz zlecone, a karteczkę zabierasz do laboratorium.
co do choroby, to ja też się męczę już prawie dwa tygodnie, od piątku biorę antybiotyk i bardzo powoli mi pomaga :/ co dziwne mimo wszystkich możliwych dolegliwości nie miałam ani razu gorączki - dla mnie to sygnał, że odporności to chyba w ogóle nie mam, stąd taka długa walka organizmu z chorobą.
Zdecydowanie polecam dra Adamskiego ;) Ciął mnie i ładnie zszył. Pełna kultura :) Dlatego ja swój poród wspominam bardzo dobrze.
nusia85 - a ty dostałaś się do niego w ramach pakietu medycznego czy prywatnie w POLMEDZIE? Jak ja się chciałam do niego zapisać, to musiałabym czekać ponad miesiąc, a nie chciałam zawalać terminu do 10 tygodnia, bo nie odpuszczę becikowego państwu :)
nusia85 - a ty dostałaś się do niego w ramach pakietu medycznego czy prywatnie w POLMEDZIE? Jak ja się chciałam do niego zapisać, to musiałabym czekać ponad miesiąc, a nie chciałam zawalać terminu do 10 tygodnia, bo nie odpuszczę becikowego państwu :)
Uzupełniam listę o naszego synka ;)
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Synek - Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
*MAJ*
29.04 klara83 córeczki Lena i Laura ( lub Tymon jeśli okaże się chłopiec)- Zaspa
01.05 magda30- synek-OSKAREK-ZASPA
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83 - córa, Zaspa
05.05 trzydziestka - córeczka
06.05 enjoy - synek
06.05 moonika: synek Mareczek, Redłowo
07.05 asia87
16.05 Ola synek Wejherowo
18.05 Hope ; córeczka/ Kliniczna
18.05 Usiaa - ZASPA
24.05 ja3
26.05 Graszka - córeczka
26.05 Aga Swissmed/Redłowo
27.05 ewwa: córeczka - Swissmed/Zaspa
30.05 Pocahontas
31.05 aśku_85: córeczka - Swissmed/ Redłowo
*CZERWIEC*
02.06 Luna- Synek - Kliniczna/Swissmed
07.06 justyna1 - synek, Wejherowo
07.06 czerwcowa2014
08.06 monica88
12.06 mamma - synek Wejherowo
12.06 Beata
13.06 mimmossa
13.06 Adrienne
17.06 Takaja_84
18.06 aniax - synek
20.06 nusia85 - synek Szymon, Kliniczna
21.06 Laguna_m - wymarzony synuś (Kliniczna)
22.06 Rija666 - najprawdopodobniej Kliniczna
22.06 kalitta
22.06 kamilku
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew
29.06 LidkaJ - córeczka
29.06 Niuta: Kliniczna
29.06 dariia
Imiona
U nas jest taka tradycja, że dziecko dostaje 2 imiona, z czego drugie jest po dziadkach czy pradziadkach, po kimś z rodziny, kto wiele dla nas znaczył. A pierwsze jest wspólną decyzją, przemyślaną z rozsądkiem. Nie wymyślamy Dżesiki i Franczeski (a takie mam na osiedlu) tylko dajemy takie, które w dzieciństwie można zdrobnić, a w wieku późniejszym dziecko nie będzie się go wstydzić.
Teściowa
Bogu dzięki, że z mojej teściowej jest cudowna kobieta, na którą zawsze mogę liczyć, zawsze zaopiekuje się wnuczką i nigdy się nie wtrąca w nasze sprawy. A jej świąteczne życzenia przy opłatku zawsze wywołują we mnie silne pozytywne emocje i wzruszenia. I takiej teściówki życzę Wam wszystkim ;)
A mój stan na dziś to napady płaczu. Rzecz jasna - bez przyczyny. Hormony skaczą i boli mnie podbrzusze ;/ Dzień kocykowy. Tylko kto mi poda herbatę?
Ściskam wszystkie i życzę lepszego nastroju niż mój dzisiejszy ;)
U nas jest taka tradycja, że dziecko dostaje 2 imiona, z czego drugie jest po dziadkach czy pradziadkach, po kimś z rodziny, kto wiele dla nas znaczył. A pierwsze jest wspólną decyzją, przemyślaną z rozsądkiem. Nie wymyślamy Dżesiki i Franczeski (a takie mam na osiedlu) tylko dajemy takie, które w dzieciństwie można zdrobnić, a w wieku późniejszym dziecko nie będzie się go wstydzić.
Teściowa
Bogu dzięki, że z mojej teściowej jest cudowna kobieta, na którą zawsze mogę liczyć, zawsze zaopiekuje się wnuczką i nigdy się nie wtrąca w nasze sprawy. A jej świąteczne życzenia przy opłatku zawsze wywołują we mnie silne pozytywne emocje i wzruszenia. I takiej teściówki życzę Wam wszystkim ;)
A mój stan na dziś to napady płaczu. Rzecz jasna - bez przyczyny. Hormony skaczą i boli mnie podbrzusze ;/ Dzień kocykowy. Tylko kto mi poda herbatę?
Ściskam wszystkie i życzę lepszego nastroju niż mój dzisiejszy ;)
Cześć dziewczyny, ja też chodzę do dr Adamskiego, tyle, ze w Szpitalu studenckim (teraz to cześć klinicznej). Też jestem zadowolona, aczkolwiek u mnie też bez problemowo na razie, w razie jakiś kłopotów to bym się zastanawiała czy kontynuować u niego ciążę, bo jest bardzo młody i nie ma jeszcze specjalizacji z ginekologii. A co do rodzenia na klinicznej, to mam tam koleżankę położną i mówi, ze jak chce się tam rodzić, a nie mam miejsc, to lekarz prowadzący z klinicznej nic nie da, jedynie miejsce znajdzie się zawsze dla pacjentek profesora-ordynatora...
Lidka - nie przejmuj się teściówką - dbasz teraz nie tylko o siebie, ale o Was - wiem o co chodzi bo ja mam teścia z tego samego wora ;)
że ja to się za mało ruszam itp itd (jestem po operacji kolana, drugie mam do, no i ogólnie jestem niesportowa ;) , a on to natomiast biega, pływa, i inne takie. tak samo temperatura- jestem wybitnie ciepłolubna - i co komu do tego? wiem, że może to poirytować, zwłaszcza jak hormony szaleją - ale musisz to olać - dobrze, że mąż z nią pogadał - niech się obraża!
:P
że ja to się za mało ruszam itp itd (jestem po operacji kolana, drugie mam do, no i ogólnie jestem niesportowa ;) , a on to natomiast biega, pływa, i inne takie. tak samo temperatura- jestem wybitnie ciepłolubna - i co komu do tego? wiem, że może to poirytować, zwłaszcza jak hormony szaleją - ale musisz to olać - dobrze, że mąż z nią pogadał - niech się obraża!
:P
Ania, widzisz, chyba też wiele zależy, na jaki personel się trafi. Ja trafiłam w pierwszej ciąży na kliniczną bez żadnych "pleców", miejsc już teoretycznie nie było, ale lekarka mnie przyjęła, chyba ją ujęłam tekstem, że wybrałam Kliniczną bo to najlepszy szpital i do innego nie wyobrażałam sobie jechać ;) Lekarka mówiła, że mnie przyjmie i miejsc to już mają -1, a nie 0. Ktoś zaraz potem dzwonił i pytał o miejsca - kazała jechać na Zaspę. Także wiele zależy od szczęści chyba.
Wróciłam z IP dzięki bgu nie zostałam.Podłączył mnie lekarz jeszcze raz do ktg nowszy model i tętno ok 120-140 za to moje powyżej 120 ale to z nerwów zrobił mi jeszcze usg posprawdzał przepływy i jest ok.Nerwów co nie miara zdenerwowałam sie okropnie i by mnie uspokoić msm być jeszcze w niedziele na ktg bo akurat ma dyżur.
magda30 - super, że jest dobrze... sprawdzić nigdy nie zaszkodzi :)
a ja już sama nie wiem co mam robić... głowa mnie już chyba każdego dnia boli, kręci mi się w głowie...
ewwa - o ile dobrze pamiętam bierzesz Acard? Do kiedy masz go brać? Bo o ile dobrze kojarze w ulotce jest napisane aby go brać do III trymestru...
a ja już sama nie wiem co mam robić... głowa mnie już chyba każdego dnia boli, kręci mi się w głowie...
ewwa - o ile dobrze pamiętam bierzesz Acard? Do kiedy masz go brać? Bo o ile dobrze kojarze w ulotce jest napisane aby go brać do III trymestru...
Ja też wróciłam z izby. Masakra ze mną.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
Lidka - ja też mam łożysko przodujące.
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
centralnie to dość dużo właśnie.
Szew zakładają ponoć jak się szyjka skraca.
W przypadku tego przodującego łożyska to szyjka jest normalnej długości.
Swoją drogą łożysko przodujące jest dość rzadkim powikłaniem w ciąży (1 na 200) - a my tu 3 :P
Lidka - nie denerwuj się i nie czytaj na forach i artykułów, bo tylko się niepotrzebnie zestresujesz. Ja trochę dziś jednak poczytałam i żałuję :(
A mówił Ci coś o zakazie współżycia?
bo jak nie to nie powinno być tak źle - mi lekarka przed USG powiedziała, że zobaczymy jak to wyglądać będzie na USG, ale jeśli będzie mocno zachodziło na szyjkę to będzie zakaz, a jesli nie bardzo tylko będzie dochodziło to zakazu nie ma :P
Po prostu dużo się oszczędzaj!
Szew zakładają ponoć jak się szyjka skraca.
W przypadku tego przodującego łożyska to szyjka jest normalnej długości.
Swoją drogą łożysko przodujące jest dość rzadkim powikłaniem w ciąży (1 na 200) - a my tu 3 :P
Lidka - nie denerwuj się i nie czytaj na forach i artykułów, bo tylko się niepotrzebnie zestresujesz. Ja trochę dziś jednak poczytałam i żałuję :(
A mówił Ci coś o zakazie współżycia?
bo jak nie to nie powinno być tak źle - mi lekarka przed USG powiedziała, że zobaczymy jak to wyglądać będzie na USG, ale jeśli będzie mocno zachodziło na szyjkę to będzie zakaz, a jesli nie bardzo tylko będzie dochodziło to zakazu nie ma :P
Po prostu dużo się oszczędzaj!
Lidka jak masz centralnie to bobas nie wyjdzie bo ujście zamknięte i cc ale jak poleżysz to szansa że sie troche podniesie ja leżałam cały prawie grudzień i sie podnosi w miare jak ciąża rośnie i też msm problemy z chodzeniem wstawaniem i niekiedy tak mnie pachwina boli że ryczeć sie chce.Także oszczendzć sie trzeba i przetrwać najgorsze.
Trzeba ufać intuicji, zasada ograniczonego zaufania do lekarzy powinna powszechnie obowiązywać. Dziewczyny odpoczywajcie dużo, trzymam za was kciuki i za maluchy. Na szczęście przy problemach z łożyskiem można spokojnie doczekać 40 tygodnia, choć pewnie wskazaniem są cesarki w 39.
Mnie cały czas dręczą wyrzuty sumienia z powodu antybiotyku, który dostałam, ciągle myślę o tym by nie zaszkodził maluszkowi.
Mnie cały czas dręczą wyrzuty sumienia z powodu antybiotyku, który dostałam, ciągle myślę o tym by nie zaszkodził maluszkowi.
dziewczyny duuuużo leżcie i odpoczywajcie ile wlezie :)
i NIE CZYTAJCIE nic w necie bo to tylko zaszkodzi :( dr gogle jest najgorszym lekarzem jakiego można "się radzić" :/
my dzisiaj też po lekarzu i doktorek powiedział, że wszystko super i że mała rośnie książkowo. Mamy małego kurczaka, bo waży już nieco ponad 700g Młodego wzięliśmy na dzisiejsze USG to zajarany, że dzidzię widział :) ale chyba się jednak zdecydujemy jeszcze na to 3D i wtedy też go weźmiemy :)
i NIE CZYTAJCIE nic w necie bo to tylko zaszkodzi :( dr gogle jest najgorszym lekarzem jakiego można "się radzić" :/
my dzisiaj też po lekarzu i doktorek powiedział, że wszystko super i że mała rośnie książkowo. Mamy małego kurczaka, bo waży już nieco ponad 700g Młodego wzięliśmy na dzisiejsze USG to zajarany, że dzidzię widział :) ale chyba się jednak zdecydujemy jeszcze na to 3D i wtedy też go weźmiemy :)
Cześć dziewczyny, podczytuje Was od samego początku gdyz pomimo że termin mam na 11 lipca na 100 % bede mamą czerwcową, przypuszczam że dzidziol wykluje sie koło 20 czerwca :)
Luna gratuluje synka, widąć nawet po Twoim suwaczku że spodziewałas sie dziewczynki, rozumiem Cie bo sama pragnełam corci, mowiłam do męża ze pierwsza musi byc córeczka a potem juz obojętne wtedy :) ale wiadomo że kocha sie co by nie było :) teraz też marze o córeczce, ale nawstawiam sie na siurka, jakies takie przeczucie mam :)
dużo Was tu z łożyskiem przodującym bo to na prawde rzadka przypadłość, Lidka nie martw się tą szyjka bo musi to byc jakis zły zapis, gdybys miała szyjke 5 mm przypuszczam ze zostawili by cie na patologi :) Głowa do góry juz wszystkie jesteście bliżej końca niz dalej :)
Luna gratuluje synka, widąć nawet po Twoim suwaczku że spodziewałas sie dziewczynki, rozumiem Cie bo sama pragnełam corci, mowiłam do męża ze pierwsza musi byc córeczka a potem juz obojętne wtedy :) ale wiadomo że kocha sie co by nie było :) teraz też marze o córeczce, ale nawstawiam sie na siurka, jakies takie przeczucie mam :)
dużo Was tu z łożyskiem przodującym bo to na prawde rzadka przypadłość, Lidka nie martw się tą szyjka bo musi to byc jakis zły zapis, gdybys miała szyjke 5 mm przypuszczam ze zostawili by cie na patologi :) Głowa do góry juz wszystkie jesteście bliżej końca niz dalej :)
Zupełnie inna jest ta ciąża, w pierwszejj wymiotowałam do 22 tygodnia, budziłam sie w nocy co godzine i biegłam do kibelka ;) teraz pare razy wymiotowałam, mdlic mnie przestało tydzien temu ale to i tak bez porownania lepiej, za to w poprzedniej nic mnie nie bolało, a teraz boli mnie okropnie macica a własciwie moja blizna po CC, jest bardzo cieńka i musze uważac z dzwiganiem, bo mogłaby pęknąć, dlatego tez niedoczekam do końca ciazy, bo mogłaby blizna sie rozerwać, no i ciagłe usg pod koniec mnie czekaja co pare dni praktycznie aby zdecydować kiedy kolejne cięcie :) No a jak to uważać z dzwiganiem przy małym dziecku :)
z cesarki bardzo sie ciesze, pierwszą zniosłam super, po 30 godzinnym porodzie nie wyobrażam sobie ze miałabym to jeszcze raz przechodzic :)
z cesarki bardzo sie ciesze, pierwszą zniosłam super, po 30 godzinnym porodzie nie wyobrażam sobie ze miałabym to jeszcze raz przechodzic :)
Cześć Dziewczyny,
moja teściowa też"wielce nie pocieszona", ze będziemy mieli drugiego syna, choć mieszka "za rogiem" to jak do tej pory ma czas dla jedynego wnuka z okazji wielkich świąt raz na dwa m-ce lub rzadziej.a jak się dowiedziałą o ciąży mojej to prosiliśmy by nikomu nie mówiła dopkóki wszystko będzie ok, to obdzwoniła wszystkich-jak ja zadroszczę tym które mają normalne teściowe:(
Dziś idę na wizytę,a dwa tyg temu miałam usg połówkowe u dr Doering i w"gratisie" jak powiedział:-) zrobił zdjecie 3d-byłam w szoku jak ładnie -dokładnie widać twarz syna:-))
moja teściowa też"wielce nie pocieszona", ze będziemy mieli drugiego syna, choć mieszka "za rogiem" to jak do tej pory ma czas dla jedynego wnuka z okazji wielkich świąt raz na dwa m-ce lub rzadziej.a jak się dowiedziałą o ciąży mojej to prosiliśmy by nikomu nie mówiła dopkóki wszystko będzie ok, to obdzwoniła wszystkich-jak ja zadroszczę tym które mają normalne teściowe:(
Dziś idę na wizytę,a dwa tyg temu miałam usg połówkowe u dr Doering i w"gratisie" jak powiedział:-) zrobił zdjecie 3d-byłam w szoku jak ładnie -dokładnie widać twarz syna:-))
Ja tego spa też zazdroszczę, poleżałabym w solnej grocie cały dzień, albo na jakiś ciepłych kamieniach, ja tam uwielbiam takie atrakcje, a póki co mogę przykryć się kocem i przełożyć z prawego boku na lewy.
Ja z braku atrakcji planuje jakąś randkę z mężem tylko to mam wymyślić skoro nic nie mogę robić :)
Historie o teściowych są niesamowite, nie zazdroszczę wam dziewczyny.
Ja z braku atrakcji planuje jakąś randkę z mężem tylko to mam wymyślić skoro nic nie mogę robić :)
Historie o teściowych są niesamowite, nie zazdroszczę wam dziewczyny.
Doeringa bardzo polecam. 4 lata temu również robiłam u niego połówkowe. I teraz też się zastanawiamy czy się nie wybrać.
http://www.doering-usg.pl/ceny.html - jego cennik
Podobno jest nieomylny jeśli chodzi o płec ;)
http://www.doering-usg.pl/ceny.html - jego cennik
Podobno jest nieomylny jeśli chodzi o płec ;)
asku ale przynajmniej się wyrwiesz, zrlaksujesz tez trochę psychicznie w takim spa, wiec i tak spoko......ależ Ci zazdroszczę:):):) hehehe
No z tymi tesciowymi to różnie bywa:) ja na szczęście mam spoko teściową, która traktuje mnie tak samo jak swoją córkę..nie czuję się ani gorsza ani lepsza....na prawdę dobrze mi się trafiło:) poza tym na odległosć to zawsze jest spoko, być może zmieniłabym zdanie, gdybyśmy blisko siebie mieszkały hehheh
Mi od jakiegos czasu przeszły wszelkie zachcianki ciążowe, w sumnie wraz z odejściem mdłości. Widzę, że jem tak samo jak przed ciążą i za to mam nadal mniejszy apetyt na słodycze (w moim przypadku to dobrze, bo należę do łasuchów hihi), więc i waga stanęła:). Fajnie, że wraca mi energia do zycia:)
No z tymi tesciowymi to różnie bywa:) ja na szczęście mam spoko teściową, która traktuje mnie tak samo jak swoją córkę..nie czuję się ani gorsza ani lepsza....na prawdę dobrze mi się trafiło:) poza tym na odległosć to zawsze jest spoko, być może zmieniłabym zdanie, gdybyśmy blisko siebie mieszkały hehheh
Mi od jakiegos czasu przeszły wszelkie zachcianki ciążowe, w sumnie wraz z odejściem mdłości. Widzę, że jem tak samo jak przed ciążą i za to mam nadal mniejszy apetyt na słodycze (w moim przypadku to dobrze, bo należę do łasuchów hihi), więc i waga stanęła:). Fajnie, że wraca mi energia do zycia:)
ja tam bym z chęcią skorzystała z takiego SPA :) chociaż na co dzień nie jestem zagorzałą fanką leniuchowania (wolę aktywny wypoczynek) to raz na jakiś czas takie odprężenie każdemu dobrze zrobi :) ja do teraz chodziłam z Młodym na basen na Chełm i bez żadnych tamponów, bez żadnych leków... nic... i nic mi się nie przypałętało :P teraz muszę zrobić sobie przerwę, bo coraz bardziej mnie jednak męczy taka "wyprawa" i brzuch mnie w każdą niedzielę wieczorem ciągnął i pobolewał i takie tam, więc dałam sobie na razie spokój z basenem.
a ja dzisiaj mam taki humor, że masakra :/ na męża się wydarłam, przez co się pokłóciliśmy, do dziecka też mam zdecydowanie mniej cierpliwości :( pies też mnie denerwuje :/ w ogóle chciałabym już pójść spać i tyle :(
co do teściowych to współczuję tym, którzy mają fatalne :/ kiepska sprawa :/ moja jest taka w kit... nie mogę powiedzieć, żebyśmy super żyły, ale tragedii też nie ma, więc jest oki :P
witam również nową mamuśkę :)
ostatnio na wizycie u gina pytałam go o cienką bliznę po cc (bo też taką mam) i wskazaniu do kolejnej cesarki to powiedział, że pęknięcia macicy są ekstremalnymi przypadkami i generalnie zdarzają się niezwykle rzadko.
coś jeszcze chciałam pisać ale oczywiście zapomniałam co :/
a ja dzisiaj mam taki humor, że masakra :/ na męża się wydarłam, przez co się pokłóciliśmy, do dziecka też mam zdecydowanie mniej cierpliwości :( pies też mnie denerwuje :/ w ogóle chciałabym już pójść spać i tyle :(
co do teściowych to współczuję tym, którzy mają fatalne :/ kiepska sprawa :/ moja jest taka w kit... nie mogę powiedzieć, żebyśmy super żyły, ale tragedii też nie ma, więc jest oki :P
witam również nową mamuśkę :)
ostatnio na wizycie u gina pytałam go o cienką bliznę po cc (bo też taką mam) i wskazaniu do kolejnej cesarki to powiedział, że pęknięcia macicy są ekstremalnymi przypadkami i generalnie zdarzają się niezwykle rzadko.
coś jeszcze chciałam pisać ale oczywiście zapomniałam co :/
no mi lekarz powiedział, że jest sie troche bardziej podatnym na infekcje jednak, że trochę się zmienia flora bakteryjna w czasie ciąży itp itd
co do SPA - też zazdroszczę! ja planuję po porodzie takie ;)
bo jestem mega ciepłolubna, a w ciąży to ani nie posiedzę w jaccuzi, ani na saunie, ani mnie nie pomasują ;)
ale bym się poleniła gdzieś z mym mężem!
Ja dziś kupiłam parę rzeczy bo nie mogłam się powstrzymać, miałam też odwiedziany psiapsióły, wczoraj też, jutro mamy kolędę i może kolejna kumpela wpadnie więc całe szczęście nie miałam jak się ponudzić ;)
co do teściowych to moja jest całkiem w porządku, tylko wymyśla z imieniem obecnie . ogólnie to jest neutralna dość nie licząc prezentów, które dostajemy do domu, a ich nie chcemy - przy każdej okazji od ślubu dostajemy coś do domu. dodam, że moja teściowa jest artystką - i kupuje nam rzeczy do niczego nie pasujące, albo niepotrzebne :( np metalowe wiszące serce 20cm w afrykańskie wzory, biała narzuta wyglądająca jak mega wielki bandaż, wielki ceramiczny byk, kwiaty do zasłon (nie mamy zasłon), mikro małe filiżanki, które ni to do ozdoby ni to do użytku się nie nadają... itp no i jest mega niesamodzielna - mój mąż musi jeździć robić przelewy, zwracać rzeczy do sklepu, które ona zakupi i ogólnie jest dość absorbująca (mogłaby do tego wykorzystać mojego szwagra, który ma 22 lata i ani się nei uczy ani nie pracuje, ale po co mu zlecać jakieś obowiązki przecież ;) )
Tak czy inaczej poza tym to się raczej nie wtrąca i jest miła :P
co do SPA - też zazdroszczę! ja planuję po porodzie takie ;)
bo jestem mega ciepłolubna, a w ciąży to ani nie posiedzę w jaccuzi, ani na saunie, ani mnie nie pomasują ;)
ale bym się poleniła gdzieś z mym mężem!
Ja dziś kupiłam parę rzeczy bo nie mogłam się powstrzymać, miałam też odwiedziany psiapsióły, wczoraj też, jutro mamy kolędę i może kolejna kumpela wpadnie więc całe szczęście nie miałam jak się ponudzić ;)
co do teściowych to moja jest całkiem w porządku, tylko wymyśla z imieniem obecnie . ogólnie to jest neutralna dość nie licząc prezentów, które dostajemy do domu, a ich nie chcemy - przy każdej okazji od ślubu dostajemy coś do domu. dodam, że moja teściowa jest artystką - i kupuje nam rzeczy do niczego nie pasujące, albo niepotrzebne :( np metalowe wiszące serce 20cm w afrykańskie wzory, biała narzuta wyglądająca jak mega wielki bandaż, wielki ceramiczny byk, kwiaty do zasłon (nie mamy zasłon), mikro małe filiżanki, które ni to do ozdoby ni to do użytku się nie nadają... itp no i jest mega niesamodzielna - mój mąż musi jeździć robić przelewy, zwracać rzeczy do sklepu, które ona zakupi i ogólnie jest dość absorbująca (mogłaby do tego wykorzystać mojego szwagra, który ma 22 lata i ani się nei uczy ani nie pracuje, ale po co mu zlecać jakieś obowiązki przecież ;) )
Tak czy inaczej poza tym to się raczej nie wtrąca i jest miła :P
ja tam wole dmuchac na zimne z tą blizną, skoro lekarz stwierdził ze jest do CC to sie ciesze, bo chce miec CC :) powiedzial, że nie mozemy czekać do pierwszych skuczy bo moze podczas skurczów pęknąć ;/
Devil a Ty kiedy miałaś CC ? ja rok i 5 miesiecy temu :)
Ooo, SPA moge pojechać za Ciebie hehe :)
Devil a Ty kiedy miałaś CC ? ja rok i 5 miesiecy temu :)
Ooo, SPA moge pojechać za Ciebie hehe :)
Luna jak to Cię nie pomasuja? Ja byłam w mera spa w ubiegły piątek i miałam masaż oraz moczylam d*pinke w jacuzzi :)
Na basen tez zaczęłam chodzić, bo chodzę na Aqua zumbe i przed zajęciami pływam.
Są masaże dla ciężarnych kobiet. Ja leżałam na boku z wałkiem pod noga. Pani masażystka dbała o to by było mi wygodnie i komfortowo.
Na basen tez zaczęłam chodzić, bo chodzę na Aqua zumbe i przed zajęciami pływam.
Są masaże dla ciężarnych kobiet. Ja leżałam na boku z wałkiem pod noga. Pani masażystka dbała o to by było mi wygodnie i komfortowo.
Alana to w sumie zmienia postać rzeczy, bo w ogóle jest tak, że jeśli rodzisz kolejne dziecko w ciągu 2 lat od poprzedniej cesarki to jest to bardzo duże wskazanie do kolejnej (i prawie zawsze robią ją z automatu) niezależnie od wielkości blizny. Nie grubość blizny ma tu znaczenie tylko fakt, że może ona nie być jeszcze na tyle "trwała", żeby przetrwać skurcze i ucisk dziecka z nimi związany :)
Mi już okres 2 lat minął bo Młody za miesiąc skończy 3 latka :)
Mi już okres 2 lat minął bo Młody za miesiąc skończy 3 latka :)
no przypuszczałam ze powinno to byc CC z automatu ale bałabym sie ze trafie na jakiegoś gnoja i mi nie zrobią, ciesze sie ze moge ja sobie zaplanować :) no i ułatwia to sprawe logistyczna, babcia do córki, maz ze mna do szpitala :) ja sie panicznie boje drugiego porodu sn :)
co do tesciowych to moja jest cudna, jestem w tej nielicznej grupie heh, ostatnio bliższa niz mama, bo blisko i zawsze pomocna, no i nie dostane od niej reprymendy jak od mamy :) a moja mama pracuje w przeciwienstwie do tesciowej wiec rzadko sie widujemy ostatnio :)
co do tesciowych to moja jest cudna, jestem w tej nielicznej grupie heh, ostatnio bliższa niz mama, bo blisko i zawsze pomocna, no i nie dostane od niej reprymendy jak od mamy :) a moja mama pracuje w przeciwienstwie do tesciowej wiec rzadko sie widujemy ostatnio :)
ewwa - co do jaccuzi to mi lekarz już na poczatku zabronił dłuższych posiadówek w ciepłej wodzie :( (na poczatku miałam coś z kosmówką, później krwiaka w macicy a teraz mam to łożysko przodujące... - może to przez to?)
a co do masaży to ja planowałam spa z mężem na rocznicę, ale dzowniłam do 3 hoteli to powiedzieli, że nie mają masaży dla ciężarnych i moga zrobić zwykły (a taki w ciąży jest ponoć niewskazany, bo ponoć trzeba wiedzieć co można masować i w jaki sposób a czego nie - tak wyczytałam w książkach i necie :P )
na stronach "małych" dayspa też zazwyczaj jako pierwsze przeciwskazanie do masazu jest ciąża ...
a co do masaży to ja planowałam spa z mężem na rocznicę, ale dzowniłam do 3 hoteli to powiedzieli, że nie mają masaży dla ciężarnych i moga zrobić zwykły (a taki w ciąży jest ponoć niewskazany, bo ponoć trzeba wiedzieć co można masować i w jaki sposób a czego nie - tak wyczytałam w książkach i necie :P )
na stronach "małych" dayspa też zazwyczaj jako pierwsze przeciwskazanie do masazu jest ciąża ...
Mam wrażenie, że co ginekolog, to inna historia a propos kolejnego CC. Drugie dziecko urodzę prawie równo po dwóch latach od poprzedniego zakończonego cc - dziecko ułożone miednicowo, a po 10h leżenia pod oksytocyną mimo, że wody wylewały się ze mnie, to rozwarcia nie było.
Przyznam, że chciałabym urodzić przez cc (szybko stanęłam na nogi), ale każdy ginio, u którego się pojawiałam i pytałam o to, mówi, że wcale na 100% mogą mnie nie ciąć i że powinnam rodzić sn. A ja nie chcę.
Zawsze myślałam, że jak się ma pierwsze cc, to kolejna ciąża też tak się zakończy. A teraz się stresuję. Odkąd mam większy brzuch i boli mnie codziennie podbrzusze mam filmy, że moje wewnętrzne blizny się rozchodzą, a niby jest jeszcze za wcześnie, aby to stwierdzić.
I tak siedzę sobie w swoim porodowym dole ;/
Buuu
Przyznam, że chciałabym urodzić przez cc (szybko stanęłam na nogi), ale każdy ginio, u którego się pojawiałam i pytałam o to, mówi, że wcale na 100% mogą mnie nie ciąć i że powinnam rodzić sn. A ja nie chcę.
Zawsze myślałam, że jak się ma pierwsze cc, to kolejna ciąża też tak się zakończy. A teraz się stresuję. Odkąd mam większy brzuch i boli mnie codziennie podbrzusze mam filmy, że moje wewnętrzne blizny się rozchodzą, a niby jest jeszcze za wcześnie, aby to stwierdzić.
I tak siedzę sobie w swoim porodowym dole ;/
Buuu
ja pije sporadycznie cappuccino, a na miescie slabe latte, ale to dlatego, ze ja nie jestem amatorką kawy - za to pochlaniam ogromniaste ilosci herbaty ;)
magda30 - powiedz mi Ty caly grudzien lezalas na plasko przy lozysku przodujacym, że CI się podniosło? czy moze byc taka pozycja pol lezaca/pol siedzaca?
magda30 - powiedz mi Ty caly grudzien lezalas na plasko przy lozysku przodujacym, że CI się podniosło? czy moze byc taka pozycja pol lezaca/pol siedzaca?
Luna leżałam ale u też w pozycji poł leżącej bo inaczej oszaleć można.Mi lekarz powiedział że przewaga pozycji poziomej posiedzieć też sobie możesz byle nie stać długo nic nie dxwigać i odpoczywać.Będzie ok mi sie podnuosło mimo blizny po cesarce ale nie do końca zeszło z szyjki z tym że już nie wchodzi w ujście gdzie było zagrożenie odklejeniem.Wczoraj robiłam glukoze i wyniki wszystko mam super w normie aż sie zdziwiłam.Jutro jade na ktg zobaczymy co z tętnem czy skacze ale dziś już podsłuchałam malego przez stetoskop udało sie i pyka serduszko jak szalone ale co mam nerwy jak mniej sie rusza to już szczegół.Powiedziałam lekarzowi że za nim urodze to na zawał zejde albo w. wariatkowie skończ hihihi.Ja też czasem popijam capucino
Ja pije tylko Inkę rozpuszczalna, kawe pilam sporadycznie, tak raz na 2-3 miesiace. A moj mąz to nawet cukierka kawowego nie zje.
Przed ciaza palilam papierosy, w ciazy zaprzestalam. Dopoki byly mdlosci, to mialam wstret do fajek. A teraz do niepalenia motywuje mnie wylacznie dzidzia w brzuszku i finanse
Przed ciaza palilam papierosy, w ciazy zaprzestalam. Dopoki byly mdlosci, to mialam wstret do fajek. A teraz do niepalenia motywuje mnie wylacznie dzidzia w brzuszku i finanse
Dziewczyny wiecie gdzie przyjmuje dr Grzybowski? Medica do mnie oddzwoniła, że brzoska(brzozka) dopiero na 11 lutego najszybciej :( Musze się gdzieś dostać szybciej ale do kogoś dobrego. Najlepiej ze szpitala też. Wiem, że szybko to jest dużo lekarzy ale ja bym już chciała gdzieś osiąść na stale... Przeszperałam forum i polecały go dziewczyny. Grzybowski, Korzon, Boćkowski. A nie mogę znaleźć gdzie oni przyjmują. Ja nie mogę po prywatnych gabinetach tylko te swissmedy, endomedy itd :)
Co do samopoczucia to okropnie. Nadal boli ale może odrobinkę lepiej. Wciaż kaszlę i boję się czy to nie przeszkadza na to łożysko. Pozatym wymiotuję. Dziś leciała mi krew z nosa i buzi. Masakra. Ta ciąża to koszmar.
Co do samopoczucia to okropnie. Nadal boli ale może odrobinkę lepiej. Wciaż kaszlę i boję się czy to nie przeszkadza na to łożysko. Pozatym wymiotuję. Dziś leciała mi krew z nosa i buzi. Masakra. Ta ciąża to koszmar.
hej, ja nie piłam kawy na poczatku bo robiło mi się niedobrze od samego jej zapachu ale generalnie lubię rano wypiś małą czarną i teraz piję w zasadzie codziennie i też zastanawiam się czy to nie szkodzi... bo piję też dużo herbaty z cytryna... jak myslicie? w pierwszej ciązy też tak piłam i mój młody jest całkiem zdrowy... tylko bardzo "żywy" i nerwusek mały - myślicie, że to może mieć jakiś związek??
Lidka, jeszcze raz nieśmiało polecam dr Adamskiego z Polmedu.
Ktos mnie pytał, czy chodzę do niego prywatnie, czy na abonament, więc odpowiadam, że na abonament, na pierwszą wizytę czekałam (aż wstyd przyznać głośno) raptem 4 dni - ale fakt, że sytuacja byłą lekko podbramkowa, bo kończyła mi się luteina zapisana przez lekarza na IP, więc potraktowano mnie jako pacjenta pilnego, dla których (mam takie wrażenie) Adamski zostawia jakiś margines czasowy wieczorem.
Panie w Medice wiedziały, że sytuacja jest trudna, wiec dzwoniły i wcisnęły mnie na wizytę do Polmedu.
Ktos mnie pytał, czy chodzę do niego prywatnie, czy na abonament, więc odpowiadam, że na abonament, na pierwszą wizytę czekałam (aż wstyd przyznać głośno) raptem 4 dni - ale fakt, że sytuacja byłą lekko podbramkowa, bo kończyła mi się luteina zapisana przez lekarza na IP, więc potraktowano mnie jako pacjenta pilnego, dla których (mam takie wrażenie) Adamski zostawia jakiś margines czasowy wieczorem.
Panie w Medice wiedziały, że sytuacja jest trudna, wiec dzwoniły i wcisnęły mnie na wizytę do Polmedu.
Ja pije kawe dwa razy dziennie czase, ale raz to zawsze z dwóch łyzeczek i tak samo piłam z pierwszą córka, a tak spokojnego niemowlecia jak ona to nie znam, spała od poczatku całe noce, jadła pieknie, sama polezała, płakala pierwszy raz jak miała 6 tygodni :) i nigdy nie było czegos takiego ze ona płacze a ja nie wiem czemu, płakała z dwóch powodow z głodu i ze zmeczenia :) wiec moze sie w zyciu płodowym wyszalała jak była pobudzana przez kawe heh :)
Ja kawy do tej pory nie piłam, bo miałam wstręt i było mi od niej nie dobrze. Teraz jak już znacznie lepiej znoszę ciąże to coraz częściej się na nią skuszę:) Ja w ierwszej ciązy bardziej rygorystycznie podchodziłam do mojej diety i kawy nawet nie tknęłam a mały od urodznia jest bardzo żywiołowm energicznym nerwuskiem....więc chyba to nie ma nic wspólnego z piciem kaw:):):)
hej wieczorkiem :)
lekarza nie polecę bo nie mam żadnego pakietu tylko normalnie prywatnie chodzę...
co do kawy, to ja raz na jakiś czas się skuszę na rozpuszczalną lub jakąś latte. Z resztą tylko takowe piję ;) zwykłej fusiastej nie tknę :P No i wydaje mi się, że picie kawy w ciąży jest nie wskazane nie ze względu na ruchliwość dziecka, tylko na fakt, że kawa wypłukuje z organizmu magnez, którego w czasie ciąży i tak jest "jak na lekarstwo"
a ja dzisiaj mam taką padakę, że chyba jak tylko Młody pójdzie spać to ja razem z nim :P już pije mleko, także niedługo w objęcia Morfeusza :P
lekarza nie polecę bo nie mam żadnego pakietu tylko normalnie prywatnie chodzę...
co do kawy, to ja raz na jakiś czas się skuszę na rozpuszczalną lub jakąś latte. Z resztą tylko takowe piję ;) zwykłej fusiastej nie tknę :P No i wydaje mi się, że picie kawy w ciąży jest nie wskazane nie ze względu na ruchliwość dziecka, tylko na fakt, że kawa wypłukuje z organizmu magnez, którego w czasie ciąży i tak jest "jak na lekarstwo"
a ja dzisiaj mam taką padakę, że chyba jak tylko Młody pójdzie spać to ja razem z nim :P już pije mleko, także niedługo w objęcia Morfeusza :P
cześć Dziewczyny,mam do sprzedania laktator elektryczny BabyOno http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-Laktator-elektryczny-BabyONO-SENSI-t499661,1,131.html ,może któraś była by chętna.Życzę szybkiego rozwiązania.Pozdrawiam
co do kawy to ostatnio gdzieś wyczytałam, że jak się kawe pije w czasie ciąży to później dziecko ma preblemy z koncentracją i co za tym idzie z nauką - ile w tym prawdy to nie wiem... ja kawy i herbaty z tyniną i tak nie piję - strasznie się bałam, że stracę maleństwo... i tylko dlatego... myślę, że w tej ciąży i tak już więcej się kawy napiłam niż w mojej poprzedniej...
hej,
co do kawy...ja raczej nie pije, chyba że latte tak jak ewwa z pojedynczego esspresso zawsze proszę.
graszka, ja też paliłam przed ciążą....od razu mnie od nich odrzuciło, więc problemu nie było...teraz mój brat jak mi powiedział na wyjzdzie ze fajki kosztują 14 pln! to myślę sobie, że to był dobry moment na odwyk:)
fajnie było....cudowne miejsce dla dzieci....teraz wróciłam do mojej leżącej pozycji, a moi chłopcy pojechali od razu do teściów na obiadek...bo u nas pusta lodówa po weekendzie:) a ja mam ciszę, spokój:)
co do kawy...ja raczej nie pije, chyba że latte tak jak ewwa z pojedynczego esspresso zawsze proszę.
graszka, ja też paliłam przed ciążą....od razu mnie od nich odrzuciło, więc problemu nie było...teraz mój brat jak mi powiedział na wyjzdzie ze fajki kosztują 14 pln! to myślę sobie, że to był dobry moment na odwyk:)
fajnie było....cudowne miejsce dla dzieci....teraz wróciłam do mojej leżącej pozycji, a moi chłopcy pojechali od razu do teściów na obiadek...bo u nas pusta lodówa po weekendzie:) a ja mam ciszę, spokój:)
asku - a gdzie byliście?
co do fajek to ja tak samo.
o ile na poczatku w ogole mi sie nie chcialo, bo bylo mi ciagle niedobrze, to teraz tak sobie mysle, ze bym zapalila ;) tj nie pale oczywiscie i nie mam zamiaru, ale nie to, ze mi się nie chce :P
my za to wczoraj bylismy ogladac wozki i pogadac ze sprzedawca i w zasadzie model wybralismy :)
tylko z kolorem będa ostre boje... mi się najbardziej podoba biały z ekoskory z czarnobiała kratką - cudo! mąż uważa, że jest gejowski :P
i za nic nei chce się zgodzić :(
jemu to podoba się taki jeansowy (byloby ok, gdyby nie wstawki ze zgniłozielonej skóry :P)
ogolnie taki smutny.
Chyba stanie u nas na szarościach ;)
ogólnie wybór wózka okazał się mocno "uproszczony" bowiem inne wozy, które brałam pod uwagę nei weszłyby mi do bagażnika :P (nie chcę demontować kół)
także musimy pomyśleć nad kolorem i zamówić bo długo się czeka :(
denerwuję się ciągle, że nie czuję ruchów... jutro zaczynam 22 tc wg usg, 21tc wg om
co do fajek to ja tak samo.
o ile na poczatku w ogole mi sie nie chcialo, bo bylo mi ciagle niedobrze, to teraz tak sobie mysle, ze bym zapalila ;) tj nie pale oczywiscie i nie mam zamiaru, ale nie to, ze mi się nie chce :P
my za to wczoraj bylismy ogladac wozki i pogadac ze sprzedawca i w zasadzie model wybralismy :)
tylko z kolorem będa ostre boje... mi się najbardziej podoba biały z ekoskory z czarnobiała kratką - cudo! mąż uważa, że jest gejowski :P
i za nic nei chce się zgodzić :(
jemu to podoba się taki jeansowy (byloby ok, gdyby nie wstawki ze zgniłozielonej skóry :P)
ogolnie taki smutny.
Chyba stanie u nas na szarościach ;)
ogólnie wybór wózka okazał się mocno "uproszczony" bowiem inne wozy, które brałam pod uwagę nei weszłyby mi do bagażnika :P (nie chcę demontować kół)
także musimy pomyśleć nad kolorem i zamówić bo długo się czeka :(
denerwuję się ciągle, że nie czuję ruchów... jutro zaczynam 22 tc wg usg, 21tc wg om
Asku85, 14 zlotych za paczke papierosow????? Matko, martwie sie tylko ze jak urodze i przestane karmic to cos mi strzeli do glowy zeby zapalic.
Jak bylam w pierwszej ciazy to marzylam o papierosie. Wrocilam ze szpitala to.....no i od nowa nalóg zakichany.
Teraz do palenia nie chce wracac nawet po urodzeniu, bo znowu bedzie krucho z finansami, a zreszta szkoda zdrowia.
Jak bylam w pierwszej ciazy to marzylam o papierosie. Wrocilam ze szpitala to.....no i od nowa nalóg zakichany.
Teraz do palenia nie chce wracac nawet po urodzeniu, bo znowu bedzie krucho z finansami, a zreszta szkoda zdrowia.
Fajnie, że niektóre z Was rzuciły palenie, będę trzymać kciuki żebyście nie wróciły potem do nałogu (mi się kiedyś udało z nim zerwać choć paliłam nawet ponad paczkę dziennie). Co do kawy, to jestem zdecydowanie za tą z kofeiną, bezkofeinową pozyskuje się często w taki sposób, że wydaje mi się o wiele szkoldiwsza. Ja piję 1 max 2 filiżanki dziennie. Rozmawiałam z gin, że jak się piło kawę przed ciążą to i nawet 4 filiżanki nie zaszkodzą. Nie można dać się zwariować, choć sama jak trochę poczytam w necie to świruję i potem boję się tknąć nawet ser camembert hihi. Z tego co piszecie wszystkie bardzo o siebie dbacie, pilnujecie terminów wizyt, badań , wypoczynku itp. I to chyba najważniejsze :) po co nam dodatkowy stres, który tak naprawdę chyba szkodzi najbardziej.
Wiecie co, ostatnio oglądam tv a tam o chorobach w ciąży, zdradach partnerów itp. Normalnie się wkurzyłam! Jakby nie mogli mówić o tym jak w ciąży się gimnastykować, żywić, pilelęgnować i wyglądać dobrze. Jakiś obłęd z tym co serwują nam w mass mediach.
Wiecie co, ostatnio oglądam tv a tam o chorobach w ciąży, zdradach partnerów itp. Normalnie się wkurzyłam! Jakby nie mogli mówić o tym jak w ciąży się gimnastykować, żywić, pilelęgnować i wyglądać dobrze. Jakiś obłęd z tym co serwują nam w mass mediach.
no ja tak samo niestety, po porodzie nie paliłam przez 7 miesięcy karmienia...a potem jedna impreza urodzinowa...niby tylko raz i powrót do nałogu...ja niestety z tych co "lubią " palić...miałąm swoje momenty, np. na wyjścia z przyjaciółką kawka, papierosek...w domu nigdy nie paliłam...teraz ze to tyle kosztuje, to raczej rezygnuje, znajdę sobie inny nawyk:)
aaa byliśmy w primaverze:)
aaa byliśmy w primaverze:)
A ja mam dzisiaj doła. Na szczęście zaraz wpadają do nas znajomi to się weselej może zrobi. Mamy cudownych znajomych. Za to z rodziną... Wspominałam, że mieszkamy z rodziną. Dziś mąż wyszedł na sanki z córką i ją spotkał. Wypaliła : OOOO w końcu to biedne dziecko na dwór wyszło. Mąż odpowiedział: Wczoraj też była na sankach nie odnotowałaś w swoim notesiku. To odpowiedziała tylko, że nie ma notesika. Boshe naprawdę musimy wysłuchiwać takich złośliwości? Nie wiem już co robić. Chyba trzeba to jakoś wyjaśnić nie możemy pozwolić by ciągle nam tak dokuczano to jest chore. I nie wiem teraz czy dbając o jedno dziecko jestem aż tak złą mamą starszej córki? Wiem, że powinna być częściej na dworzu, wiem to ale co mam zrobić. Tak bardzo chcę by to łożysko się podciągnęło. Mąż mówi, że żałuje że mi powiedział, bo ja bedę się teraz smucić kilka dni. Przeżywam to bardzo. Mam psychicznie dość. Nie zniosę tego leżenia. Ale mam ryzykować by się tylko pokazać? Znajdą inny temat.
LidkaJ myślę, że musisz zacząć to wszystko ignorować. Najważniejsze żeby z ciążą było wszystko w porządku, a starsza córcia jak nie wyjdzie kilka razy na świeże powietrze to się jej nic nie stanie. Ja z moim synkiem teraz też rzadziej wychodzę. I to nie dlatego, że mam leżeć, ale ze zwykłego lenistwa. Wolę czasami poleżeć w domu, odpocząć, a nie biegać po ulicy za dwulatkiem. Nasze zdrowie i samopoczucie jest najważniejsze, a spacery odrobimy po porodzie, jak już nie będziemy musiały o siebie tak dbać :)
Lidka, olej to gadanie. Im właśnie o to chodzi abyś czuła się źle..winna..
przecież to Twoje dziecko i sama decydujesz kiedy chcesz a kiedy nie chcesz iść z dzieckiem na spacer. U mnie jak gadają dlaczego siedzimy w domu a nie wychodzimy na dwór odpowiadam że to moje dziecko i proszę o nie wtorącanie się w moje wychowanie bo krzywdy dziecku nie robię.
Na prawdę nie ma co się przejmować..a jak następnym razme coś powiedzą ubierz małą i daj cioci albo babci na spacer :)
przecież to Twoje dziecko i sama decydujesz kiedy chcesz a kiedy nie chcesz iść z dzieckiem na spacer. U mnie jak gadają dlaczego siedzimy w domu a nie wychodzimy na dwór odpowiadam że to moje dziecko i proszę o nie wtorącanie się w moje wychowanie bo krzywdy dziecku nie robię.
Na prawdę nie ma co się przejmować..a jak następnym razme coś powiedzą ubierz małą i daj cioci albo babci na spacer :)
Lidka, przecież jesteś odpowiedzialną i mądrą mamą. Nie będziesz narażać swojego zdrowia, a tym bardziej Maluszka aby zadowolić rodzinę i tym bardziej teściową! Najważniejsza jesteś teraz TY i dzieciątko! Masz wsparcie w mężu, który ma teraz okazję aby pokazać się w roli przyjaciela i ojca. Jak piszesz to w miarę możliwości pomaga Ci w domu i przy córci. A teściówkę olej - pomyśl, że nie jest tego warte to aby nawet myśleć o jej fanaberiach. Jeśli jesteś na to gotowa to jej powiedz, że źle na ciebie wpływają jej komentarze i zachowanie. Proponuję zdrobic to w obecności męża, abyś miała jego wsparcie i asekurację. Często mimo, iż to bardzo trudne może pomóc pozbyć Ci się negatywnych emocji, które temu towarzyszą (sprawdziłam i mi to pomogło, choć jestem osobą raczej uległą czułam się super, bo pozbyłam się przykrego balastu i druga osoba zaczęła uważać co mówi do mnie i do innych o mnie :))
Więc trzymaj się, głowa do góry. Ach i jak piszesz to jak najbardziej wzbudzasz pozytywne emocje. Myślę, że jesteś otwartą i szczerą osobą i na pewno cudowną mamą :)
Więc trzymaj się, głowa do góry. Ach i jak piszesz to jak najbardziej wzbudzasz pozytywne emocje. Myślę, że jesteś otwartą i szczerą osobą i na pewno cudowną mamą :)
Lidka naprawdę staraj się puszczać takie komentarze mimo uszu :( wiem o czym mówisz, bo też mam w rodzinie osobnika od którego wiecznie słyszę, że robię coś nie tak i o ile to się tyczy mnie to mam to gdzieś, ale ostatnio jak naskoczył na mnie w sprawie mojego synka to takim rykiem wybuchłam, że aż przykre :( hormony robią też swoje i inaczej przeżywamy coś, co normalnie byśmy olali albo odpowiedzieli dosadnie... także wiem o czym mówisz :( ale jak już ktoś zauważył masz wsparcie w mężu i tego się trzymaj :) i głowa do góry :) a następnym razem powiedz jej, że lekarz ci nakazał leżeć i jeśli męża nie ma w domu to się nie rozdwoisz i brzucha z macicą nie zostawisz w łóżku, a jak jej to tak bardzo przeszkadza, to niech sama pójdzie z małą na sanki czy plac zabaw... w końcu jest jej babcią...
ewwa a czytałaś na temat tego wózka?? ponoć ogólnie jest super, ale ma jedną dość dużą wadę, która przeszkadza większości użytkownikom. Siedzisko spacerowe ma bardzo krótką budę, która jest doczepiona do oparcia i jak kładziesz oparcie to buda kładzie się razem z oparciem i przestaje na dobrą sprawę spełniać swoją funkcję, bo nie zasłania ani przed słońcem ani deszczem. Ja tego na żywo nie widziałam, ale tak pisały użytkowniczki evo ;)
ewwa a czytałaś na temat tego wózka?? ponoć ogólnie jest super, ale ma jedną dość dużą wadę, która przeszkadza większości użytkownikom. Siedzisko spacerowe ma bardzo krótką budę, która jest doczepiona do oparcia i jak kładziesz oparcie to buda kładzie się razem z oparciem i przestaje na dobrą sprawę spełniać swoją funkcję, bo nie zasłania ani przed słońcem ani deszczem. Ja tego na żywo nie widziałam, ale tak pisały użytkowniczki evo ;)
ewwa - mi sie mutsy evo tez podobał, ale stwierdziliśmy ze jest zbyt "twardy" i kumpela, ktora ma powiedziałą, że faktycznie amortyzacji zero poza tym, że się gondola "gibie", poza tym jest bardzo zadowolona (ma sama gondole, bo spacerowke ma ze starego wozka).
design jeden z fajniejszych jakie widziałam :)
My wybralismy hartan racer gt tylko jeszcze debatujemy nad kolorem :)
Lidka - co do tesciowej - olej bo szkoda Twoich nerwow.
ja uwazam, e nie powinnas sie z nia wdawac w dyskusje, bo tylko sie niepotrzebnie denerwujesz po raz kolejny - wyslij do niej meza - niech z nia pogada jak wyglada spraw, ze lekarz kazal lezec. jesli tak sie poczuwa do troski nad wnuczka i jej czasu przebywania na swiezym powietrzu to niech ją zabiera sama na spacer. w koncu to babcia!
design jeden z fajniejszych jakie widziałam :)
My wybralismy hartan racer gt tylko jeszcze debatujemy nad kolorem :)
Lidka - co do tesciowej - olej bo szkoda Twoich nerwow.
ja uwazam, e nie powinnas sie z nia wdawac w dyskusje, bo tylko sie niepotrzebnie denerwujesz po raz kolejny - wyslij do niej meza - niech z nia pogada jak wyglada spraw, ze lekarz kazal lezec. jesli tak sie poczuwa do troski nad wnuczka i jej czasu przebywania na swiezym powietrzu to niech ją zabiera sama na spacer. w koncu to babcia!
co do fotelika, to nam polecali bardzo cybex aton 2 lub 3
nie slyszałam o tej firmie (jedna kumpela ma bo tez jej polecili) i nastawiałam się na maxi cosi (chyba standard jak wiekszosc ;) ) - ale faktycznie ten cybex ma dobre opinie i w testach podobnie stoi.
A ma jeden plus, że baza jest i na isofixy i na pasy (ja bym wolala taka wlasnie, zeby moc tez z przodu zamontowac jakby co ;) a maxi cosi jest ponoc tylko albo na pasy, albo tylko na isofixy)
nie slyszałam o tej firmie (jedna kumpela ma bo tez jej polecili) i nastawiałam się na maxi cosi (chyba standard jak wiekszosc ;) ) - ale faktycznie ten cybex ma dobre opinie i w testach podobnie stoi.
A ma jeden plus, że baza jest i na isofixy i na pasy (ja bym wolala taka wlasnie, zeby moc tez z przodu zamontowac jakby co ;) a maxi cosi jest ponoc tylko albo na pasy, albo tylko na isofixy)
lidkaJ - one chyba takim gadaniem chcą zagłuszyć swoje sumienie... czego bym nie mogła powiedzieć o swojej teściowej to jestem przekonana, że gdyby się tylko dowiedziała, że muszę leżeć - sama by przybiegła mnie trochę odciążyć - daleko nie ma... Prawda jest taka, że jesteś super mamą - i robisż bardzo dużo dla swojej córeczki i swojego nienarodzonego dziecka - w tym momencie się tak złożyło - nie możesz pogodzić jednego z drugim...a po tej Twojej małej tekściarze ;P widać, że bardzo dużo czasu jej poświęcasz - inaczej nie byłaby tak super rozwinięta...
Niby tak, ale poprzedni miałam z wielkimi pompowanymi czterema i taż nie dawał rady, gdy nie było odśnieżone. Dlatego teraz olewam cieżkie pompowane koła :D
***************************
A tak z innej beczki:
Dziewczyny, ile kg miałyście / macie na plusie około 22tc?
Ja mam 8 do przodu, z czego ostatnie w 2 tygodnie przytyłam 2,5 kg :(
Boję się, że jak tak dalej pójdzie, to będzie masakra... W końcu jeszcze 4 miesiące ciąży.
***************************
A tak z innej beczki:
Dziewczyny, ile kg miałyście / macie na plusie około 22tc?
Ja mam 8 do przodu, z czego ostatnie w 2 tygodnie przytyłam 2,5 kg :(
Boję się, że jak tak dalej pójdzie, to będzie masakra... W końcu jeszcze 4 miesiące ciąży.
widzę, że pojawił się temat fotlekiów...my z pierwszym dzieckiem mielismy maxi cossi cabrio fix, nie miałam do niego żadnych zastrzeżen, tymbardziej, ze uzywaliśm go tylko do 9 miesiąca życia..więc krótko. Naszym drugim fotelikiem był maxi cossi Tobi, który dzięki swym rozmiarom służy nam do dziś a synek ma juz 3,5 roku. Dopiero na wiosnę zakupimy 3 fotelik.
Co do wagi to ja mam już 4 kilo na plusie, co też mnie martwi...bo mało jem, słodycze bardzo sporadycznie...wiem że dzidzia duża rośnie, ale ona przecież tyle nie waży:)
Co do wagi to ja mam już 4 kilo na plusie, co też mnie martwi...bo mało jem, słodycze bardzo sporadycznie...wiem że dzidzia duża rośnie, ale ona przecież tyle nie waży:)
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady i słowa pocieszenia. Jest mi bardzo miło, przy okazji przeczytałam kilka bardzo pięknych komplementów :) Np to że jestem dobrą mamą, to dla mnie ważne. Bardzo mi w ostatnim czasie to forum pomaga. Rozmawiałam z mężem, ustaliliśmy że musimy zacząć reagować bo wchodzą nam na głowę. Nie możemy sobie na to pozwolić głównie ze względu na to, że ja się tak przejmuję. Może gdybym była inna to byśmy olali ale ja to wałkuję bez ustanku. Dlatego postaramy się im zwrócić uwagę, że to nam przeszkadza.
Co do fotelika to ja pierwszy miałam taki co był w wózku 3w1 wstyd się przyznać, nie miałam wtedy takiej świadomości jaką mam teraz i woziłam dziecko w foteliku zapewne bez testów nawet. Pierwszy mój wózek nie był dobrej firmy.
Następny podobnie jak kkasita mam maxi cosi tobi i jestem bardzo zadowolona i również na wiosnę już przeglądam większy, jestem na etapie dopasowywania ceny do testów i opini :) Mam już kilka dobrych i bezpiecznych (*4) w cenie którą jesteśmy w stanie przeżyć.
Ja wiem, że dużo bedę korzystać z opcji fotelik na stelaż. Muszę poczytać o tych co mam do wyboru który jest najbezpieczniejszy w samochodzie. Fajnie by było na isofix.
Martwi mnie trochę gondola do wózka którą mam dokupić. Wczoraj przeglądałam wózki na ogłoszeniach i ktoś sprzedaje 2w1 xlander xq i gondola jest dziwnie mocno przechylona na zdjęciu. Zazwyczaj gondolki lekko pochylone ale na zdjęciu wyglądało to słabo...
A i jeśli któraś z Was myśli o maxi cosi mura to ktoś sprzedaje piękny zestaw dla dziewczynki.
Co do wagi to w 17 tyg mam +3.
Co do fotelika to ja pierwszy miałam taki co był w wózku 3w1 wstyd się przyznać, nie miałam wtedy takiej świadomości jaką mam teraz i woziłam dziecko w foteliku zapewne bez testów nawet. Pierwszy mój wózek nie był dobrej firmy.
Następny podobnie jak kkasita mam maxi cosi tobi i jestem bardzo zadowolona i również na wiosnę już przeglądam większy, jestem na etapie dopasowywania ceny do testów i opini :) Mam już kilka dobrych i bezpiecznych (*4) w cenie którą jesteśmy w stanie przeżyć.
Ja wiem, że dużo bedę korzystać z opcji fotelik na stelaż. Muszę poczytać o tych co mam do wyboru który jest najbezpieczniejszy w samochodzie. Fajnie by było na isofix.
Martwi mnie trochę gondola do wózka którą mam dokupić. Wczoraj przeglądałam wózki na ogłoszeniach i ktoś sprzedaje 2w1 xlander xq i gondola jest dziwnie mocno przechylona na zdjęciu. Zazwyczaj gondolki lekko pochylone ale na zdjęciu wyglądało to słabo...
A i jeśli któraś z Was myśli o maxi cosi mura to ktoś sprzedaje piękny zestaw dla dziewczynki.
Co do wagi to w 17 tyg mam +3.
Witam mamuaie.
Ja w 26 tyg na plusie 11 i też 3 ciąża masakra jakaś mam na liczniku 81 choć jak gadam wszystkim ile waże to mówią ze nie możliwe.Mały w środe ważył 880 g jak byłam na IP dziś ide na wizyte i zobaczymy jak tam naprawde badają czy sie pokeyjw choć troszke.W sobote wybraliśmy sie po łóżeczko i mamy jedno z głowy,teraz wózki oglądamy i kupimy chyba używany bo ceny nowych szok.
Ja w 26 tyg na plusie 11 i też 3 ciąża masakra jakaś mam na liczniku 81 choć jak gadam wszystkim ile waże to mówią ze nie możliwe.Mały w środe ważył 880 g jak byłam na IP dziś ide na wizyte i zobaczymy jak tam naprawde badają czy sie pokeyjw choć troszke.W sobote wybraliśmy sie po łóżeczko i mamy jedno z głowy,teraz wózki oglądamy i kupimy chyba używany bo ceny nowych szok.
później szybciej przybywa kilokramów bo szybciej brzuszek rośnie więc się nie martw :)
Ceny są straszne. Ja na szczęście będę miała po córci. A, że wybraliśmy różowy bo miała to być ostatnia dzidzia to synek będzie w różowym jeździł.
Dla mamusiek co wybierają wózki polecam z czystym sumieniem Jedo Fyn. Naprawdę wygodny, duży koszyk a i buda taka, że w razie słoneczka można ładnie dzidzie zakryć
Ceny są straszne. Ja na szczęście będę miała po córci. A, że wybraliśmy różowy bo miała to być ostatnia dzidzia to synek będzie w różowym jeździł.
Dla mamusiek co wybierają wózki polecam z czystym sumieniem Jedo Fyn. Naprawdę wygodny, duży koszyk a i buda taka, że w razie słoneczka można ładnie dzidzie zakryć
Ja też jakbym nie miała wózka to bym kupiła używany. Przynajmniej ten na pierwszy rok 3w1. Spacerówki od 3w1 zazwyczaj są ciężkie i później się i tak kupuje inny szybko. Później może dobrą lekką spacerówkę bym kupiła nową bo to na dłużej (polecam navington scooner- 3letnie dziecko ma proste nóżki jak śpi-taki długi podnóżek).
Ale wiem może teraz tak mówię bo to drugie i już przeżyłam kupowanie wózków. Za pierwszym razem to się tak chce tych zakupów, wszystko nowiutkie i wymarzone, pamiętam to :)
Ale wiem może teraz tak mówię bo to drugie i już przeżyłam kupowanie wózków. Za pierwszym razem to się tak chce tych zakupów, wszystko nowiutkie i wymarzone, pamiętam to :)
ja też pamiętam. I nawet trochę żałuję, że już wózek mamy. Wybieranie sprawiało mi dużo satysfakcji :)
Ale przed nami wybór łóżeczka więc nie tak źlę. Kołderki, kocyki itd.
Zastanawiamy się albo nad zwykłym drewnianym albo nad turystycznym. W niedziele byliśmy w mama i ja i oglądaliśmy te turystyczne i trochę się zawiodłam. Myślałam, że są lepiej wykonane.
Ale przed nami wybór łóżeczka więc nie tak źlę. Kołderki, kocyki itd.
Zastanawiamy się albo nad zwykłym drewnianym albo nad turystycznym. W niedziele byliśmy w mama i ja i oglądaliśmy te turystyczne i trochę się zawiodłam. Myślałam, że są lepiej wykonane.
ja mam jedo fyna, po synku w kolorze czarno-czerwonym, wiec jak dla mnie uniwersalny...jeśli chodzi o gondole, to dla mnie fantastyczna...zwłaszcza dla dużych dzieci...przejeździmy w niej spokojnie całą zimę...wersja spacerowa już mnie wkurzała...i szybko kupiłam inglessine parasolke.
jeny...ale się stresuję, wyczułam taką małą kuleczkę w ranie po cc, z boku na samym zakończeniu blizny. Wie ktoś co to może być?
jeny...ale się stresuję, wyczułam taką małą kuleczkę w ranie po cc, z boku na samym zakończeniu blizny. Wie ktoś co to może być?
ja3 - no to nie jestem jedyna, która nie czuje ruchów - troche mnie uspokiłaś
laguna_m - jedo fyn nam nie wchodzi do bagażnika, wiec odpadl w przedbiegach (nie wyobrażam sobie by demontować ubłocone koła, a nawet wtedy chyba i tak by nie wszedł - mówię oczywiście o samym stależu, bo gondola to by i tak musiała być na siedzeniu), no i facet w sklepie mówił, że jest na nie sporo reklamacji (w stosunku do sprzedanych sztuk), i mówił, że o ile gondola jest ekstra, o tyle spacerówka już nie.
a jednak to w spacerówce będzie maluch głównie jeździł. (tj większość czasu)
martaR - moja siostra ma emmaljunge na wielkich kołach - jak był mega snieg to tez było ciężko ;)
ja wolę jednak lepsze manewrowanie wózkiem, by na codzień łatwo się jeździło niż sporadyczne wyjścia w teren kiedy można się przemęczyć.
Poza tym rozmawiałam już z 3 osobami , które mają stelaż na takich kółkach jakie ja chcę i mówiły, że na takim normalnym śniegu sobie dobrze radza te wózki.
Kumpela ma mutsy evo - i też daje spokojnie radę jak koła są zablokowane jeździ się bez problemu o zaśniezonych chodnikach jakie są teraz
ewwa - ja w zeszłym tygodniu (20tc/21tc) miałam +5,5kg (w stosunku do wagi z karty ciąży z chyba 8tc)
tylko, że ja ogólnie chuda nie jestem :( ciąże zaczynałam z 75kg przy 174 cm wzrostu, nie byłam jakaś otyła, ale do szczuplaczków mnie zaliczyć nie można :P
laguna_m - jedo fyn nam nie wchodzi do bagażnika, wiec odpadl w przedbiegach (nie wyobrażam sobie by demontować ubłocone koła, a nawet wtedy chyba i tak by nie wszedł - mówię oczywiście o samym stależu, bo gondola to by i tak musiała być na siedzeniu), no i facet w sklepie mówił, że jest na nie sporo reklamacji (w stosunku do sprzedanych sztuk), i mówił, że o ile gondola jest ekstra, o tyle spacerówka już nie.
a jednak to w spacerówce będzie maluch głównie jeździł. (tj większość czasu)
martaR - moja siostra ma emmaljunge na wielkich kołach - jak był mega snieg to tez było ciężko ;)
ja wolę jednak lepsze manewrowanie wózkiem, by na codzień łatwo się jeździło niż sporadyczne wyjścia w teren kiedy można się przemęczyć.
Poza tym rozmawiałam już z 3 osobami , które mają stelaż na takich kółkach jakie ja chcę i mówiły, że na takim normalnym śniegu sobie dobrze radza te wózki.
Kumpela ma mutsy evo - i też daje spokojnie radę jak koła są zablokowane jeździ się bez problemu o zaśniezonych chodnikach jakie są teraz
ewwa - ja w zeszłym tygodniu (20tc/21tc) miałam +5,5kg (w stosunku do wagi z karty ciąży z chyba 8tc)
tylko, że ja ogólnie chuda nie jestem :( ciąże zaczynałam z 75kg przy 174 cm wzrostu, nie byłam jakaś otyła, ale do szczuplaczków mnie zaliczyć nie można :P
a to się zgadza. Kiedys ze szwagierką chciałyśmy się na spacer wybrać i musiałyśmy z mojego wózka koła zdejmować bo do jej samochodu się nie mieścił.
Na gwarancję też raz oddawaliśmy coś tam ze stelażem było. Teraz mi się przypomniało jak napisałaś co sprzedawca mówił. Wykrzywił się czy co. Już nie pamiętam. Ale oczywiście calusieńki stelaż nam wymienili bez problemu
Na gwarancję też raz oddawaliśmy coś tam ze stelażem było. Teraz mi się przypomniało jak napisałaś co sprzedawca mówił. Wykrzywił się czy co. Już nie pamiętam. Ale oczywiście calusieńki stelaż nam wymienili bez problemu
Już wróciłam, u mnie tyle się działo, że musiałam ochłonąć i odespać nie przespane noce.
Zacznę od najlepszych wiadomości, będziemy mieli córeczkę :D, malutka jest zdrowa, dobrze się rozwija, co prawda jest szczuplutka, bo waży tylko 310, ale mieści się w normie. Ta wiadomość tak mnie rozbiła, że przez 3 dni z emocji nie mogłam spać, wstawałam w nocy i oglądałam jej śliczną buzie:D Jestem taka szczęśliwa, pierwszej po nocy po usg zalała mnie dosłownie miłość macierzyńska. Nie wiem jak to możliwe, ale zakochałam się w dziecku, którego jeszcze nie zobaczyłam na żywo:)
W niedzielę w nocy poczułam pierwsze wyraźne ruchy dziecka, nie miało to już nic wspólnego z bulgotaniem, czy bąbelkami, mała wyraźnie stukała mi w brzuch, było to dziwne i zaraz niesamowite uczucie, nie da się tego opisać.
U mnie 21 tydzień, waga ciągle +1, a za dwa dni ważenie, także mam akcje obżarstwo do środy, w sumie nadal ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuszek mam już spory co prawda szczuplutki i wysunięty do przodu, ale ważne, że jest i rośnie, oczywiście w żadne swoje sweterki się nie mieszczę, nie mówiąc już o spodniach ;D
My już też ostatecznie wybraliśmy wózek - jedo fyn, nie jest to może nic specjalnego, ale jest stabilny, ma dużą gondolę, skrętne koła i amortyzacje z tyłu, ponadto regulowana rączka itd. Kolory mają bardzo klasyczne i jak najbardziej nam to odpowiada.
Teraz zaczynam już poszukiwania ubranek, grupę w wsparcia mam, kuzynka i koleżanki dzielnie mnie wspierają, także z ich pomocą do maja zbiorę wszystko co potrzebne ;), dostałam też trochę uniwersalnych ubranek od koleżanki w rozm. 62 po jej synku, tzn. body, śpioszki, pajacyki. Więc mogę już myśleć o tym co kupić i w jakich rozmiarach.
Zacznę od najlepszych wiadomości, będziemy mieli córeczkę :D, malutka jest zdrowa, dobrze się rozwija, co prawda jest szczuplutka, bo waży tylko 310, ale mieści się w normie. Ta wiadomość tak mnie rozbiła, że przez 3 dni z emocji nie mogłam spać, wstawałam w nocy i oglądałam jej śliczną buzie:D Jestem taka szczęśliwa, pierwszej po nocy po usg zalała mnie dosłownie miłość macierzyńska. Nie wiem jak to możliwe, ale zakochałam się w dziecku, którego jeszcze nie zobaczyłam na żywo:)
W niedzielę w nocy poczułam pierwsze wyraźne ruchy dziecka, nie miało to już nic wspólnego z bulgotaniem, czy bąbelkami, mała wyraźnie stukała mi w brzuch, było to dziwne i zaraz niesamowite uczucie, nie da się tego opisać.
U mnie 21 tydzień, waga ciągle +1, a za dwa dni ważenie, także mam akcje obżarstwo do środy, w sumie nadal ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuszek mam już spory co prawda szczuplutki i wysunięty do przodu, ale ważne, że jest i rośnie, oczywiście w żadne swoje sweterki się nie mieszczę, nie mówiąc już o spodniach ;D
My już też ostatecznie wybraliśmy wózek - jedo fyn, nie jest to może nic specjalnego, ale jest stabilny, ma dużą gondolę, skrętne koła i amortyzacje z tyłu, ponadto regulowana rączka itd. Kolory mają bardzo klasyczne i jak najbardziej nam to odpowiada.
Teraz zaczynam już poszukiwania ubranek, grupę w wsparcia mam, kuzynka i koleżanki dzielnie mnie wspierają, także z ich pomocą do maja zbiorę wszystko co potrzebne ;), dostałam też trochę uniwersalnych ubranek od koleżanki w rozm. 62 po jej synku, tzn. body, śpioszki, pajacyki. Więc mogę już myśleć o tym co kupić i w jakich rozmiarach.
czerwcowa - gratuluje córy i zazdroszczę ruchów!
jedo ma łądne kolory (mi się podoba bardzo taki szaro biały z wzorkami z tej kolekcji :P)
ja się ciągle zastanawiam, czy isc gdzieś jeszcze na usg3/4d...
byliśmy co prawda tydzień temu na połówkowym u preisa, który ma super aparat, ale maluch nie chciał się pokazać kompletnie więc mamy lekki profil :P
zastanawiam się ciągle bo:
na minus
- nie chcę dodatkowo naświetlać malucha, tylko dla mojego "widzi mi się" (i to największy minus.. czytałam cale artykuły o szkodliwym wpływie i tak jakoś....)
- jest opcja, że znowu się nie pokaże = strata pieniążków, które mogłabym wydać na coś pożytecznego dla szkraba
na plus
+ zobaczylibyśmy malucha i pomijając piękną pamiątkę widziałabym, że wszystko jest ok... jako, że nie czuję ruchów strasznie się stresuję, czy wszystko z nim dobrze, mimo, że na badaniu połówkowym z maluchem było wszytsko idealnie (ale przez całe badanie nawet nie drgnął) jakoś się zamartwiam, a wizytę mamy za 3 tygodnie dopiero :(
jedo ma łądne kolory (mi się podoba bardzo taki szaro biały z wzorkami z tej kolekcji :P)
ja się ciągle zastanawiam, czy isc gdzieś jeszcze na usg3/4d...
byliśmy co prawda tydzień temu na połówkowym u preisa, który ma super aparat, ale maluch nie chciał się pokazać kompletnie więc mamy lekki profil :P
zastanawiam się ciągle bo:
na minus
- nie chcę dodatkowo naświetlać malucha, tylko dla mojego "widzi mi się" (i to największy minus.. czytałam cale artykuły o szkodliwym wpływie i tak jakoś....)
- jest opcja, że znowu się nie pokaże = strata pieniążków, które mogłabym wydać na coś pożytecznego dla szkraba
na plus
+ zobaczylibyśmy malucha i pomijając piękną pamiątkę widziałabym, że wszystko jest ok... jako, że nie czuję ruchów strasznie się stresuję, czy wszystko z nim dobrze, mimo, że na badaniu połówkowym z maluchem było wszytsko idealnie (ale przez całe badanie nawet nie drgnął) jakoś się zamartwiam, a wizytę mamy za 3 tygodnie dopiero :(
LidkaJ:
http://etermed.pl/czy-warto-zrobic-usg-4d-w-ciazy/
i podobnych opinii czytałam trochę.
Mieliśmy 3/4d 2x, ale włączone dosłownie na chwilę no i na połówkowym na prawdę nic nie było widać taki oporny ten nasz syn. (zresztą następnego dnia był dokładnie w tej samejpozycji - głową do kręgosłupa :( )
Ja dzis zakupiłam pajaca z napisem 'Move over Daddy, I'm the man of the house!"
nie mogłam się powstrzymać :)
w ogóle to chodzą za mną dziś gofry..... takie cieplutkie,puszyste, chrupiące... mniam mniam! chyba az zobaczę czy mam skłądniki i je zrobię :P
http://etermed.pl/czy-warto-zrobic-usg-4d-w-ciazy/
i podobnych opinii czytałam trochę.
Mieliśmy 3/4d 2x, ale włączone dosłownie na chwilę no i na połówkowym na prawdę nic nie było widać taki oporny ten nasz syn. (zresztą następnego dnia był dokładnie w tej samejpozycji - głową do kręgosłupa :( )
Ja dzis zakupiłam pajaca z napisem 'Move over Daddy, I'm the man of the house!"
nie mogłam się powstrzymać :)
w ogóle to chodzą za mną dziś gofry..... takie cieplutkie,puszyste, chrupiące... mniam mniam! chyba az zobaczę czy mam skłądniki i je zrobię :P
Ewwa co do evo to tak jak pisałam na żywo go nie sprawdzałam, tylko tyle, co w necie opinie widziałam :P i pomimo tego że bardzo mi się podoba to raczej zostanę przy wózku który mam, bo w sumie szkoda mi wydawać nie wiadomo jaką kasę na wózek, skoro to już nasza druga (i zapewne ostatnia) dzidzia ;) tym bardziej, że mężul obecnie jest bez pracy :( więc każdy grosz się będzie liczył :( Chociaż kurcze korci mnie jeszcze espiro gtx, bo ma w sumie wszystko co bym w wózku potrzebowała. Nie wiem co prawda jaka jest gondola, ale spacerówka sama w sobie wygląda na taką jaką potrzebuję :P
jeśli chodzi o fotelik to dla synka miałam chicco synthesis, który w sumie długo używałam, bo sporo ponad rok :) sprawdził nam się, 4* w testach, w miarę wygodny do niesienia no i mogłam go wpinać w wózek co mnie często ratowało (sklepy czy inne chwilowe przejścia jak młody zasnął w aucie). Teraz używamy be save'a i też jeszcze przy nim pobędziemy, bo nasz syn to z tych chuderlaków, więc ma jeszcze sporo miejsca. I ostatnio się śmiałam, że kupimy mu następny chyba dopiero wtedy jak mała będzie potrzebować ten ;) Teraz dla małej chyba kupię maxi cosi bo mam wózek jedo i chciałabym też móc wpinać w stelaż w razie potrzeby.
Co do wagi to ja na chwilę obecną wracam do swojej wyjściowej zatem koło 22 tyg miałam jakieś 1 może 1,5 kg na minusie. Ale się tym nie przejmuję, bo z Bartim miałam tak samo i ani wtedy ani teraz lekarz i położna nic nie mówią złego... po prostu ten typ tak ma :P
jeśli chodzi o fotelik to dla synka miałam chicco synthesis, który w sumie długo używałam, bo sporo ponad rok :) sprawdził nam się, 4* w testach, w miarę wygodny do niesienia no i mogłam go wpinać w wózek co mnie często ratowało (sklepy czy inne chwilowe przejścia jak młody zasnął w aucie). Teraz używamy be save'a i też jeszcze przy nim pobędziemy, bo nasz syn to z tych chuderlaków, więc ma jeszcze sporo miejsca. I ostatnio się śmiałam, że kupimy mu następny chyba dopiero wtedy jak mała będzie potrzebować ten ;) Teraz dla małej chyba kupię maxi cosi bo mam wózek jedo i chciałabym też móc wpinać w stelaż w razie potrzeby.
Co do wagi to ja na chwilę obecną wracam do swojej wyjściowej zatem koło 22 tyg miałam jakieś 1 może 1,5 kg na minusie. Ale się tym nie przejmuję, bo z Bartim miałam tak samo i ani wtedy ani teraz lekarz i położna nic nie mówią złego... po prostu ten typ tak ma :P
Pytałam się lekarki i tak możemy chodzić - tylko powiedziała, że jeśli chodzi o gimnastykę i wszelkie ćwiczenia to:
1) tylko pod okiem położnej, a nie żadnego instruktora (zabroniła wszelkich ćwiczeń aktywna mama itp)
2) większości ćwiczeń powiedziała, że robić nie będę mogła - napisała mi na skierowaniu na szkołę (nie wiem czy tam jest potrzebne, ale wzięłam na wszelki wypadek), że łożysko przodujące
co do owoców morza, to ja z tych "obrzydliwych" i nie jem nawet bez ciąży takich rzeczy ;)
1) tylko pod okiem położnej, a nie żadnego instruktora (zabroniła wszelkich ćwiczeń aktywna mama itp)
2) większości ćwiczeń powiedziała, że robić nie będę mogła - napisała mi na skierowaniu na szkołę (nie wiem czy tam jest potrzebne, ale wzięłam na wszelki wypadek), że łożysko przodujące
co do owoców morza, to ja z tych "obrzydliwych" i nie jem nawet bez ciąży takich rzeczy ;)
Nie wiedziałam, że te 3 i 4d wysyłają mocniejsze fale. No ale w pierwszej ciąży miałam może z minutkę na połówkowym to chyba teraz też... Pamiątka piękna.
Ja owoców morza nie jadam. Krewetki jadłam może 3 razy w życiu i nie jest to dla mnie rewelacja. Zjem ale jakoś tak bez zachwytu.
Ostatnio poruszany temat kawy: Też raz na miesiąc wypiję rozpuszczalną i dużo mleka.
Głównie grzeszę gazowanymi napojami :( Tak raz w tygodniu muszę sobie strzelić puszkę fanty/sprite lub coli.
Ja owoców morza nie jadam. Krewetki jadłam może 3 razy w życiu i nie jest to dla mnie rewelacja. Zjem ale jakoś tak bez zachwytu.
Ostatnio poruszany temat kawy: Też raz na miesiąc wypiję rozpuszczalną i dużo mleka.
Głównie grzeszę gazowanymi napojami :( Tak raz w tygodniu muszę sobie strzelić puszkę fanty/sprite lub coli.
Luna- ja byłam właśnie na 4d, połówkowe będę miała za 2 dni, generalnie Pani dr. wszystko dokładnie sprawdziła, dostaliśmy opis, płytkę z nagraniem, komplet zdjęć i portrecik twarzy córeczki, przez który nie śpię po nocach;D My widzieliśmy wszystko dokładnie, jakie śmieszne minki robiła, jak niezadowolona z tego, że nie dajemy jej spać wyginała górną wargę, paluszkami nam machała, oczka zamykała coś niesamowitego. 3D, 4D to na pewno atrakcja do rodziców, a nie konieczność, ale my przy okazji sprawdziliśmy czy z maluszkiem wszystko dobrze, zawsze to opinie dwóch lekarzy a nie jednego.
devil- mi także espiro gtx się podobał, widziałam używane 2 w 1 za 500zł na tablicy, my znaleźliśmy jedo używany na gwarancji, zakupiony 9 miesięcy temu z fotelikiem i adapterem za 800zł:D
devil- mi także espiro gtx się podobał, widziałam używane 2 w 1 za 500zł na tablicy, my znaleźliśmy jedo używany na gwarancji, zakupiony 9 miesięcy temu z fotelikiem i adapterem za 800zł:D
:)
no magdzie sie przesunelo. u mnie mam nadzieje, ze tez pojdzie do gory, choc ponoc po 20 tygodniu to ciezko wiec sie nie nastawiam.
co do USG - to u nas maluch sie nei ruszał kompletnie i byl glowa do kregoslupa i zeby pokazac lekki chociaz profil preis mi wjechal prawie pod zebra glowica :P
powiedział "co za oporny osobnik, nawet sie ruszyc nie chce, dawno takiego nie widziałem"
może bedzie spokojny popoludniami? :)
ja sie martwie najbardziej tymi r******i. jak juz je bede czula bede na pewno spokojniejsza - bo bedzie mały dawał o sobie znać, że tam jest:P
ja w ogole w ciazy koszmarnie sypiam - budze sie ok 2-3 w nocy i np do 5 nie moge zasnac - koszmar!
no magdzie sie przesunelo. u mnie mam nadzieje, ze tez pojdzie do gory, choc ponoc po 20 tygodniu to ciezko wiec sie nie nastawiam.
co do USG - to u nas maluch sie nei ruszał kompletnie i byl glowa do kregoslupa i zeby pokazac lekki chociaz profil preis mi wjechal prawie pod zebra glowica :P
powiedział "co za oporny osobnik, nawet sie ruszyc nie chce, dawno takiego nie widziałem"
może bedzie spokojny popoludniami? :)
ja sie martwie najbardziej tymi r******i. jak juz je bede czula bede na pewno spokojniejsza - bo bedzie mały dawał o sobie znać, że tam jest:P
ja w ogole w ciazy koszmarnie sypiam - budze sie ok 2-3 w nocy i np do 5 nie moge zasnac - koszmar!
dziewvcyzny zalozylam nowy wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=518061&c=1&k=160
bo pędzimy jak szalone i ten już jest przydługi!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=518061&c=1&k=160
bo pędzimy jak szalone i ten już jest przydługi!