Widok

Rowerzysta a DDR

Dla tych, z raportu o kierowcy autobusu zajeżdżającemu drogę rowerzyście. Zdjęcia ewidentnie pokazują, możliwość jazdy rowerem w obu kierunkach. Tutaj kłania się Art. 33 Prawa o ruchu drogowym
1. Kierujący rowerem lub hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzisiaj szybkie żarcie w pudełkach, a jutro powolna jazda na wózku inwalidzkim z nadwagą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dzizas..... gdyby rowerzysta jechał w kierunku Rumi to musiałby jechać DDR. W stronę Centrum Gdyni jechał zgodnie z prawem. Czy to mądre? Ja bym tak nie jechał. Ale mógł tam być. A dopiero na wysokości estakady ma obowiązek wjechać na DDR (będącej po prawej stronie).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Mylisz mnie z innym rowerzystą. Ja nie jeżdżę po żadnych chodnikach nawet tych z dopuszczonym ruchem rowerowy, w związku z czym nie mam jak jechać przez przejście dla pieszych. Ponad 90% tras po mieście pokonuje tylko jezdnią. Pozostałe gdzie nie mam wyboru jadę DDR czyli tam gdzie są przejazdy do rowerów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

ale ja nie mam zamiaru skrecać w lewo by skrecic w prawo by skrecic w lewo i potem zawrocic zeby prowadzic rowere chodnikiem ..... tylko mam zamiar jechac prosto a potem skrecic w prawo......
zgodnie z przepisami moge wiec jechać jezdnią. to nie moze byc tak skomplikowane ..

nic nie ma w przepisach "jeżeli jest możliwość..." nie wymyślaj. nie ma znaku b9 można jechać jezdnią jeżeli w kierunku jazdy rowerzysty nie ma ddr. czyli z prawej strony koniec kropka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Rowerzysta może jechać po Morskiej aby dojechać np. do najbliżeszgo przejazdu

Co więcej, nawet jakby jechał po DDR a jego miejsce docelowe jest po prawej stronie, to MUSI przejechać przy najbliższej sposobności na prawą część drogi a potem kontynuować jazdę jezdnią aż do dotarcia do miejsca docelowego bo po chodniku nie wolno jeździć! Jeszcze ciekawej się robi, jeżeli miejsce startu i miejsce docelowe znajduje się po drugiej stronie tak wyznaczonej DDR. Wtedy może spokojnie ominąć przejazd na drugą stronę drogi bo ta DDR nie jest po stronie celu drogi (kierunku ruchu). Ja nie rozumiem co jest w tym skomplikowanego. Przecież rower się nie teleportuje przez 4 pasy i barierki.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 8

Zdjęcia ewidentnie pokazują znak D-3 oznaczający drogę jednokierunkową, oraz znaki poziome P-23, z czego te namalowane przeciwnie do kierunku drogi jednokierunkowej, zostały zamalowane. Choć zaczęły prześwitywać, pozostają niezgodne z oznakowaniem pionowym, więc ich "obowiązywanie" jest podważalne.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ciebie to chyba za bardzo szelka w korku naciska i krew do mózgu nie dochodzi. Bo jeżeli nie rozumiesz prostego stwierdzenia ujętego definicji w konwencji to nic nie poradzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.
I poza kumplami zarówno w drogówce jak i prawnikami lubię wiedzieć co mnie obowiązuje a co nie, więc zagłębiam się w temat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Czekaj, czekaj. Jak on ma odpowiadać, za kogoś kto nie zszedł z roweru na przejściu dla pieszych, jak to nie on był na tym przejściu? Dlaczego o kimś, do kogo piszesz, zwracasz się w liczbie mnogiej?... Mogę za siebie napisać, że jadąc rowerem po ulicach, nie mam powodu korzystać z przejść dla pieszych, a po chodnikach nie jeżdżę rowerem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Obowiązują znaki tylko po prawej. skąd mam wiedzieć co jest patrząc od tyłu znaku?
A to ty robisz nadinterpretacje. Dwa razy zacytowałem ci konwencję, a ty dalej wyjeżdżasz z jakimś wymijaniem się po lewej. Czego nie rozumiesz w stwierdzeniu: "określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę,"?
Jak masz z tym problem skocz na drogówkę może oni cię wyjaśnią.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jak ją miał zauważyć jak jej nie ma po prawej.
Podobnie jak na przykład na Witosa w Gdańsku w kierunku Wilanowskiej. Bo miasto ma w nosie oznakowanie prawidłowe, A tak się chwali że tyle dróg dla rowerów jest...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ty lepiej pilnuj, żebyś samochodem pod prąd nie jechał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Błędy w rozumieniu to ty masz, bo nie czytasz całości obowiązujących przepisów. W Polsce mamy ruch prawostronny i obowiązują znaki po prawej stronie, a nie po lewej, przy sąsiedniej ulicy albo dzielnicy..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jeszcze mi przypomnij, czy dorosły człowiek musi spełniać jakiś warunek, oprócz trzeźwości, uprawniający go do jazdy rowerem?... No właśnie... Infrastruktura pokazana na zdjęciach przy kolejnym raporcie "zafrasowanego" losem rowerzystów, nie przedstawia drogi spełniającej jakiekolwiek kryterium drogi dwukierunkowej, przede wszystkim, nie ma szerokości, na której można wyznaczyć dwa kierunki do jazdy rowerem. Zarządca drogi wiedział, że nie ma się czym "chwalić" i nie ustawił znaków kierujących rowerzystów na tamtą stronę, ani zabraniających jazdy rowerem jezdnią, gdyż nie uznał tego za konieczne. Zadaniem kierowcy jest szanować prawo innych uczestników ruchu do poruszania się po drodze publicznej, a nie na siłę ich wypędzanie z niej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jak nie przestrzegasz obowiązującego ograniczenia prędkości, to ktoś ciebie za to może strącić z drogi, czy nie powinien nawet próbować? Jak kierowca jedzie pod prąd, to usiłujesz go za to zabić?... Jeżeli twoje przekonanie o znaczeniu przepisu jest inne niż sądu, to kto ma rację?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Tego co jest po lewej nie musiał widzieć, ani wiedzieć że tam coś jest. Ścieżkę to sobie sam wciągnij jak lubisz. Po prawej nie miał żadnej infrastruktury rowerowej, więc jechał zgodnie z przepisami, po jezdni. Kierowca do wywalenia z pracy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11

I przypomnę jeszcze podobną dyskusję o

podobnym miejscu w Sopocie.

Jakiś kierowca oburzył się, że jakiś rowerzysta zamiast ddr jechał jezdnią na końcówce ulicy Armii Krajowej blisko przystanku SKM Wyścigi.

Tu nakręcił on krótki filmik, na tyle krótki że nie wiemy czy ten rowerzysta nie wyjechał z ulicy Reja w prawo na AK, aby po 50 m wjechać na biegnąca tu króciutką ddr znajdującą się pomiędzy dwoma przejazdami rowerowymi.

A z ulicy Reja dojeżdżając do Armii Krajowej mamy wysepkę ze znakiem C-9 nakazującą kierowcom i rowerzystom ominięcie jej z prawej strony. Tyle, że w ten sposób dla rowerzystów nie ma możliwości dostania się na ddr po drugiej stronie ulicy AK - brak łącznika przez trawnik. Błąd projektanta czy może dał sobie z tym spokój, bowiem jest to krótka końcówka AK i po 50 m rowerzyści wjadą na w/w ddr między przejazdami rowerowymi (jeden przecina AK, drugi podwójny Al. Niepodległości).

Zatem jeśli rowerzysta wyjechał z ulicy Reja i nie mógł wyjechać na ddr z powodu konstrukcji skrzyżowania, to miał prawo jechać jezdnią (w zgodzie z przepisami wobec w/w znaku B-9) czego nie zrozumiał kierowca-kamerzysta oburzony tym,, że cyklista nie jechał ddr po drugiej stronie.

Jak ktoś nie zna omawianych rejonów Trójmiasta to zawsze pod ręką jest "street view" gdzie rzeczone infry rowerowe i drogi przy nich można dokładnie obejrzeć. Tu autor posta dał tylko 3 zdjęcia jednej strony Morskiej, ale wlotu ulicy Działdowskiej do niej po drugiej stronie to nie dał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry