Widok
ja mam 33 lata, staramy sie od czterech, ale w tym roku obstawiam, że będę w ciąży! :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Aga,robiłaś jakieś dodatkowe badania zanim zaczęłaś starać się o drugą dzidzię?
Zastanawiam się,czy może powinnam zrobić takowe zanim zajdę w ciążę. Powinno być wszystko ok i od dłuższego czasu biorę kwas foliowy.W styczniu byłam u gina na badaniu ogólnym i usg jajników i macicy i ze strony ginekologicznej podobno jest ok.
Zastanawiam się,czy może powinnam zrobić takowe zanim zajdę w ciążę. Powinno być wszystko ok i od dłuższego czasu biorę kwas foliowy.W styczniu byłam u gina na badaniu ogólnym i usg jajników i macicy i ze strony ginekologicznej podobno jest ok.
Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 32. Teraz (34 l.) intensywnie myślimy o drugim :)
Szczerze, jakbym mogła cofnąć czas zaczęłabym starania wcześniej. Z zajściem w ciążę nie miałam problemów, ale ciążę ledwo przeżyłam, powinnam zrobić dłuższą przerwę zanim zajdę w drugą ciążę, ale mój wiek mnie pogania.
Szczerze, jakbym mogła cofnąć czas zaczęłabym starania wcześniej. Z zajściem w ciążę nie miałam problemów, ale ciążę ledwo przeżyłam, powinnam zrobić dłuższą przerwę zanim zajdę w drugą ciążę, ale mój wiek mnie pogania.
moja kuzyka ma 35 lat aktualnie w ciąży z pierwszym dzieckiem ( wcześniejsze ciąże były ale się nie udało) robiła takie badania genetyczne z krwi - wszystko jest ok , nosi zdrowego synka - tyle że ciąża z problemami i ma nakaz lezenia bo szyjka zbyt krótka i synek pcha się na świat a to jeszcze nie czas.
Siwa, nie, nie robiłam żadnych badań dodatkowych przed zajsciem w ciażę. Po co? Urodziłam zdrową córeczkę niecałe dwa lata temu. Wyniki badań teraz mam nawet lepsze niż podczas pierwszej ciąży (w której były super), ciśnienie również:)
Badań genetycznych nie robię. Rozmawiałam z lekarzem na temat tego testu z krwi na poziom alfa i testu potrójnego,o którym wspomniałyście, ale nie widzieliśmy potrzeby wykonywania ich. USG w 12 tygodniu, w którym sprawdza się przezierność karczku (minn..) nie wykazało żadnych nieprawidłowości.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze kazda ciaża po 30 musi być skomplikowana/problemowa. Mamy 21 wiek i kobiety później decydują się na macierzyństwo. Granice wieku w tym temacie i w innych są elastyczne i wpływa na nie gnająca do przodu cywilizacja.
Badań genetycznych nie robię. Rozmawiałam z lekarzem na temat tego testu z krwi na poziom alfa i testu potrójnego,o którym wspomniałyście, ale nie widzieliśmy potrzeby wykonywania ich. USG w 12 tygodniu, w którym sprawdza się przezierność karczku (minn..) nie wykazało żadnych nieprawidłowości.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze kazda ciaża po 30 musi być skomplikowana/problemowa. Mamy 21 wiek i kobiety później decydują się na macierzyństwo. Granice wieku w tym temacie i w innych są elastyczne i wpływa na nie gnająca do przodu cywilizacja.
Ach i w moim przypadku "późne" macierzyństwo nie jest wynikiem poronień czy problemów z zajściem w ciążę. Przyczyna jest prosta - przed 30-ką nie znałam jeszcze mego meża:)) i miałam mnóstwo innych, ważniejszych dla mnie w tamtej chwili, rzeczy na głowie (nauka, praca, kariera, podróże...)
Pierwsze dziecko było wynikiem szaleństw podczas podróży poślubnej, kiedy to chwilkę przed ślubem zdecydowaliśmy się na ten krok. Rodzeństwo dla córeczki - starania od października 2009, w grudniu byłam już w ciaży:)
Pierwsze dziecko było wynikiem szaleństw podczas podróży poślubnej, kiedy to chwilkę przed ślubem zdecydowaliśmy się na ten krok. Rodzeństwo dla córeczki - starania od października 2009, w grudniu byłam już w ciaży:)
Aga,dzięki za odpowiedz.
Wiesz,niby w 12 tyg. ciąży robią USG z przeziernością karczku,a wyobraź sobie,że jak ja robilam USG w poprzedniej ciązy dokladnie w 12 tygodniu,to gin. zapomniał o tym badaniu i później sama robiłam test potrójny z krwi,żeby sprawdzić,czy maleństwo jest zdrowe!
Jak mu to powiedziałam,to odburknąl,że co ja chcę,że dziecko rozwija się prawidłowo - sprawdził serduszko,pomierzył CRL i główkę i stwierdził,że wszystko ok.!Paranoja!
Wiesz,niby w 12 tyg. ciąży robią USG z przeziernością karczku,a wyobraź sobie,że jak ja robilam USG w poprzedniej ciązy dokladnie w 12 tygodniu,to gin. zapomniał o tym badaniu i później sama robiłam test potrójny z krwi,żeby sprawdzić,czy maleństwo jest zdrowe!
Jak mu to powiedziałam,to odburknąl,że co ja chcę,że dziecko rozwija się prawidłowo - sprawdził serduszko,pomierzył CRL i główkę i stwierdził,że wszystko ok.!Paranoja!
Ja mam do swojego lekarza pełne zaufanie, jest dobrym specjalistą i... prowadził moją poprzednią ciążę. Widzę, że na każdej wizycie wszystko sprawdza pięć razy, robi dokładne usg, trzy są wyjątkowo opisane (te tzw prenatalne/opisowe, które zabiera się na porodówkę). Nigdy nie traktował mnie "po łebkach", wizyta trwa tyle ile potrzebujemy czasu na rozmowę i pytania. Gdybm spotkała się z takim przypadkiem jak opisujesz, facet widziałby mnie ostatni raz. Badanie przezierności karku to jego psi obowiazek - to jedno z podstawowych badań, obok usg połówkowego.
Jest nas coraz więcej - SUPER! :)
Witamy i zapraszamy!
Aga,zgadzam się z Tobą! Tak też zrobiłam,bo do tego jeszcze jak go pytałam o skierowanie na podstawowe badania (na NFZ),to powiedział,że dopiero za miesiąc przy następnej wizycie,bo nie trzeba robic badań w ciąży co miesiąc i stwierdził,że mam tylko zrobić toxo! Takiego konowała,to jeszcze nie widziałam! już na następną wizytę nie poszłam do niego i jeszcze na pożegnanie powiedziałam mu wprost co o nim myślę!
Witamy i zapraszamy!
Aga,zgadzam się z Tobą! Tak też zrobiłam,bo do tego jeszcze jak go pytałam o skierowanie na podstawowe badania (na NFZ),to powiedział,że dopiero za miesiąc przy następnej wizycie,bo nie trzeba robic badań w ciąży co miesiąc i stwierdził,że mam tylko zrobić toxo! Takiego konowała,to jeszcze nie widziałam! już na następną wizytę nie poszłam do niego i jeszcze na pożegnanie powiedziałam mu wprost co o nim myślę!
Ja chodzę do dr Piskulaka - moim zdaniem jest ok. Pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 31 lat (ciążę znosiłam super, do pracy chodziłam do 9 m-ca), drugie planujemy w przyszłym roku - będę miała 34 lata i jak na razie nie mam żadnych obaw związanych z późnym? macierzyństwem. A trzecie - planujemy tak około 40.
A ja do piskulaka chodzilam i musialam zrezygnowac, plamilam w 2 ciazy(pierwsza poronilam) i jak dzwonilam i opisalam problem to kazal mi przyjsc na wizyte i tak co tydzien, wizyta 100zl i tylko sprawdzal czy plod zywy, czasem bylam w gabinecie raptem 3 minuty, po 4 takich wizytach zrezygnowalam z niego, poszlam do innego lekarza a ten od raz znalazl powod plamienia-krwiaka, dostalam dphaston i teraz jestem juz w 14 tyg. ciazy
To moja historia, kazdy powinien trafic na swojego lekarza , moja kolezanka do niego chodzi i bardzo sobie go chwali ale ona przechodzi ciaze bezproblemowo i bez objawowo
To moja historia, kazdy powinien trafic na swojego lekarza , moja kolezanka do niego chodzi i bardzo sobie go chwali ale ona przechodzi ciaze bezproblemowo i bez objawowo
Witajcie dziewczyny,
ja mam 31 lat i pierwsza ciążę poroniłam w 10tc. Później nie chciałam ryzykować, gdyż byłam u lekarki, która trochę podchodziła do sprawy bezoobowo. Wybór lekarza, to sprawa bardzo indywidualna i należy dobrać takiego gina, który będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom - ja po zabiegu w czerwcu zdecydowalam sie na zmiane gina.
Po rozpoznaniu między znajomymi, wybrałam dr Boćkowskiego, na początku jest trudno do niego się dostać nawet na prywatną wizytę ale później nie ma problemu. Prowadzę u niego moją ciążę i jestem bardzo zadowolona - konkretne odpowiedzi, konkretne badania, usg w gabinecie, zawsze dostępny pod telefonem, bardzo dobre podejście do pacjentki ze specyficznym poczuciem humoru, które mi akurat bardzo odpowiada.
ja mam 31 lat i pierwsza ciążę poroniłam w 10tc. Później nie chciałam ryzykować, gdyż byłam u lekarki, która trochę podchodziła do sprawy bezoobowo. Wybór lekarza, to sprawa bardzo indywidualna i należy dobrać takiego gina, który będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom - ja po zabiegu w czerwcu zdecydowalam sie na zmiane gina.
Po rozpoznaniu między znajomymi, wybrałam dr Boćkowskiego, na początku jest trudno do niego się dostać nawet na prywatną wizytę ale później nie ma problemu. Prowadzę u niego moją ciążę i jestem bardzo zadowolona - konkretne odpowiedzi, konkretne badania, usg w gabinecie, zawsze dostępny pod telefonem, bardzo dobre podejście do pacjentki ze specyficznym poczuciem humoru, które mi akurat bardzo odpowiada.
w Gdyni jest nowa klinika Gameta - tam jest czworo dobrych specjalistów :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Pilarskiej nie polecam, ale moja ciotka, rodziła pierwsze dziecko mając 36 lat i była pod opieką dr. Chmielewskiego, tu jakieś namiary ale nie wiem czy aktualne, facet jest rewelacyjnie dokładny, przyjmuje na placu kaszubskim.
po rożnych przebojach z nadgorliwymi i olewającymi ginekolożkami, wmawiającymi mi różne guzy itp, wysyłające mnie pod nóż bez dokładnych badań na bazie źle zrobionego usg i markerów (głuchowska z Evi-medu np) które wykrywały u mnie juz wszystko byle mnie zmusić do szybkiego zachodzenia w ciąże + ciągłe naciski w tym temacie - czego nie rozumiem, trafiłam do p. Chmielewskiego i jest ok, polecam
http://www.piotrchmielewski.ginweb.pl/
po rożnych przebojach z nadgorliwymi i olewającymi ginekolożkami, wmawiającymi mi różne guzy itp, wysyłające mnie pod nóż bez dokładnych badań na bazie źle zrobionego usg i markerów (głuchowska z Evi-medu np) które wykrywały u mnie juz wszystko byle mnie zmusić do szybkiego zachodzenia w ciąże + ciągłe naciski w tym temacie - czego nie rozumiem, trafiłam do p. Chmielewskiego i jest ok, polecam
http://www.piotrchmielewski.ginweb.pl/
myślę że bez problemu, ja jestem I raz w gamecie u dr. Czecha i mogłam mieć wizytę w ciągu 1 dnia, ale że mi było za szybko to poprosiłam za niecały tydzień i nie było problemu :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Hej dziewczyny,co tam u Was słychać?
U mnie @ już się skończyła,więc zaczynamy starania od nowa ;)
Po poprzedniej ciąży mam w domu pełno ubrań ciążowych i parę ciuszków dla maleństwa i zastanawiam się,czy czasem gdzieś tego nie wywieźć,żeby znowu nie zapeszyć?!
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Co prawda nie jestem przesądna,ale może "lepiej dmuchać na zimne"? ;)
U mnie @ już się skończyła,więc zaczynamy starania od nowa ;)
Po poprzedniej ciąży mam w domu pełno ubrań ciążowych i parę ciuszków dla maleństwa i zastanawiam się,czy czasem gdzieś tego nie wywieźć,żeby znowu nie zapeszyć?!
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Co prawda nie jestem przesądna,ale może "lepiej dmuchać na zimne"? ;)
schowaj głęboko w szafę i o tym nie myśl teraz, a pomyślisz jak przyjdzie pora :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
to niech dalej leżą, doczekają się :) ja dziś mam wizyte u dr. czecha zobaczymy co powie po moje laparo
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
czesc dziewczyny
ja tez po 30stce (35 lat) i tez sie staram. no teraz nie bo mam niedoczynnosc tarczycy i musze to uregulowac. pierwsza ciaze poronilam pewnie z tego powodu. co do badan to nie bede nic robic przed ciaza ( z tych genetycznych) i pewnie w czasie tez nie poza tymi standartowymi bo jedyna opcja jest usuniecie a to u mnie nie wchodzi w rachube. wszystkie inwazyjne powoduja wieksze prawdopodobienstwo poronienia. reszte sie przebadalam i poza tarczyca wsio ok. polecam przebadac sie na te rzeczy ktore moga spowodowac poronienia. powodzenia wszystkim
ja tez po 30stce (35 lat) i tez sie staram. no teraz nie bo mam niedoczynnosc tarczycy i musze to uregulowac. pierwsza ciaze poronilam pewnie z tego powodu. co do badan to nie bede nic robic przed ciaza ( z tych genetycznych) i pewnie w czasie tez nie poza tymi standartowymi bo jedyna opcja jest usuniecie a to u mnie nie wchodzi w rachube. wszystkie inwazyjne powoduja wieksze prawdopodobienstwo poronienia. reszte sie przebadalam i poza tarczyca wsio ok. polecam przebadac sie na te rzeczy ktore moga spowodowac poronienia. powodzenia wszystkim
Cześć walerka!
Witamy Cię i zapraszamy! :)
Ja też zaczęłam się zastanawiać nad badaniem tarczycy,bo ostatnio jestem coś za bardzo nerwowa,a słyszałam,że to też może być objawem chorej tarczycy. :( Nic innego niepokojącego nie widzę u siebie.Co prawda nigdy nie miałam z nią problemów,a ostatnie badania robiłam 3 lata temu po utracie ciąży.
Robiłam też toxo i okazało się,że nie chorowałam i nie jestem chora,więc w ciąży będę musiała bardzo uważać.
Masz rację z tymi badaniami inwazyjnymi w ciąży i też się ich boję.
Witamy Cię i zapraszamy! :)
Ja też zaczęłam się zastanawiać nad badaniem tarczycy,bo ostatnio jestem coś za bardzo nerwowa,a słyszałam,że to też może być objawem chorej tarczycy. :( Nic innego niepokojącego nie widzę u siebie.Co prawda nigdy nie miałam z nią problemów,a ostatnie badania robiłam 3 lata temu po utracie ciąży.
Robiłam też toxo i okazało się,że nie chorowałam i nie jestem chora,więc w ciąży będę musiała bardzo uważać.
Masz rację z tymi badaniami inwazyjnymi w ciąży i też się ich boję.
ja nie mialam zadnych objawow, chociaz jak sie teraz zastanowie to mi bylo ciagle zimno i duzo bylam zmeczona ale myslalam ze z powodu pracy. nic co by mi jakos strasznie utrudnialo zycie. nerwowosc to nadczynnosc (chyba). zrob tsh i f4 na tarczyce - powinnas miec tsh miedzy 1 a 2 pomimo ze norma jest do 4. co do reszty to mozesz zrobic na zespol kwasow antylipidowych - badanie dosc drogie, rozyczke (ale to pewnie mialas), progesteron w 22 dniu cyklu (jezeli masz cykle 28dniowe, jak nie to 7 dni po owulacji) LH i FHS - 2 dzien cyklu, cytomegalie i krzepliwosc krwi. plus ogolne moczu, krwi, cytologie i wymaz z pochwy.
Wow,trochę tego jest!Dzięki walerka za obszerny opis. ;)
Pamiętam,że ostatnie TSH miałam coś przeszło 3 i jak poszłam do lekarza,to powiedział,że w normie. :( W takim razie widzę,że faktycznie powinnam jeszcze raz zrobić to badanie i iść z wynikami do endokrynologa ( a nie internisty,jak to zrobiłam poprzednim razem).
Jeśli mam cykle z regóły 30-dniowe (czasem między 27,a 30 dni),to też można zrobić progesteron 7 dni po owulacji?
Mocz,krew,cytologię i wymaz robiłam w styczniu i jest ok.
Pamiętam,że ostatnie TSH miałam coś przeszło 3 i jak poszłam do lekarza,to powiedział,że w normie. :( W takim razie widzę,że faktycznie powinnam jeszcze raz zrobić to badanie i iść z wynikami do endokrynologa ( a nie internisty,jak to zrobiłam poprzednim razem).
Jeśli mam cykle z regóły 30-dniowe (czasem między 27,a 30 dni),to też można zrobić progesteron 7 dni po owulacji?
Mocz,krew,cytologię i wymaz robiłam w styczniu i jest ok.
zaplodnione jajeczko zagniezdza sie okolo 8 dni po zaplodnieniu a do tego potrzebny jest odpowiedni poziom progesteronu, jezeli jest zaniski to nie ma zagniezdzenia wiec dlatego sie robi badania w tym czasie i jakby co wspomaga sztucznym. w twoim przypadku to bedzie tak kolo 22-25 dnia cyklu liczac cykl od pierwszego dnia miesiaczki. polecam npr - super do poznania wlasnego ogranizmu a jak nie chce ci sie bawic w mierzenie temperatury to testy owulacyjne
aha jeszcze jedno, mi doktor sliwinski tez powiedzial ze tarczyca ok a nie byla. to bardzo dobry doktor jezeli chodzi o leczenie nieplodnosci ale jezeli chodzi o tarczyce to tam maja braki (gameta) musisz znalezc endokrynologa a najlepiej polaczony z ginekologiem. ja mam 3.33. u mnie tarczyca jest mala i nienadaza ale glownie problemem jest choroba hashimoto ktora jest choroba autoimunologiczna i na nia sie robi inne badania. z tego co pamietam anty tpo i cos jeszcze. leczy sie tak samo sztucznym hormonem.
Walerka ma rację z tarczycą, ja też miałam TSH ponad 3 i było za dużo, teraz na ostatnim badaniu miałam 1,4 i endokrynolog mi powiedział, że powinnam zbić jeszcze bardziej i mieć poniżej 1 z moją mała tarczycą, bo przy takich rozmiarach tym bardziej nie nadąży w razie ewentualnej ciąży...
ja innych badań poza hormonalnymi nie robiłam...
no i poza tarczycą u mnie wszystko ok, ale nad tą niedoczynność muszę jeszcze bardziej popracować.
też polecam endokrynologa w takim przypadku, ginekolodzy jednak nie są specjalistami od tarczycy.
ja innych badań poza hormonalnymi nie robiłam...
no i poza tarczycą u mnie wszystko ok, ale nad tą niedoczynność muszę jeszcze bardziej popracować.
też polecam endokrynologa w takim przypadku, ginekolodzy jednak nie są specjalistami od tarczycy.
Hej ja też do Was dołańczam, mam 32 lata i staram się od 8 miesięcy o dziecko, 4 m-ce temu miałam ciąże biohemiczną, wczesne poronienie. Od stycznia chodze do dr. Piotra Mielcarka, ktoś zna?, wstępnie jestem zadowolona, moje choroby które na tą chwile są wyleczone to nadczynnośc tarczycy i prolaktyna. Jestem oczywiście cały czas na lekach i powinno być dobrze,wyniki są dobre, tylko ciągle trzeba je kontrolować. Także jestem dobrej myśli i mam nadzieje że nam się uda. Wcześniej o dziecko nie mogliśmy się starać w wieku 30 lat poznałam męża, a w zeszlym roku wzieliśmy ślub:) Powodzenia dziewczyny:)!!!
Fajnie,że jest nas coraz więcej! ;)
Witamy,witamy i zapraszamy do nas!!! :)
"anka165" gratulacje z okazji ślubu! Trochę późne,ale szczere! :)
Przykro mi z powodu poronienia,ale mam nadzieję,że szybko zajdziesz w ciążę i tym razem obejdzie się bez problemów!
dr. Mielcarka nie znam,ale czy któraś mogłaby polecić mi dobrego i sprawdzonego endokrynologa?
Witamy,witamy i zapraszamy do nas!!! :)
"anka165" gratulacje z okazji ślubu! Trochę późne,ale szczere! :)
Przykro mi z powodu poronienia,ale mam nadzieję,że szybko zajdziesz w ciążę i tym razem obejdzie się bez problemów!
dr. Mielcarka nie znam,ale czy któraś mogłaby polecić mi dobrego i sprawdzonego endokrynologa?
Siwa dobry endokrynolog to temat rzeka. do dobrego nawet prywatnie sie nie dostaniesz bo maja stalych pacjentow i nowych nie przyjmuja. wiec polskim sposobem szukaj znajomosci zeby cie wogle ktos przyjal. ja poszlam do dr Laski (dwa nazwiska, pracuje w lux medzie) nie iwem czy jest dobra ale biore hormony a musialam jak najszybciej zaczac. przejrzyj to forum bo tu sie endokrynologowie przebijaja co jakis czas.
Evelym - to na ciaze za duzo. ja tyle mam. zrob jeszcze F4 bo to jest powiazane, usg tarczycy a jak to w porzadku to przeciwciala zeby wykluczyc (lub potwierdzic) hashimoto.
Jadwisia ty nie musialas robic bo u ciebie jest znana przyczyna - za mala tarczyca (tak jak u mnie), czasmi sa to guzki a jezeli na usc nic nie wykryja to z regoly nastepne badanie jest na ta chorobe.
Evelym - to na ciaze za duzo. ja tyle mam. zrob jeszcze F4 bo to jest powiazane, usg tarczycy a jak to w porzadku to przeciwciala zeby wykluczyc (lub potwierdzic) hashimoto.
Jadwisia ty nie musialas robic bo u ciebie jest znana przyczyna - za mala tarczyca (tak jak u mnie), czasmi sa to guzki a jezeli na usc nic nie wykryja to z regoly nastepne badanie jest na ta chorobe.
nie, nie, Walerko, źle mnie zrozumiałaś, na tarczycę robiłam wszystkie badania, bo jej rozmiar był niepokojący - ale wyszło, że nic się z nią złego nie dzieje, tylko po prostu taka jej "uroda", ta wielkość.
mówiłam, że nie robiłam innych badań w związku z ciążą poza hormonalnymi z Invicty - tzn. tych na cytomegalię itp.
Siwa, ja chodzę do dra Zapały, przyjmuje w Sopocie w przychodni ABC Family Med, poleciła mi go nasza Forumka, jestem jak na razie bardzo zadowolona, myślę, że to kompetentny lekarz, a do tego świetny człowiek.
Evelyn, 3,3 to niestety za dużo, tzn. niewykluczona jest oczywiście szczęśliwa ciąża, ale jednak zarówno zajście może być trudniejsze, jak i - przede wszystkim - mocno wzrasta ryzyko poronienia.
te badania, o których pisała Walerka, warto zrobić do kompletu i potem skonsultować to z endokrynologiem.
mówiłam, że nie robiłam innych badań w związku z ciążą poza hormonalnymi z Invicty - tzn. tych na cytomegalię itp.
Siwa, ja chodzę do dra Zapały, przyjmuje w Sopocie w przychodni ABC Family Med, poleciła mi go nasza Forumka, jestem jak na razie bardzo zadowolona, myślę, że to kompetentny lekarz, a do tego świetny człowiek.
Evelyn, 3,3 to niestety za dużo, tzn. niewykluczona jest oczywiście szczęśliwa ciąża, ale jednak zarówno zajście może być trudniejsze, jak i - przede wszystkim - mocno wzrasta ryzyko poronienia.
te badania, o których pisała Walerka, warto zrobić do kompletu i potem skonsultować to z endokrynologiem.
najpierw brałam 25 mg przez ponad dwa miesiące. zrobiłam badania i TSH wyszło 1,4, a FT4 nadal w dolnej granicy normy. z powodu tego FT4 oraz rozmiaru tarczycy - w międzyczasie robiłam USG i pozostałe badania - lekarz zdecydował się zwiększyć dawkę euthyroxu, w tej chwili biorę półtorej tabletki od tygodnia, za tydzień mam zacząć brać przez jakiś tydzień/dwa na zmianę półtorej/dwie (czyli 50 mg) i potem przejść na dwie i tak brać, o ile oczywiście będę się dobrze czuła. przed IUI mam zrobić raz jeszcze badania TSH i FT4, i TSH powinno być poniżej 1, a najlepiej w przedziale 0,2-0,5, a FT4 w górnej granicy normy.
ja akurat bardzo się cieszę, że wprowadza to u mnie stopniowo, bo nie miałam żadnych objawów niedoczynności i lekarz obawiał się, że będę źle reagować na euthyrox - i faktycznie pierwszych kilka dni brania półtorej tabletki było ciężko ze snem - strasznie często się budziłam w nocy i płytko spałam. teraz jest już z powrotem ok, ale pewnie znowu będzie taki okres, jak przejdę na dwie.
na pewno musisz na bieżąco kontrolować poziomy hormonów, żeby faktycznie uniknąć wpadnięcia w nadczynność...
ja akurat bardzo się cieszę, że wprowadza to u mnie stopniowo, bo nie miałam żadnych objawów niedoczynności i lekarz obawiał się, że będę źle reagować na euthyrox - i faktycznie pierwszych kilka dni brania półtorej tabletki było ciężko ze snem - strasznie często się budziłam w nocy i płytko spałam. teraz jest już z powrotem ok, ale pewnie znowu będzie taki okres, jak przejdę na dwie.
na pewno musisz na bieżąco kontrolować poziomy hormonów, żeby faktycznie uniknąć wpadnięcia w nadczynność...
Czesc dziewczynki!
Mam pytanie,czy wiecie może,kiedy najwcześniej można zrobić badanie beta-hcg z krwi?
Moja koleżanka ma przeczucie,że może być w ciąży,ale jeszcze za wcześnie,żeby zrobić testy ciążowe i pytała mnie,czy badanie z krwi coś już by potwierdziło po niecałych 2 tygodniach od współżycia,a @ powinna dostać dopiero za tydzień.Niestety nie potrafiłam Jej jednoznacznie odpowiedzieć,ale może Wy coś więcej wiecie o tym badaniu?
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
Mam pytanie,czy wiecie może,kiedy najwcześniej można zrobić badanie beta-hcg z krwi?
Moja koleżanka ma przeczucie,że może być w ciąży,ale jeszcze za wcześnie,żeby zrobić testy ciążowe i pytała mnie,czy badanie z krwi coś już by potwierdziło po niecałych 2 tygodniach od współżycia,a @ powinna dostać dopiero za tydzień.Niestety nie potrafiłam Jej jednoznacznie odpowiedzieć,ale może Wy coś więcej wiecie o tym badaniu?
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
Jeżeli twoja kolerzanka jest 2 tygodnie po stosunku, to oznacza, że jeżeli zaszła w ciążę, to zapłodnione jajo powinno zagnieźdzć się 7 do 9 dni po zapłodnieniu.
Czyli może robić badania z bety (pierwsze jednego dnia, a jezeli sa watpliwości, to po 24 godzinach ponownie - hormon ten bardzo szybko przyrasta w ciąży, wiec jeżeli według norm laboratoryjnych wychodzi ciąża, to znazy, że maleństwo się wykluwa)
albo
odczekać 2 tyodnie (lub tydzien, do dnia spoziewanej @) i zrobić test, który jest badzo czuły. Ja zrobila test w dniu spodziewanej miesiaczki i maleństwo jest już w 26 tygodniu i mocno kopie ;)
Pozdawiam serdecznie :)
Czyli może robić badania z bety (pierwsze jednego dnia, a jezeli sa watpliwości, to po 24 godzinach ponownie - hormon ten bardzo szybko przyrasta w ciąży, wiec jeżeli według norm laboratoryjnych wychodzi ciąża, to znazy, że maleństwo się wykluwa)
albo
odczekać 2 tyodnie (lub tydzien, do dnia spoziewanej @) i zrobić test, który jest badzo czuły. Ja zrobila test w dniu spodziewanej miesiaczki i maleństwo jest już w 26 tygodniu i mocno kopie ;)
Pozdawiam serdecznie :)
Hej hej dziewczyny ja już niedługo skończę 30lat i też mogę zaliczyć siebie do tego wątku.My staramy się już prawie dwa lata i na razie nic.Teraz jestem na etapie brania luteiny mam brać 3mce jak się nie uda to następne trzy będą z clo.Zobaczymy co z tego wyniknie .Pozdrawiam wszystkie staraczki :))))))))))))))))))))))))))))
no a ja za jakies 5 dni zaczynam przygode z Clostillbegyt-em
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Ale cisza tutaj!
Co u Was dziewczynki?
Jak starania?
Ja dzisiaj robiłam test,ale niestety jedna krecha,buuu.... :(
Coś mi ostatni @ nie pasował i przez ostatnie 2 dni miałam nudności,więc pomyślałam,że może jednak coś się święci,ale okazalo się,że jednak nie. :(
Próbujemy dalej - może w tym miesiącu się uda.
Co u Was dziewczynki?
Jak starania?
Ja dzisiaj robiłam test,ale niestety jedna krecha,buuu.... :(
Coś mi ostatni @ nie pasował i przez ostatnie 2 dni miałam nudności,więc pomyślałam,że może jednak coś się święci,ale okazalo się,że jednak nie. :(
Próbujemy dalej - może w tym miesiącu się uda.
Hej dziewczyny! Czy możecie polecić jakiegoś ginekologa ze szpitala z Zaspy, żeby miała tez prywatny gabinet?
Jestem po 30, w zeszłym roku zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko, ciąze przeżyłam okropnie-nudności, wymioty ale dziecko rozwijało się prawidłowo. Cieszyliśmy się że zostaniemy rodzicami. Poród miałam wywoływany 7 dni po terminie, bo z rozwarciem chodziła od 2 tygodni a skórczy nie miałam. Co tydzień w 9 miesiącu badała mnie moja doktor, zeby rozkrecić akcję porodowa. Niestety rozkreciła ją dopiero kroplówka, przebito mi pęcherz, zielone wody ale i tak kazali mi rodzić sn. Dziecko urodziło się w zamartwicy i po miesiącu zmarło. Też sobie w brodę pluję że wczesniej nie zdecydowałam się na dziecko. A mnie czeka prawdopodobnie zabieg usuniecia torbiela z jajnika jeśli w najblizszych miesiącach się nie wchłonie. Możecie kogoś polecić
Jestem po 30, w zeszłym roku zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko, ciąze przeżyłam okropnie-nudności, wymioty ale dziecko rozwijało się prawidłowo. Cieszyliśmy się że zostaniemy rodzicami. Poród miałam wywoływany 7 dni po terminie, bo z rozwarciem chodziła od 2 tygodni a skórczy nie miałam. Co tydzień w 9 miesiącu badała mnie moja doktor, zeby rozkrecić akcję porodowa. Niestety rozkreciła ją dopiero kroplówka, przebito mi pęcherz, zielone wody ale i tak kazali mi rodzić sn. Dziecko urodziło się w zamartwicy i po miesiącu zmarło. Też sobie w brodę pluję że wczesniej nie zdecydowałam się na dziecko. A mnie czeka prawdopodobnie zabieg usuniecia torbiela z jajnika jeśli w najblizszych miesiącach się nie wchłonie. Możecie kogoś polecić
BARDZO MI PRZYKRO "nie mama" Z POWODU DZIECIĄTKA.
NIE WIŃ SIEBIE O NIC - TO WINA LEKARZY!
Ja też miałam torbiel na jajniku (a nawet 2 torbiele) i usuwali mi go w szpitalu miejskim w Gdyni (nawet mi to odpowiadalo,bo sama jestem z Gdyni).
A ,że liczył się dla mnie czas,to zdecydowałam się na Gdynię,ponieważ tu był najszybszy termin i w przeciągu miesiąca zostałam przyjęta na oddział.W innych szpitalach w całym 3-mieście musiałabym czekać pół roku,albo więcej.
NIE WIŃ SIEBIE O NIC - TO WINA LEKARZY!
Ja też miałam torbiel na jajniku (a nawet 2 torbiele) i usuwali mi go w szpitalu miejskim w Gdyni (nawet mi to odpowiadalo,bo sama jestem z Gdyni).
A ,że liczył się dla mnie czas,to zdecydowałam się na Gdynię,ponieważ tu był najszybszy termin i w przeciągu miesiąca zostałam przyjęta na oddział.W innych szpitalach w całym 3-mieście musiałabym czekać pół roku,albo więcej.
Dziękuję "Siwa34"-No tak ja zostałam z pustymi rękoma i problemem w postaci torbieli, a lekarka tylko stwierdziła że takie rzeczy się zdarzają.
Nie wiem do jakiego lekarza iść(może możesz kogoś polecić). Byłam już u 2 i jeden mówi żeby przyjść za miesiac(bo to według niego torbiel endometrialna)drugi że za 3 że to torbiel krwotoczna. I jak tu być madrą...? Nie wiedziąłam że takie kolejki są na zabieg...nie jesetem z trójmiasta, ale z tego jak rozmawaili ze mną Ci doktorzy to myślałam że wszystko rozgrywa się w przeciągu miesiaca.
Nie wiem do jakiego lekarza iść(może możesz kogoś polecić). Byłam już u 2 i jeden mówi żeby przyjść za miesiac(bo to według niego torbiel endometrialna)drugi że za 3 że to torbiel krwotoczna. I jak tu być madrą...? Nie wiedziąłam że takie kolejki są na zabieg...nie jesetem z trójmiasta, ale z tego jak rozmawaili ze mną Ci doktorzy to myślałam że wszystko rozgrywa się w przeciągu miesiaca.
nie mama mi także bardzo przykro, a może zdiagnozuj się u trzeciego, no ja jestem ewidentnym przypadkiem, że dopiero trzeci lekarz stwierdził problem - endometrioze, wcześniejsi nic nie widzieli złego...
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
ja chodzę do Kliniki Gameta w gdyni do dr. Czecha - ma on b. dobre opinie, także dr. Śliwiński i dr. Skweres mają b. dobre opinie
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
"nie mama", "Karolinka29" ma rację - w Gamecie są bardzo dobrzy specjaliści (nie chodzilam do żadnego z nich,bo nie mialam takiej potrzeby,ale faktycznie mają bardzo dobre opinie).
Ja przed operacją torbieli chodziłam do dr.,który już niestey nie żyje od zeszłego roku i do dr. Stasiak na NFZ w Gdyni. Oboje wykryli u mnie torbiele.Najpierw przez 3 miesiące musialam brać tabl. anty,żeby się wchłonęły,ale niestety nie pomogło i cały czas się powiększały.Dostałam skierowanie do szpitala,ale wszędzie były już pozajmowane terminy na najbliższe miesiące,a ja nie mogłam czekać tak długo.
Ja przed operacją torbieli chodziłam do dr.,który już niestey nie żyje od zeszłego roku i do dr. Stasiak na NFZ w Gdyni. Oboje wykryli u mnie torbiele.Najpierw przez 3 miesiące musialam brać tabl. anty,żeby się wchłonęły,ale niestety nie pomogło i cały czas się powiększały.Dostałam skierowanie do szpitala,ale wszędzie były już pozajmowane terminy na najbliższe miesiące,a ja nie mogłam czekać tak długo.
pozwolę sobie się wtrąćić ;-)
"nie mama", jeśli masz w planach ciąże to proponuje nie podejmować pochopnie decyzji o usunięciu torbieli. Taki zabieg może powodować zrosty, a jeśli w czasie operacji uznają, że rzeba coś dodatkowo usunąć, to po prostu to zrobią.. Ja się zawzięłam i przez 2 lata po prostu ją obserwowałam, chodziłam na usg co 3 miesiące, no i w końcu udało się zajśc w ciąże, mimo tego, że jajnik po stronie torbieli nie dawał sobie rady. Gdy zmiana jest na jajniku, to po pierwszy trymestrze hormony powodują, że zaczyna się wchłaniać i problem z głowy. Z moją jest troszkę inaczej bo jest umiejscowiona za jajnikiem i niestety nie znika, ale jest szansa, że pęknie podczas porodu. Wszystkie przypadki są innem, bo różne są torbiele, ta kórą ja mam czasami się powiększała, czasami malała, obecnie ma 6,5cm x 3,5cm. Radzę zasięgnąć opini dobrego lekarza, zanim pójdzie się na zabieg. Mi wcześniejsi dawali skierowanie do szpitala i twierdzili, że bez usunięcia to w ogóle nie mam szans na ciąże, a potem to się zobaczy.. Podjęłam bardzo dobrą decyzję.
"nie mama", jeśli masz w planach ciąże to proponuje nie podejmować pochopnie decyzji o usunięciu torbieli. Taki zabieg może powodować zrosty, a jeśli w czasie operacji uznają, że rzeba coś dodatkowo usunąć, to po prostu to zrobią.. Ja się zawzięłam i przez 2 lata po prostu ją obserwowałam, chodziłam na usg co 3 miesiące, no i w końcu udało się zajśc w ciąże, mimo tego, że jajnik po stronie torbieli nie dawał sobie rady. Gdy zmiana jest na jajniku, to po pierwszy trymestrze hormony powodują, że zaczyna się wchłaniać i problem z głowy. Z moją jest troszkę inaczej bo jest umiejscowiona za jajnikiem i niestety nie znika, ale jest szansa, że pęknie podczas porodu. Wszystkie przypadki są innem, bo różne są torbiele, ta kórą ja mam czasami się powiększała, czasami malała, obecnie ma 6,5cm x 3,5cm. Radzę zasięgnąć opini dobrego lekarza, zanim pójdzie się na zabieg. Mi wcześniejsi dawali skierowanie do szpitala i twierdzili, że bez usunięcia to w ogóle nie mam szans na ciąże, a potem to się zobaczy.. Podjęłam bardzo dobrą decyzję.
No to i ja się wrące:)
Ja miałam torbiel na jajniku około 5 cm. Leczyłam się u dr Śliwińskiego. Hormony u mnie nie zadziałały i musiałam mieć zabieg. W lipcu w zeszłym roku miałam laparoskopie - Śliwiński pracuje, a przynajmniej w tedy pracował, na oddziale ginekologi onkologicznej w Redłowie. I on mi robił zabieg. Pewnie że przyjemnie nie było ale dzięki szybkiemu zabiegowi i temu że torbiel nie urosła większa nie wycieli mi jajnika. I w październiku zaszłam w ciąże!!!
Moim zdaniem nie ma na co czekać trzeba działać. Lepiej mieć małą torbiel i robioną laparoskopie niż pozwolić jej urosnąć powyżej 5 cm - wtedy nie robią laparo - i mieć operacje z wycinaniem jajnika!!
Ja miałam torbiel na jajniku około 5 cm. Leczyłam się u dr Śliwińskiego. Hormony u mnie nie zadziałały i musiałam mieć zabieg. W lipcu w zeszłym roku miałam laparoskopie - Śliwiński pracuje, a przynajmniej w tedy pracował, na oddziale ginekologi onkologicznej w Redłowie. I on mi robił zabieg. Pewnie że przyjemnie nie było ale dzięki szybkiemu zabiegowi i temu że torbiel nie urosła większa nie wycieli mi jajnika. I w październiku zaszłam w ciąże!!!
Moim zdaniem nie ma na co czekać trzeba działać. Lepiej mieć małą torbiel i robioną laparoskopie niż pozwolić jej urosnąć powyżej 5 cm - wtedy nie robią laparo - i mieć operacje z wycinaniem jajnika!!
teraz laparoskopowo usuwają nawet torbiel 10cm. Moja ciotka miała robione 2 miesiące temu.
ja mam kuzynkę, kóra właśnie pospieszyła się z usunięciem torbieli no i niestety przez zabieg nie może zajśc w ciąże i to już z 5, czy 6 rok leci.. Ale tak jak pisałam to kwestia indywidualna, są różne torbiele i różne przypadki
ja mam kuzynkę, kóra właśnie pospieszyła się z usunięciem torbieli no i niestety przez zabieg nie może zajśc w ciąże i to już z 5, czy 6 rok leci.. Ale tak jak pisałam to kwestia indywidualna, są różne torbiele i różne przypadki
Gabi wiesz każdy zabieg w ciązy niesie za soba jakies ryzyko, ja ta torbiel tez miałam przed ciąża, przez ciaze mi nie znikneła i została, a teraz przed kolejna chca coś z nią zrobić. Jakiegos zagrożenia wielkiego raczej nie ma skoro dają czas zeby ja poobserwować-przed okresem się zwiększa, po zmniejsza- informują po prostu jakie sa możliwości w przypadku jej usunięcia lub pozostawienia(np. skręt jajowodu).
Zobaczę co powie jeszcze 3 lekarz, jakoś po moich doświadczeniach nie mogę opierać się na opini jednego nawet dwóch, dmucham na zimne- może udam się do dr. śliwińskiego albo skwerensa, słyszałam jeszcze o chmielewskim, moja torbiel chyba az tak duża nie jest ma jakieś 2.37x2.08, a o dziecku myślę choć boję sie bardzo, no i doktor mówi że już w sumie zblizałby sie bezpieczny termin żeby zajść...
dziękuję Gabi, ja szczęśliwego rozwiązania życzę.
dziękuję Gabi, ja szczęśliwego rozwiązania życzę.
Cześć staraczki! ;)
Chyba trochę za bardzo nakręcam się na ciążę,ale w tym miesiącu mam wszystko jakoś rozregulowane.
11.03 miałam @,17/18 były przytulanki, 21 prawdopodobnie owulka,a 20 i 21.03 śluz niby płodny,ale taki baaaardzo rzadki (prawie,jak woda),przeźroczysty i naprawdę było tego bardzo dużo (głównie po nocy i do południa).Teraz jest 15 dc,a od 2 dni pobolewają mnie piersi,podbrzusze,jajnik i czuję się tak,jak przed @.
Za wcześnie jeszcze na kolejną @ i na jakieś objawy ewentualnej ciąży.czy któraś miala kiedyś podobnie i co to może być?
Czy to już mogą być jakieś pierwsze oznaki ciąży?
Proszę poradzcie!
Chyba trochę za bardzo nakręcam się na ciążę,ale w tym miesiącu mam wszystko jakoś rozregulowane.
11.03 miałam @,17/18 były przytulanki, 21 prawdopodobnie owulka,a 20 i 21.03 śluz niby płodny,ale taki baaaardzo rzadki (prawie,jak woda),przeźroczysty i naprawdę było tego bardzo dużo (głównie po nocy i do południa).Teraz jest 15 dc,a od 2 dni pobolewają mnie piersi,podbrzusze,jajnik i czuję się tak,jak przed @.
Za wcześnie jeszcze na kolejną @ i na jakieś objawy ewentualnej ciąży.czy któraś miala kiedyś podobnie i co to może być?
Czy to już mogą być jakieś pierwsze oznaki ciąży?
Proszę poradzcie!
"nie mama",ja miałam najpierw 1 torbiel 7 cm.,który pod wpływem tabl. anty rozdzielił się na 2 torbiele 3 i 4 cm. i wszyscy gin.,u których sprawdzałam mówili to samo,że za duże już na laparo i trzeba ciąć powloki brzuszne,więc teraz wyglądam,jak po cesarce.
Przy operacji nie naruszyli mi jajnika,tylko wyłuszczyli torbiele.
Moim zdaniem powinnaś zdecydować sie na ten zabieg,bo faktycznie torbiele o takiej wielkości mogą ulec skręceniu lub pęknięciu (co jest jeszcze bardziej niebezpieczne!) i może dojść do kapalenia otrzewnej!
Mną opiekował się dr. Ciepłuch - ordynator gin. szpitala miejskiego w Gdyni.
Pozdrawiam w ten piękny,słoneczny i ciepły dzień!
Przy operacji nie naruszyli mi jajnika,tylko wyłuszczyli torbiele.
Moim zdaniem powinnaś zdecydować sie na ten zabieg,bo faktycznie torbiele o takiej wielkości mogą ulec skręceniu lub pęknięciu (co jest jeszcze bardziej niebezpieczne!) i może dojść do kapalenia otrzewnej!
Mną opiekował się dr. Ciepłuch - ordynator gin. szpitala miejskiego w Gdyni.
Pozdrawiam w ten piękny,słoneczny i ciepły dzień!
Tak to nasza pierwsza ciaza i musze przyznac ze bardzo bobrze ja znosze. Co do staran to mielismy takiego farta, ze strzelilismy gola przy pierwszym podejsciu ;-) jak to my sie smiejemy "Irish luck" (moj maz jest irlandczykiem)...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
WOW,NO TO TYM BARDZIEJ GRATULUJĘ!!! ;)
SUPER!!!
FAKTYCZNIE "IRISH LUCK"! ;)
JA MAM FACETA POLAKA I ZOBACZYMY,CZY PRZY 2-GIM PODEJŚCIU NAM SIĘ UDAŁO,ALE DO TEGO MUSIMY JESZCZE POCZEKAĆ 2 TYGODNIE ( DO @),ALBO ZA TYDZIEŃ MOŻE PÓJDĘ NA BADANIE Z KRWI BETA-HCG I SIĘ WYJAŚNI. ;)
MAM JAKIEŚ TAKIE PRZECZUCIA,ŻE SIĘ UDAŁO,ALE ZOBACZYMY,CZY MOJA INTUICJA MNIE NIE ZAWODZI. ;)
SUPER!!!
FAKTYCZNIE "IRISH LUCK"! ;)
JA MAM FACETA POLAKA I ZOBACZYMY,CZY PRZY 2-GIM PODEJŚCIU NAM SIĘ UDAŁO,ALE DO TEGO MUSIMY JESZCZE POCZEKAĆ 2 TYGODNIE ( DO @),ALBO ZA TYDZIEŃ MOŻE PÓJDĘ NA BADANIE Z KRWI BETA-HCG I SIĘ WYJAŚNI. ;)
MAM JAKIEŚ TAKIE PRZECZUCIA,ŻE SIĘ UDAŁO,ALE ZOBACZYMY,CZY MOJA INTUICJA MNIE NIE ZAWODZI. ;)
"nie mama",na razie staramy się drugi cykl,ale w styczniu byłam na usg jajników i podobno wszystko ok. Jajnik podczas operacji nie został naruszony i nie ma zrostów,więc jak na razie nie ma nic niepokojącego.
Ten torbiel mialam już w ciąży,ale lekarz prowadzący nic mi o nim nie powiedział,a ja nie miałam pojęcia,że coś się dzieje.Wówczas był niewielki ok. 2,5 cm. i być może (po konsultacji z innymi lekarzami) mógł mieć jakiś wpływ na utratę mojej ciąży w 5 miesiącu.
Bywają przypadki,że w ciąży torbiele pod wpływem hormonów wchłaniają się samoistnie,ale ja bym w Twoim przypadku nie ryzykowala i od razu zdecydowała się na zabieg.
Po operacji miałam 4 tyg. zwolnienia lek.,wszystko pięknie się goiło i już po 4 miesiącach mogłam zacząć się starać o kolejną ciążę,ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
Ten torbiel mialam już w ciąży,ale lekarz prowadzący nic mi o nim nie powiedział,a ja nie miałam pojęcia,że coś się dzieje.Wówczas był niewielki ok. 2,5 cm. i być może (po konsultacji z innymi lekarzami) mógł mieć jakiś wpływ na utratę mojej ciąży w 5 miesiącu.
Bywają przypadki,że w ciąży torbiele pod wpływem hormonów wchłaniają się samoistnie,ale ja bym w Twoim przypadku nie ryzykowala i od razu zdecydowała się na zabieg.
Po operacji miałam 4 tyg. zwolnienia lek.,wszystko pięknie się goiło i już po 4 miesiącach mogłam zacząć się starać o kolejną ciążę,ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
Siwa34 b.mi przykro ze straciłas dziecko, nie wiedziałam. Ja tez jak juz pisałam miałam torbiel przed i w czasie ciąży, ale jak dziecko rosło to już nie było jej widać na usg wiec lekarka nie mogła też go zauważyć.. Ja jestem na zwolnieniu bo po śmierci małego nie dałabym rady od razu wrócić do pracy. Lekarz mi powiedział że od razu po zabiegu mam w ciążę zachodzić, nawet może mi na to receptę wypisać- oczywiście jak wszystko będzie zagojone, choć ja co zrozumiałe boję się.
Życze Ci powodzenia w staraniu o dziecko i dziekuję za info, skonsultuję się jeszcze z jednym lekarzem.
Życze Ci powodzenia w staraniu o dziecko i dziekuję za info, skonsultuję się jeszcze z jednym lekarzem.
Dziekuję "nie mama".
Rozumiem Twoje obawy.
Lekarze swoje,a my swoje - uważam,że powinnyśmy być przede wszystkim przygotowane psychicznie i fizycznie na następną ciążę po takich przeżyciach,a nie dzialać wtedy,kiedy lekarze mówią.
U mnie też nie było dobrze widać torbieli na usg ciążowym (pierwszym i połówkowym),ale po utracie pokazałam te zdjęcia innym gin. i jednoznacznie stwierdzili,że jest i to mogło być przyczyną lub jedną z przyczyn utraty synka.Innych przyczyn nie odnaleziono nawet przy badaniu histopatologicznym popłodu i w czasie badań zalecanych mi po ciąży.
Jeśli mialabyś robione laparo,to może faktycznie możecie prawie od razu zacząć się starać,ale mi kazano odczekać aż wszystko w środku mi się zagoi,bo byłam cięta,jak przy cesarce.
Kochana,skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem,a jak chcesz,to mogę dać Tobie namiary do ordynatora gin. w Gdyni dr. Ciepłucha,który zajął sie mną podczas operacji i po.
Chociaz czytałam na forum trochę niepochlebnych opinii o Nim,ale ja jestem bardzo zadowolona z Niego i Jego podejścia do pacjentek.
Rozumiem Twoje obawy.
Lekarze swoje,a my swoje - uważam,że powinnyśmy być przede wszystkim przygotowane psychicznie i fizycznie na następną ciążę po takich przeżyciach,a nie dzialać wtedy,kiedy lekarze mówią.
U mnie też nie było dobrze widać torbieli na usg ciążowym (pierwszym i połówkowym),ale po utracie pokazałam te zdjęcia innym gin. i jednoznacznie stwierdzili,że jest i to mogło być przyczyną lub jedną z przyczyn utraty synka.Innych przyczyn nie odnaleziono nawet przy badaniu histopatologicznym popłodu i w czasie badań zalecanych mi po ciąży.
Jeśli mialabyś robione laparo,to może faktycznie możecie prawie od razu zacząć się starać,ale mi kazano odczekać aż wszystko w środku mi się zagoi,bo byłam cięta,jak przy cesarce.
Kochana,skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem,a jak chcesz,to mogę dać Tobie namiary do ordynatora gin. w Gdyni dr. Ciepłucha,który zajął sie mną podczas operacji i po.
Chociaz czytałam na forum trochę niepochlebnych opinii o Nim,ale ja jestem bardzo zadowolona z Niego i Jego podejścia do pacjentek.
Po laparo też nie od razu jest różowo ale zdecydowanie lepiej niż po cięciu. Ja przez około 2 tygodnie byłam mocno obolała. Ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Szybko też organizm wrócił na swoje tory i po jakiś 3 tygodniach dostałam okres więc teoretycznie po około 1 miesiącu można już było działać z dzidzią:) Ja bym jednak nie radziła tak szybko zachodzić w ciąże bo jednak blizny muszą się zagoić.
Tak jak pisałam ja miałam w lipcu laparo, w październiku zaszłam w ciąże i teraz przy powiększającym się brzuchu (teraz jestem w 6 miesiącu ciąży) widać że pępek (przez pępek wpuszczą kamerę) nie do końca jest ładnie zrośnięty. Tragedii nie ma ale nie wygląda najładniej. Nie wiadomo jakby się zachował jakby wczesniej zaczął być rozciągany.
Ale uszy do góry dziewczyny!!! Będzie dobrze!!!
Tak jak pisałam ja miałam w lipcu laparo, w październiku zaszłam w ciąże i teraz przy powiększającym się brzuchu (teraz jestem w 6 miesiącu ciąży) widać że pępek (przez pępek wpuszczą kamerę) nie do końca jest ładnie zrośnięty. Tragedii nie ma ale nie wygląda najładniej. Nie wiadomo jakby się zachował jakby wczesniej zaczął być rozciągany.
Ale uszy do góry dziewczyny!!! Będzie dobrze!!!
Oj cichutko tu u nas,a w bliźniaczym wątku tyle się dzieje!
Chyba po prostu jest dużo mniej starających się po 30-tce? ;)
Dziewczynki,jak tam u Was?
Ja 8 kwietnia powinnam dostać @,ale że ostatnio mam cykle od 25 do 28 dni,a ostatnią owu miałam 10dc i często były przytulanki,to jest szansa,że może nie dostanę tej wstrętnej @.
Nie chce się nakrecać,ale od jakiegoś tygodnia z przerwami kłują mnie jajniki i chwilami czuję się,jak tuż przed @ i ciągle pobolewają mnie piresi.Parę dni temu miałam nudności i zawroty głowy.Poza tym nie mam apetytu,ale zaczęłam jeść kolację,której nigdy nie jadłam.
To dopiero 10 dni po owu,więc chyba trochę za wcześnie na jakieś objawy i testy.
A co Wy o tym myślicie? ;)
Chyba po prostu jest dużo mniej starających się po 30-tce? ;)
Dziewczynki,jak tam u Was?
Ja 8 kwietnia powinnam dostać @,ale że ostatnio mam cykle od 25 do 28 dni,a ostatnią owu miałam 10dc i często były przytulanki,to jest szansa,że może nie dostanę tej wstrętnej @.
Nie chce się nakrecać,ale od jakiegoś tygodnia z przerwami kłują mnie jajniki i chwilami czuję się,jak tuż przed @ i ciągle pobolewają mnie piresi.Parę dni temu miałam nudności i zawroty głowy.Poza tym nie mam apetytu,ale zaczęłam jeść kolację,której nigdy nie jadłam.
To dopiero 10 dni po owu,więc chyba trochę za wcześnie na jakieś objawy i testy.
A co Wy o tym myślicie? ;)
a moze idz na bete? wiem ze mozna juz po 14 dniach od owu(tak mi sie wydaje)lub jezeli zdolasz wytrzymaj do dnia miesiaczki i wtedy zrob test, ja robilam tydzien i 4 dni przed @ i wynik negatywny a jak w dniu @ to juz 2 kreski, co prawda ta 2 slabiutka ale jak mowi moj gin. nie wazny kolor wazne ze jest
To tak,jak u mnie - tyle,że objawy jak tuż przed okresem mam tylko czasami,a nie cały czas.Natomiast ból piersi jest ciągły i od tygodnia temperatura 37 - 37,4,ale wyczytalam gdzieś,że normalnie po owu taka podwyższona tempka ma prawo utrzymywać się do następnej @,więc już sama nie wiem.
Oj,jak bym chciała,żeby to była ciąża!
Oj,jak bym chciała,żeby to była ciąża!
Nie wytrzymałam i testowalam,ale niestety negatyw. :(
@ dopiero ma przyjść 8.04,więc może jeszcze za wcześnie,ale właśnie sobie przypomnialam,że jak byłam kiedyś w ciąży i testowalam 3 dni przed okresem,to też nic nie wykazalo - dopiero 2 piękne kreseczki były w 6 tc.,kiedy już wiedziałam,że jestem w ciąży,więc jest jeszcze szansa. ;)
@ dopiero ma przyjść 8.04,więc może jeszcze za wcześnie,ale właśnie sobie przypomnialam,że jak byłam kiedyś w ciąży i testowalam 3 dni przed okresem,to też nic nie wykazalo - dopiero 2 piękne kreseczki były w 6 tc.,kiedy już wiedziałam,że jestem w ciąży,więc jest jeszcze szansa. ;)
Czasem nie warto robic testow tylko od razu isc na bete , ja teraz tak mowie bo jestem madrzejsza, jak testowalam to tez wydalam mnostwo kasy na testy, robilam przed bo szlam na wesele i potem w dni @, teraz wiem ze jak bym poszla na bete od razu to juz na weselu wiedzialabym o ciazy i nie pila, ale beta tez jakos po 14 dniach wychodzi (z tego co wiem)
Dzięki sylwia781122!
Tak,jak mówisz - szkoda kasy na testy ciążowe z apteki!
Po świętach pójdę na betę,albo jak będę miala tyle cierpliwości to poczekam do 8.04 na @ i zobaczymy.
Co prawda od 3 dni nie mam już żadnych objawów świadczących o ewentualnej ciąży,poza chwilowymi kłuciami jajników i pobolewającym podbrzuszem,ale rownie dobrze mogą to być oznaki zbliżającego się okresu,chociaż mam takie przeczucie,że jednak może być ciąża,albo już sobie tak wkręciłam.
Tak,jak mówisz - szkoda kasy na testy ciążowe z apteki!
Po świętach pójdę na betę,albo jak będę miala tyle cierpliwości to poczekam do 8.04 na @ i zobaczymy.
Co prawda od 3 dni nie mam już żadnych objawów świadczących o ewentualnej ciąży,poza chwilowymi kłuciami jajników i pobolewającym podbrzuszem,ale rownie dobrze mogą to być oznaki zbliżającego się okresu,chociaż mam takie przeczucie,że jednak może być ciąża,albo już sobie tak wkręciłam.
sylwia80,ale SUPER WIADOMOŚĆ,WSPANIAŁY PREZENT NA ŚWIĘTA OD ... BOCIANA!!! :)
GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERCA I BARDZO,BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!
UWAŻAJ TERAZ NA SIEBIE I MALEŃSTWO!!!
ODWIEDZAJ NAS CZASEM I PISZ,JAK SIĘ CZUJECIE.
JESZCZE RAZ ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ,SPOKOJNYCH 9 (NO JUŻ 8! ;) ) MIESIĘCY I SZCZĘŚLIWEGO ROZWIĄZANIA!!!
U mnie wyjaśni się za jakieś 5 dni,czy pod mój adres bocian też przyleciał,czy jeszcze nie. ;)
GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERCA I BARDZO,BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!
UWAŻAJ TERAZ NA SIEBIE I MALEŃSTWO!!!
ODWIEDZAJ NAS CZASEM I PISZ,JAK SIĘ CZUJECIE.
JESZCZE RAZ ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ,SPOKOJNYCH 9 (NO JUŻ 8! ;) ) MIESIĘCY I SZCZĘŚLIWEGO ROZWIĄZANIA!!!
U mnie wyjaśni się za jakieś 5 dni,czy pod mój adres bocian też przyleciał,czy jeszcze nie. ;)
a ja jestem po zastrzyku na pęknięcie pęcherzyków i teraz dwa dni działamy, trzymajcie kciuki :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Witam po świętach!
Dziewczynki,chyba potrzebuję Waszej rady.
Nie wiem,co jest grane,bo od 3 dni mam @,a od 2 znowu podwyższoną tempkę (37,0 - 37,1) i dzisiaj sprawdzałam jeszcze testem owu i ... 2 kreski! Co prawda ta druga była jaśniejsza od pierwszej,ale zgłupiałam i nie wiem o co chodzi! Czyżby nadchodzila już owu?!
Dodam,że dzień przed @ i pierwszego dnia @ tempka spadła do 36,6,a testy owu (z ciekawości) robiłam do ostatniego dnia cyklu i cały czas były 2 krechy,ale jedna jaśniejsza trochę od drugiej.
Nie jestem przeziębiona i czuję się dobrze.
Może powinnam zbadac hormony? sama już nie wiem. :(
Dziewczynki,chyba potrzebuję Waszej rady.
Nie wiem,co jest grane,bo od 3 dni mam @,a od 2 znowu podwyższoną tempkę (37,0 - 37,1) i dzisiaj sprawdzałam jeszcze testem owu i ... 2 kreski! Co prawda ta druga była jaśniejsza od pierwszej,ale zgłupiałam i nie wiem o co chodzi! Czyżby nadchodzila już owu?!
Dodam,że dzień przed @ i pierwszego dnia @ tempka spadła do 36,6,a testy owu (z ciekawości) robiłam do ostatniego dnia cyklu i cały czas były 2 krechy,ale jedna jaśniejsza trochę od drugiej.
Nie jestem przeziębiona i czuję się dobrze.
Może powinnam zbadac hormony? sama już nie wiem. :(
u mnie tak, dość dziwnie, 11 i 14 dnia cyklu miałam wizytę u gin, i ona powiedziała ze nie mam jajeczkowania bo pęcherzyk nie rośnie (nie robiłam specjalnie monitorowania ale akurat miałam urlop i tak byłam u lekarza i tak to ona powiedziała ze co szkodzi) no to 22 dnia cyklu za bardzo nie przejmowałam się zabezpieczaniem czy cokolwiek, bo nie ma jajeczkowania-lekarz powiedział.
dziś jest 35 dzień cyklu, miesiączki nie mam już tydzień po terminie, dwa testy negatywne, ostatni wczoraj. Brzuch pobolewa jak na miesiączkę od 3 dni. Nic nie kumam.
:)
dziś jest 35 dzień cyklu, miesiączki nie mam już tydzień po terminie, dwa testy negatywne, ostatni wczoraj. Brzuch pobolewa jak na miesiączkę od 3 dni. Nic nie kumam.
:)
Emenems może się udało jednak??? :D
Ja jestem w podobnej sytuacji jak Ty...3 testy negatywne z czego pewnie z dwa lub jeden robione za wcześnie...dziś 38 dc i cisza...tempka 36,96...nie wiem o co chodzi...na bete nie ide bo sie boje...we wtorek mam wizyte u gin..zobaczymy..jestem po stracie ..więc bardzo się boję....
Ja jestem w podobnej sytuacji jak Ty...3 testy negatywne z czego pewnie z dwa lub jeden robione za wcześnie...dziś 38 dc i cisza...tempka 36,96...nie wiem o co chodzi...na bete nie ide bo sie boje...we wtorek mam wizyte u gin..zobaczymy..jestem po stracie ..więc bardzo się boję....
no ja kończę miesiączkę, zaopatrzylam się w testy jajeczkowania będę próbowac dalej :)
najgorsze ze nie mam jak zrobić sobie monitorowanie cyklu, u nas nie ma czegoś takiego, chyba po prostu jak znowu nic nei będzie umówię się do rodzinnego i pogadam jak to tu (w Norwegii) wyglada jak ktos chce a nei moze, chyba też mają jakies sposoby pomocy.
bo mogę sobie jechac na monitorowanie do Polski, ale co z tego jak mąz musi pracowac a sama to raczej bez sensu :D hehehe
u was jak ??
najgorsze ze nie mam jak zrobić sobie monitorowanie cyklu, u nas nie ma czegoś takiego, chyba po prostu jak znowu nic nei będzie umówię się do rodzinnego i pogadam jak to tu (w Norwegii) wyglada jak ktos chce a nei moze, chyba też mają jakies sposoby pomocy.
bo mogę sobie jechac na monitorowanie do Polski, ale co z tego jak mąz musi pracowac a sama to raczej bez sensu :D hehehe
u was jak ??
no u mnie nic, dostalam miesiączkę po 8 dniach spóźnienia, teraz znowu biore clo, od dwóch dni, aczkolwiek jest małe ale, bo jade na urlop do gda sama i wracam 15tego dnia cyklu...:P zobaczymy moze sie uda.
sikacze mi zawsze wychodzą negatywne, nawet jak byłam w ciązy i poroniłam zawsze był negatywny, wiec nei wierze w nie ;) i przestalam robic
sikacze mi zawsze wychodzą negatywne, nawet jak byłam w ciązy i poroniłam zawsze był negatywny, wiec nei wierze w nie ;) i przestalam robic











