Widok
STARAJĄCE SIĘ XVIII
Dziewczyny, jak pisałam beta 360, zaczynam wierzyć, gadałam już z lekarzem. ale po 1,5 roku chyba mam więcej obaw niż przypuszczałam..
niemniej jednak Koleżanki - ogłaszam misję na majówki ;) i ciążowe fluidy niech będą z Wami :)
ps. pozwolicie że jeszcze trochę z Wami zostanę :)
niemniej jednak Koleżanki - ogłaszam misję na majówki ;) i ciążowe fluidy niech będą z Wami :)
ps. pozwolicie że jeszcze trochę z Wami zostanę :)
"Życia nie oszukasz"
Ja się do Was oficjalnie przyłącze w lipcu :) Na razie jesteśmy na etapie badań, łykania foliku i robienia ze soba porzadku :) Jeszcze tylko musze isc po luteine bo walcze z plamieniami i w razie co, żeby nie było potem placzu....
Chcielismy spróbować na urlopie no i wyliczyłam sobe w jakim dniu cyklu bede i co? i okres. 1-2 dzień. Świetnie. Mam nadzieje ze sie pozmienia...
Znacie jakies sposoby na przyspieszenie@?
Chcielismy spróbować na urlopie no i wyliczyłam sobe w jakim dniu cyklu bede i co? i okres. 1-2 dzień. Świetnie. Mam nadzieje ze sie pozmienia...
Znacie jakies sposoby na przyspieszenie@?
ja po luteinie zawsze na 3 dzień (1 dzien spadku temperatur) miałam jak w banku godzina 16 okres :) więc ngdy do czasu testowania nie dotrwałam. także może coś jest w tym przedłużaniu.
ja-dwisia, bardzo dobrze myślisz co ja mam na myśli :)
dzięki dziewczyny jeszcze raz
komu teraz nadchodzi godzina zero? :)
ja-dwisia, bardzo dobrze myślisz co ja mam na myśli :)
dzięki dziewczyny jeszcze raz
komu teraz nadchodzi godzina zero? :)
"Życia nie oszukasz"
pewnie to co Ci aguseek powiem zabrzmi starym banałem :)
pół roku bez zabezpieczenia i nic, potem badanie i kolejno leczenie - prolaktyna i bromergon, progesteron i luteina, potem zbadaliśmy męża i podrasowaliśmy, potem clo i w 3cim cyklu z clo pregnyl i w tym cyklu się udało. i tak nam się zbiegło 1,5 roku mam nadzieję że moja radość będzie trwać :)
powiem Wam, że jak do clo dostałam pregnyl to się wściekłam. Nie odpuściłam tylko normalnie wpieniłam. Jak się teraz nie uda to mam to gdzieś, nie będę się wyginać i cudować i poprawiać co natura spieprzyła. no i co, wyrzucenie naturze niekompetencji podziałało ;)
a się rozpisałam ;)
pół roku bez zabezpieczenia i nic, potem badanie i kolejno leczenie - prolaktyna i bromergon, progesteron i luteina, potem zbadaliśmy męża i podrasowaliśmy, potem clo i w 3cim cyklu z clo pregnyl i w tym cyklu się udało. i tak nam się zbiegło 1,5 roku mam nadzieję że moja radość będzie trwać :)
powiem Wam, że jak do clo dostałam pregnyl to się wściekłam. Nie odpuściłam tylko normalnie wpieniłam. Jak się teraz nie uda to mam to gdzieś, nie będę się wyginać i cudować i poprawiać co natura spieprzyła. no i co, wyrzucenie naturze niekompetencji podziałało ;)
a się rozpisałam ;)
"Życia nie oszukasz"
dzięki isa za twoją historię....
ja też właśnie pierwszy raz dostałam pregnyl i mialam 2 pęcherzyki 23 mm ....no i czekam.........
ale mam wykupione jeszcze pare szczepionek....chociaz bym chciała je odsprzedać wiedząc że sie udało.
u mnie jest jeszcze tak że biorę dostinex, clo, luteinę .....chciałabym zrobić badanie hsg ale nie mogę bo mam bakterie wiec sama nie wiem czy mam drożne i czy dobrze że się łudzę.....
ja też właśnie pierwszy raz dostałam pregnyl i mialam 2 pęcherzyki 23 mm ....no i czekam.........
ale mam wykupione jeszcze pare szczepionek....chociaz bym chciała je odsprzedać wiedząc że sie udało.
u mnie jest jeszcze tak że biorę dostinex, clo, luteinę .....chciałabym zrobić badanie hsg ale nie mogę bo mam bakterie wiec sama nie wiem czy mam drożne i czy dobrze że się łudzę.....
no to chyba ja zakończyłam (odpukać odpukać) w momencie w którym Ty teraz jesteś. Miałam się szykować na czerwiec na hsg gdyby nie udało się tym razem, a lato - jesień inseminacja, lekarka nie ukrywała, że to bardziej niż prawdopodobne że tak będzie. narazie się udało. Jak umawiała się ze mną na wizytę to też nie gratulowała tylko powiedziała "3mam za was kciuki". ja też teraz 3mam za siebie ale i za Was laski :)
"Życia nie oszukasz"
To i ja już oficjalnie gratuluję, życzę cudownej, zdrowej ciąży, dbaj o siebie i swój największy skarb!!
A sama nie bardzo wiem co robić.. wczoraj znów byłam na rozmowie o prace 2etap.. w przyszłym tyg ostateczny wynik.. jeśli dostane prace to nie wiem czy nie przerwać starań na jakis czas.. Mąż mówi żeby się nie przejmować i się starać, bo dziecko ważniejsze i co ma być to będzie.. ja jestem rozdarta bo bardzo chce dziecka i przy tym nie chce być kurą domowa.. a lata lecą.. niedługo 30..
A sama nie bardzo wiem co robić.. wczoraj znów byłam na rozmowie o prace 2etap.. w przyszłym tyg ostateczny wynik.. jeśli dostane prace to nie wiem czy nie przerwać starań na jakis czas.. Mąż mówi żeby się nie przejmować i się starać, bo dziecko ważniejsze i co ma być to będzie.. ja jestem rozdarta bo bardzo chce dziecka i przy tym nie chce być kurą domowa.. a lata lecą.. niedługo 30..
Agusek jestem myslami z toba. ja mysle ze sobota to dobry dzien na testowanie bo wtedy mozna sie nacieszyc tym z mezem (albo pozbierac, ale badzmy dobrej mysli). daj nam znac i jak ktos napisal dopoki nie przyjdzie jest nadzieja. Isa nie znalam twojej historii - jest bardzo budujaca. a ja wogle spojrzalam na moje wykresy ostatnio i stwierdzilam ze tak z reka na sercu staralismy sie tylko 3 cykle, tyle ze zabralo to prawie rok od poronienia przez te moje 60cio dniowe cykle i potem regulacje tarczycy i wydaje sie cala wiecznosc.
ja nadal czekam do soboty...:/ brzuch boli cały czas ale @ jeszcze nie ma, pewnie jutro będzie. Dzisiaj 5 dzien od odstawienia luteiny, chciałabym aby sie juz wyjaśniło ale lekarka mówi ze czasami moze sie przedłyużyc przyjście @ od odstawienia luteiny wiec cierpliwie czekam ale jestem zmęczona tym czekaniem.
ja-dwisia nie pomogę bo nie wiem jakie wyniki są najlepsze do insmeinacji ale trzymam kciuki zebys mogła jednak mieć:)
ja-dwisia nie pomogę bo nie wiem jakie wyniki są najlepsze do insmeinacji ale trzymam kciuki zebys mogła jednak mieć:)
no właśnie lekarz mi nie powie, w sensie nie gin, bo dr Czech powiedział, że on się na temat tarczycy nie wypowiada i że mam wrócić na IUI, jak wyreguluje mi hormony endokrynolog. szczerze mówiąc, byłam prawie pewna, że zwiększenie dawki euthyroxu do 100% da lepszy efekt :( dlatego się nastawiałam już na IUI...
no a do tego wszystkiego, może być lipa też z IUI w następnym cyklu, bo termin do endo mam na 7 czerwca dopiero, a wtedy to już za dużo się nie zdziała. a sama sobie nie będę przecież zwiększać dawki :(
no a do tego wszystkiego, może być lipa też z IUI w następnym cyklu, bo termin do endo mam na 7 czerwca dopiero, a wtedy to już za dużo się nie zdziała. a sama sobie nie będę przecież zwiększać dawki :(
Ja-dwisia = onet przestał działać. Ja nawet przy TSH 0,6 miałam FT4 na poziomie 14. Nigdy wyżej. Nie wiem czy zwiększenie dawki E. podwyższy FT4, ale myślę,że spadnie jeszcze bardziej TSH i wpadniesz w nadczynność (bezsenność, kołatania serca, potliwość, itp.). Ja bym już nie czekała.
Dr Skweres mówił jeszcze, że po zajściu w ciążę już nie bada się TSH, a tylko FT4.
Dr Skweres mówił jeszcze, że po zajściu w ciążę już nie bada się TSH, a tylko FT4.
Oj dziewczyny, kurcze! No tak to jest, że musi się wszystko komplikować.
Ja-dwisiu, ja bym na Twoim miejscy podchodziła do IUI. Widocznei taka uroda twojej tarczycy ;-). A czasem tak jest, że jak się nie nastawia na pozytywny efekt (ja tak miałam), to się udaje. Kto nie ryzykuje ten nie ma ;-). Trzymam kciuki!
Karolina - no strasznie dziwne. Poczekaj jeszcze parę dni, jak @ nie przyjdzie to idź na betę. Czasami testy zawodzą.
Ja-dwisiu, ja bym na Twoim miejscy podchodziła do IUI. Widocznei taka uroda twojej tarczycy ;-). A czasem tak jest, że jak się nie nastawia na pozytywny efekt (ja tak miałam), to się udaje. Kto nie ryzykuje ten nie ma ;-). Trzymam kciuki!
Karolina - no strasznie dziwne. Poczekaj jeszcze parę dni, jak @ nie przyjdzie to idź na betę. Czasami testy zawodzą.
ja też miałam dokładnie tak jak pisze Michalowa i Makarena, jak myślałam że IUI się uda, to nic z tego nie było, a kiedy myślałam , że jestem już na późno (bo był sylwester, Nowy Rok i weekend po drodze i dopiero w poniedziałaek poszłam na IUI) to wtedy się właśnie udało. A jesczze był to pierwszy dzień działalności GAmety, więc troszkę nerwowo było w rejestracji, więc byłam zupełnie pewna że to stracona próba. Ale jednak, jak widać nie :)
Ja-dwisia, ja chyba poszłabym na IUI. A Karolinka, może jeszcze jest szansa?;)
Pozdrawiam i życzę starającym się powodzenia!
Ja-dwisia, ja chyba poszłabym na IUI. A Karolinka, może jeszcze jest szansa?;)
Pozdrawiam i życzę starającym się powodzenia!
troche kicha ze lekarz z Gamety nie moze zdecydowac czy ok, czy nie. Jadwisia a moze uda ci sie gdzies na konsultacje dostac. to nie do konca tak z ta tarczyca bo to grozi poronieniem i komplikacjami z rozwojem dzidzi ale nie musi. i nie zycze Ci przechodzenia przez to. tyle ze dlugo juz bierzesz a w ciazy zawsze mozna zwiekszyc dawke
Walerka - to chyba nie tak do końca, że lekarz ma zdecydować czy jest OK. Często dziewczyny z TSH powyżej 3 zachodzą w ciążą i ją szczęśliwie noszą, większości dojrzewają piękne pęcherzyki bez wspomagania, a części nie pomaga Clo 3*1, jednym pękają pęcherzyki co miesiąc, a innym zdarza sie, że nie pękną nawet po Pregnylu. Lekarz nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć. Ja zawsze po IUI i nawet wtedy, gdy IUI było odwołane na zbyt małe prawdopodobieństwo ciąży, słysze od lekarza" proszę współżyć w domu. Więc nawet lekarze przyznają, że jest jakiś margines na "cuda".
to prawda. bardziej mi chodzilo o to ze Gameta kuleje troche z tej tarczycowej, endokrynologicznej strony. jakos tak mam wyobrazenie ze jezeli juz tym sie zajmuja to powinni wszystkimi aspektami problemow. i zgodze sie ze regoly nie ma. ja pewnie patrze przez pryzmat moich doswiadczen i sama nie chcialabym przez to przechodzic jeszcze raz.
ach zycze wam, tych dwoch kresek, a do toego dobila mnie pewna wiadomosc o pewnych 2 kreskach i mysle, ze zycie do konca nie jest sprawiedliwe i dlaczego nieodpowiedzialni ludzie nie maja problemow itp...nie wiem, musze sobie od nowa pewne rzeczy poukladac, najgorsze, ze nie chce mi cieszyc sie ta wiadomoscia w ogole...
Aguuse, rob test jutro
Karolinko, moze w pn na bete przejdziesz sie?
Aguuse, rob test jutro
Karolinko, moze w pn na bete przejdziesz sie?
Aguseek mocno trzymam kciuki i czekamy na wieści jutro!
ja nie podeszłam do IUI, dużo rzeczy się ostatecznie złożyło. ta tarczyca swoją drogą, wolałabym być po konsultacji z endo jednak, to po pierwsze, chociaż gdyby było tylko to, to raczej bym zaryzykowała. po drugie moje zapalenie trąbki słuchowej już drugi tydzień :( już niby było dobrze, ale się odnowiło i wczoraj wieczorem było apogeum. dziś byłam u laryngologa i trochę jeszcze potrwa leczenie... do tego jeszcze była jedna rzecz, którą pierwotnie chcieliśmy pominąć, ale ostatecznie szala przeważyła.
no a przy tym wszystkim wygląda na to, że mam albo cykl bezowul., albo wszystko mi się opóźni, może przez te nerwy. no cóż, mam nadzieję, że w czerwcu będzie lepiej.
dzięki za wszystkie Wasze rady!!! :)
ja nie podeszłam do IUI, dużo rzeczy się ostatecznie złożyło. ta tarczyca swoją drogą, wolałabym być po konsultacji z endo jednak, to po pierwsze, chociaż gdyby było tylko to, to raczej bym zaryzykowała. po drugie moje zapalenie trąbki słuchowej już drugi tydzień :( już niby było dobrze, ale się odnowiło i wczoraj wieczorem było apogeum. dziś byłam u laryngologa i trochę jeszcze potrwa leczenie... do tego jeszcze była jedna rzecz, którą pierwotnie chcieliśmy pominąć, ale ostatecznie szala przeważyła.
no a przy tym wszystkim wygląda na to, że mam albo cykl bezowul., albo wszystko mi się opóźni, może przez te nerwy. no cóż, mam nadzieję, że w czerwcu będzie lepiej.
dzięki za wszystkie Wasze rady!!! :)
ja-dwisiu, nie dziwie ci sie, nie ma co kasy wydawac, jak s przeslanki, ze zabieg moze byc nieudany, a taka prawda, musisz byc na silach itp...najwyzej za miesiac...
moje @ bylo plamieniem niestety i teraz caly czas czekam, najgorzej, ze czerwiec na straty bo ja bede poza miejscem zamieszkania, patrz czyli w GDa, a maz w L., ciezko kombinowac i znalezc sily na to wszystko.
moje @ bylo plamieniem niestety i teraz caly czas czekam, najgorzej, ze czerwiec na straty bo ja bede poza miejscem zamieszkania, patrz czyli w GDa, a maz w L., ciezko kombinowac i znalezc sily na to wszystko.
dzieki Ja-dwisiu,
ja teraz skupiam sie bardziej, aby wrocilo u mnie wszystko do normy...
jezeli tak mozna nazwac...
a ja Tobie i Walerce, zycze z calego serca tych 2 kresech, wole poczekac, abyscie Wy zaszly najpierw, bo ja juz mam szkraba, wiec cisnienie mniejsze i wiekszy dystans tez mam, jak nie teraz, to pozniej hihi...
Agussek, daj znac jutro???
ja teraz skupiam sie bardziej, aby wrocilo u mnie wszystko do normy...
jezeli tak mozna nazwac...
a ja Tobie i Walerce, zycze z calego serca tych 2 kresech, wole poczekac, abyscie Wy zaszly najpierw, bo ja juz mam szkraba, wiec cisnienie mniejsze i wiekszy dystans tez mam, jak nie teraz, to pozniej hihi...
Agussek, daj znac jutro???
dzieki Iza
Jadwisia najwazniejsze ze ty i twoj maz maja sie czuc z ta decyzja. ja patrzac na to z perspektywy poronienia prawdopodobnie przez tarczyce teraz nie robilabym nic dopoki nie mialam tego uregulowanego. ale to moje podejscie spowodowane takimi a ie innymi doswiadczeniami. i tak trzymam kciuki za ciebie.
a propo iza nie musisz na nas czekac. ja sie bede bardzo cieszyc z twojej drugiej dzidzi
Jadwisia najwazniejsze ze ty i twoj maz maja sie czuc z ta decyzja. ja patrzac na to z perspektywy poronienia prawdopodobnie przez tarczyce teraz nie robilabym nic dopoki nie mialam tego uregulowanego. ale to moje podejscie spowodowane takimi a ie innymi doswiadczeniami. i tak trzymam kciuki za ciebie.
a propo iza nie musisz na nas czekac. ja sie bede bardzo cieszyc z twojej drugiej dzidzi